ruda.replay 15.11.23, 10:44 konieczne było wrzucenie 50 gr..... kto korzystał? o telefonie w domu, to można było pomarzyć Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
leziox Re: Halooo - mówi się! ;) 15.11.23, 11:27 O ile słuchawka nie była urwana, albo automat nie żarł monet, no to chyba każdy korzystał. Po międzymiastową trzeba było i tak iść na pocztę. Odpowiedz Link
ruda.replay Re: Halooo - mówi się! ;) 15.11.23, 13:49 Bywało, że parę osób chciało skorzystać i czekałam w kolejce. Jak tu pogadać z koleżanką, kiedy ktoś stoi i przez szybę pokazuje na zegarek Odpowiedz Link
leziox Re: Halooo - mówi się! ;) 15.11.23, 13:59 Trzeba było się umawiać na kawkę osobiście i już. Zawsze był pretekst, coby podreptać. Odpowiedz Link
ruda.replay Re: Halooo - mówi się! ;) 15.11.23, 14:07 Wtedy, to ja kawki nie piłam Dość późno się nauczyłam......dorosła byłam, zamężna Odpowiedz Link
pmwdgk Re: Halooo - mówi się! ;) 15.11.23, 15:15 I ten czas gdy rozmowy były... Rozmowy kontrolowane film Polski Odpowiedz Link
asdzxcvfsrggxdfsd Re: Halooo - mówi się! ;) 15.11.23, 17:06 ruda.replay napisała: > Bywało, że parę osób chciało skorzystać i czekałam w kolejce. Jak tu pogadać z > koleżanką, kiedy ktoś stoi i przez szybę pokazuje na zegarek Och, tu od razu widzę scenę z "Co ludzie powiedzą" - chyba jedyną w której Ryszard wziął Hiacyntę za frak. Odpowiedz Link
asdzxcvfsrggxdfsd Re: Halooo - mówi się! ;) 15.11.23, 17:04 ruda.replay napisała: > o telefonie w domu, to można było pomarzyć Dziadkowie no i reszta - doczekała się! Było zacieśnianie stosunków sąsiedzkich, bo to był pierwszy na piętrze. Bo dziadek z pewnych względów jako pierwszy dostał w ogóle "przydział na mieszkanie" to i pewnie pierwszy złożył wniosek do telekomunikacji. Ale laaata trwało - brak możliwości technicznych po stronie centrali. Odpowiedz Link
leziox Re: Halooo - mówi się! ;) 16.11.23, 11:35 Telefon dostać za komuny, to była kwestia odpowiednich znajomości, albo 15-letniego oczekiwania. Albo budka. Odpowiedz Link
ruda.replay Re: Halooo - mówi się! ;) 16.11.23, 11:37 Nasze podanie lezało kilka lat...czekało w kolejce....dopiero ktos tam doradził, by donieść papier z Kliniki Onkologicznej /mama chorowała/ i w końcu coś tam drgneło...doczekaliśmy telefonu... potrzebny był ze względu na mamę... Odpowiedz Link
dziedziczka22 Re: Halooo - mówi się! ;) 16.11.23, 15:35 Nam podłączono telefon dopiero w 1990 roku. Ponieważ wtedy mieszkaliśmy w mieszkaniu zastępczym, byliśmy chyba szóstą rodziną, która w tym mieszkaniu mieszkała, to w naszej skrzynce pocztowej znalazłam pięć zawiadomień o zainstalowaniu nam telefonu. A z takiego automatu korzystałam, dość rzadko, bo najczęściej telefonowałam z pracy Odpowiedz Link
super.halusia Re: Halooo - mówi się! ;) 16.11.23, 16:07 Też czekałam w kolejce, żeby zadzwonić Odpowiedz Link
camella Re: Halooo - mówi się! ;) 16.11.23, 17:34 Najbardziej to pamiętam jak zamawiałam zagraniczna rozmowę.To było na umówiona godzinę na poczcie.I jaka szczęśliwa byłam,że rozmawiałam. Odpowiedz Link
ruda.replay Re: Halooo - mówi się! ;) 16.11.23, 17:45 Innej możliwości nie było.... ewentualnie list, który 'szedł' bardzo długo... Odpowiedz Link
camella Re: Halooo - mówi się! ;) 16.11.23, 17:55 Listy się pisało,zachowałam niektóre.Coś ważnego przekazać na szybko telefonicznie można było.Tylko mnie dziwiło, że on odbierają w swoim mieszkaniu. Odpowiedz Link
leziox Re: Halooo - mówi się! ;) 18.11.23, 22:28 Nieczynne, bo kot zameldował międzymiastową i czeka. Odpowiedz Link