borsuczyca.klusek 23.01.26, 16:22 Kolegom z melyny na weekend 😊 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
borsuczyca.klusek Re: Trunki niosę... 23.01.26, 16:39 dunajec1 napisał: > Sorry borsia, ale ja tego nie dotkne. > Reklamacji nie uznaję 🙄 Odpowiedz Link
leziox Re: Trunki niosę... 23.01.26, 19:37 Zamiast podziękować dla Borsi za jej trud doniesienia ukradzionego w pocie czoła ankohola, to marudzą i wybrzydzają. Ja w imieniu całej melyny uprzejmie dla Borsi dziękuję za pamięć. Wódę wychlam sam, skoro nikt nie kce. Odpowiedz Link
leziox Re: Trunki niosę... 23.01.26, 19:38 PS. Nalepka wygląda faktycznie jak od płynu hamulcowego, ale ja nalepki wszak pić nie będę. Odpowiedz Link
ruda.replay Re: Trunki niosę... 23.01.26, 23:58 Nie ma co wybrzydzać Byle mokre było i w krew szło Obalimy z Leziem, kto wie... Może bliżej dna, rozsmakujemy się w trunku Wszak nie okładka świadczy o książce, Nalepka o napitku Czy jakoś tak.... Odpowiedz Link
borsuczyca.klusek Re: Trunki niosę... 24.01.26, 00:57 Ha, wiedziałam że chociaż ty docenisz! Człowiek co darowanej flaszce w banderolę nie zagląda 😉 Odpowiedz Link
leziox Re: Trunki niosę... 24.01.26, 09:35 Taka prawda, trzeba brać, jak dają. Pamiętam, jak po whisky wychlanej z Ryżą i z koleżanką zwaną Marychą omal nie zdemolowaliśmy całej Warszawy. Miło było, hehehe! Odpowiedz Link
ruda.replay Re: Trunki niosę... 24.01.26, 15:21 To były nocne rozmowy Polaków Do białego rańca...tylko, że minęło od tamtego maratonu ponad 20 lat To my juz aż tak starzy weterani?? Odpowiedz Link
ruda.replay Re: Trunki niosę... 24.01.26, 15:24 borsuczyca.klusek napisała: > Ha, wiedziałam że chociaż ty docenisz! Człowiek co darowanej flaszce w banderol > ę nie zagląda 😉 > Nie wypada się krzywić Bierzemy, co dają, czasy ciężkie nam nastały, drożyzna...Nie da sie wypić, to okłady jakieś, albo wcierka na bolące kolana... Nie zmarnuje się Odpowiedz Link
leziox Re: Trunki niosę... 26.01.26, 14:27 Piękne czasy, kochani. Doczekaliśmy się, że i Denaturat będzie miał swoje kierunki smakowe. Co za radość menelska...Ahhhhh! Odpowiedz Link
camella Re: Trunki niosę... 26.01.26, 14:49 Dla podkręcenia smaku można dodać odrobinę scotch whisky Odpowiedz Link
leziox Re: Trunki niosę... 26.01.26, 15:39 To byłaby taka sama profanacja, jak whisky z colą. Znikłaby wtedy delikatna cierpkość i wykwintny bukiet zapachowy denaturatu, który jest jedyny i niepowtarzalny w całej galaktyce. Odpowiedz Link
ruda.replay Re: Trunki niosę... 26.01.26, 21:39 Lawendowy jakiś Głupio tak umrzeć i nie spróbować Odpowiedz Link
leziox Re: Trunki niosę... 27.01.26, 09:03 Jednego brakuje - tradycyjnego oznaczenia jakości trunku w postaci czachy z piszczelami. Od razu widać., że jakaś podróba. Odpowiedz Link
ruda.replay Re: Trunki niosę... 27.01.26, 09:33 Trza to bylo przelać przez kromkę chleba? Ino zapomniałam czemu to miało służyć Odpowiedz Link
leziox Re: Trunki niosę... 27.01.26, 10:00 No jak czemu ma to służyć? Jak zima jest, nie? To chlebek zamarza na kość i się nie da go zjeść. To denaturacik leje się na chlebek, podpala i za chwileczkę mamy grzankę. Na tyle praktyczne to jest, nie? Ze od razu mamy i popitkę i zagrychę, czyli 2 w jednym. Proste, nie? Odpowiedz Link
leziox Re: Trunki niosę... 27.01.26, 10:49 Akurat to oznacza mniej więcej to samo: Unikaj produktów oznaczonych tą żabą. Odpowiedz Link
mala200333 Re: Trunki niosę... 27.01.26, 17:47 W nocy było -10C. Teraz trochę spadło. Trunki na rozgrzewkę się przydadzą! Odpowiedz Link
e-zybi Re: Trunki niosę... 28.01.26, 18:38 Trunki trunkami, a gdzie zagrycha? www.facebook.com/reel/1403863008011220 Odpowiedz Link
camella Re: Trunki niosę... 28.01.26, 19:46 a74-7 napisał: > No ale to ten alk wlasnie grzeje Wypróbowane,grzeje bo jest ciepłe są przyprawy i chyba została jakaś nuta alkoholu. Wino własnej roboty podgrzane z przyprawami,dodałam szklankę mocnej herbaty i sok z cytryny.Smakuje obłędnie. Odpowiedz Link
a74-7 Re: Trunki niosę... 28.01.26, 21:11 No ale wino wlasnej roboty powinno miec jakas zawartosc alkoholu, inaczej to jest soczek .I wlasnie przypomnialas mi ze gdzies mam jeszcze schowane kilka butelek, tego co stary szalenczo robil jakies 10 lat temu , wspominalam o tym chyba jeszcze u Halusi . Odpowiedz Link
camella Re: Trunki niosę... 28.01.26, 22:15 a74-7 napisał: > No ale wino wlasnej roboty powinno miec jakas zawartosc alkoholu, inaczej to je > st soczek .I wlasnie przypomnialas mi ze gdzies mam jeszcze schowane kilka b > utelek, tego co stary szalenczo robil jakies 10 lat temu , wspominalam o tym ch > yba jeszcze u Halusi . Wspominałaś chyba na Wiśle,tak mi się wydaje. Dealkoholizacja wina nie zmienia jego właściwości i smaku.Jest lepsze od zwykłego soku,zawiera resweratlor,jest lżejsze i można prowadzić auto po wypiciu.I podobno zgodnie z prawem, napoje o zawartości do 0,5% alkoholu mogą być nazywane bezalkoholowymi. Pierwszy raz takie zrobiłam na próbę. Odpowiedz Link
leziox Re: Trunki niosę... 28.01.26, 18:51 camella napisała: > Polecam grzańca na winie bezalkoholowym Ja tam nic nie chcę mówić, ale reklamować takie rzeczy na melynie, to woła o pomstę do nieba. Odpowiedz Link
leziox Re: Trunki niosę... 28.01.26, 19:59 A Dunajec to niby abstynent jakiś jest, tak? Odpowiedz Link
camella Re: Trunki niosę... 28.01.26, 22:16 leziox napisał: > A Dunajec to niby abstynent jakiś jest, tak? > Chwilowo...😁 Odpowiedz Link
dunajec1 Re: Trunki niosę... 28.01.26, 23:05 A gdzie tam abstynent, bylem przez 3 tyg. ale juz mi przeszlo, 3 godziny temu byl kolega i tak jak sie przystoi patriotom chlapnelismy pol litra Luksusowej. Trza popierac francuski przemysl spirytusowy ktory to sprzedaje Luksusowa. Wino jesli juz to z czeresni zn. wisni albo z winogron czarnych. Odpowiedz Link
camella Re: Trunki niosę... 28.01.26, 23:26 Mam wino z czarnych winogron i z wiśni, jakie chcesz.To już nie będę więcej dezalkoholizować😀 Odpowiedz Link
a74-7 Re: Trunki niosę... 28.01.26, 23:44 No i pacjent blyskawicznie nam wyzdrowial , czyli procenty czynia cuda A winka domowej roboty - to cud miod, a nie jakies zaprawione "sulfites for preservation, acids for balance, and fining agents for clarity." Odpowiedz Link
camella Re: Trunki niosę... 31.01.26, 11:39 Dziś przy -11°C grzaniec to jedyny słuszny wybór. Padło na wino z winogron i głogu, które doprawiłam laską cynamonu, goździkami i miodem. Polecam😀 Odpowiedz Link
camella Re: Trunki niosę... 31.01.26, 12:20 Oczywista,Na melynie innego bym nie polecała.Wszyscy zdrowi już są😀 Odpowiedz Link
leziox Re: Trunki niosę... 04.03.26, 23:27 A tak w ogóle...Co na ten temat mówią Ruskie? Dla niekumatych z Rosyjskiego: "Najlepszym nauczycielem śpiewu jest litr wódki!". Tak co - na zdrowie! Odpowiedz Link
ruda.replay Re: Trunki niosę... 05.03.26, 09:28 Aż mi po garbie prąd przeszedł od patrzenia na tę wódę Odpowiedz Link
leziox Re: Trunki niosę... 05.03.26, 09:31 To tak jak kiedyś po wódzie zwanej Vistula, się mówiło: Kosi, młóci i chłopa wywróci. Odpowiedz Link
a74-7 Re: Trunki niosę... 05.03.26, 11:38 "Aż mi po garbie prąd przeszedł od patrzenia na tę wódę big_grin" Czyli mooocna ! Odpowiedz Link
dunajec1 Re: Trunki niosę... 05.03.26, 14:21 Kiedys byla u mnie Stolicznaja, nie powiem ze byla niedobra. Teraz jest tez ale nazywa sie Stoli Vodka, i nie wiem czy nie lepsza od Luksusowej. Odpowiedz Link
a74-7 Re: Trunki niosę... 28.03.26, 13:11 Teraz ja trunki niose ... www.youtube.com/shorts/qX-U5_U1wO4 Odpowiedz Link
camella Re: Trunki niosę... 28.03.26, 14:15 I papieroski, jak szaleć to na całego. A te kieliszki to takie eco 🙂 Odpowiedz Link