Dodaj do ulubionych

Pytanie...;)

15.03.14, 22:45
https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTNMdgkrFal1PHSlsPU6s8MfUki7AQEjnNKfxoB8pb67h9gLqUa

zna ktos odpowiedź? smile))
Obserwuj wątek
    • leziox Re: Pytanie...;) 15.03.14, 22:49
      Nie wiem,pije sie od setek lat i nic nie wskazuje na to aby do roku 3000 cos sie mialo zmienic.
      • zegor Re: Pytanie...;) 15.03.14, 23:00
        Przecież nawet jest przysłowie
        że,bez picia nie ma kołaczy.....czy jakoś tak podobnie big_grin
        • leziox Re: Pytanie...;) 15.03.14, 23:02
          Bez kolacza nie ma picia.Kolacz dobry na zagryche ale gdzie to jeszcze mozna kupic?
          • czarek_sz Re: Pytanie...;) 15.03.14, 23:08
            Mówi się że kto pije i pali ten nie ma robali a kto pali i pije ten w trumnie nie zgnije.
            Kołacze to się myśl po głowie skąd by tu kasę skołować na jakąś flaszkę smile
    • zetka50 Re: Pytanie...;) 15.03.14, 23:04
      ach kiedy? jak smakuje się pijesmile
      • anus-hka Re: Pytanie...;) 15.03.14, 23:08
        bez pracy nie ma kołaczy bez kołaczy śledź nie pływa
        • leziox Re: Pytanie...;) 15.03.14, 23:15
          Jak sledz zdechly to nie plywa i tak i tak.
          Ale przynajmniej smakuje.Z cebulká.
          • czarek_sz Re: Pytanie...;) 15.03.14, 23:22
            Znacie Lezia ? Każdy go zna
            On zawsze w melinie pół litra ma
            Do tego ma śledzia na zagrychę
            W lodówce pełną michę
            • leziox Re: Pytanie...;) 15.03.14, 23:46
              Lecz gdy ludzi cala masa
              Sie zwali na melyne to brzeczy kasa
              I czlek sie jak barman uwijac musi
              Inaczej go ta kasa udusi

              Ludziska gdy sa na melynie
              Gorzala przez gardelka plynie
              Balanga w kazdym zmysly rozpala
              A okowita w koncu i tak z nóg zwala
              • rudka-a Re: Pytanie...;) 16.03.14, 09:03
                Pijemy, bo jesteśmy non stop odwodnieni wink))
                to będzie dobre wytłumaczenie, a o zdrowie trza dbać wink
                • grzech_o_1 Re: Pytanie...;) 16.03.14, 14:30
                  Ja Rudzia od chyba 3 miesięcy piję sok z czarnej porzeczki pół na pół z wodą mineralną.
                  Samo zdrowie. Polecam.smile
            • grzech_o_1 Re: Pytanie...;) 16.03.14, 14:29
              A kwas z kiszonych? Jak nastąpi rozkoszne przebudzenie?
    • grzech_o_1 Re: Pytanie...;) 16.03.14, 14:26
      Cześć Rudzia. smile
      Dawno tu nie zaglądałem i nie przypuszczałem że jeszcze tu piszesz.
      Pozdrówka i wiosenne buźki.smilesmilesmile
      • leziox Re: Pytanie...;) 16.03.14, 15:38
        Ona raz tu pisze a raz nie pisze
        Toz znasz Rudá.
        100 pomyslow na minute.
        smile
        • grzech_o_1 Re: Pytanie...;) 16.03.14, 16:31
          Znam? Bodaj od 2000 roku. Razem startowaliśmy na forach Onetu. Skąd daliśmy dyla na Gazetę bodaj jesienią 2007.
          • rudka-a Re: Pytanie...;) 16.03.14, 17:41
            Szmat czasu, Grzechu smile Czas leci, jak głupi, a my wciaz młodzi smile)
            • grzech_o_1 Re: Pytanie...;) 16.03.14, 19:21
              Rudzia. Do dziś nie mogę wprost uwierzyć, że to juz 14 lat!!! smilesmilesmile
              Jazuśku nazareński. Rudzia. Ile my forumów przeszli? A ile "przygód"?
              Ps.
              Fajki rzuciłaś wreszcie?
              • rudka-a Re: Pytanie...;) 16.03.14, 20:51
                grzech_o_1 napisał:

                > Rudzia. Do dziś nie mogę wprost uwierzyć, że to juz 14 lat!!! smilesmilesmile
                > Jazuśku nazareński. Rudzia. Ile my forumów przeszli? A ile "przygód"?
                > Ps.
                > Fajki rzuciłaś wreszcie?

                kawał czasu, prawda? smile jakos tak zleciało szybko...jak wszystko w życiu...
                Trochę się przeszło...dobrych i złych chwil, ale warto było smile poznało troche ludzi róznych wink a ile klawiatur zniszczyło od tego smarowania na forach, to juz nawet nie podejmuje się zliczyć smile)
                noo, rzuciłam..na stół smile)))))))
                • grzech_o_1 Re: Pytanie...;) 16.03.14, 21:28
                  Ano..., bywało, bywało.smile
                  Rudzia. Już pal licho zdrowie. Ale kasy szkoda. Drogie to diabelstwo już jak diabli.
        • rudka-a Re: Pytanie...;) 16.03.14, 17:43
          leziox napisał:

          > Ona raz tu pisze a raz nie pisze
          > Toz znasz Rudá.
          > 100 pomyslow na minute.
          > smile

          Zagladam po starych katach, nowych juz nie szukam....
          peleta sie jeszcze człek po forach....z przyzwyczajenia i sympatii smile)
          • grzech_o_1 Re: Pytanie...;) 16.03.14, 19:22
            Też nowych nie szukam. Chyba już 'starcze' rozleniwienie?
      • rudka-a Re: Pytanie...;) 16.03.14, 17:45
        grzech_o_1 napisał:

        > Cześć Rudzia. smile
        > Dawno tu nie zaglądałem i nie przypuszczałem że jeszcze tu piszesz.
        > Pozdrówka i wiosenne buźki.smilesmilesmile

        Cześć, Grzech smile) i Ciebie cos mało widuje na forach...wykruszamy się powoli wink
        Pozdrawiam cieplutko smile)
        • grzech_o_1 Re: Pytanie...;) 16.03.14, 19:26
          Mało bywam na forach. Kłopoty mam Rudzia. Z Mamą. Przecież to staruszka. 87 lat. A mieszka sama i to o 150 kilometrów.
          Dobrze że człek nie pracuje i nic nie ogranicza w czasie. Żadne urlopy.
          Trzymka.smilesmilesmile I zdrówka oczywiście.
          • tamaryszek44 Re: Pytanie...;) 16.03.14, 19:41
            Tak, czas leci nieubłaganie a my wciąż młodzi, i nie pisać mi tu bzdet że sie wykruszmy. Ja tam się nie wykruszam a co się posypie to zmiotę. No i moje tu bywanie jest bardzo młode bo od niedawna, ale wkręcam się i myślę że zostanę.
            • zegor Re: Pytanie...;) 16.03.14, 19:49
              Ja się też sypię.......więc zapraszam ze szczotką i szufelką za mną,
              bo mnie się już ciężko schylać big_grin
            • grzech_o_1 Re: Pytanie...;) 16.03.14, 20:16
              Tamarka. Po starapolsku z szeroko łotwartymi ramionami! Z dubeltówy!smilesmilesmile
              Tamarka. Dobrze Ci tu będzie. forum stare jak świat. Ale spokój. Chyba że ktoś za dużo łyknie i zaczyna rozrabiać jako zając w kapuście.
              smilesmilesmile
              • rudka-a Re: Pytanie...;) 16.03.14, 20:42
                To, co sie sypie nie zamiatam wink strzepuję z butów i do przodu wink))
              • tamaryszek44 Re: Pytanie...;) 16.03.14, 21:22
                Grzech napisał.....
                >>Tamarka. Dobrze Ci tu będzie. forum stare jak świat. Ale spokój. Chyba że ktoś za dużo łyknie i zaczyna rozrabiać jako zając w kapuście. <<

                Ja za dużo nie łyknę bo w ogóle nie łykam, ale i bez tego nieraz rozrabiam jak zając w kapuście, czasem mi się nawet uda, jak słoń w składzie porcelany.smile
                • grzech_o_1 Re: Pytanie...;) 16.03.14, 21:32
                  A komu się nie zdarza? Nawet Noe się opił do nieprzytomności i narozrabiał jak cholera.
                  Pal licho porcelanę, ważniejsze, by słoń się nie skaleczył.smilesmilesmile
                  Ps.
                  Moja babcia, jak jej się porcelana stłukła, to sklejała kurzum białkiem.smile
          • rudka-a Re: Pytanie...;) 16.03.14, 20:48
            grzech_o_1 napisał:

            > Mało bywam na forach. Kłopoty mam Rudzia. Z Mamą. Przecież to staruszka. 87 lat
            > . A mieszka sama i to o 150 kilometrów.
            > Dobrze że człek nie pracuje i nic nie ogranicza w czasie. Żadne urlopy.
            > Trzymka.smilesmilesmile I zdrówka oczywiście.

            To rzeczywiście jest kłopot, kobiecina potrzebuje juz pomocy. Nie sądzę, by chciała przenieść sie do Ciebie, starsi ludzie, jak drzewa nie tolerują zmiany miejsc...Tych wyjazdów i opieki nie zazdroszczę....to meczące na dłuższą metę, ale mamę ma sie jedną i jakoś trzeba zaradzić smile powodzenia i wytrwałości smile
            • tamaryszek44 Re: Pytanie...;) 16.03.14, 21:18
              Ja też Grzechu życzę wytrwałości, siły i wiary. Wiem ze mamą się opiekujesz i wierz mi że laury dla ciebie za to. Super!
              Szkoda ze mama tak daleko bo byłoby ci lżej.
            • grzech_o_1 Re: Pytanie...;) 16.03.14, 21:40
              Mama ma trzy pokoje. Drugie piętro. Wszystkie wygody. Jest u siebie. Wsu\io do swej dyspozycji. Robi sobie u siebie co chce. Co gdzie sobie położy, tam to leży.
              A do nas jak przyjedzie? co może mieć? Pokoik ze spaniem? I nie jest u siebie. Wiesz jak to jest.
              Na szczęście jest samodzielna i sprawna. ale już w tym wieku. A to zawieźc do okluisty do Lublina na kontrole okresową, bo przecież wszczepione obie soczewki sztuczne. A to do kardiologicznej też do Lublina, bo łuka jakieś tabletki na arytmię czy coś tam.
              A to jej się coś zepsuje w domu i cos trzeba zrobić. No i częściej odwiedzać. Żona przy okazji okna umyje, firanki i zasłony zmieni. Tak to jest.
              • tamaryszek44 Re: Pytanie...;) 16.03.14, 21:58
                Wiem jak jest bo i mojej mamy z miejsca nie ruszysz. Moja mama choruje na CHAD i jak wpada w głęboką depresję chcę ja brac do siebie by się nią zaopiekować, a ona za skarby nie chce. Tylko że ja do niej 7 km. na rowerku zawsze mogę podskoczyć.
                Jak tak sobie pomyślę o mojej kiedyś egzystencji to też marzę, że jakby nie było to wolałabym we własnym domu. Ja nawet teraz mam problemy by spać u kogoś, gościć sie itp.
                U siebie to u siebie.
                Cieszę się że mama ma w tobie oparcie i że jej własny azyl daje jej dodatkowe poczucie miejsca i przynależności. To ważne dla starszych ludzi.
                • rudka-a Re: Pytanie...;) 16.03.14, 22:18
                  Opiekowałam sie osobą taką, wiec również doskonale wiem, jak to jest....
                  doszłam do okrutnego wniosku, ze starosc sie Panu Bogu nie udała...
                  • leziox Re: Pytanie...;) 16.03.14, 23:58
                    Starosc dopóki jest zdrowa i w miare zadbana,to nie jest zla ale jesli juz nie mozna przy sobie nic zrobic to juz koniec.
                    Starosc nie jest dla miéczaków.
                    • rudka-a Re: Pytanie...;) 17.03.14, 09:40
                      > Starosc dopóki jest zdrowa i w miare zadbana,to nie jest zla ale jesli juz nie
                      > mozna przy sobie nic zrobic to juz koniec.
                      > Starosc nie jest dla miéczaków.

                      Choćby nie wiem jakim twardzielem ktoś był, a kulasy nie chcą nieść, i trzęsąca ręka z łyżką nie trafia do japy, to niewiele i tak można zrobić.....nie godzisz się z tym, bo przeciez kiedys inaczej było...choroba, niedołężnośc bierze górą...
                      obym nigdy nie musiała być na łasce innych, ale nikt nie wie, co go czeka...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka