Dodaj do ulubionych

telegram do M.

25.11.05, 16:33
podobno u wasz trzyma zima, sa problemy z piaskiem, a ja jak zwykle z
pierdolami...

Madziu...pociecho nasza
Ty jestes jak zdrowie
ile Cie trzeba cenic
ten tylko sie dowie
co Twoj humor stracil...

mam nadzieje ze na niedlugo :)

gdzie wiec dryfujesz dostojnie na swym kole i dla kogo teraz piszesz swoje
teksty?..nie przejmuj sie kwasniakami! gdybys pisala na forum pamietnik
mlodej mezatki pewno by sie nie krzywili :)
Obserwuj wątek
    • madzia69 Re: telegram do M. 25.11.05, 16:55
      nie wywoluj wilka z lasu Czerwony Kapturku ;)
      • guayazyl1 Re: telegram do M. 25.11.05, 17:01
        domniemywam, ze nie zaznasz smierci z rak rozjuszonego tlumu. pisz
        dziecino...pisz :)
        • guayazyl1 a moze by tak jakies dowody?.. 17.12.05, 16:55
          jestem sceptyczny wobec wielu zjawisk wykraczajacych poza normalnosc. szczerze
          mowiac powatpiewam wiec w JEGO istnienie. moze byc z NIM tak jak z ufo. niby
          ktos tam...cos tam...ale przekonywujacych dowodow brak. niby swiadkowie byli
          poczytalni ale gdyby to ufo istnialo to po kiego grzyba mialoby sie przed nami
          ukrywac. tak samo moze byc z owym BIUSTEM BIUSTOW...z owym monstrualnej
          wielkosci symbolem matki-karmicielki, o ktorym z upodobaniem piszesz:

          posiadam cos..." co wprawione w ruch jest
          zagrozeniem dla uzebienia, co sprawia ze mezczyzni patrzac na ciebie widza
          tylko zbior paraboli, na co niesposob kupic bielizny, ktora nie przypominalaby
          pancernika patiomkina"...

          obawiam sie, ze moze to byc fikcja...po prostu literacka fikcja. taka jak w
          produkcji w.iwo, ktorej wyobraznia kaze wywieszac pranie na panaheniowym
          interesie. do tej pory taki biust widzialem raz jeden i to z przedostatniego
          rzedu kinowej sali na obrazie Felliniego. jak wiesz kino jest jednak sztuka
          iluzji :) jesli ten biust to najprawdziwsza prawda to...nie zwazajac na reakcje
          narzeczonego... prosze o dowody:)

          ia.imdb.com/media/imdb/01/I/52/18/60m.gif
          • w.iwo Re: a moze by tak jakies dowody?.. 17.12.05, 21:30
            a miało być prosto i bez zaglądania do słownika języków obcych hehe...
            korespondencja prawie prywatna i wtargnęłam za co przepraszam, ale napomknięcie
            o fikcji literackiej... każe mi sprostować:
            - jednakowoż produkcja powieści bez tytułu o niejakim panu Heniu jest firmowana
            przez Szanownego Pana Eklerka, w.iwo wyżywa się niejako gościnnie i bez wsparcia :o(
            - wieszanie prania odbywało się w czasie rzeczywistym ale bez udziału
            wymienionej wcześniej w.iwo, a świadkowie wilgotności prania żyją lecz są
            chronieni z oczywistych powodów

            pozdrawiam ;o)))
            • guayazyl1 Re: a moze by tak jakies dowody?.. 18.12.05, 16:17
              no jakze to pani autorko?..wmawiasz mi ze nie czytalem dokladnie
              powiesci?..przecie jak byk stoi napisane przez w.iwo:
              ...ruszył w stronę łazienki. Podniósł klapę muszli i pomyślał smutno o czasach
              gdy wieszał ręczniki kąpielowe na swoim przyjacielu. Te największe hehe...
              nawet te wilgotne.

              www.strykowski.net/chorwacja05/MIEJSKIEINSPIRACJE/PRANIE.JPG
              --
              Lubię mówić o niczym, to jedyna rzecz na której trochę się znam.
              • w.iwo Re: a moze by tak jakies dowody?.. 18.12.05, 16:25
                twierdziłam tylko że nie wszystko jest FIKCJĄ literacką... skoro poruszony byłeś
                tym szczegółem do głębi hehe ruszyło Cię Syropku, ale to dobrze, znaczy że
                powieść o możliwościach pana Henia zapada w pamięć ;o))))

                pozdr dla Zuzi - dzięki za wsparcie
                • guayazyl1 Re: a moze by tak jakies dowody?.. 18.12.05, 17:04
                  niewiele rzeczy mnie rusza...tym bardziej do glebi :)...czytam wszystko...jak
                  leci...jestem uzalezniony.

                  www.prostametoda.pl/images/ksiazka.gif
          • madzia69 Re: a moze by tak jakies dowody?.. 18.12.05, 20:18
            hmmm...
            nie wiem co powiedziec :)
            jaki kit wstawiaja klechy w takich sytuacjach? ;)
            • guayazyl1 Re: a moze by tak jakies dowody?.. 18.12.05, 21:19
              jak tylko klamalas dziecino to Ci odpuszcze...jak to prawda co wypisywalas to
              co najwyzej podpada pod pyche. przeslij dziecino fotke...odpuszcze.

              www.czaswarszawski.pl/zdjecia/art_konfesjonal.jpg
              • zuziknatropie Re: tak przez przypadek.... 20.12.05, 13:59
                img279.imageshack.us/img279/8076/ffc3003bf0a9d566f0b43695609eab.gif
                • guayazyl1 mialem powody do niepokoju?.. 20.01.06, 16:30
                  od paru dni jej nieobecnosc mocno mnie niepokoila...czy aby nie wpadla w strefe
                  opadow, czy aby nie utknela gdzies w zaspie, czy jej slynny rudy ogon nie
                  przymarzl nie daj Boze do podloza?..takie mysli klebily sie w mojej
                  czaszce.moze trzeba ekspedycje jaka szykowac...mysle sobie... z herbata albo
                  goracym kapusniakiem na wedzonych zeberkach. a moze zlozona choroba legla gdzie
                  na przyzbie i nie ma sily zwlec sie do klawiatury?..
                  moja troska zostala wlasnie wynadgrodzona bo kobita przemowila :)

                  ehhh...ja sie zamartwiam, a czy Ona to doceni przy nastepnej
                  gwiazdce?..pewnosci nimam.

                  www.wga.hu/art/b/bruegel/jan_e/flowers/flowers4.jpg
                  • rsankor Re: mialem powody do niepokoju?.. 21.01.06, 04:00
                    Jak to mawiają wiewiórki lubią orzeszki
                    kartki.onet.pl/36554326-171612-41314343.html
                    dlatego ja bym postawił raczej na słodkości :P

                    BTW mówi prawdę (jeśli jest tą osobą którą powinna być ;P )
                    • madzia69 Re: mialem powody do niepokoju?.. 22.01.06, 00:46
                      ale mrucza :)
                      • guayazyl1 nie mialem, nie mam i nie bede mial...:) 22.01.06, 19:05
                        okej...zadnych wiecej telegramow, zadnych kwiatow.
                        nic...nic...never...finito...szlus...luzik...spox.

                        www.insanus.org/cardoso/archives/figa.jpg
                        • madzia69 Re: nie mialem, nie mam i nie bede mial...:) 22.01.06, 20:18
                          dlaczego nikt nie wpadal na pomysl jadalnej korespondencji?
                          kartka z nad morza o smaku wedzonego sledzia,
                          widok z tatr z owczego sera,
                          z krakowa list - bajgiel z makiem albo kremowka papieska...
                          a japinii suhsi na glonie,
                          z wegier litery wysypane papryczka,
                          ale z usa? jak smakowalby telegram z usa? z atlanty to pewnie coca-colowy :)
                          • w.iwo ;o) 23.01.06, 18:39
                            są takie już pewne pomysły smakowe i zapachowe, ale z innej dziedziny...
                            ;o))))
                            ja tam nie wiem czy bym chciała otrzymać kartkę od Syropka o smaku kawioru hehe
                            no co innego truskaweczki...
                            • guayazyl1 Re: ;o) 23.01.06, 19:13
                              dobra...przysle karteczke bo lubie je wysylac :)
                              nie wiem co mnie naszlo... tak sie teraz zastanawiam czy lepiej ma czasami
                              syropek czy czopek ?..

                              www.apteki.radom.pl/img/cti/apipol_farma_czopki_propolisowe_DSCN6157_.jpg
                              • w.iwo Re: ;o) 23.01.06, 22:28
                                wszystko zależy od tego jak Cię stosować będą...;o))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka