Dodaj do ulubionych

Prośba o interpretację wyników badań

05.12.12, 22:32
Witam,
bardzo proszę o pomoc przy interpretacji wyników badań (próbowałam odświeżyć swój wątek, aby nie zaśmiecać forum, ale nie jestem w stanie tego uczynić). Przypomnę, że 3 lata temu dowiedziałam się, iż choruję na Hashimoto. W każdym razie, wyniki moich ostatnich badań wyglądają następująco: FT3: 6,91 pmol/l (norma: 3,90 - 7,80), co daje wynik procentowy 77,18%, FT4: 17,54 pmol/l (norma: 11,50 - 21,00), wynik procentowy FT4 to: 63,58%, TSH już nie badam, ponieważ zażywam Novo i wynik ów zawsze oscyluje wokół 0, ferrytyna: 76,62 ng/ml (norma: 10,00 - 150,00). Łączę Novo z Thybonem, od 2 miesięcy zażywam dawkę: 112,5 FT4 (Novo) oraz 40 FT3 (Novo + Thybon). Na pewno muszę podwyższyć poziom żelaza. Mam wszystkie objawy niedoczynności (zmęczenie, ból kości, kłopoty z pamięcią, dreszcze, wieczna senność, włosy wypadające garściami). Jak sądzę, powinnam zwiększyć dawkę FT4, czyli Novo, o 12,5, ale, z drugiej strony, przed 3. miesiącami zeszłam z dawki 125 Novo do 112,5, ponieważ poziom procentowy FT4 wynosił 95%. Jednak chyba nie mam wyjścia, nie będę się przecież posiłkować zwiększeniem dawki FT4 o wartość mniejszą niż 12,5, bo zanim ten poziom się zwiększy, rozlecę się chyba od objawów niedoczynności. A co z poziomem FT3? Łącząc Novo oraz Thybon, obecnie "jadę" na dawce 40 FT3, wynik 77,18% wydaje mi się zbyt wysoki... a może jednak nie (?) - przed 2. miesiącami, przy dawce 37,5, wynik procentowy FT3 wynosił 44%. Czy powinnam zmniejszyć te dawkę, powiedzmy o 2,5 i zamiast 40, zażywać 37,5? Będę bardzo wdzięczna za pomoc w postaci porady, pozdrawiam serdecznie!
Obserwuj wątek
    • procesor Re: Prośba o interpretację wyników badań 06.12.12, 12:33
      możesz bardziej czytelnie rozpisać swoje wyniki i dawki do nich?

      to że 3 miesiące temu wyniki były wysoko to charakterystyczne - latem często Hashi mają wyższe wyniki na tej samej dawce niz zimą
      zapisuj samopoczucie na kolejnych dawkach bo może na lato musisz obniżać a na zimę zwiększać dawkę
      • riotgirl76 Re: Prośba o interpretację wyników badań 07.12.12, 00:03
        Dziękuję za szybki odzew! Zatem, w skrócie: wyniki moich ostatnich badań wyglądają następująco: FT3: 6,91 pmol/l (norma: 3,90 - 7,80), czyli 77,18%, FT4: 17,54 pmol/l (norma: 11,50 - 21,00), czyli 63,58%, ferrytyna: 76,62 ng/ml (norma: 10,00 - 150,00). Łączę Novo z Thybonem (czysty FT3), od 2 miesięcy zażywam dawkę: 112,5 FT4 (Novo) oraz 40 FT3 (Novo + Thybon). W tej chwili mam wszystkie objawy niedoczynności (zmęczenie, ból kości, kłopoty z pamięcią, dreszcze, wieczna senność, włosy wypadające garściami). Oczywiste jest dla mnie, że muszę zwiększyć poziom FT4 (raczej na pewno o 12,5 dawki FT4, czyli Novo), ale co zrobić z poziomem FT3? 77,18%... nie wiem, czy nie jest zbyt wysoki, jak sądzicie, czy powinnam go obniżyc, powiedzmy o 2,5 dawki FT3? Czy też zostawić tak, jak jest?
        • djpa Re: Prośba o interpretację wyników badań 07.12.12, 09:59
          Ja bym obniżyła nieco T3. Przy takim wyniku rano na czczo i przydawce T3 aż 40 (wszystko naraz rano?), w ciągu dnia Twoje fT3 zapewne wychodzi poza normę (warto zbadać fT3 po 2 godzinach od przyjęcia T3). Chyba, że dzielisz dawkę T3 na kilka w ciągu dnia?
        • procesor Re: Prośba o interpretację wyników badań 07.12.12, 10:35
          pozwolisz że sama poprawię na czytelniejsze to co wpisałaś smile

          FT3: 6,91 (3,90 - 7,80) 77,18%,
          FT4: 17,54 (11,50 - 21,00) 63,58%
          ferrytyna: 76,62 (10,00 - 150,00

          Łączę Novo z Thybonem (czysty FT3)
          od 2 miesięcy dawka: 112,5 FT4 (Novo) oraz 40 FT3 (Novo + Thybon).
          - nie ft4 i ft3 tylko T4 i T3 czyli jakie tabletki łykasz?

          W tej chwili mam wszystkie objawy niedoczynności (zmęczenie, ból kości, kłopoty z pamięcią, dreszcze, wieczna senność, włosy wypadające garściami). Oczywiste jest dla mnie, że muszę zwiększyć poziom FT4 (raczej na pewno o 12,5 dawki FT4, czyli Novo),

          zaraz - w tabletkach jeszcze raz przypominam masz T4 i T3 a ft4 i ft3 to dopiero organizm sobie produkuje z nich
          zamiast dokładać Novo dołóż czyste T4 czyli Euthyrox bo dokładając Novo dokładasz oba hormony i możesz przedobrzyć - może 12,5 na poczatek

          ale co zrobić z poziomem FT3? 77,18%... nie wiem, czy nie jest zbyt wysoki, jak sądzicie, czy powinnam go obniżyc, powiedzmy o 2,5 dawki FT3? Czy też zostawić tak, jak jest?

          - napisz wyraźnie jakie ilości którego leku bierzesz, ja bym nie dokładała T3, a właściwie jak to było że dostałaś i Novothyral i Thybon???
          • pies_z_laki_2 Re: Prośba o interpretację wyników badań 07.12.12, 12:32
            Novo to połączenie T4 i T3, jak wiesz. Thybon dodałaś sobie sama, tak?
            • riotgirl76 Re: Prośba o interpretację wyników badań 07.12.12, 13:56
              @Djpa - heh, z rana walę od razu całość, tj. dawkę 40 T3… czyli, powinnam to sobie podzielić choćby na dwie dawki (jedną zażyć około 7.00 rano, kolejną – powiedzmy – ok. godz. 15.00 (?). Spróbuje także obniżyć dawkę T3 o 2,5, po czym wykonam badania za jakieś 5 tygodni. Ten plan ma chyba ręce i nogi wink @Procesor - skoro zażywam Novothyral i Thybon, to dodając 12,5 T4 (czyli 12,5 Novo), obniżę jednocześnie dawkę Thybonu o taką jednostkę T3, którą zwiększyłam dodając Novo - zatem, niczego bez potrzeby nie dodaję, rachunek wychodzi na czysto. Nie wiem, po co mam w to jeszcze mieszać Euthyrox, wystarczy właściwe obliczenie. Co do łącznego zażywania Novothyralu oraz Thybonu – takie połączenie gwarantuje bardzo fajne odmierzenie zażywanej dawki. Tłumaczę: zażywam dawkę 112,5 Novo (co daje: 112,5 T4 i 22,5 T3) oraz 17,5 Thybonu – po przekalkulowaniu wychodzi: 112,5 T4 oraz 40 T3. Aby przejść na zwiększoną dawkę T4 wcale nie muszę dokładać T3 – przecież po odpowiedniej machinacji wychodzi dawka właściwa: zakładam, że będę zażywać 125 T4 - w związku z tym wystarczy dodać 12,5 dawki Novo oraz jednocześnie zmniejszyć dawkę Thybonu o 2,5 , i jest ganc pomada – 125 T4 oraz – bez zmian – bez żadnego dokładania (?) 40 T3. Jeśli z kolei zechcę dawkę T3 zmniejszyć o 2,5 – zrobię to bez problemu, zmniejszając dawkę Thybonu o 2,5 – wtedy wyjdzie tak, jak chcę: 125 T4 oraz 37,5 T3. @Pies_z_laki_2- zgadza się, Thybon dodałam sobie sama wink.

              • procesor Re: Prośba o interpretację wyników badań 07.12.12, 17:04
                rozumiem że dziabiesz tabletkę Novo100 na 8 części?
                bo skąd to 112,5?
                dlatego pytam nie ile bierzesz T4 i T3 tylko jakie łykasz faktycznie tabletki czy też krople

                masz jakiś wątek dawniejszy żeby popatrzeć skąd u ciebie takie dawkowanie i wyniki?

                ja chyba w takiej sytuacji wolałabym w ogóle brać euthyrox czyli czyste T4 + thybon czyli T3 zamiast się tak bawić w dziabanie i kombinowanie by uzyskać właściwe ilości T4 i T3
                dlatego pytam o konkretne ilości bo nie rozumiem idei... smile
              • djpa Re: Prośba o interpretację wyników badań 07.12.12, 18:43
                Musisz sama wypraktykować jak dawkować sobie T3. Najlepiej zbadać sobie samo fT3 w dzień i zobacz jak jest. Niektórym służy T3 całe rano, a innym podzielone na kilka dawek w ciągu dnia. Rób tak, abyś się dobrze czuła, a zrobienie badań T3 w dzień może Ci pomóc zrozumieniem co w samopoczuciu jest od czego.
                Powodzenia smile
                • riotgirl76 Re: Prośba o interpretację wyników badań 08.12.12, 02:14
                  Miałam już na tym forum wątek, ale nie mogłam go odnaleźć, w każdym razie, przechodziłam już różne kombinacje dawek, najbardziej optymalną jest dla mnie chyba po ok. 70% t3 oraz t4. Co do zazywania Novo oraz Thybonu, chyba mam do takiej kombinacjia jakiś sentyment wink, zanim usłyszałam o Thybonie, leciałam od dawna na Novo, później dodało sie Thybon i tak już zostało. Dziabanie tabletki weszło mi w nawyk i stało sie... hahaha... zwyczajem wink. Zrobię tak, jak mi doradzacie, zbadam przede wszystkim poziom t3 w ciągu dnia. Bardzo Wam dziekuję za pomoc smile.
                  • riotgirl76 Re: Prośba o interpretację wyników badań 08.12.12, 08:22
                    P.S.
                    Właściwie, mój poprzedni wątek mogę skondensować w stwierdzenieu, że bardzo długo miałam problem z bardzo niskim poziomem t3, który wzrastał niesamowicie powoli (aż w końcu przekroczył 77%...) Obecnie moim najkoszmarniejszym problemem jest wypadanie włosów, najgorzej lecą podczas mycia. Mam kudły za pas i bardzo się nad nimi trzęsę wink. Od kilku dni zażywam Revalid, Gelacet oraz Hemofer. Mam nadzieję, że zaradzę temu problemowi, regulując odpowiednio wartości t3 oraz t4. Mam jeszcze pytanie - na pewno będę chciała sie z Wami w przyszłości skonsultować - rozumiem, że mam wrócić do tego wątku i go kontynuować, tak? Pozdrawiam!
                    • riotgirl76 Pomocy - prośba o interpretację wyników badań 12.01.14, 00:45
                      Witam,
                      bardzo proszę o interpretację najnowszych wyników moich badań. Niestety, przedostatnie wyniki zaginęły podczas remontu mieszkania, nie dam więc rady napisać, jak się kształtowały wcześniej, tzn. we wrześniu. Ponieważ czułam się na dawce zażywanej od września bardzo dobrze, kolejne badania wykonałam dopiero 2 dni temu. Dodam, że od końca września potwornie wypadają mi włosy, jednak przyczyną tego stanu nie jest problem z tarczycą - trenuję jeździectwo i dotknął mnie całkiem powszechny problem utraty włosów, związany z używaniem kasku (włosy wypadają wówczas w kilku konkretnych miejscach - zazwyczaj nad uszami oraz na potylicy, tak też jest w moim przypadku i tamże włosy wypadły nim nieomalże dokumentnie). Niestety, od ok. tygodnia czuję się gorzej - zaczęły się bóle w kościach, a włosy zaczęły mi wypadać na obszarze całej głowy. Oto wyniki badań, przeprowadzonych w piątek:
                      FT4: 18,83 pmol/l (norma: 11,50-21,00) co daje 77,16%
                      FT3: 5,00 pmol/l (norma: 3,90 - 7,80), co daje 28,21%
                      FT3 po upływie godziny od zażycia leków: 10,02 pmol/l, co daje 156,92%
                      TSH nie badam, ponieważ jego wartość oscyluje zawsze w okolicach 0.
                      Od września do teraz "lecę" na następującej dawce leków: 125 T4 oraz 40 T3 (odpowiednio: 1 i 1/4 tabletki Novo100 oraz 3/4 Thybonu20).
                      Już widzę, że muszę zwiększyć dawkę T3 o 2,5 jednostki, T4 zostawię chyba tak, jak jest, tzn. wartość 77,16 % jest chyba wystarczająca... Co o tym sądzicie? I kolejne pytanie - właściwie, w jaki sposób powinnam zażywać dawkę T3? Do tej pory nie dzieliłam jej na pół, po prostu zażywałam całą dzienną dawkę T3 i T4 na raz o godz. 7 rano, jednak powinnam ją chyba podzielić na pół i zażyć w pewnych konkretnych odstępach czasu? Ale - jeśli ta dawka T3 (tzn. 42,5 jednostki) ma mi wystarczyć na całą dobę, tzn. 24 godziny, to chyba powinnam zrobić tak, że pierwszą dawkę T3 (21,5 jednostki) zażyję, powiedzmy, o godz. 7 rano. Z tego wynika, że kolejną dawkę powinnam zażyć za 12 godzin, tzn. o godz. 19 (???) Bardzo proszę o poradę zwłaszcza w tej ostatniej sprawie, tzn. w jaki sposób zażywać dawkę T3.
                      Bardzo dziękuję i pozdrawiam serdecznie!
                      • djpa Re: Pomocy - prośba o interpretację wyników bada 13.01.14, 21:48
                        Hej smile

                        Świetnie, że zrobiłaś badania po tabletce i świetnie, że myślisz o podziale dawki T3 na 2-3 porcje w ciągu doby. Takie huśtawki hormonu fT3, od 28% do 157% normy nie są zdrowe...

                        T3 świetnie wchłania się w każdych warunkach. Pomyśl o braniu Novo rano, a Thybonu gdzieś w ciągu dnia. Nie musisz go brać na pusty żołądek. Może być cały Thybon w okolicach południa lub wczesnego popołudnia lub pół Thybonu w południe i ćwierć po południu a nawet pod wieczór (tak aby razem było 3/4 Thybonu).

                        Ogólnie musisz sama wypraktykować dawkowanie T3 smile Każdy jest inny. Powodzenia!
                        • djpa Re: Pomocy - prośba o interpretację wyników bada 13.01.14, 21:51
                          Dawki T3 nie musisz dzielić równo na pół ani nie musisz brać w konkretnych odstępach czasu. Nawet nie musi być idealnie co do godziny tak samo codziennie.

                          Dopasuj T3 do swojego planu dnia, życia. Ma być tak, abyś Ty się czuła dobrze i aby na tyle na ile się da, wyrównać ogromne wahania dobowe fT3. Tabletka ma jak najbardziej upodobnić się do zdrowej tarczycy produkującej hormony systematycznie przez całą dobę.
                      • princess_yo_yo Re: Pomocy - prośba o interpretację wyników bada 10.12.14, 11:37
                        a ja bym zastanowilabym sie nad zmiejszeniem dawek mimo ze intuicyjnie wyglada to inaczej.

                        wysokie dawki moga powodowac to ze komorki bronia sie przed zalewem T3, ogolnie zbyt duze przyspieszenie metabolizmu wewnatrzkomorkowego nie jest w ich interesie. tym sposobem ogolnie wysoki poziom hormonow we krwi nie powoduje lepszego samopoczucia i nawet jesli wg wynikow masz naczynnosc to objawy niedoczynnosci pozostaja.

                        mi sie przydazyla taka sytuacja kiedy przedobrzylam z t3 (40mcg dziennie podzielone na dwie dawki) i t4 (ok 150mcg).
                        zejscie do przepisanego t3 w dawce 20mcg dziennie (podzielone na dwie dawki 9 rano i 5 po poludniu) i t4 w dawce ok 100 dziennie wprowadzilo rzeczywista poprawe samopoczucia.
    • riotgirl76 Re: Prośba o interpretację wyników badań 13.01.14, 21:14
      P.S.
      Zapomniałam dopisać, jak w świetle piątkowych wyników wygląda poziom żelaza:
      żelazo: 76,20 ug/dl norma: 50,00-155,0
      ferrytyna: 97,03 ng/ml norma: 10,00 -150,00


      • riotgirl76 Łysienie - prośba o interpretację wyników badań 03.05.14, 02:46
        Witajcie,
        bardzo proszę o pomoc w interpretacji najnowszych wyników badań - na dzień dzisiejszy wypadło mi ok. połowy objętości włosów - nie przesadzam - i przygotowuję się do ogolenia głowy. Ponieważ proces utraty włosów zachodzi u mnie od dłuższego czasu, niejako przyzwyczaiłam się do tego, i to, czy ogolę głowę, czy nie, nie ma już dla mnie większego znaczenia. Zaznaczam, że włosy odrastają mi natychmiast w miejscach, w których wypadły, nie jest to na pewno ani łysienie plackowate, ani uniwersalne. Moje wyniki wyglądają następująco:
        FT4: 22,23 pmol, czyli 112,95% przy normie: 11,50-21,00
        FT3: 6,07 pmol/l, czyli 55,64% przy normie: 3,90 - 7,80
        FT3 po godzinie od zażycia tabletki Novothyralu o wartości 42,5 T3: 11,19 pmol/l, czyli 186,92%.
        TSH nie badam, ponieważ przy zażywanym przez mnie Novo wynosi ono zawsze wartość w okolicach zera.
        Żelazo i ferrytyna jak najbardziej w normie, testosteron też, za to prolaktyna - moim zdaniem - już nie:
        Prolaktyna: 29,25 ng/ml przy normie: 6,00-30,00
        W chwili wykonywania wyników zażywałam 125 T4, którą to dawkę od wczoraj zredukowałam do 112,5 T4 (1 i 1/2 tabletki Novo75) oraz 42,5 T3 (1 1/2 Novo 75 oraz 1 tabletka Thybonu 20). Co powinnam, Waszym zdaniem, zrobić? Zmniejszyłam już dawkę T4 ze 125 do 112,5, tak chyba jest Ok? Ale co z T3, które wynosi 55,64%? Czy powinnam tę dawkę zwiększyć , a jeśli tak, to o 2,5? Co do prolaktyny, udałam się zaraz do gienkologa (badanie wykluczyło torbiele), który powiedział, ze "wynik prolaktyny jest w normie", więc pod tym kątem mnie leczył nie będzie, za to dostałam skierowanie na nadanie pod kątem insulinooporności. Ginekolog powiedział, że na pewno winne są androgeny. Przy czym dodał, że nawet, jeśli wyniki nie wykażą insulinooporności i nawet, jeśli wyniki androgenów będą w normie, i tak będzie mnie leczył pod kątem androgenizacji. To, co powiedział, mnie podłamało, ponieważ każdy z 3 dermatologów oraz każdy z 3 trychologów, którzy mnie dotąd widzieli, definitywnie wykluczył łysienie androgenowe - przede wszystkim, ma ono zupełnie inny wzór - u mnie włosy wypadły prawie zupełnie na potylicy oraz po bokach głowy, czyli w miejscach, gdzie przy łysieniu androgenowym włosy nie przerzedzają się prawie wcale. Poza tym, włosy odrastają mi natychmiast w miejscach, skąd wypadły. Nadto, nie wykazuję prawie żadnej innej cechy nadmiernej andrgenizacji - nie zmienił mi się głos, nie mam nadmiernego owłosienia, jestem bardzo szczupła. Mam za to niewielkie zmiany trądzikowe w okolicy żuchwy oraz nieregularne miesiączki. Byłam pewna, i wciąż przypuszczam, że może to być wina zbliżającej się do granicy normy prolaktyny. Nie badałam jej wcześniej, ponieważ sądziłam, że winę za wypadanie włosów ponosi stres oraz fakt, że trenuję jeździectwo, a co za tym idzie, włosy mogą wypadać od noszenia kasku, co jest czasami problemem osób, zmuszonych do jego używnia.
        Jeśli ktoś zainteresuje się moim prolemem, proszę o pomoc, i dziękuję!
        • kociubinska_hermenegilda Re: Łysienie - prośba o interpretację wyników bad 04.05.14, 00:57
          Powiedz, proszę, skąd jesteś. Może o tym pisałaś, jeśli tak, to przegapiłam tę informację. Sama leczę łysienie androgenowe, wiec znam ból wypadające włosów. Kiedy tylko pogłębia mi się niedoczynność, natychmiast zaczynają mi wypadać włosy z całej głowy. A że dodatkowo stopniowo tracę włosy nad czołem z powodu łysienia androgenowego, to czasem mam ochotę tłuc łbem o ścianę. Gdyby miało to pomoc na włosy, robilabym i to wink Niedawno jednak dal się dostrzec mały krok w dobrą stronę. Wreszcie jestem zadowolona z lekarza. A Ty leczysz się u kogoś sensownego?
          • riotgirl76 Re: Łysienie - prośba o interpretację wyników bad 04.05.14, 18:40
            Hej,
            Sęk w tym, że ja raczej na pewno nie cierpię na łysienie androgenowe - wykluczyło to 3 dermatologów i 3 trychologów, tylko jeden ginekolog przy tym optuje, mimo, że nie mam objawów androgenizacji. BTW - włosy nad czołem nie wypadają mi wcale. Moim zdaniem, winna jest zbliżająca się do górnej granicy normy prolaktyna- no, ale przecież polscy lekarze zaczynają leczyć , kiedy granica normy jest przekroczona. Wcześniej nie, bo po co.
            • chloe-chloe Re: Łysienie - prośba o interpretację wyników bad 04.05.14, 22:37
              Riotgirl

              Jeżeli uważasz, że przyczyną jest prolaktyna, to może spróbuj zrobić w laboratorium 3 punktowy test z metoclopramidem.

              Jeżeli test wykazałby hiperprolaktynemię czynnościową, to niektórzy dermatolodzy ze względu na włosy próbują to leczyć.
              Chociaż obecnie wielu ginekologów i endo uważa ten test za niewiarygodny i przestarzały i twierdzą, że "tego się nie leczy".
              • riotgirl76 Re: Łysienie - prośba o interpretację wyników bad 04.05.14, 22:58
                Chloe-chloe,
                dzięki za zainteresowanie moim problemem! W sumie jest mi juz wszystko jedno, czy wyłysieję, czy nie, zobojętniałam na to. Przymierzam się do wykonania testu na wartość wolnej prolaktyny, najpierw chcę wykonać badanie na insulinooporność i pozostałe androgeny. Nie wierzę, abym łysiała androgenowo - przede wszystkim, włosy lecą mi w miejscach, w których akurat przy łyseniu androgenowym nie lecą wcale - wyleciały mi na potylicy i nad uszami, czyli tam, gdzie przy androgenowym zostaje specyficzny wianuszek włosów. Nie lecą mi za to w miejscach, w których we wzorze łysienia androgenowego wylatują zawsze -włosy nad czołem mogę ciągnąć z całej siły i ani drgną. Nadto, włos androgenowy wygląda zupełnie inaczej. Ginekolog mnie dosłownie "rozwalił" - mój wynik badania prolaktyny to: 29,25 ng/ml przy normie: 6,00-30,00. Powiedział, że... wyszło w normie. No tak, wyszło w normie, do przekroczenia jej granicy brakuje 0,35 jednostki. Ano w normie, w normie, panie dzieju, hahaha!
            • platforma-forex Re: Łysienie - prośba o interpretację wyników bad 14.05.14, 00:57
              smile mnie łysienie też dopadło jakieś 2 lata temu. Próbowąłem różnych środków, szamponów odżywek. Niektóre z nich to kompletna bzdura, są też metody, kŧóre dziąłają...stop-lysienie.pl smile
    • riotgirl76 Re: Łysienie - prośba o interpretację wyników bad 09.12.14, 23:32
      Bardzo proszę o pomoc w interpretacji najnowszych wyników moich badań. Wpadłam (chyba???) w nadczynność polekową i muszę podjąć szybką decyzję co do redukcji dawki. Jednak, jak na nadczynność, jestem ?rozlazła? maksymalnie i ciągle senna oraz zmęczona, mój umysł jest non-stop "splątany". Moje wyniki wyglądają następująco:
      FT4: 20,66 pmol, czyli 96,42% przy normie: 11,50 - 21,00
      FT3: 10,29 pmol/l, czyli 163,85% przy normie: 3,90 - 7,80
      TSH nie badam, ponieważ przy zażywanym przez mnie Novo jego wartość oscyluje zawsze w okolicach zera.
      W chwili wykonywania wyników zażywałam 137,5 T4 oraz 40 T3 (1 tabletka Novo 100, 1 i 1/2 tabletki Euthyrox 25 oraz 1 tabletka Thybonu 20). Co powinnam, Waszym zdaniem, zrobić? Oczywiście, muszę obniżyć dawkę T3, ale o ile - o 2,5 czy od razu o 5 jednostek? A co z T4? Czy 96,42% nie jest zbyt wysokim wynikiem?
      Jakiś czas temu wspominałam też o straszliwych problemach z wypadaniem włosów - najprawdopodobniej ?leciały? wówczas na tle stresu. Od mniej więcej pięciu miesięcy trzymają się głowy bez problemu. W lipcu ścięłam je najkrócej, jak to było możliwe - od tej pory nie wypadają mi wcale, przy czym rosną bardzo szybko.
      Będę bardzo wdzięczna za zainteresowanie moim problemem.
      • pindzia.lindzia Re: Łysienie - prośba o interpretację wyników bad 10.12.14, 08:39
        riotgirl76, Twoje dawkowanie T3 przyprawia mnie o ciarki na plecach... 40 T3?! Czy dzielisz T3 w ciągu dnia? Jak się czujesz parę godzin po wzięciu T3, jakie masz tętno?

        Nie możesz tak szafować dawkami, powinnaś badać się co miesiąc aż dojdziesz z wolnymi hormonami do dawki 70-90% normy, uśredniając takie wyniki zapewniają większości dobre samopoczucie...

        Tego T3 to ja bym i 10 odjęła, potem może jeszcze 5-tkę, a T4 12,5 (akurat będzie 125)... tylko nie wszystko na raz i nie jednego dnia, a i tak będzie trzeba się przygotować, że możesz to odchorować, będzie Ci zimno, sennie itd., ale to mus, takie wyniki są strasznie niebezpieczne! Poczytaj o wpływie nadczynności na serce, o wpływie nadmiaru T3 na serce, przecież możesz wylądować na pogotowiu!

        Twoje objawy pasują idealnie do nadczynności polekowej, to nie jest fajny stan i należy go unikać za wszelką cenę!

        Nie mogłabyś znaleźć jakiegoś lekarza, który by Cię poprowadził na T3? Czasem to warto wsiąść w pociąg raz na kwartał i pojechać na drugi koniec Polski, byleby być pod dobrą opieką...bo z całym szacunkiem, ale to dawkowanie T3 chyba Cię przerasta... Tutaj ludzie decydują się na samodzielne dawkowanie hormonów, ale albo są w ścisłym kontakcie z Dziewczynami z forum, albo samodzielnie przekopują się przez naukową literaturę w różnych językach, fora pacjentów itd. To nie jest proste, to nie jest hop-siup...przepraszam, że jestem taka ostra, ale wolę żebyś o mnie źle pomyślała, niż żebyś zrobiła sobie krzywdę.

        Pozdrawiam

        P.S. Polecam używanie przycisku "Enter", żeby podzielić wypowiedź na akapity, wtedy są bardziej czytelne, więcej osób jest w stanie ją przeczytać i coś odpisać.

        Pozdrawiam
        • riotgirl76 Re: Łysienie - prośba o interpretację wyników bad 10.12.14, 17:42
          Pindzia.lindzia, princess_yo_yo - dzięki za szybką odpowiedź! Z tym T3 jest w moim przypadku tak, że przez bardzo długi okres czasu, mimo podnoszenia dawek, ono po prostu nie chciało rosnąć, np. kilka miesięcy temu wartość T3 wynosiła u mnie 6,07 pmol/l, czyli 55,64% przy normie: 3,90 - 7,80 (przy dawce 42,5 T3). I tak w kółko - mimo wysokich dawek T3 było na takim mniej-więcej poziomie. Dopiero teraz wyskoczyło ponad normę, dając taki a nie inny wynik. Obecną dawkę T3 dzielę na dwie dawki - rano i po południu, przy czym mam po nich - wiem jak to brzmi? - tętno, które jest w moim odczuciu normalne(!).

          Na razie ? wczoraj ? obniżyłam dawkę T3 o 5, kiedy powinnam ją obniżyć o kolejne 5? Za tydzień??

          Pindzia.lindzia, masz rację, jak widać, nie radzę sobie z dawkowaniem T3 i nie mam zamiaru temu przeczyć, jestem Ci bardzo wdzięczna za to, że mi odpisałaś.

          Co do lekarzy... jeździłam to tu, to tam (obracając się w promieniu około 200 km od miejsca zamieszkania) i na usta cisną mi się dwa słowa: no comment. Po około roku obracania się wśród lekarzy, których nawet nie chce się wspominać, trafiłam do doktora B., na którym zakończyłam poszukiwania endokrynologa. Doktor B. wydał mi się w miarę rozsądny, ale dawki leków kazał sobie ustalać samej. Kiedyś nie zażywałam aż tak morderczych dawek T3, ale w pewnym momencie spadło ono PRAWIE DO 0, po czym, mimo podnoszenia dawek, T3 nie rosło prawie wcale. I takim sposobem dojechałam do dawki 40 T3.
          • riotgirl76 Re: Łysienie - prośba o interpretację wyników bad 12.12.14, 07:46
            Proszę, poradźcie, w jakim tempie "zjechać" przy nadczynności polekowej z dawki 40 T3.

            Obecnie FT3 wynosi u mnie 10,29 pmol/l przy normie: 3,90 - 7, 80, co daje 163,85%...

            Na razie obniżyłam T3 o 5 jednostek, jak myślicie, kiedy mogę obniżyć o kolejne 5? Czuję się tragicznie...
            • djpa Re: Łysienie - prośba o interpretację wyników bad 12.12.14, 10:05
              Zmniejszaj, zmniejszaj o kolejne 5. Skoro źle się czujesz, to nie ma co się wahać, tylko zmniejszać.
              Pozostałą dawkę T3 rozłóż na kilka dawek i pomyśl, czy nie lepiej jeszcze zmniejszyć.

              Czy te 163% to było po 24 godzinach od ostatniej dawki T3? Jeśli tak, to ja bym się skłaniała aby jeszcze bardziej zmniejszyć, nawet do 20. I te 20 bierz w 2-3 dawkach dobowych.
              • pindzia.lindzia Re: Łysienie - prośba o interpretację wyników bad 12.12.14, 11:49
                Po relacji riotgirl76 zaczęło mnie zastanawiać - czy to nie rzut?

                Skoro Ft3 przez długi czas nie chciało się podnosić, a teraz wystrzeliło?
                Proszę bardziej doświadczone (przynajmniej w rzutach) Hashimotki o relację, jak taki rzut może wyglądać, z tego co ja się orientuję, to są stany grypopodobne, z powiększonymi węzłami chłonnymi i nawet gorączką, ale - to nie jest reguła u każdego! Sama nigdy nie zarejestrowałam u siebie rzutu, a moje wyniki stopniowo się pogarszają.

                To jest o tyle ważnie riotgirl76, że jeśli to jest rzut, to nie wolno wtedy zmniejszać dawek hormonów, trzeba to przeczekać, zrobić badania po rzucie i dopiero po skorygować dawkę.

                Wpisz "rzut" w wyszukiwarkę, powinno wyjść sporo wypowiedzi. Napisz też dokładnie jak się czujesz.

                Riotgirl76, masz jakieś stare badania przeciwciał ATG i ATPO? Wtedy będzie sens powtórzenie ich teraz i porównanie, to może dać nam wskazówkę, czy zwiększył się stan zapalny.

                Mam też prośbę - czy mogłabyś wypisać swoje wyniki tuż przed dodaniem T3 i wszystkie następne z dawkami T3 i T4? Tylko każdy oddzielony spacjami, coś w stylu:

                "20.08.2014r.
                100 Letroxu i 5 Thybonu+5 T3 z Novo, wynik po 4. tygodniach
                FT3: 50%
                FT4: 90%"

                Wiem, że to mega upierdliwość z mojej strony, ale tylko w ten sposób da się dojść do tego, ile tego T3 potrzebujesz i czy to jest rzut, czy nie. Poza tym, jesteśmy skazane na to forum raczej dożywotnio, a kartki z wynikami lubią się gubić (czego już doświadczyłaś), więc będziesz miała tutaj całą dokumentację z leczenia.

                Skąd jesteś? Szukałaś endokrynologów przez Nasze forum?

                Czy zawsze bierzesz T4 na czczo, pół godziny przed śniadaniem?

                Czy bierzesz jeszcze jakieś inne leki na stałe albo doraźnie? Jakie?
                • riotgirl76 Re: Łysienie - prośba o interpretację wyników bad 12.12.14, 12:32
                  Pindzia.lindzia, zmniejszyłam dawkę T3 o 5 jednostek. Właśnie dokonałam odkrycia - siedzę i wyjmuję sobie całe pęki włosów znad czoła. Jeżu malusieńki, to chyba reakcja na zmianę dawki T3 (???).

                  Pojęcia nie mam, co to jest - po raz pierwszy odkąd zdiagnozowałam u siebie Hashimoto (oczywiście, sama) czuję się tak tragicznie, jestem tak koszmarnie senna, mam tak koszmarnie splątany umysł, etc. W ogóle nie mam apetytu i zmuszam się do jedzenia, przy czym apetyt zawsze mi dopisywał, mogę jeść, ile zechcę i nie tyję (ważę 57 kg przy wzroście 1,78m). Obecnie nie mam siły na treningi (siłownia/jeździectwo), a do niedawna trening 4 dni w tygodniu był normą. Raczej nie mam powiększonych węzłów chłonnych ani gorączki, po prostu jestem maksymalnie rozbita - psychicznie i fizycznie.

                  Co do starych wyników badań przeciwciał - raczej ich nie znajdę, ale obydwa oscylowały wokół 1000.

                  Ok, jasne, będę wpisywać swoje wyniki tuż przed dodaniem T3 i wszystkie następne z dawkami T3 i T4. Za około 3-4 tygodnie wykonam kolejne wyniki badań i opiszę je na forum. Przy czym od jutra zacznę chyba zażywać antybiotyk - wywaliło mnie cudownie trądzikiem różowatym i żadne smarowidełka nie pomagają. Pojawia się pytanie - jak antybiotyk (o ile się na niego zdecyduję) wpłynie na wartości hormonów.

                  Jestem z zachodniopomorskiego. Pokrótce opiszę swe doświadczenia z endokrynologami: pan dr z mego rodzinnego miasta miał głęboko w donicy, że FT3 buja się gdzieś w dolnych granicach normy oraz to, że FT4 wystrzeliło polekowo hen, hen! ponad normę! Pani dr z miasta K. również miała wyniki FT3 głęboko gdzieś. Pan profesor dla odmiany kazał kosmicznie i bez potrzeby zwiększyć dawkę T4, podczas gdy FT3 bujało się już poniżej dolnej granicy normy, ale on miał to gdzieś. W tamtym czasie nie miałam już prawie brwi i rzęs. Pani dr z miasta Sz. kazała mi robić badania po zażyciu leków, podczas leczenia u niej moje wyniki poszybowały hen wysoko, ponad chmury! oraz wypadły mi resztki brwi i rzęs. W akcie desperacji pojechałam do miasta K., gdzie znalazłam doktora B., i prawie na klęczkach wybłagałam receptę na Novothyral. Doktor B. orzekł, że mi to raczej nie pomoże, ale receptę wystawił. Po jakimś czasie od włączenia Novo wszystko się uspokoiło a wyniki miałam wzorcowe i to przez dłuuugi czas. Po czym FT 3 zaczęło spadać na łeb na szyję i zaczęła się szopka z jego zwiększaniem. Póki nie dojechałam do tej morderczej dawki - 40 T3. Zatem, nie widzę sensu w poszukiwaniu endo.

                  Żadnych innych leków nie biorę.

                • riotgirl76 Re: Łysienie - prośba o interpretację wyników bad 02.01.15, 21:27
                  Pindzia.lindzia - a propos tego, czy mogłabym wypisać swoje wyniki przed dodaniem T3 i wszystkie następne z dawkami T3 i T4 z minionego roku, czyli odnosząc się do moich dotychczasowych poczynań - nie jestem w stanie tego zrobić, bo o ile posiadam wyniki badań z czasu minionego, to nie mam pojęcia - nie zapisywałam tego - na temat kombinacji i akrobacji w zakresie dawkowania T3 i T4. Mogę zatem - jak napisałam w poście powyżej - co najwyżej dzielić się wynikami badań oraz kombinacją w zakresie dawek na bieżąco.

                  Zatem - wyniki z dnia dzisiejszego - od 14.12. lecę na następujących dawkach leków:
                  137,5 T4 oraz 25 T3 w postaci: 100 Novo i 37,5 Euthyroxu oraz 5-ka T3 z Thybonu,
                  FT4: 127,16%
                  FT3: 89,74%

                  Jak widać, FT3 spadło zgodnie z planem - taki też wynik raczej mi odpowiada, dlatego mam zamiar utrzymać dawkowanie T3 na tym poziomie i zmniejszyć T4 o 12,5 (po zmianie dawki będzie: 25 T3 oraz 125 T4).

                  Zaznaczam, że od 18 dni zażywam antybiotyk Unidox Solutab - w planie mam jeszcze ponad miesięczną kurację. Jak widać, zażywanie antybiotyku nie miało wpływu na wchłanianie hormonów, jednak tylko dlatego, że antybiotyk zażywam w odstępie 12-godzinnym od zapodania dawki leków. Jak nauczyło mnie doświadczenie, antybiotyki zaburzają wchłanianie o ile serwowane są w zbyt bliskiej odległości czasowej od zażycia hormonów, których wartości w takim wypadku (przynajmniej moim...) lecą na łeb na szyję.

                  Dopadł mnie atak trądziku różowatego, przy czym na pewno nie ma on nic wspólnego z modnym ostatnio demodeksem - na temat demodeksa wiem tyle, że jestem w stanie rozpoznać go na przysłowiowy niuch. Załatwiłam się kremem z wit. C i od długiego czasu moja twarz ponosi tego konsekwencje.
              • riotgirl76 Re: Łysienie - prośba o interpretację wyników bad 12.12.14, 11:55
                Dzięki, djpa! Czyli od jutra zmniejszę o kolejne 5, co w konsekwencji da dawkę 30 T3.

                Tak, te koszmarne 163% to wynik po 24 godzinach od ostatniej dawki T3. Za kilka dni, może 4-5, chyba ponownie zmniejszę dawkę T3 o kolejne 5...

                Wczoraj zmniejszyłam też dawkę T4 - ze 137,5 do 125, najnowszy wynik T4 to:
                20,66 pmol/l przy normie: 11,50 - 21,00, co daje 96,42%.

                Choć obawiam się zmniejszenia dawki T4 - kiedy jakiś czas temu (przy podobnym wyniku procentowym) zmniejszyłam T4 właśnie ze 137,5 do 125, w ciągu miesiąca spadło ono do około 50%, i w tym samym czasie wypadły mi włosy na skroniach (to było w czasie incydentu potwornego wypadania włosów, ale te na skroniach na pewno wyleciały od zbyt małej dawki T4), odrastają w tym miejscu do tej pory...
                • riotgirl76 Re: Łysienie - prośba o interpretację wyników bad 12.12.14, 12:37
                  P.S.
                  Pindzia.lindzia, post z odpowiedzią na Twoje pytania wrzuciło ponad starszy, przeczytaj ten ode mnie tuż pod swoim postem.
                • djpa Re: Łysienie - prośba o interpretację wyników bad 12.12.14, 21:39
                  Zostaw T4 w spokoju. Łatwiej jednym hormonem manewrować - tym poza normą. To co w normie zostaw, tak będzie najłatwiej i najlepiej. smile
                  Poza tym gdyby fT3 miałoby Ci za mocno spaść niechcący, to choć fT4 będzie dobre i szybciej wyrównasz hormony. smile
                  • riotgirl76 Re: Łysienie - prośba o interpretację wyników bad 13.12.14, 12:16
                    OK, w takim razie zostawiam dawkę 137,5 T4 i za kilka dni zmniejszę tylko dawkę T3 o kolejne 5. Na razie - po zmianach dawki - fatalnie lecą mi włosy, jedynie nad czołem, nawet nie w kątach czołowych.
                    • riotgirl76 Re: Łysienie - prośba o interpretację wyników bad 02.01.15, 21:35
                      Przepraszam, że wrzucam ten sam post ponownie, ale poprzedni o identycznej treści wysłałam w ten sposób, że zawędrował hen, ponad chmury.
                      Zatem... pindzia.lindzia - a propos tego, czy mogłabym wypisać swoje wyniki przed dodaniem T3 i wszystkie następne z dawkami T3 i T4 z minionego roku, czyli odnosząc się do moich dotychczasowych poczynań - nie jestem w stanie tego zrobić, bo o ile posiadam wyniki badań z czasu minionego, to nie mam pojęcia - nie zapisywałam tego - na temat kombinacji i akrobacji w zakresie dawkowania T3 i T4. Mogę zatem - jak napisałam w poście powyżej - co najwyżej dzielić się wynikami badań oraz kombinacją w zakresie dawek na bieżąco.

                      Zatem - wyniki z dnia dzisiejszego - od 14.12. lecę na następujących dawkach leków:
                      137,5 T4 oraz 25 T3 w postaci: 100 Novo i 37,5 Euthyroxu oraz 5-ka T3 z Thybonu,
                      FT4: 127,16%
                      FT3: 89,74%

                      Jak widać, FT3 spadło zgodnie z planem - taki też wynik raczej mi odpowiada, dlatego mam zamiar utrzymać dawkowanie T3 na tym poziomie i zmniejszyć T4 o 12,5 (po zmianie dawki będzie: 25 T3 oraz 125 T4).

                      Zaznaczam, że od 18 dni zażywam antybiotyk Unidox Solutab - w planie mam jeszcze ponad miesięczną kurację. Jak widać, zażywanie antybiotyku nie miało wpływu na wchłanianie hormonów, jednak tylko dlatego, że antybiotyk zażywam w odstępie 12-godzinnym od zapodania dawki leków. Jak nauczyło mnie doświadczenie, antybiotyki zaburzają wchłanianie o ile serwowane są w zbyt bliskiej odległości czasowej od zażycia hormonów, których wartości w takim wypadku (przynajmniej moim...) lecą na łeb na szyję.

                      Dopadł mnie atak trądziku różowatego, przy czym na pewno nie ma on nic wspólnego z modnym ostatnio demodeksem - na temat demodeksa wiem tyle, że jestem w stanie rozpoznać go na przysłowiowy niuch. Załatwiłam się kremem z wit. C i od długiego czasu moja twarz ponosi tego konsekwencje.
                      • riotgirl76 Re: Łysienie - prośba o interpretację wyników bad 28.01.15, 22:11
                        Dziewczyny, mam wielki problem z ustaleniem dawki T3 i bardzo proszę o pomoc... w tym zakresie koło się zamknęło, czy raczej jest to już coś na kształt kwadratury koła... Ale do rzeczy.

                        12 grudnia wykonałam wyniki badań (TSH już nie badam, bo ze względu na stosowanie Novo wynik ten zawsze oscyluje w moim przypadku w okolicy 0) i były one następujące:

                        FT4: 20,66 pmol, czyli 96,42% przy normie: 11,50 - 21,00
                        FT3: 10,29 pmol/l, czyli 163,85% przy normie: 3,90 - 7,80

                        przy czym zażywałam następujące dawki leków: 137,5 T4 oraz 40 T3. Tak wysoka dawka T3 zszokowała dziewczyny, które mi odpisały. Mnie też ona zresztą szokuje, zatem od 14.12. leciałam na następujących dawkach:

                        137,5 T4 oraz 25 T3 w postaci: 100 Novo i 37,5 Euthyroxu oraz 5-ka T3 z Thybonu,

                        Wyniki z dnia 2.01 były następujące:
                        FT4: 127,16%
                        FT3: 89,74%

                        Utrzymałam wtedy dawkowanie T3 na tym samym poziomie i zmniejszyłam T4 o 12,5 (po zmianie dawki zażywałam: 25 T3 oraz 125 T4).

                        No i niestety. Wczorajsze wyniki (27.01) są następujące:

                        FT4: 70,21%
                        FT3: 42,05%

                        Jak dla mnie, tragedia. Objawy niedoczynności objawiają się z pełną mocą - włosy wypadają w kątach czołowych, brak koncentracji, dreszcze, niesamowita senność, rozbicie psychiczne. Typowe, kiedy następuje u mnie taki rozjazd w wartościach hormonalnych. Dlatego napisałam o kwadraturze koła - przecież nie mogę dalej zażywać takiej dawki T3, bo się rozlecę psychicznie i fizycznie, po prostu nie mam innego wyjścia, jak zwiększyć tę i tak szokującą dawkę - tak ją nazywam, bo zadziałała na osoby, które mi onegdaj odpisały, na zasadzie bodźca szokowego. Od jutra zwiększam dawkę T3 o 5. Co do T4, ta wartość - około 70% - to dla mnie za mało. Wiem to z doświadczenia.

                        Mam pytanie - czy w sytuacji gdy chcę zwiększyć odrobinę dawkę T4, mogę zrobić następująca roszadę: np. przez 5 dni w tygodniu zażywać 125 T4, a przez ostatnie dwa dni tygodnia 137,5? Czy to ma sens? Jeśli zwiększę dawkę o 12,5, zażywane każdego dnia tygodnia, to T4 wybuja hen, ponad chmury... ale teraz jest z kolei za niskie!

                        Podsumowując: od jutra zaczynam zażywać 30 T3. Czy ktoś może się wypowiedzieć na temat zażywania tak wysokiej dawki? Łączę tabletkę Novo z Thybonem, stosując leki rano i popołudniem. No przecież innego wyjścia raczej nie mam, zażywanie selenu nic nie da, bo stosuję go od około miesiąca. Będę bardzo wdzięczna, jeśli ktoś zainteresuje się moim problemem.



                        • djpa Re: Łysienie - prośba o interpretację wyników bad 29.01.15, 09:08
                          Jeśli masz zerowe tsh, to zmiany dawki Euthyroxu mogą dawać gwałtowne różnice w fT4.
                          A nie myślałaś aby zostawić T3 jak jest, a tylko zwiększyć Euthyrox - wrócić do poprzedniej dawki i potem po miesiącu zmniejszyć o 6,25 lub od razu zwiększyć o 6,25 lub brać jak piszesz - brać na przemian - jeśli Ci nie szkodzi taka huśtawka? Możliwe, że fT3 spadło, bo fT4 spadło... Ale zależy jak się czujesz - Ty wiesz najlepiej smile Powodzenia smile
                          • riotgirl76 Re: Łysienie - prośba o interpretację wyników bad 29.01.15, 23:45
                            Dzięki, djpa!

                            Jeszcze się zastanowię, ale od jutra mam zamiar: albo zacząć brać dawkę T4 zwiększoną o 6,25, albo wrócić do tej starej - 137,5 T4 i po miesiącu ewentualnie obniżyć ją o 6,25... i chyb faktycznie zaeksperymentuję, zostawiając w tej sytuacji T3 na poziomie 25. Wszystko rozbija się w mojej sytuacji o włosy - jestem w stanie znieść wszelkie niedogodności, ale nie to, że wyciągam z głowy całe garści kudłów... Ehhh, życie^^
                            • riotgirl76 Re: Łysienie - prośba o interpretację wyników bad 13.03.15, 10:52
                              No i jestem w d...ziurze. Nie mam już pojęcia, co robić - jedynym pomysłem wydaje się powrót do starej, "końskiej" dawki T3. Lekarz się uśmiecha i kwituje moje słowa starym, dobrym tekstem: wyniki w normie.
                              Proszę, poradźcie coś, bo ja już nie wiem, co robić. Po upływie ponad 1,5 miesiąca od zwiększeniu dawki tak T4, jak T3, moje wczorajsze wyniki prezentują się następująco:

                              FT4: 18,82 pmol/l przy normie 11,50-21,00 czyli 77,05%
                              FT3: 5,85 pmol/l przy normie 3,90-7,80 czyli 50%

                              TSH nie badam, ponieważ, w związku z zażywaniem przez mnie Novo, ten wynik zawsze oscyluje w okolicach 0.
                              To są wyniki badań, obrazujące stan przemiany hormonalnej przy zażywaniu przeze mnie następujących dawek leków: 131,5 T4 i 27,5 T3.

                              Jestem załamana. Jak widzicie, "rozstrzał" jest całkiem niezły - tu 77%, tu 50%, a dawka T3 już teraz jest po prostu końska. Poziom T4 jest OK, ale poziom T3 jest ewidentnie zbyt niski - mam już czadowe łysinki w kątach skroniowych, ledwo łażę i w weekendy przesypiam po 15 godzin. Ciągle jestem jak na zwolnionych obrotach - z doświadczenia wiem, że są to typowe objawy nasilenia niedoczynności.

                              I co teraz? Co robić? Jedynym rozwiązaniem wydaje mi się kolejne zwiększeni dawki T3, windujące ją do wartości 30 T3. Toż to jest coś w rodzaju masochizmu - rozwalanie sobie organizmu na własne życzenie. Ale co innego mam zrobić, aby zwiększyć poziom T3? Suplementacja selenu - nie daje nic, zwiększenie dawki T4 - nie daje nic, teraz poziom T3 podskoczył tylko dlatego, że dawkę T3 też zwiększyłam - o 2,5 jednostki.

                              Dodam, że nie zażywam innych leków, mogących zmniejszać wchłanianie hormonów, jak też nie cierpię na żadne inne choroby. Poziom cukru jest OK, tak samo żelaza. Ostatnio odwiedziłam ginekologa i nie stwierdził żadnych nieprawidłowości, wykonam też caluchny pakiet badań hormonalnych: testosteron, wolny testosteron, androstendion, DHEA-S, i inne chłopaki z tej samej paki, ba! wykonałam nawet badanie na insulinooporność. Wyniki każdego z tych badań są bardzo dobre.

                              Ludzie, proszę, poradźcie coś, bo chyba zacznę walić łbem o ścianę.

                              • harmoniak Re: Łysienie - prośba o interpretację wyników bad 13.03.15, 12:17
                                Tak, sytuacja jest beznadziejna. Taka wielka dawka T3, a ft3 jest w ogóle nieproporcjonalne!

                                Oto moje dzikie spekulacje i propozycje:

                                1. Nietolerancja pokarmowa. Hormon nie wchłania się dobrze. Dieta bezglutenowa i bezmleczna? Gluten powodujący procesy zapalne w organizmie? Ja jestem na diecie BG, brałam już 20 T3. Teraz biorę 11. Czuję się lepiej. Zatem może warto wprowadzić rewolucję w diecie. Jakieś paleo czy coś.

                                2. Objawy nie od tarczycy. Ech.

                                3. Może warto zmienić rytm przyjmowania hormonów, żeby to co już Ci się wchłania z tabletek lepiej wykorzystać. Rozbić to jakoś. Np. przyjmować T3 3x dziennie (np. godzina 8 - 10 T3, 13 - 10 T3, 18 - 5 T3), Euthyrox przerzucić stopniowo (koniecznie stopniowo) na noc. Ja biorę E na noc i śpię dużo lepiej.

                                Widzę też u Ciebie problem z przedawkowaniem leku (40 T3 brane jeszcze w grudniu). Jeszcze niedawno miałaś wyniki poza normą, po czym spadły po zmniejszeniu T3, FT3 wynosiło tylko 40%. To jest ogromna huśtawka dla organizmu. Myślę, że potrzebujesz jeszcze kilku miesięcy na odbudowanie się po tym. Czasami trzeba zostawić dawkę na kilka miesięcy, żeby poczuć poprawę.

                                Bardzo Ci współczuję tej sytuacji.

                                --------

                                Zajrzałam jeszcze do Twojego starego wątku:
                                forum.gazeta.pl/forum/w,94641,113734126,,Pomocy_prosze_o_interpretacje_wynikow_.html?v=2

                                Twoim najpoważniejszym problemem jest brak cierpliwości. To doprowadziło do ciągłego zwiększania dawki, aż do szokującej dawki 40 T3. Wygląda na to, że masz kompletnie rozregulowaną gospodarkę hormonalną. Na forum nie było jeszcze takiego przypadku. Mogę tylko gdybać, czy aby Twój organizm nie wyrobił sobie tolerancji na T3.

                                Powiedz, czy przez 5 lat czułaś się kiedyś dobrze? Jeśli tak, to przez jaką część tego okresu?
                                • riotgirl76 Re: Łysienie - prośba o interpretację wyników bad 13.03.15, 12:59
                                  Dzięki za szybki odzew^^
                                  Kurczę, jestem na diecie bezglutenowej, więc ten powód chyba odpada... co do mleka, nie pijam go od lat.

                                  T3 przyjmuję w dwóch dawkach: pierwszą około 7.30 a.m., drugą o 14.30.

                                  Hmm... czy w ciągu ostatnich 5 lat czułam się dobrze? Sorry za swoistą komplikację, ale nie mogę na to pytanie odpowiedzieć wprost. Trudno mi to opisać... jest tak, że nawet jeśli mam kompletny rozjazd hormonalny i "rozstrzał" pomiędzy wartościami hormonalnymi, a robię to, co mi sprawia największą przyjemność (treningi/pisanie), to to bierze górę nad dolegliwościami i czuję się... wybornie. Wybornie. I jest to jak swoisty trans. Sorry, lepiej tego nie opiszę. Więc nawet w przypadku najgorszych wyników badań sprzed lat, bywało, że czułam się wyśmienicie, całkowicie poświęcając się swoim zainteresowaniom. Z tego też względu trudno mi przywołać w pamięci okresy gorszego samopoczucia sprzed - powiedzmy - 3-4 lat.

                                  Co do obecnej sytuacji - muszę pokombinować w kierunku zwiększenia wartości T3, bo jeśli nie ulegnie ona wywindowaniu, dalej będą mi leciały włosy. Nie mam szczególnej ochoty fundować sobie po raz kolejny cięcia typu pixie.
                                  • riotgirl76 Re: Łysienie - prośba o interpretację wyników bad 13.03.15, 15:27
                                    P.S.
                                    Zapomniałam napisać, że ostatnio siwieję na potęgę i mam koszmarne problemy z cerą.
                                    • riotgirl76 Re: Łysienie - prośba o interpretację wyników bad 29.04.15, 01:36
                                      Wiem, że się powtarzam, ale bardzo proszę o pomoc, bo chyba jedyne, co mi zostało w związku kontynuacją koszmarnej sytuacji (cuda na kiju w postaci wchłaniania T3) to walenie głową o mur. Słowem, koszmaru Hashimoto ciąg dalszy. Jedynym, co zrobiłam w związku z końską dawką T3 a mizernym jej wchłanianiem, było zostawienie dawki bez zmian.

                                      Oto dzisiejsze wyniki badań przy dawce: 131,25 T4 i 27,5 T3:

                                      FT3: 5,78 pmol/l (norma: 3,90-7,80) co daje 48,21%
                                      FT4: 22,10 pmol/l (norma: 11,50-21,00) co daje 111,58%
                                      TSH nie badam, ponieważ w związku z zażywaniem Novothyralu oscyluje ono zwykle koło wartości: 0.

                                      111,58% do 48,21%... 48,21% FT3 przy dawce 27,5 T3. Nie wiem już, co robić. Jedynym wyjściem wydaje mi się zwiększenie dawki T3 o o 2,5 jednostki, ergo - wywindowanie jej do przerażającej wartości 30 T3. Czy ktoś z was znajdował się bądź znajduje w podobnej sytuacji? Zażywa potężną dawkę T3, która wchłania się tak mizernie? Jeśli tak, proszę, odezwijcie się.

                                      Jestem w fatalnej sytuacji. Oczywiście, jestem kompletnie rozbita (który to już miesiąc...?) psychicznie, fizycznie - po japońsku: jako-tako. Włosy w kątach czołowych wypadły mi już chyba w 3/4 i w związku z tym przymierzam się do wychodzenia "do ludzi" w wiązanej dokoła głowy bandanie. Zaznaczam, że włosy lecą mi tylko i wyłącznie w związku z fatalną wartością T3 i ogólnym fatalnym stosunkiem T3 do T4. Najbardziej typowy objaw - wypadanie w kątach czołowych, i nigdzie indziej. Pojęcie nie mam, co robić. Jedynym wyjściem wydaje się zwiększenie dawki T3, ale to z kolei nieuchronnie prowadzić będzie do nadczynności polekowej i jej koszmarnych konsekwencji.

                                      Kolejny problem - dawka T4. O ile teraz zmniejszę ją o 6,5 jednostki, za 2-3 tygodnie dawka okaże się za mała, przy czym wyleci mi być może resztka włosów nad czołem. Wiem to z autopsji. W podobnej sytuacji, kiedy zmniejszyłam podobną dawkę T4 o kilka jednostek, spadła ona w ciągu 2,5 tygodni do tego stopnia, że w ciągu tego czasu wyleciały mi prawie wszystkie włosy w kątach czołowych (w ciągu 2,5-3 tygodni od zmiany dawki).

                                      Podsumuję to jednym słowem: koszmar.


                                      • riotgirl76 Re: Łysienie - prośba o interpretację wyników bad 29.04.15, 19:04
                                        Up...
                                        • czupakabra27 Re: Łysienie - prośba o interpretację wyników bad 29.04.15, 21:04
                                          Riotgirl, jaki masz w tej chwili poziom witaminy D? Co na Twoje wypadanie wlosow mowi dermatolog ew. trycholog?
                                          Co zazwyczaj jesz na sniadanie? Pytania chaotyczne ale sama wiesz, ze jestes trudnym przypadkiemwink
                                          • riotgirl76 Re: Łysienie - prośba o interpretację wyników bad 29.04.15, 22:12
                                            Dzięki za odzew smile
                                            Jeśli chodzi o poziomy witamin i inne badania, niedawno wykonałam cały ich komplet i wszystko jest bardzo OK. A jeśli chodzi o wypadanie włosów, moim jedynym problemem jest to, że lecą tylko w kątach czołowych - tak jest ze mną zawsze, kiedy mam problemy z wartościami hormonów tarczycy. W tym przypadku lecą, bo stosunek 111% do 48% to makabreska. Wiem to z autopsji - w ciągu lat, które przeżyłam z Hashimoto zawsze powtarza się ten wzorzec z włosami jeśli mam zawirowania hormonów tarczycowych.

                                            Wiem, że jeśli FT3 i FT4 będą na zbliżonym poziomie, problem włosów się rozwiąże, zatem, jest to jakby problem poboczny, a nie główny. Wiele miesięcy temu miałam kłopot w postaci wypadania włosów, i.diota- ginekolog kazał mi wsuwać tabsy hormonalne (!!!), nawet , jeśli badania hormonalne wyszły dobre. Trzech trychologów popukało się na jego ględzenie w głowę, i to znacząco - orzekli, że włosy lecą mi od stresu (istotnie, przeżyłam w tamtym czasie wielki stres), i tak istotnie było. Trycholodzy orzekli, ze to najbardziej możliwie typowy przypadek tego typu wypadania włosów, i za ok. 3 miesiące (od diagnozy) przestaną lecieć. I faktycznie, tak się stało, natomiast i.diota- ginekolog nadal - z tego, co wiem - przepisuje tabsy antykoncepcyjne WSZYTSKIM, JAK LECI, NIEZALEZNIE OD PRAWDZIWEJ PZRYCZYNY WYPADANIA WŁOSÓW. Wiem też, że jedna z babek, której toto przepisał, z tego powodu wylądowała w szpitalu, co orzekł inny ginekolog, który tez znacząco popukał się w głowę a propos przepisywania tych tabsów każdemu jak leci. Na szczęście, lubię używać mózgu i myśleć, zatem była to moja pierwsza i ostatnia wizyta u owego amatora tabsów anty.

                                            Od wielu miesięcy włosy trzymają mi się głowy jak złoto, a teraz lecą jedynie w katach czołowych. Ponieważ moim problemem tak naprawdę nie są włosy, ale wchłanianie T3. Po prostu mam problem ze słabym wchłanianiem T3 i w tym momencie interesuje mnie jedynie rozwiązanie tego problemu - co mam zrobić, aby T3 wchłaniało się lepiej.
                                            • riotgirl76 Re: Łysienie - prośba o interpretację wyników bad 29.04.15, 22:16
                                              P.S.
                                              A propos śniadania - jem różnie, np. jajeczniczkę na maśle, albo kanapki na chlebie bezglutenowym, zawsze spożywam dużo warzyw, owoców, soków. Nie pijam mleka, bo go nienawidzę tudzież mi szkodzi.
                                              • riotgirl76 Re: Łysienie - prośba o interpretację wyników bad 02.05.15, 00:22
                                                No i co zrobisz, jak nic nie zrobisz? Ano, kupa, moi mili. Zostaje nalać sobie szklaneczkę jakiegoś płynu wysokowstrząsowego i co najwyżej iść po omacku postawić krzyżyk na jakiegoś typa w nadchodzących wyborach. Aaaa, pardonnez-moi, jest tam taki jeden, który myśli.
                                                • riotgirl76 Re: Łysienie - prośba o interpretację wyników bad 02.01.16, 00:50
                                                  Jeśli ktoś się zlituje i odpisze na moim wątku - niech mu Nowy Rok lekkim i dobrym będzie! Koszmaru Hashimoto - pod tytułem: nie wiem, jak uregulować poziom T3 - c.d. W chwili obecnej włosy nie lecą mi już wprawdzie w kątach czołowych (tam wręcz odrastają), za to wypadają mi podczas mycia z rejonu całej głowy, tudzież moja prawa brew wypadła do tego stopnia, że prawie nie istnieje.

                                                  Zatem, wyniki badań z dnia 29 grudnia (FT4 i FT3 - bez zażywania leków oraz FT3 po godzinie od zażycia leków, TSH nie badam, gdyż ze względu na zażywanie Novo wynik ten oscyluje zwykle w okolicy zera):

                                                  FT4: 19,55 pmol/l przy normie: 11,50-21,00 co daje: 84,74%

                                                  FT3: 5,85 pmol/l przy normie: 3,90-7,80 co daje: 50%

                                                  FT3 po godzinie od zażycia dawki leków, dającej łącznie: 125 T4 oraz 27,5 T3: 11,82 pmol/l co daje: 203,08%

                                                  To są wyniki badań przy następującej, zażywanej przez mnie od wielu miesięcy dawce: 125 T4 oraz 27,5 T3. Od ostatniego postu wykonywałam badania kilkukrotnie, przy czym wyniki są prawie identyczne z powyższymi, zatem ich nie publikuję.

                                                  Co mam zrobić? Wynik T3 na czczo, bez zażywania leków, daje 50%, ale już po ich zażyciu winduje się na wysokości ponad 200%. Leki zażywam według następującego schematu:

                                                  godz. 7.00: 100 T4 i 20 T3 (1 tabletka Novo100)
                                                  godz. 15.00: 25 T4 i 7,5 T3 ( 1/4 tabletki Novo100 oraz 1/8 tabletki Thybon20)

                                                  Czy to nadczynność polekowa (wynik drugi: ponad 200%) czy też niedoczynność? (wynik pierwszy: 50%)? Co ja mam robić?

                                                  Dziękuję i życzę szczęśliwego Nowego Roku!





                                                  • riotgirl76 Re: Łysienie - prośba o interpretację wyników bad 04.01.16, 19:20
                                                    P.S.
                                                    Właściwie, to głównie interesuje mnie to, czy to nadczynność polekowa (wynik drugi: ponad 200%) czy też niedoczynność? (wynik pierwszy: 50%)?
                                                  • riotgirl76 Re: Łysienie - prośba o interpretację wyników bad 06.01.16, 21:08
                                                    Up...
    • riotgirl76 Re: Prośba o interpretację wyników badań 07.01.16, 20:58
      Ależ mi chodzi o coś zupełnie innego niż interpretacja tego, co jest literalnie napisane na wynikach badań - chodzi mi o interpretację wyniku, przeliczonego na procenty, o czym pojęcia nie maja ani panie w laboratorium, ani lekarze! Ich coś takiego jak procenty nie interesuje, i tyle.

      Ponowię prośbę ? czy ktoś może mi odpowiedzieć na pytanie, czy to nadczynność polekowa (wynik drugi- po zażyciu leków: ponad 200% FT3) czy też niedoczynność? (wynik pierwszy ? bez zażywania leków: 50% FT3)?
      • laura.phys Re: Prośba o interpretację wyników badań 08.01.16, 08:19
        witaj, mysle, ze jesli badaniazostalywykonane godzine po zazyciu, to nie ma mowy o nadczynnosci. badaniastandardowo wykonuje sie przedzazyciem, po "przerwie" nocnej.
        • jurmik Re: Prośba o interpretację wyników badań 08.01.16, 09:46
          A ja myślę, że nawet po wzięciu tabletki nie może być wyniku 200%, moim zdaniem dawka FT3 jest za duża (bierzesz tego dużo - bo i Novotyral i Tybon - czy jest ktoś na tym forum, co bierze aż tak dużo FT3?). To tak, jakby po wzięciu Eutyroxu mieć wynik 44 - ja kiedyś zrobiłam badanie po wzięciu Eutyroxu - przez pomyłkę - i miałam 23, a nie 44, a biorę Eutyrox 100 czyli nie tak mało.
          Ja bym zmniejszyła dawkę FT3.
          A część endo zwraca uwagę na to, by FT4 i FT3 były na podobnym, niezłym poziomie - szkoda, że nie wszyscy.
          • jurmik Re: Prośba o interpretację wyników badań 08.01.16, 14:25
            Oczywiście pisząc o wynikach 23 czy 44 miałam na myśli wynik FT4 - nawet zaraz po wzięciu tabletki zawierającej FT3 czy FT4 nie powinno się mieć 200% normy, a jeśli tak jest, to dawka jest wyraźnie za duża - tak myślę.
            I jeszcze jedno - dlaczego przy wyniku 50% pytasz, czy to niedoczynność? 50% zakresu normy to nie jest niedoczynność jak dla mnie.
            • laura.phys Re: Prośba o interpretację wyników badań 08.01.16, 16:01
              Po chwili zastanowienia, moze jurmik m racje ze po wzieciu 200% to troche duzo, moze 100 kilka to byloby do przyjecia i po dobie spadlo by do powiedzmy 70, 80%.
              • riotgirl76 Re: Prośba o interpretację wyników badań 08.01.16, 20:01
                Dziewczyny, dziękuję za odpowiedzi! Na pewno zmniejszę dawkę T3 najpierw o 2,5 jednostki i zobaczę, co się będzie działo. Kiedyś miałam obydwa wyniki - i FT3 i FT4- na mniej więcej jednakowym poziomie - 80-90%, i wtedy czułam się bardzo dobrze. Teraz te wartości są od kilku lat rozchwiane i nie mogę dojść z nimi do ładu i składu, a jedyny lekarz, który - że tak powiem - "zaakceptował" przeliczanie na procenty powiedział, że sama muszę sobie tę dawkę ustalić. Mam z tym wielki problem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka