Dodaj do ulubionych

Spotkanie forumowe 01.2010

06.01.10, 19:19
Nadejszła chwiła właściwa na kolejne spotkanie forumowe.
Rada Blondynek proponuje 22 stycznia o 18.00 w tajemniczym lokalu
serwującym dania jugosłowiańskie.
Zapraszamy!
--
***
Jestem tak podekscytowany, że chyba umyję dzisiaj wszystkie zęby.
Obserwuj wątek
            • w.iwo Re: Suche fakty 30.01.10, 17:36
              W spotkaniu uczestniczyło 12 osób. W tym dwie aktywne inaczej ;) czyli jedynie
              czytające. Trwało od godziny 18.00 do dnia następnego. O północy odłączyłam się
              od grupy, która szła świętować sylwestra na rynku... gdzie dotarli i o której
              wrócili do domów, nie wiem... póki co nie dają znaku życia...

              • w.iwo Re: Restauracja 30.01.10, 18:07
                Miejsce, które wybraliśmy, czyli Restauracja Chorwacka zaczarowała nas swoim
                klimatem. Mimo tego, że jest niewielka to w żaden sposób mnie nie zawiodła.
                Uwielbiam Chorwację i miałam pewne obawy co do jakości potraw i nastroju.
                Chorwacka nie wzięła swojej nazwy jedynie z folderu dla turystów. Pochłonęłam
                dwie porcje naleśników z serem i szpinakiem, a inni mlaskali z zachwytu nad
                polędwicą,grillowaną, owocami morza, sałatkami, lodami z malinami oraz
                naleśnikami z czekoladą i lodami... Obsługa urocza, przystojna i bardzo
                sympatyczna z lekkim akcentem i błyskiem w oku. Do tego zabiła nas muzyka na
                żywo. Dwóch panów, którzy z pasją i gorączką nocy chorwackich przenieśli nas w
                niezapomniane klimaty. Tupaliśmy, biliśmy brawo, śpiewaliśmy (repertuar
                doprawiony na koniec polskimi pieśniami "staropolskimi") a niektórzy poczuwszy
                ogień we krwi nawet zachowywali się nieprzyzwoicie ;)
                Do tego ceny bardzo przyzwoite, nawet powiedziałabym przyjemne. Niektórzy z nas
                stwierdzili, że teraz będą od razu z początkiem miesiąca przelewać na konto
                pewna sumę i jadać w tym miejscu...
                Przekrój wiekowy i wymagania nasze były rozmaite, więc tym bardziej szacunek się
                właścicielom tego miejsca należy. Mimo, iż pora zamknięcia dawno minęła, nie
                czuliśmy presji ze strony obsługi, wręcz przeciwnie - uraczono nas narodowym
                trunkiem na zimno i na gorąco...

                Z minusów, rzec muszę, że trudno mi było odczytać kartę... wystarczy jednak
                inaczej sformatować tekst w menu, żeby klient dostrzegł więcej szczegółów... I
                może na drzwiach coś wyraźniejszego, żeby można było łatwiej trafić...

                Jednym słowem wyszłam zachwycona. Brzmi jak reklama, ale nareszcie znalazłam
                świetne miejsce do spotkań z przyjaciółmi i rodziną. Wydaje się, że warto zostać
                w Legionowie i nie szukać atrakcji w stolicy... Staję się lokalną patriotką. NO
                i już w tym tygodniu wpadnę na naleśniki, niebo w gębie... a rakija...

                Strasznie lubię ludzi, którzy kochają to co robią. MIejsce przyjazne dla
                ucha, żołądka i duszy ;)

                --------
                SZLABAN...
                • narewa Re: Restauracja 30.01.10, 18:35
                  dopiero teraz odżyłam i to nie za bardzo,ale cóż,za przyjemności się
                  płaci..
                  Zupełnie zgadzam się z opinią na temat w/w lokalu.I wszystko byłoby
                  pięknie,gdyby nie dzisiejszy'tupot białych mew'...
                  -
                  I love Lubatka.
                • w.iwo Re: Przebieg imprezy 30.01.10, 18:48
                  O rocznicy forum nie było czasu porozmawiać. Gorący klimat nadmorski rozluźnił
                  nas i muszę stwierdzić, że dawno się tak dobrze nie bawiłam. Terapia śmiechem
                  jest najlepsza.

                  Narewa prawie wyznała miłość przystojnemu chorwackiemu mężczyźnie. W zimnym jak
                  lód Postrachu obudził się wulkan namiętności. Misiek bestia pożerała kalmary i
                  zlizywała talerze. Tusipet koniecznie chciał poserfować na pięknej zielonej
                  desce, którą wcześniej zdemontowałby z toalety. Aniela pragnęła zabrać do domu
                  jednego pana muzyka, który po mistrzowsku rozczulał kobiety, przymykając
                  zamglone oczy. Zaciszanna wpadła do lokalu i wyjęła zapałki z oczu. Bestia,
                  którą niektórzy poznali po raz pierwszy, siedziała cichutko i przyglądała się
                  rozpasaniu. Dla mdlejącej Narewy muzycy zmielili repertuar na polski. Śpiewy
                  rozległy się wokoło. Narewa stwierdziła, że jej druga młodość się
                  przypomniała... A Pustak, że pierwsza. Dzieci przy stoliku obok pochłonęły lody
                  z gorącymi malinami i naleśnik z czekoladą i lodami waniliowymi. Potem rzuciły
                  się na mięso i frytki. Po odwiezieniu młodocianych do łóżek i powrocie
                  niektórych do Chorwackiej, spotkanie trwało nadal... Ludzie przewijali się,
                  przychodzili i odchodzili. Psychomaszyna uciekł w pielesze domowe już na
                  początku konferencji.

                  Mimo tak barwnego i kontrowersyjnego opisu, humory dopisywały z powodu dobrego
                  towarzystwa i świetnego klimatu...

                  -----------
                  Masakra czyli bajki dla dorosłych...
                  SZLABAN...
                    • w.iwo Re: Tematy imprezy 30.01.10, 19:21
                      Poruszano różne tematy, od filozofii, poprzez wyposażenie samochodów, zimowy
                      sprzęt przeciwśniegowy, ferie , awarie komputerowe, innowacje seksualne, wyjazdy
                      na narty, przypadki z lekarzami, złamania z przesunięciem, budowę domu,
                      spacerowanie z sarnami, wychowywanie dzieci, bójki szkolne, szkoły legionowskie,
                      jedzenia, morskie stworzenia, sadyzm i okrucieństwo w związkach partnerskich,
                      urządzanie wnętrz...
                      Więcej nie pamiętam ;)

                      Żadne zwierzę nie zostało skrzywdzone, nikt nikogo nie nagrywał w celu wysłania
                      zdjęć do Uwagi... ludzie przychodzili i wychodzili, tak że już straciłam
                      rachubę, ale niepokoi mnie jednak fakt, iż pewien nowo poznany monsieur mówił do
                      mojego Tygrysa "kochanie"...
                        • w.iwo Re: zaginieni w akcji 30.01.10, 19:28
                          martwi mnie jednak milczenie 4 forumowiczów, którzy po spotkaniu stwierdzili że
                          będą uprawiać clubing - cokolwiek to jest, jak się to sieje i czym się to nawozi
                          - poszli w kierunku rynku miejskiego, żeby uroczyście obchodzić sylwester...

                          do tej pory nie dali znaku życia, więc może ktoś ich w jakiejś zaspie
                          znajdzie... dziś przeszukiwałam ryneczek, a nawet pług śnieżny tamtędy ścieżki
                          równał - ale nie znalazłam śladów ich pobytu...

                          ktokolwiek wie co stało się z tymi osobami proszony jest o informację w tym lub
                          innym wątku ;)

                          ----------------
                          SZLABAN...
                          • ralphie Re: zaginieni w akcji 30.01.10, 22:27
                            Wieść gminna niesie, że w nocy z 29 na 30.01 brygada antrtertrytorystotryczna zorganizowała obławę w okolicach Rynku na bliżej nie określone osoby usiłujące wstrząsnąć fontanną w celu wywołania efektu szampana. Podobno szukali bąbelków. Niestety korek nie wystrzelił ;)

                            Czyli powiadacie, że chorwacka jest w dechę, że muzyka, że strawa, że balkonik... o właśnie balkonik! Czyli, że nie dyskryminują i nie trzeba na bezdechu siedzieć... i z dziećmi też sobie radzą.
                            To kiedy następne? :)))
                              • w.iwo Re: zaginieni w akcji 31.01.10, 11:55
                                właśnie otrzymałam wiadomość iż dwóch członków tajnego stowarzyszenia dotarło do
                                domów około 4 nad ranem... Aniela i Drakula widziani byli w okolicach rynku w
                                nowej dyskotece...
                                Aniela w rytm czkawki Drakuli tańczyła na stołach, a Drakula próbował rozeznać
                                rynek świeżej krwi legionowskiej ;)


                                aczkolwiek akcja poszukiwań nie została odwołana - dwóch uczestników, Bestia i
                                Postrach nadal nie dają znaku życia...

                                -------
                                Masakra czyli bajki dla dorosłych... AMELIA środa 11.00
                                Kogiel i mogiel... oto
                                zmora każdej matki – w domu mieć NIEJADKI - audycja środa po 12.00

                                SZLABAN...
                                • postrach_szefowej Re: zaginieni w akcji 31.01.10, 17:15
                                  Boże, jacy jesteście kochani, że tak się o nas martwicie.
                                  Żyjemy, ale dopiero dzisiaj. Wczoraj jakieś wielkie ptaszyska, na
                                  pewno nie były to mewy, siadły nam nie tylko na głowach.
                                  Nie wiemy kiedy zakończyliśmy imprezę, ani o czym rozmawialiśmy...
                                  Na pewno pojawiły się duchy z przeszłości...
                                  Były tańce i drinki, a wszystko w Piwiarni na Rynku.
                                  Aniela i Drakula towarzyszyli nam dzielnie i nie zostawali w tyle za
                                  Bestią (aka Miś).
                                  Chyba nie wyglądaliśmy jakoś starsznie żulersko bo Pan Bramkarz
                                  wpuścił nas bez oporów, a i wyjście było kurturane. Nie wywalili nas
                                  na ...
                                  --
                                  ***
                                  Jestem tak podekscytowany, że chyba umyję dzisiaj wszystkie zęby.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka