Dodaj do ulubionych

motocykle poza centrum Legionowa?

08.04.08, 13:27
Zaczerpniete ze strony Legionowa:

Pytanie: (kategoria: Inne)
Panie Prezydencie!
Czy nie może Pan w jakiś sposób ukrócić szaleństwa motocyklistów w centrum
miasta,szczególnie na ul. Piłsudskiego? Przecież w niedzielę nie mogłam z
dziećmi przejść przez tę ulicę - wariaci jeżdżący na jednym kole. Taka
sytuacja przestaje być zabawna. Może wprowadzić jakieś ograniczenia w ruchu
dla motorów? Pomijam w tym momencie rolę policji bo od pewnego czasu wcale ich
nie widać.

Panie Prezydencie!

Chciałbym poruszyć problem szalejących po Legionowie motocyklistów. W
niedzielę i wieczoramiw dni powszednie na głównej ulicy miasta - Piłsudskiego
do Globi do stacji PKP - szaleńcy na motorach osiągający zawrotne prędkości -
często jeżdzący na jednym kole - nie regują na innych uczestników ruchu
drogowego, a tym bardziej zagrożeni sa piesi. Czy jest możliwe wyeliminowanie
motocyklistów z centrum miasta chociażby przez postawienie znaków zakazu ruchu
dla kierujących motorami ? Bezczynnośc w tym zakresie może doprowadzic do
tragedii w centrum miasta.
(Karolina, Stefan, 08.04.2008 r.)
-
Odpowiedź:
W związku z Państwa uwagami uprzejmie informuję, że podjęliśmy działania,
których celem jest wyeliminowanie takich nadużyć. Urząd Miasta zakupił
wideoradar na potrzeby Straży Miejskiej, który będzie używany w samochodzie
patrolującym miasto, w tym również ulicę Piłsudskiego. Co do zmiany
oznakowania, Wydział Gospodarki Komunalnej rozważa możliwość ustawienia na ul.
Piłsudskiego znaków drogowych zabraniających poruszania się motocyklistom w
tej części miasta. Odpowiednie pismo w tej sprawie zostało przekazane do
Starostwa Powiatowego w Legionowie. Czekamy obecnie na odpowiedź.

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

I powiem szczerze, że poczułem sie trochę dyskryminowany (chwilowo motocykla
nie posiadam, ale lubię ten środek transportu) gdyż aut szalejących wieczorami
po mieście jest zdecydowanie więcej a nikt nie wpadł na pomysł aby zakazać ich
wiazdu do centrum miasta. A co Wy o tym sądzicie? Bo ja uważam, że są inne
metody walki z wykroczeniami. Nie sądzę, aby zamknięcie dla ruchu 500 metrów
ulicy dało jakiś efekt, co najwyżej uprzykrzy życie pozostałym motocyklistom
(których jest w mieście cała masa i potrafią kulturalnie sie przemieszczać),
którzy o 10-tej chcą po bułki pojechać do sklepu. Oczywiście skutery tez
podejdą pod ten zakaz, bo to też jednoślady.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • szeryfzchotomowa Re: motocykle poza centrum Legionowa? 08.04.08, 14:44
      witam,

      w sumie nie moja sprawa - nie prowadzę motocykla, choć patrzę z zazdrością. Tych
      paru kierowców - rajdowców z bożej łaski, przecież większość z nas zna, minimum
      z widzenia, nawet kolory motocykli możemy podać.

      Ale z jakiego powodu, zamiast przypilnować porządku adekwatnymi służbami, Urząd
      po prostu postawi znak zakazu dla jednośladów? To takie typowe dla Legionowa -
      zamiast zastanowić się nad problemem i rozwiązaniem - łatwiej Gruba Krecha i
      mamy administracyjne problem z głowy.

      Szeryf
    • adrko Re: motocykle poza centrum Legionowa? 08.04.08, 14:53
      proponuję jeszcze zakaz wjazdu do centrum dla deskorolek ,
      łyżworolek , obcokrajowców , rudych , leworęcznych i ateistów .
      • ansag Re: motocykle poza centrum Legionowa? 09.04.08, 20:33
        Adrko, jesteś taki ograniczony, czy tylko udajesz? Ateiści, rudzi, leworęczni
        itp. NIE są ŚMIERTELNYM zagrożeniem dla pieszych - a świry, którzy jeżdżą 150 po
        Piłsudskiego TAK.
        • adrko Re: motocykle poza centrum Legionowa? 16.04.08, 18:43
          Widzę że ktoś tu nie ma poczucia humoru , ale na to już nie ma
          lekarstwa, to oczywiście był żart ale czułem że znajdzie się ktoś
          kto weźmie to na poważnie , tylko współczuć .
    • psychomaszyna Nie ma monitoringu - nie ma porządku 08.04.08, 15:21
      Moim zdaniem zależność jest bardzo prosta: nie ma monitoringu - nie ma porządku

      Może nie będzie on działał tak dobrze, jak w Wielkiej Brytanii, gdzie tam system
      może sam rozpoznać numery rejestracyjne aut, ale przynajmniej wiadomo byłoby,
      gdzie szaleją piraci drogowi. I można by posłać tam jakiś patrol.

      Żadne zakazy nie pomogą.
    • kobusk Re: motocykle poza centrum Legionowa? 09.04.08, 13:03
      Mieszkam tuż przy rynku. Myślę, że problem jest bardziej złożony i
      nie dotyczy jedynie motocyklistów. Wiosna i lato to pory roku kiedy
      szaleją motocykliści. Nie są jednak bardziej dokuczliwi od kierowców
      pseudo rajdowców samochodowych, którzy urządzają sobie przejażdzki
      wokół parku i ulicą Piłsudskiego przez cały rok, niezależnie od
      pogody.
      Mogę pomarzyć o otwarciu okien, hałas jest nie do zniesienia.
      Niestety nie widzę dobrego rozwiązania problemu. Ta sytuacja ciągnie
      się od wielu lat. Policja coraz rzadziej zagląda w te rejony,
      ewentualnie sprawdza parkowych piwoszy.
      Na samochody i motocykle jest głucha i ślepa.
      Nie sądzę, aby radar był skutecznym narządziem w walce z wariatami
      drogowymi, zamknięcie ruchu dla pojazdów jednośladowych też nie
      rozwiązuje problemu.
      Słyszałam kiedyś o planach utworzenia z części ulicy Piłsudskiego
      drepataka, czemu nie w okolicy parku? Stworzyłoby to mały zakątek
      spacerowo-parkowy i pozwoliło mi spać :-)
      Pozdrawiam.
      • ralphie poza Legionowo 09.04.08, 14:02
        Problem rzeczywiście nie dotyczy tylko motocykli, natomiast motocyklistów
        obowiązują dokładnie te same przepisy co kierowców czterech kółek, a sposób ich
        respektowania przez pierwszych pozostawia w moim odczuciu więcej do życzenia...
        A może jednak zamiast zakazów, fotoradarów, deptaków, zrobić każde przejście dla
        pieszych na ul. Piłsudskiego na podwyższeniu... leżący policjant. Podwójny zysk,
        wstrzymamy kierowców jednych i drugich, a w ciągu dnia i tak szybciej niż 40km/h
        Piłsudskiego się nie da jechać... po drugie każde przejście będzie przyjazne dla
        niepełnosprawnych.. coprawda większość już jest
        • polokokt Re: poza Legionowo 09.04.08, 21:14
          tam gdzie jeżdzą autobusy podwyższone przejścia dla pieszych odpadają. Taka była
          kiedyś odpowiedź prezydenta na prośbę mieszkańców jakiejś ulicy. Podobno taki
          policjant powoduje zwiększenie głośności i w takie przyspieszające co kawałek
          autobusy powodują że leżących policjantów na ich ciągach zastosować się nie da.

          Pozdrawiam
      • ansag Re: motocykle poza centrum Legionowa? 09.04.08, 20:36
        > Mogę pomarzyć o otwarciu okien, hałas jest nie do zniesienia.

        To się przeprowadź. Boże, naprawdę Legionowianie są takimi egoistami?!
        Rozumiem szarżowanie pod oknem, ale zlitujcie się, to jest centrum miasta i
        ZAWSZE będą tam jeździć samochody - deptak to totalna bzdura.
    • ansag Re: motocykle poza centrum Legionowa? 09.04.08, 20:31
      Auta szalejące wieczorami na mieście to NIE motocykliści szalejący w ciągu dnia
      i w godzinach szczytu, kiedy właśnie mamy wracają z dziećmi z przedszkoli,
      zakupów, same dzieci ze szkoł itp.
      • polokokt Re: motocykle poza centrum Legionowa? 09.04.08, 21:24
        auta szaleją również w dzień, pora nie ma tu moim zdaniem znaczenia. Nie tak aż
        dawno na Warszawskiej auto wiechało w przystanek, jak wyprzedzało na
        skrzyzowaniu. Cudem nikogo nie skosil z przystanku na rogu Warszawskiej i
        Sobieskiego.
        Albo ujmę to inaczej, ile osób postronnhych zginęło potrąconych przez motocykl a
        ile przez auto w ostatnim roku na drogach legionowa?

        A idąc tym tropem ustawiania zakazów, to przeciez zaraz obok jest Słowackiego
        równa jak stół, to się przeniosą tam. Jak tam zamkną to się przeniosą na
        Jagiellońską itd itp. To ja od razu proponuję postawić na wieździe do legionowa
        zakaz wiazdu dla pojazdó jednośladowych.

        I od razu dodam, nie jestem przeciwny respektowaniu przepisów, ale... wybrano
        pójście po najmniejszej linii oporu i w efekcie za trzech szalejących,
        pozostałych 100 musi ponosić również konsekwencje. W takim razie ja jestem za
        wprowadzeniem zakazu poruszania samochodów (ciekawe co na to handlujący w
        centrum miasta?) bo ja się czuję zagrożony przez te 5 osób, które szaleją
        wieczorem. Zakażmy też ruchu ciężarówek przez miasto, bo niewątpliwie na wzrost
        bezpieczeństwa nie wpływają.
        Jak dla mnie, myślenie podobne do tego , jak jest dziurawa ulica, to zamiast
        pomyśleć jak ją naprawić to się stawia znak ograniczenia prędkości do 40km/h i
        zaraz za nim radar. I problem jakby uznaje się za rozwiązany. Ot takie typowe
        postępowanie władzy w tym kraju.

        Pozdrawiam
        • madziulec Statystyka ;) 09.04.08, 23:37
          Ile jest samochodow w Legionowie a ile motocykli?
          Ile wazy motocykl a ile samochod?
          Ile przestrzeni zajmuja oba pojazdy?

          Jesli odpowiemy sobie na te 3 pytania to dojdziemy do wniosku na przyklad
          takiego, ze w Legionowie jest
          10.000 samochodow (oczywiscie nie wiem ile jest, ale przyjmuje jakas cyfre)
          motocykli zas 30.
          Tak wiec prawdopodobienstwo wypadku jesli wynosi ogolnie ze przypuscmy co 5
          pojazd powoduje wypadek to w przypadku samochodow jest to prawdopodobienstwo
          wieksze ze wzgledu na iwksza ilosc pojazdow.

          Teraz waga: dlaczego wazna. Bo zatrzymanie sie ma znaczenie, czyli tzw droga
          hamowania. Tu wystarczy znajomosc praw fizyki. ja wiem, ze motocykle jezdza
          szybciej, bo jadac 100 jeden mnie wyprzedzil, oceniam ze jechakl co najmniej 140...
          Mimo to moja droga hamowania bedzie dluzsza, bo mam wieksza mase.

          Moje auto jako auto zajmuje tez wieksza "przestrzen", wiec jak wpadnie w poslizg
          to jest wieksza szansa, ze kogos przy okazji skosi niz motocykl z racji wlasnie
          tej przestrzeni

          To takie statystyczno- fizyczno- teoretyczne rozwazanie
          • polokokt Re: Statystyka - ciąg dalszy... 10.04.08, 09:13
            To tutaj link do strony skąd można pobrać dokument opracowany przez Wielkopolską
            Policję na temat statystyk wypadkow (z podzialem na rodzaj pojazdu rowiez):

            www.wielkopolska.policja.gov.pl/?c=819
            I jak tam czytamy w jednej z pierwszych tabelek motocykle "generują" 3% ofiar
            wypadków (ranni + zabici) zaś samochody na drogach wielkopolski to 60%-owy
            udział w ilości ofiar. Statystyki są raczej podobe dla całego kraju.

            Raport na 2007 rok ma wadę, iż nie podaje ilości zarejestrowanych pojazdów w tym
            okresie. Ale w raporcie za 2005 rok możemy znaleźć informacje iż w Wielkopolsce
            zarejestrowanych było:

            * 1 297 756 aut osobowych
            * 237 195 ciezarowek
            * 91 812 motocykli

            i po obliczeniu danych dla 2005 roku wychodzi iż:

            * kazdy samochod osobowy spowodowal 0,019 wypadku
            * kazda ciezarowka 0,025 wypadku
            * kazdy _motocykl_ 0,001 wypadku

            I nie jest to statystyka szalonego motocyklisty, tylko statystyka policji.
            Wiec radziłbym się skupić na wyeliminowaniu jednostek, a nie uderzaniu w całą grupę.

            Pozdrawiam
            • guayazyl1 Re: Statystyka - ciąg dalszy... 10.04.08, 16:08
              polokokt podal statystyke wielkopolskiej policji i napisal miedzy
              innymi:
              I nie jest to statystyka szalonego motocyklisty, tylko statystyka
              policji. Wiec radziłbym się skupić na wyeliminowaniu jednostek, a
              nie uderzaniu w całą grupę.
              -------------------
              bardzo doceniam polokokcie Twoja dociekliwosc. bardzo tez cenie
              Twoje notki o tym co sie dzieje w miescie. ale tak juz jest ze
              statystyka, ze wyczytamy z niej co chcemy wyczytac. zalezy kto
              czyta:)))
              ze statystyk Komendy Glownej Policji ktora jest bardziej
              reprezentatywna niz tylko wielkopolska wynika, ze zarejestrowanych w
              Polsce bylo szesnascie razy mniej motocykli niz samochodow
              osobowych. to, ze motocykle wygenerowaly tylko dwa czy trzy procent
              wypadkow drogowych nie swiadczy, ze motocykl jest niewielkim
              zagrozeniem. motocykl w ruchu ulicznym jest takim samym zagrozeniem
              jak samochod. wezmy pod uwage, ze do statystyk bierze sie liczby
              bezwzgledne. motocyklista nie jezdzi okragly rok. nie wykreca tylu
              kilometrow co samochodziarz. motocyklista jest widziany i "slyszany"
              wlasnie teraz. wiosna i latem. i jesli to nalozymy na siebie to sie
              okaze, ze motocykl to bardzo niebezpieczna zabawka. wypadki z
              udzialem motocyklistow sa najbardziej tragiczne. jesli w wypadku
              drogowym z udzialem samochodu ginie 10% poszkodowanych to w
              przypadku motocykla odsetek ten jest dwa razy wiekszy.
              samochodziarza chronia pasy, kurtyny, poduszki i kupa blachy.
              motocykliste tylko kask, kombinezon i technika upadku. kierujacy
              motocyklami to najmlodsza grupa uzytkownikow. z ich wyobraznia jest
              roznie. czasami tez nie maja w ogole uprawnien (statystyki tez to
              ujmuja). troche inaczej traktuja swoj pojazd niz samochodziarze.
              innych wrazen oczekuja. raczej nie jezdza motocyklem po pietruszke
              do warzywniaka. ale zgoda. nie powinno sie dyskryminowac calej grupy
              uzytkownikow drogi. powinno sie karac tych co lamia przepisy. zdaje
              sie dwa lata temu dyskutowalismy o motocyklistach-samobojcach.
              podawalismy miejsca, w ktorych wieczorami legionowscy sciganci daja
              czadu. policja tych informacji nie potwierdzala, a teraz piszemy o
              tym samym.
              • polokokt Re: Statystyka - ciąg dalszy... 10.04.08, 22:23
                i się zgadzam w całej rozzciągłości, tylko właśnie z temtej statystyki w 2005
                roku wynikało (bo i więcej danych było, można jeszcze znalezc cytaty z tamtego
                raportu bo samego raportu znalezc juz nie moge) ze np. na 100 zarejestrowanych
                samochodow 10 z nich powodowalo wypadki, tak na 100 zarejestrowanych motocykli
                wypadek powodowalo 5. To przyklad, bo dokladnych liczb juz nie pamietam, ale
                wychodzilo, ze generalnie statystyczny kierowca motocykla powoduje o polowe
                mniej kolizji.

                A piszesz ze wypadki motocyklowe sa bardziej tragiczne w skutkach. I znów zgoda
                :) Tylko ze watek i caly problem nie dotyczy motocyklisty i konsekwencji dla
                niego (mam kolegow co lezeli juz na ortopedii albo chirurgii po kilka miesiecy),
                bo ten podejmuje to ryzyko powiedzmy zgodnie ze swoimi przekonaniami. Tylko
                problem dotyczyl tych ludzi na chodnikach dla których motocykl stanowi
                zagrożenie. Więc chciałem tylko pokazać, że szansa że ktoś zgonie od motocykla
                jest duuuuużo mniejsza niż to że przejedzie go samochód. To nawet nie trzeba
                uciekać się do statystyk WIelkopolski czy Komendy Stołecznej, wystarczy wziąć
                nasze powiatowe statystki i jak sięgam pamięcią to w ubiegłym roku ja pamiętam
                jeden wypadek motocyklowy gdzie poszkodowanym był tylko motocyklista (+
                uszkodzony samochód). Ale pewnie było ichj kilka więcej. Ale i tak do ilości
                wypadkó samochodowych to pewnie kropla w morzu (nawet biorąc pod uwagę to, ze
                motocykle jeżdzą tylko 5 czy 6 miesięcy w roku, bo o tym też pamiętam).

                A i zgadzam się że ze statystyką można udowodnić właściwie wszystko :) No ale,
                to wracamy do tamtej strej dyskusji.

                Ogólnie moje przesłąnie jest takie, że droga nie prowadzi przez stawianie zakazu
                dla całej grupy na jednej ulicy, bo ulic w mieście mamy więcej, po ktrórych
                chodzą piesi i motocykle się po prostu przeniosą. To od razu można postawić
                zakazy na wieździe do miasta (pewnie byłby to ewenement w skali kraju :) ) ale
                sposób jest taki, że wystarczy egzekwować prawo, kara powinna być nieuchronna i
                towarzystwo szybko się opamięta. Tylko to też nie takie proste, bo pamiętam jak
                byłęm młodszy i dużo jeździłem po mieście wieczorami (np rowerem) to po prostu
                człowiek nawet jak nie chciał to wiedział, które samochody są policyjne. Więc
                nieoznakowane radiowozy uderzają co najwyzej w szarych i niedoinformowanych
                obywateli. Monitoring albo stały radar sprawę rozwiązałby skutecznie. Bo nawet
                chwilowe postawienie aparatu nic nie daje, bo jeden przejazd kontrolny i potem
                rura....

                Pozdrawiam
          • guayazyl1 Re: Statystyka ;) 11.04.08, 14:25
            madziulec napisala:
            zatrzymanie sie ma znaczenie, czyli tzw droga hamowania. Tu
            wystarczy znajomosc praw fizyki. ja wiem, ze motocykle jezdza
            szybciej... moja droga hamowania bedzie dluzsza, bo mam wieksza
            mase. Moje auto jako auto zajmuje tez wieksza "przestrzen", wiec jak
            wpadnie w poslizg to jest wieksza szansa, ze kogos przy okazji skosi
            niz motocykl z racji wlasnie tej przestrzeni.
            ----------------------
            troche balamucisz madziulcu ludziom w glowach:)
            droga hamowania to przede wszystkim predkosc i stan nawierzchni
            (przyczepnosc). wspolczesne systemy hamulcowe nie sa tak bardzo
            uzaleznione od masy pojazdu jak kiedys. samochody maja droge
            hamowania podobna do motocykli, a kilkudziesieciotonowy czolg da sie
            zatrzymac prawie w miejscu. jednak niszczaca energia zatrzymanego
            gwaltownie samochodu bedzie wieksza niz lzejszego motocykla.
            z tym poslizgiem to chyba tez nie tak:)
            nie jestem motocyklista ale zdaje mi sie, ze z poslizgu latwiej
            wyprowadzic jednak samochod niz motocykl. w koncu z podlozem maja
            kontakt cztery kola, a nie dwa. poslizg na motocyklu to raczej pewna
            wywrotka.
            :)
            • madziulec Re: Statystyka ;) 11.04.08, 14:40
              No a dlaczego jest wywrotka w przypadku poslizgu na motocyklu???
              www.erkom.pl/piotrgpx/tips/tip001.htm - tu jedno z wyjasnien
              na przyklad

              a warto poczytac to
              www.motofakty.pl/artykul/uwaga_na_motocykle.html
              • guayazyl1 Re: Statystyka ;) 11.04.08, 15:22
                madziulec napisała:
                a warto poczytac to ...
                ---------------
                darujmy sobie widoczki krecacych piruety motocyklistow. mnie tylko
                chodziło o te prawa fizyki, ktorymi nas czestujesz z błedami. o to
                tylko:)
                • madziulec Re: Statystyka ;) 11.04.08, 15:24
                  No jak z bledami?
                  Fizyka sie zmienila czy co???

                  Z tego co wiem ABS nie powoduje skrocenia drogi hamowania..
                  ale moze masz inne teorie.
                  Cheteni sie z tym zapoznam.
                  Szczegolnie, ze nie znosze motocyklistow. Chronicznie
                  • guayazyl1 Re: Statystyka ;) 11.04.08, 16:08
                    madziulec zapytała:
                    Fizyka sie zmienila czy co???
                    ---------------------
                    nie ma znaczenia...madziulcu...dla drogi hamowania, czy uwielbiasz,
                    czy nie znosisz motocyklistow. droga hamowania nie zalezy tez od
                    masy pojazdu.
                    tlumacze po raz drugi:)
                    • madziulec Re: Statystyka ;) 11.04.08, 18:51
                      Aha.. czyli te wyjasnienia, ktore przytoczylam sa o kant d.. potluc..

                      Rozumiem.
                      Nie spieram sie ;)
                      Jak widac fizyka sie zmienia
                • madziulec Re: Statystyka ;) 11.04.08, 15:41
                  pl.wikipedia.org/wiki/Droga_hamowania
                  www.prawko-kwartnik.info/hamowanie.html
                  czyli nie w prostej linii ale jednak od masy pojazdu zalezy, bo
                  zalezy od sily nacisku.
          • revolution_82 Madziulec trochę błądzisz. ;) 15.04.08, 19:44
            Przeciętny motocykl ma dłuższą drogę hamowania niż przeciętny samochód.
            Masa do jedno ale ważniejsze jest to, że koła samochodu mają większą
            powierzchnię styku z asfaltem niż koła motocykla. A dokładniej koło bo w
            motocyklu główna siła hamująca przypada na przód.
            • madziulec Re: Madziulec trochę błądzisz. ;) 15.04.08, 19:50
              No i to tez jest zle rozumowanie.

              Juz wiem, ze wazna jest sila nacisku na osie ;)))
      • kobusk Re: motocykle poza centrum Legionowa? 09.04.08, 22:14
        Może rozważ możliwość, że mamy mieszkają również w centrum miasta i
        wieczorami miewają problemy z uśpieniem dzieci... właśnie dlatego,
        że kilku osobom się nudzi i niezależnie od rodzaju posiadanego
        pojazdu dają popis swoich wątpliwych umiejętności.
        Poza tym argument, że jest to centrum i zawsze będą tu szaleć
        kierowcy jest co najmniej nietrafiony.
        • ansag Re: motocykle poza centrum Legionowa? 09.04.08, 23:22
          > Poza tym argument, że jest to centrum i zawsze będą tu szaleć
          > kierowcy jest co najmniej nietrafiony.

          Czytaj ze zrozumieniem. Napisałam, że zawsze będą jeździć samochody, a nie
          szaleć kierowcy!

          > Może rozważ możliwość, że mamy mieszkają również w centrum miasta i
          > wieczorami miewają problemy z uśpieniem dzieci...

          To niech się przeprowadzą. Przecież kupując czy wynajmując mieszkanie w CENTRUM
          miasta każdy liczył się z tym, że hałas jest całą dobę.
          • postrach_szefowej Re: motocykle poza centrum Legionowa? 10.04.08, 16:52
            Też mieszkam przy Rynku i czym innym jest gwar miejsckiej ulicy, a
            czym innym ryk silników, smród palonej gumy i dym unoszący się
            czasem do wysokości II piętra.

            PS Nie mam zamiaru się wyprowadzać. Mierzi mnie opieszałość policji.
            Często to oni sami tak szarżują niestety (po cywilu).
            • polokokt Re: motocykle poza centrum Legionowa? 10.04.08, 22:27
              po policja to taki pirat drogowy umocowany w prawie :) Ostatnio jadąc do
              warszawy ja zjeżdzałem z wiaduktów nad Płochocimską a auta jadące z centrum
              ruszyły ze skrzyżowania w stronę tarchomina. Auta jeszcze dobrze przez
              skrzyżowanie nie przejechały a policjant-motocyklista już wieżdzał na te
              wiadukty. Nikt mi nie powie, że jechal przepisowo (a w zadnej akcji udzialu nie
              bral, bo koguty wylaczone). Takze jemu jakby cos to wolno. Zreszta latem po
              legionowie, policjanci na motocyklach tez sobie pozwalaja.
              • postrach_szefowej Przykręcili znaki zakazu 11.04.08, 22:09
                wzdłuż Piłsudskiego od Kopernika do Reymonta, a przy LUKAS Banku
                ustawili wieczorem radiowóz i dwóch czychających mundurowych.
                • rolek222 Re: Przykręcili znaki zakazu 11.04.08, 22:41
                  Witam,

                  jeśli to prawda to jest to moim zdaniem bardzo smutna wiadomość.
                  Autorzy pomysłu poszli po najmniejszej linii oporu i zamiast
                  wyeliminować problem, jedyniue go odsunęli. Dosłownie i w przenośni
                  (od fragmentu ul. Piłsudskiego).

                  Nie mogę tylko zrozumieć czemu Legionowska Policja nie radzi sobie
                  z taką chyba prostą sprawą. Czy oni nie widzą tego zjawiska czy
                  tylko udają? Przecież w mieście, w którym znajduje się CSP
                  wyeliminowanie takiego zjawiska nie powinno być problemem.

                  Kurcze, jak ja się teraz dostanę codziennie rano do mojego kiosku
                  przy PKP po wyborczą? :)

                  Nic to, będzie trzeba szukać objazdów. Uprzedzam pytania - to nie ja
                  wariuję po mieście. W dzień jestem w pracy. Wieczorem usypiam syna.
                  nie interesuje mnie też jazda na jednym kole. Jeżdzę na moto do i z
                  pracy bo lubię a nie żeby kogolwiek wkurzać.

                  pzdr
                  tomek
                  • szeryfzchotomowa Postawa policji jest właściwa dla Legionowa 12.04.08, 12:49
                    Legionowska policja nie myśli, niestety, czego rozwiązanie sprawy motocykli jest
                    tylko drobnym przykładem.

                    Nie wiem, czym zajmuje się Legionowska Policja, ale u mnie, w kwartale od
                    Poznańskiej do Rycerskiej, wzdłuż Prymasowskiej, radiowozu albo pieszego patrolu
                    nie widziałem NIGDY.

                    Na tym obszarze można znaleźć wszystko - śmieci, zwyczajnych żuli, karków i
                    facetów rajdujących po uliczkach. Drobnych złodziei i psy bez kagańców. Bronx po
                    prostu. Jedyne czego tam na pewno nie znajdziecie - to policji. Ale im to nie
                    przeszkadza, to przecież nie ich sprawa. Do czasu aż coś się stanie.

                    pozdrawiam,

                    Szeryf
        • ralph123 Re: motocykle poza centrum Legionowa? 12.04.08, 12:43
          kobusk napisała:

          > Może rozważ możliwość, że mamy mieszkają również w centrum miasta i
          > wieczorami miewają problemy z uśpieniem dzieci... właśnie dlatego,
          > że kilku osobom się nudzi i niezależnie od rodzaju posiadanego
          > pojazdu dają popis swoich wątpliwych umiejętności.
          > Poza tym argument, że jest to centrum i zawsze będą tu szaleć
          > kierowcy jest co najmniej nietrafiony

          Dokładnie! Na "niby" spokojnych osiedlach oddalonych od "centrum Legionowa" ( ha
          ha ha!), borykamy sie z innymi problemami (np: piweczko na ławeczce do czwartej
          rano w wykonaniu chóru okolicznych młodocianych artystów) i tu policji to juz
          nie uświadczysz. Prosze Państwa, nie ważne gdzie i kiedy, prawo jest prawo i
          powinno sie go przestrzegać! Ja mieszkam prawie przy granicach Legionowa, za
          sąsiada mam kierowce ciężarówki, który notorycznie "rozgrzewał" swój pojazd o
          czwartej rano, pogadałem i rozgrzewa go ciut dalej niz pod moim oknem, a
          rozumiem KOBUSK, że tu rozmowa nic nie da.
          A porządek musi być niezależnie od systemu ;-)

    • antydualista Re: motocykle poza centrum Legionowa? 13.04.08, 11:01
      Zakaz dla motorów pojawił się z prostej przyczyny. Na ul. Piłsudskiego róg
      Mrugacza zamieszkuje, były już, z-ca komendanta KPP pan Wójcik. Za swojej władzy
      wystawiał przy "błękitnym" patrol drogówki z radarem. Szybki ruch pojazdów i
      hałas przeszkadzał jego małżonce.
      Obecnie, gdy stracił ciepłą posadkę, stracił możliwość posługiwania się
      patrolem policji w usuwaniu przeszkadzającego mu ruchu. Koledzy z byłej pracy
      nie przyjdą mu z pomocą , ponieważ nie był przez nich lubiany. Ale... pan
      Wójcik w dalszym ciągu utrzymuje serdeczne kontakty z komendantem straży
      miejskiej, którego wspierał w uciszeniu sprawy polowania w mieście. Pan
      komendant ochoczo zabrał się do sprawy wystawienia znaków zakazu, formalności
      załatwiał osobiście. Fakt ukazania się "pytania do prezydenta" jest po prostu
      przykrywką całej sprawy - przecież to obywatele chcieli reorganizacji ruchu, a
      Urząd zadziałał natychmiast na chciejstwo obywateli.(to CUD !!)
      Nie oceniam zasadność tych znaków. Przeraża mnie kolejny fakt kumoterstwa w
      tym mieście!
      • postrach_szefowej A co z pędzącymi nocą samochodami? 13.04.08, 20:34
        ... które "lansują" się ma Rynku?
        Jaki znak trzeba by teraz dokręcić? Słupki od znaków mogą się
        niedługo okazać za krótkie.
        • polokokt Re: A co z pędzącymi nocą samochodami? 13.04.08, 22:26
          po Rynku jak po Rynku, akurat w koło rynku można jeździc (ulicami Sienkiewicza,
          Batorego i Rynek) bo tam nie ma zakazu, zakaz dotyczy tylko Piłsudskiego. Czyli
          akurat mieszkańcom znajdującym się przy rynku niewiele to pomoże.
          A ja teraz o 22 wracałem przez miasto i przynajmniej trzy auta miały prędkość
          około 80-100 (ostro rozpędzały się od stacji) i ich tłumiki na pewno nie
          spełniały żadnych norm. Co z nimi?

          Pozdrawiam
          • ralphie Fotoradar z armatą 14.04.08, 13:58
            strzelający po przekroczeniu prędkości o X km/h...
            Kiedyś policja legionowska zrobiła akcję i przez jakiś czas był spokój... ale
            znów wrócili miłośnicy wiejskiego tuningu...
    • polokokt Re: motocykle poza centrum Legionowa? 13.04.08, 19:38
      ano ano, znaki wisza piekne i ladne. A mnie zastanowilo takie cos:
      - co z osobami ktore mieszkaja na tym kawalku a posiadaja motocykl (czy nie
      powinno byc tabliczki dopuszczajacej dojazd do posesji)?
      - co z dojazdem do miejsc użytecznosci publicznej (kosciol, Urzad Miasta)
      - jak dla mnie to jawna dyskryminacja pewnej grupy spolecznej, niczym nie
      poparta (jakies badani,a analizy....)
      - przy Slowackiego w nocy nocuje duzo wiecej ludzi i jakos zakazu nie ma
      - ciekaw jestem, czy aby nie jestesmy fenomenem na skale kraju z\ tym zakazem,
      bo nawet na Nowym Swiecie w wawie takiego zakazu nie ma.
      - Ja to w sumie sie w takim razie domagam zakazu dla samochodow, bo one tez, w
      duzo wiekszym stopniu bo jest ich wiecej, zagrazaja mojemu bezpieczenstwu
      wieczorami jak tam chodze.
      - w calej zatloczonej europie propaguje sie aby do centrum miast jezdzic na
      skuterach/motocyklach (i sa one co raz bardziej popularne) a u nas w centrum
      wprowadza sie zakaz jazdy na tych ze pojazdach

      Ogólnie ppatrzac na szybkosc wprowadzenia tego zakazu i zero pomyslunku
      faktycznie moze zachodzic tutaj jakies "kumoterstwo"

      Pozdrawiam
      • kobusk Re: motocykle poza centrum Legionowa? 15.04.08, 10:45
        Znaki wiszą, a jakże ! Tyle, że dla ozdoby.
        Wczoraj po 21, czterech motocyklistów wyraziło bardzo jasno swój
        stosunek do nowych ograniczeń w ruchu na Piłsudskiego.
        Swoisty protest (kilkukrotny przejazd ulicą plus akrobacje) został
        nawet uwieczniony na foto przez zgromadzonych przy Rynku kierowców...
        Za kilka minut pojawiła się policja, ale było już po "pokazie".
        Motocykliści-szaleńcy są nieuchwytni, kierowcy aut dają co wieczór
        więcej czadu przy Rynku...jest jak było.

        Może zamiast stawiać znaki zakazu, które nie będą przestrzegane
        postawić fotoradary i egzekwować kary. Dodatkowo wyposażyć jeden
        patrol policji w sprzęt mierzący poziom hałasu emitowanego przez
        wszelkie pojazdy poruszające się w Legionowie. Istnieją przecież
        normy dopuszczalnego poziomu decybeli w miejscowościach do i powyżej
        100 tys. ludności. Postawienie znaków było najtańszym rozwiązaniem...
        • postrach_szefowej Re: motocykle poza centrum Legionowa? 16.04.08, 08:32
          kobusk napisała:

          > Znaki wiszą, a jakże ! Tyle, że dla ozdoby.
          > Wczoraj po 21, czterech motocyklistów wyraziło bardzo jasno swój
          > stosunek do nowych ograniczeń w ruchu na Piłsudskiego.
          > Swoisty protest (kilkukrotny przejazd ulicą plus akrobacje) został
          > nawet uwieczniony na foto przez zgromadzonych przy Rynku
          kierowców...


          Też to widziałam. Potwierdzam, że tak było. Dzwoniłam nawet na
          komendę policji, ale nikt nawet nie raczył odebrać telefonu.
          • polokokt Re: motocykle poza centrum Legionowa? 16.04.08, 12:54
            no wiesz, skoro nie potrafia wyegzekwowac przepisow o glosnosci tlumikow i
            innych zasad okreslonych w kodeksie ruchu drogowego to nie bylo co liczyc ze
            nagle ktos kto nie przestrzegal przepisow zacznie je przestrzegac. I tym oto
            sposobem wrocilismy do punktu wyjscia, ze ktos musi w koncu wyegzekwowac przepisy.

            Pozdrawiam
      • ralphie Re: motocykle poza centrum Legionowa? 15.04.08, 11:54
        Grupa jest i będzie dyskryminowana ale sama się o to prosi... Polokokt, ja
        rozumiem, że Ty możesz należeć do grupy spokojnych użytkowników dwu kółek ale
        kusi mnie użyć stwierdzenia, że większość jednak nie... codziennie pokonuję
        trasę 8km i odkąd zrobiło się ciepło znów zaczęły się harce motocyklistów... na
        1-2 czasem 3 spotkanych na trasie może raz na tydzień zdarzy się jakiś jadący
        "normalnie" (w sensie jak inni użytkownicy), a reszta:
        - w terenie zabudowanym śmigają aż "miło" - mam pytanie do użytkowników, czym
        łatwiej wymanewrować w sytuacji awaryjnej, np. nagle trzeba coś ominąć, dziecko
        na drodze: autem, czy motorem?
        - światła - nie czekają w kolumnie tylko omijają pasem dla skręcających i z tego
        pasa jadą prosto,
        - znaków poziomych zupełnie nie respektują - linie ciągłe, przejścia dla
        pieszych, itp., wyprzedzają, jeżdżą środkiem... dosłownie za nic mają innych
        użytkowników dróg... a potem sądy orzekają wyroki, za nieumyślne spowodowanie
        śmierci motocyklisty... kordony żałobne, poległ motocyklista, jakaż to tragedia,
        a kierowca, który być może nawet nie miał szans dostrzec, uniknąć, do końca
        życia ma zabrudzone akta...
        - jazda na jednym kole - jeśli tylne koło sprzężone jest z kierownicą to nie mam
        nic przeciwko,
        - piszecie o dopuszczalnym poziomie hałasu... chociażby z tego względu powinien
        być zakaz dla motorów,

        Więc jestem za zakazami dla motocykli, za ściganiem ich przez policję,
        nagrywaniem wyczynów przez nieoznakowane radiowozy, monitoring uliczny i inne
        urządzenia. Niech w końcu poczują takiego samego bata na karku, jak wszyscy
        kierowcy, bo wszyscy jesteśmy tak samo odpowiedzialni za bezpieczeństwo na drodze.
        Skutery, to ja rozumiem... jestem za, bo te "pierdziawki" są raczej niegroźne...
        nawet jak się chłopaki ścigają to i tak jadą zgodnie z obowiązującym
        ograniczeniem prędkości ;)

        • madziulec Re: motocykle poza centrum Legionowa? 15.04.08, 12:16
          Skutery niegrozne.. Pierdziawki powiadasz...
          skutery.net/forum.php?akcja=k&kat=1 a poczytaj sobie o
          zdejmowaniu blokad...

          np to: "Po odblokowaniu pojedzie około 55-60. Jeżeli prędkość nie
          będzie ci wystarczała to wariator i tłumik zmień na sportowy, i
          wtedy prędkość zwiększy ci się do około 75-80km/h"... Pierdziawka..
          Hmmm....
        • guayazyl1 Re: motocykle poza centrum Legionowa? 15.04.08, 17:09
          ja rozumiem ze cięzkie cięzarowki. albo ze furmanki konne. ale jaka
          jest podstawa prawna zeby zakazac jazdy motocyklom? toz to pojazd
          dopuszczony do ruchu na drogach publicznych. mający odpowiednią
          homologację (emisja spalin i halasu).
          ze się scigają? ze jezdzą na jednym kole? ze smrodzą?
          tym się powinna zając policja.
          jesli na jakims zakręcie jest duzo wypadkow to trzeba przebudowac
          zakręt? czy moze zakazac jazdy tą drogą?
          • s_a_j Re: motocykle poza centrum Legionowa? 15.04.08, 17:26
            a ja mysle, ze w zwiazku z tym, ze w areszcie w legionowie jest sporo
            przestepcow/potencjalnych przestepcow w celach na metr kwadratowy, nalezy
            natychmiast zlikwidowac tez areszt.
            • szeryfzchotomowa nowy znak? 16.04.08, 12:52
              witam,

              A może postawimy w Legionowie znak "zakaz popełniania wykroczeń i przestępstw"?
              Znaki przecież, zdaniem lokalnej władzy, załatwiają sprawę :)

              Szeryf
              • rolek222 Zwrot akcji 16.04.08, 22:01
                dzisiejszego popołudnia ujrzałem wszystkie znaki... ubrane w
                reklamówki ;)))

                czyżby oznaczało to, że najpierw je powiesili a potem zastanawiali
                się nad legalnością?

                nieważne. najbardziej cieszy mnie to, że jutro rano nie muszę szukać
                objazdów aby jechać do pracy.

                Pzdr
                tomek
                • szeryfzchotomowa Re: Zwrot akcji 18.04.08, 13:25
                  hyyyy :)))))

                  Ale jaja, pewnie postawili znaki bez zgody Powiatu.
                  Czyli wydali kasę miejską bez odpowiednich zgód :)))))

                  Teraz każdy zatrzymany motocyklista może policjanta/strażnika poprosić o
                  pokazanie, ze postawione znaki są legalne, bo póki co raczej nie są :) i nawet
                  jeśli stoją - nie obowiązują :)

                  Ludzie!!!
                  Gdzie jest takie drugie miasto tak zarządzane, jak Legionowo??? :)))))
                  Zmieńmy tego prezydenta dla naszego dobra, im szybciej, tym lepiej.

                  pozdrawiam,

                  Szeryf

                  PS. Motocykliści są zwykle dobrze zorganizowani, znają się. Wcale bym się nie
                  zdziwił, gdyby teraz zrobili tam swoje stałe miejsce spotkań. Święte ich prawo,
                  bo ja nie widzę żadnej podstawy, dla której miasto postawiło te znaki.
                  • polokokt Re: Zwrot akcji 18.04.08, 15:41
                    zgodę powiatu miasto raczej mialo, bo nawet w odpowiedzi na pytanie na stronie
                    miasta, Prezydent odpowiedzial ze wystapili o taka zgode (choc rozumiem ze slowo
                    "wystapili" to nie to samo co "dostali ale zakladam ze skoro sie chwalili to
                    uzyskali). Mysle ze problem lezal w pospiechu jaki towarzyszyl calej akcji i
                    jednak ktos o czyms zapomnail (chocby tabliczka "nie dotyczy dojazdu do posesji".
                    Poza tym nie zdziwilbym sie jakby motocyklisci ostentacyjnie pchali swoje
                    motocykle chodnikiem robiac tzw. przegazowke w tym czasie, bo tego akurat znak
                    zakazu nie zabrania.
                    No zobaczymy, ja mysle ze skonczy sie i tak na pozostawieniu tegoi zakazu (z
                    tego co wiem Legionowo nie jest pierwszym miastem z takim zakazem. Jest podnoc
                    kilka ulic w wawie z takim zakazem, co ciekawe, jedna z nich ma podobno zakaz
                    tylko z jednej strony :). W centrum bodajze Gdanska tez jest jakas jedna ulica z
                    zakazem tylko dla motocykli.
                    Pozdrawiam
    • black_badboy Re: motocykle poza centrum Legionowa? 23.04.08, 22:18
      witam
      znowu znaki odsłoniete
      cos czuje ze w weekend bedzie jakis kolejny pokaz umiejetności
      legionowian na PIŁSUDSKIEGO
      pamietajmy kij ma dwa końce
      walcząc z motocyklami na piłsudskiego uzyskamy wiecej przejazdów
      ryczących pocisków na ul.Rynek i innych okolicznych drogach
      to niee ma sensu motocykle były są i bedą hałasowac i zwracac na
      siebie uwage w centrum Legionowa i nie tylko :-)
      • roberttak Re: motocykle poza centrum Legionowa? 24.04.08, 01:02
        tak gadacie na motocyklistow a samochodami sami przestrzegacie wszedzie
        przepisow :] nigdy nie zajezdzacie mi drogi, nie wpychacie albo bezsensownie nie
        wyprzedzacie, jasne :] jak byscie tylko byli szerokosci motocykla to jezdzili
        byscie tak samo.

        co do braku dzialan policji na rynku jestescie w bledzie, wiekszosc warczacych
        pojazdow nie przekracza 50 km/h, halas jest w normnie jak samochod przyspiesza
        nie liczac paru debili z jakimis tlumikami, nie widze wiec powodu dla ktorego
        ktos ma z tamtad usuwac samochody, od kiedy u mnie zrobili asfalt, to pewnie
        wiekszosc z was tez przeszkadza mi spac, przechodzic przez jezdnie, parkowac czy
        wyjezdzac scinajac tutaj trase w drodze do warszawy, i nie mowcie ze nie bo
        statystycznie rzecz biorac jezdzicie tam,

        i mam nadzieje ze nie wroca porzadki ktore byly za poprzednich komendantow -
        wypierd^&#@! mi stad albo 48
    • amberglass Re: motocykle poza centrum Legionowa? 24.04.08, 01:04
      Masz rację Polokokt - to jest dyskryminacja dwóch kółek, ale czuję podskórnie, że ratusz chce dobrze ze wszystkimi, stąd ten cały cyrk.
      A że jeszcze się taki nie narodził, coby wszystkim dochodził ( choć zapewne Smogorzewski i jego kukły wiceprezydenckie by się obruszyły i żachnęły mocno w tem miejscu :-) - to nic się tak na dobrą sprawę nie powinno zmienić :-)))
      A sezon dopiero przed nami :-)
      Pozdrawiam pojedyńcze tropy :-D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka