Dodaj do ulubionych

teorie spiskowe

04.09.09, 11:25
może ktoś mi wyjaśnić, dlaczego producenci odzieży tak się na nas kobietach wyżywają ?

przed 1 września tułałam się po sklepach w celu zakupienia słynnej białej bluzki do celów edukacyjnych... masakra... przerażająca większość modeli ma rozmiarówki z księżyca lub jak podejrzewam, z pism pełnych anorektycznych modelek... nawet podejrzewałam, że to może ja się zmieniłam i stąd moje nieobiektywne spojrzenie na świat... ale nie... inne klientki też zdumione patrzyły na bluzeczki, koszulki, zwężane w talii, z falbankami (jakaś moda), które nosiły przedziwne numery...
38- emka (chciałam kupić 36-38) wyglądała podejrzanie i rzeczywiście trudno było w nią wcisnąć nawet ramiona... natomiast rozmiar 42 nadal był tak szczupły że dopiąć guziki to był wysiłek... i tak w wielu sklepach... sprzedawczynie wzruszały ramionami na pytania klientek...
dla kogo oni to szyją ?



ps. informacja dla mężczyzn
dla kobiety rozmiar na metce jest istotny, tak dalece, że wystarczy zwrócić jej delikatną uwagę na ten temat i ciche dni macie zapewnione ;)
Obserwuj wątek
    • postrach_szefowej Re: teorie spiskowe 04.09.09, 15:53
      Niektóre firmy z premedytacją zaniżają rozmiary. Przymierzasz 40 i
      jesteś przeszczęśliwa, że "wlazłaś", a to w rzeczywistości bluzka w
      rozmiarze 44.
      Inne targetują się tylko na chude anorektyczki, więc lepiej tam nie
      zaglądać wcale, żeby doła nie złapać, że już w nic się nie mieścisz.
      Najfajniejsze są metki z amerykańskimi rozmiarami; tam nasz rozmiar
      40 to S:-))) I od razu myślisz sobie: a ja taka mala...
      Jestem miłośniczką białych bluzek. Ostatnio niezła wyprz była w Tifi
      w Rynku: -60%
    • zaciszanna Re: teorie spiskowe 04.09.09, 20:15
      No dla mnie to oni na pewno nie szyją :D
      Ale nie ma się co przejmować, jest coraz więcej sklepów z rozmiarami dla babek
      które mają czym oddychać i na czym usiąść :)
      Aczkolwiek fakt. Nie rozumiem tej tendencji coraz mniejszych ciuchów w sklepach,
      podczas gdy podobno społeczeństwo tyje na potęgę.
      Może to wkład producentów w walkę z nadwagą? :P

      • postrach_szefowej Re: teorie spiskowe 04.09.09, 20:52
        Nic w tym dobrego, że tyje. Już nawet w Ameryce skończono z miłością
        w stylu "duże jest piękne".
        Ja powyżej rozmiaru 42 nigdy w życiu nic sobie nie kupię. NIGDY!!!!
        Choćby nawet metkę źle przyszyli.
        • zaciszanna Re: teorie spiskowe 04.09.09, 21:22
          A ja poniżej 48 niestety nigdy pewnie nie zejdę.
          I co? Mam sobie z tego powodu w łeb strzelić?
          No nie będę, nie mam zamiaru, bo mimo wszystko mam wrażenie, że rozdyźdany mózg
          mnie nie upiększy :P

          A producenci niech się lepiej do rynku dostosują, katalogi wysyłkowe typu
          Neckermann, Bon Prix, Ulla Popken czy Quelle potrafiły, to czemu nasi rodzimi
          nie mogą?
          I katalogi zarabiają, zyski liczą zapewne w milionach rocznie...

          Tak samo z butami.
          Ja tego problemu nie mam na szczęście, ale co mają zrobić/powiedzieć kobiety o
          ustopieniu powyżej 41?

          Przecież popyt duży, to skąd się biorą te klapki na oczach producentów odzieży
          ograniczające widoczność od rozmiaru 34-44? No i rozmiary butów damskich od 36-41?

          Wiem, temat był o fałszywej rozmiarówce, ale musiałam sobie ulać, bo szlag mnie
          trafia, jak widzę, że w całej Europie i Stanach się da, a u nas nie...
      • w.iwo Re: teorie spiskowe 04.09.09, 20:56
        [img]https://www.millionlooks.com/images/sexy-white-shirt.jpg[/img]

        biała koszula jest seksi ;)
        (taki wkład dla Syropka w dyskusji)

        • guayazyl1 duze jest piekne... 04.09.09, 23:11
          www.youtube.com/watch?v=9aZhLmXzAz8&feature=channel
          peesik: panowie tez mają problemy z rozmiarowką. nie znam faceta,
          ktory bylby zadowolony ze swojego rozmiaru, ze tak powiem aluzyjnie.

          dobranoc Panstwu.
          :)
          • w.iwo Re: duze jest piekne... 05.09.09, 00:50
            już Henio doceniał pulchne kobietki :o)

            właściwie to jest tak, że rozmiar nie przeszkadza nam być szczęśliwym...
            ani celulit, ani kościste uda, ani biust zbyt obfity czy wielkości piłeczki
            pingpongowej nie czyni nas specjalnie podatnymi na stan błogosławionej
            nirwany... tylko kompleksy które w nas siedzą są jak demony ;o)
            podobno jest to możliwe przy odpowiednim treningu psychicznym... pokochać
            siebie... szczęście to stan umysłu...

            a tak nawiasem mówiąc, to mężczyźni też mają ciężko -
            przeciętny facet martwi się gdy na głowie przerzedzają się włosy, a przecież
            podobno łysi są bardziej seksi z powodu wysokiego stężenia testosteronu ...

            ----
            teorie spiskowe jeśli istnieją są dla mnie niezrozumiałe w tym wypadku... co ma
            znaczyć ta manipulacja rozmiarami ubrań ? kiedy w sklepie najtańszy produkt leży
            na dole półki, to wiem dlaczego... kiedy obok wisi plakat z napisem promocja
            (choć cena jest identyczna jak dzień wcześniej) - też wiem w jakim celu... jak
            dobra małpka mam kupić co podsuwają ;)
            ale produkcja ubrań o rozmiarze 34 i opisywanie ich jako 38 jest dziwne ? skąd
            taki zwyczaj ?
            • zaciszanna Re: duze jest piekne... 05.09.09, 12:45
              W Azji tak opisują ubrania podobno...
              • guayazyl1 Re: duze jest piekne... 05.09.09, 15:58
                lubie jak kobieta jest obfita w kilku miejscach.
                a nie jak ta zasuszona śliwka.

                :)
                • zaciszanna Re: duze jest piekne... 05.09.09, 16:21
                  I vice versa poniekąd.
                  Też nie lubię gdy mężczyzna miejscami suszoną śliwkę przypomina. ;)
                  • w.iwo Re: duze jest piekne... 05.09.09, 17:31
                    fascynujące te słowa... ciekawe czy każde z Was ma to samo na myśli pisząc ;) -

                    miejsca

                    [img]https://mojewypieki.blox.pl/resource/puszyste_bulki_5.jpg[/img]

                    każdego z nas co innego podnieca i zachwyca... jeden na słowo puszyste przymyka oczy i z lubością przypomina sobie krągłe kształty w wieczornym świetle oraz chwile zapomnienia, a drugi oblizuje wargi i szepce - pączusie ;)

                    tak to frustracja z powodu zakupów szkolnej bluzki dla dziecka skończyła się wspominaniem o seksie ;)))
                    czy każda rozmowa kończy się na tych cudnych manowcach ?
                    • zaciszanna Re: duze jest piekne... 05.09.09, 18:26
                      w.iwo napisała:

                      > fascynujące te słowa... ciekawe czy każde z Was ma to samo na myśli pisząc ;) -
                      >
                      >
                      > miejsca
                      >

                      Wątpię :D


                      A tymi bułeczkami to mnie skusiłaś na kuchenne roboty. Dawno już ich nie
                      piekłam. Idę działać :)

                      Co do damsko męskich rozmów...
                      Tak. ;) Myślę, że w 90% zawsze kończą się gadką o seksie :)
                      • postrach_szefowej duze wcale jest piekne... 06.09.09, 13:28
                        Zamiast bułeczek ja Wam proponuję soczystego, dojrzałego na słońcu
                        pomidora, z aromatyczną, słodką papryką, świeżą oliwą, skropione
                        sokiem z cytryny. Można dorzucić ogórka (ja wybieram kiszonego),
                        kalafior, oliwki i dużo zielonej pietruchy. Można jeść w dowolnych
                        ilościach.
                        I zdrowiej, i rozmiarówka się zgadza.
                        Duże wcale nie jest piękne. Jest niestety i przede wszystkim
                        niezdrowe:-(((
                        • guayazyl1 Re: duze wcale jest piekne... 06.09.09, 16:46
                          postrach_szefowej napisała:
                          Duże wcale nie jest piękne. Jest niestety i przede wszystkim
                          niezdrowe:-(((
                          ----------------------
                          nie wiem czy o tym samym mowimy :)
                          tak w ogole to z tytulu uciekla mi literka "i".
                          powinno byc "i duze jest piekne". bo kobiecosc to nie tylko
                          fizycznosc czyli to co widac golym okiem.

                          a pomidory, papryczki i oliwki pycha!
                      • guayazyl1 Re: duze jest piekne... 06.09.09, 16:40
                        zaciszanna napisała:
                        Co do damsko męskich rozmów...Tak. ;) Myślę, że w 90% zawsze kończą
                        się gadką o seksie :)
                        -----------------

                        te pozostałe dziesiec procent tez jest o seksie. czesto wygląda to
                        tak:

                        ...
                        - własnie teraz?..teraz nie.
                        ...
                        - głowa mnie boli.
                        ...
                        - jak to zawsze? w tamtym miesiącu mnie nie bolała. a w ogole kran
                        obiecałes naprawic.
                        ...
                        - nie w srodku nocy. w srodku tygodnia.
                        ...
                        - wiem, ze dzis dopiero poniedziałek. ja tak tylko. przypominam.

                        tak z grubsza wygląda rozmowa o seksie z zoną.
                        • guayazyl1 Re: duze jest piekne... 06.09.09, 17:13
                          czasem czcionke sobie powiekszam na monitorze. nie dlatego, ze duza
                          jest ladniejsza. zdaje sie, ze oko mi juz nie akomoduje. albo mowiac
                          prosciej slepne na starosc.
                          • guayazyl1 Re: duze jest piekne... 06.09.09, 17:26
                            aha...
                            dowcip mi sie przypomniał. bo tak narzekamy - my faceci - na te
                            swoje małzowiny. a przeciez czasem niesłusznie.

                            Wieś. Wczesny ranek. Kobieta zbudziła się, posprzątała w domu,
                            wydoiła krowę, wygnała na pastwisko, zbudziła dzieci, nakarmiła,
                            naostrzyła kosę, poszła na łąkę, nakosiła trawy, przyszła do domu,
                            narąbała drew, przygotowała obiad, nakarmiła dzieci, poszła w pole,
                            kosiła do zmierzchu, przyprowadziła krowę, wydoiła, przygotowała
                            kolację, nakarmiła dzieci, wykąpała, położyła spać, sama się
                            wykąpała, chwyciła kromkę chleba ze stołu, przekąsiła i w poczuciu
                            dobrze spełnionego obowiązku, położyła się spać. Nagle zrywa się z
                            krzykiem: - Boże!!! Mąż od rana nieruchany!
                            • zaciszanna Re: duze jest piekne... 07.09.09, 08:45
                              Zbyt przedmiotowe podejście do mężczyzny... :P
    • ralphie Re: teorie spiskowe 07.09.09, 12:04
      Muszę uspokoić Was drogie panie :) Bajka o zmianie proporcji pomiędzy rozmiarem na metce, a rozmiarem faktycznym nie jest teorią, a faktem!
      Zgodnie z naukowymi doniesieniami osiągnąłem już wiek, w którym jest mnie coraz mniej, znaczy się skurczam się.. nie nie wcale nie idzie wszystko w "mięsień generalski" ;) Zgodnie z tą teorią powinienem dobierać ubrania o numer mniejsze proporcjonalnie do wieku. Tak natomiast nie jest. Dajmy na to jeansy. Biorę z półki numer przypominający moje parametry. Zakładam, a tu jakaś paranoja. Z tyłka spadają, a nogawki ponad kostki... Dobieram numer mniejsze. Ledwo na tyłek wejdą, a nogawki ciągną się jakieś 20cm po podłodze... lustro krzyczy: zdejmuj te lycry! Sięgam wgłąb pamięcią i od studiów jak pamiętam waga ta sama, więc w czym rzecz? I tu z pomocą reklama danonków przychodzi. To wina wapnia! Za dużo wapnia, kości rosną, a rogi nie (to pocieszające) ;) Znaczy się, miednica mi się powiększyła.
      Buty! Oooooo tu mnie zaskoczenie totalne dopadło... Odkąd rosnąć przestałem ciągle jeden i ten sam numer, a tu nagle noga o cały numer urosła... dobra, przeżyłem rozklapciały jestem i już.
      Beret... ale taki bez antenki tu w końcu jakiś miły akcent. Głowa urosła, znaczy się szarych komórek więcej, idąc dalej zmądrzałem? Nieeee, zawsze mądry byłem ;) yntelygencji wprost przybyło ;)
      Jedyne wytłumaczenie tej teorii to ogólnoświatowa zmiana jednostki miar. Pewnie, definicja się zmieniła albo co gorsza definicja pozostała, a światło w próżni wolniej biegnie. A jeśli światło zwolniło to w myśl teorii Einsteina promyki słoneczne przynoszą nam mniej energii, to dlatego lato było zimne tego roku, a jesień wczesna deprechą spowita... i nie żadne bajki nam tu o efekcie cieplarnianym, Epoka Lodowcowa kolejna nadchodzi!!
      • postrach_szefowej Re: teorie spiskowe 07.09.09, 14:21
        Ciekawa teoria.
        Podsumowując można wysnuć wnioski następujące:
        1. Mężczyźni z biegiem lat się zmniejszają.
        2. Kobiety z biegiem lat się zwiększają.
        3. A rozmiarówka sobie.
        • guayazyl1 ja myslę, ze z tymi metkami... 07.09.09, 16:19
          ...to bardzo prosty myk.
          większe rozmiary są drozsze od mniejszych. nic się Wam więc nie
          nasuwa?..
          ale jak wczesniej pisalem, ja we wszystkim wietrzę hochsztaplerstwo.
          typowy Polak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka