18.01.14, 07:13
Czy to prawda że w Legionowie maja być postawione wiatraki, jeżeli tak to współczuję okolicznym mieszkańcom. Podobno taki wiatrak wydaje bezustannie 24 godziny na dobę straszne dźwięki. Pomodlę się żeby tylko nie powstał w mojej okolicy.
Obserwuj wątek
    • kka69 Re: Wiatraki 18.01.14, 08:50
      Pierwszy wiatrak w Legionowie powstał na moim balkonie.
      Żaden sąsiad nie narzeka.
      A wiatraki, nawet jak hałasują i tak są lepsze od dymu z kominów elektrowni, a ile było by protestów jak by w Legionowie miała powstać jakaś BIO-spalarnia?
      Każdy chce mieć ciepło i prąd , ale żeby kolo niego nic się nie działo.
      Gminy , w których są protesty z powodu planów budowy wiatraków powinny być na pierwszych pozycjach list np. przy planowaniu wyłączeń z powodu przeciążenia sieci energetycznej .
      Po ciemku i w zimnie ludzie dochodzą do mądrych wniosków . :)
      • leg35 Re: Wiatraki 18.01.14, 09:00
        Człowieku nie wiesz co piszesz, pooglądaj sobie reportaże. To jest bezustanny 24 godziny hałas od którego nie sposób uciec, świra można dostać. Jakbyś mieszkał koło takiego wiatraka inaczej byś pisał.
        • metron1 Re: Wiatraki 18.01.14, 09:10
          Za Wiki
          Oprócz hałasu w zakresie słyszalnym turbiny wiatrowe generują infradźwięki[11][16], czyli fale w zakresie częstotliwości mniejszych od słyszalnych, oraz hałas niskoczęstotliwościowy[17] (do 500 Hz). Poziom tego hałasu jest zależny od przyjętej konstrukcji i waha się w granicach 100–107 dB(A) przy turbinie. Maleje w miarę oddalania się od niej. W zakresie infradźwięków dominują częstotliwości 1–5 Hz. Infradźwięki są falami bardzo długimi, rozprzestrzeniającymi się na wiele kilometrów i przenikającymi nawet ściany betonowe. Na skutek rezonansu i małej skuteczności ich ekranowania są powodem znacznej uciążliwości w budynkach mieszkalnych położonych w bliskim sąsiedztwie elektrowni wiatrowych[17].
          • zdebeq Re: Wiatraki 18.01.14, 10:12
            częstotliwość 6 Hz może rezonować z pracą serca, 4 Hz z pracą mózgu.
            nie do końca jest to tylko irytujące, może być szkodliwe dla zdrowia.
        • tomjani Re: Wiatraki 18.01.14, 16:42
          leg35 napisał:

          > Człowieku nie wiesz co piszesz, pooglądaj sobie reportaże.

          Zdecydowanie lepiej będzie pooglądać sobie nie reportaże stworzone przez szpecy od manipulacji ze szkoły mainstreamu, lecz same farmy wiatrowe. Np. koło Pucka; tam już ponad 30 wiatraków mle

          > To jest bezustanny 2 4 godziny hałas

          Teraz już jesteś tego najzupełniej pewien? Przecież dopiero co, w pierwszym poście pisałeś w trybie przypuszczającym:

          > > > Podobno taki wiatrak wydaje bezustannie 24 godziny na dobę straszne dźwięki.

          > świra można dostać.

          Jak widać z powyższego - świra można dostać i bez udziału wiatraków :-P

          > Jakbyś mieszkał koło takie go wiatraka inaczej byś pisał.

          Mieszkałem, a nawet nocowałem w odległości pojedynczych km od całej puckiej farmy wiatrowej. Nie stwierdziłem u siebie żadnych dolegliwości z tego tytułu, ani też nie zacząłem od tamtej pory inaczej pisać. Jedyny hałas jaki dochodził do moich uszu - to szum fal na Zatoce Puckiej, tudzież dzwonienie fałów o maszty wyciągniętych na plażę żaglówek typu "Puck". A w dzień specjalnie udałem się z buta na farmę, pod same wiatraki. Trzeba było stanąć pod jednym z nich, aby usłyszeć cichy szum przecinanego łopatami powietrza. Nie głośniejszy niż szum odrzutowca lecącego ponad najwyższymi chmurami. Cały czas słyszałem natomiast szum towarzyszący ruchowi samochodowemu na odleglej o blisko kilometr drodze do Władysławowa. Zwrócę jeszcze uwagę na to że spore "bębny" samochodowych opon, toczące się po niezupełnie równej nawierzchni generują nie tylko słyszalny hałas, ale i całkiem niemało niesłyszalnych infradźwięków, o częstotliwości całkiem bliskich wytwarzanym przez wiatraki. A jednak jakoś w pobliżu dróg kołowych nikomu nie zatrzymuje serca, ani nie rozrywa wątroby. Również zagrożenie atakiem padaczki wywołane migotaniem światła słonecznego przesłanianego śmigłami jest wierutną bzdoorą,. Zauważalne migotanie może mieć miejsce w bezpośrednim sąsiedztwie wiatraka, tak może kilkudziesięciu metrów, gdy rozmiary kątowe tarczy słonecznej stają się porównywalne z szerokością pojedynczej łopaty. I oczywiście trzeba by stanąć dokładnie w cieniu wiatraka. Już bardziej prawdopodobne jest że takie samo lub nawet większe migotanie wywoła stado gawronów przelatujące w pobliżu.
          Tak więc wszelkie bzdety o szkodliwości wiatraków dla zdrowia a wręcz życia ludzkiego należy policzyć na karb lobby naftowego i nuklearnego.
          A jak ktoś mimo wszystko nadal boi się wiatraków, tak jak pająka krzyżaka w sieci rozpiętej z drugiej strony szyby - chętnie pójdę na zamianę. Niech postawią mi wiatraki koło osiedla gdzie mieszkam, a zabiorą Południową Obwodnicę Warszawy która będzie generować rumor TIRów naprawdę konkretny, a nie wyimaginowany.
          • polokokt Re: Wiatraki 19.01.14, 18:23
            tomjani napisał:

            > Mieszkałem, a nawet nocowałem w odległości pojedynczych km od całej puckiej far
            > my wiatrowej.

            Ekspertem od farm wiatrowych nie jestem, ale problem uciążliwych dźwięków dotyczy mieszkańców oddalonych o jakieś metry (może -naście może kilkadziesiąt) ale nie kilometry . Przynajmniej te przypadki które ja znam, takich odległości dotyczyły.

            Dodatkowo np, problemem przy blisko usytuowanych budynkach był fakt,że jak wiatrak jest na linii okno - słońce, to w pewnych porach dnia, przez jakiś czas mamy w pokoju migotanie światła w równych odstępach czasu. To też na pewno nie jest miłe, jak masz w słoneczny dzień co chwilę "mrygniecie"swiatla w pokoju.
            • tomjani Re: Wiatraki 19.01.14, 20:31
              No przecie piszę o tym że w odległościach takich w jakich wolno stawiać wiatraki od zabudowań (czyli bodajże 500m) nie będą już uciążliwe ani dźwięki, ani migotanie światła. Średnica kątowa tarczy słonecznej to ok. 0,5 stopnia tj. 0.k. 0.009 rad. Oznacza to że łopata o max. szerokości 1m będzie dawała całkowity cień na odległościach do 115m. W półkilopetrowej odległości zakryta będzie tak niewielka część tarczy słonecznej, że ów półcień będzie zupełnie niezauważalny. Tym bardziej że migotanie będzie dotyczyło tylko budynku na który pada akurat cień śmigła, a ten przecież przemieszcza się wraz z upływem czasu. Mało tego, przez większą część roku budynek w ogóle nie znajdzie się w obszarze na którym migotanie (nawet symboliczne) występuje.
              Zwykłe drzewo (a co dopiero cały las) wytworzy na wietrze hałas znacznie bardziej zauważalny niż wiatrak. Szum wiatraka oznaczałby bowiem że opływ aerodynamiczny daleki jest od doskonałości, toteż dążąc do jak najlepszej wydajności wiatraka przy okazji zmniejsza się także czyniony przez niego hałas.
              Jak cień gałęzi drzewa rosnącego za oknem pada akurat do pokoju - to też będzie migotało na wietrze.
    • kwitkows Re: Wiatraki 18.01.14, 12:48
      Sezon ogórkowy czy co? W mieście teren jest za drogi aby stawiać na nim wiatraki... Może komuś się pokręciło i chodzi o nową budowlę PAN na polach jabłonowskich?
      • tomjani Re: Wiatraki 18.01.14, 16:50
        W mieście teren jest za drogi nie tylko na to aby stawiać na nim wiatraki, częstokroć okazuje się także zbyt drogi aby stawiać domy. Stąd developerzy ze szczególnym upodobaniem zapaskudzają swoimi gargamelami tereny np. po upadłych PGR-ach. Potem jest płacz i zgrzytanie zębów że teren nieuzbrojony, że woda stoi po deszczu, że sieć energetyczna nie wytrzymuje, że szamb nie nadążają opróżniać, że do pociągu daleko, lokalna droga pełna dziur a wjazd na wylotówkę się korkuje.
        Wiatraki stawia się tam gdzie są odpowiednie warunki wiatrowe. W szczególności na skarpach pradolin rzecznych, lub na wzgórzach. Wydmy zaznaczające się koło Piasków moglyby się do tego nadawać, o ile zostanie zachowany wymóg minimalnej odległości od zabudowań mieszkalnych (chodzi tu o bezpieczeństwo w razie katastrofy tj, zniszczenia wiatraka przez huraganowy wiatr). Może parę wiatraków dałoby się tam wcisnąć; powodów do paniki nie ma.
      • tabaher-2 Re: Wiatraki 20.01.14, 09:43
        Wcale nie za taki drogi. Na Bukowcu na terenie pkp na którym mieszkańcy woleli by widzieć plac zabaw dla dzieci maszt już stanął. Jeszcze nie ma turbiny ale to kwestia pewnie cieplejszych dni :-)
        • b4rt76 Re: Wiatraki 20.01.14, 11:02
          Na dachu nowobudowanego instytutu PAN (przy obwodnicy Jabłonny) są zaprojektowane wiatraki.
          Zatem zobaczymy (i usłyszymy albo i nie ;)
          Przeciwników energii odnawialnej , korzystając z aury, zapraszam na pikiety pod plac budowy ;)
          • tomjani Re: Wiatraki 20.01.14, 14:30
            b4rt76 napisał:

            > Przeciwników energii odnawialnej , korzystając z aury, zapraszam na pikiety pod
            > plac budowy

            Oby tylko miejsca na zaparkowanie aut owych przeciwników nie zabrakło :-P
          • kwitkows Re: Wiatraki 20.01.14, 22:08
            > Na dachu nowobudowanego instytutu PAN (przy obwodnicy Jabłonny) są zaprojektowa
            > ne wiatraki.
            No właśnie o tym pisałem. Jest gdzieś jakiś projekt dostępny na sieci?
            • kka69 Re: Wiatraki 21.01.14, 12:07
              Jeżeli wiatrak będzie na dachu , to to będzie jakiś wiatra-czek do badań.
              Prawdziwe wiatraki co mogą "hałasować", jak to niektórzy nazywają, to mają po 100 metrów wysokości , śmigła mają po 100 metrów średnicy i są w stanie wyprodukować 2 MW energii elektrycznej.
              Dodam że hydroelektrownia w Dębe produkuje 20 MW energii elektrycznej , ale tylko przez kilka godzin na dobę.
              Więc 10 takich wiatraków miało by moc podobną do hydroelektrowni w Dębe.
              • tomjani Re: Wiatraki 21.01.14, 15:40
                kka69 napisał:

                > Więc 10 takich wiatraków miało by moc podobną do hydroelektrowni w Dębe.

                W tej sytuacji bardzo przydałby się drugi zbiornik zaporowy poniżej Dębego. Umożliwilby on elektrowni w Dębem pracę w trybie szczytowo-pompowym: podczas wietrznych nocy, kiedy to zapotzebowanie na energię jest małe, a produkcja energii przez wiatraki duża - odbierałaby ona energię produkowaną przez wiatraki i wykorzystywała do przepompowywania wody ze zbiornika dolnego do górnego. Można by ją odzyskać rano, w okresie zwiększonego zapotrzebowania na energię, spuszczając eodę z powrotem do dolnego zbiornika. Elektrownia o niewielkiej mocy na dolnym stopniu wodnym pracowałaby w trybie ciągłym, stabilizując przepływ wody w dolnym biegu Narwi. Wahaniami poziomu w Zalewie Zegrzyńskim bym się zanadto nie przejmował: one i tak są dość znaczne, co można zaobserwoać przy pomoście przystani "Wodnik" w Nieporęcie (nad Kanałem Żerańskim). Inne przystanie wodniackie, np. SWOS w Zegrzu mają pomosty pływające, dostosowane do takich warunków. Jak bardzo potrafi się podnieść poziom wody w zalewie zwłaszcza na wiosnę - widać po śladach na filaru mostu w Pułtusku, dokąd jeszcze sięga cofka Zalewu.
                • kka69 Re: Wiatraki 21.01.14, 17:05
                  Niestety nie ma miejsca na drugą zaporę poniżej Dębe.
                  Nie ma tam miejsca na tak duże rozlewisko.
                  A moje porównanie mocy 10 wiatraków do mocy hydroelektrowni w Dębe miało na celu pokazanie jak wydajne są obecnie te elektrownie i jak mało wydajna jest hydroelektrownia w Dębe.
              • ralphie Re: Wiatraki 21.01.14, 17:40
                kka69 napisał:

                > ...ale tylko przez kilka godzin na dobę.

                Kka69 skąd masz te dane? Zakładając, że odbiorcy obciążają na max. mocy non-stop wychodzi mi, że elektrownia pracuje 12h na dobę. Nie wydaje mi się też by non-stop elektrownia była obciążona na max. stąd przypuszczam, że jednak produkuje 24/dobę, dając takie wyniki jak podają w jej danych technicznych.
                • kka69 Re: Wiatraki 21.01.14, 18:40
                  ralphie, nie do końca rozumiem Twoje pytanie.
                  Myślę że pytasz o pracę elektrowni w Dębe?
                  To jest elektrownia szczytowa, pracuje nominalnie w godzinach największego zapotrzebowania na energię, czyli wieczorem, wtedy są te spadki poziomu wody na zalewie.
                  Elektrownia w Dębe nie może pracować z taką mocą całą dobę, bo ... nie ma tyle wody w zalewie .
                  • ralphie Re: Wiatraki 21.01.14, 19:02
                    A widzisz, w tym źródle podali, że jest to przepływowa, pracująca ciągle.
                    Natomiast w tym źródle podali, że jest zbiornikowa o wyrównaniu dobowym, czyli tak jak piszesz.
                    Natomiast z danych o średniorocznej produkcji energii - 91 GWh i jej mocy instalowanej 20 MW wychodzi mi właśnie, że średnio energię dostarcza przez 12h dziennie, przy założeniu max. obciążenia (czyli odbiornikami o sumarycznej mocy 20 MW), tj. pół dnia "pompuje zalew", pół dnia go opróżnia. ;)
                    • kka69 Re: Wiatraki 21.01.14, 19:13
                      Z roczną produkcją mocy nie jest tak jasno jak się wydaje, bo gdy dużo wody płynie Narwią i Bugiem to wtedy większa jest produkcja energii, to proste, a jak jest suche lato , to energii mniej się produkuje.
                      Przy podawaniu danych o tej elektrowni opierałem się o wiedzę " z pamięci", kiedyś widziałem analogowe opracowanie o tej elektrowni.

                      Natomiast o elektrowniach wiatrowych możesz poczytać na stronie firmy, która jest liderem takich urządzeń:
                      vestas.com/
                    • tomjani Re: Wiatraki 22.01.14, 08:32
                      ralphie napisał:

                      > pół dnia "pompuje zalew", pół dnia go opróżnia. ;)

                      Pompować nie może, bo nie ma skąd: brak dolnego zbiornika, nawet niedużego. Może jedynie zmniejszać przepływ wody a tym samym produkcję energii w okresach małego zapotrzebowania (lub wtedy gdy duża jest podaż energii z siłowni wiatrowych), a zwiększać gdy zapotrzebowanie jest duże (lub duży jest przepływ wody na Narwi i Bugu). Ale nie wstrzymuje pracy całkowicie, gdyż w takim wypadku przestałaby płynąć woda w Narwi poniżej zapory. Nierzadko w związku z powyższem obserwuje się systematyczny spadek poziomu wody na Zalewie w ciągu tygodnia, natomiast w ciągu weekendu stan wraca do normy.
    • pannalodzia6 Re: Wiatraki 11.06.14, 21:56
      Ale przecież jest tak, że za każdą inwestycją w elektrownię wiatrową stoi ekspertyza środowiskowa, dotycząca wpływu na środowisko. Czy. w takim wypadku te opinie i ekspertyzy można między bajki włożyć?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka