tropem_misia1 26.12.12, 20:59 wszedłszy i rozejrzawszy się piszę co zaobserwowałam rzucając wnikliwe spojrzenie na górę: sie Lezio myli, bo koniec świata ma być za 6 lat.Czytałam w takiej jednej gazecie. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
debi_bebi Re: No to 26.12.12, 21:02 O, za 6 lat będę miała... jeden, dwa, trzy, cztery, pięć... o sześć lat więcej. Czy to juz będzie właściwy wiek do umierania na koniec świata? Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: No to 26.12.12, 21:05 sie mi wydaje,że nie ma właściwego wieku do umierania bo po prostu nie ma chętnych na to ) no...niby mając 100 lat można by rzec ,że jak sie umarło to mała strata bo swoje sie przeżyło Odpowiedz Link
debi_bebi Re: No to 26.12.12, 21:16 Ja bym może była chętna, ale żeby to było tak TRACH, i już mnie nie ma, a nie żeby się męczyć choćby samą świadomością. Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: No to 26.12.12, 21:23 Też bym trach chciała. Co by nie bolało. Co by strach grdyki nie ściskał. Co by żal za niezdążeniem mnie nie opanował. Odpowiedz Link
debi_bebi Re: No to 26.12.12, 21:40 Co bym zdążyła, zanim zeświruje i zachce mi się żyć wiecznie. E tam! Co ma być, to będzie. Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: No to 26.12.12, 21:50 sama nie wiem co by się ta wiecznością nie udławić stąd ten strach z niewiedzy Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: za Izydorem : 26.12.12, 21:53 "Zamówienie A kiedy do mnie przyjdzie ta z kosą, Niech będzie ładną , młodą, bosą, Abym nie słyszał zawczasu Stukania jej obcasów." Odpowiedz Link
debi_bebi Re: No to 26.12.12, 22:00 Mniej byśmy się bali, gdybyśmy wiedzieli, jak, gdzie, i kiedy? Ale, ale proponuję odłożyć temat na półkę. Choć sama go stamtąd zdjęłam, to przyznaję, że ciemna jestem w materii, niczym tabaka w rogu, czym sama się wpędziłam w kozi róg, albo w ślepy zaułek. Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: a co do wnikliwości 26.12.12, 21:03 chciałam napisać o swoim wiekopomnym odkryciu. Moje własne.......... Powstałe przy biesiadnym stole co był zasłany tym i owym , a nawet napojami takimi no. Otóż jeśli sie mówi: mam prawie 30 lub 80 lat to wcale nie znaczy ,że dochodzimy pomału do 30-ki lub 80-ki. Równie dobrze można mieć prawie 30 lub 80 mając 32 lub 82 lata. I wiem ,że mam rację bo panie były zachwycone......no! Odpowiedz Link
debi_bebi Re: a co do wnikliwości 26.12.12, 21:10 To ja mam prawie coś pośrodku Twojego odkrycia, i nawet, gdybym chciała być z tego powodu niezadowolona, to figa z makiem Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: a co do wnikliwości 26.12.12, 21:20 Nie wiem czy teraz wykażę sie przenikliwością, ale jedyne co mi do łeba przychodzi - myśląc o tym środeczku - ,że się szykują okrąglutkie urodziny ) Znaczy taki próg. Próg przekraczamy , nie powiem ,że z zachwytem ,gdy : 40,50 itd. To szok dla organizmu. Potem sie o tym zapomina. Odpowiedz Link
czarek_sz Re: a co do wnikliwości 26.12.12, 21:28 Oj baby baby. Nawet nie wiecie jakie kochane jesteście,. Kurwa spadam bo nie mam siły. Cześć niech Wasze futerka mają się dobrze. Odpowiedz Link
debi_bebi Re: a co do wnikliwości 26.12.12, 21:31 Sama nie wiem, co o tym myślę. Zmiany zachodzące we mnie z powodu środeczka nie tyle mnie dziwią, ile fakt, że w ogóle do nich dożyłam. Dziwaczne uczucie, nie umiem go bardziej sprecyzować. Takie continuum trwania chwili w morzu wieczności. Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: a co do wnikliwości 26.12.12, 21:42 Santa..Debi ..przeca nie porosłyśmy jeszcze mchem! Co Ty to o dożyciu? Chyba nie wykonujesz jakichś bardzo niebezpiecznych czynności , zagrażających zdrowiu i życiu. Mnie zadziwia,że zmiany w środeczku z powodu moich środeczków nie nadążają za tymi środeczkami. Chociaż staram się.Naprawdę. ale ale życie odbiera mi powagę))))))) Odpowiedz Link
debi_bebi Re: a co do wnikliwości 26.12.12, 21:51 Wiesz co, Tropcia? Najwyżej obie skończymy jako dzidzie-piernik Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: a co do wnikliwości 26.12.12, 21:54 o nie uchowaj Boże i aby mnie nie dopadła straszliwa przypadłość : usta w odbyt połączone z pretensjonalnością już wole być walnięta staruszką Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Santa, a czemu 26.12.12, 21:56 my tak o ostateczności gadamy tam śmierć tu starość finito ) Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Santa, a czemu 26.12.12, 22:01 Finito! Przeskoczmy na coś bardziej żwawego Odpowiedz Link
leziox Re: Santa, a czemu 26.12.12, 23:01 Aby byc zwawym,drogie,kochane baby Nie wystarczy tylko chciec Trzeba tez buteleczke miec I kogos-do zabawy! Odpowiedz Link