leziox Re: Pytanie...;) 15.03.14, 22:49 Nie wiem,pije sie od setek lat i nic nie wskazuje na to aby do roku 3000 cos sie mialo zmienic. Odpowiedz Link
anus-hka Re: Pytanie...;) 15.03.14, 22:52 13 Posterunek - chodzi za mną butelka wódki.wmv Odpowiedz Link
zegor Re: Pytanie...;) 15.03.14, 23:00 Przecież nawet jest przysłowie że,bez picia nie ma kołaczy.....czy jakoś tak podobnie Odpowiedz Link
leziox Re: Pytanie...;) 15.03.14, 23:02 Bez kolacza nie ma picia.Kolacz dobry na zagryche ale gdzie to jeszcze mozna kupic? Odpowiedz Link
czarek_sz Re: Pytanie...;) 15.03.14, 23:08 Mówi się że kto pije i pali ten nie ma robali a kto pali i pije ten w trumnie nie zgnije. Kołacze to się myśl po głowie skąd by tu kasę skołować na jakąś flaszkę Odpowiedz Link
anus-hka Re: Pytanie...;) 15.03.14, 23:08 bez pracy nie ma kołaczy bez kołaczy śledź nie pływa Odpowiedz Link
leziox Re: Pytanie...;) 15.03.14, 23:15 Jak sledz zdechly to nie plywa i tak i tak. Ale przynajmniej smakuje.Z cebulká. Odpowiedz Link
czarek_sz Re: Pytanie...;) 15.03.14, 23:22 Znacie Lezia ? Każdy go zna On zawsze w melinie pół litra ma Do tego ma śledzia na zagrychę W lodówce pełną michę Odpowiedz Link
leziox Re: Pytanie...;) 15.03.14, 23:46 Lecz gdy ludzi cala masa Sie zwali na melyne to brzeczy kasa I czlek sie jak barman uwijac musi Inaczej go ta kasa udusi Ludziska gdy sa na melynie Gorzala przez gardelka plynie Balanga w kazdym zmysly rozpala A okowita w koncu i tak z nóg zwala Odpowiedz Link
rudka-a Re: Pytanie...;) 16.03.14, 09:03 Pijemy, bo jesteśmy non stop odwodnieni )) to będzie dobre wytłumaczenie, a o zdrowie trza dbać Odpowiedz Link
grzech_o_1 Re: Pytanie...;) 16.03.14, 14:30 Ja Rudzia od chyba 3 miesięcy piję sok z czarnej porzeczki pół na pół z wodą mineralną. Samo zdrowie. Polecam. Odpowiedz Link
grzech_o_1 Re: Pytanie...;) 16.03.14, 14:29 A kwas z kiszonych? Jak nastąpi rozkoszne przebudzenie? Odpowiedz Link
grzech_o_1 Re: Pytanie...;) 16.03.14, 14:26 Cześć Rudzia. Dawno tu nie zaglądałem i nie przypuszczałem że jeszcze tu piszesz. Pozdrówka i wiosenne buźki. Odpowiedz Link
leziox Re: Pytanie...;) 16.03.14, 15:38 Ona raz tu pisze a raz nie pisze Toz znasz Rudá. 100 pomyslow na minute. Odpowiedz Link
grzech_o_1 Re: Pytanie...;) 16.03.14, 16:31 Znam? Bodaj od 2000 roku. Razem startowaliśmy na forach Onetu. Skąd daliśmy dyla na Gazetę bodaj jesienią 2007. Odpowiedz Link
rudka-a Re: Pytanie...;) 16.03.14, 17:41 Szmat czasu, Grzechu Czas leci, jak głupi, a my wciaz młodzi ) Odpowiedz Link
grzech_o_1 Re: Pytanie...;) 16.03.14, 19:21 Rudzia. Do dziś nie mogę wprost uwierzyć, że to juz 14 lat!!! Jazuśku nazareński. Rudzia. Ile my forumów przeszli? A ile "przygód"? Ps. Fajki rzuciłaś wreszcie? Odpowiedz Link
rudka-a Re: Pytanie...;) 16.03.14, 20:51 grzech_o_1 napisał: > Rudzia. Do dziś nie mogę wprost uwierzyć, że to juz 14 lat!!! > Jazuśku nazareński. Rudzia. Ile my forumów przeszli? A ile "przygód"? > Ps. > Fajki rzuciłaś wreszcie? kawał czasu, prawda? jakos tak zleciało szybko...jak wszystko w życiu... Trochę się przeszło...dobrych i złych chwil, ale warto było poznało troche ludzi róznych a ile klawiatur zniszczyło od tego smarowania na forach, to juz nawet nie podejmuje się zliczyć ) noo, rzuciłam..na stół ))))))) Odpowiedz Link
grzech_o_1 Re: Pytanie...;) 16.03.14, 21:28 Ano..., bywało, bywało. Rudzia. Już pal licho zdrowie. Ale kasy szkoda. Drogie to diabelstwo już jak diabli. Odpowiedz Link
rudka-a Re: Pytanie...;) 16.03.14, 17:43 leziox napisał: > Ona raz tu pisze a raz nie pisze > Toz znasz Rudá. > 100 pomyslow na minute. > Zagladam po starych katach, nowych juz nie szukam.... peleta sie jeszcze człek po forach....z przyzwyczajenia i sympatii ) Odpowiedz Link
grzech_o_1 Re: Pytanie...;) 16.03.14, 19:22 Też nowych nie szukam. Chyba już 'starcze' rozleniwienie? Odpowiedz Link
rudka-a Re: Pytanie...;) 16.03.14, 17:45 grzech_o_1 napisał: > Cześć Rudzia. > Dawno tu nie zaglądałem i nie przypuszczałem że jeszcze tu piszesz. > Pozdrówka i wiosenne buźki. Cześć, Grzech ) i Ciebie cos mało widuje na forach...wykruszamy się powoli Pozdrawiam cieplutko ) Odpowiedz Link
grzech_o_1 Re: Pytanie...;) 16.03.14, 19:26 Mało bywam na forach. Kłopoty mam Rudzia. Z Mamą. Przecież to staruszka. 87 lat. A mieszka sama i to o 150 kilometrów. Dobrze że człek nie pracuje i nic nie ogranicza w czasie. Żadne urlopy. Trzymka. I zdrówka oczywiście. Odpowiedz Link
tamaryszek44 Re: Pytanie...;) 16.03.14, 19:41 Tak, czas leci nieubłaganie a my wciąż młodzi, i nie pisać mi tu bzdet że sie wykruszmy. Ja tam się nie wykruszam a co się posypie to zmiotę. No i moje tu bywanie jest bardzo młode bo od niedawna, ale wkręcam się i myślę że zostanę. Odpowiedz Link
zegor Re: Pytanie...;) 16.03.14, 19:49 Ja się też sypię.......więc zapraszam ze szczotką i szufelką za mną, bo mnie się już ciężko schylać Odpowiedz Link
grzech_o_1 Re: Pytanie...;) 16.03.14, 20:16 Tamarka. Po starapolsku z szeroko łotwartymi ramionami! Z dubeltówy! Tamarka. Dobrze Ci tu będzie. forum stare jak świat. Ale spokój. Chyba że ktoś za dużo łyknie i zaczyna rozrabiać jako zając w kapuście. Odpowiedz Link
rudka-a Re: Pytanie...;) 16.03.14, 20:42 To, co sie sypie nie zamiatam strzepuję z butów i do przodu )) Odpowiedz Link
tamaryszek44 Re: Pytanie...;) 16.03.14, 21:22 Grzech napisał..... >>Tamarka. Dobrze Ci tu będzie. forum stare jak świat. Ale spokój. Chyba że ktoś za dużo łyknie i zaczyna rozrabiać jako zając w kapuście. << Ja za dużo nie łyknę bo w ogóle nie łykam, ale i bez tego nieraz rozrabiam jak zając w kapuście, czasem mi się nawet uda, jak słoń w składzie porcelany. Odpowiedz Link
grzech_o_1 Re: Pytanie...;) 16.03.14, 21:32 A komu się nie zdarza? Nawet Noe się opił do nieprzytomności i narozrabiał jak cholera. Pal licho porcelanę, ważniejsze, by słoń się nie skaleczył. Ps. Moja babcia, jak jej się porcelana stłukła, to sklejała kurzum białkiem. Odpowiedz Link
rudka-a Re: Pytanie...;) 16.03.14, 20:48 grzech_o_1 napisał: > Mało bywam na forach. Kłopoty mam Rudzia. Z Mamą. Przecież to staruszka. 87 lat > . A mieszka sama i to o 150 kilometrów. > Dobrze że człek nie pracuje i nic nie ogranicza w czasie. Żadne urlopy. > Trzymka. I zdrówka oczywiście. To rzeczywiście jest kłopot, kobiecina potrzebuje juz pomocy. Nie sądzę, by chciała przenieść sie do Ciebie, starsi ludzie, jak drzewa nie tolerują zmiany miejsc...Tych wyjazdów i opieki nie zazdroszczę....to meczące na dłuższą metę, ale mamę ma sie jedną i jakoś trzeba zaradzić powodzenia i wytrwałości Odpowiedz Link
tamaryszek44 Re: Pytanie...;) 16.03.14, 21:18 Ja też Grzechu życzę wytrwałości, siły i wiary. Wiem ze mamą się opiekujesz i wierz mi że laury dla ciebie za to. Super! Szkoda ze mama tak daleko bo byłoby ci lżej. Odpowiedz Link
grzech_o_1 Re: Pytanie...;) 16.03.14, 21:40 Mama ma trzy pokoje. Drugie piętro. Wszystkie wygody. Jest u siebie. Wsu\io do swej dyspozycji. Robi sobie u siebie co chce. Co gdzie sobie położy, tam to leży. A do nas jak przyjedzie? co może mieć? Pokoik ze spaniem? I nie jest u siebie. Wiesz jak to jest. Na szczęście jest samodzielna i sprawna. ale już w tym wieku. A to zawieźc do okluisty do Lublina na kontrole okresową, bo przecież wszczepione obie soczewki sztuczne. A to do kardiologicznej też do Lublina, bo łuka jakieś tabletki na arytmię czy coś tam. A to jej się coś zepsuje w domu i cos trzeba zrobić. No i częściej odwiedzać. Żona przy okazji okna umyje, firanki i zasłony zmieni. Tak to jest. Odpowiedz Link
tamaryszek44 Re: Pytanie...;) 16.03.14, 21:58 Wiem jak jest bo i mojej mamy z miejsca nie ruszysz. Moja mama choruje na CHAD i jak wpada w głęboką depresję chcę ja brac do siebie by się nią zaopiekować, a ona za skarby nie chce. Tylko że ja do niej 7 km. na rowerku zawsze mogę podskoczyć. Jak tak sobie pomyślę o mojej kiedyś egzystencji to też marzę, że jakby nie było to wolałabym we własnym domu. Ja nawet teraz mam problemy by spać u kogoś, gościć sie itp. U siebie to u siebie. Cieszę się że mama ma w tobie oparcie i że jej własny azyl daje jej dodatkowe poczucie miejsca i przynależności. To ważne dla starszych ludzi. Odpowiedz Link
rudka-a Re: Pytanie...;) 16.03.14, 22:18 Opiekowałam sie osobą taką, wiec również doskonale wiem, jak to jest.... doszłam do okrutnego wniosku, ze starosc sie Panu Bogu nie udała... Odpowiedz Link
leziox Re: Pytanie...;) 16.03.14, 23:58 Starosc dopóki jest zdrowa i w miare zadbana,to nie jest zla ale jesli juz nie mozna przy sobie nic zrobic to juz koniec. Starosc nie jest dla miéczaków. Odpowiedz Link
rudka-a Re: Pytanie...;) 17.03.14, 09:40 > Starosc dopóki jest zdrowa i w miare zadbana,to nie jest zla ale jesli juz nie > mozna przy sobie nic zrobic to juz koniec. > Starosc nie jest dla miéczaków. Choćby nie wiem jakim twardzielem ktoś był, a kulasy nie chcą nieść, i trzęsąca ręka z łyżką nie trafia do japy, to niewiele i tak można zrobić.....nie godzisz się z tym, bo przeciez kiedys inaczej było...choroba, niedołężnośc bierze górą... obym nigdy nie musiała być na łasce innych, ale nikt nie wie, co go czeka... Odpowiedz Link