01.06.10, 21:22
Są chwile, gdy wydaje się, że nigdzie nie pasujemy. Nie umiemy się odnaleźć.
Brakuje dla nas miejsca. Jesteśmy nie w tym świecie,
nie w tym czasie. Żyjemy nie swoim życiem, czekając na coś innego, pozwalając,
by nasz świat przeciekał nam przez palce. I ani tu, ani tu. I popada nas
poczucie, że co bezpowrotnie minęło, i nie sposób odwrócić czasu, nie sposób
nadrobić straconych chwil.

Zdarzyło Wam się takie poczucie? Czujecie się na właściwym miejscu?
Obserwuj wątek
    • nawrotka1 Re: Czas 01.06.10, 21:32
      Doskonale znam to uczucie smile
      W młodości mniej mi się dawało we znaki, z wiekiem coraz częściej i wyraźniej to
      czuję.
    • debi_bebi Re: Czas 01.06.10, 21:55
      Do tego miejsca tak. Tylko odwrotnie czasowo, niż Nawrotka- tzn. kiedyś
      nagminnie czułam się tak, jakby ktoś wepchnął mnie w jeden z filmów Monty
      Pythona, ale bez roli przewidzianej dla mnie.
      No i stałam gdzieś tam na scenie, i patrzyłam, co robią te wszystkie świry
      dokoła mnie, i ze to chyba niemożliwe, żeby to się działo w rzeczywistości. Tak
      stałam, i nie mogłam się nadziwić.

      A teraz...Kurde, teraz to ja nie wiem, jak mogłabym występować w innym filmie smile


      z_oddali napisała:
      > Są chwile, gdy wydaje się, że nigdzie nie pasujemy. Nie umiemy się odnaleźć.
      > Brakuje dla nas miejsca. Jesteśmy nie w tym świecie,
      > nie w tym czasie. Żyjemy nie swoim życiem (...)
    • tropem_misia1 Re: Czas 02.06.10, 05:40
      a czym jest nasze życie?
      Jakby tak pacnąć kamień do wody - takie kaczuszki( kuca się i rzuca kamień , a
      ten pac, pac, pac, pac o wodę do pełnego bul,bul, dno)

      I jak ten kamień pac i pac to się rozchodzą kręgi i sie stykają...i ja wiem ,że
      znowu "wspólnota"prawie pierwotna.
    • lidka_77 Re: Czas 02.06.10, 09:00
      ciągle.
      nie żyję nie swoim życiem, po prostu nie żyję. czekam, nie wiem na
      co. przecieka przez palce.

      czytam ostatnio o depresji. hm. chyba nawet się zdiagnozowałam, ale
      przy moim przypadku autor książki rozłożył bezradnie ręce - nie da
      się nic zrobić.

      są lepsze i gorsze dni. w sieci to widac mocniej, bo tu się albo
      człowiek uzewnętrzni albo w ogóle przestaje mówić.

      no ale jakoś to będzie.
      • milky_way_1 Re: Czas 02.06.10, 09:48
        Lepiej się nie diagnozuj Lidziu, bo to wcale nie musi być depresja, lecz po
        prostu gorszy dzień, brak słońca, za dużo chmur i jeszcze coś co sprawiło, że
        świat widzisz w szarych kolorach. Mówisz o pisaniu w sieci. Tutaj każdy coś
        pisze o sobie raz więcej, raz mniej, to widać, tylko nie wszyscy do tego chcą
        się przyznać. Jeśli znajdziesz cel w życiu, to będzie najlepiej dla Ciebie.smile
        Będzie dobrze, tylko niech wreszczie wyjdzie słoneczko i przestanie padać.smile

        Odnośnie głównego pytania. Stwierdzam, że to jest to czego mi trzeba w życiu,
        jestem tu gdzie trzeba i nic bym nie zmieniała, a to że nie pasuję, nie mam
        takiego poczucia, jedynie jak ktoś nieodpowiedzialny mi to powie, wiedzący
        lepiej niż ja gdzie moje miejsce. Nic nie minęło mnie w życiu, byłam wszędzie
        gdzie trzeba, bo tak sama chciałam.smile
    • lidka_77 to chyba ta jesień 02.06.10, 09:02
      tej wiosny tak działa wink

      jak puściły sniegi i jakas taka swiezosc w powietrzu, to i w cielre
      sie człowiek inaczej czuje. smieszna maszynka z człowieka, na
      baterie słoneczne chyba wink
      • debi_bebi Re: to chyba ta jesień 02.06.10, 09:49

        Czasem nam się wydaje, że jesteśmy - jako ludzie - takim niezależnym, osobnym
        tworem, oderwanym od wszystkiego i niezwiązanym z naturą. W dodatku robimy co
        się da, żeby tak było.
        Nie powiem - sporo powiązań udało nam się niemal definitywnie wyrugować lub
        pozacierać, ale jednak coś tam się jeszcze odzywa i przypomina o sobie.
        W każdym razie człowiek- jak żadna inna istota, działa przeciwko naturze i w ten
        sposób śpiewająco utrudnia sobie życie smile
        • milky_way_1 Re: to chyba ta jesień 02.06.10, 10:08
          Naczytałam się Debuś dzisiaj już tyle mądrych artykułów, że nie sposób tego w
          jednej chwili pomieścić i ogarnąć rozumem. Natura, ogólnie duże pojęcie, jak
          zwykle zamieniam się w myśliciela przy czymś takim.
          Z jednej strony natura jako przyroda jest piękna z drugiej nie, bo jak wiadomo
          rządzi się swoimi prawami, lecz spoglądając z boku, tak ma być, tylko jak
          zwykle człowiek lubi iść pod prąd wszystkiemu, jakoś tak jest nieraz.
          Nie sposób cały czas kierować się rozumem, bo też dla jednych to intuicja, to
          znowu kierowanie się sercem, czymś wewnątrz (zależy kto co ma na myśli) jest
          ważniejsze niż sam rozum. Najpierw jest ta iskra wewnętrzna, później całe
          działanie kierowane już rozumem.smile Zaraz nie utrudniając sobie nic, życie
          pytało się mnie co z czasem, mam go dziś nie za wiele dla siebie.
          Spokojniutkiego dniasmile
          • debi_bebi Re: to chyba ta jesień 02.06.10, 10:20

            I właśnie o to mi chodziło, że staramy się zabić sobie wszystko, co naturalne,
            co pozwoliłoby nam żyć bardziej w porozumieniu z naturą i przy okazji tak
            strasznie jej nie niszczyć.
            Np. wielce się dziwimy, ze kogoś boli głowa przed burzą, robimy z tego coś
            nadzwyczajnego, gdy tymczasem to po prostu jego organizm odbiera bodźce z
            zewnątrz i na nie naturalnie reaguje. Tak samo, jak naturalnie reagują przed
            burzą zwierzęta, a nawet głupie muchy smile
            • leziox Re: to chyba ta jesień 02.06.10, 11:49
              Reasumujac,rowniez jestesmy zwierzetami.To ze stworzylismy na miliardach zwlok
              taka czy inny cywilizacje,nie odroznia nas zbyt wiele od zwierzat-co najwyzej
              stopien okrucienstwa w stosunku do tzw.bliznich.#
              • debi_bebi Re: to chyba ta jesień 02.06.10, 12:03

                To się nazywa zwięzłe podsumowanie by Leziox smile
                I tylko nie wiedzieć dlaczego i po co, tak strasznie puszymy się przed samymi
                sobą (no bo kogo to więcej obchodzi- chyba nie muchę?! ani tym bardziej wulkan
                ejecośtam) jacy jesteśmy nadzwyczajni.
                A taki kwiatek rośnie sobie i kwitnie tak samo dla wspaniałych okazów rasy
                ludzkiej, jak i dla matołków tej samej rasy, i ma w dupie, czy się komuś podoba,
                czy nie smile
                Wniosek jest taki, że człowiek jest największym bublem, jaki wyprodukowała na
                swoją zgubę matka natura.
                • milky_way_1 Re: to chyba ta jesień 02.06.10, 12:24
                  Debuś, czy bublem, to zależy jak na to spojrzeć. Jak każde stworzenie na tym
                  świecie dąży do podtrzymania gatunku. Są oczywiście osobniki, które dla samych
                  siebie żyją, ale to nie w tym sens, nie o tym chciałam napisać. To, że ktoś
                  uważa się za coś wyjątkowego to jego wola, mnie nic do tego, tak jak pisałam,
                  nie biorę wszystkiego na poważnie a już na pewno nie siebie. Człowiek jest
                  najbardziej nieporadnym ze wszystkich stworzeń, wymagający najdłużej ochrony i
                  opieki. Kiedyś było tak.... co sinle żyło, co słabe, ginęło. Tym tokiem
                  rozumowania sami się wykończymy i to w króciutkim czasie, a reszta sama
                  przetrwa, bo ziemia potrafi się obronić, a ja jestem nic nie znaczącym bytem
                  na tej ziemi. Czym się różnimy od zwierząt inteligencją i tym, że mamy duszę,
                  posługujemy się rozumem a nie instynktem. Życie jest po to, by czerpać z niego
                  całymi garściami, w chwilach radości cieszyć się w chwilach smutku płakać, w
                  chwilach miłości kochać, a w chwilach wojny walczyć. Cokolwiek spotyka mnie w
                  życiu, czy to jest dobre, czy złe uczy i czyni mnie silniejszą i bogatszą
                  wewnętrznie.smile
                  • leziox Re: to chyba ta jesień 02.06.10, 12:27
                    A kto powiedzial ze zwierzeta nie moga miec duszy?
                    Czy ty to tylko tak po prostu wiesz?
                    Albo tak powiedzial herr xiadz?
                    Slyszalem ze Bóg twierdzil iz zwierzeta to sa nasi mali bracia.Wiec
                    niejako,automatycznie po rodzinie powinny tez posiadac dusze.
                    Notabene-w zwierzetach nieraz jest wiecej duszy niz w czlowieku,wiec chyba nie
                    powinnismy sobie uzurpowac prawa do jej posiadania.
                    • milky_way_1 Re: to chyba ta jesień 02.06.10, 12:38
                      Idąc pewnym tokiem myślenia jeśli jest się ateistą, który w nic nie wierzy, to
                      nic nie ma duszy nawet człowiek. Jak widziałeś duszę zwierząt to wspaniale,
                      cóż nie widziałam, to nie mogę ani potwierdzić ani zaprzeczyć. Nie słyszałam
                      Boga. Osobiście bliżej mi do gnostyków niż chrześcijan w tym temacie.

                      Przyjmijmy, że w zwierzętach jest więcej duszy niż w ludziach... czasem mam
                      takie nieodparte wrażenie, a wiesz dlaczego, bo zwierzęta mają swoje okresy
                      godowe, a ludzie by się ścigali całymi dniami, ot i tyle.
                      To właśnie przeważa w nich instynkt (ludziach), to już moje zdanie. Proste,
                      bardzo przyziemne.smile Wszystko ma swoje granice dobrego smaku.smile
                      • leziox Re: to chyba ta jesień 02.06.10, 12:43
                        Akurat nie chodzilo mi o rozmnazanie sie,wyjalem to calkiem z tematu bo to jest
                        zbyt oczywiste.
                        Ale biorac pod uwage tylko uczucie litosci czlowieka do czlowieka-to nie mamy co
                        sie rownac ze zwierzetami.Pokonany wilk wystawia dla przeciwnika swoja szyje w
                        znaku poddanstwa i zostaje przy zyciu.
                        Czlowiek jakze chetnie by to wykorzystal.
                        • milky_way_1 Re: to chyba ta jesień 02.06.10, 12:57
                          Kurcze, Lezio mam Cię przytulać, czy buziać. Ja jak najdalej jestem od tego,
                          ale osoby bliskie będę bronić nawet do momentu utraty życia. Pokonane zwierzę
                          odwraca się, kurcze mam się rozpłakać. Zwierzęta zabijają humanitarnie ludzie
                          zrobili z tego cały rytuał i to w dodatku wiara do tego dopuszcza, zabawy
                          kosztem zwierząt. Leziu, nie przekonasz czasem ludzi, świat jest tak
                          skonstruowany, że słabe osobniki giną i nic na to nie poradzę(czy to ludzie
                          (choć tym państwo pomaga, czy zwierzęta). Przyroda, natura sama znaczy swoją
                          drogę. My tylko na chwilkę gościmy na niej i kiedyś będziemy tylko jedną z jej
                          warstw. Naprawdę nie mam czasu teraz pisać, miałam załatwienia, zakupy,
                          itd.smile
    • z_oddali Re: to chyba ta jesień 02.06.10, 23:05
      Chyba nie jest z nami tak źle. Wśród ludzi można znaleźć jednostki warte uwagi,
      empatyczne i ludzkie
      • debi_bebi Re: to chyba ta jesień 03.06.10, 06:10

        Ale te też sieja wokół siebie chaos i zniszczenie smile
    • debi_bebi Re: to chyba ta jesień 03.06.10, 06:13

      No tak, ale spójrz, jakim kosztem osiąga te swoje przyjemności. Po trupach. smile
    • marijola1 Re: Czas 03.06.10, 10:41
      Znam takie uczucie.Nawet kiedys popelnilam na ten temat wiersz o
      tytule"Prawda o..". I zgadzam sie z Nawrotka,ze czlowiek im
      starszy,tym czesciej o tym mysli.
      • milky_way_1 Re: Czas 03.06.10, 11:59
        Marijolko, czytałam jeden z Twoich wierszy i zastanowiłam się nad paroma
        słowami, wersami, całym. W młodości żyjemy chwilą, tym co przyniesie dzień,
        żyjemy jego pełnią, nie myślimy co będzie i jesteśmy bezpośredni nie mamy
        dylematów jak w ustatkowanym życiu(przypomniało mi się wychowanie kiedyś jak
        wyglądało, tego nie wolno, tak nie trzeba, po co Ci to, trzeba być zawsze
        grzecznym, nie wolno mieć stanowczego zdania, starszy ma zawsze rację, nie bo
        nie i nie, nie ,nie, tak było dawniej). Z wiekiem widząc coraz starsze dzieci,
        które są już samodzielne, stwierdzamy, że już nie jesteśmy im potrzebni, że
        dają sobie radę bez nas. My straciliśmy dobrowolnie z wyboru najpiękniejsze
        lata na ich wychowanie, niekiedy na pracę zawodową i najpiękniejsze chwile też
        przeszły, lecz myślę, że z wiekiem jesteśmy coraz bardziej dojrzali, wiemy co
        chcemy osiągnąć, mamy cel, możemy wszystkie marzenia młodości zrealizować,
        znaleźć zainteresowania, zająć się tym co nam sprawia przyjemność, iść sami
        tam gdzie chcemy już nie zabierając ze sobą dzieci. Nie mam poczucia, że mnie
        coś minęło, teraz spełniam się bardziej i staram się robić tak, aby w pełni
        realizować to o czym marzę. Choć wygląd nie ten i lustro "zniekształca", ale
        zawsze jesteśmy piękne i atrakcyjne dla tych, którzy nas kochają i to się
        właśnie liczy najbardziej. Na dziś mam plany i już się cieszę, wolny dzień to
        wspólne wyjście na dłużej a to już jest wystarczające by mieć cudowny nastrój.
        Choć najpierw w kuchni swoje zrobić trzeba i zostawić wszystko co należy, to i
        tak wyjście mi wszystko rekompensuje. Bywa tak, że jak się jest starszym to na
        nic już się nie jest potrzebnym, to prawda, ale jeśli wcześniej się zaplanuje
        (o ile można) co się będzie robić w starszym wieku, i wszystko co z tym
        związane to może nie będzie trzeba przeżywać miespokojnych myśli, choć wiem,
        że w życiu nie wszystko jest do przewidzenia i zaplanowania. Pozytywne
        nastawienie najważniejsze zawsze i wszędzie i twarz uśmiechnięta.smile
        • marijola1 Re: Czas 03.06.10, 17:11
          Milky,z gory zastrzegam ze moja sympatia czy tez jej brak nie ma nic
          wspolnego z tym co teraz napisze!
          Przedstawilas nam sielankowy wycinek ze swojego zycia.Ale niestety
          moja kochana,nie kazdy ma tak cudownie.Nie kazdy dysponuje
          mozliwoscia wychodzenia z ukochana osoba,bo np moze je nie miec.Albo
          jesli nawet ma,to z roznych wzgledow jest to akurat niemozliwe.Nie
          do kazdego los sie usmiecha,nie kazdy moze sie spelniac,nie kazdy
          czuje sie piekny i nie wszystkie mlodziencze marzenia da sie
          zrealizowac w pozniejszym wieku,chocby z bardzo prostej
          przyczyny.Dusza by chciala ale cialo juz nie to!I wlasnie o to mi
          glownie chodzilo.Tak po ktrotce mozna zinterpretowac moj utworek o
          starzeniu sie ciala,ale nie umyslu.I roznych przykrych mysli z tym
          faktem zwiazanych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka