21.04.08, 11:59
pewien interesujący mężczyzna mnie unika... nie pamiętam żebym się jakoś
specjalnie naraziła, ani podpadła, a nie bardzo wiem jak sprawdzić powód tegoż
nagłego ochłodzenia ...
może mi coś poradzicie ?
Obserwuj wątek
    • guayazyl1 Re: unikanie 21.04.08, 15:58
      a nie pozyczylas mu pare groszy?..
      • w.iwo Re: unikanie 22.04.08, 11:18
        no nie... właściwie nie doszło nawet do żadnych kontaktów... ;o)
        zwykłe zaproszenie na kawę... pewnie byłam za odważna hehehe
        • ralphie Re: unikanie 22.04.08, 11:21
          proponuję wybadać nastroje osobnika i zapytać wprost: kawa, czy herbata? ;)
          chyba, że totalny brak odzewu z jego strony to odwrót na obcasie i baj baj...
          chyba, że znów baardzo nieśmiała ta osobnika z powodu właśnie zaproszenia na
          kawę... no ale przyznać trzeba, że odwagi nie brak ;)
    • joanna-z-buw Re: unikanie 22.04.08, 13:41
      Zostawić Iwka : ) Sam przylezie : )
      • joanna-z-buw Re: unikanie 22.04.08, 14:27
        I dzień dobry wszystkim raz jeszcze : )
        • w.iwo Re: unikanie 22.04.08, 15:51
          no to ja poproszę o więcej rad, może któraś wypali ;o)
          no konkretnie zaproszenie na kawę poszło... i nawet do domu, i na teren poza
          domem, i nawet dałabym sobie spokój... tylko co rusz to Go spotykam... całkiem
          miłe zwierzątko, nie powiem, inteligentne, co rzadkością jest niezmierną, gada
          ciekawie tylko że ... mam wrażenie że ma kłopoty z pamięcią krótką albo mnie
          unika... i dodam że żadne tam seksualne podchody mną nie powodują ;o) tylko
          ciekawość i zwykła babska upierdliwość... no może trochę flirtu nie zawadzi, to
          jak pieprz do potrawy...
          • guayazyl1 Re: unikanie 22.04.08, 16:30
            z tymi pieniedzmi napisalem, bo wiesz...pozyczysz dziadowi stowke, a
            nawet jak interesujacy to i dwie stowki,a potem dziad Cie unika.
            pozyczysz i tracisz przyjaciela.
          • psychomaszyna Re: unikanie 22.04.08, 22:23
            Zwierz się z tego Tygrysowi (pozdrowienia!). Na pewno na to znajdzie receptę.
    • postrach_szefowej Re: unikanie 22.04.08, 21:26
      A ja myślę, że ten interesujący mężczyzna już się Tobą znudził;
      przeszło mu; odwidziało mu się; znalazł następną wielbicielkę...
      Tacy są faceci. Dopóki ganiają króliczka, to jest dobra zabawa. Jak
      już go złapią/oswoją/przekabacą ulatniają się/unikają/tchórzą...
      Sorry Iwo... taki los.
      • guayazyl1 Re: unikanie 22.04.08, 22:21
        postrach_szefowej napisała:
        A ja myślę, że ten interesujący mężczyzna już się Tobą
        znudził...Tacy są faceci.
        ----------------
        a ja myslę, ze płec nie ma tu nic do rzeczy. kobieta tez nie
        łabędzica i nie kazda z jednym facetem do grobowej deski wytrzyma.
        moze on gamon jest i się nie domysla, ze jest dla niej interesujacy.
        a moze to nagłe ochłodzenie to tylko jej imaginacja. nic więcej
        ponadto nie wiemy:)
        • joanna-z-buw Re: unikanie 23.04.08, 10:20
          Może to troszke tak jak z zapraszaniem kobiet do tańca. Jedni
          chętnie pójdą potańczyć z każdą kobietą, bo lubią i taniec i
          towarzystwo kobiet, a drudzy z zajętą juz nie zatańczą, bo muszę
          uważać, zachowywać się i po co mają ryzykować, że dostaną za coś w
          gębę albo od niej albo od niego.
          Może po prostu zniechęca go brak perpektyw na dowolne rozwinięcie
          znajomości.
          A może po prostu jest zapracowany, zajęty i zabiegany i kawa na
          mieście jest dla niego w tej chwili duzym kłopotem.
      • ralphie racja... 23.04.08, 11:47
        tylko, że z tego co zrozumiałem.. króliczek na kawę zaprosił tylko, a to
        oznaczałoby, że osobnik ten jest kolekcjonerem zaproszeń na kawę bez konsumpcji :)
        jest jeszcze druga prawdopodobna opcja... unikający podobnie jak króliczek
        posiada tygrysa.. w tym przypadku tygrysicę, która jest groźna ostra i drapieżna
        na samą myśl o zbliżającym się króliczku... unikający zatem unika, by nie
        narazić się tygrysicy... metoda: wysłać zaproszenie nieoficjalne z klauzulą
        ściśle tajne ;)
        • w.iwo Re: racja... 23.04.08, 19:17
          no to już powiem o co chodzi, bo widzę że mnie Psycho konsultacją z Tygrysem
          straszy ;o)

          dyś tak jakoś wychodzi że mam imaginacje babskie dotyczące ochłodzenia stosunków
          (wirtualnych ma się rzec jasno, ale zawsze) na linii Syropek i ja...

          i listy wysyłałam, co się zagubiły w przestrzeni... i zaproszenia niejasne na
          kranówkę i kawę zasyłałam... pytałam o powody zlodowacenia... ale ten mnie po
          prostu nie zauważa...
          buuu....

          i teraz co radzicie ?
          • joanna-z-buw Re: racja... 24.04.08, 10:57
            Mówiłam...zostawić, sam przyjdzie ;))
            A tak na poważnie - udać rozchorowanie i poprosić czy nie mógłby
            kupić i dowieźć jakiegoś pysznego syropu na uleczenie :)
            • w.iwo Re: racja... 24.04.08, 12:31
              eee... na litość też brałam...
              widać się znudziłam...
              albo za szybko uciekałam ;o)
              • guayazyl1 unikanie?.. 24.04.08, 15:34
                to mowisz pani, ze ten Gua...znaczy ten cały Syrop...to taki
                interesujący gosc? bo słyszałem o nim, ze to maruda, meska
                szowinistyczna swinia, szyderca i plotkarz. ogolnie typas niskich
                lotow.
                wy...poeci to potraficie dojrzec człowieka i w zbrodniarzu:)
                no to powiem mu. sie ucieszy.

                peesik: wszystko jest w normie. i uczucie gorące jak niegdys.
                :)
                • w.iwo Re: unikanie?.. 25.04.08, 18:03
                  zawsze miałam słabość do czarnych charakterów...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka