aniela.legionowo
26.07.08, 23:31
Ja nic z tej wiedzy nie pamiętam. Bałabym się udzielać pomocy żeby
nie skrzywdzić człowieka.
Widziałam z okna mieszkania sytuację po minucie od potrącenia
pieszego (huk na ulicy). Ludzie wybiegli z aut do poszkodowanego,
ale nikt go nie reanimował. Kilka chwil później przyjechała karetka
pogotowia, ale najważniejsze w tym przypadku minuty minęły.
Jestem w szoku, nie wiem co na miejscu tych ludzi bym zrobiła.