Dodaj do ulubionych

kochane blondynki.... ;o)

13.03.06, 15:41
Blondynka telefonuje do TPSA i mówi:
- Nie mogę połączyć się z Internetem.
- Czy poprawnie wpisała pani hasło?
- Tak, widziałam jak robił to mój mąż.
- A jakie jest to hasło?
- Pięć gwiazdek.

----------------------------------
Tam, gdzie mieszkasz, już biało od śniegu ...
Obserwuj wątek
    • w.iwo Re: kochane blondynki.... ;o) 14.03.06, 10:38
      Dlaczego blondynka zmienia dziecku pampersa raz na miesiąć? Bo na opakowaniu
      napisano: "Do 20 kg".


      -----------------------
      Tam, gdzie mieszkasz, już biało od śniegu ...
      • w.iwo Re: kochane blondynki.... ;o) 14.03.06, 10:46
        Po kilkumiesięcznej namiętnej znajomości blondynka pyta swego wybranka:
        -Znamy się już tak długo. Czy nie powinieneś przedstawić mnie swojej rodzinie?
        -Jak sobie życzysz. Ale w tym tygodniu to jest niemożliwe. Żona z dziećmi
        wyjechała do teściów.

        *************
        Tam, gdzie mieszkasz, już biało od śniegu ...
        Szklą się lodem jeziorka i błota ...
        • w.iwo Re: kochane blondynki.... ;o) 14.03.06, 10:47
          Dlaczego dowcipy o blondynkach są takie krótkie?
          - Aby brunetki mogły je zapamiętać...
          - Aby mężczyźni mogli je zrozumieć...

          *************
          Tam, gdzie mieszkasz, już biało od śniegu ...
          Szklą się lodem jeziorka i błota ...
          • w.iwo Re: kochane blondynki.... ;o) 14.03.06, 10:48
            Po czym poznać, że blondynka używała komputera?
            - Po śladach korektora na monitorze.


            ---------------------
            Tam, gdzie mieszkasz, już biało od śniegu ...
            Szklą się lodem jeziorka i błota ...
            • w.iwo Re: kochane blondynki.... ;o) 14.03.06, 10:51
              Tonącą w morzu piękną blondynkę uratował przechodzacy brzegiem mężczyzna.
              - Dziękuję, uratował mi pan życie! Z wdzięczności spełnie pana trzy życzenia.
              - Mam tylko jedno, ale trzy razy...


              -
              • w.iwo Re: kochane blondynki.... ;o) 14.03.06, 10:51
                Blondynka do blondynki:
                - ale ty masz ładne zęby!
                - To po mamie...
                - Naprawdę? I pasowały?
                • w.iwo Re: kochane blondynki.... ;o) 14.03.06, 10:54
                  Blondynka wsiada do windy. Stojący w środku facet staje przy tabliczce z
                  przyciskami, podnosi dłoń, zatrzymuje palec przy przycisku z dwójką i pyta:
                  - Na drugie?
                  - Agnieszka!


                  Wkrótce po starcie samolotu syn blondynki rozpiął pasy w swoim fotelu i zaczął
                  biegać pomiędzy pasażerami. Jeden z nich mówi do blondynki:
                  - Niech pani zwróci uwagę synowi, żeby tak nie hałasował.
                  Blondynka:
                  - Jasiu, idź pobiegać na zewnątrz.
                  • w.iwo Re: kochane blondynki.... ;o) 14.03.06, 10:55
                    Blondynka kupuje makaron. Ekspedientka pyta:
                    - Czy może być spaghetti?
                    - Nie, dziękuję. Nie mam takiego długiego garnka.
                    • w.iwo Re: kochane blondynki.... ;o) 14.03.06, 10:55
                      Blondynka telefonuje do apteki i pyta:
                      - Czy są testy ciążowe?
                      - Tak, są - odpowiada aptekarz.
                      - A trudne są pytania?
                      • w.iwo Re: kochane blondynki.... ;o) 14.03.06, 10:58
                        Co to jest blondynka zakopana do pasa na plaży?
                        -Automat do lodów
                        • w.iwo Re: kochane blondynki.... ;o) 14.03.06, 11:00
                          Dwie blondynki kłócą się, na co pójść do kina:
                          - Chodźmy na "Matrixa".
                          - Nie, lepiej na "Aniołki Charliego".
                          - Lepiej na "Matrixa"!
                          - Nie, na "Aniołki"!
                          Wtrąca się brunetka:
                          - To może pójdziecie na kompromis?!
                          Blondynki:
                          - Fajnie, a gdzie grają?



                          Atrakcyjna blondynka jedzie samochodem. Zbliża się do skrzyżowania, na którym na
                          sygnalizatorze pali się czerwone światło. Przejeżdża skrzyżowanie, a stojący
                          policjant zatrzymuje samochód. Podchodzi do kierowcy, salutuje i pyta:
                          - Pani wie dlaczego ją zatrzymałem?
                          - Tak, panie władzo, ale dzisiejszy wieczór mam już zajęty.



                          Do bankomatu (w banku) podchodzi blondynka z koleżanką. Rozpoczyna się proces
                          pobrania z niego pieniędzy - o dziwo wkładanie karty i wstukanie pinu poszły
                          bezproblemowo. W momencie, kiedy bankomat coś tam sobie mielił, blondynka mówi:
                          - Lubię słuchać tego dźwięku drukujących się pieniędzy.



                          Dwie blondynki oglądają mecz piłkarski. Rzut karny, wykonuje Ronaldo, klapa.
                          Piłka przeleciała nad bramką. Pokazują powtórkę strzału, a jedna blondynka mówi
                          do drugiej:
                          - Zobacz, ten to na pewno nie trafi, zobacz jak wolno biegnie do tej piłki.
                          • w.iwo Re: kochane blondynki.... ;o) 14.03.06, 11:06
                            - Dlaczego blondynki czują zakłopotanie w damskiej ubikacji?
                            - Bo muszą same zdejmować własne majtki.

                            - Jak nazwać szkielet blondynki stojący w szafie?
                            - Mistrzyni zeszłorocznej zabawy w chowanego...

                            Jak zapewnić rozrywkę blondynce na wiele godzin?
                            - Wystarczy napisać "PROSZĘ ODWRÓCIĆ" na obu stronach kartki.

                            Blondynka dzwoni do informacji na dworcu kolejowym.
                            - Przepraszam, jak długo jedzie pociąg z Krakowa do Warszawy?
                            - Chwileczkę...
                            - Dziękuję.

                            Dlaczego blondynka spuszcza oczy, gdy chłopak mówi, że ją kocha?
                            - Żeby zobaczyć, czy to prawda.

                            - Co robi blondynka żeby mieć norki?
                            - To samo co norka, żeby mieć młode.

                            Blondynka jedzie Ferrari 250 km/h. Uderzyła w słup.
                            - Hmmm... no, przecież trąbiłam.

                            Blondynka patrzy na kontakt i mówi:
                            - Biedna świnka zamurowali ją!

                            W samolocie lecą dwie blondynki, murzynka i reszta pasażerów. Nagle pilot
                            samolotu oznajmia, że samolot nie wyląduje i że prawdopodobnie wszyscy zginą. W
                            samolocie zaczyna się panika, ale jedna z blondynek zaczyna zakładać na siebie
                            biżuterię, blondynka siedząca obok niej pyta się:
                            - Czemu zakładasz na siebie tą drogocenna biżuterię ?
                            - Bo gdy zginiemy najpierw będą szukać tych bogatych.
                            Słysząc to, druga blondynka zaczyna się malować i robić manikure i pedicure.
                            Widząc to ta pierwsza blondynka pyta się:
                            - Dlaczego się malujesz?
                            - Bo gdy zginiemy sadzę że najpierw będą szukać tych najpiękniejszych.
                            Murzynka słysząc to zdjęła majtki, oparła się o fotel znajdujący się przed nią i
                            bardzo mocno się wypięła. Obydwie blondynki widząc to pytają się murzynki:
                            - Dlaczego siedzisz nago i tak bardzo się wypinasz?
                            Murzynka na to:
                            - Moim zdaniem jak zginiemy to najpierw będą szukać czarnej skrzynki!

                            - W jaki sposób blondynka zaczyna pracę z komputerem?
                            - Robi dwa szybkie szpagaty, gdyż w instrukcji obsługi napisano, że należy dwa
                            razy kliknąć myszką.
                            - A co myśli chwilę później?
                            - Cholera, a gdzie pilot?

                            - Słyszałeś o blondynce, która stała przed lustrem z zamkniętymi oczami?
                            - Chciała zobaczyć jak wygląda, gdy śpi.

                            Przesądna blondynka mówi do swojej przyjaciółki:
                            - Wyobraź sobie, że rano spadł mi talerz! Boję się, że to może zaszkodzić
                            dziecku, które w sobie noszę.
                            - Eee, idź głupia! W zabobony wierzysz? Dwa miesiące przed moim urodzeniem, mama
                            rozbiła płytę gramofonową i nic mi nie jest... nic mi nie jest... nic mi nie jest...

                            Kierownik sklepu wzywa do siebie sprzedawczynię (blondynkę), która spóźniła się
                            dwie godziny do pracy.
                            - Proszę się nie gniewać - tłumaczy się blondynka - ale jestem w ciąży!
                            - Naprawdę? Od kiedy?
                            - No... Będą już jakieś dwie godziny...

                            Jedna blondynka mówi do drugiej:
                            - Wiesz, w tym trzęsieniu ziemi zginęło sto osób, wyobrażasz sobie, sto osób...
                            Druga jej odpowiada:
                            - To straszne. Na stare to będzie milion.

                            O co założyły się blondynki przed wakacjami?
                            - O to kto zrobi więcej lodów niż Algida.

                            Dlaczego blondynki nie jedzą ogórków konserwowych?
                            - Bo nie mogą włożyć głowy do słoika.

                            Do drzwi domu blondynki pukają sąsiadki. Blondynka pyta:
                            - Kto tam?
                            - Sąsiadki!
                            Blondynka odpowiada:
                            - Nie, nie ma siatek!

                            - Dlaczego blondynka liże szkiełko od zegarka?
                            - Bo słyszała, że tic tac ma tylko dwie kalorie!

                            Po co idzie blondynka na cmentarz o północy?
                            - Bo sąsiadka jej powiedziała, że o północy na cmentarzu strach ją przeleciał.

                            Przychodzi blondynka do banku i prosi o kredyt na miesiąc. Urzędnik pyta się ile
                            chce i jakie ma zabezpieczenie. Blondynka chce 35 tys. złotych na wyjazd na
                            wakacje. W ramach zabezpieczenia zostawi swoje Lamborgini. Urzędnik węsząc dobry
                            interes daje jej kredyt i zabiera samochód. Po miesiącu blondynka wraca oddaje
                            35 tys. i 14 złotych odsetek. Odbiera samochód. Zdziwiony urzędnik mówi, że
                            sprawdzili ją i okazuje się, że ma konto w ich banku na 3 mln dolarów, więc
                            dlaczego brała kredyt. Na to blondynka odpowiada:
                            - A gdzie ja bym znalazła płatny parking na miesiąc za 14 złotych.

                            Blondynka pokazuje brunetce swoje nowe mieszkanie.
                            - Urządziłam je według własnej głowy - mówi z dumą.
                            - Aha, to dlatego jest takie puste.

                            Załamana blondynka stoi przy rozbitym aucie:
                            - Co ja teraz powiem mężowi?!
                            Przechodzący obok mężczyzna postanowił sobie zażartować:
                            - Niech pani dmucha w rurę to się karoseria wyprostuje.
                            Blondynka dmucha więc w rurę, lecz nic się nie dzieje. Po ok. godzinie
                            przechodzi obok druga blondynka i mówi:
                            -Ty głupia jesteś. Zamknij drzwi!



                            -
                            • w.iwo Re: kochane blondynki.... ;o) 14.03.06, 11:08
                              Blondynka pyta się na ulicy:
                              - Przepraszam, która jest godzina?
                              - Za piętnaście siódma - odpowiada zagadnięty mężczyzna.
                              Na to blondynka:
                              - Ja się nie pytam, która będzie za piętnaście minut tylko która jest teraz,
                              baranie!!!



                              -
                              • w.iwo Re: kochane blondynki.... ;o) 14.03.06, 11:09
                                Dlaczego blondynka chodzi wokół komputera?
                                - Szuka wejścia do internetu!?

                                Idą trzy pijane Blondynki i nagle zobaczyły księdza. Chowają się zatem do
                                worków. Ksiądz lekkim kopniakiem sprawdza pierwszy worek. Pierwsza blondynka
                                odpowiada:
                                - Hau hau hau.
                                Kopie drugi worek. Druga Blondynka odpowiada:
                                - Miau miau.
                                Kopie trzeci worek, a trzecia Blondynka na to:
                                - Ziemniaki.


                                - Blondynka wchodzi do sklepu z antykami i pyta:
                                - Czy macie coś nowego?


                                -
                                • w.iwo Re: kochane blondynki.... ;o) 14.03.06, 11:12
                                  Dwie blondynki przy kawie rozmawiają na temat swoich mężów:
                                  - Mój mąż panicznie boi się pająków.
                                  - Eee, to nic, mój to pederasta - po tych słowach wychodzi z drugiego pokoju mąż
                                  i mówi:
                                  - Tyle razy Ci mówiłem kochanie - FILATELISTĄ!

                                  Jadą dwie blondynki pociągiem. Jedna częstuje drugą bananem, zaczynają jeść i...
                                  w tym momencie pociąg wjeżdża do tunelu. Po kilku sekundach w ciemnościach
                                  rozlega się głos:
                                  - Próbowałaś już swojego banana?
                                  - Nie, jeszcze nie zdążyłam.
                                  - To nie próbuj. Ja od swojego oślepłam!

                                  Jak można zająć blondynkę na parę godzin?
                                  - Rozsypać m&m na stole i kazać ułożyć alfabetycznie!

                                  Do sklepu wchodzi blondynka i zwraca się do ekspedientki:
                                  - Poproszę episkopat.
                                  - Chyba epidiaskop?
                                  - Proszę pani, to ja podejmuję diecezje!
                                  - Chyba decyzje?
                                  - Niech pani się nie wymądrza! W szkole byłam prymasem!

                                  Blondynka u weterynarza w poczekalni uspokaja swojego psa.
                                  - Azor nie szczekaj tak. Zobacz tam też czeka kotek do pana doktora i nie szczeka!

                                  - Co to jest: brunetka, blondynka, brunetka?
                                  - ???
                                  - Przepaść intelektualna!




                                  -
    • ralphie Re: kochane blondynki.... ;o) 14.03.06, 18:00
      W podstawówce zatrudnili młodą panią psycholog - blondynkę.
      Weszła do swojego gabinetu, rozejrzała się, podeszła do okna.
      Patrzy, jak dzieci biegają, bawią się, są zadowolone, tylko jeden chłopczyk stoi sam, z nikim się nie bawi, tylko stąpa w tą i z powrottem. Pomyślała, że ów dziecinę trapi jakiś problem i poszła porozmawiać:
      B: Jak masz imię chłopczyku?
      J: Jasiu... - odpowiedział, zajęty swoim problemem Jasiu.
      B: Czemu tak sam tutaj stoisz, coś cię trapi?
      J: Nie proszę pani.
      B: Może jakieś problemy masz?
      J: Nie prosze pani.
      B: Może w domu coś nie tak?
      J: Ależ skąd? Wszystko w najlepszym porządku.
      B: To czemu nie biegasz, nie bawisz się z innymi dziećmi?
      J: Bo ja proszę pani stoję na bramce.

      ;)
      • w.iwo Re: kochane blondynki.... ;o) 14.03.06, 18:10
        ja też nie znam się na piłce nożnej ;o) więc się indentyfikuję

        -

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka