Dodaj do ulubionych

To nie jest KUPA roboty?

30.01.07, 21:31
Wiecie co,
mam dwa psy, ktore nieublaganie kieruja sie swoja fizjologia, a korzystac z
toalety nie potrafia. I pelna dobrych checi chcialam sie stosowac do
promowanego ostatnio hasla "Posprzataj, to nie jest kupa roboty". No i chwala
mi za to, gdyby nie jeden fakt. Nie wolno wrzucac psich i jakichkolwiek innych
odchodow do normalnych pojemnikow na smieci. Bo to sprzeczne z rygorami
sanitarnymi i pewnie jakas epidemie czerwonki moze przywiac albo cos w tym stylu.
No to co ja mam robic z tymi za przeproszeniem "gowienkami"???
Czekam tylko na powazne propozycje ;-)
Pozdrawiam
MagdaK
Obserwuj wątek
    • foamclene Re: To nie jest KUPA roboty? 31.01.07, 07:06
      a co "mamunie" robia ze zuzytymi pieluchami?
      wlasciwie tymi samymi zasadami powinnismy kierowac sie przy pozbwaniu sie
      pieluszek, z tego co wiem utylizator posiada tylko jednen szpital w
      warszawie... co dzieje sie z reszta?
      psia kupa ma przynajmniej szanse na splyw wisla, pielucha "ni jak" kanalizacja
      nie poplynie... wiec zostaje nam czerwonka ;)

      • ralphie Re: To nie jest KUPA roboty? 31.01.07, 08:15
        hmmmm, to nie wystawili specjalnych koszy?
        Szczerze to jestem za sprzątaniem po naszych pociechach czworonożnych... widok trawnika usianego... ekhm... różami przyprawia mnie o ból gardła. ;)
        Ale jesli nie wystawili spec-koszy to proponuję w woreczek i gdzieś obok kosza w widocznym miejscu. Jak zrobi się więcej woreczków wokół, może bardziej przyłożą się do akcji stawiając speckosze :)
        • aganiok32 Re: To nie jest KUPA roboty? 31.01.07, 10:11
          w Serocku jakieś 2 lata temu postawiono kilka specjalnych koszy. NIe wiem ile
          to kosztowało, ale dotąd nie uchował się ani jeden. Zresztą nie sądzę, żeby
          wiele osób z tego korzystało....
        • magda_kielczyk Re: To nie jest KUPA roboty? 31.01.07, 21:03
          No jasne - psia kupa na trawniku rozlozy sie pewnie po jakims miesiacu. A taka
          bomba w postaci woreczka z zawartoscia bedzie sobie lezec na wysypisku przez 50
          lat. Podrzucanie takiego hmmmm odpadu nie jest chyba najlepszym pomyslem. Z
          ciekawoscia jednak przeczytam inne ciekawe propozycje :-)
          magdak
    • ania_szwarc Re: To nie jest KUPA roboty? 01.02.07, 15:47
      to może łopatki i zakopujmy psie kupy??

      co do koszy celem wyjasnienia:były postawione w ilosci niewielkiej a czy którys
      jeszcze stoi to nie wiem... własciciele psów dostali nawet papierowe torebki na
      odchody psie w ilosci jednej sztuki -wow
      • ralph123 Re: To nie jest KUPA roboty? 01.02.07, 19:54
        Genialne! A ludziom mieszkającym na osiedlach proponujesz trawnik przy blokach,
        czy place zabaw? A w zime to nawet jak jest gdzie, to jak? Snieg, lud, ziemia
        zmarźnięta, raczej ciężko ;-)
        • teba18 Re: To nie jest KUPA roboty? 01.02.07, 23:12
          W parku JPII jest kilka koszy, kiedyś nawet z nich korzystałam. Niestety kultura
          w naszym kraju kuleje, a większość rodziców przychodzących z dziećmi do parku
          nie pilnuje ich i nie wychowuje- więc kosze na psie odchody stały się zwykłymi
          koszami, a co za tym idzie nie mogę wyrzucić psiej kupy ani tu ani tu.

          Pragnę również zauważyć, że w lato niejednokrotnie dzieci robią kupę w krzakach
          bo rodzicom nie chce się iść z nimi do domu ani toi toia- a co to za różnica czy
          na trawnikach leży psia kupa czy dziecięca?

          Tak dla mnie zakupkane chodniki i trawniki również są obleśne, niestety wydaje
          mi się, że tylko dając dobry przykład uda nam się może coś zmienić.

          Aha ja szczerze dalej nie wiem co mam robić z tą psią kupą jak już ją sprzątnę
          do woreczka :/
        • ania_szwarc Re: To nie jest KUPA roboty? 02.02.07, 15:27
          no to się przeliczyłam ze odbiorca mojego posta wykorzysta odrobinę wyobraźni ...
          ...ani osiedlowych trawników ani placów zabaw nie proponuje (zresztą z
          powyższego posta wynika ze tam srają dzieci)...Magda wyprowadza swoje psy w
          miejsce gdzie spokojnie można użyć łopatki, ja ze swoim chodzę do lasu i mimo
          śniegu zakopuje jego odchody - dla chcącego nic trudnego.
          • ralph123 Re: To nie jest KUPA roboty? 02.02.07, 16:29
            Wydawało mi się, że chodzi o problem ogólny, a nie Magdy i autorki posta o
            zakopywaniu. Pewnie, że dla chcącego nic trudnego, ale czy to o to chodzi
            abyśmy to my musieli kombinować "co z tym fantem zrobić". Myśle, że jeśli
            miasto zadbałoby o to aby pozbywanie sie "psiej kupki" faktycznie nie
            było "kupą roboty", to z czasem przynajmniej częśc osób zadbałaby o to
            aby "fancik" po ich piesku nie został na widoku. A tak...sprawa znów wyjdzie na
            wierzch wiosną.
            Ps: Właśnie użyłem wyobraźni i przed oczami mam obrazek osoby która przy -20 w
            lesie próbuje wykopać dołek. Suuuper.
            No offence
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka