wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 05.05.26, 09:39 www.facebook.com/reel/944200028250710 Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 05.05.26, 09:47 www.facebook.com/reel/2700222633688981 Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 05.05.26, 13:22 To już nawet do leczenia się nie kwalifikuje 🫣😱 - z okazji dnia Gwiezdnych Wojen, oficjalne konto Białego Domu wrzuciło poniższą grafikę Mandaloriana i Grogu. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 06.05.26, 16:53 www.facebook.com/reel/1235436935156036 Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 06.05.26, 17:00 Carney OSTRZEGA Trumpa na dzisiejszej konferencji prasowej............ Kanada właśnie wykonała historyczny krok. Premier Mark Carney ogłosił, że kraj osiągnął cel NATO, jakim jest 2% wydatków na obronę – lata przed planowanym terminem. Stało się to po ogromnych inwestycjach, z których ponad 60 miliardów dolarów wydano na obronę i bezpieczeństwo w ciągu zaledwie 10 miesięcy. Ale nie chodzi tu tylko o pieniądze. Chodzi o strategię. Przez dekady Kanada była w dużym stopniu zależna od Stanów Zjednoczonych w kwestii bezpieczeństwa. Teraz to się zmienia. Carney dąży do niezależności militarnej – rozwijając krajową produkcję broni, inwestując w zaawansowane technologie, takie jak sztuczna inteligencja i badania kwantowe, a nawet rozwijając własne zdolności Kanady w zakresie startów kosmicznych. Jednocześnie Kanada rozszerza globalne partnerstwa, podpisując umowy obronne na wielu kontynentach i wzmacniając więzi z Europą. Cel jest jasny: zmniejszyć zależność od pojedynczego kraju i zbudować bardziej samowystarczalny, globalnie połączony system obronny. Ta zmiana niesie ze sobą również przesłanie. W obliczu rosnącej niepewności co do przywództwa USA, Kanada wybiera stabilność poprzez niezależność. Ten moment może oznaczać punkt zwrotny – kiedy Kanada wyjdzie z cienia Ameryki i określi swoją własną rolę na arenie międzynarodowej. z neciszcza Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 06.05.26, 17:18 www.facebook.com/reel/1548677593489083 Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 08.05.26, 15:10 Trump i jego sześciotygodniowa „wycieczka” do Iranu. Trump opublikował grafikę, w której zestawia Afganistan, Irak, Wietnam, a nawet II wojnę światową i wojnę secesyjną ze swoją wojną z Iranem, którą nazywa „irańską wycieczką”. Dopisał do tego: „Przestudiujcie ten wykres”. Jakby z tych kilku słupków miała wynikać oczywista prawda o jego historycznej wielkości: tamte wojny ciągnęły się latami, a on załatwił swoją w sześć tygodni. Historia w wersji Trumpa mieści się w tabelce: wojna jako słupek, cierpienie jako wynik, prezydentura jako ranking wielkości. Swoją operację w Iranie nazywa „wycieczką” i każe ludziom studiować wykres, jakby właśnie zamknął w Excelu sens historii, wojny i własnej wielkości. W grafice nie ma wojny Rosji z Ukrainą. Tej, którą Trump miał zakończyć w 24 godziny, a która od pełnoskalowej rosyjskiej inwazji trwa już 1535. dzień. Trump pamięta te wojny, które pomagają mu wyglądać jak zbawca świata. O tych, które psują obrazek, woli milczeć. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 09.05.26, 09:23 😁Skompromitowany Trump został zapytany o polski postulat, by wycofani z Niemiec amerykańscy żołnierze trafili do Polski. „Polska by tego chciała”- przyznał podczas rozmowy z dziennikarzami przed wylotem na swoje pole golfowe w Wirginii. „Mamy świetne relacje z Polską, ja mam świetne relacje z prezydentem (Nawrockim). Pamiętacie, poparłem go, a on wygrał mimo że był daleko z tyłu. Jest wielkim fighterem i świetnym gościem, bardzo go lubię, więc to możliwe”- dodał. Dopytywany, czy to zrobi, Trump odparł, że „może” to zrobić. Może to zrobić dokładnie tak jak zakończył wojnę z Ukrainą? Jak pozbył się irańskich ajatollahów? Jak wybudował mur z Meksykiem? Jak wsadził do więzienia Hilary Clinton? Jak amerykańska gospodarka jest pierwsza na świecie? Jak zniknął na zawsze wirus covid? Kiedy świat zrozumie, że jego losem bawi się zaburzony, narcystyczny koleś z wieloma przewinieniami na koncie? I że jego sympatia to wstyd, a nie powód do dumy. Oj, Ameryko. Kompas Anny Saranieckiej Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 11.05.26, 16:00 www.facebook.com/reel/1366270701990882 Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 11.05.26, 16:01 🚨 SZOK! TOTALNA ZDRADA! Trump osobiście dał Ziobrze wizę – z czystej wściekłości za SAFE! 🔥😡 Donald Trump nie wytrzymał! Gdy zobaczył, jak miliardy złotych z unijnego programu SAFE (ponad 44 miliardy euro!!!) zamiast trafić do amerykańskich gigantów zbrojeniowych – płyną do POLSKICH firm... dostał szału! Zamiast karmić amerykański kompleks wojskowo-przemysłowy naszymi pieniędzmi – Polska będzie budować własną broń, modernizować czołgi, produkować amunicję i rakiety u siebie! Dla Trumpa to jak nóż w plecy. „Ameryka First” ponad wszystko! I co zrobił w przypływie furii? Osobiście zatwierdził wizę dla Ziobry – mimo że cały Departament Stanu, Rubio i ambasador USA w Polsce byli przeciw! Bo prawica to dla niego „swoi”. To nie jest dyplomacja. To osobista zemsta. Trump patrzy na Polskę i mówi: „Skoro nie chcecie pompować pieniędzy do moich firm – to ja Wam pokażę!” Ziobro lecący do USA jako „korespondent” Republiki? Dajcie spokój... To protekcja na najwyższym szczeblu. Protekcja przed polskimi prześladowaniami i jednocześnie szpilka w serce Tuska. Serce mi pęka, jak patrzę na to wszystko... Polska wreszcie ma szansę stanąć na własnych nogach w zbrojeniówce, a wielki sojusznik wbija nam nóż w plecy z zazdrości. Budźcie się, ludzie! 🇵🇱💔 Udostępnij ❗! Niech cały Facebook się zagotuje ! 💥 Jacek Fogiel # #TrumpZiobro #SAFE #ZdradaSojusznika #PolskaFirst Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 11.05.26, 18:05 Polonio amerykańska, deportowana przez Trumpa, uprzejmie prosimy o powiadomienie ICE o nielegalnym pobycie w USA pisowskiego przestępcy Ziobro. ‼‼‼‼‼ Z góry dziękujemy za obywatelską postawę. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 13.05.26, 10:12 TO JEST POLSKA! HAŃBA! 16-letni Artem z Ukrainy ma pękniętą czaszkę i zmasakrowaną twarz. Biło go 10 Polaków. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 13.05.26, 10:13 www.facebook.com/reel/2248995032506064 Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 13.05.26, 10:14 Tramp, po klęsce na Węgrzech stawia wszystko na pis Są momenty, kiedy kończą się polityczne gierki, a zaczyna sprawa fundamentalna. Właśnie w tym miejscu znalazł się dziś PiS. Każdy, kto choć raz wypełniał formularz ESTA, wie jedno. Wjazd do USA nie jest automatem. Zwłaszcza dla człowieka obciążonego gigantycznym politycznym bagażem, z zarzutami wiszącymi nad głową i nazwiskiem znanym na całym świecie. Jeśli Zbigniew Ziobro rzeczywiście dostał zgodę na wjazd do Stanów Zjednoczonych, to nie dlatego, że amerykański system nagle przestał działać. Ktoś tę zgodę wydeptał. Ktoś uruchomił polityczne kontakty. Ktoś załatwiał. I właśnie tu zaczyna się problem dużo większy niż sam Ziobro. Trump nie robi nic za darmo. Nigdy nie robił. Jeśli pomaga PiS, to dlatego, że widzi w tej partii narzędzie do własnej wojny z Unią Europejską. Po politycznej katastrofie Orbána został mu ostatni większy gracz w regionie gotowy prowadzić antyunijną krucjatę. PiS. Partia, która od lat buduje swoją politykę na konflikcie z europejskimi instytucjami i jednocześnie coraz mocniej uzależnia się od trumpowskiego układu politycznego. To już nie jest zwykły sojusz ideologiczny. To polityczny układ zależności. Europa dobrze odrobiła lekcję ostatnich lat. Niemcy, Francja, kraje skandynawskie, nawet Wielka Brytania po Brexicie wiedzą już, że Trump nie jest partnerem stabilnym. Wiedzą, że jego celem nie jest silny Zachód, tylko rozbita Europa złożona z małych, skłóconych państw, które można łatwo podporządkować gospodarczo i politycznie. Dlatego większość demokratycznego świata zaczęła traktować trumpowskie USA jak państwo podwyższonego ryzyka politycznego. Kanada zbliża się do UE. Brytyjczycy odbudowują relacje z Europą. Nawet konserwatywne rządy na Zachodzie trzymają Trumpa na dystans. Bo rozumieją jedno. Wchodzenie z nim w polityczne interesy kończy się utratą niezależności. I wtedy wchodzi PiS. Cały na biało. Gotowy zastawić polskie interesy za chwilowe wsparcie w krajowej wojnie politycznej. To jest właśnie istota problemu. PiS nie szuka dziś wsparcia dla Polski. PiS szuka wsparcia dla siebie. Dla własnej bezkarności. Dla własnego powrotu do władzy. Nawet jeśli ceną będzie polityczne zadłużenie wobec człowieka, który otwarcie marzy o osłabieniu Unii Europejskiej. Jak nazwać sytuację, w której polska partia polityczna buduje swoją strategię na wsparciu obcego mocarstwa zainteresowanego destabilizacją Europy? Jak nazwać sytuację, w której interes partyjny stawia się ponad interesem państwa? Historia już kiedyś znalazła dla tego słowo. Targowica. Można się spierać o Unię Europejską. O Zielony Ład. O euro. O kompetencje Brukseli. To jest normalna demokratyczna debata. Ale przekroczeniem granicy jest proszenie obcego mocarstwa o pomoc w przebudowie polskiej sceny politycznej. Przekroczeniem granicy jest uzależnianie przyszłości Polski od człowieka, który chce rozbić europejską wspólnotę. Bo nie oszukujmy się. Trump nie walczy o silną Polskę. Trump walczy o słabą Europę. A słaba Europa oznacza słabą Polskę. PiS doskonale wie, co robi. Wiedzą, że polityczne wsparcie z Waszyngtonu będzie miało swoją cenę. I są gotowi ją zapłacić. Problem w tym, że rachunek nie przyjdzie do siedziby PiS. Rachunek przyjdzie do wszystkich Polaków. Dlatego trzeba przestać owijać sprawy w dyplomatyczne formułki. Jeśli partia polityczna prowadzi zakulisowe interesy z obcym mocarstwem przeciw strategicznym interesom Polski i Europy, to nie jest już zwykły spór polityczny. To jest działanie przeciw polskiej racji stanu. I właśnie tak należy to nazywać. Piotrek Kaczyński Odpowiedz Link
dunajec1 Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 13.05.26, 11:25 Zibre stac bylo na zlota,zielona karte,a jak bylo stac to kupic to i stac bylo zaplacic zaprzewoz do usa. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 13.05.26, 16:31 Pomarańczowy Świr postawił na złego konia! Nawrocki jest nikim w Unii Europejskiej! Trump został w Europie sam jak palec. Wszyscy sojusznicy się od niego odwrócili, a on wścieka się jak dziecko, bo Viktor Orbán właśnie przegrał. Zamiast pogodzić się z rzeczywistością, Trump robi to, co umie najlepiej – szuka marionetki, którą da się pociągać za sznurki. I znalazł: Karola Nawrockiego. Wie, że to materiał łatwy do sterowania – intelektualnie uległy, gotowy do służby. Razem z Putinem marzą o tym samym: rozbiciu Unii Europejskiej i zasianiu chaosu. Trump nienawidzi silnej, zjednoczonej Europy, bo nie da się nią manipulować. Dlatego teraz będzie próbował przez Nawrockiego destabilizować UE od środka. Europa patrzy. I nie jest zachwycona. 🇪🇺 #Trump #Nawrocki #UE Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 13.05.26, 18:27 www.facebook.com/reel/2026058257987240 Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 14.05.26, 09:50 Trump w nocnych wpisach wezwał do aresztowania Baracka Obamy i Billa Clintona. Ale przynajmniej nocami z Piłsudskim nie gada. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 14.05.26, 09:51 Super sojusznik Trampistan przytulił przestępców. Co na to Polacy deportowani przez MAGA? Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 14.05.26, 10:03 Wyobraźcie sobie taką sytuację: Donald Trump w wywiadzie dla Fox News ogłasza, że poważnie rozważa wcielenie do USA niepodległego państwa Ameryki Południowej. 30 milionów mieszkańców. Największe potwierdzone zasoby ropy na świecie. Suwerenne państwo od 1811 roku. Brzmi jak żart z taniego kabaretu? Niestety, to wczorajsza wypowiedź prezydenta USA. Tego samego, który wcześniej rozważał wcielenie Kanady. Grenlandii. Strefy Gazy. Panamy. Tego samego dnia w Hadze pełniąca obowiązki prezydenta Wenezueli Delcy Rodríguez musiała tłumaczyć dziennikarzom — z mównicy Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości — że jej kraj „nie jest kolonią, tylko wolnym państwem". Rzeczniczka Białego Domu, zapytana o słowa szefa, odmówiła komentarza. Powiedziała tylko, że prezydent „słynie z tego, że nigdy nie akceptuje status quo". Otóż status quo, w którym Wenezuela jest niepodległym państwem, trzyma się akurat całkiem konsekwentnie. Od ponad dwóch stuleci. Ale to nie jest historia o Wenezueli. To jest historia o tym, jakie mocarstwo stoi dziś na czele wolnego świata. Tego samego, do którego prezydent Karol Nawrocki kilka dni temu zaproponował przeniesienie amerykańskich wojsk z Niemiec. Bez konsultacji z polskim rządem. Bez zająknięcia. Bez mrugnięcia okiem. Wczoraj Wenezuela, dziś Grenlandia, jutro może i Pomorze. Niech każdy wyciągnie z tego własne wnioski. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 15.05.26, 06:36 www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-nagly-zwrot-pentagonu-ws-polski-cnn-ujawnia-powody-decyzji-p,nId,8081981?fbclid=IwY2xjawRzgftleHRuA2FlbQIxMABicmlkETFNWDZWODB4STRyTXUzS0xMc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHjZQ0zpGe5Iua4HaXYiep752hj3n_-i7vug4IbtnFug21hgRDntVsh4SYCzt_aem_vG_tQlaFKQRsClfVlo-A_A Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 15.05.26, 09:07 Xi wyznaczył Trumpowi granicę. Tą granicą był Tajwan i Trump natychmiast się poddał. Xi Jinping zaczął rozmowy z Donaldem Trumpem od sprawy, którą Pekin traktuje jako nienaruszalną. Tajwan stał się pierwszą granicą tej wizyty. Według Reutersa Xi ostrzegł Trumpa, że złe rozegranie tej sprawy może zepchnąć relacje USA–Chiny w stronę konfliktu. Według „Washington Post” Trump nie odpowiedział bezpośrednio i przeszedł do kolejnego tematu. Dwa dni temu pisałem, że Trump leci do Chin po sukces, którego potrzebuje, a Xi może mu wystawić bardzo wysoki rachunek. Ta prognoza zaczęła się sprawdzać od pierwszych godzin wizyty. Chiny przyjęły Trumpa jak przywódcę wielkiego mocarstwa, ale rozmawiały z nim jak z politykiem, który bardziej potrzebuje efektu niż Pekin. Trump przywiózł do Chin dyplomację i amerykański biznes. Już na początku było widać, że Chiny są gotowe rozmawiać o interesach, ale nie pozwolą sobie narzucać warunków w sprawach, które uznają za własne. Xi od razu postawił Tajwan na stole, żeby pokazać, gdzie kończy się pole negocjacji. Delegacja Trumpa wyglądała jak lista amerykańskich potrzeb wobec Chin. Elon Musk, Tim Cook, szefowie Boeinga, Cargilla, Goldman Sachs, Qualcommu, Microna i Nvidii nie polecieli tam dla protokołu. Amerykańskie firmy potrzebują chińskiego rynku, zamówień, dostaw, zgód regulacyjnych i politycznego spokoju. Najważniejszy okazał się Jensen Huang z Nvidii. Reuters najpierw informował, że szefa Nvidii nie będzie w delegacji. Potem Huang wsiadł do Air Force One w ostatniej chwili, podczas postoju na Alasce. Teraz widać, dlaczego jego obecność była potrzebna. Reuters podał, że USA zatwierdziły sprzedaż chipów Nvidia H200 dla około dziesięciu chińskich firm, w tym Alibaby, Tencentu, ByteDance i JD. To są zaawansowane układy dla sztucznej inteligencji, które miały być jednym z narzędzi amerykańskiej przewagi technologicznej nad Chinami. Administracja Bidena i później Trump budowały politykę ograniczania dostępu Chin do takich chipów. Teraz ta blokada mięknie. Moim zdaniem logika wydarzeń jest prosta. Jeśli Trump chciał przyjechać do Pekinu po sukces, musiał przywieźć coś, co Chiny uznają za realną wartość. Najwyraźniej taką wartością były chipy Nvidii. Nie twierdzę, że Pekin oficjalnie postawił taki warunek. Twierdzę, że kolejność zdarzeń mówi bardzo dużo: szef Nvidii dosiada się do Air Force One w ostatniej chwili, a chwilę później najważniejszą konkretną informacją z wizyty staje się zgoda USA na H200 dla chińskich gigantów technologicznych. Trump może sprzedać to w USA jako transakcję: eksport, miejsca pracy, wpływy amerykańskich firm i „otwieranie Chin”. Dla Chin ważniejszy jest dostęp do chipów potrzebnych w wyścigu AI. Nawet jeśli dostawy jeszcze nie ruszyły, sama zgoda polityczna jest przełamaniem. Xi już w pierwszej dobie dostał dużo. Postawił Tajwan jako czerwoną linię. Zobaczył przy stole najważniejszych amerykańskich prezesów, którzy potrzebują Chin. Wprowadził do rozmowy chipy. Dostał obraz USA, które przyjeżdżają do Pekinu z ofertą, a nie tylko z żądaniami. Do tego dochodzi wcześniejszy wątek energetyczny. USA mówią o dominacji, a Chiny budują przewagę w mocy, OZE, przemyśle i technologiach. Ameryka oddaje w tym wyścigu za dużo pola, a potem musi nadrabiać politycznymi wizytami, kontraktami i ustępstwami. Pekin może liczyć, czekać i podnosić cenę. Moja wcześniejsza teza była prosta: Chiny pomogą Trumpowi tylko wtedy, gdy same zbiją na tym większy interes. Po pierwszych godzinach tej wizyty widzę dokładnie ten scenariusz. Trump może wrócić z Pekinu z obrazkami, deklaracjami i kontraktami. Xi zostaje z Tajwanem postawionym na stole, dostępem do chipów i kolejnym dowodem, że Ameryka coraz częściej przyjeżdża do Chin po zgodę na własny sukces. 🌐🇺🇸🇨🇳 A jak Wy to widzicie: Trump rzeczywiście coś w Pekinie wygrywa, czy tylko dostaje komunikat, który będzie mógł sprzedać w USA jako zwycięstwo? Czy zgoda na chipy Nvidii dla chińskich firm to interes, czy strategiczne ustępstwo wobec Pekinu? I kto dziś wygląda na mocarstwo, które dyktuje warunki: USA czy Chiny? 💬📊 Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 15.05.26, 09:18 Jacek Fogiel nestdrSopol.9g0g9103gg2a00igh78zg2o5f62i15293d8357000g 04h2u · 🚨 Trump właśnie dał Polsce w twarz. I to nie żart. Po podpisaniu przez rząd Tuska umowy SAFE (43,7 mld euro na niezależne dozbrojenie Polski) Donald Trump w ciągu kilku dni pokazał, co naprawdę o nas myśli. ✅ Osobiście zatwierdził azyl dla Zbigniewa Ziobry – człowieka ściganego w Polsce za nadużycia władzy i wyprowadzanie publicznych milionów. ✅ Jednocześnie odwołał wysłanie ponad 4000 amerykańskich żołnierzy z brygady „Black Jack” do Polski. Decyzja zapadła dosłownie po SAFE. To nie przypadek. To celowa, małostkowa zemsta. Trump nie chce silnej, suwerennej Polski, która sama decyduje o swoim bezpieczeństwie. Chce klienta – posłusznego, wdzięcznego i kupującego amerykańską broń po jego cenach. Program SAFE mu się nie podoba, bo to europejska niezależność, a nie wasal wobec USA. Dlatego chroni Ziobrę. Dlatego wycofuje żołnierzy akurat teraz. Dlatego robi na złość Tuskowi i wszystkim Polakom. To nie jest polityka sojusznicza. To gangsterska transakcja. „America First” w praktyce = „Polska ostatnia, jak nie tańczy, jak Trump zagra”. Kto jeszcze udaje, że tego nie widzi? Polska ma prawo być silna – nawet jeśli bardzo to Trumpa boli. #Trump #Polska #SAFE #Ziobro #NATO Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 15.05.26, 12:42 www.facebook.com/reel/1531054025209721 Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 15.05.26, 13:43 www.facebook.com/reel/2939503846252334 Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 15.05.26, 15:17 Trump wrócił z Chin z napompowanym ego. Xi został ze statusem mocarstwa numer jeden. Wizyta Trumpa w Chinach właśnie się zakończyła i wygląda dokładnie tak, jak zapowiadałem przed jego wylotem. Trump poleciał do Pekinu po sukces, którego potrzebował. Xi Jinping dał mu oprawę, jakiej Trump psychologicznie potrzebuje, a konkrety zostawił dla Chin. Najważniejsze wydarzyło się już na poziomie symboli. Trump sam nazwał ten szczyt spotkaniem „G-2”. Dla Pekinu to prezent większy niż niejeden kontrakt. Prezydent USA sam opisał relację z Chinami językiem dwóch najważniejszych mocarstw świata. „Washington Post” napisał po tej wizycie, że Chiny uzyskały obraz rozmowy z USA na równych prawach, czyli coś, o co Pekin zabiegał od lat. Reuters podsumował szczyt jeszcze brutalniej: Trump wyjechał z Pekinu z niewielką liczbą zwycięstw i wieloma ciepłymi słowami pod adresem Xi. Chińczycy nie robią takich rzeczy przypadkowo. Xi zabrał Trumpa do Zhongnanhai, zamkniętego kompleksu chińskich władz obok Zakazanego Miasta i placu Tiananmen. Pokazywał mu ogrody, historyczne drzewa mające 200, 300, 400, a nawet ponad 1000 lat i podkreślił, że zagraniczni przywódcy są tam przyjmowani bardzo rzadko. Wymienił przy tym Putina. Trudno uznać to za przypadkowy detal, skoro Trump od lat okazuje Putinowi szczególny podziw. Mary Trump, bratanica Donalda Trumpa i psycholożka kliniczna, w książce „Too Much and Never Enough” opisywała go jako człowieka emocjonalnie bardzo bliskiego dziecięcemu poziomowi reakcji: niezdolnego do dojrzewania, uczenia się, regulowania emocji i przyjmowania złożonych informacji. Simon & Schuster opisuje tę książkę jako psychologiczny portret Trumpa napisany przez jego jedyną bratanicę, wykształconą psycholożkę kliniczną. Mam wrażenie, że chińscy stratedzy potraktowali ten profil bardzo serio. Napompowali mu ego, dali mu poczucie wyjątkowości, pozwolili mu zachwycić się oprawą, a interesy załatwili po swojemu. Trump dostał atmosferę historycznego wydarzenia. Chiny dostały obraz świata, w którym prezydent USA musi przyjechać do Pekinu z amerykańskimi prezesami, jeśli chce cokolwiek załatwić. Przy Tajwanie Xi od razu wyznaczył granicę. Reuters pisał, że ostrzegł Trumpa, iż złe rozegranie Tajwanu może pchnąć relacje USA–Chiny w bardzo niebezpieczne miejsce. Trump nie powiedział mu wprost, że Chinom nie wolno ruszyć Tajwanu i że USA będą go bronić. Potem pojawiły się już tylko bezpieczne komunikaty, że polityka USA wobec Tajwanu się nie zmieniła. Przy stole Xi postawił sprawę jasno. Trump zmienił temat. Przy chipach nie widzę sukcesu Trumpa, tylko jego porażkę. Waszyngton zapowiada kolejne listy zakazów, ograniczeń i kontroli eksportu amerykańskich technologii, a równocześnie Chiny dostały od Trumpa polityczną zgodę na dostęp do najnowocześniejszych chipów Nvidii dla swoich firm. Nawet jeśli dostawy H200 jeszcze nie ruszyły i formalnie wciąż trwają spory o warunki, sam fakt, że amerykańska blokada zaczęła być przedmiotem targu podczas wizyty w Pekinie, jest dla Chin ogromnym zyskiem. Reuters pisał, że mimo obecności Jensena Huanga nie było realnego przełomu w dostawach, ale właśnie to kompromituje Trumpa: zrobił wielki spektakl z udziałem szefa Nvidii i nie wrócił z twardym zwycięstwem. Boeing też miał być sukcesem, a wyszedł komunikat słabszy od oczekiwań. Trump ogłosił, że Chiny kupią 200 samolotów. Reuters podał jednak, że wcześniej rynek spodziewał się pakietu około 500 maszyn, a akcje Boeinga spadły po tej informacji o ponad 4 procent. Jeżeli tak wygląda wielki deal, to giełda przeczytała go bez zachwytu. Cała wizyta bardzo szybko przestała być opowieścią o Trumpie, a stała się opowieścią o ludziach, których przywiózł. Jensen Huang, Elon Musk, Tim Cook i reszta amerykańskiego biznesu byli ważniejsi od politycznych frazesów prezydenta USA. Musk dodatkowo sam produkował obrazki i zachowania podkręcające medialne plotki oraz publiczne informacje o jego relacji z określonymi substancjami. Trump niby był główną postacią delegacji, ale konkret siedział obok niego: Nvidia, Tesla, Apple, Boeing, Qualcomm, Micron, Cargill. Trump przez lata sprowadzał politykę do transakcji i w Pekinie ta metoda obróciła się przeciwko niemu. Skoro polityka ma być dealem, to Xi potraktował go jak człowieka, który przyjechał z ofertą i klientami. Chiny nie musiały jechać do Waszyngtonu. To Trump musiał przylecieć do Pekinu. Do tego dochodzi Tajwan jako najważniejszy punkt ryzyka. Chiny coraz mocniej budują własną niezależność technologiczną, a jednocześnie wiedzą, że Tajwan pozostaje kluczowym elementem globalnego łańcucha półprzewodników. Pekin nie musiał mówić nic więcej. Wystarczyło przypomnieć, że w tej sprawie nie uznaje amerykańskiego prawa weta. Gdyby Chiny zdecydowały się na blokadę morską i powietrzną Tajwanu, świat dostałby potężny wstrząs technologiczny. Pekin przygotowuje się do takiego scenariusza od lat, a Zachód wciąż udaje, że samo powtarzanie formułek o stabilności w cieśninie wystarczy. Trump wraca z Chin z opowieścią o sukcesie. Xi zostaje z obrazem państwa, do którego przyjeżdża prezydent USA, jego biznesmeni i ich potrzeby. Trump napompował sobie ego. Chiny napompowały swój status. z neciszcza Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 15.05.26, 19:18 www.facebook.com/photo/?fbid=1452772443556370&set=a.640243231475966 Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 15.05.26, 19:49 wiadomosci.onet.pl/swiat/trump-jest-narzedziem-w-rekach-innych-znany-profesor-obnaza-bezradnosc-usa-chiny/8wtne2v?utm_campaign=onetwiadomosci-page-post&utm_content=article-fresh&utm_medium=social&utm_source=facebook&utm_term=cde-facebook-fresh-articles-daytime-3317&fbclid=IwY2xjawR0O-dleHRuA2FlbQIxMABicmlkETFNWDZWODB4STRyTXUzS0xMc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHv4rDfWLmJG8m_CjeNpd2NEPcJdckKCBb485-rPxp43vWUbpVjN0nOFFAbXo_aem_WIx2aZALbvC21VIWDGtSEQ Odpowiedz Link
dunajec1 Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 16.05.26, 09:32 Piekne te zdjecia jesli sa prawdziwe. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 16.05.26, 10:07 Trump chciał rzucić świat na kolana, a teraz sam pojechał do Pekinu na politycznych kolanach. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 16.05.26, 10:11 ‼️Znamy kulisy ostatnich decyzji Pentagonu. Dowódca amerykańskich sił lądowych mówi, że anulowano wysłanie brygady pancernej, bo otrzymał instrukcję redukcji sił. Generał Christopher LaNeve podkreślił, że w tej sytuacji ta decyzja o wstrzymaniu, wydawała się najbardziej sensowną. Słowa te padły w Izbie Reprezentantów podczas wysłuchania na temat budżetu US Army, gdy amerykańscy politycy zapytali o ostatnie decyzje Pentagonu. - My, szef dowództwa bojowego generał Grynkewich otrzymaliśmy instrukcje dotyczące redukcji sił. Współpracowałem z nimi, ściśle konsultując i uznaliśmy, że najbardziej sensowne byłoby, aby ta brygada nie wysyłała swoich sił na teatr działań - powiedział dowódca amerykańskich sił lądowych. - Będziemy nadal ściśle współpracować z generałem Grynkewichem i jego zespołem, aby zapewnić mu odpowiednie siły od nas - dodał. Ta odpowiedź jest dość zaskakująca, bo Polska nie była na liście redukcji obecności wojskowej. Kongresmen Partii Demokratycznej Joe Courtney @RepJoeCourtney wyraził natychmiast ogromne zdziwienie, wskazał, że Polska to sojusznik, który wydaje prawie 5 procent PKB na zbrojenie. - Nasi przeciwnicy zwracają na to uwagę i doceniam tę odpowiedź, ale szczerze mówiąc, nie sądzę, żeby to odpowiadało obecnej sytuacji w Europie. I szczerze mówiąc, nie tylko nasi przeciwnicy zwracają na to uwagę, ale także nasi sojusznicy. Polska (...), gdzie miały zostać rozmieszczone siły, jest sojusznikiem, który wydaje 4,8 proc. PKB na obronność - powiedział kongresmen. - Biorąc pod uwagę fakt, że administracja również odwołała lub wycofuje 5 tys. żołnierzy z Niemiec, przepraszam, ale uważam, że to okropny sygnał, bo nasi przeciwnicy i sojusznicy zwracają na to uwagę - dodał Courtne Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 17.05.26, 09:40 W szokującym pokazie słabości Donald Trump właśnie zasygnalizował Chinom, że zaangażowanie Ameryki w obronę Tajwanu jest w najlepszym razie chwiejne. Podczas rozmowy o Tajwanie z Seanem Hannitym, Trump narzekał: „Chiny to bardzo, bardzo potężny kraj. Tajwan to bardzo mała wyspa… Jesteśmy 9500 mil od niej. To dość wyraźny problem”. Następnie obwinił poprzednich prezydentów za „pozwolenie” Tajwanowi na rozwój przemysłu chipów, twierdząc, że „ukradli” go Ameryce. Wygłosił nawet wykład Tajwanowi, mówiąc, że „byliby bardzo mądrzy, gdyby trochę ochłonęli”. Co za bzdura, narzekać, że Tajpej jest daleko (mniej niż 8000 mil, a nie 9500), podczas gdy jest w środku wojny z krajem oddalonym o ponad 6000 mil. „To dość wyraźny problem”? Zamknij się, stary !! Nie łudźmy się, Trump rzuca kluczowego demokratycznego sojusznika pod autobus na rzecz komunistycznego dyktatora Xi, upokarzając w ten sposób Stany Zjednoczone przed całym światem. Przez dekady polityka USA była celowo niejednoznaczna w kwestii obrony Tajwanu, aby odstraszyć chińską agresję. Ale wątek amerykańskiej interwencji w obliczu ataku trzymał Chiny na dystans. Trump właśnie rozwalił tę niejednoznaczność na strzępy. Publicznie podkreślając, jak mały i odległy jest Tajwan, i mówiąc im, żeby „ochłonęli”, daje Pekinowi sygnał, że amerykańskie wsparcie jest słabe i warunkowe. Pamiętacie, jak Stany Zjednoczone walczyły o demokrację na całym świecie? My też. Tajwan to kwitnąca demokracja, licząca 23 miliony mieszkańców, która produkuje większość najnowocześniejszych półprzewodników na świecie. Chiny jasno dały do zrozumienia, że chcą go przejąć. Retoryka Trumpa nie zwiększa prawdopodobieństwa pokoju, lecz zwiększa prawdopodobieństwo chińskiej agresji, przekonując Xi Jinpinga, że Ameryka nie stanie w obronie swoich przyjaciół. Zamiast pokazywać siłę, Trump pokazuje słabość i egoizm transakcyjny. Postrzega Tajwan nie jako strategicznego partnera, ale jako konkurenta gospodarczego, który odebrał Amerykanom miejsca pracy. Jego polityka „Najpierw Ameryka” szybko przeradza się w politykę „Najpierw porzuć swoich sojuszników”. Tak się dzieje, gdy na czele amerykańskiej polityki zagranicznej staje człowiek, który patrzy na wszystko przez pryzmat transakcji nieruchomości i ma słabość do totalitarnych dyktatorów. Ameryka musi stanąć po stronie swoich demokratycznych sojuszników, a nie rzucać ich na pożarcie, by zadowolić rząd jednoosobowej władzy, który dławi prasę, prześladuje mniejszości, blokuje dostęp Kubusia Puchatka w Internecie (sprawdź!) i likwiduje polityków, którzy ośmielają się mu sprzeciwiać. Pytanie zatem, po jaką cholerę ten dureń poleciał do Chin? 🤮😱🤮 z neciszcza Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 17.05.26, 10:07 www.facebook.com/reel/2785758495113538 Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 17.05.26, 10:13 Bum!😅 Trump do dziś sądził, że Nawrocki jest Prezydentem 😍 Holandii! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 17.05.26, 10:22 wiadomosci.onet.pl/swiat/wnioski-z-podrozy-trumpa-do-chin-xi-nie-zmienil-zdania-w-sprawie-iranu-tajwanu-czy/pnwgnyl?utm_campaign=onetwiadomosci-page-post&utm_content=article-fresh&utm_medium=social&utm_source=facebook&utm_term=cde-facebook-fresh-articles-daytime-3317&fbclid=IwY2xjawR2WiJleHRuA2FlbQIxMABicmlkETFNWDZWODB4STRyTXUzS0xMc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHq9CtiFITsR0JMVf3UjZM_7E-bbQ8nGxJO9e5rbegxMbFp3Paot4XsvybXmR_aem_tFquThwl68somFhj6lwYBQ Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 17.05.26, 10:29 www.facebook.com/reel/1237668524913206 Trump: „Prezydent Xi powiedział, że Ameryka jest krajem w stanie upadku. A ja powiedziałem: »Masz rację«”. Czy Trump zapomniał, że on jest prezydentem USA już od 2 lat i to już druga kadencję, a większość na Kapitolu mają jego koledzy Republikanie? Żaden amerykański prezydent nie powinien nigdy tego mówić. Hańba. To wyjaśnia zauroczenie psyjacielem snusikiem! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 17.05.26, 10:32 Trump o Tajwanie: „Nie zależy mi na tym, żeby ktoś ogłaszał niepodległość. I wiecie, mamy niby podróżować 9,5 tysiąca mil, żeby walczyć w wojnie? Nie tego chcę.” Czy takich samych tłumaczeń stosowałby w kontekście Polski? Za daleko? „Sojusznik” od siedmiu boleści. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 17.05.26, 12:17 Kiedy jedno zdjęcie mówi więcej niż tysiąc słów.... I kiedy po jednej stronie stoi wielkie dziecko, bardzo przejęte własną zajebistością. A po drugiej - polityk, który w kilkanaście lat lewarował swój kraj z producenta szmelcu i gumek recepturek na światowe mocarstwo. Donald Trump był na wizycie w Chinach. I Xi Jinping owszem, dał mu się nacieszyć dziećmi wiwatującymi na jego cześć. Ale potem zaczął się trolling, i to konkretny. Przy kolacji Xi mówił o pułapce Tukidydesa. Polega ona na tym, że kiedy jedno mocarstwo rośnie w siłę, dotychczasowemu hegemonowi się to nie podoba. I że wtedy często dochodzi do wojen. Po pierwsze - trollingiem było samo mówienie przy Trumpie o Tukidydesie, bo zakładam, że jego wiedza o greckich filozofach jest na poziomie żartu, że był "Tales z Miletu i sedes z porcelitu". Tukidydes raczej nie zaprzątał do tej pory jego myśli. Po drugie - co ważniejsze - Xi nazwał w tym przemówieniu USA słabnącym mocarstwem. A to już jest konkretny afront i obraza. Człowiek inteligentny zareagował by natychmiast. Człowiek mniej inteligentny natomiast zareagował dzień później, pisząc w mediach społecznościowych, że....chodzilo o czasy rządów Bidena, bo teraz Ameryka rozkwita. Nie, nie chodziło o Bidena. Chodziło o dyplomatyczne powiedzenie, co Chiny myślą o USA. Kolejny afront to było pytanie wprost, czy jeśli Chiny zaatakują Tajwan, to USA będzie wspierać wyspę. Xi zapytał o to Trumpa. Tajwan od lat jest sojusznikiem USA. A prezydent USA na to pytanie nabrał wody w usta - i nie odpowiedział nic wprost. A potem zaczął pitolić amerykańskim dziennikarzom, że ten Tajwan to w sumie mała wyspa, przecież nie ma o co kruszyć kopii. Nie znaczy to, że Chiny zaraz po powrocie Trumpa do Waszyngtonu zaatakują Tajwan. Ale w Tajpej wiedzą dziś dobrze, że na USA pod rządami Trumpa nie bardzo mogą liczyć. Kolejny wieloletni sojusznik wystrychnięty na dudka. Nie załatwił Trump w Pekinie nic, nawet zwolnienia z więzienia w Hong Kingu Jimmy'ego Laia, wydawcy i współorganizatora protestów z 2020. To mógłby być gest dobrej woli - na spotkaniach na tak wysokim szczeblu podobne gesty są na porządku dziennym. Xi powiedział jednak, że "sprawa jest skomplikowana" ale de facto nie zwolnił Laia bo nie musiał. Nie musiał Trumpowi nic dawać, nie musiał w żaden sposób mu się podlizywać. Mieliśmy - jak na tym zdjęciu - dojrzałego polityka, który wie, co mówi, wie co robi i wie gdzie prowadzi swój kraj. I wielkie dziecko. Bardzo smutny widok, Ameryko i Zachodzie. Otototo, fucktycznie i susznie! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 18.05.26, 07:40 Mówiąc po „dalekowschodniemu”, Stany Zjednoczone straciły twarz. Ale nie dlatego, że ktoś tam krzyczał, trzaskał drzwiami albo publicznie upokorzył amerykańskiego „władcę”. Wręcz przeciwnie - wszystko odbyło się elegancko, były uśmiechy, pełen ceremoniał, dyplomatyczny teatr, wielkie słowa o stabilności i jeszcze większe o… deal’ach. Czyli dokładnie tak, jak trzeba, gdy chce się komuś coś zabrać, nie psując przy tym atmosfery „przy stole”… Trump poleciał do Pekinu po sukces, a wrócił z… opowieścią o sukcesie. Dla mnie to zasadnicza różnica, gdyż Chiny raczej nie potwierdzają słów pomarańczowego. Natomiast Biały Dom ogłosił, że Chiny kupią amerykańskie produkty rolne, 200 samolotów Boeinga, otworzą trochę rynek, porozmawiają o metalach ziem rzadkich i powołają kolejne rady, komitety oraz inne „dyplomatyczne pudełka”, do których można będzie włożyć problem, zamknąć wieczko i powiedzieć wyborcom: patrzcie - problemu brak, a wszystko działa… America first! Jest tylko mały problem, bo światowa prasa widzi to inaczej (te „złe media” oczywiście). Reuters napisał, że Trump wyjechał z Pekinu z niewieloma realnymi zdobyczami: bez przełomu w handlu, bez konkretnej pomocy Chin w sprawie Iranu, bez rozwiązania problemu metali ziem rzadkich… Za to z zamówieniami mniejszymi, niż oczekiwano. No i z ciepłymi słowami dla Xi, które w tej sytuacji brzmiały mniej jak dyplomacja supermocarstwa, a bardziej jak podziękowanie gościa, któremu pozwolono zabrać ze stołu okolicznościową serwetkę… Trzeba zrozumieć filozofię dalekowschodnią - Chiny nie wygrały jednym ruchem, bo one tak nie grają. Chiny nie muszą walić butem w stół, grozić, czy szantażować - one wygrywają przemyślaną grą i siłą spokoju. Najpierw ustawiły stół, potem zaprosiły gościa, następnie wskazały mu miejsce, a na końcu pozwolić mu ogłosić, że to on sam wybrał krzesło… Bardziej można to przyrównać do strategii szachowej, a wówczas faktycznie - na końcu będzie jeden ruch - szach mat. Najważniejsze w tej wizycie był jednak obraz upokorzenia gościa i to z uśmiechem dalekowschodniej przyjaźni. Mało istotne jest to co Trump „przywiózł”, bo zdaniem komentatorów, „zakupy wypadły wielce skromnie”. Ważniejsze jest raczej to, co zostawił - co jest gotów oddać. A właściwie - co dopuścił jako przedmiot targu… Tajwan… Nie, nie podpisano żadnego dokumentu, w którym US „wyrzekają” się Tajwanu. Nie było białej flagi, pieczęci, fanfar ani komunikatu: „sprzedane”! Geopolityka działa subtelniej - czasem wystarczy, że gwarancja bezpieczeństwa przestaje brzmieć jak zobowiązanie, a zostaje wystawiona na licytację - jako element negocjacji - kto da więcej…? I właśnie to się stało… Trump, pytany o pakiet broni dla Tajwanu wart 14 mld USD, nie powiedział jasno: tak, wspieramy sojusznika, bo stabilność w Cieśninie Tajwańskiej jest elementem bezpieczeństwa całego demokratycznego świata. Nie powiedział: Chiny nie będą decydować, czy demokratyczna wyspa ma prawo się bronić. Powiedział coś znacznie bardziej niebezpiecznego: że to zależy od… Chin. Że to jest jego „karta negocjacyjna”. Podczas lotu powrotnego stwierdził natomiast - parafrazując - że nie zamierza umierać za Taiwan… Karta negocjacyjna (?) Tak można mówić o cenie soi, cłach, samolotach, dostępie do rynku. Nie o państwie, społeczeństwie, demokracji i ludziach, którzy od dekad żyją pod groźbą inwazji mocarstwa uznającego ich za… „błąd historii” i swoją własność. Prezydent Tajwanu zareagował natychmiast. Napisał, że Tajwan nie zostanie poświęcony ani przehandlowany. I dobrze, że to zrobił, bo czasem trzeba przypominać rzeczy oczywiste. Zwłaszcza, gdy „oczywista oczywistość” zaczyna przeszkadzać w… interesach. W całej tej, raczej ponurej, historii, sam Trump ze swoim „chciałby-majestatem” nie jest istotny - on jest tylko „objawem”. Głośnym, pomarańczowym, narcystycznym, ale jednak tylko objawem. Ważne jest to, że świat coraz szybciej i bezrefleksyjnie wraca do logiki „wielkich stołów”, do których małe i średnie państwa nie są dopuszczane - nie są więc partnerami, nie członkami wspólnot, sygnatariuszami traktatów. One stają się daniem w menu, czasem przystawką lub kawałkiem tortu. A mówiąc wprost - przedmiotem handlu, zmienną w równaniu… …tu kawałek wpływów. Tam korytarz handlowy. Tu cieśnina. Tam minerały. Tu Ukraina, bo przeszkadza Rosji. Tam Tajwan, bo przeszkadza Chinom. Tu Europa, bo nadal wierzy, że sojusze są oparte na wartościach, ale stała się zbyt samodzielna, zbyt potężna, a przecież ktoś za wielką wodą liczy marże… I tak dochodzimy do sedna. Trump nie pojechał do Pekinu jak prezydent państwa, które po II wojnie światowej zbudowało zachodni porządek i bezpieczeństwo. On tam pojechał jako businessman, który chce przywieźć „deal”. Nieważne jaki. Ważne, by dało się go „sprzedać” w TV. Xi to rozumie i wie, że Trump potrzebuje obrazka, liczb, pochwał i komunikatu o zwycięstwie. Więc dał mu oprawę, fetę i słowa, ale i trochę zakupów. Dał też coś sprzedać… Ale nie oddał tego, co dla Chin najważniejsze: kontroli nad kierunkiem i przebiegiem gry… Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 18.05.26, 07:41 A kierunek jest jasny. Pekin chce, by relacje z US zostały opisane nowym językiem - jego językiem. Już nie jako „strategiczna konkurencja”, lecz „konstruktywna stabilność strategiczna”. Brzmi niewinnie, a nawet… rozsądnie. Kto nie chce stabilności? Kto nie chce konstruktywności? Kto nie chce, by dwa największe mocarstwa świata ze sobą rozmawiały i współpracowały? Dla dobra wspólnego… światowego. To jednak w ustach mocarstw może być dalekowschodnim i eleganckim określeniem zasady: ja nie pytam, co robisz na swoim podwórku, ty nie pytaj, co ja robię na swoim… Tylko że Tajwan nie jest chińskim podwórkiem, Ukraina nie jest rosyjskim podwórkiem, Europa nie jest amerykańskim podwórkiem, zaś świat nie jest tortem, który dwóch starszych panów może sobie pokroić wg własnego „widzę misie!”… bo akurat mają ostre noże i dobre samopoczucie… To jest właśnie najgroźniejsze przesłanie tej wizyty. Nie to, że Trump niczego nie przywiózł. Nie to, że Xi wyglądał pewniej. Nie nawet to, że Chiny po raz kolejny pokazały, iż mają czas, cierpliwość i długą strategię, podczas gdy Trump ma cykl wyborczy, sondaże i potrzebę natychmiastowego triumfu. Najgroźniejsze jest to, że język demokracji został wyparty przez język transakcji… Przypomnę, że jeszcze niedawno cały demokratyczny Zachód mówił o prawach człowieka, samostanowieniu, nienaruszalności granic, sojuszach, zobowiązaniach i wspólnocie wartości. Był wspólny punkt odniesienia. Była świeczka, która może nie świeciła mocno, ale przypominała, że ciemność nie jest normą… Dziś? Ta świeczka gaśnie. To nie Xi ją zdmuchnął - zrobił to Trump… On widzi tylko cenę i zysk. Dla niego bezpieczeństwo demokratycznej wyspy można opisać językiem korzyści, kosztu, okazji, negocjacji. Przy takim podejściu demokracja nie umiera od razu - najpierw staje się niewygodna, potem… zbyt droga. Na końcu zbyt odległa - jakieś „9,5 tysiąca mil stąd”, jak stwierdził… A on sam skwitował krótko: po co mamy się tym zajmować? To samo pytanie słyszeliśmy już wiele razy w historii… Po co umierać za Gdańsk? Po co ryzykować za Kijów? Po co drażnić Moskwę? Po co prowokować Pekin? Po co bronić zasad, skoro można zrobić deal’a? Po co mówić o wolności, skoro soja sama się nie sprzeda, Boeing sam się nie kupi, a metale ziem rzadkich same się nie odblokują? No właśnie. Po co? Może po to, żebyśmy nie żyli w świecie, w którym o naszym losie rozmawiać będą inni bez naszego udziału - nic o nas bez nas! Mam wrażenie, że straciliśmy kolejny plasterek złudzeń, że porządek świata nadal opiera się na zasadach, a nie na sile, strachu i cenie, jaką można wynegocjować za cudzą wolność… Przestańmy patrzeć z nadzieją za ocean. Jeśli nie chcemy być porcją tortu na cudzym talerzu, musimy wreszcie zrozumieć, że Europa nie jest deserem w amerykańskim, czy chińskim menu. Patrzmy na naszych europejskich sojuszników, bo zostaliśmy sami… Ale my mamy własny stół i jak trzeba… całkiem ostre „noże”. Nie by kroić świat, a by się bronić przed potencjalną agresją i… się obronić. www.reuters.com/.../trump-xi-set-second-day.../ Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 18.05.26, 09:41 ZDRADA DZIEJE SIĘ NA NASZYCH OCZACH, a to nie jest przyjaciel Polski i Polaków "Zdradzili tych w Afganistanie, którzy im zaufali. Zdradzili Ukrainę, wycofując wsparcie, mimo że gwarantowali nietykalność jej granic. Zdradzili Danię, swojego wieloletniego sojusznika, żądając od nich Grenlandii. Zdradzili Tajwan, nazywając go „małą i odległą wyspą” podczas wizyty w Chinach, co zwiększyło ryzyko chińskiego ataku. Teraz wycofują swoje wojska z Rumunii i Polski, pozostawiając Europę Wschodnią samą sobie. Poradzimy sobie sami, ponieważ od wieków wiemy jedno: jeśli chcesz na czymś polegać, polegaj na sobie. Ale te zdrady na zawsze pozbawia Stany Zjednoczone roli supermocarstwa. Jakie supermocarstwo nie dotrzymuje słowa? W naszej części świata musi powstać nowe supermocarstwo, które zajmie miejsce Ameryki: EUROPA" Roman Giertych Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 18.05.26, 11:35 www.facebook.com/reel/1642656003549459 Donald Trump actually holds the record for the most untruths ever spoken. Documented in a study from Harvard University during his first term. Then he told over 34,000 lies in a period of 3 years, shattering the world record, legends and even people we read about in books. Just like the boy who cried wolf, now nobody believes anything he says, except for the ones suffering from the brain washing. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 18.05.26, 19:20 wiadomosci.onet.pl/swiat/usa-debatuja-nad-stanem-zdrowia-donalda-trumpa-lekarze-zadaja-badan/mfvdww3?utm_campaign=onetwiadomosci-page-post&utm_content=article-fresh&utm_medium=social&utm_source=facebook&utm_term=cde-facebook-fresh-articles-daytime-3317&fbclid=IwY2xjawR4KadleHRuA2FlbQIxMABicmlkETFNWDZWODB4STRyTXUzS0xMc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHky_EButNlOwHyS-x85KphyexkNvQJt-mXYk8CYomK3367rRuv1bxB_BZFM4_aem_gtdpq5bzX2UaPEGg6C55dA Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 18.05.26, 19:22 www.facebook.com/reel/990136996730808 Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 18.05.26, 19:45 "Mamy pokonać 9,5 tysiąca mil, żeby walczyć w wojnie, bo ktoś szuka niepodległości? Nie chcę tego." --- Skoro Trump mówi tak o Tajwanie, kraju, który dzięki produkcji półprzewodników jest kluczowy dla gospodarki USA, to co w takim razie myśli o Polsce? Szczerze? Nic. Poland, Holland, Pakistan, Afganistan - jaka to dla niego różnica. Chyba, że na osobistym koncie. Czy Trump w ogóle wie, gdzie leży Polska? Trump sprzeda Polskę za paczkę gwoździ i za poklepanie i uśmiech Putina. Jeśli dziś ktoś wierzy w to, że USA są sojusznikiem militarnym Polski i wesprą Polskę w razie potrzeby (poza traktowaniem jako rynek zbytu), jest kompletnym ignorantem, oderwanym od rzeczywistości. Dziś USA nie są sojusznikiem Polski. Kilka dni temu Trump powiedział też, co myśli o Amerykanach, to znaczy, że w ogóle o nich nie myśli, wiec o czym mowa. A może jednak ma szacunek do Polski, bo matka Jezusa była przecież Polką. Pochodziła z Częstochowy. Podobno. Daniel Kamiński Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 18.05.26, 19:52 Po zakończeniu wizyty Trumpa, podczas wchodzenia na pokład prezydenckiego samolotu, by opuścić Chiny, cała amerykańska delegacja wyrzuciła wszystkie prezenty otrzymane od chińskiej strony do dużego kosza na śmieci, w tym: upominki, odznaki, przypinki, pamiątki i telefony komórkowe, mówiąc: "Nie wolno wnosić na pokład niczego, co pochodzi z Chin!" Korespondenci Białego Domu potwierdzili, że odbyło się to na ścisłe polecenie amerykańskich służb bezpieczeństwa, a powodem była obawa, że Chiny mogą umieścić w prezentach urządzenia do monitorowania, szpiegowania i śledzenia, które dostałyby się na pokład samolotu prezydenckiego i do Stanów Zjednoczonych. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 19.05.26, 14:23 www.facebook.com/reel/1550513286467510 Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 19.05.26, 15:12 www.facebook.com/reel/1307266878170389 Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 19.05.26, 15:28 wiadomosci.onet.pl/swiat/mlodzi-konserwatysci-maja-dosc-trump-moze-ich-stracic-ogromna-frustracja/6he3402?utm_campaign=onetwiadomosci-page-post&utm_content=article-fresh&utm_medium=social&utm_source=facebook&utm_term=cde-facebook-fresh-articles-daytime-3317&fbclid=IwY2xjawR5RNRleHRuA2FlbQIxMABicmlkETFNWDZWODB4STRyTXUzS0xMc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHjApwqQeytrrAZLaLFivtUhUmyIAJoK1vENYNQa7gDi3JIoRp9JF7Da48mCc_aem_9ZsiEoWAsbAh2rXE362JtQ Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 19.05.26, 16:20 www.facebook.com/reel/3177796572400500 Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 19.05.26, 16:26 www.facebook.com/reel/873599742059124 Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 19.05.26, 17:02 crowdmedia.pl/lekarze-widza-ze-z-trumpem-coraz-gorzej-chca-go-pilnie-zbadac-a-to-nie-wszystko-urojenia-i-megalomania/?fbclid=IwY2xjawR5Ws1leHRuA2FlbQIxMQBzcnRjBmFwcF9pZBAyMjIwMzkxNzg4MjAwODkyAAEeNPWi7du1gNNoeAqfnwab9uRJXsKRU9DghVMr6p5iqpZHR0sK7e_N5m1_RZA_aem_BxTLnxhfusXBWHLZtBSm7Q Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 19.05.26, 17:05 Dlaczego⁉️ USA ZAKWALIFIKOWAŁY SPRAWĘ WIZY ZIOBRY JAKO BEZPIECZEŃSTWO NARODOWE??? 🇺🇸 Reuters sam przyznaje: to wyjątkowo nietypowa sytuacja – Amerykanie dali wizę człowiekowi z ciężkimi zarzutami kryminalnymi („highly unusual for US to grant visa to wanted foreign politician”). Ziobro nadzorował zakup i użycie Pegasusa NSO Group. Znał decyzje, finansowanie i operacyjne detale. NSO to firma z korzeniami w izraelskim Unit 8200, a od października 2025 kontrolę mają amerykańscy inwestorzy. Ci inwestorzy to m.in. David Friedman — były ambasador USA w Izraelu i osobisty prawnik Donalda Trumpa. Woleli mieć go pod kontrolą w USA niż w polskim areszcie? Pamiętajmy że w USA nic nie jest za darmo‼️ Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 19.05.26, 17:09 Jacek Fogiel · 🚨 JAWNY SKANDAL DYPLOMATYCZNY 🇵🇱🇺🇸 Ambasador USA Tom Rose zdradził sojusznika prosto w twarz! Rose patrzył Sikorskiemu w oczy i kłamał: „USA nie da schronienia Ziobrze”. A za plecami pobiegł do Christophera Landau (zastępca sekretarza stanu USA ) i załatwił ekspresową wizę jako „zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego USA”. To nie jest dyplomacja. To klasyczna zdrada zaufania sojusznika. Jawne naruszenie art. 41 Konwencji Wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych. Tom Rose i Christopher Landau powinni dostać zakaz wjazdu do Polski. Natychmiast. Persona non grata dla obu. Koniec kłamstw, koniec protekcjonalnego traktowania Polski jak waszego podwórka. Czas na oficjalną notę dyplomatyczną, wezwanie ambasadora na dywanik i żądanie ekstradycji Ziobry. Dość tej farsy! Trump i jego ekipa chronią człowieka ściganego za Pegasus, korupcję i demolkę państwa prawa, a nam wciskają kit o „demokracji”. Polska nie jest waszą kolonią❗ Konsekwencje muszą być❗ Udostępnij, jeśli masz dość tej hipokryzji❗ Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 19.05.26, 17:16 www.newsweek.pl/swiat/usa-zaatakuja-kube-donald-trump-planowal-to-jeszcze-przed-wenezuela/973dstc?utm_campaign=newsweekpolska-page-post&utm_content=article-fresh&utm_medium=social&utm_source=facebook&utm_term=cde-facebook-fresh-articles-weekday-5254&fbclid=IwY2xjawR5XihleHRuA2FlbQIxMABicmlkETFNWDZWODB4STRyTXUzS0xMc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHuk9znJUDfVlc-3_b66cF3wFt_ylIpbzo1w2Pc3cwGpRISV3NyyrzItE2tP2_aem_ro_9Hq9f6FzljQAg4cclOw Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 19.05.26, 17:44 Ameryka popełnia, rozłożone w czasie, samobójstwo supermocarstwa… Timothy Snyder nazwał politykę Trumpa „superpower suicide”, czyli „samobójstwem supermocarstwa”. Zgadzam się z tą diagnozą, bo od miesięcy piszę o tym samym: Ameryka niszczy własne przewagi szybciej, niż jej przeciwnicy mogliby je odebrać z zewnątrz. Timothy Snyder, amerykański historyk, badacz totalitaryzmów, Europy Środkowo-Wschodniej i autor książek o kryzysie demokracji, w tekście dla Project Syndicate opisał państwo, które nadal ma armię, dolara, technologie, uniwersytety, sojusze, kulturę i przewagę innowacyjną, ale zaczyna używać własnej siły przeciwko sobie. Snyder pisze o wojnie Trumpa z Iranem jako objawie głębszej choroby. Zgadzam się z jego tokiem rozumowania. Ameryka coraz częściej myli strategię z gestem, politykę zagraniczną z widowiskiem dla własnych wyborców, a interes kraju z interesem lidera i jego zaplecza. Trump nie wymyślił wszystkich amerykańskich chorób. Przyspieszył je, zalegalizował językowo i zamienił w metodę rządzenia. Przed nim były nierówności, oligarchizacja, wojny bez jasnego celu, gniew klasy średniej, uzależnienie polityki od pieniędzy i mediów oraz spadek zaufania do instytucji. Trump połączył to w model władzy, w którym państwo służy lojalności, zemście, emocjom i interesom najbliższego kręgu. Chiny traktują państwo jak narzędzie długiego marszu technologicznego, przemysłowego i energetycznego. Ameryka coraz częściej traktuje państwo jak scenę, łup, fundusz nagród albo narzędzie wewnętrznej wojny. Przewagę buduje ten, kto latami finansuje infrastrukturę, energię, przemysł, naukę i technologie. W sprawie Tajwanu ten problem staje się szczególnie groźny. Przewagę USA nad Chinami trzeba stale odnawiać okrętami, półprzewodnikami, logistyką, cyberbezpieczeństwem, energetyką, sojuszami i wiarygodnością prezydenta. Jeżeli Ameryka sama podkopuje zaufanie do swoich zobowiązań, Chiny mogą czekać, aż kolejne państwa zaczną wątpić, czy Waszyngton jeszcze wie, czego chce. Snyder trafnie łączy politykę zagraniczną z kondycją demokracji. Supermocarstwo słabnie, gdy jego elity przestają odróżniać interes państwa od interesu frakcji, lidera i najbogatszych. Armia nadal wygląda potężnie, giełdy pokazują wyniki, wielkie firmy rosną, a prezydent mówi o sile. Pod spodem znika zdolność państwa do rozumnego działania. Ameryka przez dekady była dla świata obietnicą: czasem brutalną, hipokrytyczną i niespójną, ale jednak obietnicą, że demokracja, nauka, wolność słowa, uniwersytety, przedsiębiorczość i sojusze mogą stworzyć potęgę większą niż autorytarny rozkaz. Dziś sama podważa ten mit, pokazując światu, że największe państwo Zachodu można zamienić w pole walki plemion, miliarderów, mediów, spisków i prywatnych lojalności. Piszę to bez antyamerykańskiej satysfakcji. Świat bez silnej, demokratycznej i przewidywalnej Ameryki będzie dla nas znacznie gorszy. Europa nie jest gotowa wypełnić tej luki. Polska nie może udawać, że osłabienie USA to egzotyczny temat z drugiej półkuli. Nasze bezpieczeństwo, Ukraina, NATO, odstraszanie Rosji i równowaga wobec Chin zależą od tego, czy Ameryka nadal będzie państwem zdolnym do strategicznego działania. Dlatego pojęcie Snydera jest celne. „Samobójstwo supermocarstwa” opisuje proces widoczny już bez lupy. Ameryka może sama roztrwonić przewagę w wojnach bez sensu, polityce bez strategii, konfliktach wewnętrznych bez końca i rządach ludzi, którzy mylą państwo z własnym folwarkiem. Stany Zjednoczone wciąż mają naukowców, firmy, kapitał, kulturę, armię, sojusze i zdolność regeneracji. Żadna z tych przewag nie działa automatycznie. Potęga wymaga państwa, które rozumie własny interes. Zgadzam się ze Snyderem. Chiny są silne, bo konsekwentnie budują swoją pozycję. Ameryka traci świat, bo zachowuje się tak, jakby własna przewaga była niezniszczalna. Żadna przewaga nie przeżyje długo państwa, które zaczyna traktować samozniszczenie jak politykę siły Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 20.05.26, 07:37 Biały Dom zawarł z Departamentem Sprawiedliwości ugodę, na mocy której amerykański urząd skarbowy (IRS) ma zakaz prowadzenia audytów zeznań podatkowych Donalda Trumpa, członków jego rodziny i Trump Organization. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 20.05.26, 08:26 rump chce i zaproponował aby Rosja i Chiny razem z nim zadziałały przeciwko Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu. Jak stwierdził Trump interesy Moskwy, Pekinu i Waszyngtonu w tej sprawie są zbieżne. I co wy chcecie od tego Trumpa, co mamy sie po nim spodziewać, jak w jego interesie jest nie przestrzeganie prawa. Przypominam, że Trybunał wydał nakaz aresztowania Putina za zbrodnie w Ukrainie, oraz aresztowania premiera Izraela Benjamina Netanjahu oraz byłego ministra obrony Joawa Galanta za zbrodnie w Gazie. Izrael do tej pory morduje ludność cywilną w Gazie, blokuje transporty humanitarne i żywności. Dalej giną dzieci z głodu. Zatrzymują statki z pomocą i wtrącają do więzień wolontariuszy. Ostatnio Polaka, Propozycja Trumpa na pewno będzie przyjęta z otwartymi rękami przez Putina. Jako to przyjaciele, tak samo psychicznie chorzy i tak samo przestępcy. Więc co się dziwić, że ameryka stała się azylem dla taki przestępców jak to zero, skoro broni się takich bandytów jak Putin czy Netanjahu. Odpowiedz Link
dunajec1 Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 20.05.26, 09:06 "Ja jestem pierwszy ostatni". Szlag by go trafil i to szybko. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 22.05.26, 05:35 PILNE: BRAVO! Oburzeni funkcjonariusze policji Kapitolu pozywają Trumpa w sprawie 1,8 miliarda dolarów funduszu korupcyjnego dla powstańców. Mężczyźni, którzy krwawili i cierpieli broniąc amerykańskiej demokracji 6 stycznia, muszą teraz pozwać prezydenta, aby uniemożliwić mu wypisywanie czeków na rzecz osób, które ich zaatakowały. Były funkcjonariusz policji Kapitolu Harry Dunn i funkcjonariusz policji metropolitalnej Daniel Hodges – obaj zeznający przed Kongresem na temat przemocy, której byli świadkami i której doświadczyli tego dnia – złożyli w środę pozew, aby zablokować 1,776 miliarda dolarów „Funduszu Antyuzbrojeniowego” Trumpa, nazywając go dokładnie tym, czym jest: „funduszem korupcyjnym mającym na celu finansowanie powstańców i grup paramilitarnych, które dopuszczają się przemocy w jego imieniu”. Niech to do was dotrze. Funkcjonariusze, którzy zostali pobici kijami baseballowymi, masztami flagowymi i metalowymi rurami. Funkcjonariusze, którzy widzieli, jak ich koledzy tracą przytomność. Funkcjonariusze, którzy bronili Kapitolu Stanów Zjednoczonych, gdy członkowie Kongresu ukrywali się pod biurkami – ci funkcjonariusze stanęli teraz przed sądem federalnym, próbując powstrzymać własny rząd przed nagrodzeniem tłumu, który omal ich nie zabił. W pozwie oskarżeni zostali Trump, pełniący obowiązki prokuratora generalnego Todd Blanche – były osobisty obrońca Trumpa w sprawach karnych – oraz sekretarz skarbu Scott Bessent. W pozwie argumentuje się, że administracja utworzyła fundusz bez zgody Kongresu, całkowicie przekraczając jego ustawowe uprawnienia. Kongres kontroluje jego środki. Podpisanie przez Todda Blanche jednostronicowego dokumentu nie zmienia tej sytuacji. „Chociaż Trump i jego kolesie skrywali przeznaczenie funduszu” – czytamy w pozwie – „doniesienia nie pozostawiają wątpliwości, że zostanie on wykorzystany między innymi na wypłacenie odszkodowań prawie 1600 osobom oskarżonym o atak na Kapitol 6 stycznia” – wszystkim, których Trump ułaskawił pierwszego dnia po powrocie do urzędu. Tego dnia rannych zostało ponad 150 funkcjonariuszy. Niektórzy zostali pobici do nieprzytomności. Jeden z nich został zmiażdżony przez metalową barierę, gdy tłum ruszył naprzód. Trump nazwał tych napastników „zakładnikami” i „patriotami” i ułaskawił każdego z nich. Teraz chce im zapłacić z waszych podatków. Administracja nazywa fundusz lekarstwem na „walkę prawną”. Dunn i Hodges nazywają go po imieniu: skorumpowanym planem nagradzania powstańców, którzy omal nie doprowadzili do obalenia demokracji w naszym kraju. Ci funkcjonariusze nie uciekli. Utrzymali linię frontu. Teraz trzymają ją ponownie – tym razem w sądzie. z neciszcza Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 22.05.26, 08:05 www.newsweek.pl/swiat/trump-robi-czystki-republikanie-sie-buntuja-prezydent-moze-miec-klopoty/c3jkfy4?utm_campaign=newsweekpolska-page-post&utm_content=article-fresh&utm_medium=social&utm_source=facebook&utm_term=cde-facebook-fresh-articles-weekday-5254&fbclid=IwY2xjawR80YpleHRuA2FlbQIxMABicmlkETFNWDZWODB4STRyTXUzS0xMc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHqe0lEGEzFWcsHL7jnxQsQFWHUTFwwKeZfAbBW7-bz8PR1lN6xLFnSVXtb9d_aem_fS2U-r1lJO2AxugDUoPocg Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 22.05.26, 09:36 Trump został zmuszony do odwrotu przez własnych republikanów. Teraz udaje, że to prezent dla Nawrockiego... Donald Trump napisał właśnie: „W związku z udanymi wyborami obecnego prezydenta Polski, Karola Nawrockiego, którego z dumą poparłem, oraz naszą relacją z nim, mam przyjemność ogłosić, że Stany Zjednoczone wyślą do Polski dodatkowych 5 000 żołnierzy. Dziękuję za uwagę w tej sprawie! Prezydent DONALD J. TRUMP”. Zabawne jest w tym właściwie wszystko. Najpierw jego administracja ograniczyła rotację amerykańskich żołnierzy do Polski. Według doniesień decyzję oprotestowali politycy w USA, także republikańscy kongresmeni, bo trudno było ją obronić strategicznie i politycznie. Polska jest wschodnią flanką NATO, graniczy z wojną, a każdy sygnał zmniejszenia amerykańskiej obecności wojskowej jest natychmiast czytany w Moskwie. Trump został więc przyciśnięty również przez własne zaplecze. I teraz, zamiast przyznać, że wycofuje się z błędnej decyzji, próbuje sprzedać to jako swój osobisty gest wobec Polski. A dokładniej: jako efekt rzekomo świetnych relacji z Karolem Nawrockim. Tylko gdzie były te relacje, gdy kontyngent został zatrzymany w drodze do Polski? Gdzie były konsultacje z Polską? Gdzie był Nawrocki w tej decyzji? Nigdzie. Wtedy Trump nie potrzebował ani Polski, ani Nawrockiego, ani żadnych „dobrych relacji”. Potrzebuje ich dopiero teraz, gdy trzeba przerobić polityczny odwrót na własny sukces. Do tego dochodzi ten dziwny język wpisu: „obecny prezydent Polski”, „udane wybory”, ton, jakby Trump nie bardzo wiedział, kiedy Nawrocki został wybrany i w jakim momencie politycznym się znajduje. Powstaje typowy dla niego miks chaosu, narcystycznego ego i przymusu przedstawiania cudzych nacisków jako własnych genialnych decyzji. Najpierw tworzy problem. Potem inni zmuszają go do korekty. Na końcu ogłasza, że właśnie zrobił Polsce prezent. PS. Najbardziej współczuję tym żołnierzom, którzy podobno płynęli do Polski statkiem. Swoją drogą ciekawe, kto uznał, że w sytuacji wojny za naszą granicą najlepszym formatem rotacji będzie najdłuższa możliwa podróż przez morze. Kilka dni temu ich cofnięto, teraz po wpisie Trumpa pewnie zarzucili kotwicę gdzieś na środku oceanu i czekają, aż ktoś w Pentagonie sprawdzi, czy to już decyzja prezydenta, czy tylko kolejny odcinek reality show na portalu społecznościowym... Jeśli przyjdzie potwierdzenie, znowu ruszą w stronę Polski. Do następnego wpisu Trumpa, po którym kapitan będzie musiał zapytać: „panowie, płyniemy dalej, wracamy, czy czekamy na sprostowanie? Otototo, fucktycznie i susznie! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 22.05.26, 09:46 BIAŁY DOM W OGNIU KRYTYKI – TAKIEGO WYNIKU NIKT SIĘ NIE SPODZIEWAŁ! Najnowszy prestiżowy raport opublikowany przez „The Economist” wywołał potężne trzęsienie ziemi w amerykańskiej polityce. Obywatele wystawili obecnemu prezydentowi porażającą ocenę, a wskaźniki poparcia drastycznie zbliżyły się do niebezpiecznej granicy. Powód tak gigantycznego buntu Amerykanów oraz to, co zarzucają głowie państwa nawet jego właśni zwolennicy, zaskoczył największych ekspertów sceny politycznej. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 22.05.26, 09:49 Dlaczego Donald Trump jest wciąż bożyszczem dla PiS i Konfederacji? Dużo się wydarzyło od czasu gdy 6 listopada 2024 posłowie PiS i Konfederacji skandowali w polskim Sejmie „Donald Trump, Donald Trump” a nadal wydaje się, że uwielbienie dla amerykańskiego prezydenta w tym skandującym gronie pozostaje niezachwiane. Nic nie rusza wielbicieli człowieka, który wprawdzie przysypia podczas poważnych publicznych spotkań, ale nadal trzęsie całym światem. Nie rusza ich wszczęcie wojny z Iranem bez żadnego strategicznego planu. Nawet nie rusza ich decyzja o wstrzymaniu rotacji wojsk USA stacjonujących w Polsce, co de facto oznacza wycofanie z Polski kilku tysięcy żołnierzy. Nie rusza ich oczywiście fakt wsparcia udzielonego przez administrację Trumpa przestępcy zbiegłemu z Polski, który był niedawno ministrem sprawiedliwości. Może powodem uwielbienia jest niezwykły talent Trumpa do czerpania niewyobrażalnych korzyści finansowych z pełnionego przez siebie urzędu, przy jednoczesnym sprytnym zapewnianiu sobie i swojej rodzinie pełnej bezkarności? W języku potocznym mówimy „złodziejstwo”, w języku ekonomistów określa się jego działania biznesowe jako „insider trading”, czyli wykorzystywanie poufnej wiedzy do bardzo korzystnego inwestowania np. na giełdzie. Interesy Donalda Trumpa budziły w przeszłości wielkie kontrowersje, jak również jego niechęć do płacenia podatków. Gdy został po raz drugi prezydentem USA, pojawiły się nowe zarzuty dotyczące zarabiania ogromnych kwot na wykorzystywaniu poufnych informacji, a dokładniej na zarabianiu dzięki wiedzy o decyzjach zaplanowanych przez Trumpa. Najgłośniejsze sprawy z okresu drugiej kadencji to niewątpliwie: 1) Nagłe zapowiedzi i potem odwoływanie drastycznych ceł na towary importowane do USA, co spotykało się z gwałtownymi reakcjami giełdy. Zarabiały na tym osoby z otoczenia Trumpa, które dziwnym trafem przewidywały kolejne decyzje administracji USA i inwestowały w taki sposób, że zarabiały setki milionów dolarów na „huśtawce” z cłami. 2) Inwestycje w spółki technologiczne ściśle skorelowane z nieco późniejszymi działaniami Trumpa. Sprawa dotyczy akcji takich spółek jak Nvidia, Apple, Dell, AMD, Thermo Fisher, Micron, Palantir. Najpierw ktoś z otoczenia Trumpa kupował akcje, a potem była decyzja lub wypowiedź Trumpa, która mocno wpływała na kurs tych akcji. 3) Inwestycje Trumpa w aktywa nabierające wartości w czasie wojny, przed rozpoczęciem wojny z Iranem. Kupował obligacje skarbowe, złoto, akcje spółek produkujących broń i energetycznych. 4) Ogromne zakłady na spadek cen ropy, zawierane tuż przed komunikatami Trumpa o zawieszeniu broni lub negocjacjach z Iranem. Przykłady: zakłady o wartości ok. 950 mln USD przed ogłoszeniem czasowego zawieszenia broni, duże pozycje na rynku Brent tuż przed ogłoszeniem odblokowania cieśniny Ormuz. 5) Kryptowaluty - rodzina Trumpów była powiązana z projektem kryptofinansowym World Liberty Financial, który miał korzystać z kontaktów politycznych i marki Trumpa. Reuters opisywał powiązania z irańską giełdą kryptowalut Nobitex. Trump jednocześnie wpływał na regulacje dotyczące kryptowalut, gdy jego rodzina finansowo korzystała ze wzrostów na rynku kryptoaktywów. Gdy ostatnio dziennikarz spytał wiceprezydenta USA na konferencji prasowej o bardzo podejrzane inwestycje giełdowe Trumpa i ludzi z jego najbliższego otoczenia, J. D. Vance odpowiedział z charakterystyczną dla siebie arogancją, że Donald Trump nie siedzi w Gabinecie Owalnym przy laptopie kupując i sprzedając akcje. Nie było merytorycznego wyjaśnienia zadziwiającej korelacji niektórych inwestycji giełdowych z decyzjami Trumpa jako prezydenta. Był za to atak na dziennikarza za zadawanie nieodpowiednich pytań. Kilka miesięcy temu Donald Trump, jako urzędujący prezydent, pozwał amerykański urząd skarbowy (którym zarządza jego nominat) na 10 miliardów USD. Sprawa sądowa Trump v. Internal Revenue Service (dalej IRS) ma nr 1:26-cv-20609, S.D. Florida. Pozew został wniesiony 29 stycznia 2026 do federalnego sądu okręgowego dla Południowego Dystryktu Florydy. Powodami byli Donald Trump, Donald Trump Jr., Eric Trump oraz Trump Organization. Pozwanymi: IRS i Departament Skarbu USA. Pozew dotyczył wycieku deklaracji podatkowych Trumpa i powiązanych podmiotów. Zarzucono IRS i Departamentowi Skarbu, że nie zabezpieczyły poufnych danych podatkowych, oraz że doszło do naruszenia federalnych przepisów o tajemnicy podatkowej, przy czym ujawnienie danych miało charakter bezprawny i politycznie motywowany. Powodowie zażądali co najmniej 10 miliardów dolarów odszkodowania, odszkodowań karnych (punitive damages), zwrotu kosztów prawnych i honorariów adwokackich. Argumentowali, że państwo miało obowiązek chronić dane podatników oraz że wyciek doprowadził do szkód finansowych, reputacyjnych i politycznych, a ujawnione informacje były później wykorzystywane medialnie i politycznie przeciwko Trumpowi. 19 maja 2026 powołany przez Trumpa Prokurator Generalny USA Todd Blanche podpisał zadziwiające zobowiązanie będące elementem ugody z Trumpem w sprawie jego przekrętów finansowych. Trump zgodził się wycofać swój pozew, ale za to Stany Zjednoczone zobowiązują się już nigdy nie sprawdzać i nie podważać jakichkolwiek zeznań podatkowych Trumpa, jego rodziny i jego firm. Został uniewinniony od wszystkich dotychczasowych zarzutów podatkowych, a na dodatek załatwił sobie (oraz całej swojej rodzinie) zwolnienie od wszelkich roszczeń z tytułu zobowiązań podatkowych NA ZAWSZE. Kazał się potraktować iście po królewsku. Najważniejszy jest punkt C. ugody. W uproszczeniu mówi on, że: rząd USA zrzeka się i zamyka możliwość prowadzenia określonych roszczeń lub postępowań wobec powodów (czyli wobec Trumpa, jego rodziny i jego firm). Chodzi o sprawy związane z pozwem przeciw IRS, tzw. „lawfare/weaponization” (użycie prawa jako broni), wcześniejszymi sprawami podatkowymi i pokrewnymi sporami. Ugoda odnosi się do spraw istniejących lub możliwych do podniesienia do daty sporządzenia ugody. Kontrowersje wynikają z kilku faktów. Ugoda została zawarta przez Trumpa z rządem federalnym, którym sam Trump kieruje. Tworzy się ogromny fundusz („Anti-Weaponization Fund”) rzędu ok. 1,7–1,8 mld USD, który stanie się „funduszem dla sojuszników”. Jest to też ewidentnie próba zamknięcia dużej części przyszłych sporów podatkowych pomiędzy IRS a Trumpem. „To jest poziom korupcji, który jest wręcz nie do ogarnięcia.” skomentował na X jeden z użytkowników. Faktycznie, jest to poziom korupcji niewyobrażalny w demokratycznym państwie. autor: @ GasewiczJarek Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 22.05.26, 10:17 O Chinach mówi się „Państwo Środka”. To brzmi jak napis na tabliczce z muzeum, ale od dawna tak już nie jest… Chiny chcą być „w środku”, a nawet „po środku”. Przyjmują każdego z właściwym sobie uśmiechem i „ustawiają frontem do życia”… ale na chińską modłę. Są takie zdjęcia, które mówią więcej niż wszelkie komunikaty - Xi Jinping wita Trumpa, Xi Jinping idzie z Putinem. W tle dzieci machają flagami, są kwiaty, czerwony dywan, uprzejme uśmiechy i ten charakterystyczny i pompatyczny ceremoniał, który ma sprawiać wrażenie, że oto światowi przywódcy spotykają się jak równy z równym. A no właśnie - „ma sprawiać wrażenie”… Bo Chiny ugoszczą każdego: amerykańskiego prezydenta, rosyjskiego prezydenta, europejskiego premiera, szefa koncernu samochodowego, producenta elektroniki, bankiera, wizjonera od sztucznej inteligencji i prezesa firmy, która jeszcze niedawno myślała, że to ona rozdaje karty - każdemu podadzą rękę, każdemu pomachają flagi i każdemu pozwolą powiedzieć, że rozmowy były „dobre”, „konstruktywne” i „ważne dla stabilności świata”. A potem zrobią dokładnie to, co im się opłaca - ani grama więcej. „Państwo Środka” zaczyna dziś brzmieć jak „instrukcja obsługi świata”. Bo Chiny naprawdę chcą być w środku - oczywiście nie geograficznie (choć pewnie swój globus mają), lecz gospodarczo i politycznie. Chcą być miejscem, przez które przechodzą surowce, technologie, produkcja, logistyka, decyzje i zależności - trzeba przyznać: idzie im to dobrze… Zachód przegapił chyba moment, w którym Chiny przestały być krajem, do którego przywozi się projekty, każe się budować fabryki, a odbiera się tanie produkty - tak było 20-30 lat temu. Wtedy Zachód patrzył na Chiny jak na wielką montownię: my wymyślamy, oni składają; my projektujemy, oni produkują; my mamy marki, oni mają ręce do pracy… Ta piękna teoria się wyczerpała… i to w pełni. Chińczycy w czasie „upokorzenia” nie tylko składali „nasze” produkty - oni się uczyli, patrzyli, kopiowali technologie „na xero”, poprawiali, inwestowali, budowali infrastrukturę, kształcili inżynierów i krok po kroku wychodzili z roli podwykonawcy. Tak zbudowali drugą gospodarkę świata. Najpierw produkowali taniej, potem szybciej, a dziś… lepiej. Coraz częściej okazuje się, że produkują coś, czego Zachód sam potrzebuje, ale nie zawsze potrafi już wytworzyć w odpowiedniej skali i cenie. Nie mówię tu o „toksycznych” produktach za „bezcen”, które dostarczają nam popularne i „tanie” appki, a o wysokich technologiach. I tak właśnie kończy się opowieść o tanich koszulkach, plastikowych zabawkach „made in China”. Dziś chodzi o samochody elektryczne, baterie, panele fotowoltaiczne, elektronikę, przetwarzanie surowców, komponenty przemysłowe, drony, farmaceutykę i całe łańcuchy dostaw. To doprawdy nie są drobiazgi - to sedno współczesnej gospodarki. Uzależnienie… Kto kontroluje takie elementy, ten nie musi walić butem w stół - wystarczy, że… lekko przykręci kurek, a odczuje to każdy. Mam wrażenie, że Chiny wymyśliły system, którego Zachód zupełnie nie rozumie, bo próbuje opisać go starymi pojęciami. Wszak to nie jest klasyczny komunizm, choć partia trzyma wszystko za twarz. To nie jest też klasyczny kapitalizm, choć są firmy, miliarderzy, giełdy i globalna konkurencja. To jest iście chiński model: rynek tam, gdzie rynek jest użyteczny, a państwo tam, gdzie trzeba mieć kontrolę, zaś partia zawsze tam, gdzie zaczynają się prawdziwe decyzje i… duże pieniądze. Właśnie dlatego zachodni biznes nie przyjeżdża już do Pekinu jak do podwykonawcy, a raczej jako petent. Chce uprzejmie zapytać, czy jeszcze można, czy i co mu wolno, czy nadal będzie dostęp do rynku, czy fabryka się ostanie, czy nadal będą mogli liczyć na kontrakty i komponenty, czy regulator się uśmiechnie, czy państwo pozwoli nadal… zarabiać. A jak nie, to… ile? Zdaje się więc, że dawni „bogowie globalizacji” zaczynają z nagła odkrywać, że ich świetliste rydwany mają… chińskie akumulatory. Podobnie jest z politykami. Trump może mówić o wielkich dealach, cłach, presji i sile Ameryki. Tylko że Chiny wiedzą, iż Ameryka jest jednocześnie rywalem, klientem, dłużnikiem, rynkiem, ale i państwem uzależnionym od taniego importu. Więc Pekin wysłucha, uśmiechnie się, coś obieca, coś „przesunie”, coś kupi, coś sprzeda… Nie, ceremonialny pokłon nie wynika ze strachu - tak im wychodzi z rachunków. Putin jest jeszcze ciekawszym przypadkiem. On przyjeżdża do Chin udawać równego partnera, a do tego strategicznego. Ale po napaści na Ukrainę, sankcjach i gospodarczej „ucieczce na Wschód”, Rosja stała się w zasadzie w pełni zależna od Chin. Potrzebuje rynku, technologii, politycznej osłony i kupca na swoje surowce, bo niewiele więcej jest w stanie zaoferować… Oficjalnie mamy więc przyjaźń „bez granic”, zaś w praktyce układ, w którym jedna strona ma „coraz mniej wyboru”… Chiny nie muszą lubić Trumpa, ani Putina, ani im sprzyjać, czy robić wbrew - one cały czas liczą i sprawdzają, co się im opłaca. Jeśli opłaca się kupić rosyjski gaz taniej, to kupią. Jeśli opłaca się sprzedać Europie samochody elektryczne, no to sprzedadzą. Jeśli opłaca się ograniczyć eksport jakiegoś surowca, jak najbardziej ograniczą. Jeśli opłaca się powitać gościa czerwonym dywanem, orkiestrą i flagami, to to zrobią. Dziś to Europa ma z Chinami największy problem, bo jest jednocześnie bogatym rynkiem, konkurentem technologicznym i politycznym organizmem, który zbyt często sam nie wie, czy chce być mocarstwem, czy dobrze wychodzić na „family foto” i wszystko konsultować bez końca. Chiny tymczasem nie konsultują „świata ze światem” - one tylko realizują z żelazną konsekwencją swoją strategię. I dlatego cła na chińskie produkty mogą być potrzebne, ale same nie wystarczą. Cłami nie zbuduje się przemysłu, nie zastąpi się baterii, nie wyprodukuje się półprzewodników, leków, turbin, kabli, paneli, transformatorów, czy dronów i wszystkiego tego co jeszcze importujemy. Musimy zrozumieć prostą rzecz: suwerenność w XXIw. to nie hymn, godło, flaga i wzruszające, a zazwyczaj wykrzyczane przemówienia. Suwerenność to zdolność samodzielnego produkowania rzeczy, bez których państwo i gospodarka przestają działać. Można mieć najpiękniejsze wartości na świecie, ale jeśli prawie wszystko dla własnej gospodarki sprowadza się z Chin, to na końcu zostaje już tylko chyba… „modlitwa do kuriera”, by się nie spóźnił. Jakoś, głupia strategia to. „Sam czarny środek sedna” polega na tym, że Chiny nie wygrywają dlatego, że świat ich nie docenił, choć - jak pisałem - to też. Chiny wygrały tyle, ile wygrały, bo świat pozwolił sobie wmówić, że fabryka zawsze zostanie fabryką. Tymczasem fabryka nauczyła się projektować, finansować, sprzedawać i to taniej i uzależniać innych od własnej produkcji. Moja konkluzja jest taka: „Państwo Środka” nie chce już stać przy taśmie - ono ją produkuje, sprzedaje innym i ją ustawia. „Państwo Środka” chce być w centrum - do czego skutecznie i z sukcesem dąży. Dziś zaczyna już rozdawać karty, ale celem jest „pudło”, znaczy najwyższy jego stopień… PS. A Świat nadal zafascynowany czerwonym dywanem i chińskimi dziećmi machającymi chorągiewkami… Politycy wracają z Pekinu z uśmiechem, selfie i komunikatem o sukcesie. Tylko warto zwrócić im uwagę, że nie siedzieli przy swoim stole, a takim „made in China”. Obraz stworzony przez AI na podstawie tekstu… jakże dobrze oddaje jego ducha, zamysł i puentę. Aż przerażające to jest, że nawet AI to rozumie… Ryszard Rychter Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 23.05.26, 09:18 Wpis Trumpa zawierał słowa :"przez wzgląd na wynik wyborów prezydenckich w Polsce i zwycięstwo w nich Karola Nawrockiego "– wyśle do Polski 5 tysięcy żołnierzy. To tłumaczenie dosłowne. Ja Wam wytłumaczę skąd , to na pozór absurdalne, odniesienie do wyborów które odbyły się rok temu. Albo nie będę tłumaczył, sami zrozumiecie. Ja ten fragment tekstu czytam tak: Donaldzie Tusku, ręce precz, nawet nie pruboj liczyć ponownie głosów. Ja wiem że te wybory były sfałszowane, ale uznaje że nie były, bo tak mi wygodnie i nie próbujcie ich negować. To tyle na temat tego wpisu i teoretycznego nie wtrącania się USA w wewnętrzne sprawy Polsk Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 23.05.26, 10:16 wiadomosci.onet.pl/swiat/depesza-z-ambasady-w-warszawie-trafila-do-usa-pisali-o-niepokoju-polakow/e842ess?utm_campaign=onetwiadomosci-page-post&utm_content=article-fresh&utm_medium=social&utm_source=facebook&utm_term=cde-facebook-fresh-articles-daytime-3317&fbclid=IwY2xjawR-QYZleHRuA2FlbQIxMABicmlkETFNWDZWODB4STRyTXUzS0xMc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHnOzQP1zqOR8w07lM5tpVcYsbUgS6b9gFYCDcgleagaYTWIlCD0bknCH9Hrk_aem_PWhaeW0NeRAO4E0GDmCP6Q Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 23.05.26, 19:10 www.facebook.com/reel/1394604442601737 trampkowe bydło! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 23.05.26, 19:24 Zbigniew Chrzanowski toondreSsp7ii3c8m72t07l: 2f78gahi79a70133lwegnu 90u325o1h1k · Król · Zespół Reprezentacyjny · Hitler zamykał satyryków w obozach. Joseph Stalin wsadzał za dowcipy do łagrów. Donald Trump z Melania Trump nie mają takich narzędzi — więc zostaje im obrażanie się na Jimmy Kimmel i nawoływanie, żeby zniknął z anteny. Za moich czasów studenckich Zespół Reprezentacyjny śpiewał: “Nic nie poradzisz bracie mój, kiedy na tronie siedzi chu…” Damy radę, autokraci upadają, kabarety trwają. 🫵 Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 23.05.26, 19:31 "PILNE: BRAVO! Oburzeni funkcjonariusze policji Kapitolu pozywają Trumpa w sprawie 1,8 miliarda dolarów funduszu korupcyjnego dla powstańców. Mężczyźni, którzy krwawili i cierpieli broniąc amerykańskiej demokracji 6 stycznia, muszą teraz pozwać prezydenta, aby uniemożliwić mu wypisywanie czeków na rzecz osób, które ich zaatakowały." Włodek Domanski Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 23.05.26, 19:44 www.facebook.com/reel/1001844869084893 On ma ŚWIETNE filmiki! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: TRAMPEK!,TRAMPEK!, TRAMPEK!21 23.05.26, 19:53 Otototo! Zwykłe aporterzę! Odpowiedz Link