Dodaj do ulubionych

dla tych po 40++

IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.10.03, 04:06
A moze powspominamy to piekne stare Legionowo. Bez wielkiej plyty, bez blokow.
Legionowo pelne zieleni.Choc do Warszawy bylo wiele dalej niz dzisiaj to zylo
sie w nim bajkowo. Tak nie mieszkam juz od wielu lat w Legionowie i nie
zaluje. Zburzono wszystko co przypominalo mi wspaniale lata. Zburzono moj
rodzinny dom zabrano to co nalezalo od wielu lat do naszej rodziny. Tam teraz
stoja bloki i sklepy. Wycieto zagajniki, zniszczono , zniszczono wszystko. Ja
nie mam miejsc do ktorych moglabym wracac bo wycieto wszystkie drzewa,
zmieniono drogi i wybudowano paskudne bloki. Legionowo bylo piekne. Teraz jest
piekne wszystko co miga i sie blyszczy ale nie dla mnie. Och, jak zal.
Obserwuj wątek
    • magda_kielczyk Re: dla tych po 40++ 26.11.03, 15:31
      Gość portalu: dalena napisał(a):

      > A moze powspominamy to piekne stare Legionowo. Bez wielkiej plyty, bez blokow.
      > Legionowo pelne zieleni.

      Trudno wspominac cos, czego sie nie zna - ja tu mieszkam dopiero od 1078 roku, a
      to juz czas blokow 11-pietrowych.
      Ale bardzo podobaja mi sie stare zdjecia Legionowa i okolic. Sporo takich
      materialow ma Jacej Szczepanski w legionowskim muzeum. Mam nadzieje, ze kiedys
      wyda ksiazke-album, gdzie obok historycznych zdjec dla porownania zamiesci
      wspolczesne fotografia poszczegolnych obiektow i miejsc.
      Pozdrawiam
      Magda K
      • polokokt Re: dla tych po 40++ 26.11.03, 16:35
        magda_kielczyk napisała:
        > Trudno wspominac cos, czego sie nie zna - ja tu mieszkam dopiero od 1078
        roku,


        Pani Magdo, skad taka skromnosc, 1078 rok to juz trochę można opowiedzieć :)
        No dobrze, czepiam się literówek :)
        Pozdrawiam
        • magda_kielczyk oooooops 02.01.04, 11:22
          No ale trzymam się jeszcze nieźle ;-)))))))))))))
          oczywiście chodziło o 1978.
          Pozdrawiam czujnych Forumowiczów!
          Magda K

          polokokt napisał:

          > magda_kielczyk napisała:
          > > Trudno wspominac cos, czego sie nie zna - ja tu mieszkam dopiero od 1078
          > roku,
          >
          >
          > Pani Magdo, skad taka skromnosc, 1078 rok to juz trochę można opowiedzieć :)
          > No dobrze, czepiam się literówek :)
          > Pozdrawiam
    • e-legionowo.pl Re: dla tych po 40++ 17.12.03, 11:00
      Gość portalu: dalena napisał(a):

      > A moze powspominamy to piekne stare Legionowo. Bez wielkiej plyty, bez blokow.
      > Legionowo pelne zieleni.Choc do Warszawy bylo wiele dalej niz dzisiaj to zylo
      > sie w nim bajkowo. Tak nie mieszkam juz od wielu lat w Legionowie i nie
      > zaluje. Zburzono wszystko co przypominalo mi wspaniale lata. Zburzono moj
      > rodzinny dom zabrano to co nalezalo od wielu lat do naszej rodziny. Tam teraz
      > stoja bloki i sklepy. Wycieto zagajniki, zniszczono , zniszczono wszystko. Ja
      > nie mam miejsc do ktorych moglabym wracac bo wycieto wszystkie drzewa,
      > zmieniono drogi i wybudowano paskudne bloki. Legionowo bylo piekne. Teraz jest
      > piekne wszystko co miga i sie blyszczy ale nie dla mnie. Och, jak zal.

      Bardzo mi zal ze nie pamietam Legionowa z czasow ktore wspominasz, ale
      jednoczesnie nie moge sobie wyobrazic jak mozna byloby funkcjonowac w obecnych
      czasach gdyby zostalo ono takim jakie bylo kiedys, tzn. duza "wydma" piaskowa
      m.in. na terenie Bukowca, wszedzie daleko, brak jakiejkolwiek regularnej
      komunikacji do Warszawy. Ze skromnych wspomnien 2-3 letniego dziecka z lat 76-
      77 droga z Bukowca ok. szkoly nr 1 na targ (teren aktualnych slumsow i
      skrzyzowania Batorego/Jagiellonskiej) lub do przedszkola nr1 na Wilcza nie
      mowiac o odwiedzinach u znajomych w okolicach kosciola "na gorce" bylo wrecz
      cala wyprawa.
      Nie jestem w stanie wyobrazic sobie dzisiejszego Legionowa bez blokow. Wszystko
      jest kwestia przyzwyczajenia. NIe wiem jak dawno ostatnio bylas, ale wygladaja
      one calkiem inaczej niz za czasow powstawania, nie zdobia ich kosmicznie
      paskudne miliony dwukolorowych kwadracikow z lastryka, ale ladne wielobarwne
      elewacje.
      Tak bardzo narzekasz na brak zieleni, ze "Wycieto zagajniki, zniszczono,
      zniszczono wszystko." Nie przesadzajmy do tego stopnia. MIeszkam w jednym z
      tych wielkoplytowcow i po wyjsciu na balkon (od strony ul. Warszawskiej) widze
      lasy az po horyzont, do tego duze skupiska zieleni zarowno na obu Bukowcach jak
      i na terenie prawie scislego centrum Legionowa. Patrzac z okien po drugiej
      stronie takze widze las ciagnacy sie w strone Chotomowa i Debego. Oczywiscie
      widac tez bloki, temu nie zaprzeczam.
      Zmiana ulic to kolejny skutek postepu. Wszystko o czym mowimy to skutki postepu
      i tego ze do Warszawy jest tak niedaleko. Gdyby byla to wioska gdzies w
      poludniowej polsce lub na pomorzu w odleglosci 100km od najblizeszgo wiekszego
      miasta to takze by sie zmieniala. Ale mimo to byloby nadal jakims pipiduwiem,
      mi odpowiada aktualny wyglad Legionowa, poprostu najwiekszy rozrost miasta
      nastepowal wtedy gdy i ja roslem.
      Tak samo jak i w POlsce tak za oceanem, w duzych miastach jest niestety znikoma
      ilosc zieleni, znam ludzi ktorzy zazdroszcza mi ze mieszkam w Legionowie, sporo
      moich znajomych spoza miasta, gdy patrzy z balkonu mojego mieszkania i widzi
      takie ilosci terenow zielonych to az ich skreca ze oni nie maja tego zielonego
      luksusu u siebie.
      NIe wiem w jakiej miescinie teraz mieszkasz ale wszedzie jest odczuwalny postep
      i nowe budynki sa budowane za twoich czasow miasto bylo kilkutysieczne a
      aktualnie ma prawie 50tys mieszkancow.
      W Twoich slowach przebija zal ze oni, wszystko zniszczyli, zburzyli, zabrali.
      Jesli mialas prawo wlasnosci to sadz sie, tyle osob zaklada sprawy z tym
      zwiazane. Tylko przed tym wszystkim przyjedz na pare lat do Polski i tu
      pomieszkaj. Zobacz jak to sie teraz ludziom żyje a jak sie żylo jakis czas
      temu.
      Zaraz pewnie padnie zarzut ze moi rodzice byli na dobrych stoleczkach i dlatego
      nie narzekam. Uprzedze to i odrazu powiem ze nie byli, ojciec pracowal jako
      tzw. budowlaniec a matka w edukacji. Do tego mimo piastowania od poczatku lat
      80-ych stanowiska kierowniczego nigdy nie zmuszono jej do zapisania sie do
      partii co wtedy bylo straszliwym przewinieniem. Wiec nie uwazam ze mielismy
      jakies niesamowite uklady i szczescie.

      pozdrawiam nieustannie

      Peter

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka