Dodaj do ulubionych

kolejni bezmozgowi motocyklisci

10.04.09, 12:56
Dzis mialam okazje spotkac sie z 2 bezmozgowcami kolejnymi.
Tych spotkalam przy obwodnicy Jablonny.
Rejestracje WL.

Niestety idioci tym razem wjechali na trawnik i popisywali sie tym, ze mozna
nie miec mozgu.
Ziemia leciala na samochody, kamienie tez.

Podjechalam od przodu, jeden uciekl, przejezdzajac na czerwonym swietle. Byli
bardzo nieuprzejmi, zreszta nie widziel9i nic zlego w tym co robia.


Gratuluje rodzicom takich dzieci (byli to chlopcy w wieku okolo 17-18 lat).

Wczesniejsze wyczyny na poprzednich skrzyzownaiach ograniczaly sie do stawania
na jednym kole.
Cholera, szkoda, ze nerki nie beda sie nadawac do przeszczepu, bo moeje
dziecko moze by potrzebowalo....
Obserwuj wątek
    • godgod Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 10.04.09, 13:02
      Sytuacja rozwiąże się sama:
      - albo coś tam w głowach zakiełkuje
      - albo ktoś ucieszy się z ich nerek

      życzę tego pierwszego
      • madziulec Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 10.04.09, 13:25
        Na forum czytalam, ze wlasnie pozytku z organow nie bedzie, bo ... staja sie
        nieuzyteczne. Podobno pekaja czy cos takiego, tu nie wiem, nei wglebialam sie w
        temat, w kazdym razie - sa beuzyteczne.

        W glowach nei zakielkowalo, skoro przejechal jeden (w niebieskim wdzianku) na
        czerwonym swietle.
        Slowko na "ch" i dlugosci 4 liter w kierunku innego kierowcy zostalo rzucone.
        Przede mna uciekl.


        Smutne. Bo narazaja nie tylko zycie swoje.

        Sladu wjezdzania na trawe pozostaly (rozjazd na Jablonne i w kierunku Legionowa,
        tam gdzie sa 4 pasy)
    • ralphie Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 10.04.09, 13:58
      Niestety tacy są najgorsi, bo hormony we krwi buzują, doświadczenia kierowcy
      jednośladu praktycznie żadnego, wyobraźni zero, zdolności logicznego myślenia
      również... a wczoraj w TV, w programie wypadek przypadek pokazali takiego
      chojraka, który na pierwszej tego sezonu "przejażdżce" (!) trafił do worka. A
      niech się zabijają, ich wola i niech wykruszy się ten element sam...
      • kka69 Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 10.04.09, 16:06
        "Poziom inteligencji na planecie jest stały" , to jest cytat bodajże z Einstaina?
        Jeżeli rodzi się więcej idiotów , niz norma przewiduje , to muszą zginąć.
        Dobrze , aby inteligentni przez nich nie zgięli, bo według tej teorii , będą musieli zginąć następni debile.
        Jak widzę takiego zmasakrowanego ściganta ,a widze ich sporo na trasie, to się cieszę , że już nikogo nie zabije.
        Właśnie z tego powodu nie bardzo lubie wiosnę i lato.
        I z autopsj, ja jak miałem 18 lat , uzbierałem sobie na ściganta i mówię matce że kupuje motor , ona zbladła , i za chwile dołozyła mi drugie tyle ze słowami "kup sobie samochód".
        • madziulec Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 10.04.09, 17:11
          Dla rownowagi...

          Niecale 5 minut pozniej z prawdziwa przyjemnoscia moglam latorosli (5 letniej)
          poakzac, ze nie tylko sa idioci na motorach.
          Pokazalam mu tez 2 fajnych motocyklistow, ktorzy jechali bardzo rozwaznie ;)
          Tych bardzo pozdrawiam (pan na czerwonym motorze z ul. Polnej ;) dziekuje ;))) i
          jeszcze jeden, ktory nam umknal ;)
          • ticz4u Re: kolejni cd. chyba jedyny jeżdżący w kamizelce 12.04.09, 23:37
            Witam

            Faktycznie z tymi motocyklistami jest różnie. Ale często widać
            normalnie jeżdżących. Np po Legionowie od jakiegoś czasu widzę
            chłopaka na szarym ( grafitowym ) motorze, który jeździ w białym
            kasku i odblaskowej kamizelce takiej jak policja. Z początku
            myślałem, że to policjant. Ale to cywil. Powiem szczerze, że gdyby
            tak wszyscy jeździli to byłoby dobrze. Chłopak jeździ
            przewidywalnie, zgodnie z przepisami i co najważniejsze jest bardzo
            dobrze widoczny z uwagi na strój.

            Polecam innym takie rozwiązanie. Jeżeli mój syn będzie jeździł
            motorem to tylko w takim stroju jak ten Pan.

            Pozdrawiam
            TC
            • rolek222 Re: kolejni cd. chyba jedyny jeżdżący w kamizelce 23.04.09, 15:51
              och dziękuję dziękuję

              ale ja mam czarny kask ;) a reszta sie zgadza ;-P
        • foamclene Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 10.04.09, 17:59
          co to jest ścigant?
          :)
          • foamclene a juz wiem to cos w rodzaju 10.04.09, 18:04
            scigacza z gwiezdnych wojen
            czyli pojazd sf
            gdzie to sie kupuje i ile miales uzbierane?:))))))))))))))

            www.widelec.org/stuff/star_wars2/star_wars_05.jpg
    • foamclene Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 10.04.09, 18:15
      >Cholera, szkoda, ze nerki nie beda sie nadawac do przeszczepu, bo
      moeje
      dziecko moze by potrzebowalo.... <


      boj sie boga madziulec
      ze tez nie boisz sie tak krakac

      • kka69 Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 10.04.09, 19:44
        nerki po takich ścigantach się nie nadają , sa wyżarte amfetaminą.
        • foamclene Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 11.04.09, 00:19
          mnie pachnie amfetamina chlop co nie potrafi nazwac sprzetu tak jak
          powinien motocyklem tylko uzywa okreslenia "scigant"
          a to, ze zamiats realizowac mlodziencze marznia slucha matki ktorej
          nowoczesne osiagniecia motoryzacji i zamilowanie do przygody sa
          dalekie i kupuje wóz ;) wydaje się byc wysoce podejrzane
          prochy, toksyczni rodzicie, niemoznosc decydowania o sobie z powodu
          mamusi...
          niewiadomo co gorsze ;)

          • misiek1974 Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 11.04.09, 07:12
            foamclene napisała:

            > > a to, ze zamiats realizowac mlodziencze marznia slucha matki
            ktorej
            > nowoczesne osiagniecia motoryzacji i zamilowanie do przygody sa
            > dalekie i kupuje wóz ;)>

            Dzięki temu co matka uczyniła ta osoba żyje
            >
            • madziulec Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 11.04.09, 10:27
              Bywa roznie.
              Sa tez i niedozwolone wyscigi miejskie nocami. Napewno o nich slyszales.

              To nie jest tak, ze kierowca motoru / motocykla jest samobojca, a od razu jak
              sie zasiada za kierownica samochodu to sie nabiera rozumu, dystansu czy czego
              tam jeszcze.

              Mysle, ze po prostu trzeba miec rozum. I nei zmieni tego posiadanie najlepszej
              furki, czy najgorszego "sciganta".
              • foamclene Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 11.04.09, 10:37

                nie ma bata szaleni ludzie sa wszedzie :))))))
                bez wzgledu na dziedzine zycia
                zaoceanem :) byl kiedys kto kto mial pomysl na rozwiazanie tej
                sytuacji
                sterylizacja jednostek z mniejszym potencjalem intelektualnym
                chyba sie nie powiodlo a moze wlasnie tak(?) ;)
                bo doprowadzili swiat do krysysu :)
            • foamclene Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 11.04.09, 10:31
              w sumie trudno sie nie zgozic
              sporty niekonwencjonalne sa dla madrych ludzi
              glupim z cala stanowczoscia trzeba zabraniac
              :)

              jezdze 8 rok
              matka dobrze ocenila moje mozliwosci :)
      • madziulec Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 10.04.09, 21:40
        Popatrz na sygnaturke ... Zrozumiesz.
        Nie kracze, ja swoje wiem.
        • foamclene Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 11.04.09, 00:43
          no toz tym bardziej...
          nalezaloby stwarzac atmosfere przyjazna
          sprzyjajaca podnoszeniu swiadomosci i zyczliwosci ludzi
          (potencjanych przyszych dawcow i ich rodzin) zeby przychylali sie do
          prosby o pobranie narzadow posmierci bliskiego
          to ze jade motorem i wiem ze kk... i inne m...ulce ciesza sie ze
          moj koniec bliski ;) i zalują tylko tego, ze moja watroba im sie nie
          nada powoduje zniechecenie
          i nawet jak zejde na wylew czytajac kolejny watek o zloczyncach
          motocyklistach to nikt nie bedzie mial pozytku z mojego serca jak
          dzwon, niepalacych pluc, czy niepijacej watroby ;)
          no moze poza robalami
          i upowaznionym do realizacji mojej polisy na zycie :)
    • keechaczu Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 11.04.09, 19:50
      Już wspominalem o swoim mało przyjaznym nastawieniu do pewnych grup zmotoryzowanych - zwlaszcza quadowcow i "dawcow" a wczoraj przypomnialem sobie obowiązkową lekture filmową "Mad Max" i mi niechęć do motocyklistów stężała.
      Oczywiście generalizuję, ale raczej motocykliści a zwłaszcza quadowcy niewiele robią by swój obraz poprawić.
    • ptaku Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 12.04.09, 10:09
      taaa....najlepiej wzucic wszystkich do jednego wora, oraz wyrabiac w dzieciach
      swidomosc ze osoba na jednosladzie to wariat, pomyleniec i wszystko co
      najgorsze. A wystarczy przyjrzec sie statystykom aby zobaczyc ze generalnie
      motocyklisci sa grupa powodujaca najmniej wypadkow. Czasy sie znieniaja i trzeba
      sie przyzwyczajac ze nie tylko katamarany sa na drodze. A co do mlodziencow w
      adidaskach na "szlifierkach" w kazdym grubie znajdzie sie jakis kwasny owoc, ale
      zapewniam sa one w miejszosci. Tyle ze czlowike widzi i zapamietuje tez
      negatywne bodzce bardziej.
      • madziulec Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 12.04.09, 16:49
        Procz pokazywania na drodze kto jest idiota, ucze dziecko co to jest katamaran ;)

        Ostatnio widzielismy go na Zalewie Zegrzynskim.
        Na drodze nigdy ;)

        Pewnie dlatego moje dziecko bedzie wiedzialo jak odroznic idiote ;) I katamaran tez.
        • zdebeq Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 12.04.09, 21:10
          ale stawianie znaku równości to chyba przesada bo przez to cieripią
          ludzie którzy na jednośladzie jeżdżą z miłości i dla oszczędzenia
          czasu np. nie muszą stać w gigantycznych korkach na modlińskiej.
          nazywanie motocyklisty "dawcą" itp jest nieuprzejme. Choć muszę się
          zgodzić z faktem że motocyklista w starciu z np moim mizernym
          peżotem ma z góry przesrane.
          a z drugiej strony jeżeli idąc tym tropem, że ktoś jest szalony i
          chce zaistnieć w społeczeństwie, to może niech obetnie sobie ptaka
          albo cycki i nazwie to perofmancem. Na pewno odbiór będzie większy,
          bez irytacji innych uczestników ruchu.


          a kierowcy niech patrzą do około bo kazdy z nich jest tylko trybem w
          wielkiej maszynie bez względu na to czy na rowerze, motorze czy w
          samochodzie i każdy ma takie samo prawo poruszać się po drodze. i im
          więcej będziemy patrzeć tym więcej będziemy widzieć.
          • madziulec Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 13.04.09, 09:28
            Kazdy ma prawo poruszac si epo drodze, ale juz nei kazdy ma prawo stwarzac
            zagrozenie. Co wiecej, nikt nie ma prawa tego zagrozenia stwarzac.
            Czy to dla siebie czy dla innych.

            Specjalnie przedstawilam 2 sylwetki motocyklistow w moim pierwszym poscie,
            szkoda, ze nie czytales go uwaznie.
            Jedni byli debilami, nie tylko narazajac kogos na spowodowanie wypadku
            (przejezdzanie na czerwonym swietle) to niszczyli mienie (niszczenie trawnika,
            walenie kamieniami i ziemia po samochodach; wbrew pozorom to jest karalne).


            Tak wiec nadal uwazam, ze ktos nie mysli, nie myslal i zycze mu, by w
            najblizszym czasie moze zakupil komputer i wszczepil sobei do glowy. Moze wtedy
            zacznie myslec i przestanie narazac takze i Ciebie.
            • ticz4u Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 13.04.09, 11:16
              Jeżeli to była do mnie odpowiedź to czytałem uważnie Twój post
              z tego powodu podałem przykład pozytywnego motocyklisty, którego sam
              często widuję.

              Za to irytuje mnie ogólne uprzedmiotowienie człowieka na drodze.
              Cytuję :

              "Jak widzę takiego zmasakrowanego ściganta ,a widze ich sporo na
              trasie, to się cieszę , że już nikogo nie zabije.."

              Jeżeli ktoś się cieszy z czyjejś śmierci to musi mieć naprawdę
              emocje na kiepskim poziomie. Nikt z nas nie lubi wariatów na drodze
              to jest oczywiste. Ale prezentowane emocje zatrważają.

              Nie bronię tych pod Jabłonną, ale skoro tak źle i karalnie się
              zachowywali to czemu nie wezwałaś Policji ?? Czy nie było
              przypadkiem tak, że te kamienie to sobie dodałaś do historyjki ? :)

              Wg mnie młodych kierowców samochodów i motocykli trzeba edukować,
              zmieniać tryb szkoleń, budować tory, a nie tylko krytykować. Może
              kiedyś Wasze dziecko założy kask bez zgody rodziców i będzie
              jeździło po drogach. Chcielibyście żeby jego rówieśnicy, którzy od
              małego byli karmieni dzieleniem ludzi na złych, debili, idiotów
              potem zasiadali do samochodów ?

              Mam dwójkę dzieci i nigdy w życiu nie mówię do nich takimi słowami o
              innym człowieku. Nawet o tym, który źle się zachowuje. W słowniku
              dziecka nie powinno być miejsca na takie określanie innych ludzi. Są
              do tego synonimy bezpieczne dla psychiki dziecka.

              Niestety takie mamy czasy, że liczy się tylko podział na tych mniej
              i bardziej mądrych.
              A tu przecież chodzi tylko o świadomość i jej poszerzanie.
              • madziulec Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 13.04.09, 18:52
                Nie byla to odpowiedz do Ciebie, a do Zdebeq.

                Dlaczego nei wezwalam policji? Otoz nie mialam ze soba telefonu komorkowego.
                Moglam wezwac za... 20 minut. Myslisz, ze jaki to by mialo skutek?? Jechali w
                kierunku na Jablonne. Gdzie dojechali? Moze do samej Jablonny, moze Rajszew..
                Nie wiem.
                Jakbym zreszta miala ten telefon zrobilabym zdjecia...

                Podalam miejsce zdarzenia, by KAZDY (w tym takie niewierne Tomasze jak Ty mogli
                sobei zobaczyc dokaldnie miejsce poorane kolami motocykla, podejrzewam, ze
                jeszcez dzis jest slad, a zaraz po napisaniu przeze mnie postu NAPEWNO jeszcze
                przez dluzszy czas ulica byla pelna ziemi i nie tylko. Znajac zycie okolo 10 co
                najmniej samochodow, ktore saty kolo mnie i ich kierowcow, ktorzy widzieli
                zdarzenie napewno nei odezwie sie na forum.. Coz, to ta odwaga cywilna ;))))


                Nie prosilam Cie o uwagi na temat wychowania mojego dziecka ;)
                Te mnie najbardziej ubawily. Ostatnio jedne pan probowal zwracac uwage mojemu
                dziecku, ale jest na to za madre, by dac sie zagadac.
                Pewnie podobnie przegadaloby Ciebie.
                Niestety o takich idiotach nie umiem powiedziec inaczej jak idioci: narazaja
                mienie MOJE i nie tylko i niszcza wspolne mienie (trawnik).

                A jak wczesniej pisalam, jest to karalne. Masz racje.. Po zastanowieniu powinnam
                dziecku mowic, ze to kryminalista, a nie debil ;))
                • ticz4u Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 13.04.09, 23:38
                  Wierze wierze, że takie zdarzenie miało miejsce. Tylko wiem jak to
                  jest z opisywaniem zdarzeń. Dla Ciebie to były kamienie, dla
                  właściciela obsypanego auta byłyby to pewnie co najmniej głazy
                  uszkadzające lśniący lakier jego cudnego wozu ;)

                  Co do dzieci to mam trochę inne zdanie. Możesz się zemną nie zgadzać.
                  Ja nie uważam za wartościowe wpajanie dziecku od małego kto jest
                  idiotą, a kto nie i z jakiego powodu.

                  Nie przyszło Ci do głowy, że może ktoś zwracał uwagę dziecku bo mógł
                  mieć subiektywną rację ? W Twoich wyobrażeniach pewne normy się
                  mieszczą. Ktoś ma inny ogląd sytuacji i dla niego pewne zachowania
                  nie mieszczą się w jego systemie wartości.

                  Czy uważasz, że jak małe dziecko przegada starszego to osiąga szczyt
                  możliwości ? :) To że mamy dzisiaj mądre dzieci jest oczywiste bo
                  takie mamy czasy i taką świadomość rodziców.
                  Mam nadzieję, że nasze dzieci będą mądre, a nie przemądrzałe.

                  I nie analizuj tej wypowiedzi pod kątem swojego dziecka. Są też inne
                  dzieci i inne sytuacje.

                  Pozdr
                  • madziulec Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 13.04.09, 23:44
                    Moje autko ma 10 lat ;) Jest z 2 stron zarysowane, a z tylu uderzone ;)
                    Nie ma dla mnie jakiegos wielkiego znaczenia, czy zostanie jeszcez obdrapane,
                    choc je bardzo lubie.


                    Co do zwracanie dziecku uwagi - nie wtracalam sie. Niech moje dziecko samo sie
                    broni. Powiem szczerze, ze bronil sie ladnie, nei chamsko, napewno nie wyzwal
                    brzydko starszej osoby, nei stwierdzil, ze jest starym dziadem (a uwierz mi, ze
                    5-latki nie tylko takich slow uzywaja). Tak wiec swiadomosc rodzicow jest rozna.
                    Dzieci tez.
                    Moje dziecko cos tam zrobilo i samo powinno sie wybronic. Swoja droga nie robilo
                    nic zlego tak naprawde, dlatego nie uwazalam za sluszne interweniowac.

                    Co zas do wychowywania. Nadal uwazam, ze to my, rodzice pokazujemy dzieciom zlo
                    i dobro. Jesli pokazemy dziecku kolor niebieski i nazwiemy go czarny to tak
                    bedzie to nazywac dziekco, bo nie bedzie znac innego okreslenia, a potem tylko
                    bedzi emialo dysonans, bo wszyscy naokolo beda mowic niebieski, a ono czarny.
                    Dlatego nei widze powodu, by na idiote nie powiedziec idiota tylko dlatego, ze
                    to jest dziecko. Nie chowamy dzieci pod kloszem, bo potem w starciu ze starszna
                    rzeczywistoscia gotowe nam by poumierac. Taka ta rzeczywistosc
                    • ticz4u Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 14.04.09, 00:36
                      Samodzielność to podstawa i u mnie dzieci mają swobodę w pokonywaniu
                      kolejnych szczebelków samodzielności. Wyrażanie emocji jest
                      potrzebne. Co jak widzę, wychodzi Ci dobrze.
                      Ja zazwyczaj używam słowa : niemądry. Słowa głupi i innych podobnych
                      nasłucha się jeszcze w szkole na korytarzu.
                      Zgadzam się z barwami życia. Powinna być równowaga. A przede
                      wszystkim przyjaźń z rodzicami. Ja nad tym cały czas pracuję. Bo to
                      najlepsza recepta na szczęście dziecka.

                      Pozdrawiam
                      TC

                      Ps. Jutro jadę z łopatom zasypię te dziury po tych przestępcach ;)
                      czatuj z kamerą
                      • madziulec Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 14.04.09, 10:17
                        Nie chce mi sie ;) Nie moj rejon jutrzejszego "straszenia" ;)

                        Ale dzialanie pro-spoleczne popieram ;)))
                    • yyytong Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 23.04.09, 14:44
                      Halo! Koleżanko!
                      Jak twoje dziecko się broniło, skoro podobno nie słyszy???
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=93&w=92053563&a=92077049
                      • madziulec Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 23.04.09, 19:26
                        Aha. Dla Ciebie to nieslyszacy znaczy debnil? Niemowa? Kretyn?
                        Idiota???

                        Myslisz, ze moje dziecko mimo, ze w tej chwili ma ubytek sluchu na prawe ucho
                        30% to nie moze normalnei ladnie mowic???
                        Nie moze prowadzic z Toba dyskusji? Nie moze sie rozwijac?
                        Rozumiem, ze powinien wg Ciebie zostac zamkniety w specjalnym osrodku i moze
                        powinien zostac poddany eutanazji?


                        Nie widze zwiazku z nieslyszeniem czy ubytkeim sluchu a mowa.
                        Logopede mamy od 1 roku zycia i ciezko pracujemy, by MIchal ladnie mowial i
                        wyraznie. I mowi znacnzi ewyrazniej niz wiekszosc dzieci w jego wieku.
    • legionowskimotocykl.pl Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 21.04.09, 12:38
      Nie każdy motocyklista jest dawcą ... każdy potocznie uważa że jak jedzie na motorze to już dawca a prawdą jest że grono użytkowników jednośladów dzieli się na tych, którzy czerpią z jazdy przyjemność - jadą zgodnie z przepisami i nie stwarzają zagrożeń na drodze oraz takich, którzy chcą się popisać przed innymi użytkownikami jacy to z nich "kozacy" wiadomo motor to nie zabawka i te popisy nie zawsze się udają. Zachowania "motocyklistów", które opisał kolega nic nie tłumaczy - młodzi chcieli się popisać ... ale jeśli już mówimy o bezmózgowych motocyklistach to są nie tylko Ci, którzy jeżdżą ścigaczami. Zapraszam wieczorem do centrum Legionowa przy fontannie by zobaczyć jak legionowska młodzież popisuje się na skuterach kupionych pewnie za dobre oceny lub na komunie. Liczy się tylko, który skuter jest głośniejszy lub kto szybciej przeleci przez skrzyżowania na piłsudskiego. Ciekawe czy osoby podejmujące decyzję o zamknięciu ulicy piłsudskiego z ruchu motocykli pomyśleli też o młodzież na skuterach ?? Śmiem wątpić, że połowa z tej "młodzieży" zna podstawowe przepisy o ruchu drogowym - oby prawo jazdy na skutery weszło jak najszybciej !!
      Pozdrawiam
    • benieck Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 21.04.09, 22:02
      Przed chwilą Kurier Warszawy i Mazowsza w TVP Info poinformował o wypadku na
      wiadukcie w Legionowie do którego doszło pół godziny temu. W zderzeniu samochodu
      z motocyklem zginął kierujący jednośladem. Przybyłemu na miejsce pogotowiu nie
      udało się uratować motocyklisty. Zmarł w karetce.
      • legionowskimotocykl.pl Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 22.04.09, 07:58
        wypadek był przy CSP a nie na wiadukcie
        • ptaku Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 22.04.09, 18:03
          www.policja.plockinfo.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=1447
          • kka69 Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 22.04.09, 19:22
            Coś tak mi sie wydaje że w sprawie tego wypadku z udziałem Sierżanta sztabowego Tomasza Forysia pojawiły się niejasności.
            Opis podany w TV i na stronie policji dla mnie się wyraźnie różni , z tendencajami strony policji do wybielenia ofiary śmiertelnej.
            Jakie jest wasze zdanie?
            • ralphie Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 22.04.09, 20:43
              Trudno oceniać, natomiast CSP podało chyba jednoznaczną wersję:
              CSP_INFO
              • ticz4u Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 24.04.09, 23:37
                A ja dzisiaj widziałem dziewczynę na motorze na ul. Płochocińskiej,
                która skręcała w lewo na stację benz. Chciała przejechać przed
                samochodami jadącymi z przeciwka. I miała szczęście, że akurat te
                samochody jechały wolno. W połowie manewru w skręcie, zarzuciło
                tyłem motocykla. Prawdopodobnie za szybko zbiła biegi na niższe.
                Efekt tego manewru był taki, że musiała zamiast w lewo jechać pod
                prąd, żeby opanować motor. Tuż przed samochodami zdołała zjechać na
                prawo. Wyobraźmy teraz sobie rozpędzonego małolata w BMW, a na tej
                trasie ich sporo. Nie byłoby co zbierać. Napisałem, że to
                dziewczyna, bo wcześniej stałem obok niej na światłach. Jechała
                przepisowo. Ale ten ostatni manewr przed stacją świadczył o braku
                obycia z motocyklem.

                Dziewczyno jak to czytasz to zapisz się na dobry kurs doszkalający.

                Ps. Widziałem też tego motocyklistę co jeździ ubrany jak policjant.
                Chyba mieszka gdzieś blisko
                bo często go widzę. Jechał za dziewczyną i chyba zawrócił za nią na
                stację. Solidarność motocyklistów. Fajny widok. Dobrze, że tym razem
                miała szczęście. Ciekawe jak on widział ten manewr ?

                Pozdrawiam
                Ticz4u
            • foamclene niedorozwiniety babon zabil motocykliste 22.04.09, 20:53
              nie wiem co tu jest niejasnego?
              • madziulec Ale jakie ciekawe statystyki... 22.04.09, 21:35
                skutery-info.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=254:statystyki-wypadkow-z-udziaem-motorowerzystow&catid=22:prawo&Itemid=38
                Mnie szczegolnie zainterresowaly przyczyny wypadkow.

                Ale rozumiem, to "babony" zabijaja Bogu ducha winnych motocyklistow, czychajac
                na nich w swoich szykich, "stjuningowanych" furkach...
                • foamclene Re: Ale jakie ciekawe statystyki... 22.04.09, 22:09
                  pogadaj o tym ze "skutersami"
                  o tych zawrotnych predkosciach jakie osiagaja na swoich rumakach
                  pojemosci 50cm3 i co maja w swoich 13letnich glowach oni i ich
                  rodzice

                  nie moja bajka





                • zdebeq Re: Ale jakie ciekawe statystyki... 22.04.09, 23:10
                  myślę że warto by było przeczytać cały artykuł, do tórego jest ten
                  link.
                  artykuł ów stara się udowodnić że motorowerzyści są
                  najbezpieczniejszą grupą poruszającą się po drogach
                  • madziulec Re: Ale jakie ciekawe statystyki... 22.04.09, 23:35
                    Ja do konca nie jestem pewna.

                    Po prostu nie wiem.
                    Ale wiem, ze tak jak sa kierowcy samochodow idioci, tak ja mialam akurat
                    nieszczescie juz 2 razy trafic na idiotow na jednosladach. Problem, ze oba razy
                    niestety przestraszyli moje dziecko. I to jest wiekszy problem.

                    Wiele razy tak naprawd espotykalismy podczas jazdy samochodem osoby jadace na
                    jednosladach, ktore byly swietnymi kierowcami, wspanialymi uzytkownikami drog i
                    napewno nie majacymi problemow z mysleniem.

                    Podkreslilam w poprzednim poscie, ze dla mnei przerazajace jest to, ze glowna
                    przyczyna wypadkow z jednosladami jest ich nadmierna predkosc. Smutne, bo
                    pokazuje, ze wlasnie ja jadac 100 km/h, przekraczajac predkosc tak naprawde to
                    jestem pikus, bo i tak jestem wyprzedzana i to przez znacznie szybciej jadacy
                    zwykle na jedym kole motocykl.
                    Dawno temu znalam dziewczyne po wypadku motocyklowym. Sparalizowana. Jedyny
                    swiat to bylo radio cb.

                    I chlopaka, rowniez po wypadku, mial jedna reke niesprawna, calkowicie.

                    Nie znam nikogo po wypadku samochodowym. Mozliwe, ze tacy od razu melduja nie u
                    sw. Piotra...
                    • ptaku Re: Ale jakie ciekawe statystyki... 23.04.09, 08:17
                      wypadki sa i beda kazdy kto jezdzi samochodem, motocyklem, skuterem itp musi sie
                      z tym liczyc. Jedyna roznica w tym ze w naszym kraju do niedawna jednoslady byly
                      spotykane od swieta i kierowcy aut nie sa przyzwyczajeni do ich obecnosci.
                      Madziulec powiedz mi jak czesto Ci sie zdarza ze ktos Ci zajechal droge albo
                      zepchnol Cie z pasa(zakladam ze bardzo bardzo rzadko). A gdy jedziesz
                      jednosladem w duzym miscie takie sytuacje sa dosc czeste. I nie mowie tu w
                      wariatach na scigantach ale o narmalnej jezdzie, w polsce kierowcy nie maja
                      nawyku patrzenia w lusterka szczegolnie w korkach, jeden z drugim wychalaja sie
                      na krawedz pasa ruchu zeby zobaczyc jaki dlugi jest korek (oczywiscie bez
                      kierunku). A przeciez jazda pomiedzy samochodami jednosladem jest dozowolona (o
                      tym tez malo kierowcow wie). Wiem po sobie bo zanim zaczelem przygode z
                      jednosladem moja jazda autem byla calkowicie inna. Poprostu teraz patrze co
                      chwila w lusterka, dawniej patrzylem od swieta i tylko przy manewrach.
                      Spojrzenie na ten temat napewno by Ci sie zmienilo gdybys dajmy na to 2-3 razy
                      miala okazje przejechac np w-we na jednosladzie (obojetnie jakim).
                      • ralphie Re: Ale jakie ciekawe statystyki... 23.04.09, 08:46
                        ptaku napisał:

                        > A przeciez jazda pomiedzy samochodami jednosladem jest dozowolona (o tym tez
                        malo kierowcow wie).

                        Masz na myśli zapewne sytuację, gdy w jednym kierunku są przynajmniej dwa pasy?
                        Kurcze, rozwiń swoją myśl, bo jakoś mi się to kłóci z przepisem mówiącym o
                        jeździe przy prawej krawędzi pasa.
                        • ptaku Re: Ale jakie ciekawe statystyki... 23.04.09, 09:11
                          oczywiscie mam na mysli sytuacje gdy mamy 2 lub wiecej pasow w jednym kierunku.
                          Wyprzedzanie i omijanie z prawej to domena zwolenikow eutanazji.
                        • polokokt Re: Ale jakie ciekawe statystyki... 23.04.09, 09:58
                          temat jazdy motocykli miedzy autami w korku walkowany jest od lat i jeszcze
                          przez wiele pewnie bedzie walkowany. Pewnie do momentu az duze miasta totalnie
                          sie zatkaja i polowa spoleczenstwa przesiadzie sie w sezonie letnim na skutery i
                          inne jednoslady i wtedy zacznie to byc normalne (patrz np. kraje
                          sródziemnomorskie).
                          A oto co na ten temat ma do powiedzenia policja:

                          www.korobacz.pl/index.php?news&nid=16
                          Pozdrawiam
                          • ralphie Re: Ale jakie ciekawe statystyki... 23.04.09, 11:47
                            Jest jeszcze taki przepis mówiący o manewrach wyprzedzania, które nie mogą
                            kończyć się przecięciem ciągłej linii... która zawsze(!) jest przed
                            skrzyżowaniami ;)
                            Jedno ciekawe zdanie padło w artykule i warto to wziąć do serca:
                            "Dlatego tak ważne są wzajemne zrozumienie i ostrożność wszystkich uczestników
                            ruchu."

                            Pozdrawiam
                      • foamclene Re: Ale jakie ciekawe statystyki... 23.04.09, 10:44
                        mam wrazenie, ze problem jest s z e r s z y :)

                        poruszajac sie po drogach (autem, motocyklem, rowerem) bardzo
                        czesto obserwuje nieumiejetnosc zachowania sie w ruchu ulicznym
                        innych kierowcow (np. zasady ruchu po rondzie dla niektorych to
                        czarna magia)

                        ogromnym problemem jest zlosliwosc i przekonanie o
                        wlasnej "wielkosci" na drodze (nabuzowani mlodziency w okresie
                        godowym jak mi sie zdaje stanowia potezne zagrozenie dla innych :)
                        za kierownicami siedza staruszkowie "jezdzacy od 40 lat" i kobiety
                        myslami w Arkadii albo Biedroce
                        wszyscy troche slepi, troche glusi i tylko troche obecni

                        a jak juz sie zdazy chlop co mu prowadzenie wychodzi to obok niego
                        siedzi jędza zatruwajaca zycie gderajaca baba, ktora
                        skutecznie wyprowadzi go z rownowagi i zdekoncentruje

                        motocyklista w tym wszytskim satnowi najmniejsze zagrozenia dla
                        innych uczestnikow ruchu glownie dlatego, ze zdaje sobie sprawe ze
                        idzie o jego zycie

                        bardzo jestem ciekawe jakby wypadla konfrontacja umiejetnosci
                        praktycznych i wiedzy kierowcow aut i motocyklistów?

                        jestem prawie pewna, ze takie testy wykazalyby nie tylko wieksze
                        umiejetnosci kierowcow motocykli dotyczace poruszania sie w ruchu i
                        panowania nad swoim pojazdem, lepsza koncentracje i szybkosc
                        reakcji/podejmowania trafnej decyzji
                        daje glwe ze mimo panujacej opnii o scigantach, siągaczachi itp.
                        oraz stereotypow nerkowych meotocyklisci wykazaliby sie wiekszym
                        rozsadkiem jesli chodzi o zchowania na drodze
                        motocyklista w przeciwienstwie do zatroskanj mamusi
                        podejmujeswiadome ryzyko mamunia albo dziadek nie wiedza co sie
                        wokol nich na drodze dzieje ani jakie zasady ruchu obecnie obowiazuja

                        moze tak akcja uswiadamiajaca cos by zmienila w naszym zachowaniu na
                        drogach (nauczyla by pokory i odpowiedniego stosunku) a nie durne
                        hasla o warzywach, ktore powoduja oburzenie jednych i usmiech
                        satyfakcji drugich (nawet pijakow mordercow za kierownica nigdy nie
                        potraktowanao tak okrutnie w zadnej kampaniispolecznej jak obecnie
                        motocyklistow)
                        • mozaika00 Re: Ale jakie ciekawe statystyki... 23.04.09, 11:32
                          I wśród kierowców są matoły i wśród motocyklistów. Wczoraj widziałam dwóch rowerzystów jadących obok siebie na jednym kole. Nie zwracali uwagi na otoczenie. Nie ma co uogólniać. Wariaci są wszędzie.

                          Ja zauważyłam że większość kierowców nie widzi jednośladów na drodze.
                          • polokokt Re: Ale jakie ciekawe statystyki... 23.04.09, 11:42
                            dokladnie tak, niestety człowiekowi w pamięć najlepiej zapadają przypadki
                            "wyjątkowe". I te też najbardziej widać na ulicy.

                            Ja z dwa dni temu o godiznie 17:20 na Płochocimskiej, przy dwóch rondkach,
                            podziwiałem próby małoletniego na skuterze, bez kasu, jazdy na jednym kole.
                            Przyznać trzeba że marnie mu szło, więc przypuszczam, że dopiero zaczynał.
                            Szkoda że wybrał chyba jedną z najbardziej zatłoczonych ulic w naszym powiecie o
                            tej godzinie.
                            Pozdrawiam
                          • foamclene Re: Ale jakie ciekawe statystyki... 23.04.09, 12:20
                            no ba w kazdej grupie spolecznej znajda sie zgnile warzywa twu
                            owoce :) zakladajac ze bierzemy poduwage niezrownowazenie
                            emocjonalne i wynikajace z tego niepzrewidywalne zachowania

                            inaczejsie ma sparwa zezdolnosciami ipredyspozycjami do wykonywania
                            pewnych czynnosci tj np prowadzenie pojazdow
                            ktosto nie powinien jezdizc bo slabosobieradzi w ruchu i z obsluga
                            pojazdu zadziej wsiadzie na motocykl niz do samochodu
                            na czterech kolach w pancernej puszce nawet nieskoordynowana baba
                            przez miasto przejedzie, na motocyklu poleglabymna pierwszym
                            skrzyzowaniu
                            stad moj wniosek wiecej gnieumiejetnych bab za kierownicami aut niz
                            nieudolnych motocyklistow


                        • ralphie Re: Ale jakie ciekawe statystyki... 23.04.09, 11:41
                          Foam, wszystko się zgadza, tylko wytłumacz mi, gdzie świadomość i poczucie
                          odpowiedzialności za własne życie motocyklisty wyprzedającego auta, na
                          skrzyżowaniach, podwójnych ciągłych (w końcu po coś one zostały nabazgrane),
                          zapylania ponad setkę w terenie zabudowanym, czy chociażby lawirowanie między
                          autami. Przecież to złamanie żelaznej zasady szczególnej ostrożności i
                          ograniczonego zaufania.
                          Naklejacie na autach "Kierowco! Patrz w lusterka! itd..."
                          Litości! Auto nie jest tak zwinne, jak motor. Kierowca przed manewrem zerka w
                          lewe lusterko, wolne to zmienia pas, w tym czasie szlifiera z prawego skrajnego
                          robi to samo i kaplica. Toleruje motocyklistów jadących mniej więcej równo z
                          pojazdami, jeśli ma lukę niech śmiga, na światłach, niech podjeżdża na Pole
                          Position ale gwałtownych manewrów nie jesteś w stanie przewidzieć ani dojrzeć.
                          Dwie sekundy nie patrzenia w lusterko to przy prędkości 50km/h przejechane ok.
                          30m, a na takim dystansie sama wiesz co jednoślad może zrobić z wprawnym pomykaczem.
                          Kilka razy miałem wątpliwą przyjemność sprawdzić rozsądek motocyklistów
                          siedzących na ogonie, kiedy nagle trzeba przyhamować, a w lusterku widzę
                          chłopinę wiszącego już prawie na haku walczącego z maszyną. Nosz kurde, gdzie
                          jego rozsądek, przewiało?
                          Mam obawy, a wręcz jestem prawie pewien, że wykluczając z konfrontacji dziadków
                          i blondynki, wynik byłby bardzo podobny.
                          Nie mniej mam wrażenie, że motocykliści powoli dojrzewają do świadomości
                          istnienia reguły ograniczonego zaufania i szczególnej ostrożności. Coraz więcej
                          szlifierek widzę normalnie jadących, to cieszy.
                          Pozdrawiam i udanego sezonu :)
                          • foamclene Re: Ale jakie ciekawe statystyki... 23.04.09, 12:35
                            no coz ja rowniez nie jestem zwolenniczka popisow w ruchu ulicznym
                            lepiej sie przetoczyc w tym tlumie prze miastoniz ryzykowac...
                            nie ywmagam tez od kierowcowsamochodow zeby zamiast myslec o
                            prowadzenuauta krecili glowa na prawo i lewo w celu
                            namierzenia "ściganta" ;) niech kady robi swoje zgonie z
                            obowiazujacymi zasadami, a bedzie dobrze

                            obecnie natezenie ruchu jest ogromne...nieporownywalne z tym z przed
                            7 lat kiedy zaczynalam przygode z motocyklem
                            wtedy tez motocykl nie budzil takiej nieuzasadnionej nienawisci u
                            innych
                            kultura jazdy byla wyzsza, a i
                            maszyny wolniejsze
                            ceny sprzetówi tym samym ich dostepnosc zrobila swoje
                            kazdy bezwiekszegowysilku i glebszego zastanowienia kupuje
                            bardzoszybkie 10 BMW albo 900 140 KM
                            bez wyrzeczen i bez szacunku do zycia ludzkiego i sprzretu
                            jako straciotka powiem, ze za moich czasow naprawa kosmetyczna
                            motocykla po glebie wynisola 20 tys :) mozna bylo jej dokonac tylko
                            w serwisie autoryzowanym orginalnymi nowymi czesciami :)
                            wtedy moze jazda na tylnym kole po pilsudskiego kosztowala tyle ze
                            niewielu moglo sobie na nia pozwolic :))))))
                            a i starsi lepiej sytowani = madrzejsi wsiadali na motocykle

                            zgadzam sie w 100% ze szalenstwa powinny sie odbywac w odpowiednich
                            miejscach i zwykle tak tez sie dzieje ;)
                            ciagle jednak twierdze, ze nie szalenswtwa sa przyczyna smierci
                            motocyklistow na drodze tylko w wiekszosci nieuwaga i nieudolnosc
                            kierowcow aut
                            • ralphie Re: Ale jakie ciekawe statystyki... 23.04.09, 13:08
                              foamclene napisała:

                              > ciagle jednak twierdze, ze nie szalenswtwa sa przyczyna smierci
                              > motocyklistow na drodze tylko w wiekszosci nieuwaga i nieudolnosc
                              > kierowcow aut

                              z uporem maniaka do powyższego dodam: oraz zbyt duża pewność i brawura
                              motocyklistów ;)
                              • foamclene Re: Ale jakie ciekawe statystyki... 23.04.09, 13:32
                                e tam
                                w aucie i owszem pewna siebie sie czuje
                                na szosie króluje :)
                                jak na moto wsiadam strachliwa nature wkładam
                      • madziulec Re: Ale jakie ciekawe statystyki... 23.04.09, 13:04
                        Szczerze?

                        Nie wiem.
                        Nie zastanawiam sie i nei prowadze statystyk ;)
                        Mozliwe, ze ktos mi zajechal, mozliwe, ze ja komus zajechalam. To sie zdarza,
                        kazdy w koncu moze miec gorszy dzien.
                        Pamietam, ze kiedys napewno ja zajechalam i zrobilam to naparwde niecelowo i
                        jest mi cholernie glupio, bo wymusilam peirwszenstwo. Rownei glupio mi jest, bo
                        kiedys przejechalam na czerwonym... Po prostu nei zauwazylam.

                        Nie mam w zwyczaju wychylania sie, bardzo tego nie lubie.
                        Ale to akurat ja.
                        • foamclene Re: Ale jakie ciekawe statystyki... 23.04.09, 13:37
                          jak ta pani KIą
                          tylko jej nierozwaga i gorszy dzien kosztowaly zycie motocyklisty

                          miejmy nadzieje, ze wyrok przekona ja do tego, zeby nigdy wiecej nie
                          wsiadla za kierownice, bo niestety mordercom drogowym sie uprawnien
                          do zabijania nie odbiera :(
              • ralph123 Re: niedorozwiniety babon zabil motocykliste 23.04.09, 13:52
                Może to, że pan policjant wyjeżdzał z CSP, widział że "babon" zwolnił ponieważ
                samochód przed nią skręcał w prawo na Stanisławów, a nie przemyślał że sie nie
                wyrobi. No i pewnie "babon" bedzie winny, choc zupełnie niesłusznie.
                • foamclene Re: niedorozwiniety babon zabil motocykliste 23.04.09, 14:17
                  Juz to widze.
                  Kobieta z gromada dzieciakow ma w naszym kraju aureole i jest
                  traktowana jak matka boska...
                  coinnego gdyby byl to 24lteni chlopak wswoim nowym sportowym saabie,
                  ktorego dorobilsie jeszcze na studiach rozkrecajac najwiekszy serwis
                  spolecznosciowy w sieci...
                  oj wyszedl by z tej sytuacji mocno sponieiwerany
                  ten babon wykreci sie sianem jak wszytskie inne
                  np ta z zeszlego roku ktora zmasakrowladwoch motocyklistow
                  zajezdzajac im droge pod blekitnym centrum w legionowie
                  jezdzi dalej uprawiajac morderczy proceder na legionowskich ulicach
                  o zgrozo moze to jeszcze ta sama?
                  • ralph123 Re: niedorozwiniety babon zabil motocykliste 23.04.09, 15:14
                    Ale wiesz jak wygladała sytuacja? Czy sugerujesz sie tym co podała policja? Bo
                    opis policji, jest co najmniej tandetny i ewidentnie sugeruje wine kobiety, co
                    nie do końca jest prawdą.
                    Ps: Od razu zaznaczam, że to nie moja matka, siostra, zona ani kochanka.
                    • ralph123 Re: niedorozwiniety babon zabil motocykliste 23.04.09, 15:26
                      Już wiem, ze po przesłuchaniach, pani przyznała sie do winy. Wiec, zwracam honor
                      foamclean.
                      ale... ja też kiedyś przyznałem sie policji do czegoś czego nie zrobiłem, miło
                      nie było.
                  • zdebeq Re: niedorozwiniety babon zabil motocykliste 23.04.09, 15:34
                    twoje słowa sa zniesławieniem i są karane z kodeksu karnego, co prawda na
                    wniosek pokrzywdzonego, więc być może pokrzywdzony nie zawnioskuje
                    pozdrawiam
                    • rolek222 Re: niedorozwiniety babon zabil motocykliste 23.04.09, 16:00
                      nie są zniesławieniem - jak już chcesz udawać prawnika

                      moze być to co najwyżej zniewaga scigana z oskarzenia prywatnego

                      pytanie tylko czy przedmiotowy epitet (domyslam sie ze chodzi o
                      niedorozwinietego babona) jest sformułowaniem uwłaczającym godności,
                      wyrażającym lekceważenie lub pogardę. O tym czy zachowanie ma
                      charakter znieważający, decydują dominujące w społeczeństwie oceny i
                      normy obyczajowe
                      • foamclene Re: niedorozwiniety babon zabil motocykliste 23.04.09, 16:07
                        kurcze a ja mysłalam,
                        ze ten przytyk dotyczny okreslenia tytulowego watku
                        o "bezmozgowych motocyklistach"

                        ale prawda
                        przeciez motocyklisci to "warzywa na wiosne", "dawcy" i "nerkowcy"
                        wiec sie nie liczy
                        • rolek222 Re: niedorozwiniety babon zabil motocykliste 23.04.09, 16:17
                          fakt - może to ja pokręciłem
                      • zdebeq Re: niedorozwiniety babon zabil motocykliste 24.04.09, 11:50
                        za nazwanie kogoś publicznie bezmózgowcem albo niedorozwiniętym babonem myślę że
                        spokojnie można oczekiwać strzału w pysk, więc raczej jest to dominująca w
                        społeczeństwie ocena i norma obyczajowa, że nazywać ludzi w ten sposób nie wolno.
                        oczywiście podobnie jak w orzeczonym wcale niedawno wyroku w sprawie o
                        zniesławienie okazało się że "debil" i "kretyn" są co prawda nieco
                        przestarzałym, ale dopuszczalnymi określeniami osoby niedorozwiniętej umysłowo.
                        ale skoro obrażający nie był psychiatrą to pewnie nie może mieć dokładnej wiedzy
                        na temat stopnia rozwoju umysłowego swojego rozmówcy. I idąc tym tropem myślenia
                        uważam, że spokojnie mogę nazwać kogoś np. łysym starym prąciem. no bo to że
                        łysy i stary to wcale nie obraźliwe, a jedynie opisuje stan rzeczy. a skoro nie
                        jestem andrologiem to przecież nie muszę wiedzieć co znaczy prącie.
                        w Polsce prawo zaczyna mieć wymiar amerykański.

                        zastanawiam się jedynie po co bijecie taką pianę.
                        a dlaczego miałbym chcieć udawać prawnika?
                    • foamclene Re: niedorozwiniety babon zabil motocykliste 23.04.09, 16:01
                      jedyny pokrzywdzony w tym zdarzeniu juz nie zawnioskuje
                      na szczescie nasz system prawny przewiduje kary za usmiercenie
                      innego czlowieka, i nie wymaga inicjatywy ani wspoldziałania
                      pokrzydwdzonego tylko jest rozpatrywane w trybie publicznoskargowym
                      czyli scigane z urzedu

                      pozdrawiam

    • mamaaga9 Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 24.04.09, 11:25
      nie można wrzucać wszystkich do jednego wora!!
      ze są bezmózgowymi dawcami!!
      wczoraj oglądałam kurier warszawy i pokazywali dwa wypadki z udziałem
      motocyklistów..gdzie przy jednym kobieta wymusiła pierwszeństwo i było bęc
      oczywiście poszkodowany motocyklista :-//
      więc nie generalizujmy!!
      zapewne ten policjant też był doświadczonym kierowcą i życie było mu miłe tylko
      miał swoją PASJĘ!!!!

      dokładnie patrzmy w lusterka!!!

      sama podróżyje na motorze i nie boje się mojego "bezmózgowego męża" ;-) czy
      motoru tylko innych uczestników ruchu;-/
      • kka69 Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 24.04.09, 17:10
        "nie można wrzucać wszystkich do jednego wora!!"

        - wiadomo , wszyscy się nie zmieszczą.
        ale wiele motocylkistów już nie żyje głównie dlatego że im się wydawało że wszyscy ich widzą jak smigają np ok 150 km/h po Sobieskiego , jak to było wczoraj z wieczora .
        Skręcałem właśnie z Siwińskiego spod Bomi w Sobieskiego "na zielonej strzałce" , rzuciłem okiem w lewo , czy nic nie jedzie , widziałem jakiś jednoślad na horyzoncie , więc jadę .
        Nie zdażyłem dojechac do przejścia dla pieszych na Sobieskiego , gdy koło mnie śmignął jakiś bliżej niezidentyfikowany pojazd z podwinięta do góry tablica rejestracyjną , którego predkość oceniłem na ponad 150km/h, w terenie zabudowanym.
        Jakby wjechał w moją limuzynę , tez by się okazało że to "nie z jego winy" , bo miał zielone światło.
        No, a wracając do worka , ten pacjent to pewno by się do niego zmieścił.
        • foamclene Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 24.04.09, 17:55
          a gdyby to był rozpedzony tir z jena lampa?

          satysfacja z dopasowania worka gwarantowana tylko co z cala reszta?
          czasmi chyba lepiej poczekać...
          • madziulec Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 24.04.09, 18:37
            Tja...

            "A gdyby to pańska matka..."
            • foamclene Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 24.04.09, 22:33
              nosil wilk razy kilka poniesli i wilka

              • kka69 Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 25.04.09, 08:26
                chodzi o to że , gdy spojżałem przy wyjeździe , to widziałem światło jednośladu w odległości może 150 metrów , każdy by wyjeżdzał , bo nikt nie zaklada ,że po miescie jeżdza samobójcy ze śmiertelną prędkością .
                • foamclene orszak 25.04.09, 23:07
                  jak dobrze, ze moja korona na co dzien zamknieta jest w sejfie w
                  podziemiach zamku
                  dzieki temu nie spada mi z glowy kiedy z czystej uprzejmsci badz ze
                  wzgledow bezpieczenstwa chwilke poczekam wlaczajac sie do ruchu lub
                  ustepie komus pierszenstwa
        • aganiok32 Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 25.04.09, 08:26
          kka69 napisał:


          > Nie zdażyłem dojechac do przejścia dla pieszych na Sobieskiego ,
          gdy koło mnie
          > śmignął jakiś bliżej niezidentyfikowany pojazd z podwinięta do góry
          tablica rej
          > estracyjną , którego predkość oceniłem na ponad 150km/h, w terenie
          zabudowanym.

          Będę brutalna.
          Za coś takiego to powinni móc go odstrzelić, jako jednostkę
          zagrażającą bezpieczeństwu innych ludzi. Np jak faceta strzelającego
          z pistoletu gdzie popadnie.
          • mike56 Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 25.04.09, 10:06
            Każdy kierowca, świadomie czy też nieświadomie popełnia wykroczenia
            w ruchu drogowym. Tyle tylko, że z różną intensywnością wynikającą
            ze złej woli, nieostrożności, roztargnienia, niedouczenia czy stanu
            zdrowia. Istotne jest przy tym jakie te wykroczenia mogą nieść
            skutki. Nie bez znaczenia jest też synergia niekorzystnych zdarzeń
            również tych niezależnych od kierujących, jak stan drogi, czy
            warunki atmosferyczne
            Chcę przez to powiedzieć, że nie ma możliwości wyeliminowania
            tragicznych zdarzeń na drogach, chociaż w dużej mierze zależy to od
            nas samych. Niestety panuje wśród posiadaczy praw jazdy wszechobecne
            nieokrzesanie. Zajeżdżanie drogi, wjeżdżanie na skrzyżowania nawet
            na czerwonym świetle, niesygnalizowanie zamiaru skrętu czy zmiany
            pasa ruchu, albo bardzo znaczne przekraczanie dozwolonych prędkości,
            lekceważenie pieszych, czy lekkich pojazdów. Rozmowy wielominutowe
            przez komórki z jednoczesnym paleniem papierochów też do rzadkości
            nie należy.
            Niestety to polska rzeczywistość i trzeba mieć świadomość, że
            kierujący jednośladami są znacznie bardziej narażeni na fatalne
            skutki zdarzeń drogowych wynikających z łamania prawa o ruchu
            drogowym i chamstwa pospolitego. Osobiście nie znam ani jednego
            kierowcy motocykla, skutera czy nawet roweru poruszającego się po
            drogach publicznych, który by nie brał udziału w niebezpiecznym
            zdarzeniu – wywrotce, wypadnięciu z trasy, potrąceniu, awaryjnym
            hamowaniu po wymuszeniu pierwszeństwa przejazdu itp.
            Tak to widzę i niestety pewnie już nigdy nie zdecyduję się na zakup
            motocykla, jak również będę odradzał to wszystkim swoim najbliższym.
            • polokokt Re: kolejni bezmozgowi motocyklisci 25.04.09, 22:20
              a mi sie przypomnialo. Ostatnio w Warszawie stalem sobie na skrzyzowaniu no i
              widze stoi kolejka samochodow aby zjechac z ronda i przepuszcza samochody jadace
              ulica poprzeczna (mniejsza z tym jak wygladala topologia skrzyzowania
              dokladnie). No i znalazla sie luka, pierwszy facet ruszyl i pojechal. A facet za
              nim gadal przez telefon i nawet nie spojrzal czy cos jedzie, tylko odruchowo,
              skoro pojechal ten pierwszy, to ten za nim (pewnie myslal ze tamci w poprzek
              maja juz czerowne....) no i uratowalo go tylko to ze auto przy starcie lekko mu
              sie "zakrztusilo" i dopiero pojechalo. W poprzek jechala jeszcze taksowka (duzy
              mercedes i kilka innych aut za nim, ale juz na tyle daleko ze bylo spoko...))
              ktora przy predkosci okolo 80km/h wykonala manewr omijania i sie zatrzymala za
              skrzyzowaniem (ulica po trzy pasy w kazda strone, wiec taksówkarz mial sporo
              miejsca na opanowanie auta, bo wykorzystal najmarniej dwa pasy). WIdzialem ze
              taksowkarzowi zrobilo sie goraco. Myslalem ze sie wroci i wymierzy
              sprawiedliwosc temu baranowi co rozmawiał przez telefon. Ale chyba ochlonął i
              pojechal dalej. Facety rozmawiajacy przez telefon byl tak zaaferowany tą
              rozmową, że chyba nawet nie zarejestrował tej sytuacji i pojechal dalej.
              Masakra... Ja myslalem ze bede zaraz kogos zbieral z ulicy. Przy tej predkosci
              jakby ta taksowka walnela w tego forda to nie wiem czy ktos by z tego wyszedl.
              Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka