Dodaj do ulubionych

Nowy rozkład S9

07.01.11, 16:02
10 stycznia wejdzie w życie nowy rozkład kolejowy. Będzie obowiązywał do 28 lutego.

Godziny odjazdów pociągów z Wieliszewa w dniach 10.01 - 28.02: 6.00 (tylko w dni robocze), 7.00, 7.56, 8.49, 10.50, 12.59, 15.28, 16.47 (tylko w dni robocze), 17.19, 18.40 (tylko w dni robocze), 19.19, 21.19.

Godziny odjazdów z Dworca Gdańskiego do Wieliszewa w dniach 10.01 - 28.02: 4.25 (tylko w dni robocze - wyjątkowo z Dworca Wschodniego), 6.08, 7.01, 7.58, 10.08, 12....08, 14.41, 15.57 (tylko w dni robocze), 16.34, 17.31 (tylko w dni robocze), 18.33, 20.38.
Obserwuj wątek
    • tomjani Re: Nowy rozkład S9 12.01.11, 16:05
      igor_krajnow napisał:

      > Godziny odjazdów pociągów z Wieliszewa

      A tak by się prosiło wydużyć S-9 do Zegrza Płd, tym bardziej że od nowego rozkładu PKP nie kursuje już nawet Duch Zegrzyka w postaci szynobusu KM rel. Sierpc - Legionowo - Wieliszew - Tłuszcz... :-(
      Tak, wiem że tak prosto jak to się na PKP mówi, niedasie. Jako wieloletni żeglarz pilnie śledziłem prowadzony od 1990 roku z premedytacją proceder uwalania linii Legionowo - Wieliszew - Zegrze/Tłuszcz, zgodnie z obowiązującą od schyłku PRL aż do powołania Kolei Mazowieckich strategią wygaszania popytu. Najpierw zlikwidowano wszystkie pociągi bezpośrednie Warszawa - Zegrze - Warszawa zarazem zamykając kasę w Zegrzu w weekendy, akurat gdy ruch był największy (jeszcze w 80-tych latach weekendowe pociągi jeździły na tej trasie w trzy kible). Oczywiście kierpoć na krókiej trasie Zegrze - Legionowo zdążał wypisać ręcznie niewiele tylko biletów, w wyniku czego zdecydowana większość pasażerów jeździła przynajmniej do Legionowa na gapę dostarczając pekapie argumentów na potwierdzenie tezy o rzekomej nierentowności tej linii. Potem zaczęto rozrzedzać rozkład: z taktu godzinnego zrobiono dwugodzinny, potem w połowie obowiązywania rozkładu przywrócono na krótko takt godzinny ale już tylko w godzinach szczytu porannego i popołudniowego: poza tymi godzinami nie jeździło już absolutnie nic. Oczywiście poza prywatnymi gratobusami które w tamtych latach miały swój złoty wiek: DJCars, ZERDEKS, ZBus, a i to byli daleko nie wszyscy: wystarczyło ściągnąć choćby starego autosana z MPK Augustów i już można było zakładać jednobusową firmę - krzak. Mało kto w tej sytuacji czekał na pociąg skoro prywatne gratobusy odjeżdżały co 10 a nawet co 5 minut, podbierając sobie nawet i po czterech pasażerów. Rzecz nie do wyobrażenia nawet dziś, kiedy na podmiejski autobus ZTM trzeba czekać godzinę. PKP skwapliwie "korzystało" z tej sytuacji, idąc naprzeciw oczekiwaniom gratobusiarskiej konkurencji: zimą 1994/95 roku zawieszono ruch całkowicie, wprowadzając ersatz w postaci tzw. Kolejowej Komunikacji Autobusowej (dlaczego PKS nie wprowadził w odpowiedzi Samochodowego Transportu Konnego? :-D) w wyniku czego autobus pętał się naokoło gruntowymi leśnymi drogami celem zaliczenia przystanku Michałów - Reginów i stacji Wieliszew. Wreszcie na początku 1996 roku zdjęto znad szyn pęta z prądem na odcinku Wieliszew - Zegrze, deelektryfikując zarazem zajechany na śmierć dodatkowy tor przy peronie stacji Wieliszew, z którego zwykle korzystały kible z linii zegrzyńskiej, a obecnie stoją tam tylko wagony mieszkalne. Jest to tym bardziej bulwersujące i kwalifikuje się wręcz do prokuratury jako rażący przykład niegospodarności PKP że ledwo parę lat wcześniej zainstalowano półrogatki automatyczne na przejeździe drogi Nieporęt - Wieliszew - NDM. Po ostatecznym uwaleniu linii zegrzyńskiej przefrymarczono ją wraz z terenem wokół niej na terenie Zegrza Płd. importerowi samochodów prowadzącemu firmę o nazwie "Fermata" który tylko przez kilka lat wykorzystywał ją w roli bocznicy, obecnie zaś dowozi auta wyłącznie TIRami. Mimo to jak pies ogrodnika siedzi okrakiem na szynach (o ile ich jeszcze nie rozebrał, tak jak to się stało z końcówką przy peronie Zegrza Płd, odciętą parkanem "Fermaty") paraliżując wszelkie inicjatywy wskrzeszenia linii. Było społeczne zbieranie podpisów (listy byly wyłożone w zegrzyńskich sklepikach), KM miały ambitne plany uruchomienia szynobusów (z braku pęt na odcinku Wieliszew - Zegrze) ale wlaściel "Fermaty" okazał się twardą szychą i nie udało się go usunąć (kto powinien pójść do więzienia za oddanie w prywatne ręce ważnego społecznie mienia, w tym wypadku torowiska?), w wyniku czego KM zrobiły dobrą minę do złej gry, uruchamiając w zamian szynobusy do Radzymina/Tłuszcza ale tylko sezonowo i na krótko, jako że przystanek PKP w Nieporęcie położony jest od Zalewu w odleglości znacznie większej niż w Zegrzu, za to do Warszawy jest z Nieporętu znacznie bliżej autobusem niż pociągiem. Czas najwyższy zainteresować się linią Wieliszew - Zegrze nie czekając aż pazerny właściciel "Fermaty" zwinie interes. Gdby tak się stało (ale póki co na to się nie zanosi skoro teren zabudowywany jest komercyjnymi obiektami, m.in. domem weselnym) pewnym jest że wraz z interesem zwinie także szyny kóre jeszcze tam pozostały :-( Tymczasem reaktywacja linii Wieliszew - Zegrze pozwoliłaby także wybudować nowy przystanek SKM, właśnie koło wspomnianego przejazdu drogi Nieporęt - NDM, skąd do gminnej miejscowości Wieliszew byłoby zdecydowanie bliżej, jako że stacja końcowa o tej nazwie obsługuje conajwyżej północną część Michałowa - Reginowa, w praktyce zaś korzystają z niej nieliczni tylko pasażerowie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka