Dodaj do ulubionych

nasze domowe oazy...

11.06.07, 17:40
wspaniale jest wyjsc poznym wieczorkiem...kiedy upal zelzeje, a gwar ulicy
ucichnie...na zielony balkon albo tarasik przed domem. wspaniale jest
zaglebic sie w cos miekkiego, zapalic pachnace swiece albo kadzidelka,
wsluchac sie w dzwonki, ktorymi wiatr sie bawi. macie takie oazy w domu?..
moze jakies zdjecia?..

fajnie ten kolorowy temat by sie prezentowal w FotoForum.
Obserwuj wątek
    • guayazyl1 Re: nasze domowe oazy... 11.06.07, 21:01
      przestrzegam...
      nie uprawiajcie na balkonie przypadkiem tego:

      www.pracownia52.pl/www/gallery/main.php?g2_view=core.DownloadItem&g2_itemId=4345&g2_serialNumber
    • narewa Re: nasze domowe oazy... 11.06.07, 21:32
      na moim balkonie słoneczko jest tylko rano,wiec w tym roku zakwitły nań
      niewinne,kolorowe niecierpki..też cieszą oczy ..
      • guayazyl1 Re: nasze domowe oazy... 11.06.07, 22:07
        a niewinne kolorowe niecierpki wygladaja tak:
        www.faunaflora.com.pl/archiwum/2001/marzec/niecierpki.jpg
        • guayazyl1 Re: nasze domowe oazy... 12.06.07, 19:24
          no i patrz Ewo...gdzie tych ludzi wywiało?..Jołanna wpada raz na kwartał zeby
          powiedziec nam dzien dobry. Psychomaszyna szaleje na swoim FotoForum. Mike
          zagląda zeby tylko wkleic piosenkę. Iwonna, ktorej zrodełko z forumowymi
          pomyslami miało bic do konca swiata nie spi, nie je, tylko maluje i
          fotografuje. Ralphie gdzies tam kolo swojego Mitsubishi. Foamclene tylko jak
          sie ja baaardzo długo prosi.
          a pomyśleć, że były czasy kiedy gęby sie ludziom nie zamykały i spędzali tu po
          kilkadziesiat minut dziennie..
          • narewa Re: nasze domowe oazy... 12.06.07, 21:41
            taaaak,sama sie nad tym zastanawiam..Czy to czasu brak,czy chęci,czy tematy nie
            takie?
            Jestem tu półtora roku,przyzwyczaiłam się do takich lekkich,miłych pogawędek,do
            Twoich ,Syropku,ciekawych spostrzeżeń,najróżniejszych ciekawostek ..do
            poetyckich słow Iwonki..pamiętam walki Marcina z Wójtem...Fajnie było..
            a teraz?.Ostatnio naraziłam się samemu moderatorowi za nieumiejętne wklejenie
            zdjeć z podróży..a tak się starałam.Chyba tylko przez szacunek dla moich siwych
            włosów nie wykasował mnie z Foto-forum..
            I nawet nie wiem,czy komuś się spodobały..


            Ale może bedzie
            lepiej,jak myślisz??
            Rozmowa dla kobiety jest jak łyk tlenu..
            • guayazyl1 Re: nasze domowe oazy... 13.06.07, 18:39
              narewa napisała:
              ...Ale może bedzie lepiej,jak myślisz??
              --------------
              jak rozkręcalismy Cafe bylo sporo ludzi i mnostwo entuzjazmu. teraz takie forum
              juz by nie powstalo. z resztą podobny problem jesli nie większy ma Serock, Cafe
              Lomianki i inne male miejscowosci.

              peesik: trzeba wierzyc ze będzie lepiej tak jak wierzyl w siebie Paul Potts.
              wydawalo się, ze jest bez szans, a on przeszedl do następnej rundy brytyjskiego
              Idola.

              www.youtube.com/watch?v=1k08yxu57NA
              • narewa Re: nasze domowe oazy... 13.06.07, 20:57
                tak,już to dziś oglądałam,ale jeszcze raz z przyjemnością posłuchałam..pewno
                też wzuszyłabym się do łez,gdybym była na widowni..zaśpiewał pięknie..
                • guayazyl1 Re: nasze domowe oazy... 13.06.07, 21:09
                  zaspiewal genialnie. niby amator a glos zawodowca. przemknely mi ciarki po
                  plecach ale i pytanie. gdyby mial markowy garnitur, wlosy zrobione na naszego
                  Rubika i pewnosc siebie czy tez by tak wzruszyl?..
            • psychomaszyna Re: zdjęcia 15.06.07, 07:30
              Pierwsze słyszę, że się ktoś naraził za zdjęcia. Trzeba tylko podpisać, bo
              chciałbym wiedzieć co zdjęcie przedstawia.

              Co do wolnych wniosków - to może w.iwo by wrzuciła jakiś wiersz na Cafe od czasu
              do czasu?

              Ja natomiast ostatnio zabrałem się za panoramio.com - przynajmniej będziesz
              wiedział gdzie co i jak wygląda w okolicach Legionowa.
    • foamclene Re: nasze domowe oazy... 13.06.07, 21:18
      ja jak zwykle przyziemnie:
      mszyce zezarly mi wszytsko poza iglakami i "dzikimi" pnaczami na balkonie
      skad te cholery sie biora tak wysoko?
      nie moge posadzic nic co kwitnie bo zaraz okupuja... zra nawet ziola a juz
      lubuja sie w mojej bazylii...
      • narewa Re: nasze domowe oazy... 13.06.07, 21:38
        i na te mszyce nie ma trutki? a może jakieś ich ulubione roślinki masz? na
        moich niecierpkach nic nie ma,tylko kolorowe kwiatki..
        • foamclene Re: nasze domowe oazy... 14.06.07, 12:44
          tyle o ile moge sprayem na robala potraktowac bratki i stokrotki to juz
          spray'owanie bazylii ;) mogloby byc niebezpieczne dla rodziny ;) to wlasnie
          spedza mi sen z powiek... moje ziola... myslalam ze jak posadze z czyms
          bardziej aromatycznym i mniej sympatycznym takim jak mieta to je odstraszy, ale
          gdzie tam!
          • guayazyl1 zachciewajka czyli co mi sie ckni... 14.06.07, 18:40
            krasnala ogrodowego bym sobie zobaczył. ma ktos?..
            • narewa Re: zachciewajka czyli co mi sie ckni... 14.06.07, 20:25
              a proszę bardzo..wprawdzie mało przystojne,ale
              za to do wyboru,do koloru..
              www.armis.com.pl/katalog1.html

              Ewa

              • guayazyl1 Re: zachciewajka czyli co mi sie ckni... 14.06.07, 20:48
                przeczytalem, że producentem tych dziel sztuki jest pan Arkadiusz Żeletko i
                przypomnialo mi sie jak pare lat temu na Pradze jeden nieogolony facio do
                kioskarki powiedzial: żeletki proszszsz...
                :)
                • guayazyl1 odpowiedzi redakcji... 16.06.07, 17:50
                  Autor: psychomaszyna ☺
                  Data: 15.06.07, 07:30
                  ... może w.iwo by wrzuciła jakiś wiersz na Cafe od czasu
                  do czasu?
                  ---------------------
                  Donna Iwonna póki co nie zbliza sie do klawiatury bo jej dysk wypadł czy cuś.
                  :)
                  • w.iwo Re: odpowiedzi redakcji... 16.06.07, 18:44
                    po co mam straszyć... hehe
                    dysk już ok, tylko układam wszystko od nowa, odrabiam zaległości i takie tam...
                    koniec roku więc układam scenariusze rymowanki na koniec roku szkolnego...
                    grzeją mi się zwoje boć to musi być proste, klarowne z dokładnymi rymami i bez
                    prowokacji... (żeby mi dzieci ze szkoły nie wyrzucili) co zwykle jest trudne...
                    mam nową klawiaturkę i uczę się położenia klawiszy... no i najważniejsze...
                    tygrys wrócił z wygania i to dyć jest powód najgłówniejszy... znaczy czynników
                    wiele jest: trza nadrobić obowiązki małęńskie, udawać że się jest wybitną
                    kucharką, zagonić dzieci do nauki i wieczorami odstępować komputer Panu
                    Mężowi... ech... no docieramy się czy jakoś się to nazywa...
                    z drugiej zaś strony, ciepły kawałek pleców w łożu małżeńskim też gratka ;o)
                    ale nie miejcie złudzeń że zamilknę, no chyba że czasem mnie wywieje do Krakowa,
                    ale prawdę mówiąc nie chce mi się ruszać z kochanego Legionowa...
                    • guayazyl1 Re: odpowiedzi redakcji... 16.06.07, 19:30
                      w.iwo napisała:
                      ... ciepły kawałek pleców w łożu małżeńskim też gratka ;o)
                      -----------------
                      ja przepraszam, ze ostatnio tak pastwię się nad cudzymi tekstami. przepraszam
                      stokrotnie ale czasem trudno się w porę ugryźć w język.
                      to wy tak pleckami do siebie?..bo ja to myslalem, ze w lozu malzenskim to inne
                      częsci ciala grają, ze tak powiem rolę pierwszoplanową...jeszcze raz
                      przepraszam.
                      :)
                    • narewa Re:moje gratulacje,Iwo.. 16.06.07, 19:47
                      ja nie w sprawie plecków,choć też mnie to intryguje,ale z gratulacjami spieszę
                      do Iwonki..Wprawdzie ktoś tam ze świata odebrał nagrodę przed Iwonką,ale drugie
                      miejsce tyż piknie..Nigdzie za to nie widzę nagrodzonego wiersza..może go
                      zaprezentujesz,choćby tak privatnie?..
                      • w.iwo :o) 16.06.07, 23:49
                        dziękuję Narewo, widzę że nic nie umknie Twojej uwadze :o)
                        to wydarzenie bardzo ważne dla mnie
                        rzeczywiście spotkało mnie to szczęście i w związku z tym mam zaszczyt zaprosić
                        wszystkich na spotkanie w środę o godz. 19.30 na ogłoszenie wyników konkursu
                        literackiego w Miejskiej Bibliotece na ul. Broniewskiego...
                        pisanie do szuflady ma swoje zalety, a mianowicie takie że nie trzeba czytać
                        swoich wierszy na głos ;o) no, cóż mam pietra, krótko mówiąc... poezja
                        zdecydowanie należy do tych intymniejszych części mojego życia ;o)
                        za to o seksie mogę pisać bez specjalnego rumieńca (taki ukłon w stronę Syropka
                        hihi)
                        co do ciepłych pleców... wiąże się z tym określeniem pewna historia mojej
                        najlepszej z przyjaciółek, która doświadczona życiem i chłopami nieprzedniej
                        maści ;o) mimo wszystko po dłuższej samotności mówiła... brak mi nawet nie
                        seksu, czy zapachu wody kolońskiej, nie męskiej dłoni do młotka i gwoździa, i
                        nawet nie poczucia bezpieczeństwa nocą gdy ktoś kręci się na klatce schodowej...
                        ale tego kawałka ciepłych pleców w łóżku, dzięki któremu lepiej się zasypia bez
                        misia...
                        ;o)
                        • w.iwo Re: :o) 16.06.07, 23:56
                          ps.a pierwszoplanową rolę to przecież oczy grają... no nie ?
                          ;o))
                          chyba że się mylę, to wtedy proszę o instrukcje
                          • guayazyl1 Re: :o) 18.06.07, 21:38
                            w.iwo napisała:
                            ps.a pierwszoplanową rolę to przecież oczy grają... no nie ?;o)) chyba że się
                            mylę, to wtedy proszę o instrukcje
                            ---------------
                            się Pani autorka nie myli. na przyklad taka Aneta Krawczyk. ta męczennica z
                            afery rozporkowej. paru chlopow jej pokazywali, a ona zadnego nie rozpoznala.
                            ale jak mogla rozpoznac jak dziewięcdziesiąt procent ludzi kocha się wylącznie
                            po ciemaku.
                            tak droga Pani autorko. oczy grają role pierwszoplanową.
                        • narewa Re: :o) 17.06.07, 09:03
                          do moich pleców często przytula się moja stara,gruba kocica,która w nocy
                          kładzie się na kołdrze.Niby mruczenie też słychać,w plecki cieplutko,ale aż
                          taką minimalistką nie jestem,chciałoby się coś więcej/do grzania całych
                          pleców,nie tylko kawałka/..
                          A do Biblioteki postaram się zajrzeć,aby osobiście pogratulować i posłuchać...
                          • w.iwo Re: :o) 17.06.07, 11:35
                            moje kociska są w tym mruczeniu niezastąpione... jeden gdzieś ukradkiem na dole
                            łózka grzeje stopy a drugi pakuje się zwykle bezczelnie na głowę lub klatkę
                            piersiową... niby wkurza czasami ale w sumie to miłe zwierzaki... aż dziwne jest
                            że takie pluszaki mogą być mordercami... przedwczoraj zjadły wiewiórkę, został
                            tylko ogon i pazurki... a naprawdę daję im jeść :o)
                            dziś rano moja córeczka skakała przez ogrodzenie żeby wyrwać z paszczy pluszaka
                            następną wiewiórkę... i chwała jej za to, bo rudasek goni nadal...
                            • guayazyl1 o intymnosci... 17.06.07, 19:25
                              Autor: w.iwo ☺
                              Data: 16.06.07, 23:49
                              ... poezja zdecydowanie należy do tych intymniejszych części mojego życia ;o)
                              -----------------
                              i teraz proszę sobie wyobrazic droga pani autorko, ze z pani powodu moze dojść
                              do nieoczekiwanej sytuacji. pochwalę się ja na przykład swojemu koledze:
                              - wiesz...mam przyjaciołkę co ma intymne zajęcie.
                              - taaaak?..a co ona robi?
                              - wiersze pisze
                              - łeeeee...myslałem, ze w agencji pracuje.
                              bo ludzie som rozne droga pani autorko.
                              • w.iwo Re: o intymnosci... 18.06.07, 17:25
                                a jakby byli takie same, gadziny - to by było nudno proszę szanownego Pana ;o))
                                • w.iwo Re: o intymnosci... 18.06.07, 22:06
                                  na przykład te kobitki... idziesz ulicą, a tu ten sam towar, te same wymiary i
                                  gabaryty, te same uśmiechy i wzrost... bliźniacze heehe
                                  paranoja no nie ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka