naretta
07.05.09, 01:47
(znalezione w sieci)
Pierwszy dzień w domu
Nowy mężczyzna w domu to radość dla kobiety, ale i nowe obowiązki.
Nie można zapominać o tym, że często nie znamy rodowodu, ani nawet
poprzedniej właścicielki naszego nowego pupila. Nie wiemy, jak był
traktowany i jakie ma nawyki. Na wszelki wypadek nie należy
wykonywać zbyt gwałtownych ruchów, lepiej też unikać podnoszenia
głosu, bo może się skulić, schować za szafę i trzeba będzie włączyć
odkurzacz żeby go wypłoszyć. Dlatego już od progu przemawiamy do
niego łagodnym, acz stanowczym głosem. Układamy na kanapie,
głaszczemy po głowie (ostrożnie, bo może nieprzyzwyczajony) i
pozwalamy mu zatrzymać paletko, by czuł zapach z poprzedniego domu.
Pierwsza noc jest zazwyczaj najtrudniejsza, ponieważ może
pochlipywać i piszczeć, ale musimy wykazać się konsekwencją i nie
brać go od razu do swojego łóżka, żeby się nie przyzwyczaił.
Złe nawyki
Już po kilku dniach pobytu nowego mężczyzny w domu orientujemy się
pobieżnie, jakie ma nawyki. Najczęściej przywiązuje się do miejsca,
na którym spędził pierwszą noc, czyli kanapy i tam zalega w pozycji
horyzontalnej. Często z pilotem od telewizora w dłoni. Czasem z
gazetą, sporadycznie z książką. Ponieważ mało mówi, mogłoby się
wydawać, że myśli, ale najczęściej okazuje się, że to tylko
złudzenie. Gdy czuje głód, opuszcza legowisko i buszuje po kuchni.
Wtedy najlepiej być w domu i szybko zrobić mu coś do jedzenia. W
przeciwnym razie w kuchni zastaniemy wypiętrzone grzbiety brudnych
naczyń, pod stopami lepkie substancje, a wszystko posypane
zgrzytającym cukrem i okruszkami chleba. W lodówce natomiast puste
kartony po mleku. W żadnym wypadku nie wolno wtedy bić mężczyzny. Bo
ucieknie.
Karmienie
Karmienie mężczyzny zwykle nie jest zbyt skomplikowane i nawet
średnio zdolna kulinarnie kobieta udźwignie ten ciężar, w niektórych
przypadkach również i związane z tym koszty. Nie należy się też
stresować opinią mężczyzny na temat smaku podawanych dań, bo i tak
żadna z nas nie potrafi gotować tak, jak jego mamusia. Podajemy
zatem cokolwiek, byle było ciepłe, ponieważ on i tak nie oderwie
oczu od gazety lub telewizora. Podobno znane są przypadki, że udało
się nauczyć mężczyznę, żeby kanapki jadł nad talerzem i nie w łóżku
oraz nie podjadał z rondla, ani też nie gryzł całego pęta kiełbasy
jak barbarzyńca, ale informacje te nie zostały potwierdzone naukowo.
Jedno jest pewne - mężczyzna lubi dostawać jeść regularnie i
szybciej się wtedy oswaja.
Pielęgnacja - ubieranie
Pielęgnacja mężczyzny wymaga wielu starań i nieustannego nadzoru.
Nikt, kto jeszcze nie hodował w domu mężczyzny, nie zdaje sobie
sprawy, jaki obowiązek bierze na swoje barki zarówno w dni robocze
jak i w święta. Pierwszorzędną sprawą jest skompletowanie nowej
garderoby. W przeciwnym wypadku mężczyzna nie porzuci rozciągniętego
podkoszulka i wypchanego na kolanach dresu. No chyba, że się na nim
rozpadną ze starości. Potem już tylko trzeba podsuwać mu rano gotowy
zestaw do ubrania, prać, czyścić, prasować, przyszywać guziki,
zestawiać kolory i chwalić, że świetnie wygląda. I bywa, że jedynym
znakiem uznania za pielęgnacją mężczyzny jest odcisk obcej szminki
na jego kołnierzyku.
Pielęgnacja - higiena
Są mężczyźni, którzy boją się wody jak ognia, ale takich na
szczęście można wyczuć na odległość. Pozostali uwielbiają się
chlapać w łazience godzinami. Co za tym idzie, musisz zaakceptować
(bo jeszcze nikt nie wymyślił na to sposobu) permanentnie
podniesioną deskę, brudną wannę, zachlapania w promieniu 5 metrów,
niezakręconą pastę, wodę w mydelniczce i zdeptany na podłodze, twój
osobisty biały ręczniczek. W skrajnych przypadkach, dzięki
wieloletnim wysiłkom, można przyuczyć mężczyznę do obcinania
paznokci u nóg. Co prawda zrobi to na podłogę, ale twoje łydki po
spędzonej wspólnie nocy nie będą wyglądały jak po walce z bengalskim
tygrysem.