Dodaj do ulubionych

Myślałam, że szopkę na Rynku budują...

07.12.10, 09:33
a wieczorem okazało sie, że to wielki namiot Tyskiego..... grrrr!
Szkoda, bo ta landara nie nastraja świątecznie!
A park ośnieżony wygląda tak pięknie..do tego iluminacja na fontannie i przyjemnie było. Było.
Obserwuj wątek
    • stevex Re: Myślałam, że szopkę na Rynku budują... 07.12.10, 11:50
      Szkoda :( Dresy będą tylko spijać browary i robić burdy.
      • w.iwo Re: Myślałam, że szopkę na Rynku budują... 07.12.10, 15:37
        bo to inny rodzaj szopki ;)
        • hubert_sikorski Re: Myślałam, że szopkę na Rynku budują... 07.12.10, 16:23
          A na skwerze Popiełuszki zamiast Piłsudskiego stanęła choinka, może to i lepiej:)
          • guayazyl1 albo Szanowni Państwo... 07.12.10, 18:08
            ...rzadko bywają na Rynku albo są mało spostrzegawczy bo namiot stoi sobie już od lipca.
            zimowe grzane piwo z miodem i goździkami to niezły wynalazek, a na Rynku starczy miejsca i na swiąteczną szopkę.
            • plunio7 Re: albo Szanowni Państwo... 07.12.10, 18:40
              No właśnie szanowany panie nie. Stał tam taki mały namiocik, w którym było zaplecze owego przybytku miłośników złotego trunku. Jednakże teraz w tym miejscu stoi namiot-gigant, biały z logo jakiegoś piwa i naprawdę niszczy krajobraz okolicy.
              • guayazyl1 Re: albo Szanowni Państwo... 07.12.10, 19:39
                no faktycznie. namiocisko się rozrosło i przykryło to, co latem było piwnym ogrodkiem.
          • mapsik Re: Myślałam, że szopkę na Rynku budują... 07.12.10, 21:06
            hubert_sikorski napisał:

            > A na skwerze Popiełuszki zamiast Piłsudskiego stanęła choinka, może to i lepiej
            > :)
            >

            ale ta choinka taka amerykańska wyszła... :-(
    • pleg Re: Myślałam, że szopkę na Rynku budują... 07.12.10, 22:06
      bo na Rynku powinna być góra śniegu i nic więcej
      co za skandal, że cokolwiek tam stawiają

      z to co pamiętam w każdym większym mieście na rynku toczy się życie są knajpki, a nie pustynia
      nie bądźmy psem ogrodnika
      • guayazyl1 być może... 09.12.10, 20:50
        ...ta wybujałość niezbyt urodziwego (przyznaję) namiotu jest przejściowa i spowodowana tym, że od najbliższej soboty aż do Wigilii na Rynku Miejskim odbywał się będzie „Wielki Kiermasz Świąteczny” organizowany przez Radio Hobby.
        o czym donosi serwis miejski.
        • kobusk Re: być może... 10.12.10, 10:32
          I wszystko jasne.
          Inicjatywa fajna, nie omieszkam wybrać się. Tylko ten namiot... ;)
          • guayazyl1 co pod namiotem? 17.12.10, 18:23
            okazało się, że biały wielki namiot krył w sobie przeszklony pawilon.
            czy tam będzie miejska wigilia?
            sympatyczna Pani Rzecznik UM jest mocno tajemnicza :)
            • filip.net Re: co pod namiotem? 05.01.11, 14:13
              Wigilia już dawno minęła a to cos stoi nadal...
              Czy może ktoś ma jakąś wiedzę czy zostaliśmy tym czymś uszczęśliwieni już na stałe?
              • plunio7 Re: co pod namiotem? 05.01.11, 16:18
                Ustawiono w nim stoliki, podłączono prąd, wczoraj się ktoś już gościł.
                • filip.net Re: co pod namiotem? 11.01.11, 16:01
                  Znaczy się że to coś już na stałe ma to nam zostać?
                  Nie ma co włodarze dbają nam o wygląd rynku:((((
                  • w.iwo Re: co pod namiotem? 11.01.11, 17:49
                    póki do marca, mają dojechać przegrody ażurowe, donice z kwiatami i jakiś podobno niesamowity kominek
                    w czwartki, piątki i soboty organizatorzy poprowadzą imprezy tematyczne
                    o szczegółach pisałam wiadomo gdzie :)))
                    • 3goust Re: co pod namiotem? 11.01.11, 22:07
                      nie nie wiadomo, chociaż domyślam się że chodzi o drzwi od WC w twoim domku, sorki nie uczęszczam tam i mało kto tam bywa. mylę się?
                      • w.iwo Re: co pod namiotem? 12.01.11, 10:25
                        "3goust 04.11.10, 17:02 Odpowiedz
                        referendum, a nie petycje?
                        bo wiesz w referendum trzeba dać coś do wyboru Handel dopalaczami w Legionowie:
                        Tak, NIE i zobaczyć kogo więcej. A jak z góry podpisuje likwidacje, to nie ma takiej kuli srebrnej by uderzając nie zabiła. Pani z powiatowej gubi wyrażenia czy to pan z formacji podartych gatek się zajarał i zaczął tworzyć. "

                        jako dobrze poinformowany/a o moich drzwiach w toalecie ;) zdajesz sobie sprawę, że ostatnie prowokacje na forum i wycieczki osobiste są bezsensowne i nic prócz wartości humorystycznych nie wnoszą ? ;)))
                        szczegółowe informacje przeczytasz w gazecie, jeśli szkoda Ci 2 zeta to jak chwilę poczekasz z pewnością przeczytasz w Internecie za darmo
                        nie sugeruj sensacji, bo jak dobrze wiesz dotyczy to wszystkich gazet w Legionowie

                        pod namiotem a raczej pod szkłem można będzie po prostu siąść i poczekać na pociąg, wypić kawę, a w niektóre dni spotkać się z przyjaciółmi na imprezie tematycznej
                        czy taka forma na Rynku przetrwa zależeć będzie od samych mieszkańców Legionowa

                        • 3goust Re: co pod namiotem? 12.01.11, 12:49
                          przeczytasz w Internecie za darmo
                          Właśnie nie przeczytam za darmo, bo obietnica darmowego internetu nie została dotrzymana. I za internet płacę.

                          nic prócz wartości humorystycznych nie wnoszą ? ;)))
                          Hm, byłem tego świadom. Widzę że cel został osiągnięty odmeldowuję się misja wykonana.

                          pod namiotem a raczej pod szkłem można będzie po prostu siąść i poczekać na pociąg,
                          Ile jest drogi od tego namiotu do stacji? A czy będą komunikaty, o opóźnieniach czy będą siedzieć tam tak na ślepo? Nie wiedząc czy ich pociąg już pojechał czy jedzie.

                          a w niektóre dni spotkać się z przyjaciółmi na imprezie tematycznej
                          Miasto chyba chciało coś zrobić na miarę tego czegoś co stało w miejscu anatu długo przed nim samym. Podest;)
                          • w.iwo Re: co pod namiotem? 12.01.11, 13:41
                            nie mam nic przeciwko humorystycznemu podejściu do tematu pod warunkiem że nie krzywdzi się ludzi ;)
                            zapraszam do Cafe na pogawędki w luźnym tonie i zabawę, bo wydaje się że ostatnio Cafe krwi ktoś upuścił i dużo osób przestało tam zaglądać

                            zdaje się, że niestety nie będziemy słuchać o spóźnieniach pociągów, zresztą chyba by to popsuło humor czekających... moje porównanie do poczekalni miało na celu uświadomienie, że jest to miejsce otwarte dla mieszkańców, można przyjść posiedzieć nic nie zamawiając... taki trochę inny charakter tego miejsca niż kawiarnia i pub ma na celu ożywienie Rynku... a imprezy ? żeglarskie klimaty, jazzowe wieczory, i różne niespodzianki...
                            co do podestu w Anacie... czyli dawnych dechach - nie będzie tam potańcówek, raczej nowocześniejsze animowanie zabawy w różnych klimatach... nie te czasy... młodzież by chętnie przyszła pokiwać się, pogo na chodnikach uprawiać, a nie walczyki za 2 złote na dechach :)
                            w jakim kierunku to pójdzie, chyba zależy też od nas...

                            mi tam się podoba wizja stolików, zieleni, kawy, darmowego netu w tym miejscu... ale ja mam zboczenia krakowskie, więc może to nie te klimaty byłyby dobre w Legionowie ?
                            tam właściwie to kogo chętnie posłuchalibyście w tym miejscu ? co według Was powinno znaleźć się na środku Rynku ?



                            • filip.net Re: co pod namiotem? 12.01.11, 16:53
                              Wydaje mi się, że jednak środek rynku to nie miejsce na taki namiot.
                              Jak najbardziej jestem za miejscami do posiedzenia w mieście, ale nie na środku i za szkłem...
                              Bardzo podoba mi się pomysł z tzw. ogródkami piwnymi czy innymi przy lokalach ale przy lokalach a nie zamiast.
                              Jednak prócz kawy przydałoby się przynajmniej czasem jakieś ciasteczko a do piwa coś do przegryzienia a nie sam napój.
                              Co do piwa to jednak ważną rzeczą jak chyba większość się zgodzi jest toaleta z możliwością rąk umycia. Ale to może tylko moja taka mała fobia ze jak korzystam z toalety to ręce muszę umyć....
                              Wracając, więc do tematu taki substytut ogródka w żadnym wypadku mnie nie zadowala i porównanie do zabawy na dechach jest dla mnie zasadne nie ujmując nic takiej formie zabawy.
                              Dziwi mnie, że jako Krakowem skażona jak to napisałaś, choć nie dosłownie promujesz taki lokal mając porównanie z kawiarenkami czy ogródkami w Krakowie.
                              Dlatego dla mnie ten namiot z tego miejsca powinien jednak zostać usunięty, bo ani to element architektoniczny ani przyjemne miejsce na spotkania, bo jednak bez żadnego zaplecza.
                              • w.iwo Re: co pod namiotem? 12.01.11, 17:23
                                "choć nie dosłownie"
                                nie promuję ale udzielam informacji a to różnica ;)
                                szklane ściany podobno mają zniknąć na okres letni
                                jeśli oczywiście umowa zostanie przedłużona
                                menu podobno ma być poszerzone o jakieś dania
                                mówienie o tymczasowości budowli kłóci się niestety z podłączeniem do mediów
                                a warunki na Rynku Krakowskim są nieporównywalne, lokale wokół niego mają przecież dużo miejsca... skażenie romantyczne rzecz dobra ale realia są tu jednak inne

                                kawa, ciastka... bieżąca woda ? a program ?
                                • filip.net Re: co pod namiotem? 13.01.11, 09:03

                                  Ok. faktycznie zagalopowałem się z tym promowaniem...
                                  O jakim programie mówisz?
                                  Te wieczorki różne?
                                  Jak dla mnie jest takie powiedzenie "jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego" raczej trudno jest połączyć w jednym miejscu tak skrajne gatunki muzyczne.
                                  Dodatkowo albo posiedzieć albo słuchać tego, co ktoś śpiewa. Tego raczej nie da się połączyć.
                                  Bo albo siadasz żeby pogadać napić się czegoś i ewentualnie coś zjeść albo przychodzisz posłuchać muzyki.
                                  Niestety nie da się tych dwu form wypoczynku połączyć, bo jednak krzyczenie do siebie nie jest dobrym sposobem rozmowy;)))
                                  A faktycznie jakaś porządna knajpka z ogródkiem bardzo by sie przydała.
                                  Jedyny, jaki w Legionowie kojarzę to ten przy pizzerii przy 3 maja.
                                  Jeżeli znacie inne takie miejsca bardzo proszę o adresy.
                                  • guayazyl1 makabryła w Rynku 13.01.11, 18:26
                                    Oglądam to i niedowierzam. Wydawało mi się, że to będzie prowizorka, a zanosi się na stały element legionowskiego Rynku.
                                    Zastanawiam się kto, kogo i w jaki sposób przekonał do pomysłu żeby w tym miejscu stanął ten potworek. Ledwo miasto odetchnęło od różowego dachu Konopnickiej, ledwo uporało się z żabą co nie mieściła się w fontannie, ledwo wywinął się Pan Prezydent od ułana z chabetą, za którą zebrał mnóstwo "komplementów", a mamy następną niespodziankę.
                                    W internecie znalazłem takie oto zdanie:
                                    "W świecie demokratycznym rozwój architektoniczny i urbanistyczny miasta jest swoistym potwierdzeniem słuszności oddania w wyborach głosu na daną ekipę rządzącą". Oddałem głos i mam teraz wątpliwości :)

                                    peesik: niezorientowanych oświecę, że "Makabryła" to plebiscyt na architektoniczne brzydactwo.
                                    • a-ksie Re: makabryła w Rynku 14.01.11, 10:06
                                      Mnie zastanawia kto jest właścicielem owej knajpki. Wcześniejszy namiot piwny na rynku miał chyba coś wspólnego z rodziną Pana Prezydenta wiec może i tym razem? Ja jestem za by otwierać więcej knajpek restauracyjek kawiarni tylko bardziej z głową i ze smakiem. gdyby tak zamiast namiotu z nazwą piwa zrobić drewniane zadaszenie, kolumny z bala itp już było by to bardziej do przyjęcia.
                                      • cyberwolf Re: makabryła w Rynku 14.01.11, 12:17
                                        Moim skromnym zdaniem to nie jest miejsce na jakąkolwiek knajpę (takowych jest kilka wokół rynku z widokiem na rynek). Wydaliśmy kilka mln zł na przebudowę tego rynku, utworzenie zieleni, fontanny itp. Zbudowaliśmy fajne reprezentacyjne miejsce, taki oddech w naszej gęstej zabudowie - ale nawet to komuś przeszkadzało.
                                        To było jedno z niewielu miejsc w naszym mieście, gdzie można było pospacerować z dziećmi i znajomymi. Było miło, zielono, fajna fontanna - niestety było ... ale może jeszcze będzie. Przecież umowa według rzecznika była tylko na zimę, a do wiosny już niewiele czasu zostało.
                                        • w.iwo Rynek 14.01.11, 13:21
                                          z tego co wiem właściciel myślał o drewnianym dachu, ale też trudno wymagać od niego inwestycji jeśli umowę ma do marca, też nie wierze w jakieś super dochody
                                          położenie szklanych ścian, oświetlenie i inne wykończeniowe sprawy o których nie mam pojęcia z pewnością kosztowały niemało

                                          nie żebym broniła kogokolwiek, czy promowała - po prostu kiedy patrzymy ze strony UM wygląda to inaczej, ze strony mieszkańca inaczej i właściciela inaczej... przygotowania trochę trwają i pomysł ma tyle wrogów co i wielbicieli ;)))

                                          zieleni za dużo na Rynku nie ma i trudno przypisywać mu role parku, te kilka ławek i huśtawka nie załatwi tego problemu
                                          stąd moje pytanie, co tam właściwie chcielibyśmy na Rynku ?
                                          bo póki co to stado gołębi i śnieg zajmuje miejsce
                                          • filip.net Re: Rynek 14.01.11, 13:35
                                            Skoro zainwestowane zostało jednak sporo miejskiej kasy w urządzenie tego rynku to może warto dołożyć jeszcze troszkę i zrobić porządek z zielenią, która faktycznie została mocno zaniedbana.
                                            Huśtawka i kilka ławek faktycznie nie zastąpią wszystkiego, ale czemu zabierają nam nawet i to?
                                            W tym naszym mieście naprawdę brak jest miejsc gdzie można latem usiąść i chwile odpocząć.
                                            Dlatego jestem bardzo za ogródkami, ale wokół rynku a nie zamiast.




                                          • wieko-od-trumny Re: Rynek 14.01.11, 16:52
                                            Rynek zawsze był nazywany Parkiem, więc element napływowy niech się za bardzo nie mądrzy.
                                            • plunio7 Re: Rynek 14.01.11, 19:54
                                              Żyję tu od urodzenia i pierwszy raz słyszę, żeby rynek był parkiem. Park, to jest ten Jana Pawła II przy kościele. Tamto to jest rynek i w życiu nie słyszałem, by ktoś to inaczej nazwał.

                                              Swoją drogą, to może by zlikwidować, przerobić na deptak i ustawić zamiast miejsc parkingowych taki właśnie przybytek ulicę tą, przy której jest(była?) Ambra i BOŚ, ta równoległa do Piłsudskiego. Teraz w zasadzie jest tam rondko.
                                              • guayazyl1 Re: Rynek 14.01.11, 20:26
                                                Pomijając to co się komu podoba, a czego nie cierpi albo co jest komu niezbędne do życia, a co zbyteczne można odnieść wrażenie, że projekty wódczano-piwne jakoś łatwiej się przebijają od tych z wodą mineralną, dobrą kawą albo ciekawą muzyką. Nie tylko w naszym mieście autorom ciekawych propozycji mnoży się przeszkody i rzuca kłody.
                                                Piwko ma inną siłę przebicia. Prawda?
                                              • wieko-od-trumny Re: Rynek 14.01.11, 21:24
                                                Rynek był parkiem kiedy jeszcze nikt o Janie Pawle nie słyszał, a tym bardziej o jego parku, ani kościele.
                                                Blokersów też wtedy w Legionowie jeszcze nie było.
                                                Pluniu.
                                                • w.iwo Re: Rynek 14.01.11, 22:30
                                                  powinno się wdrożyć badania korzeni każdego mieszkańca i oznaczyć wszystkich kolorowymi opaskami zależnie od ilości pokoleń legionowskich
                                                  a różowego byłoby najmniej ;)

                                                  czy to ma jakieś znaczenie ? teraz płacą wszyscy podatki i korzystają z Rynku w różnym stopniu, w zależności od potrzeb i kultury... jedni sadzą kwiatki, inni pod osłoną nocy przenoszą w ramach akcji "uwolnić badyla" do swojego ogródka
                                                  jedni przychodzą tu po wodę, inni posłuchać cudownego rzężenia motocykli
                                                  każdy znajdzie tu coś dla siebie ;)

                                                  a tak serio, to najbardziej brakuje chyba na Rynku miejskich toalet
                                                  te dwa niebieskie pudła, często otwarte nie są dobrym świadectwem dla 50tyś miasta... często otwarte w zapraszającym geście ukazują swoje tajemnicze wejście
                                                  brrr

                                                  • a-ksie Re: Rynek 17.01.11, 12:18
                                                    W zeszłe lato chciałam usiąść na rynku w ówczesnym ogródku piwnym jednak zapach wydobywający się z owych niebieskich pudeł wystarczająco mnie zniechęcił. Legionowo cierpi na brak toalet i to nie tylko miejskich ale również w lokalach zwykle jest tylko jedna koedukacyjna. Dobrym miejscem na ogródek piwny, kawiarniany czy jak w tym przypadku zimowy byłby teren na skrzyżowaniu Piłsudskiego z Sienkiewicza. Ale nie mam pojęcia kto jest właścicielem działki.
                                  • adamlegionowo Re: co pod namiotem? 22.01.11, 14:08
                                    lokale z ogródkami w legio mamy np.
                                    gryff - www.pubgryff.pl
                                    marysieńka - chyba strony nie ma
                                    aut - www.autbar.pl
                                    piwiarnia w rynku - strony nie znalazłem
                                    przed maximem kiedyś ktoś wystawiał ale nie wiem czy teraz też będzie

                                    chyba tyle

                                    pozdrawiam
                                    A.
                                    • w.iwo Re: co pod namiotem? 19.03.11, 15:57
                                      szklarnia zniknie z Rynku
                                      • godgod Re: co pod namiotem? 19.03.11, 16:23
                                        Ja też się cieszę, że to szkaradztwo znika, ale przeczytałem komunikat na stronie Legionowa i za groma nie wiem, o co się pokłócili. Tak na pierwszy 'rzut oka', to gościu chciał koncert rokowy, a miasto powiedziało, że lepiej, żeby ludzie ulepili bałwana i rzucali się śnieżkami jedząc niedrogie kiełbaski. I wtedy miasto kazało zwijać ten majdan z rynku. Coś pominąłem ?
                                        • tp2009 Re: co pod namiotem? 20.03.11, 09:00
                                          W sumie tylko jedno pominąłeś - koleś w końcu NIC (pomimo umowy) nie zrobił i dlatego miasto kazało mu się zwinąć

                                          godgod napisał:

                                          > Ja też się cieszę, że to szkaradztwo znika, ale przeczytałem komunikat na stron
                                          > ie Legionowa i za groma nie wiem, o co się pokłócili. Tak na pierwszy 'rzut oka
                                          > ', to gościu chciał koncert rokowy, a miasto powiedziało, że lepiej, żeby ludzi
                                          > e ulepili bałwana i rzucali się śnieżkami jedząc niedrogie kiełbaski. I wtedy m
                                          > iasto kazało zwijać ten majdan z rynku. Coś pominąłem ?
                                          • pleg Re: co pod namiotem? 20.03.11, 10:56
                                            tp2009 napisała:

                                            > W sumie tylko jedno pominąłeś - koleś w końcu NIC (pomimo umowy) nie zrobił i d
                                            > latego miasto kazało mu się zwinąć

                                            Mam wrażenie, że już od kilku dni lokal jest zamknięty i nic się w nim nie dzieje.
                                            • guayazyl1 szkaradztwo zniknęło 22.03.11, 17:51
                                              W tej chwili krząta się tylko ekipa rozbiórkowa. Szkoda, że miasto nie ma pomysłu na ten ładny fragment Legionowa. Że preferuje tylko projekty knajpiano-bazarowe. Że najbardziej dba o Ratusz i jego najbliższą okolicę.
                                              • dikoj Re: szkaradztwo zniknęło 23.03.11, 08:38
                                                Dziś z samego rana było już pozamiatane.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka