Dodaj do ulubionych

jak walczyć z blokersami?...

06.01.06, 21:44
Powiedzcie,jaki najlepszy sposób na walkę z blokersami,oprócz wzywania
policji??Mieszkam,niestety,w takim bloku,gdzie oni sobie chyba spotkania
wyznaczają.Schodzi się prawie połowa os.Jagiellońska.Gdy usłyszę,to dzwonię
na 997,ale nie zawsze usłyszę czy zobaczę..Dopiero rano,gdy ujrzę pomazane
sciany,wiem,że byli..Acha,domofon był,ale nie ma juz od lat,..Ostatnio ,w
środę,policja przyjechała,pogoniła,nie spisywała nikogo,a po chwili znowu
zgromadzenie było...CO ROBIĆ???
Obserwuj wątek
    • chupacabra009 Re: jak walczyć z blokersami?... 06.01.06, 21:55
      Kiedyś oglądałem taki film polski, gdzie jeden z bohaterów wypowiedział takie
      oto zdanie:" A zabiję ich wszystkich!" Albo może zwołac nieblokersów i na
      bejsbole z nimi. Jak to mówią słabsza kość pęka, albo przeżyje lepiej
      przystosowany. A jak nie, to siedzieć cicho...
      • e-legionowo Re: jak walczyć z blokersami?... 07.01.06, 02:13
        chupacabra009 napisał:

        > Kiedyś oglądałem taki film polski, gdzie jeden z bohaterów wypowiedział takie
        > oto zdanie:" A zabiję ich wszystkich!" Albo może zwołac nieblokersów i na
        > bejsbole z nimi. Jak to mówią słabsza kość pęka, albo przeżyje lepiej
        > przystosowany. A jak nie, to siedzieć cicho...

        ty takze ... kolejny przyklad trollowania
        • fidel12 Re: jak walczyć z blokersami?... 07.01.06, 19:48
          Po pierwsze - nie ma takiej grupy jak "blokersi" - to wymysł jakiegoś
          dziennikarzyny z gazetki wyborczej, podchwycony przez innych media-mejkerów i
          tylko dzięki mediom żywy - to są ludzie, którzy chca w tkankę miasta wprowadzić
          swój slad, ryt, znak, bo ich wk.. denerwuje to co i mnie - jednowymiarowośc
          naszej parszywej cywilizacji, której piekne strony leżą zapomniane w jakichś
          nieużywanych głowach. A tak poważnie - po prostu toczy sie walka o przestrzeń,
          o swoje miejsce w tej przestrzeni, niech marzą po murach, bo tylko na to ich
          finansowo stać, jak przestaną mazać to będą palić samochody i lać facetów w
          płaszczach, bo jak inaczej mają sie pokazać w tym naszym doskonałym świecie?
          • narewa Re: jak walczyć z blokersami?... 07.01.06, 21:20
            z tym podpalaniem to racja..ostatnio na mojej klatce schodowej,w miejscu,które
            sobie tak upodobali,zrobili chyba próbę pożaru..Podpalono ulotki reklamowe,a
            potem widocznie im się spodobało,próbowali ,jak będzie się paliła ściana.no i
            jest kawał wypalonej farby olejnej...Czyli już wprawki są..moze potem spróbują
            samochody podpalać,kto wie??
            Ale dla mnie,mieszkającej w takim zagrożeniu,to wcale nie jest śmieszne...
            • teba18 Re: jak walczyć z blokersami?... 07.01.06, 22:09
              kiedys gdzies czytalam, ze jesli policja olewa problem to sie do nich pisze
              jakis tam wniosek i potem trzeba dzwonic i tego pilnowac. mozesz rowniez
              poprosic jakas gazete (legionowianka, to i owo) o naglosnienie sprawy jako ze w
              naszym miescie niestety ten problem coraz bardziej widac... :( tak pamietam jak
              ja sama siedzialam na klatkach, ale my zawsze staralismy sie byc cicho, nie
              brudzic... policja nie musiala przyjezdzac- gdy komus przeszkadzalismy wychodzil
              z domu mowil spokojnie o tym, a my grzecznie zmienialismy miejsce posiedziska...
              • madzia69 Re: jak walczyć z blokersami?... 08.01.06, 00:02
                >poprosic jakas gazete (legionowianka, to i owo) o naglosnienie sprawy<

                :)
                legionowska
                prasa zrobila pedofila z dziadka mieszkajacego w moim bloku, ktory pilnowal
                trawnika i drzewek pod swoimi oknami :)
                ganial dzieciaki i psiarzy... jego zainteresowanie dziecmi wydalo sie komus
                podejrzane
                :)prasa naglosnila sprawe... bynajmniej :) nie wandalizmu dzieciakow...
        • chupacabra009 Re: jak walczyć z blokersami?... 09.01.06, 15:10
          Chyba raczej Ty powinienes siedzieć cicho, bo za wiele mądrości w Twojej
          wypowiedzi nie było. Mozna powiedzieć wszystko, byleby to było po Twojej mysli?
          Nie nazwałem Ciebie buraku w żaden sposób, więc i Ty lamusie powstrzymaj się z
          wyzywaniem.
          • e-legionowo Re: jak walczyć z blokersami?... 09.01.06, 15:27
            chupacabra009 napisał:

            > Chyba raczej Ty powinienes siedzieć cicho, bo za wiele mądrości w Twojej
            > wypowiedzi nie było. Mozna powiedzieć wszystko, byleby to było po Twojej mysli?
            >
            > Nie nazwałem Ciebie buraku w żaden sposób, więc i Ty lamusie powstrzymaj się z
            > wyzywaniem.

            nie wyzywam tylko mam takie zdanie o Tobie, patrz netykieta:
            forum.gazeta.pl/forum/1904849,62605,1617503.html
            cytat:
            "Ignoruj trolle - użytkowników, których jedynym celem jest dokuczanie i
            krytykowanie. Twoje odpowiedzi na ich posty tylko ich zachęcą do dalszej
            działalności. Wystarczy, że zgłosisz ich działalność administracji."
      • nadii_17 Re: jak walczyć z blokersami?... 11.01.06, 14:45
        chupacabra009 napisał:

        > Kiedyś oglądałem taki film polski, gdzie jeden z bohaterów wypowiedział takie
        > oto zdanie:" A zabiję ich wszystkich!" Albo może zwołac nieblokersów i na
        > bejsbole z nimi. Jak to mówią słabsza kość pęka, albo przeżyje lepiej
        > przystosowany. A jak nie, to siedzieć cicho...


        o i tu sie zgadzam..siedizec cicho..no niestety ale frajerów to sie nietoleruje
        a wrecz przeciwnie..wzbudza to u mlodziezy i nietylko wrecz nienawisc..czego
        skutkami jets wieksza nienawisc i do sasiadek/ówi tp...moze lepiej przestac z
        nimi walczyc tylko bardziej zrozumiem..pluje na nr 997!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • madzia69 Re: jak walczyć z blokersami?... 08.01.06, 00:31
      walczyc? :)
      pasjonuje Cie agonologia sama w sobie czy raczej interesuje Cie zwyciestwo ;)
      jak zwyciezyc blokersow?
      moze jakis dowodca :) tyran nr I Napoleon udzieli nam odpowiedzi
      pisal chyba jakies pamietniki na zeslaniu moze tam znajdziesz recepte :)

      jezli rodzice tej mlodziezy i policja nie sa w stanie rozwiazac problemu,
      darowalabym sobie te "walke"... zwyczjnie zeby nie osiwiec olalabym pomazane
      sciany, zajelabym sie uzdawianiem atmosfery domowej i tam zaprowadzila
      porzadek... cos czego nie mozna zmienic nalezy zaakceptowac dla wlasnego
      zdrowia psychicznego, a interweniowac dopiero gdy dochodzi do przemocy
      fizycznej w stosunku do ludzi z poza grupy wandali oczywiscie :) miedzy soba
      moga sie tluc...

      • narewa Re: jak walczyć z blokersami?... 08.01.06, 11:30
        troszkę dzwine postawienie sprawy...interesuje mnie przede wszystkim to,abym
        mogła spokojnie wejść do domu,aby na mojej klatce schodowej nie było bandy
        podpitych wyrostków,aby schody nie były zadeptane,oplute,a
        nierzadko,sorry,zarzygane...i właśnie z czymś takim chcę walczyć..wiem,że sama
        niewiele mogę,ale mam chociaż tyle satysfakcji,że na mój widok zaczynają
        wychodzić na dwór..no,moze nie wszyscy,ale ci,co mnie znają..
    • busse Re: jak walczyć z blokersami?... 08.01.06, 14:38
      Pytasz co robić.Proponuję przyiść na spotkanie 14.01.06 z Policją
      i przedstawić swój problem tym którzy za bespieczeństwo nasze odpowiadają.
      Proponowałbym również władzom samorządowym o zastanowienie się dlaczego w
      ostatnim okresie w Legionowie uległo pogorszeniu poczucie bespieczeństwa
      obywateli.
      Prezes Rosiak jako zarządca zasobów mieszkaniowych też powinien zadać sobie to
      pytanie i wyciągnąć wnioski ze zmian jakie nastąpiły w okresie ostatnich trzech
      lat /mamay nowego Prezydenta i od dwuch lat nowego Komendanta Policji /,może tu
      leży przyczyna braku poczucia bespieczeństwa legionowian.
      Chcę przypomieć wszystkim żę powiat legionowski w poprzednich latach był
      najbespieczniejszym w całym woj. mazowieckim.
      • narewa Re: jak walczyć z blokersami?... 08.01.06, 17:56
        dzięki za podpowiedż...to też jakiś sposób..Chociaż jestem pewna,że wszyscy tu
        wymienieni panowie znają doskonale ten problem..Bezpieczne Legionowo,to jest
        marzenie spokojnych ludzi...
        • korwin3 Re: jak walczyć z blokersami?... 08.01.06, 21:15
          Jeśli ci młodzieńcy przeszkadzają Ci albo sprawiaja ,że nie czujesz sie
          bezpieczna dzwoń na policję i do straży miejskiej za każdym razem i ile razy
          jest to potrzebne. Masz do tego prawo bo po to oni zostali powołani i są
          opłacani z naszych podatków. To jest jedyny mozliwy sposób walki bo
          podejmowanie walki na własną rękę może się dla Ciebie żle skończyc. Jeśli
          będziesz codziennie wzywała stróżów prawa to albo znudzi im sie to i pogonią
          odpowiednio gnojów albo gnoje mając dośc ciągłych nalotów na "nawiedzonej"
          klatce znajda sobie inną melinę. Policja zaś i straż miejska ma obowiązek
          przyjazdu i interwencji za każdym wezwaniem i można to od nich egzekwowac.
          • chotomow72 Re: jak walczyć z blokersami?... 08.01.06, 22:57
            witam,

            to ja dodamy tylko tyle:

            1. Temat zglosic na spotkaniu,

            2. za kazdym razem dzwonic na policje + straz miejska i notowac nr radiowozu
            oraz godzine interwencji. W razie pozaru dzwonic na straz, jesli ktos nie wie,
            to przypomne, ze przewody gazowe obowiazkowo znajduja sie na klatkach
            schodowych, poza zamknietymi mieszkaniami. Jesli ktos ma wyobraznie, mozna
            przewidziec skutki "probnego pozaru made by blokers".

            3. po tygodniu od interwencji na pismie, zadac pytanie policji pytanie, co
            zrobili w sprawie Twojego telefonicznego zglosznia. Uwaga! masz prawo dowiadywac
            sie o postepy w "policyjnym postepowaniu" ktore rozpoczelo sie z Twojego
            doniesienia, w tym telefonicznego. Nie mozna tego odpuszczac, bo inaczej ta
            nasza zalosna policja tez to odpuszcza. Policja na odpowiedz ma 30 dni. Po tym
            czasie lamie prawo administracyjne.

            4. Nasza liste czyta i czesc wladz Legionowa i Komendant policji w Legionowie.
            Obie formacje robia to juz regularnie. Ja mam nadzieje, ze albo wyciagna z
            naszej listy wnioski, albo pojda na wczesniejsze emerytury.

            5. Uwaga, przetrenowane wlasnie ostatnio: Jesli na stronie komendy wojewodzkiej
            Policji napiszecie e-mail na: skargi_kwp@mazowiecka.policja.gov.pl i podpiszecie
            go imieniem i nazwiskiem oraz adresem pocztowym, to jest to traktowane jako
            Wasza oficjalna skarga na dzialanie policji. Nie odpuszczjacie, mozna to zrobic
            z domowego komputera, zajmuje chwile. Ja w takim wlasnie trybie sciagnalem
            kontrole z komendy wojewodzkiej do Legionowa i mam nadziej, ze jak kontroli
            bedzie pare, to policjanci beda wiedzieli, ze patrzymy na to co robia.

            pozdrawiam,

            Marcin
          • chotomow72 Re: jak walczyć z blokersami?... 08.01.06, 22:57
            witam,

            to ja dodamy tylko tyle:

            1. Temat zglosic na spotkaniu,

            2. za kazdym razem dzwonic na policje + straz miejska i notowac nr radiowozu
            oraz godzine interwencji. W razie pozaru dzwonic na straz, jesli ktos nie wie,
            to przypomne, ze przewody gazowe obowiazkowo znajduja sie na klatkach
            schodowych, poza zamknietymi mieszkaniami. Jesli ktos ma wyobraznie, mozna
            przewidziec skutki "probnego pozaru made by blokers".

            3. po tygodniu od interwencji na pismie, zadac pytanie policji pytanie, co
            zrobili w sprawie Twojego telefonicznego zglosznia. Uwaga! masz prawo dowiadywac
            sie o postepy w "policyjnym postepowaniu" ktore rozpoczelo sie z Twojego
            doniesienia, w tym telefonicznego. Nie mozna tego odpuszczac, bo inaczej ta
            nasza zalosna policja tez to odpuszcza. Policja na odpowiedz ma 30 dni. Po tym
            czasie lamie prawo administracyjne.

            4. Nasza liste czyta i czesc wladz Legionowa i Komendant policji w Legionowie.
            Obie formacje robia to juz regularnie. Ja mam nadzieje, ze albo wyciagna z
            naszej listy wnioski, albo pojda na wczesniejsze emerytury.

            5. Uwaga, przetrenowane wlasnie ostatnio: Jesli na stronie komendy wojewodzkiej
            Policji napiszecie e-mail na: skargi_kwp@mazowiecka.policja.gov.pl i podpiszecie
            go imieniem i nazwiskiem oraz adresem pocztowym, to jest to traktowane jako
            Wasza oficjalna skarga na dzialanie policji. Nie odpuszczjacie, mozna to zrobic
            z domowego komputera, zajmuje chwile. Ja w takim wlasnie trybie sciagnalem
            kontrole z komendy wojewodzkiej do Legionowa i mam nadziej, ze jak kontroli
            bedzie pare, to policjanci beda wiedzieli, ze patrzymy na to co robia.

            pozdrawiam,

            Marcin
            • roberttak Re: jak walczyć z blokersami?... 09.01.06, 00:07
              a moze do jasnej cholery lepiej pomyslec co robic aby mlodziez nie siedziala na
              klatkach, bo to na klatce wam nie pasuje, to na lawce, to za murkiem, nigdzie
              nie pasuje, ciekawe czy sami nigdy nigdzie nie siedzieliscie popijajac browarka
              czy jakies winko? popatrzcie w przeszlosc i pomyslcie? ja dalej bede to robil
              jak bede mial na to ochote i zaden wasz telefon nie pomoze.

              a druga sprawa, warto inwestowac, w mlodziez od najmlodszych lat, by miala
              pasje, hobby, mogla je rozwijac i nie zajmowala sie jakimis glupotami, ale to
              kwestia wplywu na nasze wladze czy zrobia koncert big cyca gdzie spije sie caly
              POWIAT czy zorganizuja dla przykladu zajecia dla dzieci, ot moje ulubione
              rowery, tak zrobione w jablonnie i chotomowie, gdzie prowadzona jest sekcja
              kolarska dla mlodziezy 11-15 lat o ile dobrze pamietam, dla tych co nie maja
              zabezpieczono pieniedze na rowery, niby mniej ludna ale pomysly maja w
              niektorych kwestiach, a ze nie moga sobie poradzic z przyjezdnym bandytyzmem...
              to minie kilkanascie lat zanim pieniadze zainwestowane w mlodziez sie zwroca.
              --
              JeżU
              • chotomow72 Re: jak walczyć z blokersami?... 09.01.06, 09:29
                JeżU,

                masz rację, tak byłoby dużo prościej i efektywnej. Ale to jest działanie
                wymagające paru lat działań edukacyjnych a teraz problemem jest ochrona
                normalnych ludzi przed grupami młodzieży. Ja mam 33 lata, prawie niedawno też
                mieszkałęm na blokowisku i z nudów robiliśmy różne rzeczy. Ale to moja Matka
                zawlokła mnie na pobliskie lotnisko i to dzięki niej wiem, nie tylko jak latać
                szybowcem, ale też jak się to cholerstwo ciężko maluje i targa po trawie do
                wyciągarki :) w Jabłonnie jest ośrodek sportu i spore boisko, w Legionowie
                pewnie też, w okolicach - najlepsze trasy rowerowe, jakie znam, więc robić jest
                co, tylko trzeba chcieć.

                Nie naprawimy wszystkiego a póki nie uzdrowimy całego świata, starajmy się
                bronić siebie przed bezmyślnym wandalizmem. Wynajmowałęm mieszkanie w wielkim
                wieżowcu w Warszawie, na moim piętrze był "klatkowy klubik", ostatnie piętro i
                widok na pół osiedla. Róznica wieku była symboliczna, nie było między nami
                stresu, żyliśmy obok siebie, mnie nie przeszkadzali, oni mnie tolerowali.

                Sielanka była krótka. Najpierw sfajczyli windę, potem zastawałem chłopaków, jak
                dzielili prochy na działkki w małe folie na parapecie, na korytarzu obok windy
                a finalnie straciliśmy z Narzeczoną 3 samochody 2 ciągu 6 miesiecy, bo prochy
                dostarczali smutni panowie z szarego BMW z rejestracją z Marek. I Pani z
                komendy na Żeromskiego powiedziałą "Dzwonili do państwa? bo Marki to zwykle
                dzwonią". To słowa Policjantki!!!

                Zadzwonili. Znaleźli telefon do teściów na drugim końcu Polski (jak???).
                Usłyszeli, że się walili na bambus, choś tsrasznie mnie korciło, by ich
                wystawić. Potem drugi samochód a w pare tygodni - nastepny. Zawineli mi w tym
                ostatnim laptopa i rzutnik firmowy. Dwa tygodnie potem splonela budka z
                warzywami, bo staruszkowie nie chcieli zaplacic "haraczu" a miesiac potem grupa
                z Marek strzelala sie z Otwockiem z broni ostrej, tak po prostu, jak na
                westernie, pod blokiem (ul. Broniewskiego/Elbląska). Mieszkalem tam w sumie dwa
                lata.

                Dzis już wiem - trzeba było zareagować na chlopakow wcześniej, nawet jesli
                tylko siedzieli na trzepaku.

                pozdrawiam,

                Marcin
                • roberttak Re: jak walczyć z blokersami?... 09.01.06, 17:46
                  nie kazdy z picia piwa, wina, palenia jointow, zajmie sie dealowaniem i bedzie
                  sie zadawal z mafia, trzeba zareagowac ale w pewnym momencie, jak widziales ze
                  juz handluja, moze wtedy?
                  dajmy sytuacje, siedza na trzepaku, zwrocisz im uwage i co ? obija ci samochod?
                  pija piwo ? i co zadzwonisz po policje ? sam pokazales na swoim przykladzie ze
                  policja nie ma autorytetu i nic nikomu nie zrobi, przyjada, pogadamy sobie
                  milo, wypisza kwit na 100 zl i tyle, kolejny do kolekcji, to ich praca, ja do
                  nich nic nie mam, a w tym czasie, znow wlamia ci sie do chaty, a zamiast
                  przyjechac w 5 minut, dokoncza pisanie. to tak jak z karetka, wzywa sie ja do
                  grypy, a ktos gdzies potrzebuje pomocy, falszywe alarmy pozarowe, a gdzies
                  plonie dom.
                  ...ale jesli ktos by podszedl do chlopakow i powiedzial, w piwnicy w trzeciej
                  klatce jest silownia, jest trener idzcie pocwiczyc... to jest cos, jako mloda
                  jeszcze bardzo osoba wiem, ze w dzisiejszym swiecie raczej brak autorytetow,
                  jedyne co moze ludzi odciagnac od alkoholu, uzywek to rywalizacja, a u
                  wiekszosci ludzi wyzwala sie ona nie jednak w walce o dobra srednia, a w
                  sporcie, sport lekarstwem dla naszego spoleczenstwa.
                  --
                  JeżU
              • chupacabra009 Nie zajmuj komutera dzieciom 10.01.06, 02:19
                No pewnie, że trzeba zorganizować dzieciom czas. Ale nie, Ty sam okupujesz
                komputer całymi dniami a dzieciaki na dwór! No, chyba, że sam jestes dzieciak i
                czasem uda Ci się dorwać do maszyny... A chciałbyś pewnie więcej.
                • e-legionowo Re: Nie zajmuj komutera dzieciom 10.01.06, 02:34
                  chupacabra009 napisał:

                  > No pewnie, że trzeba zorganizować dzieciom czas. Ale nie, Ty sam okupujesz
                  > komputer całymi dniami a dzieciaki na dwór! No, chyba, że sam jestes dzieciak i
                  > czasem uda Ci się dorwać do maszyny... A chciałbyś pewnie więcej.

                  a co ci do tego jak organizuje swoj czas i czas domniemanych dzieci, dostep mam
                  do kompa caly czas i napewno nie chcialbym wiecej bo gdyby nie praca siedzialbym
                  przy nim duzo mniej
                  spojrzyj moze na siebie najpierw a potem krytykuj innych
                  • chupacabra009 Samokrytyka 10.01.06, 02:42
                    Idąc za radą niejakiego(-kiej?) e-legionowo składam samokrytykę! Jestem
                    okropnym uzytkownikiem komputera, który ponosi winę za to, że na osiedlach
                    miejskich wałęsają się (z kimś to słowo się kojarzy?) watachy lekko zdziczałych
                    młodzieńców, którzy przeze mnie atakuja niewinne pojemniki na śmieci, klatki
                    schodowe, a jak im się znudzi zadawanie razów rzeczom martwym, przerzycają swoja
                    agresję na stworzenia żywe. Cierpią na tym ptaki, psy, a nawet czasem ludzie,
                    którzy się im nieopatrznie nawiną. I TO WSZYSTKO MOJA WINA!
                    No to ok. Jak juz spojarzałem na siebie, to teraz juz chyba dalej mogę
                    krytykowac innych? Chyba otworze nowy temat...
            • e-legionowo Re: jak walczyć z blokersami?... 09.01.06, 10:09
              > 2. za kazdym razem dzwonic na policje + straz miejska i notowac nr radiowozu
              > oraz godzine interwencji. W razie pozaru dzwonic na straz, jesli ktos nie wie,
              > to przypomne, ze przewody gazowe obowiazkowo znajduja sie na klatkach
              > schodowych, poza zamknietymi mieszkaniami. Jesli ktos ma wyobraznie, mozna
              > przewidziec skutki "probnego pozaru made by blokers".
              no nie wszedzie sa te instalacje gazowe na zewnatrz i chyba nasze szczescie,
              wiem ze w wiezowcach sa nadal wewnatrz i w czesci niskich blokow tez, jedynie sa
              wyprowadzone chyba w tych blokach przy "slonecznej"

              co do blokersow to jest tak, jesli widze ze poprostu siedza i nie pija, nie
              kazdy ma warunki w domu zeby sie spotkac z kumplami, a przy mrozie na dworzu
              nawet te mizerne grzejniczki na polpietrach zapewniaja troche ciepla i niech
              sobie stoja/siedza ale bez awantur, alkoholu i nakrotykow, ale jak juz widze
              "obcy element" z browarami i leca same bluzgi wtedy jesli jestem odpowiedni
              nastroj to zwracam im uwage i czekam az sie wyniosa, a czasem zdarza sie wezwac
              patrol. Cale szczescie ze przesiadywanie na klatkach jest naprawde sporadyczne,
              wiec mamy spokoj w bloku
    • asterix19 Re: jak walczyć z blokersami?... 09.01.06, 17:29
      to wy banda ciulmungów robicie z normalnych ludzi bandytów ! czepiacie sie i na
      psy wydzwaniacie konfidenty zasrane takich to trzeba tępić
      • narewa Re: jak walczyć z blokersami?... 09.01.06, 17:35
        no właśnie....odezwał się "normalny" człowiek...czyli normalny to taki,co pije
        piwko ,ćpa,załatwia się,wymiotuje ..itp..na schodach obok cudzego mieszkania??
        A inni czyli "nienormalni",nie mogąc na to patrzeć,gonia ich z pomocą policji??
        LUDZIE.....w jakim my świecie żyjemy???????
        • roberttak Re: jak walczyć z blokersami?... 09.01.06, 17:39
          wiesz zawsze mozesz zamieszkac w domu...najlepiej w bieszczadach mi dopoki ktos
          nie niszczy klatki, albo sie mnie nie czepia to nie przeszkadza, a co z tego ze
          pije piwo, w brydza maja grac?
          --
          JeżU
          • narewa Re: jak walczyć z blokersami?... 09.01.06, 17:47
            no tak..nie niszczy....ale oni jednak niszczą..ściany pomalowane były nie tak
            dawno,a już całe mało że pomazane,to jeszcze wyżłobione nawet różne
            napisy...oj,musieli się przy tym napracować...a poza tym ,co to za
            przyjemność,gdy wchodzisz do bloku,a tu smród papierosów,zadeptane
            schody...albo jeszcze stoi taka banda...
            a gdybym miała mozliwość,nawet jutro wyprowadziłabym się..niestety,jestem
            skazana na blokowisko...moja emerytura nie pozwala na żadne luksusy...nawet
            ostatnia podwyżka za windy mnie nieco skubnęła po kieszeni..
            Nie myślcie sobie,że ,skoro emerytka,to stara skleroza...nie,lubię młodzież,mam
            z nimi dobry kontakt,do mojego syna też przychodzą koledzy,ale przyjmujemy ich
            w domu,nie na schodach...Pozdrawiam wszystkich,dziękuję za opinie...
            • roberttak Re: jak walczyć z blokersami?... 09.01.06, 18:12
              zorganizuj im kurs szydelkowania moze przestana niszczyc klatke :DDDDDD
              --
              JeżU
              • asterix19 Re: jak walczyć z blokersami?... 09.01.06, 19:38
                ludzie opanujcie się podam przyklad idziemy z kolegami i odśnieża facet my go
                pochwaliliśmy a on z mordą do nas albo stoimy przed klatka i czekamy na kumpla
                a wychodi dziadek i sie pluje ! i poxniej mówia że młodzież taka nie
                zaczepiajcie to nie bedizecie zaczepiani
                • roberttak Re: jak walczyć z blokersami?... 09.01.06, 21:00
                  glowa w gore, kij pod pache, cwiartka na odwage... toz to tylko polska panie.

                  --
                  JeżU
                • chotomow72 Re: jak walczyć z blokersami?... 09.01.06, 22:28
                  asterix19,

                  juz widze to: "my go pochwalilismy" :)))

                  Chłopie, my tu wszysycy albo mamy tyle lat co Ty, albo niedawno mielismy :)
                  Nie rozwalaj nas, bo umrzemy ze smiechu :)))

                  pozdro,

                  Marcin
    • e-legionowo Re: wymyśl coś sam... 10.01.06, 02:29
      no coz admin sie ucieszy z twojego posta, widac ze nie zapoznales sie z
      instrukcja obslugi forum, kazdy zakladajacy konto na gazeta.pl ma obowiazek
      zapoznac sie z regulaminem i netykieta, a tym samym przestrzegac zapisow tam sie
      znajdujacych.

      forum.gazeta.pl/forum/1904849,62605,1617503.html
      Netykieta to zbiór zasad savoir-vivre obowiązujących w dyskusjach w Internecie a
      więc i na Forum Gazeta.pl.

      Zgodnie z Regulaminem Forum wypowiedzi naruszające Netykietę mogą być usuwane.

      Skoro nie przestrzegasz zasad, ktore wprowadzil wlasciciel forum czyli GW to nie
      zaslugujesz na wypowiadanie sie tutaj i zapewne zostanie Ci ta mozliwosc
      cofnieta poprzez blokade konta. Tak tak, mozna zalozyc nowe i co ci to da
      trollu, nic nie da, wprowadzisz zamieszanie na ktorym nic nie zyskasz ale to
      wlasnie cecha trolla i do tego tacy daza.
      • chupacabra009 A nie mówiełem? 10.01.06, 11:45
        Człowiek z duszą prawdziwego czekisty. Szuka haka aż znajdzie. Rozczaruję cię.
        To za słaby hak. Nie trzeba znać jakiej tam netykiety, aby wiedzieć jakie regóły
        rządzą dyskusją. Widać nie dla każdego tak oczywiste prawdy są ...oczywiste. Ile
        juz donosów poszło?
      • chupacabra009 c.d. do donosiciela 10.01.06, 11:49
        O tym czy zasługuję, czy nie, to nie ty będziesz decydował. Ale jedno jest
        pewne. Mianowicie to, że ty sam uzywasz obraźliwych okresleń w stosunku do mojej
        osoby, więc pewnie to ty powinienes polecoieć stąd na zbitą twarz! Ale jest mała
        różnica pomiędzy nami. Ja nie jestem donosicielem. A swoją drogą to strasznie
        mnie przestraszyłeś. Cały się trzęsę.
    • narewa Re: jak walczyć z blokersami?... 10.01.06, 11:32
      podsumowanie........nie sądziłam,że poruszając ten temat na forum,będę
      przyczyną takich wzajemnych oskarżeń i animozji..i nawet tu,gdzie ,moim
      zdaniem,wypowiadaja się ludzie na poziomie,dochodzi do pewnego rodzaju
      agresji...przykro mnie się zrobiło..może z racji wieku inaczej patrzę na pewne
      sprawy,ale ciągle przeraża mnie tyle nienawiści w ludziach,tyle czasem
      bezmyślności,braku poszanowania cudzej własności..Powiecie,ot,starsza
      pani,niech wezmie się za szydełkowanie,a nie zabiera komputer dzieciom.i nie
      włącza się w dyskusję młodych,.To juz nie tak..Komputery mamy w domu dwa,i to w
      sieci,więc nie ma problemu. A na zakończenie tego wątku powiem,że jednak czegoś
      mnie to nauczyło..Mimo wszystko są ludzie,którym tez zależy na spokoju,na
      bezpiecznych ulicach i blokach...Dziękuję wszystkim za wypowiedzi..Następny
      watek będzie napewno bardziej sympatyczny...
      • chupacabra009 Re: jak walczyć z blokersami?... 10.01.06, 11:53
        Ależ kobito! Co ty taka wrazliwa! Pisz sobie i zakładaj tematy jakie Ci sie
        podoba. Gdzie tu wzajemne oskarżenia i animozje? Ja nikogo nie oskarżam i nikogo
        nie antagonizuję. Jedyny problem to ludzie, którzy uważają, że maja monopol na
        jedynie słuszne poglądy. No, bo jak ktoś ośmieli sie napisać nie po jego mysli,
        to trza gościa podkablować (oczywiście nakłamać, żeby było efektowniej) i
        zablokować... Ech, ludzie małej wiary.
      • aganiok32 Re: jak walczyć z blokersami?... 10.01.06, 12:35

        NIe ma się czym przejmować. Luzik. Zawsze znajdzie się jakiś frustrat, któremu
        nic nie pasuje a tutaj korzystając ze swojej "pseudo" anonimowości może sobie
        ulżyć...
        Skoro nie ma nic innego bardziej pożytecznego do roboty to może być mi go tylko
        żal....
        • chupacabra009 żal? 10.01.06, 12:50
          Czy masz mnie na myśli? Rozczuliłem się do łez. Ale dla czego frustrat? I gdzie
          jest napisane, że mi nic nie pasuje? Ale może pomyliłaś adresata? Bo zdaje się,
          że ten donosiciel wpadł we frustracje i musi sobie ulżyć składając uprzejmy
          donos. Pozdrawiam.
          • roberttak Re: żal? 10.01.06, 14:53
            chupacabra009 napisał:

            > Czy masz mnie na myśli? Rozczuliłem się do łez. Ale dla czego frustrat? I
            gdzie
            > jest napisane, że mi nic nie pasuje? Ale może pomyliłaś adresata? Bo zdaje
            się,
            > że ten donosiciel wpadł we frustracje i musi sobie ulżyć składając uprzejmy
            > donos. Pozdrawiam.

            to tylko skrajnie znudzony czlowiek ktory buduje legende o sobie w internecie,
            tylko to mu pozostalo, wiec tnij posty jak zawsze ciales, jak twoji znajomi
            kogos obrazaja to nie ma problemu, ale jak wyciagane sa przykre o nich fakty na
            swiatlo dzienne to zaraz kasujesz. zauwaz jedno, ze co jakis czas, kogos
            wkurzasz, czy to psychomaszyne, czy inne osoby ktore twojej obecnosci tutaj
            niechca, dlatego chodz raz zachowaj sie...
            --
            JeżU
            • korwin3 Re: żal? 10.01.06, 22:37
              Niektórym to zdrowo odwala. Jak wirusy komputerowe rozsiewają sie po forum -
              piszą byle jaką bzurę żeby chociaż na chwilę zaistniec.
              Taki cham nie ma nawet szacunku dla starszej osoby tak w necie jak i w tramwaju
              czy na ulicy.
              To chyba super ,że na forum pojawiaja się ludzie w różnym wieku.
              Spodziewam się za chwilę miliona obelg w kolejnych postach. Nie mam na nie
              zamiaru odpowiadac. cez odbioru....
              • chupacabra009 Re: żal? 11.01.06, 12:20
                A tobie o co biega? I do kogo ta nawijka? Ja może gópi jezdem to nie wiążę
                grypsu, ale jak masz coś do mnie to nawijaj. No i gdzie te obelgi? Juz nie mam
                na mysli miliona, ale chociaz kilka? Sprawa starszych i młodszych w necie to
                rzecz wyjątkowo względna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka