Dodaj do ulubionych

siemię lniane a włosy

21.09.04, 09:29
czy wiecie coś nt. wpływu tego specyfiku na włosy? znalazłam przepis, że
zawiesina z tego siemienia ma dodawać włosom puszystości, ale słyszałam też,
że to wysusza włosy. macie może jakieś informacje o działaniu siemienia na
włosy?
Obserwuj wątek
    • deczi Re: siemię lniane a włosy 21.09.04, 10:05
      Czytałam gdzieś na forum, ale już dosyć dawno, że ktoś stosuje takie okłady,
      żeby mieć miękkie, podatne na układanie włosy. Trochę to musi być kłopotliwe,
      ale nie wydaje mi się, żeby wysuszało. Taka papkę stosuje się też przecież na
      przesuszoną, spękaną skórę. Być może chodzi o to, żeby nie dopuścić do
      wyschnięcia na włosach tego mazidła (moze jakiś foliowy czepek?). Zaznaczam
      jednak, że sama nie stosowałam.
      Pozdr.
      D.
        • d-huntress Re: siemię lniane a włosy 21.09.04, 15:57
          Osobiście nie wypróbowałam, ale podobno galaretką z siemienia utrwala sie
          fryzurę, tzn po myciu płucze się wodą z wywarem i potem łatwiej ułożyć i
          fryzura sie trzyma.

          Mam bardzo miękie włosy, jak u dziecka, więc uczesanie sie na nich nie trzyma
          (za to sa bardzo miłe w dotyku:)), wypróbuje to siemię i zdam znać z jakim
          wynikiem, ale pewnie dopiero w weekend, bo czasu brak:(
    • allissima Re: siemię lniane a włosy 21.09.04, 20:17
      Ukladam siemieniem lnianym moje krecone wlosy. Sa miekkie, i ladnie sie
      skrecaja. Zrezygnowalam z pianek i zeli i ten sposob okazal sie najlepszy.
      Zaparzam codziennie lyzke siemienia goraca woda, bo na gotowanie nie mam czasa.
      Zostawiam, az wystygnie i odcedzam. Plucze tez wlosy woda z miodem (to chyba
      byla rada deczi), czasami pokrzywa. Od czasu, jak zrezygnowalam ze wszystkich
      tych "rewelacyjnych" szamponow, odzywek i pianek moje wlosy maja sie swiatnie.
      Czasem mniej moze znaczyc lepiej. wlosy, jak caly czlowiek to produkt
      naturalny, za duzo chemii nie zniesie.
      Polecam szamnpon dla dzieci Petitini z firmy Ziaja. Wlosy po tym szamponie nie
      potrzebuja wlasciwie odzywki.
      • deczi Re: siemię lniane a włosy 21.09.04, 22:13
        O, też mam kręcone włosy i są miękkie jak u dziecka. Nie używam żadnych
        produktów do stylizacji, ale chętnie bym się dowiedziała wiecej na temat tego
        Twojego sposobu z siemieniem. Czy to trzeba wcierać tak po prostu w suche włosy?

        Woda z miodem to przepis Pumy, ale też wypróbowałam. Bardzo dobry. Włosy miałam
        też świetne po płukance z kory dębu i liści orzecha. Dobrze się układały, nie
        były jak kaczy puch;-)
        Ja używam szamponów z Farmony. Również polecam. Włosy są błyszczące i zdrowe,
        tyle że właśnie takie nadmiernie puszyste, trudno je okiełnać, więc, jako leń
        woniejący, zainteresowałam się Twoim patentem. Może by to coś dało...
        Pozdrowienia,
        D.
        • justa_79 Re: siemię lniane a włosy 22.09.04, 09:30
          z wyczytanego przeze mnie sposobu wynika: 2 łyżeczki siemienia zalać gorącą
          wodą, jak się u góry utworzy taka gęsta zawiesina, to wcieramy to w trochę
          podsuszone włosy po myciu, po czym suszymy do końca (ale długo po tym schną).
          jak całkiem wyschną, to rozczesujemy (co nie jest po tym łatwe). podobno włosy
          są wtedy bardzo puszyste i robią się fale.
          • allissima Re: siemię lniane a włosy 22.09.04, 09:47
            Dokladnie tak, jak pisze justa. Przy czym nie rozczesuje wlosow (krecone wlosy
            lepiej czesac jak najrzadziej), lecz po wyschnieciu ukladam je jeszcze raz,
            lekko rozcierajac skret. Nie zauwazylam, zeby schly jakos dluzej.
            Jesli masz krecone wlosy, deczi, to wiesz, jaki to problem. Taka fryzura nie
            poddaje sie zadnej modzie. Wlosy zyja wlasnym zyciem i kreca sie, jak chca -
            zdodnie z pogoda i stanem zdrowia i wbrew grawitacji. Tez nieustannie trzeba je
            tlumazyc z tej sklonnosci - "Nie, nie mam zrobionej trwalej".
            Ostatnio pomaga mi odzywka z zoltek, miodu i oleju rycynowego, ale tego oleju
            raczej duzo. Nakladam to na te dluzsze wlosy i trzymam pol godziny pod folia.
            Bardzo sie pieknie po tym kreca. Jesli masz suche wlosy, to moze byc tez dla
            ciebie sposob.
            • deczi Re: siemię lniane a włosy 22.09.04, 11:12
              No ja właśnie nie chcę mieć puchu na głowie, ani fal. Moim marzeniem są proste,
              ciężkie włosy... ach! chlip! Wiem, że nic z tego, ale ciągle się łudzę i szukam
              raczej czegoś, co sprawi, że włosy będą takie jakby cięższe, gładkie. Nie mogę
              patrzeć na te falki i puszące się skręty, kojarzą mi się z nienajświeższą
              trwałą;-) Ani to naprawdę kręcone, ani proste. Takie niewiadomoco.
              Właśnie przed chwilą wróciłam od fryzjera i mam na jeden dzień włosy takie, jak
              chciałam. Wyprostowane za pomocą okrągłej szczotki i suszarki. No i
              przystrzyżone odpowiednio, co jest podstawą przy takich włosach jak moje.
              Jak na razie to najlepiej "kaczy puch" układał mi się po płukance z kory dębu i
              wodzie z miodem i cytryną, włosy są po tym sztywniejsze i nieco... prostsze;-)
              Spróbuję z tym siemieniem, a nuż się sprawdzi.
              Pozdrawiam,
              D.
              • allissima Re: siemię lniane a włosy 22.09.04, 12:00
                Sprobuj z tym olejkiem rycynowym. On bardziej nadaje wlosom ciezkosci i skret
                jest ladniejszy.
                Moja ostatnia proba zrobienia fryzury w podobno b. dobrym zakladzie
                fryzjerskim, skonczyla sie w zeszlym roku takim fiaskiem, ze chodze juz tylko
                do fryzjerki mojej mamy (tradycja bez odrobiny nawet nowoczesnosci). Fryzjerka
                obciela mnie W PAZURKI, skracajac wlosy tak bardzo, ze nie daly sie nawet
                upiac. Na calej glowie sterczaly mi wlosy we wszystkich kierunkach. Rozpacz.
                A najbardziej kompromitujacy komplemeny jaki uslyszalam kiedys to bylo - Pani
                wyglada jak Ania z Zielonego Wzgorza. Brrrrr....
                Ale przeciez sa preparaty ropzprostowujace wlosy. One chyba dala taki efekt na
                dluzszy czas. Moze to jest dla ciebie rozwiazanie. Chociaz moze lepiej nie
                walczyc z natura. Ona przeciez, jak malo kto (np. CZLOWIEK) wie, co robi.
                Serdecznie
                B.
                (wlasnie na zwolnieniu, bo juz sie odzwaly moje zatoki. Co za podziwu godna
                punktualnosc, dzis jest chyba pierwszy dzien jesieni)
                • deczi Re: siemię lniane a włosy 23.09.04, 09:06
                  Hehe, seanse u niedouczonych fryzjerów to temat-rzeka...
                  Olejek rycynowy musi poczekać, bo to pracochłonny sposób. A preparaty do
                  prostowania to straszny badziew, przynajmniej te popularne.
                  Zostanę przy płukankach na razie.
                  Pozdrowienia i powodzenia w walce z chorobą zatok;-)
                  D.
    • ola46 Re: siemię lniane a włosy 03.11.04, 19:44
      O ile mogę coś dodać w tym temacie, to powiem....
      Od X czasu łyżkę stołową siemienia zalewam wrzątkiem i po ostudzeniu spłukuję
      włosy. Oczywiście jako ostatnie płukanie. Nie narzekam wlosy mają połysk i
      dobrze sie układają. Pozdrawiam O...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka