Dodaj do ulubionych

Wszawica w SP2

30.09.10, 10:51
Witam, dowiedziałem się że kilkoro dzieci niestety ma wszawicę głowy w SP2. Żona dzowniła do szkoły ale zbagatelizowała informację, radzą by to zgłosić do sanepidu bo szkołanie ma uprawnień. Co można zrobić by w szkole zarządzono kontrolę włosów wśród dzieci?
Obserwuj wątek
    • w.iwo Re: Wszawica w SP2 30.09.10, 11:14
      pielęgniarka szkolna nie ma możliwości takiej kontroli chyba że rodzice wydadzą na piśmie takie pozwolenia... akcje były przeprowadzane w szkołach na podobnych zasadach - na zabraniach rodzice podpisywali zgody i dopiero wtedy ruszała akcja sprawdzania głów
      nie każdy rodzic może zgodzić się na przegląd
      można wystąpić z pismem do dyrektora i poprosić o taka akcję lub zrobić to przez RR

      jeśli w klasie były przypadki wszawicy warto kupić szampon w aptece i dziecku włosy wymyć, to środki dostępne i stosunkowo tanie
      mimo, że problem jest wstydliwy, występuje często w naszych szkołach, tylko się o nim nie mówi
      wszawica jest bardzo zaraźliwa i łatwo łapią ją dzieci na koloniach i obozach
      • guayazyl1 znaczy się... 30.09.10, 19:39
        ...jak dziecko ma chrypkę to można go przebadać.
        jak wszy łażą mu po głowie to już nie bo narażona jest jego godność. bardzośmy delikatni i wrażliwi.

        Zakład Medycyny Szkolnej Instytutu Matki i Dziecka stoi na stanowisku, iż:
        · nie wolno publicznie (w obecności osób trzecich) sprawdzać czystości uczniów
        · decyzję o sprawdzeniu czystości skóry i włosów u uczniów w warunkach indywidualnego
        badania, podejmuje pielęgniarka.

        jak dzieciaki postoją w ogonku, a pani pielęgniarka po kolei zawezwie delikwentów i sprawdzi im grzywki o wyniku kontroli informując delikwenta , a w razie potrzeby rownież rodziców to nie jest publiczna kontrola.
        dla mnie tak wygląda załatwienie sprawy. inaczej robactwo nas zeżre.
        • madziulec Re: znaczy się... 30.09.10, 20:12
          Heh ...

          Gdy dziecko moje przywleklo tzw. owsice z przedszkole przybieglam tzw. kurcgalopkiem i powiedzialam, ze ma owsiki.
          Panie zbagatelizowaly problem, gdy zapytalam, czy jeszcze jakies dziecko ma klopot, bo przeciez to zarazliwe jak diabli szczegolnie u dzieci.
          Tematu oczywiscie nie poruszono (bo wstydliwe).

          Ja jak kogos znajomego z rodzicow spotkalam w szatni to mowilam, bo lek akurat na owsiki kosztowal grosze (jakies bodajze 10 zl na cala rodzine czy cos podobnego..).
          Temat nie zostal NIGDY poruszony, Bo i po co???

          Pewnie z ta wszawica bedzie podobnie.
          (watek moj byl forum.gazeta.pl/forum/w,93,78527727,78527727,Do_rodzicow_przedszkolakow_.html)
          • w.iwo Re: znaczy się... 30.09.10, 21:32
            Syropku, to nie pierwsze takie akcje w Legionowie, zawsze potrzebna jest zgoda rodziców lub sprawa cichcem umiera ;)
            • guayazyl1 Re: znaczy się... 30.09.10, 21:54
              ...jeden urzędnik może wbrew woli rodziców odebrać im dziecko kiedy w domu jest bród, a rodzice nie radzą sobie z wychowaniem potomka.
              jednocześnie inny urzędnik nie ma kompetencji żeby zarządzić w szkole kontrolę czystości mimo, że po głowach łażą wszy wielkości bożej krówki.
              paranoja.
              peesik: chodzą słuchy, że w niektórych przedszkolach panie przedszkolanki mają opory żeby podcierać maluchom pupcie. nie dla wstrętu. boją się żeby nie były posądzane o molestowanie.
              paranoja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka