Dodaj do ulubionych

dotacje na kolektory - minimalizowanie kosztów?

18.07.11, 15:02
Czy ktoś wie o co w tym chodzi. Jestem w tym temacie totalnym laikiem, wiec dopiero badam temat. Rzucił mi się w oczy bilbord z info o 45% dotacjach na kolektory. Fakt, ze rzuciło mi się w oczy, ze ktos cos daje/dopłaca juz powinno wywoła we mnie druch "uciekaj", bo chca ciebie oskubać, ale w sumie w dobie kryzysu i peak oil mozna byłoby zainwestować jakies odnawialne źródła energii by na stare lata nie grzac się jedynie kocem i taniej jakości winem.

Wygoolałam hasło i znalazłam taka stronkę:
www.e-legionowo.net/component/content/article2/1230-dotacje-na-kolektory.html
[quote]Zgodnie z informacją ze strony Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, od września 2010 zostaną uruchomione kredyty z 45% dotacją ze środków NFOŚiGW, adresowane do osób fizycznych oraz wspólnot mieszkaniowych, które planują instalację kolektorów słoncznych. Wysokość tego kredytu będzie mogła sięgać nawet 100% kosztów kwalifikowanych przedsięwzięcia.

O kredyt z dotacją będą mogły ubiegać się osoby fizyczne posiadające prawo do dysponowania nieruchomością, na której zamierzają zamontować zakupione kolektory słoneczne. Środki z kredytu bankowego z dotacją NFOŚiGW wypłacane będą bezgotówkowo, bezpośrednio na konto wykonawcy lub dostawcy kolektorów słonecznych, na podstawie faktur wystawionych na zakup i montaż tych urządzeń.

Kredyty oferowane będą przez wybrane sieci banków, które zaoferują prostą i tanią pomoc finansową, w oparciu o umowy wynegocjowane przez Narodowy Fundusz we współpracy ze Związkiem Banków Polskich. Kredyty z dotacją najprawdopodobnie będą oferowane przez: Bank Ochrony Środowiska, Bank Polskiej Spółdzielczości, Spółdzielcza Grupa Bankowa, Krakowski Bank Spółdzielczy, Warszawski Bank Spółdzielczy oraz Mazowiecki Bank Regionalny.
[/quote]

Czy ktoś korzystał z tej oferty? Dlaczego jak wszystko w tym kraju jest kitem wciskanym ciemnym masom by zarobić miał ktoś? A może się mylę?
Obserwuj wątek
    • pantoranaga Re: dotacje na kolektory - minimalizowanie kosztó 18.07.11, 15:32
      Ludzie instalują to i faktycznie tnie to koszty.Ale uwaga-ponoć za ten interes w naszej okolicy wziął się Prezes Radia Hobby Paweł K. A jak wiadomo jego udział w jakimkolwiek przedsięwzięciu jest gwarancją komplikacji.
      Firm oferujących instalację z dopłatą unijna jest sporo i oferta techniczna szeroka.
      • hurapesymista Re: dotacje na kolektory - minimalizowanie kosztó 18.07.11, 18:00
        Koszty może i tnie, ale najpierw utnie Twój budżet i to nawet z dopłatą. W sumie, jak ktoś buduje nowy dom, polecam. Jak przeróbka - odradzam. Zwraca się po kilku latach, ale potem konserwacja itp. No i tego słońca coś nie za wiele.



        pantoranaga napisał:

        > Ludzie instalują to i faktycznie tnie to koszty.
      • lara_croft Re: dotacje na kolektory - minimalizowanie kosztó 20.07.11, 21:40
        Dzięki za info.
        Uwaga z radiem Hobby jak najbardziej słuszna. Dzięki :)
      • pomagam-w-legionowie Re: dotacje na kolektory - minimalizowanie kosztó 05.08.11, 14:39
        "ekologiczne" interesy osób powiązanych z Radiem Hobby oraz firmą Koperfam firmuje miedzy innymi legionowski starosta - Jan Grabiec.
        Problem w tym, że promował fundację, która NIE ISTNIAŁA. Fundacja widmo spotykała się z poparciem Starosty z mieszkańcami poszczególnych gmin. Zbierała wnioski o udzielenie dotacji i zachęcała do zakupów.
        Nieistniejąca fundacja nie udzieli jednak dotacji, a w posiadanie danych osobowych mogła wejść.

        Szczegółowe informacje o wirtualnej fundacji i wsparciu jakie jej udzieliło SP i poszczególne gminy można przeczytać w tekście: Starosta Grabiec firmuje nieistniejącą fundację
        • w.iwo Re: dotacje na kolektory - minimalizowanie kosztó 07.08.11, 19:25
          hmmm, zielona moc? mocne słowa...

          www.krs-online.com.pl/fundacja-zielona-moc-krs-700342.html
          www.partnerstwozalewu.org.pl/index.php?cmd=aktualnosci&opt=pokaz&id=90
          • wronie Re: dotacje na kolektory - minimalizowanie kosztó 20.11.11, 15:33
            Ja zainwestowałem w kolektory słoneczne firmy makroterm. Udało mi się zdobyć dotacje na instalację, wobec tego koszty znacznie się obniżyły. Jeszcze spłacam kredyt, ale za kilka lat zacznę na tym oszczędzać
            • hurapesymista Re: dotacje na kolektory - minimalizowanie kosztó 20.11.11, 18:10
              Nie obraź się, ale zaoszczędziłbyś, gdybyś te kolektory kupił za kilka lat. na pewno będą tańsze, wydajniejsze i trwalsze. I wtedy będą zwracały Ci się nie po 8 latach, tylko po roku-dwóch. Teraz są dopłaty, wic firmy golą klientów równo. Jak rynerk się nasyci, to ceny wrócą do normy.Tak jak z drogami - wiadomo że jest kasa z Unii, więc koszt budowy razy dwa.
              • kka69 Re: dotacje na kolektory - minimalizowanie kosztó 20.11.11, 20:21
                W naszych warunkach klimatycznych uważam że lepiej sprawdzają się elektrownie wiatrowe niż słoneczne, tylko takich chyba ten program nie obejmuje.
            • ralphie Re: dotacje na kolektory - minimalizowanie kosztó 21.11.11, 08:26
              wronie napisał:

              > Jeszcze spłacam kredyt, ale za kilka lat zacznę na tym oszczędzać

              Czy mógłbyś coś więcej na ten temat napisać? Jakiś czas temu zainteresowały mnie te dotacje, szukałem na forach i generalnie:
              - instalatorzy chwalili rozwiązanie,
              - użytkownicy posiadający milczeli,
              - pozostali pół na pół chwalili i nie.

              Zaciekawiła mnie pewna informacja na temat tych oszczędności. Niby oszczędności (długookresowe) w ogrzewaniu są ale na plecach kredyt lub jednak nie mały wydatek. Panele zaczynają się zwracać po 5-10 latach użytkowania ale wtedy podobno zalecana jest wymiana czynnika co też nie jest tanie. Ewentualne naprawy, konserwacje itp.
              I tak na prawdę żadnych plusów w tym nie znalazłem, szczególnie w naszym położeniu geograficznym, a cała akcja z dotacjami wygląda mi na próbę upchnięcia czegoś na rynek pod pretekstem globalnego ocieplenia.
              • arekpanfil Re: dotacje na kolektory - minimalizowanie kosztó 19.03.13, 09:08
                Witam,

                Jeżeli masz ogrzewanie gazowe z sieci nie warto inwestować w kolektory bo i tak musisz płacić opłatę stałą za utrzymanie łącza gazowego około 90 zł.

                • kopczyniak Re: dotacje na kolektory - minimalizowanie kosztó 21.03.13, 22:18
                  No tak ale chyba i tak już ten projekt wstrzymali, jak byłem zainteresowany jakiś czas temu to w urzędzie nikt nic nie wiedział.
    • audrey20 Re: dotacje na kolektory - minimalizowanie kosztów 02.07.12, 00:59
      Czytałam o tego typu dotacjach na stronei Makrotermu, tam wszystko było klarownie wyjaśnione. Moim zdaniem energia odnawialna powinna być coraz bardziej rozpowszechniona.
    • zchotomowa bzdury, bzdury, bzdury. 23.03.13, 15:13
      bzdury, bzdury, bzdury:

      a) instalacja solarna zwraca się w mniej, niż 5 lat (przy dzisiejszych cenach instalacji i energii). To jak będzie zachowywać się koszt energii w czasie - zostawiam czytającym, wg mnie cena podwoi się w ciągu następnych 4-5 lat (vide: www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/koniec;z;niekontrolowanymi;cenami;pradu,19,0,604179.html

      b) jeśli ogrzewacie wodę użytkową gazem ziemnym - instalacja solarna zwróci się po 8-9 latach. Moja rada: nawet przy gazie ziemnym oznacza to zwrot kapitału na poziomie 12%. Wiele to nie jest, ale najlepsza lokata bankowa daje tylko 3,5%

      c) tajemnicza "wymiana czynnika" trwa 5-10 minut i kosztuje 200 zł: allegro.pl/listing.php/search?sg=0&string=ergolid Moja rada: jak ktoś Wam opowiada, że to trudne czy skomplikowane, zapytajcie, czy sam tego używa. Ja nie potrafię sensownie posługiwać się wiertarką ale z solarami sobie radzę samodzielnie, więc nie wymga to wiedzy inżynierskiej.

      d) ceny instalacji solarnych stoją od 3-4 lat minimum na tym samym poziomie. Nie było żadnego wzrostu przed dotacjami a samych dotacji jest tyle, co kot napłakał, więc po ich zakończeniu ceny nie spadną (nie bez powodu polscy producenci są eksporterami, bo u nas ta technologia jest tańsza). Moja rada: nie słuchać głupot o spiskowym charakterze cen solarów, sprawdzić samemu w internecie.

      e) Te wszystkie "grupowe/gminne inicjatywy słoneczne" są o kant dupy potłuc. Przez 13 lat słyszałem tylko o jednej zrealizowanej instalacji w taki sposób (nomen-omen: u moich sąsiadów). Jeśli więc chcecie korzystać z energii słońca, olejcie tego typu spotkania, nic z nich nie wynika (poza próbą skoku do Waszej kieszeni). Moja rada: kupić od dowolnego dużego producenta instację wraz z montażem i cieszyć się ciepłą wodą za free.

      f) żywotność instalacji liczona jest na minimum 25 lat. Patrząc na prostotę konstrukcji: wytrzyma zdecydowanie więcej - nie ma w tym elementów, które się psują. Postęp techniczny w tej branży jest mniej niż symboliczny, więc nie ma sensu czekać na jakieś cudowne rozmnożenie kWh z tego samego m2 w dającej się przewidzieć przyszłości. Moja rada - jeśli rozumiecie, że nie ma odwrotu od zielonej energii - zakładajcie solary.

      g) w mazowieckim nie ma szansy na sensowne wykorzystanie wiatru, odsyłam do moich postów z pomiarami z Chotomowa z ostatnich 2 lat. Jeśli OZE (Odnawialne Źródła Energii) w naszej okolicy, to albo fotowoltaika, albo solary do wody użytkowej.

      ALE:
      Naprawdę duże szanse widzę dla biogazowni w powiecie Legionowskim. Od takiej ilości bullshitu, jaką ostatnio słyszę z organów samorządu na różnych jego poziomach, nie damy rady uciec, ale powinno się tego dać wyprodukować całkiem dużo energii :))

      pozdrawiam,

      Marcin
      (użytownik solarów od 13 lat. I nie, nie handluję solarami ;-)
      • kka69 Re: bzdury, bzdury, bzdury. 23.03.13, 18:24
        Panie Marcinie.
        Zastanawiam się jak te solary są opłacalne.
        Jakiś czas temu , w innym temacie porównywaliśmy zużycie energii elektrycznej i gazu do ogrzewania w domach itp.
        Ja nie mam ani solarów, ani pompy ciepła a z tego co pamiętam , to na ogrzewanie ( gazowe) wydaję mniej od Pana.
        To jaki jest sens przepłacać za te technologie?


        • zchotomowa Re: bzdury, bzdury, bzdury. 23.03.13, 19:20
          Tam właśnie rozmawialiśmy, że nasze budynki w istotny sposób różnią się od siebie (np kubaturą) i z różnych form energii korzystają. Gaz ziemny jest tu najbardziej ekonomicznym paliwem w przeliczeniu na kJ, więc to oczywiste, że w tych samych warunkach (ceterus paribus) nasze koszty będą różne (bo ja gazu ziemnego nie mam i dlatego sprowdzam wszystko do wspólnego mianownika zużycia mierzonego nie w złotówkach ale w kWh).

          I z tego wynika, że w przypadku dostępu do gazu ziemnego, solary będą się zwracać długo, taki też mieliśmy tam wniosek, przypominam, że mylenie ogrzewania z CWU to błąd zaciemniający ocenę sytuacji każdego z budynków.

          tu jest to napisane znaczenie lepiej, niż ja potrafię wytłumaczyć:
          www.energa.pl/dla-domu/kolektory-sloneczne/informacje-dodatkowe
          pozdrawiam,

          Marcin

          • ralphie Re: bzdury, bzdury, bzdury. 23.03.13, 22:17
            I znowu tak sobię liczę i tak średnio mi to wychodzi. Warunki dla solarów mam niemal idealne: ok. 4 stopnie od linii południa, nachylenie dachu 25 stopni, czyli te 10 stopni korekty nie popsuje "image" chałupki ;) Rocznie za CWU uzyskiwane gazem z rachunków wychodzi ok. 1200zł. Zakładając,że solary pokryją 100% zapotrzebowania zwrot mam po ok. 6 latach, gdyby cala instalacja kosztowala ok. 8000zl ale podobno pokrywaja 60% zapotrzebowania, wiec zwrot mam po 11latach. Jesli koszt instalacji wyszedlby ok. 14000zl to zwrot mam po 20latach, czyli bardzo blisko czasu zycia instalacji. Na pewno ekoinstalacje maja sporo zalet eko-zdrowotnych ale imho wciaz sa nieco drogie, a to nie zachęca...
            • zchotomowa Re: bzdury, bzdury, bzdury. 23.03.13, 22:47
              :)

              Pisałem, że przy gazie ziemnym okres zwrotu jest dłuższy, prawda? I nie wiem, skąd te info o "czasie życia instalacji" - co może się wydarzyć z miedzianą rurą a w środku roztwór glikolu? Rozumiem lęki, ale gdy biorą się one z braku wiedzy, pytam: a skąd takie wnioski? Bo może sprawdzenie uchroniłoby przed taką twórczością?

              Ekoinstalacje to nie jest wyłącznie rachunek ekonomiczny. Jeśli ktoś patrzy na solary i myśli wyłącznie o ROI (ang. return of investment), to ląduje w malinach. Dlaczego? Bo idąc tym tropem rozumowania najtańszym nośnikiem energii jest węgiel kamienny, więc dlaczego nie palicie węglem? Podobno jest taniej?

              Kłania się tu cały nurt wiedzy o eksternalizacji kosztów na innych. Ale to już tema na zupełnie inną rozmowę. Wybór rozwiązań eko jest na dziś traktowany jako "kosztowne świrowanie dla bogatych".

              Guzik prawda.

              Gospodarką, która inwestuje w to największe pieniądze jest kto? Chiny. Kraj, od którego za 15 lat będziemy kupować już nie gacie i zabawki, ale zaawansowaną technikę (już to robimy), samochody (za chwilę zaczniemy) i energię. A gdzie wtedy będą Chińczycy? Tam, gdzie dziś nie zauważamy ich gigantycznych inwestycji, (bo mediów to nie interesuje) - cała Afryka wschodnia, kto pojechał dalej, niż do Egiptu ten wie.

              W tym samym czasie, gdy my podniecamy się jaki będzie podatek od lokat bankowych na Cyprze (co wpływ na nas ma zerowy), Chińczycy błyskawicznie doprowadzają do bankructwa największego producenta fotowoltaiki (prądu ze słońca). Bo oni już sobie policzyli, że upadek największej firmy to powstanie setek konkurencyjnych i tańszych mniejszych firm, a z kolei to pozwoli utrzymać Chinom pozycję nr 1 jeśli chodzi o produkcję urządzeń do OZE w skali globalnej.

              I jaki kraj ma dziś największy udział zielonej energii w całości produkcji? Holandia? USA? Niemcy? Nie. Chiny. Dlaczego? Bo oni już skumali, że wczoraj podniecaliśmy się przemysłem, dziś podniecamy się informacją, ale jutro wszyscy będziemy przypatrywać się energii. A oni będą wtedy i największym producentem, i dostawcą, i nie będą mieli realnej konkurencji nigdzie.

              think global, act local (myśl globalnie, działaj lokalnie)

              Marcin
              • ralphie Re: bzdury, bzdury, bzdury. 24.03.13, 00:40
                zchotomowa napisał(a):

                > :)
                >
                > Pisałem, że przy gazie ziemnym okres zwrotu jest dłuższy, prawda? I nie wiem, s
                > kąd te info o "czasie życia instalacji" - co może się wydarzyć z miedzianą rurą
                > a w środku roztwór glikolu? Rozumiem lęki, ale gdy biorą się one z braku wiedz
                > y, pytam: a skąd takie wnioski? Bo może sprawdzenie uchroniłoby przed taką twór
                > czością?
                >

                Taką daną podał jeden z wielu "fachowych" artykułów ;)

                > Ekoinstalacje to nie jest wyłącznie rachunek ekonomiczny. Jeśli ktoś patrzy na
                > solary i myśli wyłącznie o ROI (ang. return of investment), to ląduje w
                > malinach. Dlaczego? Bo idąc tym tropem rozumowania najtańszym nośnikiem energii
                > jest węgiel kamienny, więc dlaczego nie palicie węglem? Podobno jest taniej?
                >

                Bo gaz, olej, ekogroszek jest wygodniejszy. Nie trzeba łopatą "wyngla do kotła sypać". ;) A koszt jest akceptowalny.


                > Kłania się tu cały nurt wiedzy o eksternalizacji kosztów na innych. Ale to już 
                > tema na zupełnie inną rozmowę. Wybór rozwiązań eko jest na dziś traktowany jako
                > "kosztowne świrowanie dla bogatych".
                >
                > Guzik prawda.
                >

                Marcinie, trochę się zgadzam, a trochę nie ;) Gdyby taki wydatek nie był bolesny dla mojej kieszeni kalkulatora do ręki bym nie wziął! Jednorazowy wydatek rzędu kilku, kilkunastu tysięcy to dla niektórych niemal życiowa decyzja. Kredyt trochę mija się z celem. Tym bardziej, ze np. solary nie zastepuja, a wspomagaja.

                > Gospodarką, która inwestuje w to największe pieniądze jest kto? Chiny. Kraj, od
                > którego za 15 lat będziemy kupować już nie gacie i zabawki, ale zaawansowaną t
                > echnikę (już to robimy), samochody (za chwilę zaczniemy) i energię. A gdzie wte
                > dy będą Chińczycy? Tam, gdzie dziś nie zauważamy ich gigantycznych inwestycji,
                > (bo mediów to nie interesuje) - cała Afryka wschodnia, kto pojechał dalej, niż
                > do Egiptu ten wie.
                >
                > W tym samym czasie, gdy my podniecamy się jaki będzie podatek od lokat bankowyc
                > h na Cyprze (co wpływ na nas ma zerowy), Chińczycy błyskawicznie doprowadzają d
                > o bankructwa największego producenta fotowoltaiki (prądu ze słońca). Bo oni już
                > sobie policzyli, że upadek największej firmy to powstanie setek konkurencyjnyc
                > h i tańszych mniejszych firm, a z kolei to pozwoli utrzymać Chinom pozycję nr 1
                > jeśli chodzi o produkcję urządzeń do OZE w skali globalnej.
                >
                > I jaki kraj ma dziś największy udział zielonej energii w całości produkcji? Hol
                > andia? USA? Niemcy? Nie. Chiny. Dlaczego? Bo oni już skumali, że wczoraj podnie
                > caliśmy się przemysłem, dziś podniecamy się informacją, ale jutro wszyscy będzi
                > emy przypatrywać się energii. A oni będą wtedy i największym producentem, i dos
                > tawcą, i nie będą mieli realnej konkurencji nigdzie.
                >

                Oni nie tylko w tej dziedzinie zaczynają dominować. Trochę to wygląda tak, że potrafią znaleźć się w dziedzinach, na które popyt dopiero się rozkręca lub rozkręci. Atutem jest tez cena. Kupujac u nich sprzet w detalu wliczajac koszty importu, w porownaniu z cena na miejscu zaoszczedzilem 50%. Gdyby jeszcze z jakością podciągneli świat mają w garści i nie muszą jak Kim Zonk atomem straszyć ;)

                > think global, act local (myśl globalnie, działaj lokalnie)
                >

                Chciałbym ale "upragniony" kapitalizm nie zawsze pozwala ;) A lokalna demokracja daje tego świetny przykład. :)

                Nie jestem anty-eko wprost przeciwnie. Z upragnieniem czekam na auto elektryczne w przystępnej cenie, nadzieja w Mielcu ;)

                > Marcin
                • kka69 Re: bzdury, bzdury, bzdury. 24.03.13, 08:14
                  W kwestii żywotności solarów, to tak jak wszystkie urządzenia muszą mieć określoną swoja żywotność.
                  Dokładnie nie wiem z jakich podzespołów się składają, ale nawet miedziane rurki tez nie są wieczne, płyn który w nich jest może wytrącać kamień, może być lekko agresywny itp.
                  Do tego w instalacji są różne uszczelki, może pompy, uchwyty mocujące , które korodują itp.
                  Jako ciekawostkę, do obejrzenia "zużycia" się takiej instalacji polecam spojrzeć na budynek w Markach, widać go jak się jedzie wiaduktem nad DK8.
                  dokładnie w tym miejscu:
                  beta.zumi.pl/marki,namapie.html#52.362649/21.138209/14/satellite
                  Obecnie więcej solarów jest już "zbitych" , na zdjęciu satelitarnym widać tylko jeden uszkodzony. Może to jest właśnie objaw wyeksploatowania się tej instalacji?
                  • zchotomowa Re: bzdury, bzdury, bzdury. 24.03.13, 10:01
                    kka69 napisał:

                    > W kwestii żywotności solarów, to tak jak wszystkie urządzenia muszą mieć określ
                    > oną swoja żywotność. Dokładnie nie wiem z jakich podzespołów się składają, ale nawet miedziane rurki tez nie są wieczne, płyn który w nich jest może wytrącać kamień, może być lekko o agresywny itp.

                    żeby obalić mity:
                    a) poprawnie wykonana instalacja solarna to miedziane rurki lutowane na gorąco, mocowane w aluminiowym absorberze. Uszczelek się nie stwierdza. W domu moich śląskich dziadków taka instalacja (grzewcza) jest bezproblemowa od ponad 60 lat.

                    b) płyn krążący w instalacji solarnej to roztwór glikolu polipropylenowego. Nawet nieduża wiedza z chemii ze szkoły podstawowej daje pojęcie, co to takiego jest, jeśli nie, to tu jest karta opisu: www.boryszewerg.com.pl/ergolid-eko,113,l1.html - z tego nie ma się co wytrącać. Woda, jako uzupełnienie, nie ma w sobie "kamienia", bo inaczej by instalację do produkcji szlag trafił po tygodniu - w przemyśle nie opłaca się używać "kranówy".

                    c) Jedyny ruchomy element: pompa obiegowa za 100 zł (kręci się od 13 lat): allegro.pl/listing.php/search?sg=0&string=pompa+obiegowa

                    d) Uchwyty - zwykłe śruby, którymi skręcane są więźby - czy co 10 lat wymieniasz śruby w dachu?

                    e) Elektronika - układ prostszy, niż w kalkulatorze, bez montażu powierzchniowego.

                    Słuchajcie, zobaczcie w co zamieniacie ten wątek - czy przyczynkiem do braku samochodu będzie to, że ma w środku uszczelki które się psują? Nie jestem sprzedawcą, mnie jest to obojętne, czy kupicie, ale zastanówcie się, jakich argumentów używacie przeciw :) Bo w Markach się zepsuły? :)

                    pozdrawiam,

                    Marcin
                    • ralphie Re: bzdury, bzdury, bzdury. 24.03.13, 11:17
                      W bloku od 24 lat pracuje stara stalowa instalacja, uszczelniana pakulami i miejscami spawami, bez jednej awarii ;)
                      Ja nie kupie dopoki tak proste technogicznie rozwiazanie nie bedzie cenowo porownywalne z klasycznymi. Robilem juz kilka przymiarek do zalozenia ale nadal w moim przypadku jest to raczej zbedny dodatek mimo, ze w instalacji cwu utrzymuje temperature zblizona do uzyskiwanej z solarow, czyli zysk mialbym wiekszy. ;)
                      • zchotomowa Re: bzdury, bzdury, bzdury. 24.03.13, 12:19
                        no dobrze, ale porównywalna z "klasycznym" czym?

                        Bo np metrów kwadratowych szyby solarnej, spawanej z aluminium obudowy i anodyzowanego absorbera nie za bardzo jest jak porównać, bo z czym, żeliwnym kaloryferem? Jak będziesz wymieniał szybkę w kominku, też będziesz się dziwił, że "to aż tyle?". Bo przecież u szklarza tej wielkości szyba będzie kosztować 5% tej kominkowej, prawda? I obie wyglądają prawie tak samo.

                        Powtórzę: wybór OZE w domu to nie tylko wybór kierowany ekonomią (tym bardziej, że większość z nas ma problemy ze zrozumieniem energii w domu). To jest zmiana myślenia i to jest próg, który przechodzi się tylko raz, w jednym kierunku. Nigdy potem się już nie wraca.

                        pozdrawiam,

                        Marcin
                        • misiek1974 Re: bzdury, bzdury, bzdury. 24.03.13, 13:46
                          A w jakich cenach sprzedajesz takie zestawy i ile bierzesz za instalcję??
                          • zchotomowa Re: bzdury, bzdury, bzdury. 24.03.13, 14:09
                            a rozwiązałeś już swój problem z czytaniem ze zrozumieniem?
                            M
                            • misiek1974 Re: bzdury, bzdury, bzdury. 24.03.13, 15:22
                              Wiesz bronisz tych kolektorów tak, jak przedstawiciel zajmujący się ich sprzedażą. Dlatego tak napisałem. Miałem nadzieję, że jednak się wygadasz, że nim jesteś.

                              Rozmawiałem kiedys z człowiekiem co w Łodzi prowadzi firmę i sprzedaje takie zestawy. Tak po znajomości powiedział, że przy tych cenach to jeszcze nie jest takie opłacalne.
                              • zchotomowa Re: bzdury, bzdury, bzdury. 24.03.13, 15:28
                                wiesz, jednak problem czytania ze zrozumieniem nadal rządzi. Miałem nadzieję, że się jednak zreflektujesz, że sprawa może dotyczyć Ciebie.

                                Rozmawiałem kiedyś z człowiekiem, co pod sklepem w Chotomowie siedział. Tak po znajomości powiedział, że rower spod Feniksa to ufo mu zapieprzyło :)

                                M
                                • misiek1974 Re: bzdury, bzdury, bzdury. 24.03.13, 15:36
                                  Przeczytaj raz dwa a nawet trzy razy co ja napisałem. Wczytaj się

                                  "Wiesz bronisz tych kolektorów tak, jak przedstawiciel zajmujący się ich sprzedażą. Dlatego tak napisałem. Miałem nadzieję, że jednak się wygadasz, że nim jesteś."

                                  Niby udajesz osobę, która się sie tak do końca nie zna na tym ale namawiasz i namawiasz na instalacje.

                                  Zrozumiałes czy nie?
                                • misiek1974 Re: bzdury, bzdury, bzdury. 24.03.13, 15:40
                                  zchotomowa napisał(a): .
                                  >
                                  > Rozmawiałem kiedyś z człowiekiem, co pod sklepem w Chotomowie siedział. Tak po
                                  > znajomości powiedział, że rower spod Feniksa to ufo mu zapieprzyło :)
                                  >
                                  > M

                                  Postara się czytać ze zromumieniem. O tych kolektorach powiedziała mi osoba co się sprzedażą od 10 lat zajmuje a nie jakiś człowiek co Chotomowie pod sklepem ciągle stoi.

                                  Chyba jestes inteligetną osobą a mam nadzieję, że tak i potrafisz czytać oraz jednocześnie zrozumieć to co jest napisane. :)
                                  • zchotomowa Re: bzdury, bzdury, bzdury. 24.03.13, 17:10
                                    Nie ma co tu komentować, wiesz swoje i dla mnie to jest ok.

                                    Pozdrawiam,

                                    Marcin
                                    • saabb Re: bzdury, bzdury, bzdury. 24.03.13, 19:59
                                      Z tymi kolektorami jest tak jak ze wszystkim pod etykietką "ekologia". Swego czasu liczyłem opłacalność założenia takiej instalacji i za nic rachunek nie wychodził mi na plus. Czy to będzie wspomaganie cwu czy co czy obu. Już złapałem się na ekologie w postaci pieca na biomasę/pellet. Cena pelletu poszybowała do niebotycznych cen a obsługa takiego pieca ma się nijak do bezobsługowości...a koszt ogrzewania jest porównywalny do np: gazu płynnego. Na takiej samej zasadzie jest z samochodami i wszystkim tym co ma zielony listek. Niestety jesteśmy jeszcze biednym społeczeństwem, którego nie jest stać na eko. Dla nas jest ważny rachunek ekonomiczny i dlatego jeszcze długo takie rozwiązania nie będą popularne.
                                      Z całym szacunkiem ale zachwalanie solarów brzmi jak usprawiedliwianie wywalenia pieniędzy w błoto i to pod płaszczykiem zielonego listka.
                                      • zchotomowa Re: bzdury, bzdury, bzdury. 24.03.13, 20:03
                                        :) no jasne.

                                        I tak, Polacy jako nacja najmądrzejsza, policzyła sobie, że się nie opłaca :-) Gdy jednak ich zapytać jak do tego doszli - wstyd i zdziwienie, bo mało kto potrafi się przyznać, że palucha sssei własne wnioski. Koszty peletu taki jak gazu? Hłe, hłe, hłe, nic dziwnego, że tak prowadzona matematyka wykreśla ekologię :)

                                        Nie, nie mam z tym problemu, nie ma sensu przekonywać przy takich różnicach.

                                        Marcin
                                        • saabb Re: bzdury, bzdury, bzdury. 25.03.13, 09:18
                                          Panie Marcinie a Pan ma zamiar w obronie własnych teorii wyśmiewać wszystkich dookoła??? Tak się składa, że korzystam z pieca na pellet już piąty sezon i dokładnie wiem ile to kosztuje. Sąsiad ma piec na gaz z butli i koszty są porównywalne... przy podobnej kubaturze domu.
                                          Swego czasu jak już pisałem gdy w gminie Serock ogłoszono dofinansowanie do solarów, policzyłem dokładnie czy się to opłaca. Za cholerę nie wychodził rachunek na plus... i widać nie tylko mnie bo temat jakoś ucichł... a przynajmniej ja nic nie wiem, żeby program ruszył.
                                          Reasumując, ekologia tak ale nie za wszelką cenę. A Panu życzę dużo słońca...
                                        • mieszkanieczbloku Re: bzdury, bzdury, bzdury. 25.03.13, 09:20
                                          A może ktoś uczciwie podałby, ile kosztowała u niego taka instalacja solarna z montażem, uruchomieniem i częściami. Oraz także powiedzmy ile rocznie kosztuje utrzymanie i eksploatacja.
                                          Wtedy można łatwo sobie uzmysłowić jak opłacalne jest te przedsięwzięcie!!! hehehe
                                          • zchotomowa Re: bzdury, bzdury, bzdury. 25.03.13, 10:40
                                            voila:

                                            moja instalacja, 13 lat temu, kosztowała 8k zł, teraz podobny zestaw kosztuje (chwila na sprawdzenie...) 7.960 zł + VAT, u jednego z producentów. Najtańsza oferta za zestaw: 6.400 zł + VAT. Koszt montażu: pewnie ze 2k, chyba, że ktoś ma bardzo skomplikowany dach albo bałagan w instalacji wodnej.

                                            Koszt działania pompy obiegowej o mocy 30W jest pomijalny, glikol propylenowy (tajemniczy "czynnik") wymienia się samodzielnie co 2-3 lata, (koszt: ok. 200 zł, link wklejałem wcześniej), więcej kosztów nie stwierdzam.

                                            teraz sobie liczcie co się komu opłaca, już jestem ciekaw :)

                                            Marcin
                                            • ralphie Re: bzdury, bzdury, bzdury. 25.03.13, 11:51
                                              zchotomowa napisał(a):

                                              > teraz sobie liczcie co się komu opłaca, już jestem ciekaw :)

                                              W moim przypadku:
                                              - ekonomia - zwrot po 13 latach, (nie licząc kosztów eksploatacji c.a. 4x200zł - 600zł, oraz przyłącza gazowego, wciąż czynne c.o.) - przy założeniu 60% pokrycia potrzeb, przy założeniu 80% pokrycia potrzeb zwrot po 10 latach :)
                                              - finanse - brak środków na zakup i montaż - kolejny kredyt widzi mi się średnio ;)
                                              - ekologia - bezdyskusyjnie na TAK.

                                              Resume: Gdyby przyszło mi znów budować od zera startując z jedynym kredytem, pewnie mocno brałbym takie instalacje pod uwagę :)
                                            • saabb Re: bzdury, bzdury, bzdury. 25.03.13, 11:57
                                              i teraz...
                                              trzeba policzyć jaki jest np: roczny uzysk energetyczny z tych solarów w naszych warunkach. Potem policzyć jaki jest roczny koszt podgrzania cwu z normalnego źródła energii. Różnica to będzie nasz zysk... pozorny bo ten zysk odejmujemy od kwoty inwestycji na solary.
                                              • zchotomowa Re: bzdury, bzdury, bzdury. 25.03.13, 12:09
                                                konkrety proszę, bo tak jak się spodziewałem - "nie da się" :)

                                                pozdrawiam,

                                                Marcin
                                                • saabb Re: bzdury, bzdury, bzdury. 25.03.13, 13:09
                                                  A proszę...
                                                  cwu mam w zbiorniku 200L do podgrzania której używam grzałki 2kw. Grzałka na pełnej mocy pracuje średnio 3h na dobę (wodę podgrzewam tylko rano i wieczorem kiedy jej używam i w weekendy dodatkowo 1h w południe). 3x2 daje 6kwh x 360 dni daje 2160... zaokrąglając 2200kwh. Przy cenie 0,65 PLN za 1kwh daje nam 1430 PLN. Zakłada się, że średnio solary pokryją roczne zapotrzebowanie na cwu na poziomie 50-60 procent co daje mi zysku około 700-850 PLN. Napisałeś, że koszt instalacji to 8.000 + vat7% (chyba) + założenie 2.000 to daje nam 10.560. To podzielić na 800 to daje nam 13 lat... a potem już tylko czysty zysk...
                                                  • zchotomowa Re: bzdury, bzdury, bzdury. 25.03.13, 13:23
                                                    no szacun, nareszcie ktoś, kto potrafi liczyć :)

                                                    Tak, przy zużyciu 200l dziennie, tak właśnie jest. Co (nie byłbym sobą) w moim przypadku oznaczałoby, że od dziś ciepłą wodę mam za darmo (celowo pomijam już rozważania o odsetkach etc :) VAT niestety jest 23% a potem można robić te podatkowe wygibasy.

                                                    ukłony,

                                                    Marcin
                                                  • saabb Re: bzdury, bzdury, bzdury. 25.03.13, 13:30
                                                    Przy 2 osobach... i nie napisałem, że używam tylko 200L...
                                                    Wszystko to oczywiście obliczenia średnie i każdy niech sobie sam policzy i oceni czy mu się opłaca czy nie i czy chce być trendy i mieć zieloną energię.
                                                    I ja pozdrawiam i życzę słonecznych dni :)

                                                    Sebastian
    • polokokt Re: dotacje na kolektory - minimalizowanie kosztó 26.03.13, 23:03

      tvnmeteo.tvn24.pl/informacje/swiat,27/upadek-giganta-wrozy-klopoty-w-branzy-paneli-slonecznych,81297,1,0.html
      • zchotomowa Re: dotacje na kolektory - minimalizowanie kosztó 26.03.13, 23:51
        to nie te panele, ale tak - pisałem właśnie o tym - o technologi PV usłyszycie niebawem.

        pozdrawiam,

        Marcin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka