chotomow72
10.07.06, 11:23
witam,
trzy obserwacje, tylko jedna pozytywna:
1. Tak się złożyło, że wczoraj próbowałem się dodzwonić na nr 112 z ul.
Modlińskiej. Było dość zabawnie, bo jadąc samochodem połączyłem się z centralą
Policji w centrum Warszawy (byłem na wysokości Białołęki) i Pani z centrali
przez 15 minut nie była w stanie połączyć mnie z komendą w Legionowie. Mocno
się kajała, ale Policja w Legionowie byla nieosiągalna nawet po liniach
policyjnych. Skoro nasze forum czyta nowy Rzecznik KP Legionowo, to może
opowie nam, co jest powodem, dla którego przez 15 minut Policja nie może
dodzwonić się do Policji przez radio, komórkę, linię wewnętrzną itp. Może
Rzecznik powie nam, jak w takim razie powinniśmy zwracać się do Policji, jeśli
telefony nie działają? To są po prostu żarty, a nie praca Policji.
2. Jak się okazało, szybciej dojechalem do Komendy w Legionowie, niż udało mi
się połączyć telefoncznie. Oficer dyżurny okazał się pomocny i moja sprawa
ruszyła normalnym torem, gdyby nie pojawienie się, niczym filpa z konopii,
tajemniczego Pana obok dyżurnego, który zaczął mnie wypytywać o szczegóły i
zwyczajnie przeszkadzać w rozmowie z policjantem. Tajemniczy Pan starał się
być złośliwy, ale gorąco w niedziele było bardzo, więc nieskładnie mu to szło.
Pan był bez munduru, poprosiłem więc go o przedstawienie się, na co
usłuszałem, że nie ma takiego obowiązku. To novum na Policji, albowiem
Policjant ma taki obowiązek i już. Zaproponowałem, że może poprosimy
Komendanta i wtedy, z pomocą zwierzchnika, tajemniczy pan zdoła się
przedstawić. Pan, pełen chamstwa i opryskliwości, wydusił z siebie swój
stopień i nawisko, potem nerwowow zaczął szukać kartki, by mi je
przeliterować. Robił to dość nerwowo, ja nawet zacząłem rozumieć, czemu od
policjantów odgradza nas krata :) Gdy już zapisałem, Pan zniknął z prędkością
światła.
W tym miejscu przestrzegam wszystkich mieszkańców Legionowa i powiatu przed
aspirantem Krzysztofem Kalinowskim, na którego zachowanie od razu złozyłem
skargę. Pamiętajcie Państwo, że zawsze możecie poprosić komendę o zmianę
policjanta, jaki zajmuje się Waszą sprawą i ja ostrzegam przed tym
funkcjonariuszem. Przy takim podejsćiu Wasze sprawy nigdy nie będa ważne dla
tego policjanta a ja proszę Komendanta, by przyjrzał się pracy tego Pana.
3. Trzecia i optymistyczna obserwacja - nareszie w Legionowie pojawili się po
prostu normalni, fachowi Policjani. Pani, z którą spotkalem się na komendzie,
nie tylko jest fachowcem, ale też biegle posługuje się komputerem (to pierwszy
Policjant z Legionowa, którzy szybciorem spisał moje zeznania w komputerze),
nie traci czasu na maszynę do pisania i co dla nas najważniejsze - cechuje się
wysoką kulturą osobistą, co pomaga nam - petentom. Duże bravo dla Pani Ewy,
Eksperta Inspektorau Komendanta.
pozdrawiam,
Marcin