guayazyl1
21.11.05, 17:29
poniewaz istnieje niepisany czy pisany zakaz publikacji tresci nie zwiazanych
z miastem zacytuje dzisiaj tekst znanego wszystkim Autorytetu w sprawach
forum.tekst nie jest ani wczorajszy ani przedwczorajszy ale na tyle
nieodlegly zeby mogl zmienic w sposob zasadniczy obecne podejscie autora do
sprawy.mam pytanko do Szanownych...kto jest autorem owego tekstu?
prawidlowe odpowiedzi nagrodze!
------------------------------------------------------------------
No to poprosze o uniwersalna definicje madrosci.
A moze kolega ma wladze rozstrzygac co jest madre, a co niemadre? To
poprosze o podanie maila, abym mogl wyslac kazdego posta przed jego
publikacja na forum, aby zostal przez kolege zweryfikowany:
- czy jest madry, czy niemadry,
- czy jest stosowny, czy sie nadaje, czy nie zaniza poziomu,
- czy jest napisany z wlasciwym poczuciem humoru,
itp.
A moze zanim ktos napisze na tym forum powinien zostac dopuszczony do glosu?
Przejsc obrzed inicjacji i wtajemniczenia? Udowodnic, ze sie nadaje?
Mam nadzieje, ze uda sie nam uniknac glupoty o nazwie "polityczna poprawnosc"
i pseudo-guru, ktory zawsze lepiej wiedza, co "wypada", a co "nie wypada".
Nie kazdemu musi odpowiadac poczucie humoru. Sa sposoby, aby nie czytac
czyichs wypowiedzi. Wystarczy troche sie wysilic.
A wolnosc slowa jest wartoscia sama w sobie. Nie na darmo zostala
zagwarantowana pierwsza poprawka do amerykanskiej konstytucji.