Dodaj do ulubionych

protest poczty...

22.11.06, 16:26
dziś na Jagiellońskiej w godzinach rannych pocztę zamknięto z powodu protestu...
przystojni panowie w mundurach uprzejmie informowali o chwilowej przerwie w
pracy... muszę przyznać że mimo uciążliwości (miałam paczki do wysłania),
uśmiech roztopił moje serce... trzymam kciuki, bo listonosz który przynosi mi
listy zawsze uśmiechnięty był, nawet gdy lało żabami... a ciężka praca...

ps. zdjęcie wieczorkiem :o)
Obserwuj wątek
    • madziulec Opowiem Ci bajke - z poczty 22.11.06, 20:07
      13.11 przyszlo do mnie awizo. Awizo pyrgnelam, wiedzac, ze sa to pizamki mojego
      dziecka i ze zawsze moge podjechac na poczte bez tegoz awiza. Cos mnie jednak
      tknelo i wzielam spakowalam awizo do samochodu.
      Jakos mi ciagle nie po drodze bylo na poczte, wiec wciaz nie odbieralam tego
      czegos i caly czas nie wiedzialam - paczka, list.. No ale wiedzialam - 3 pizamki ;_0
      Czwartek poszlam - weszlam, kolejka, wyszlam.

      Ok. Piatek. ide na poczte. Dziecko ze man. Stoimy w kolejce, akurat 2 osoby
      przede mna. podchodze. Pytam, mowiac grzecznie ze awiza zapomnialam. pani
      wstukuje cos w magiczny sprzet zwany komputerem. Twierdzi, ze nic nie ma. Mysle
      sobie, moze rzeczywiscie, moze jestem zabiegana, moze to jakas poprzednia
      paczka. oczywiscie zapomnialam o awizie, ktore lezalo w aucie, zebyscie nie
      mysleli ;-)
      Ona szuka w paczkach i w listach poleconych. Pyta czy moze za zaplata. mowie
      nie. No w koncu mowi, ze nie ma takiej paczki. Ok.
      Jak niepyszna wychodze. Oczywiscie pod nosem malo zyczliwie wypowiadam sie sama o sobie. Wsiadam do autka i co widze?? AWIZO!!!!
      Juz nie poszlam na poczte. Poszlam w poniedzialek z karteczka. Wchodze. pani
      patrzy w komputer. Nie ma w paczkach, nie ma w listach.. NIGDZIE.
      szuka, szuka... Szuka...
      Nie ma.
      Mowi, ze nic do mnie nie ma. To pytam co to za awizo. Ona mowi, ze nei wie.

      W koncu jednak moja paczka sie znalazla ;_0 Lezala na samym wierzchu.
      Nie zrobilo mi sie cieplo na sercu, nei usmiechnelam sie. W samochodzie czekalo male dziecko. Po raz drugi juz ciagniete na poczte.

      Zeby bylo jasne - miejsce zdarzenia: poczta przy ul. Zegrzynskiej.
      • w.iwo Re: Opowiem Ci bajke - z poczty 22.11.06, 21:37
        ja zwykle miło wspominam pocztę, chodzę na Wyszyńskiego... bardzo miła obsługa,
        chodzę tam bardzo często, więc czasem patrzę na dziwne sytuacje...
        przychodzą tu paniusie które uważają że im się wyjątkowo śpieszy i cała kolejka
        składa się z podludzi tzw. mugoli... po czym twierdzi że nie będzie stała bo
        tylko zabierze list i wtrynia się przed okienko... albo młody człowiek który
        kulturalnie pyta czy nie mógłby zapytać o przesyłkę, po czym bezczelnie ją
        odbiera przez 10 minut... itp itp w każdym bądź razie do pracy w usługach w
        bezpośrednim kontakcie z ludźmi trzeba mieć talent i nerwy...
        po kilku latach spędzonych w sekretariacie miałam przyklejony zawodowy uśmiech...
        • w.iwo Re: Opowiem Ci bajke - z poczty 22.11.06, 21:44
          powyższa wypowiedź, nie oznacza, że nie wbijam zębów przy kasie lub przy
          okienku, gdy kasjerka jest niegramotna i flegmatyczna... czasem mam wrażenie że
          jak stoję w kolejce to zawsze musi się coś wydarzyć...
          • w.iwo Re: Opowiem Ci bajke - z poczty 22.11.06, 22:09
            img107.imageshack.us/my.php?image=1zw0.jpg
            img230.imageshack.us/my.php?image=2lb6.jpg
            img230.imageshack.us/my.php?image=3fk3.jpg
            zdjęcia z akcji wywiadowczej :o)
        • madziulec Ja bardzo chwale moja poczte 22.11.06, 22:07
          na Zegrzynskiej. W lato mieli remont. W jedna sobote mieli zamkniete, udlam sie, by odebrac jakas przesylke, niestety ja mam z tym problem, bo odbior przesylek u mnei w ogole jest mozliwy zwykle wlasnie w osboty.
          Pani byla tak mila, ze przesylke wydala od "tylu".
          Bylam jej za to naprawde wdziecna.

          Poza tym uwazam, ze panie na tej poczcie sa wyjatkowo sprawne, szybkie i naprawde zyczliwe.
          D;latego lubie tam chodzic, bo nawet jak jest kolejka to wiem, ze dlugo stac nie bede.
          • w.iwo Re: Ja bardzo chwale moja poczte 22.11.06, 22:19
            wkurzałam się ostatnio bo na poczcie nie można było dostać druków nadania
            paczki, takie cóś żółtawe... ;o) nie przysłali z centrali, po tym jak
            obserwowałam tę scenę kilka razy pani zza okienka musiała odmówić wydania takich
            kwitów z racji ich nie posiadania i cierpliwie tłumaczyła kolejnemu klientowi,
            zerkałam na nią z podziwem... 5 minut później dostały zj... znaczy telefon od
            naczelnik, że klient zadzwonił na skargę i oskarżył ich o kradzież 50 groszy
            (jakaś podobna kwota)... z czego musiały tłumaczyć się przez 10 minut i
            opowiadać całą sytuację... ech... ja bym tam na poczcie nie chciała pracować...

            ps. nie mam nikogo znajomego ani z rodziny w Poczcie Polskiej, a bez kolejki i
            tak mnie ludzie nie wpuszczą... ;o)))
            • w.iwo Re: Ja bardzo chwale moja poczte 22.11.06, 22:20
              inna rzecz, że jak mi przysłali kołderki, to poduszki dołączone do paczki jako
              gratis zniknęły...
              w związku z tym mam prostszy kręgosłup szyjny... hihi
    • damka3 Re: protest poczty... 22.11.06, 23:00
      Nie znoszę stać w kolejkach na poczcie!!! Ale kiedyś spróbowałam się wczuć w
      rolę zmęczonej pani z okienka, która ma pracy w nadmiarze (jakiś czas temu
      były redukcje etatów) i za wykonywaną prace zarabia KUPĘ PIENIĘDZY!!! Więc ma
      luksusowo, pełen komfort - fizyczny i psychiczny... Od momentu kiedy sobie to
      uzmysłowiłam mam więcej cierpliwości do stania w ogonkach. Nie irytuje mnie
      to , że obsługa klienta trwa tak długo i że w nawale prac nie można znaleźć
      awizowanej przesyłki.
      • madziulec Re: protest poczty... 22.11.06, 23:14
        ale one teoretyczni emaja to wpisane do takiej ksiazki jakby poczty przychodzacej, juz nie mowie ze rowniez wlasnie i w komputerze to jest.
        Moja przesylka nie figurowala nigdzie. czyli przyszla, ktos ja zaawizowal a mimo to w ich dokumentach nie figurowala...
    • unoman Re: protest poczty... 24.11.06, 09:39
      Popieram protest ludzi o małych zarobkach ale...
      Przesłane kiedyś prioritetem kompakty zostały "wbite" do skrzynki i połamano
      pudełka. Listy idą z Anglii szybciej niż po Polsce. Czekam na przesyłkę z
      prezentem dla dziecka już od 13.11 i nadal nie ma na poczcie.
      Dlaczego listy można odbierac na Jagiellońskiej w godz 08 - 16!!! Czy nam
      Klientom nie należy się szacunek? Większośc pracuje dłużej niż do 16ej! I jak
      tu odebrac rachunki i inne. Widziałem wściekłośc dziewczyny, która czekała na
      odbiór Polisy LINK 4. Jak tak będą traktowac nas, to po uwolnieniu rynku
      pocztowego, wielu z nich będzie musiało zmienic pracę!! I co? Znowu protesty? -
      bo zwalniają?
      • madziulec Re: protest poczty... 24.11.06, 09:43
        Pracuje w Warszawei, moja okreslmy to firmowa poczta zamknieta na glucho. Nie
        wiadomo kiedy otworza i .. nie ma nawet szans na wydobycie przesylek, ostatnie
        widzialam 16 listopada. Chcialam je nawet sama odebrac, ale nie mam jak.
        Obawiam sie, ze podobnie bedzie w Legionowie.
      • e-legionowo Re: protest poczty... 24.11.06, 10:13
        tez jestem za uwolnieniem rynku uslug pocztowych, to co sie dzieje teraz to tragedia, sam w miare mozliwosci nie korzystam z uslug naszej monopolistki i jesli to mozliwe wybieram firmy kurierskie, moze drozej ale mam pewnosc ze w ciagu 12-18h mam paczke w domu a w dodatku kurier nie bedzie mi robil łaski ze ja dostarczyl, jak potrzeba to i skontaktuje sie telefonicznie przed dostarczeniem oraz w miare mozliwosci umowi sie na dostarczenie paczki nawet w jakims wybranym miejscu w Legionowie.
        mozna ? pewnie ze mozna, trzeba tylko chciec, i nie myslcie ze kurierzy zarabiaja kokosy, Ci najlepsi moze i tak, ale takie "szaraczki" nie wychylajacy sie przed szereg maja przecietne wynagrodzenia, wiem bo pracowalem jako informatyk dla jednej z firm kurierskich.

        a listonosze (NIE WSZYSCY) robia łaske ze przychodza, odemnie poszlo ponad 5 skarg na niedostarczone awiza, zniszczone koperty "niewymiarowych" przesylek, i co ? brak reakcji i ze strony dyrekcji i ze strony listonoszki bo ona ma to w d..pie, i tak jej nikt nie wywali bo nie maja chetnych do pracy

        odnosnie odbierania przesylek to nie wiem jak jest teraz podczas strajku ale wczesniej normalnie bylo mozna odbierac do 19tej
        • calineczka79 Re: protest poczty... 25.11.06, 15:56
          biedni pokrzywdzeni listonosze - może zaczną się rozliczać z obrywów?

          ile to razy miałam sytuację że nawet nie to że mówił że nie ma wydać ale wprost
          podawał cenę zaokrągloną - w górę oczywiście - a jak im uwagę zwrócić to głupka
          udają, ile razy paczkę odbierał mi ktoś starszy i nie zwrócił uwagi na cenę
          napisana drobnym drukiem....

          pomijam juz ile dostaja od emerytów i rencistów!

          poza tym list priorytetowy nie dostarczony w terminie tez można reklamować po 2
          tygodniach dopiero bo taki regulamin a i z tej reklamacji nic nigdy nie wynika
          bo okazuje sie że i na to sa kruczki w ich przepisach

          przykro mi ale ja się nie solidaryzuje z listonoszami, którzy sami sobie taki
          zawód wybrali! myślę raczej o tych staruszkach które nie dostaną renty na
          czas... i co wtedy? co z nimi? przeciez im nie zostaje z poprzedniego miesiąca?

          PS. widzę, że niektórzy z Was są lepiej poinformowani więc pytam jak to teraz
          jest z pocztą na Jagiellońskiej? otwarta choć chwilę? czy zamknięta na 4
          spusty? bo właśnie moja babcia poszła i nie wpuścili a emerytura się kończy!
          • mike56 Re: protest poczty... 25.11.06, 18:13
            Wielbicielem tej instytucji to ja też nie jestem. Ale co komu do tego czy i ile
            ktoś zechciał dać listonosz/ce/owi napiwku (zazwyczaj daję parę groszy ale
            nigdy nie spotkałem się z jakimkolwiek okazaniem dezaprobaty w sytuacji kiedy
            doręczyciel nic nie otrzymał. Przy zakupach internetowych (kilkadziesiąt na
            rok) od pewnego czasu zawsze wybieram PP - miałem dosyć tych niby uzgodnień
            czasu dostawy z firmami kurierskimi (wieczny konflikt interesów). A z PP -
            jeśli nikogo nie zastaną w domu pojawia się awizo, które mogę w dowolnym
            momencie zamienić na przesyłkę w miejscu nieodległym od miejsca zamieszkania.
            To co mi się nie podoba to porąbane procedury przyjmowania, wydawania,
            obrabiania przesyłek - stanowczo za bardzo czasochłonne. Zawsze też stanę w
            niedobrej kolejce w której objawia się ktoś ze stertą przesyłek do
            nadania/odebrania albo z jakimś problemem - oczywiście to może wywołać
            irytację, chyba że oczekuje się razem z sympatyczną znajomą. Co do protestu to
            chyba jedak przeginają. Wolny rynek - wolny wybór. Tylko, że u nas ludzie z
            niskimi kwlifikacjami chcą zarabiać dużo mając mentalność nabytą w czasach
            socjalu.
            • polokokt Re: protest poczty... 26.11.06, 14:05
              no cóż, myślę, że obecny protest poczty przysporzy jej tylko więcej szkody niż
              korzyści (i jej pracownikom). Firma InPost, chyba największy konkurent poczty na
              rynku w doręczaniu listów, który do niedawna był w cieniu dziś przeżywa rozkwit
              (szkoda, że nie ma punktu w Legionowie). A i myślę firmy, które korzystały
              hurtowo z usług poczty po takiej akcji zablokowania wszelkich korespondencji
              poszukają innego sposobu na przesył dokumentów. W każdym razie myślę, że Poczta
              tylko straci na wizerunku zamiast zyskać. Pomimo, że jakoś tam się solidaryzuje
              z protestującymi, bo to protestują pocztowcy najniższego szczebla, Manadzerowie,
              kierownicy itp nawet nie pomyślą o strajku bo oni pensje mają na odpowiednim
              poziomie. Także w jakimś stopniu popieram, ale myślę, że na PP obije się to
              negatywnie. A i jak widać monopol nie służy firmie.
              A co do kurierów, to raczej mam pozytywne doświadczenia, choć znam sytuację, że
              kurier na drugi koniec Polski miał dostarczyć przesyłkę na drugi dzień do 12-tej
              i się późnił... a sprawa byłą pilna. I fakt, pracują zazwyczaj też do 16-tej lub
              17-tej więc ktoś w sumie musi w dzień być w domu żeby odebrać przesyłkę.
              Pozdrawiam
              • w.iwo Re: protest poczty... 26.11.06, 22:07
                z tego co się dowiadywałam to na Jagiellońskiej zamknięte, a obsługują tylko
                starszych ludzi wydając emerytury i renty...
                moje przesyłki czekają gdzieś w magazynie na Jagiellońskiej i zaczynam się
                martwić czy w tłoku i przesileniu po strajku odnajdą się i dotrą do mnie...
                mam nadzieję, że strajk się skończy i nie będzie generalnego, bo zbankrutuję...
                wkurza mnie to, ale z drugiej strony... poczta bierze duże opłaty za paczki,
                opłaty i przesyłki; nigdy nie można być pewnym terminowości; reklamować można
                faktycznie dopiero po 14 dniach i w zasadzie jak nie masz opłaconej paczki
                wartosciowej to szukaj wiatru w polu; monopol kwitnie... co do stopnia
                uciążliwości pracy listonoszy chyba nikt nie ma złudzeń... czy śnieg, czy deszcz
                u mnie pojawia się listonosz i nie mogę narzekać... a Poczta Polska mogłaby
                rzeczywiście opłacać lepiej swoich pracowników, którzy są przecież
                "pierwszokontaktowi" i najbardziej pracują na wizerunek firmy...
                • madziulec Re: protest poczty... 26.11.06, 22:13
                  Ja mam nielichy problem.
                  Wyslalam normalnym listem dosc wazne rzeczy - firmowe.
                  Normalnym, bo.. poczta juz mnei nauczyla, ze nie ma co wysylac poleconymi, ktore ida znacznie dluzej niz zwykle.

                  No i niestety.. Trafilam na cala zawieruche. nie wiem jak wytlumaczyc kontrahentowi... naprawde nie wiem ;-(
                  • polokokt Re: protest poczty... 26.11.06, 22:47
                    pół kraju wysłało jakieś rzeczy do swoich kontrahentów, więc pozostaje tylko
                    liczyć, że zrozumie. Spora szansa że sam jest w identycznej sytuacji.
                    Pozdrawiam
    • madziulec Zaczeli pracowac ;-) 27.11.06, 19:08
      I od razu mam pelna skrzynke.
      Najbardziej ubawilo mnie awizo - dzis uplywa termin. Nie mam szans odebrac.
      Coz...
      • w.iwo Re: Zaczeli pracowac ;-) 28.11.06, 10:32
        ktoś wie coś bliższego co ustalili ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka