Dodaj do ulubionych

Pytanie do eksperta...

18.02.11, 18:49
Na forum mamy ekspertów z wielu branż.
Najwięcej ich mamy od kolejnictwa, drogownictwa i dojeb.wania jeden drugiemu. Nie będę pytał o kolejowy rozkład jazdy bo to przekracza nawet możliwości naszego ministra od znikających autostrad i zaginionych pociągów Cezarego Grabarczyka. Zapytam o coś prostszego. Dlaczego zadaszenie legionowskiego peronu drugiego jest z jednego jego końca natomiast pociągi zatrzymują się na drugim końcu peronu? W rezultacie podróżni zawsze stoją na deszczu albo w śnieżycy, a pod dachem gonią się zeszłoroczne liście.
Widzę w tym brak logiki ale mogę się mylić. Dlatego proszę o wyjaśnienie.
Obserwuj wątek
    • e-legionowo Re: Pytanie do eksperta... 18.02.11, 19:01
      Zadaj PDP a dostaniesz info że prezio nic nie może bo to nie jego zakres kompetencji, zwłaszcza po wyborach :))

      Byłem delikatny ??
      • w.iwo Re: Pytanie do eksperta... 18.02.11, 19:26
        i czarujący ;)
        eksperci w PKP są nieuchwytni... ech mam dość pytań do PKP
        • e-legionowo Re: Pytanie do eksperta... 18.02.11, 19:45
          starałem się jak mogę, trochę wyszedłem z wprawy bo troszkę gorączkujący, ale tam czepianie sie takich oczywistych oczywistości jak pociągi stające na peronie z dala od daszków to szukanie dziury w całym, patrząc na :
          LOL

          A tu coś z mojej branży, jak trzeba się starać żeby w jeden rok obniżyć zysk z +2 mln na - 35 (minus 35) mln zwłaszcza gdy się jest jednym z większych "graczy" na rynku :)
          TKTelecom
    • metron1 Re: Pytanie do eksperta... 18.02.11, 22:59
      Od momentu uruchomienia SKM zadaję sobie to pytanie, i przyznaję się nie wiem. Pewnie według jakiś norm zadaszenie na takim peronie ma być. Niestety norma nie precyzuje że pociąg musi się zatrzymać w pobliżu zadaszenia. Więc pociągi zatrzymują się w drugim końcu peronu
      Na Gdańskim jest to samo, zadaszenia wykonano na samym końcu peronu gdzie nie dojeżdza żaden pociąg
      • hubert_sikorski Re: Pytanie do eksperta... 19.02.11, 09:45
        Podejrzewam że czynnikiem decydującym jest wyjście z tunelu, które jest po przeciwnej stronie aniżeli zadaszenie. Raz że między ścianami tunelu a linią bezpieczeństwa jest mała przestrzeń, a dwa osoby biegnące na ostatnią chwile miałby dodatkowe 50-70 metrów do przebiegnięcia:) Żeby nie było, nie twierdzę że pociąg zatrzymuje się we właściwym miejscu. Po prostu, albo projektant nie pomyślał, albo regulują to głupie przepisy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka