Dodaj do ulubionych

na wagę marsz !

16.05.07, 00:14
tak, tak, kiedyś choć unikam tematu jak ognia, nadejdzie ta chwila, co to
trzeba będzie się pogodzić z rzeczywistością i wejść na wagę... nadchodzi myśl
bardzo optymistyczna żeby zapisać się do jakowegoś klubu i zacząć intensywnie
walczyć z bioderkami... ale na myśli zwykle się kończy...
dołujące jest wciąganie na siłę spódniczki mini, która kiedyś wisiała na
bioderkach a teraz się diabolicznie skurczyła...
ogólnie dramat... i nie tylko dla kobiet....
stałam ja dziś w kolejce w aptece i korzystając z tego że nikogo nie było
wypytywałam bardzo miłą panią o preparaty pozwalające utrzymac złudzenie
aktywnej walki z tłuszczykiem i cellulitem... a za mną rosła kolejka
sfrustrowanych mężczyzn, co to patrzyli na moje zaokrąglone ... plecy i
układali usta w sposób dramatycznie niecywilizowany...
mężczyźni tego nie zrozumieją...


ps. znacie jakieś ludzkie sposoby na schudnięcie ?
Obserwuj wątek
    • narewa Re: na wagę marsz ! 16.05.07, 14:09
      bardzo dla mnie bolesny temat Iwonko poruszyłaś..z panią Nadwagą walczę od
      dwudziestu lat z mizernym skutkiem..
      Po rzuceniu papierosków,niestety,przyczepiła się do mnie skutecznie,na domiar
      złego na moją astmę tylko sterydy pomagają..no i apetyt rośnie..waga też..
      Ale w moim wieku nie mogę odmawiać sobie przyjemności w postaci
      szarlotki,np..no i ciągle tę nierówną walkę przegrywam..
      Ale co tam..puszyści mają większe poczucie humoru,są ogólnie sympatyczni,więc
      Iwonko,nie musimy się martwić..
      Kiedyś ,gdy nieco narzekałam na swoje zbędne kilogramy,ktoś mi powiedział tali
      słowa..
      To co masz,noś z godnością..
      Bardzo mi się to podoba,więc z godnością swoje puszystości noszę..
      PS..A swoję drogą,to u Iwonki zupelnie tych zaokrąglonych bioderek nie
      widziałam..
      • guayazyl1 ja tylko dwa slowa... 16.05.07, 16:53
        dziewczyny przestańta...bo sie zaraz zacznie festiwal co komu strzyka i gdzie
        komu pika. wezcie sobie kurna po łyku jakiegoś antystresa i spokoj. dobrze
        gadam?
        • narewa Re: ja tylko dwa slowa... 16.05.07, 18:29
          bardzo dobrze,bo głośno...
          my się tak bardzo nie stresujemy,nie myśl sobie..Ot,takie babskie pogawędki..
          • w.iwo Re: ja tylko dwa slowa... 16.05.07, 23:20
            właśnie dostałam wcześniejszy prezent od mojego tygryska... kupił mi hamak...
            ale jakoś to zepsuł niecnota, bo dodał że jest wspaniały i ma udżwig do 150
            kilogramów... i że mogę spokojnie się na nim położyć...
            hmmm.... cudowny, no nie ?
            • guayazyl1 Re: ja tylko dwa slowa... 17.05.07, 18:47
              w.iwo napisała:
              ... kupił mi hamak... dodał że... ma udżwig do 150 kilogramów... i że mogę
              spokojnie się na nim położyć...
              ------------------
              są sytuacje, ze męzczyznie brakuje slow zeby cos wyrazic albo jego slowa brzmią
              malo dobitne. a taki hamaczek zalatwia sprawę od reki...

              peesik: podana przez producenta norma okresla zapewne udzwig statyczny. jak
              będziesz się wiercic to przy Twojej nieco nizszej wadze hamak moze pierdyknąc.
              o czym informuje z troską o Twoje zdrowie Twoj fan - Syropek Jan.
              • w.iwo Re: ja tylko dwa slowa... 17.05.07, 19:15
                znaczy, żadne igraszki na hamaczku nie wskazane ?
                • guayazyl1 Re: ja tylko dwa slowa... 17.05.07, 19:29
                  w.iwo napisała:
                  znaczy, żadne igraszki na hamaczku nie wskazane ?
                  ----------------
                  znaczy jakies bara...bara?..
                  nie znam pozycji "na hamak", a nawet jak jest, to pewno mało praktyczna.
                  moze ona wyglądac tak: partner huśta sie i celuje...partnerka w pozycji
                  wyczekującej.
                  • guayazyl1 przy okazji... 18.05.07, 18:19
                    mam kolegę. Marian ma prawie dwa metry i jest cukiernikiem co się zowie. jak
                    moze wyglądac dwumetrowy cukiernik latwo mozna sobie wyobrazic. Baśka...zona
                    Mariana jest niewiele od niego nizsza, a z zawodu jest gastronomem czy coś tam.
                    jak moze wyglądac dwumetrowa zona cukiernika latwo mozna sobie wyobrazic.
                    poza tym, ze panstwo Marianostwo są ludzmi nieslychanie sympatycznymi,
                    charakteryzuje ich solidna waga. waga oscyluje w granicach trzystu kilogramow w
                    zaleznosci czy Baśka aktualnie się odchudza czy nie. z taka masą zartow nima.
                    przekonala się o tym ich osobista sypialnia. przy drugiej wymianie mebla
                    problemow jeszcze nie bylo ale za trzecim razem Marianostwo odwiedzil wyslannik
                    zdziwionego producenta. oczywiscie na czas wizytacji Marian ukryl się w
                    lazience ale sama Baśka zrobila na tyle mocne wrazenie, ze pelnomocnik
                    producenta wyplacil Marianom dziengi za tapczan, a resztki sypialni zabral ze
                    sobą. bal sie, ze bedzie tak bez konca wymienial im meble.

                    taka to historyjka z tymi igraszkami...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka