guayazyl1
18.02.11, 18:49
Na forum mamy ekspertów z wielu branż.
Najwięcej ich mamy od kolejnictwa, drogownictwa i dojeb.wania jeden drugiemu. Nie będę pytał o kolejowy rozkład jazdy bo to przekracza nawet możliwości naszego ministra od znikających autostrad i zaginionych pociągów Cezarego Grabarczyka. Zapytam o coś prostszego. Dlaczego zadaszenie legionowskiego peronu drugiego jest z jednego jego końca natomiast pociągi zatrzymują się na drugim końcu peronu? W rezultacie podróżni zawsze stoją na deszczu albo w śnieżycy, a pod dachem gonią się zeszłoroczne liście.
Widzę w tym brak logiki ale mogę się mylić. Dlatego proszę o wyjaśnienie.