cornellia
15.12.07, 17:21
Z jakis tam powodów w moim aucie doszlo do zablokowania wszelkich jego funkcji przez autoalarm. Po licznych telefonach i kilku dniach zgodzil sie przyjechac mechanik z warsztatu przy ul Warszawskiej, tego od CB-radio (to ważne bo jest tez inny warsztat) 15 min pomieszal w kabelkach, samochod zapalil. Majster zainkasowal 100zl. Trudno, za awarie sie placi. Ale kolejna proba uruchomienia silnika, po paru dniach, nieudana. Mlody czlowiek ktory uprzednio odblokowal alarm, tym razem odmowil. Stwierdzil ze nie ma czasu, moze za tydzien. To nic ze za tydzien to juz prawie swieta a moje dzieci zyja wyjazdem na duza rodzinna Wigilie.
Szukam przyczyny, moze pan mechanik bal sie ze nie dostanie kolejnej zaplaty? I slusznie, bo usterki nie usunal, choc obiecal. Nie wywiazal sie z umowy.
To opis jednego pracownika, moze inni tej firmy sa sumienni i uczciwi ale wlasnie gospodarka wolnorynkowa polega m in na tym ze dobiera sie pracownikow i szanuje klientow.