w.iwo
07.02.08, 09:32
jeszcze kilka dni temu, kiedy to słoneczko wyglądało zza chmurek, przyglądałam
się istotom człekokształtnym... na ulicach jeszcze mokrych od deszczu, ludzie
wystawiali twarze do słońca, grzejąc się w ich promieniach... jak te tulipanki
głowy wychylały się wyżej i wyżej zza kołnierzy, a kurtki i kożuszki rozpinały
się delikatnie... najbardziej reagują dzieci... trzymają się za ręce i
podskakują przy każdym kroku... w sumie, kiedy lato rozgości się na dobre,
wcale nas to tak nie dziwi... rzecz całkiem normalna... ale teraz znów
wyglądam przez szybę samochodową i szukam pary z zaplecionymi palcami i
nieprzytomnym wzrokiem, chłopaków z piłką pod pachą, bardziej rozebranych
zarumienionych kobiet i dziewczynek podskakujących wesoło...
zwariowałam ? szukać oznak wiosny w lutym ?
ps. rodzisz się i bach... lądujesz jako niemowlak w Afryce... masz dużo
słońca, mało jedzenia i wiele żon... bach... lądujesz na Hawajach... jedzenia
i słońca masz sporo, ale żonę tylko jedną... i ci turyści... bach... lądujesz
w Legionowie...
słońca mało (nie na tyle żeby laptopa pod palmą rozłożyć na ręczniczku),
Tygrys haruje ... no... to ja może pójdę w stronę lodówki...