Dodaj do ulubionych

Poczucie bezpieczeństwa

23.05.08, 10:51
Noc (koło 24), niebo zachmurzone, gwiazd nie widać... za to widać patrol
Policji stojący na ciemnej uliczce... po chwili nasłuchu, samochód przejeżdża
dalej... jeszcze rzut oka na niegroźnie wyglądającą babę w różowym
szlafroku... i w drogę... ;o)

ps. czuję się bardziej bezpiecznie jak czasem zobaczę patrole policyjne w
okolicy... jak upomną dzieciaki, że ulica nie jest miejscem do grania w piłkę,
a okolicznych znawców wina, że trzeba bezpiecznie w domu przy żonie konsumować
dobra spirytualne ;o)
jakoś tak raźniej...
a u Was ? jak jest ? patrolują ?
Obserwuj wątek
    • polokokt Re: Poczucie bezpieczeństwa 23.05.08, 11:24
      odkad zaczalem regularnie korespondowac w drodze oficjalnej z UM i wytykać im
      niedociagniecia i mowic co o nich mysle :) to ilosc patroli na mojej ulicy
      wzrosla. Zarowno widze SM, Policje jak i firmy ochrony....
      • w.iwo Re: Poczucie bezpieczeństwa 23.05.08, 11:29
        to może i ja zacznę oficjalnie ? może wylali by mi w końcu beton ?
        ;o))
        • anku90 Re: Poczucie bezpieczeństwa 10.07.08, 18:41
          niestety i SM i policja są bezradne wobec naszych legionowskich dresów i meneli
          :/ Zakaz spożywania alkoholu pod sklepami a także zakłocania ciszy nocnej
          (najbardziej lubię budzić się w środku nocy jak jakiś tępy dres krzyczy mi pod
          oknem hasła typu 'legiaaa! hwdp!' itd :/) jest nieprzestrzegany na naszym
          osiedlu... A policja i sm ? NIE MA.
    • oz_patryk zerowe 10.07.08, 19:57
      1. nie wiem gdzie urzęduje mój dzielnicowy bo nie znalazłem o nim informacji
      anie w gablotce ogłoszeniowej na dole w klatce, ani na stronie komendy
      powiatowej policji ani na żadnej stronie poświęconej mojemu miastu. tak samo nie
      znalazłem informacji w jakich godzinach pracuje straż miejska, a nie wiem czemu
      nie pracuje 24 godziny na dobę.

      2. Mieszkam niedaleko pubu, niedawno były mistrzostwa w piłce nożnej, aż się
      prosiło żeby koło pubu stał patrol policji albo SM bo wiadomo że towarzystwo w
      dresach, bo tylko tacy odwiedzają tę spelunę, gdy popije zacznie rozrabiać.
      żadnego patrolu nie widziałem, a hałasy były, i szklanki leciały przez barierki.

      3. Dzwoniąc kiedyś do straży miejskiej usłyszałem że nie podjadą zbyt szybko bo
      nie mają wolnego patrolu. Przecież oni żyją z moich podatków. Co prawda samochód
      odpowiednio wyposażony troszkę kosztuje, ale krótkofalówkę chyba mają na stanie
      i mogli sprawę przekazać policji.

      4. Na pięknej obwodnicy Jabłonny na światłach na skrzyżowaniach są zamontowane
      kamery, pomimo to non stop ktoś przejeżdża na czerwonym świetle, zmienia pasy
      bez włączenia kierunkowskazów lub wpycha się. Po co są więc kamery? notabene,
      jedna z kamer, na skrzyżowaniu przy zwężeniu przy Legionowie jest ustawiona na
      łąki, dziki chcą inwentaryzować? Przejeżdżanie na czerwonym świetle jest
      ostatnio notoryczne... nie tylko na obwodnicy

      5. na moim osiedlu (Piaski :]) na palcach jednej ręki i to stolarza mogę
      policzyć ile raz w przeciągu ostatniego półrocza widziałem patrol Policji, na
      szczęście lepiej wypada troszkę SM, bo na pięciopalczastym ręku mogę liczyć ich
      odwiedziny w przeciągu ostatniego kwartału, ale tylko na jednym ręku.

      6. jest stado martwych przepisów które nie są respektowane, a powinny być
      przynajmniej w miejscach typu okolice szkół, przedszkoli itp. Ograniczenie do 50
      km/h, zakaz spożywania alkoholu oraz prowadzanie psów na smyczy i w kagańcu.
      p.s. na marginesie ostatnio widziałem kruchutka filigranowa panią która
      prowadziła bernardyna, który gdy zobaczył innego psa pociągnął za sobą panią
      która nie była w stanie stawić mu oporu bo ważyła pewnie mniej od niego, na
      szczęście na obwąchaniu się skończyło.

      7. bierność społeczeństwa, jakiś czas temu u mnie przed blokiem, leżał pewien
      zmęczony pan, zmęczony bo ile można pić turboptysie. Nie wiem ile osób przeszło
      koło niego, napewno troszkę, ale nikt nie zadzwonił po policję lub pogotowie.
      jak się okazało w poinformowaniu odpowiednich służb wyprzedziła mnie... pewna
      pani w ciąży stojąca kilkanaście metrów dalej, która nie była w stanie wytrzymać
      smrodu od menela i widoku wydzielin które... no nie ważne, wiadomo jakich. gdy
      dzwoniłem okazało się że zadzwoniła kilka minut wcześniej i gdy skończyłem
      telefonować właśnie podjeżdżał patrol. Ale tego typu sytuacji jest multum. Ile
      razy widzi się małolatów jeżdżących na skuterach... szkoda że nie wszyscy z nich
      mają kaski, a potem rodzice się zapierają że to takie grzeczne dziecko... tylko
      co ma dobre wychowanie do braku wyobraźni?
      • onion68 Re: zerowe 10.07.08, 20:22
        > 6. jest stado martwych przepisów które nie są respektowane, a powinny być
        > przynajmniej w miejscach typu okolice szkół, przedszkoli itp. Ograniczenie do 5
        > 0
        > km/h, zakaz spożywania alkoholu oraz prowadzanie psów na smyczy i w kagańcu.
        > p.s. na marginesie ostatnio widziałem kruchutka filigranowa panią która
        > prowadziła bernardyna, który gdy zobaczył innego psa pociągnął za sobą panią
        > która nie była w stanie stawić mu oporu bo ważyła pewnie mniej od niego, na
        > szczęście na obwąchaniu się skończyło.

        O, to, to! Podczas moich przebieżek regularnie przeżywam stres z powodu małych i
        większych bydląt, biegających bez smyczy/kagańca. Naprawdę, uważam, że mam prawo
        czuć się bezpiecznie, niestety, nie jest mi dane. Nawet jeśli nie zawsze
        zagrożenie jest typu "życie", to nie mam ochoty być niepokojona lub oszpecona
        nawet przez małego psa. Niestety, właścicielom często brakuje wyobraźni,
        przecież przechodnie nie znają ich psów, częstokroć nawet sami właściciele nie
        mogą być pewni tego, do czego ich pupile są zdolne. Aha, niejednokrotnie reakcją
        na uwagę jest chamskopolacki komentarz w dodatku. Trudno tu liczyć w każdej
        sytuacji na policję, dlatego rozważam kupno gazu łzawiącego, i tyle.

        > 7. bierność społeczeństwa, jakiś czas temu u mnie przed blokiem, leżał pewien
        > zmęczony pan, zmęczony bo ile można pić turboptysie. Nie wiem ile osób przeszło
        > koło niego, napewno troszkę, ale nikt nie zadzwonił po policję lub pogotowie.
        > jak się okazało w poinformowaniu odpowiednich służb wyprzedziła mnie... pewna
        > pani w ciąży stojąca kilkanaście metrów dalej, która nie była w stanie wytrzyma
        > ć

        Interweniowałam niedawno w identycznej sprawie (pan wypoczywał pod moją bramą) i
        muszę przyznać, że reakcja Straży Miejskiej była natychmiastowa.
      • polokokt Re: zerowe 10.07.08, 23:17
        z tego co wiem, wszelkiego rodzaju kamery zamontowane na sygnalizatorach
        świetlnych służą do monitorowania natężenia ruchu a nie do robienia fotek. Te do
        robienia fotek są pewnie kilka(naście?) razy droższe.
        Pozdrawiam
        • oz_patryk Re: zerowe 15.07.08, 18:42
          niby tak, z drugiej strony jak straż miejska i tak nie jest widoczna "na
          mieście" to mogli by czasami usiąść na takim monitoringu, choć by raz na
          miesiąc, zrobić kilka "zrzutów ekranów" i podpiąć do mandatów tym którzy
          przejeżdżają na czerwonym lub wpychają się na skrzyżowaniu.

          p.s. ta kamera skierowana w pola służy do monitorowania ruchu dzików, zajęcy itp?
          • radi242 Re: zerowe 19.07.08, 00:46
            > niby tak, z drugiej strony jak straż miejska i tak nie jest widoczna "na
            > mieście" to mogli by czasami usiąść na takim monitoringu, choć by raz na
            > miesiąc, zrobić kilka "zrzutów ekranów" i podpiąć do mandatów tym którzy
            > przejeżdżają na czerwonym lub wpychają się na skrzyżowaniu.

            To sa wideodetektory, nie sa podlaczone do zadnego monitoringu tylko analizuja
            ruch aby moc np. dopasowywac cykle swiatla. I nie sa wlasnoscia Strazy Miejskiej
            ani gminy/powiatu, tylko leza w gestii GDDKiA.

            > p.s. ta kamera skierowana w pola służy do monitorowania ruchu dzików, zajęcy it
            > p?

            a tam sie czasem nie zdarza, ze jednak ktos z tej drogi wyjezdza?
            • oz_patryk Re: zerowe 19.07.08, 15:56
              nie, bo "detektor" ustawiony jest tak jak pisałem wcześniej w pole, około 10
              metrów za skrzyżowaniem kończy się asfalt i zaczynają łąki i pola
              • radi242 Re: zerowe 21.07.08, 21:50

                Ale skierowany jest na odnogę będącą jakąś tam drogą, więc zapewne sens w tym
                jakiś jest. Jakby ta odnoga do niczego nie służyła, to by nie wchodziła w skład
                skrzyżowania. Więc pewnie detektor ma jakieś przemyślane zastosowanie i obejmuje
                ten polny dojazd.
                • oz_patryk Re: zerowe 22.07.08, 10:13
                  polnego dojazdu nie ma! jest około 10 metrów asfaltu i koniec! dalej pola i
                  łąki! czy POLA I ŁĄKI i 10 METRÓW ASFALTU oznaczją polną drogę?

                  może bardziej obrazowo, jadąc z Jabłonnej do Legionowa, zaraz na końcu obwodnicy
                  jest zwężenie i światła, są one na zaraz przed ul. Szarych Szeregów w Jabłonnej.
                  odwracamy głowę w prawo i widzimy... detektor na latarni, 10 metrów asfaltu i
                  pola i łąki... nie widzimy żadnej polnej drogi.

                  przepraszam za nerwowe/bezczelne/dosadne stwierdzenie ale PROSZĘ CZYTAĆ ZE
                  ZROZUMENIEM!!!
                  • radi242 Re: zerowe 22.07.08, 20:39
                    Czytam ze zrozumieniem i moge sie zrewanzowac podobna uwaga. Jest tam jakas
                    polna droga, nie znam jej celu a z racji bywania w okolicy ostatnimi czasami
                    rzadziej - rowniez nie moge zweryfikowac przeznaczenia. Ale, skoro to jest
                    wyjazd i stanowi czwarta odnoge tego skrzyzowania i mozna w niego wjechac,
                    fizycznie istnieje, tak - nasze oczy nas nie myla, zbudowano go, powstal i
                    zaistnial, a z tamtej strony rowniez wisi sygnalizator wiec chyba do czegos
                    sluzy, prawda? A skoro stanowi element skrzyzowania to zainstalowano tam
                    detektor ktory ma reagowac na znajdujacy sie tam pojazd. Skrzyzowan i swiatel
                    jak narazie sie zajacom nie stawia. I to wszystko.
                    • oz_patryk Re: zerowe 23.07.08, 08:04
                      zwracam honor, rzeczywiście jest tam niby coś wydeptanego, jedna używane było w
                      trakcie budowy co widać jest po śladach ciężkiego sprzętu.
                      • ralph123 Re: zerowe 23.07.08, 08:22
                        Fakt, droga nie wygląda zbyt przyjaźnie, ale zwróć uwage że prawy pas ruchu
                        przed swiatłami ma namalowane strzałki do jazdy prosto i skrętu właśnie w prawo.
                        Może ktoś pomyslał przyszłościowo i niebawem bedzie tam dojazd do osiedla
                        przylesie. A może tak miało byc, tylko z róznych przyczyn sie nie stało...Ale
                        faktycznie, na tą chwile wygląda to dośc...dziwnie.
      • metron1 Re: zerowe 15.07.08, 08:16
        Poczucie bezpieczeństwa w Legionowie jest bardzo niskie. Co weekend
        hordy dresiarstwa opuszczające jakąś meliniarnię drą mordyw
        nocy,wybijają szyby w samochodach demolują drzwi w wejsciach na
        klatkę
        Identyczny scenariusz powtarza się co tydzień, niestety ani razu na
        trasie przemarszu tego dziadostwa nie było patrolu SM ani Policji
        • aganiok32 Re: zerowe 15.07.08, 10:27
          po co się mają narażać? ;-)
      • sylwia_ps Re: zerowe 15.07.08, 11:46
        oz_patryk napisał: "1. nie wiem gdzie urzęduje mój dzielnicowy bo nie znalazłem
        o nim informacji anie w gablotce ogłoszeniowej na dole w klatce, ani na stronie
        komendy powiatowej policji ani na żadnej stronie poświęconej mojemu miastu"
        Po przeczytaniu tego fragmentu za pomocą linku umieszczonego na głównej stronie
        naszego forum weszłam na stronę naszej komendy policji. Po lewej stronie są
        zakładki, m. in. Nasi Dzielnicowi. Po wejściu w zakładkę ukazuje się wykaz ulic
        w Legionowie. Wybierasz tę, przy której mieszkasz, klikasz i... wyskakuje:
        zdjęcie Twojego dzielnicowego, nr pokoju, w którym pracuje, numery telefonów,
        miejsce i godziny przyjęć interesantów.
        Jakie to proste.

        • oz_patryk Re: zerowe 15.07.08, 18:54
          dzięx, już zostałem wcześniej doinformowany, zapomniałem dodać tylko info do
          tego wątku.
        • aganiok32 Re: zerowe 19.07.08, 14:20
          uważasz, że wszyscy mają dostęp do internetu?
          • oz_patryk Re: zerowe 20.07.08, 00:25
            nie uważa...
            gdyby uważała to by zauważyła że 5 dni wcześniej w innym wątku dostałem
            odpowiedź na to pytanie. gdyby też uważała to by doczytała że nie znalazłem
            takowej informacji w gablotce u mnie na klatce, oraz że nie ma gdziekolwiek
            indziej informacji gdzie mogę zastać mojego dzielnicowego. U mojego wujostwa (w
            innym mieście) dzielnicowy przynajmniej raz w roku jest u nich w domu i pyta się
            czy coś nie dolega, a do obejścia ma niezły kawałek bo to dzielnica domków
            jednorodzinnych. Od prawie dwóch lat mieszkam na przeciwko budynku w którym
            urzęduje dzielnicowy i nawet o tym nie wiedziałem. Generalnie społeczeństwo jest
            słabo poinformowane o działaniach swojego dzielnicowego.

            tak samo policjanci nie uważają, pomimo że mój dzielnicowy urzęduje naprzeciwko
            mojego bloku to go nigdy nie widziałem, ostatnio specjalnie stałem w oknie przed
            i po godzinach w których urzęduje. mogłem go przeoczyć ale on nie powinien
            przeoczyć:
            - samochodów które stały na trawnikach (art 144 KD)
            - samochody z poczty w budynku którym ma siedzibę dzielnicowy jeździły po
            trawniku, wyjeździły tam już drużkę (art 144 KD)
            - wielokrotnie na skrzyżowaniu przy którym mieści się siedziba mojego
            dzielnicowego był pisk opon lub/i trąbienie, bo albo ktoś wymusił pierwszeństwo
            albo przejeżdżał na czerwonym. pomimo że skrzyżowanie widzę z okien to ani razu
            nie widziałem patrolu policji albo straży miejskiej pilnującego porządku na
            skrzyżowaniu.
            - samochody przejeżdżające z piskiem opon koło placu zabaw za budynkiem w którym
            urzęduje dzielnicowy też były przez niego zapewne nie słyszane
            - towarzystwo notorycznie siedzące na rampie WPH i spożywające piwo oraz
            śmiecące, z hałasów dobiegających z pubu z wph wieczorami mogę go już rozgrzeszyć.

            p.s. założę się że gdy przejdę się do niego w najbliższym czasie to będę jedynym
            interesantem i będzie zaskoczony moimi doniesieniami i na pytanie dla czego nie
            wie co dzieje się za oknem odpowie "skąd miał to wiedzieć"
            • sylwia_ps Re: zerowe 20.07.08, 20:48
              Uważa...
              Ale jeśli oz_patryk nie znalazł informacji "ani na stronie komendy powiatowej
              policji ani na żadnej stronie poświęconej mojemu miastu", to naiwnie uważa, że
              jakimś cudem dostęp do internetu miał...

              Z drugiej strony, jeśli chodzi o godziny pracy SM, to faktycznie - nie udało mi
              się znaleźć.

              Zaś jesli ton mojej wypowiedzi był nieco zjadliwy, to biję się w piersi, ale
              irytuje mnie takie wszystko na nie i wszystko jest źle i miasto jest do niczego i...
      • onion68 Re: zerowe 20.07.08, 20:34
        > 6. jest stado martwych przepisów które nie są respektowane, a powinny być
        > przynajmniej w miejscach typu okolice szkół, przedszkoli itp. Ograniczenie do 5
        > 0
        > km/h, zakaz spożywania alkoholu oraz prowadzanie psów na smyczy i w kagańcu.
        > p.s. na marginesie ostatnio widziałem kruchutka filigranowa panią która
        > prowadziła bernardyna, który gdy zobaczył innego psa pociągnął za sobą panią
        > która nie była w stanie stawić mu oporu bo ważyła pewnie mniej od niego, na
        > szczęście na obwąchaniu się skończyło.

        www.polityka.pl/szczekoscisk/Lead33,1137,261694,18/
        Hmm, a więc właściciele psów bez kagańców są w prawie, że tak powiem. Jeszcze
        gorzej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka