zetkalg
02.05.05, 22:54
w dzisiejszym Życiu Warszawy artykuł SF:
Stołeczne tramwaje wyjadą za miasto
Będą budowane linie tramwajowe do podwarszawskich gmin
Dotarliśmy do planów rewolucyjnych zmian w stołecznej komunikacji tramwajowej.
Powstaną linie, którymi dojedziemy do Legionowa, Konstancina, Starych Babic i
Łomianek.
Do tej pory dyrekcja Tramwajów Warszawskich trzymała koncepcję rozwoju do roku
2020 w ścisłej tajemnicy. Nam udało się jednak poznać te plany.
Najważniejsze z nich to puszczenie linii do podwarszawskich miejscowości:
Legionowa, Konstancina, Starych Babic i Łomianek. – To prawda. Chcemy, by
tramwaje wyjechały za miasto – potwierdza Robert Grzywacz, z-ca kierownika ds.
torów w Zakładzie Energetyki Trakcyjnej i Torów TW.
Skąd pieniądze?
Część pieniędzy na budowę tych linii powinniśmy dostać z Unii Europejskiej,
która wspiera inwestycje służące środowisku naturalnemu. A wydatki będą spore.
Na same tory potrzeba co najmniej dwa miliardy złotych. Projektowana linia z
Banacha do Wilanowa ma kosztować 213,2 mln zł.
Wiadomo już, że pierwsze z tych linii powstaną nie wcześniej niż w 2010 roku.
– Najpierw chcemy dobudować 17 km tras w Warszawie – wyjaśnia Grzywacz.
Wagony pojechałyby więc z Huty na Tarchomin. Powstać ma też linia z
istniejącej pętli przy FSO ul. Modlińską i Światowida do Winnicy. Uzupełni się
też tory na Powstańców Śląskich między Górczewską a Radiową oraz na Kasprzaka
tak, by był możliwy dojazd do Wolskiej.
Teraz za miasto
Potem TW wezmą się za linie podmiejskie. Zostaną one poprowadzone z pętli na
Górczewskiej do Starych Babic i Leszna, z Wilanowa do Konstancina, z Wyścigów,
Puławską do Piaseczna, z Huty do Łomianek, z Łomianek do lotniska w Modlinie,
z Tarchomina do Marek i z Tarchomina do Legionowa. Dyrekcja Tramwajów
Warszawskich na razie nie chce zdradzać dokładnych tras.
Świetny pomysł
Władze miasteczek, do których mają dotrzeć linie, są zachwycone tym pomysłem.
– Szkoda tylko, że dopiero po roku 2010 – wzdycha Jan Grodzki, wiceburmistrz
Łomianek. – Dla nas najistotniejszą kwestią jest szybki dojazd do metra.
Autobusy stoją w kilometrowych korkach. – Jesteśmy całym sercem za – dodaje
Jolanta Stępniak, wicewójt Starych Babic. Największym problemem, jaki pojawia
się przy tego typu inwestycjach jest wykup gruntów. – W naszej gminie
wszystkie tereny są prywatne i trzeba je będzie wykupić. Nie wiem, jak to
pójdzie – martwi się Jolanta Stępniak.
Data: 2005-05-02
SŁAWOMIR ŚLUBOWSKI