3goust
17.11.12, 08:51
Ostatnio oglądając naszą Legionowską TV natknąłem się na dziwny reportaż. Oto i on w wersji pisemnej.
sprawa
Nie żebym się czepiał, jednak czegoś tu nie rozumiem. Młody człowiek chciał wziąć cztery tysiące kredytu, co w tym złego? Jak by brał małą kwotę z podrobionym dowodem, z zaświadczeniem firmy która nie istnieje lub dużą kwotę, gdzie ryzyko niespłacenia jest to można by było się obawiać. Jednak chłopak brał kredyt na siebie, bardzo łatwo wiec by było później ściągnąć z niego Firma która poświadczała była zarejestrowana na rynku, i nie sam bez wiedzy właściciela Firmy wystawił zaświadczenie, lecz sam właściciel. Więc jaki był problem?