Dodaj do ulubionych

pub na rynku Serocka

17.02.09, 16:32
Pełen tytuł postu brzmi: "pub na rynku Serocka, czyli właściciel speluny zawsze ma rację."

Będąc dzisiaj w Serocku przejazdem, wstąpiłem z kolegą na kawę do pubu – jedynego, jaki znajduje się na tamtejszym rynku.

Zostałem tam obrażony i poniżony przez właściciela. Powodem zajścia było to, że przewiesiłem swój płaszcz przez oparcie ławy, kiedy właściciel „życzył” sobie, żebym powiesił kurtkę na wieszaku przy wejściu. Siedzieliśmy w głębi lokalu więc uznałem, że tam nie byłaby bezpieczna. Skwitował to komentarzem: "Tak będzie lepiej wyglądać, NIEPRAWDAŻ?" A jak wiemy, każdy klient lubi być traktowany w sposób protekcjonalny przez niedouczonego nalewacza piwa...

Napomknąwszy mu, że właśnie traci klienta poprzez swoje zachowanie, odparł: „Co to za klient na jedną herbatę…”. Po czym brnął dalej, czyniąc aluzje do mojej inteligencji i braku kultury.

Jedyną osobą poza mną i kolegą była nieletnia przyjaciółka właściciela lokalu w wieku mocno licealnym. Całą dyskusję prowadził z cynicznym uśmiechem na twarzy, nie ukrywając, że go to bawi. Najwidoczniej musiał jej czymś zaimponować. A że buta stanowi dla wielu nastolatek atrybut męskości...

Nie wiem, czy to, co mnie spotkało jest odosobnionym incydentem, czy powtarzającym się zjawiskiem w serockim pubie. Postanowiłem poinformować Was o tym wydarzeniu. Myślę, że we wspólnym interesie jest dzielenie się takimi doświadczeniami. Zarówno władze samorządowe Serocka, jak i lokalna społeczność powinny wiedzieć, czyj biznes aprobują na swoim rynku.

Ku przestrodze,
pan_soze
Obserwuj wątek
    • czarodziejka212 Re: pub na rynku Serocka 17.02.09, 17:33
      no nie...
      ale wcale się nie dziwię, nigdy nie lubiłam atmosfery jaka tam panuje...
      • ante.todo Re: pub na rynku Serocka 18.02.09, 13:16
        ...tak prawdę mówiąc, nie ma gdzie w Serocku iść na piwo ... ( mam
        na myśli sympatyczne miejsce z SYMPATYCZNĄ obsługą )
      • arturian80 Re: pub na rynku Serocka 18.02.09, 20:37
        Jakby nie było zmienił się właściciel. Ten poprzedni na pewno by Ciebie tak nie
        potraktował. Ale cóż... wszędzie znajdzie się jakiś buc i burak, co to więcej ma
        do powiedzenia od innych. Tacy przeważnie dojrzewają wśród " okolicznej "
        inteligencji dresiarczyków.
        Tak czy inaczej, to przykre.

        Pozdrawiam.
        • aganiok32 Re: pub na rynku Serocka 18.02.09, 22:07
          właściciel się zmienił?
          to wielka szkoda, że taki przybytek znajduje się przy rynku, w miejscu które
          powinno przyciągać turystów i mieszkańców. Co nam zostało? Jeden "pub" z denną
          obsługą, faktycznie nie ma gdzie się wybrać na piwo.
          • czarodziejka212 Re: pub na rynku Serocka 19.02.09, 09:48
            noo, atmosfera w bosmanie zawsze była dziwna, ale odkąd nie ma pana remka to
            musi być jeszcze gorzej...

            swoja drogą fajnie jest na piwko w Zemście, choć to kawałek od "centrum"
            Serocka, to warto tam się udać.
    • arturian80 Re: pub na rynku Serocka 20.02.09, 17:06
      No właśnie, Remek naprawdę w porządku facet... Przynajmniej można było z nim
      porozmawiać. A teraz? Nie wiadomo na jaki humor się trafi... Widać po
      przykładzie kolegi z pierwszego postu.
      • czarodziejka212 Re: pub na rynku Serocka 20.02.09, 17:34
        a kto teraz jest właścicielem?
    • ola123_19 Re: pub na rynku Serocka 14.04.09, 19:54
      Witam,
      Jestem ta "nieletnią przyjaciółką właściciela lokalu w wieku mocno licealnym".
      Tak się składa, że mam 19 lat i osoby w wieku mocno licealnym są pełnoletnie.
      Zanim Pan napisał te bzdury wypadałoby się zastanowić nad paroma rzeczami. Za
      dużo Pan dodał od siebie, przede wszystkim to nie jestem koleżanką właściciela
      tylko jego córka(na forum od razu inaczej by to wyglądało). Przesadził Pan
      również z obrażaniem inteligencji "ludzi nalewających piwo", wiele osób ma taką
      prace i na pewno poczułyby się obrażone. Całą sytuacje również Pan ubarwił, bo z
      tego co pamiętam siedział Pan przy samym wejściu, a wieszak znajduje się ok 2
      metry od tego stolika, poza tym nie mógł się Pan obawiać o płaszczyk, ponieważ w
      restauracji siedział Pan i kolega! Poza właścicielem, jego "przyjaciółka" był
      jeszcze barman. Ta niepotrzebna konwersacja zaczęła się od prośby powieszenia
      płaszcza na wieszaku, niestety Pan zachował się niestosownie i położył go na
      STOLIKU!!! Kiedy właściciel powiedział, że tak będzie lepiej wyglądać, Pan
      uniósł się i zaczął krzyczeć, że w tym momencie straci klienta i zaraz po tym
      pojawił się mój ironiczny uśmiech, bo w końcu osoba inteligentna i dobrze
      wychowana powinna wstać i powiesić płaszcz gdzie jego miejsce, a nie
      pertraktować na temat odpowiedniej formy zwracania się do ludzi.

      SKORO PAN, INTELIGENTNA OSOBA, DOBRZE WYCHOWANA TAK ODPOWIEDNIO SIĘ ZACHOWAŁA TO
      ZAPEWNE TE SŁOWA, KTÓRE PAN KRZYCZAŁ WYCHODZĄC... CYTUJĘ: "CHODŹMY STĄD BO ZARAZ
      ZAJEBIE MU W MORDĘ" WYSZŁY Z UST PRZYPADKIEM...

      A najbardziej dziwne było to, że kolega za Pana przepraszał, bo jak sam
      przyznał, nie powinien się Pan tak zachować.

      PRZEPRASZAMY ZA OBRAZĘ PAŃSKIEGO JA.
      Z POZDROWIENIAMI PRACOWNICY BOSMANAsmile
      • bielka9 Re: pub na rynku Serocka 20.04.09, 10:48
        Witam,

        Do dyskusji chciałabym dłożyć swoje 3 grosze.

        1. Osoby w wieku licealnym dopiero w 3 klasie osiągają wiek 18 lat.
        A jeśli już wcześniej osiągneły ledwo co pełnoletniość to nie mogą
        mieć 19 lat i chodzić do liceum. Chyba, że wcześniej zimowały w
        szkole, ale wtedy nie dziwi mnie że pracują na nalewaku. Młoda damo
        zdecyduj się czy jesteś pracownicą Bosmana czy uczennicą. Raz
        piszesz tak a potem podpisujesz się w imieniu pracowników.

        2. Na temat inteligencji i kultury obsługi nie będę dyskutowała, bo
        nie ma o kim i o czym. Miałam WĄTPLIWĄ przyjemność rozmawiać z
        nowymi właścicielami. To typowi nuworysze (mam nadzieję że jako
        przedukowana licealistka rozumiesz te słowo). Z przeciętnego baru z
        niezłą kuchnią na Rynku zrobili pierwszorzędną mordownie i spelunę z
        podejrzaną klientelą.

        Żegnam oziemble
        • institor Re: pub na rynku Serocka 22.04.09, 11:20
          "Jeżeli się spostrzega, że przeciwnik jest silniejszy, że w końcu
          nie będzie się miało racji, to atakuje się go w sposób osobisty,
          obraźliwy, grubiański. Polega to na tym, że (mając i tak już sprawę
          przegraną) porzuca się przedmiot sporu i zamiast tego atakuje się
          osobę przeciwnika w jakikolwiek bądź sposób; można by to nazwać
          argumentum ad personam." (Artur Schopenhauer, ss. 113-114)."
          Post bielki9 stanowi idealny przykład nadużycia dyskusyjnego. Chyba
          nie uda mi się przyzyczaić nigdy do takiej zjadliwości, złośliwości
          i poprawiania własnej wartości kosztem innych, jakie zostały
          zaprezentowane w komentowanym poście bielki9. W mojej ocenie uwagi
          bielki9 pod adresem córki właścicieli Pubu Bosman są nieuprawnione,
          nieeleganckie i zwyczajnie niekulturalne. Warto także zauważyć, że
          tekst bielki9 zawiera błędy interpunkcyjne i ortograficzne, co
          szczególnie razi w tej konkretnej sytuacji, kiedy autorka postu
          szydzi z edukacji swojej przeciwniczki (nie mając ku temu żadnych
          podstaw).

          Nie zajmuję stanowiska co do wątku będącego przedmiotem niniejszej
          dyskusji, nie byłam przy zdarzeniu, nie mogę go ocenić.
          Mieszkam w Serocku, wielokrotnie bywałam i bywam w Pubie Bosman.
          Przykro mi, że w naszym małym, ładnym mieście znajduję takie cechy
          mieszkańców, od których właśnie chciałam uciec, przeprowadzając się
          do Serocka.
        • ola123_19 Re: pub na rynku Serocka 27.04.09, 23:40
          bielka9 gdybym wiedziała kim jesteś też mogłabym się wypowiedzieć na Twój temat.

          po 1. osoby w trzeciej klasie licealnej maja 19 lat (łatwo to obliczyć...
          jestem z rocznika 90' i nie zimowałamsmile)

          po 2. uczę się zaocznie, a w tygodniu pracuje w Bosmanie, dlatego też podpisałam
          się również jako pracowniksmile Czasami trzeba pomyśleć trzy razy przed napisaniem,
          a nie robić z siebie najmądrzejszej i wychodzić na "gapę". Istnieją ludzie
          ambitni, którzy potrafią pogodzić prace i szkołę z innymi równie ważnymi
          obowiązkami.

          po 3. nie wiem czy zauważyłaś, ale w Bosmanie jest dużo stałych klientów,
          których obraziłaś stwierdzeniem: "podejrzana klientela"!!!

          po 4. ludzie pracujący na nalewaku niekoniecznie muszą być nieukami, czasami
          chcą zapracować na dalszą edukacjęsmile

          Tak odważna opinia wymaga prawdziwego "podpisu" autorasmile
          To by było na tylesmile

          PS Zwracam się z prośbą o wytłumaczenie słowa "przedukowana"

          Z gorącymi pozdrowieniami uczennica trzeciej klasy LO (bez zimowania) oraz
          pracownic Bosmana (profesjonalistka od nalewakasmile)
          • ppelagia Re: pub na rynku Serocka 28.04.09, 12:17
            podpisuje sie pod czescia o niektorych cechach serocczan

            i proponuje zeby pan remek otworzyl jakis mily pubik w serocku
            najlepiej w rynku-moze zrobmy zrzutewink


            tylko prosze nie poprawiac moich "bledow"



            • cujas64 Re: pub na rynku Serocka 19.05.09, 21:22
              Remek otworzył nad wodą - na ulicy Rybaki w Serocku za przystanią.
              • rapsodia82 Re: pub na rynku Serocka 02.06.09, 10:55
                I chwała mu za to, że wreszcie można gdzieś pójść, bo jedynie z normalnych
                lokali to chyba tylko Zemsta została.
                Od czasu zmiany właściciela nie bylam w Bosmanie niestety i nie zamierzam tam
                sie pojawić, póki właścicielem będzie ta persona, która jest.
                Znam trochę od środka to, co się dzieje teraz w Bosmanie i powiem, że speluna to
                najłagodniejsze wyrażenie, jakie można o nim dać.
                Do prowadzenia takiego lokalu zabrali się ludzie nie mający o tym zupełnie
                pojęcia, a klienci, którzy jeszcze pojawiają się tam, robią to podejrzewam ze
                względu głównie na dobrą kuchnię, bo na pewno nie ze względu na atmosferę.
                Organizowane tam małe przyjęcia przedstawiają naprawdę żałosny stan, jeśli
                chodzi o otoczkę typu nakrycia itp. Pomijam tu klientów którzy zaliczają tylko w
                pubie piwo, bo pewnych ludziom grubiaństwo właściciela zapewne nie przeszkadza,
                a może i imponuje.
                Porównując pub za czasów Remka i teraz to jak niebo a ziemia. Cóż, takie życie.
                Mam nadzieję, że ludzie doceniający jednak atmosferę pubu zaczną odwiedzać pub
                Remka nad wodą
                • fi-lemonka Re: pub na rynku Serocka 02.06.09, 18:31
                  a w którym dokładnie miejscu nad wodą Remek ma ten bar czy pub?
                  • rapsodia82 Re: pub na rynku Serocka 02.06.09, 21:58
                    Ulicą Radzymińską, która potem przechodzi w Rybaki trzeba się skierować.
                    Pod Kotwicą się pub nazywa.
                    • tasiorek.3 Re: pub na rynku Serocka 03.06.09, 12:42
                      Ludzie czytam tak te wasze wypowiedzi i jestem w szoku. Naprawdę możecie być aż
                      tak zawistni?! Czy ktoś nie może prowadzić sobie pubu, nie może mu się ułożyć,
                      bo nie jest w waszym stylu? Nie podoba się to do niego nie chodzicie, proste.
                      Ale nie, najlepiej zrobić antyreklame... Obrażacie ludzi, fakt anonimowo to
                      bardzo łatwe, ale nie popatrzycie na siebie. Piszecie, że ludzie od nalewaka to
                      idioci, ale żadne z was nie pomyślało że Pan Remek również nalewał piwo i pewnie
                      w swoim nowym pubie robi to samo uncertain Skoro każdy z was potrafi obrażać klientów
                      to może chociaż się podpisujcie... Byłem tam wiele razy i atmosfera mi się
                      podoba, nawet bardzo. Podoba mi się, kiedy ludzie nie zwracają mi uwagi w jaki
                      sposób mam się odzywać, w jaki sposób pić itd. Obsługa jest bardzo miła,
                      przynajmniej nie słyszy się od starszej Pani "Chwileczkę, zmęczona jestem. Boże
                      ile dziś obiadów wydałam..." itd. Nikt nie ignoruje mnie, gdy zamawiam piwo, nie
                      czyści sztućców w tym czasie. Cieszy mnie, że mogę dopić piwo w spokoju i nie
                      martwić się tym, że za chwile ktoś mi je zabierze i wygoni bo jest 21:00. W
                      dzień podczas obiadów jest tak samo jak za czasów Pana Remka, może trochę
                      obsługa jest żywsza, natomiast wieczorem dla wielu nas "stałych
                      klientów-podejrzanej klienteli" klimat jest fajny. Jakbyście nie zauważyli
                      przychodzi nas tam bardzo wielusmile

                      A bym zapomniał, lepiej wam jak mogliście obrazić córkę właściciela? Jedyna
                      miała odwagę się podpisać pod swoim komentarzem.
                      Na właściciela też najeżdżacie, ale żadne z was nie ma odwagi się przyznać kim
                      jest. Chętnie się podpisze zaraz po was, fakt nikogo nie obraziłem, ale jestem
                      ciekaw wyników.
                      • rapsodia82 Re: pub na rynku Serocka 03.06.09, 19:47
                        Ależ bardzo proszę, mogę Ci powiedzieć kim jestem, tylko co to Ci da.
                        Jestem córką byłej pracownicy Bosmana. Wiem jak było i wiem jak jest teraz.
                        Zapewne to ta starsza Pani, chociaż nie jestem pewna, bo swojej mamy nie
                        nazwałabym starszą Panią.
                        Przeszkadzało Ci zwracanie uwagi za przekleństwa? Super. Mnie zaś bardzo
                        przeszkadza, gdy przy stoliku obok podczas rozmowy pada więcej przekleństw niż
                        normalnych słów.
                        Ludzie idąc do pubu czy restauracji raczej nie mają ochoty słuchać, jak pewne
                        osoby "rzucają mięsem".
                        Ja nie obrażałam inteligencji osób z nalewaka, znam jednak osobiście właściciela
                        (przez właściciela rozumiem faceta, który kupił ten lokal, a nie tego co
                        dzierżawi) i mnie bardzo on przeszkadza, dlatego tam nie chodzę.
                        A od obsługi wiem, że klientów jest mniej i atmosfera jest zdecydowanie inna.
                        Zapewne zwyczajnie podoba Ci się to, że można siedzieć do woli, cóż, wczesniej
                        także mozna było dłużej posiedzieć, wszystko zależało od tego, jak osoby w pubie
                        się zachowywały, chociaż fakt, nie siedziało się do 3 nad ranem, tylko 22, 23-ciej.
                        Różnica jest taka, że poprzednio pracownicy nie dostawali pieniędzy za pracę w
                        nadgodzinach (a płacono im za pracę do 21 - dziwisz się, że nie miały ochoty
                        siedzieć dłużej?) Jeśli teraz mają płacone, to dlatego siedzą.
                        Ja patrzę na siebie, ty najwyraźniej nie potrafisz tego robić, także obrażając
                        innych, w tym moją mamę. I nie wierzę, że kiedykolwiek usłyszałeś narzekanie na
                        ilość wydanych obiadów, lub ktoś Cię ignorował, bo wycierał sztućce. Nie
                        podobało Ci się, to po kiego grzyba tam chodziłeś?
                        Teraz Ci się podoba, to choć tam, ja mam prawo do wyrażania własnej opinii, inni
                        także. A że Ci się nie podoba moje zdanie to cóż, mało mnie to obchodzi.
                        Zastanawiam się, którym "stałym" klientem jesteś, zapewne należącym do tej
                        "młodzieży" która tylko przychodziła grać na maszynach itp i nigdy nie patrzyła
                        na atmosferę itp pod kątem np rodziny z dziećmi, która przychodziła na obiad lub
                        kolację i burdy oraz obraźliwe zachowanie im nie w smak.
                        Podpiszesz się zaraz po nas? Zapraszam. Najwyraźniej nie miałeś odwagi zrobić
                        tego wcześniej
                        • rapsodia82 Re: pub na rynku Serocka 07.06.09, 20:32
                          I to by było na tyle na temat świętego oburzenia kolegi Oli.
                          Miłego odwiedzania Bosmana, póki jeszcze funkcjonuje kolego.

                          A ja zapraszam nad wodę, na Rybaki
          • afertis Re: pub na rynku Serocka 28.01.11, 16:33
            Pani Olu123 a mogę sie zapytac czy pamieta pani jak ten ów pan wyglądał?W pabie co sie niestosownie zachował?Byłbym wdzieczny
      • nahierneur Re: pub na rynku Serocka 30.03.10, 03:22
        Bardzo mi się spodobała twoja odpowiedź. Wierzę ci bo rzeczowo to
        wypowiedziałaś. Gratuluje.
        • nahierneur Re: pub na rynku Serocka 30.03.10, 03:24
          nahierneur napisał:
          Chodzi o odpowiedź oli123
          > Bardzo mi się spodobała twoja odpowiedź. Wierzę ci bo rzeczowo to
          > wypowiedziałaś. Gratuluje.
      • nahierneur Re: pub na rynku Serocka 30.03.10, 03:25
        Bardzo mi się spodobała twoja odpowiedź. Wierzę ci bo rzeczowo to
        > wypowiedziałaś. Gratuluje.


        ola123_19 napisała:

        > Witam,
        > Jestem ta "nieletnią przyjaciółką właściciela lokalu w wieku mocno
        licealnym".
        > Tak się składa, że mam 19 lat i osoby w wieku mocno licealnym są
        pełnoletnie.
        > Zanim Pan napisał te bzdury wypadałoby się zastanowić nad paroma
        rzeczami. Za
        > dużo Pan dodał od siebie, przede wszystkim to nie jestem koleżanką
        właściciela
        > tylko jego córka(na forum od razu inaczej by to wyglądało).
        Przesadził Pan
        > również z obrażaniem inteligencji "ludzi nalewających piwo", wiele
        osób ma taką
        > prace i na pewno poczułyby się obrażone. Całą sytuacje również Pan
        ubarwił, bo
        > z
        > tego co pamiętam siedział Pan przy samym wejściu, a wieszak
        znajduje się ok 2
        > metry od tego stolika, poza tym nie mógł się Pan obawiać o
        płaszczyk, ponieważ
        > w
        > restauracji siedział Pan i kolega! Poza właścicielem, jego
        "przyjaciółka" był
        > jeszcze barman. Ta niepotrzebna konwersacja zaczęła się od prośby
        powieszenia
        > płaszcza na wieszaku, niestety Pan zachował się niestosownie i
        położył go na
        > STOLIKU!!! Kiedy właściciel powiedział, że tak będzie lepiej
        wyglądać, Pan
        > uniósł się i zaczął krzyczeć, że w tym momencie straci klienta i
        zaraz po tym
        > pojawił się mój ironiczny uśmiech, bo w końcu osoba inteligentna i
        dobrze
        > wychowana powinna wstać i powiesić płaszcz gdzie jego miejsce, a
        nie
        > pertraktować na temat odpowiedniej formy zwracania się do ludzi.
        >
        > SKORO PAN, INTELIGENTNA OSOBA, DOBRZE WYCHOWANA TAK ODPOWIEDNIO SIĘ
        ZACHOWAŁA T
        > O
        > ZAPEWNE TE SŁOWA, KTÓRE PAN KRZYCZAŁ WYCHODZĄC... CYTUJĘ: "CHODŹMY
        STĄD BO ZARA
        > Z
        > ZAJEBIE MU W MORDĘ" WYSZŁY Z UST PRZYPADKIEM...
        >
        > A najbardziej dziwne było to, że kolega za Pana przepraszał, bo jak
        sam
        > przyznał, nie powinien się Pan tak zachować.
        >
        > PRZEPRASZAMY ZA OBRAZĘ PAŃSKIEGO JA.
        > Z POZDROWIENIAMI PRACOWNICY BOSMANAsmile
    • foonik Re: pub na rynku Serocka 24.03.10, 13:02
      witam

      Nie mieszkam w Serocku, aczkolwiek zdarza mi się wdepnąć co jakiś
      czas do BOSMANAwink
      Szczerze pisząc, obsługa fachowa i bardzo miła.
      Z tego co się dowiedziałem barek przejął doświadczony gastronomik,
      który wprowadził wiele zmian.
      Przede wszystkim bogatsze menu;] lekki remoncik wnętrza, oraz kładzie
      duży nacisk na wystrój knajpy, w porze obiadowej inny, pod wieczór
      inny.
      Wydaje mi się, że nie można zarzucić złej opinii BOSMANOWI w nowej
      odsłonie.

      pozdrawiam
      • amadeusz1976 Re: pub na rynku Serocka 24.03.10, 14:03
        jako mieszkaniec Serocka muszę także poruszyć temat restauracji przy rynku.
        To prawda ze rok temu pub nie był w dobrych rekach tez mi się zdarzyło mieć małe
        zgrzyty, lecz przeszłość zostawmy daleko w tyle. Od 2 miesięcy zacząłem znów
        nawiedzać Bosmana i nie tylko przychodząc tu na piwko z kolegami ale także na
        rodzinne obiady. Mogę szczerze napisać ze teraźniejszy właściciel ma pojecie o
        gastronomii i każdego klienta traktuje indywidualnie co tworzy miły zakątek na
        naszym rynku...

        pozdrawiam
        • sempaj1234 Re: pub na rynku Serocka 24.03.10, 14:34
          Nie wiem jak było w Bosmanie wcześniej, ale od niedawna odkąd zacząłem tam bywać
          nie mogę mieć jakichkolwiek zarzutów odnośnie tego miejsca. Obsługa zawsze mila
          i profesjonalna, kuchnia bardzo smaczna, a i do samego wystroju knajpy nie można
          się przyczepić. Jednym słowem: POLECAM! wink
          • aganiok32 fajnie, tylko po co 3 razy pisać to samo pod różny 24.03.10, 20:00
            mi nickami? wink
            • obserwator_wl Re: fajnie, tylko po co 3 razy pisać to samo pod 25.03.10, 12:59
              W weekend wybiorę się - mam obraz bosmana z zeszłego roku (nie najlepszy) -
              sprawdzę czy coś się zmieniło

              ---------------------------------------------------
          • one_honda Re: pub na rynku Serocka 16.04.10, 10:42
            zgadzam sie, jest dokładnie tak jak opisujecie, super obsługa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka