28.04.20, 13:05
O Grzesiu kłamczuchu i jego cioci
Julian Tuwim

- Wrzuciłeś, Grzesiu, list do skrzynki, jak prosiłam?
- List, proszę cioci? List? Wrzuciłem, ciociu miła!
- Nie kłamiesz, Grzesiu? Lepiej przyznaj się, kochanie!
- Jak ciocię kocham, proszę cioci, że nie kłamię!
- Oj, Grzesiu, kłamiesz! Lepiej powiedz po dobroci!
- Ja miałbym kłamać? Niemożliwe, proszę cioci!
- Wuj Leon czeka na ten list, więc daj mi słowo.
- No, słowo daję! I pamiętam szczegółowo:


List był do wuja Leona,
A skrzynka była czerwona,
A koperta… no, taka… tego…
Nic takiego nadzwyczajnego,
A na kopercie - nazwisko
I Łódź… i ta ulica z numerem,
I pamiętam wszystko:
Że znaczek był z Belwederem,
A jak wrzucałem list do skrzynki,
To przechodził tatuś Halinki,
I jeden oficer też wrzucał, Wysoki - wysoki,
Taki wysoki, że jak wrzucał, to kucał,
I jechała taksówka… i powóz…
I krowę prowadzili… i trąbił autobus,
I szły jakieś trzy dziewczynki,
Jak wrzucałem ten list do skrzynki…


Ciocia głową pokiwała,
Otworzyła szeroko oczy ze zdumienia:
- Oj, Grzesiu, Grzesiu!
Przecież ja ci wcale nie dałam
Żadnego listu do wrzucenia!…
Obserwuj wątek
    • wscieklyuklad Re: Prorok! 03.05.20, 11:20
      https://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/95601622_3065353450260958_7437280938733600768_o.jpg?_nc_cat=110&_nc_sid=110474&_nc_ohc=2asuvLkclUMAX_IkP1A&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&oh=9716380842d6cc7937ed93d0496ff90c&oe=5ED3F306

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka