Dodaj do ulubionych

Weterynarz Arka ul Chłopska

04.07.08, 17:35
Witam
Proszę o opinie na temat tej kliniki.

Plusem jest całodobowa opieka nad zwierzakami.

Mam niestety przykre doswiadczenia.

Ostatnio zawiozłem tam psa. Poradzili zostawić go na noc.
Pies wymiotowal i byl osłabiony. Na drugi dzien rano zadzwonilem.
Zrobili mu badania i podali kroplówke.
Lekarz powiedział za ma zapalenie trzustki, i leczenie potrwa kilka dni. Dodał
że to "ciężki" pacjent, bo nie chce "współpracować" i gryzie.
Godzine pozniej zadzwonił z informacją że pies zdechł.....

Czemu zdechł.. Co mu podali... Tego się nie dowiedziałem. Chciałem kopię karty
na której była lista leków które mu podano. Lekarz zapytał "Po co Panu to, zna
się Pan na tym ? ", i stwierdził ze nie dostanę. Dostałem wypis, wyniki badań,
i psa w worku :(


Pies miał 8 lat i nigdy wcześniej nie chorował. Wiem że zapalenie trzustki
jest bardzo grozne, ale ich podejście mnie troszkę zdziwiło.

Zapaciłem 220 zł za "leczenie". Dzień pozniej dowiedziałem się ze to
"dobijalnia zwierząt". Znajomemu poradzili uśpić psa. Pojechał w inne miejsce
i go uratowali.

Proszę o opinie
Obserwuj wątek
    • klaczkafiglaczka Re: Weterynarz Arka ul Chłopska 04.07.08, 18:49
      Wątek i opinie na temat wetów były na forum całkiem niedawno, poszukaj, poczytaj.
      Jako człek z branży podpowiem, że KAŻDY lekarz weterynarii ma obowiązek wpisu przebiegu leczenia zwierzęcia do jego książeczki zdrowia oraz udostępnienia lub przekazania właścicielowi zwierzaka oryginału/poświadczonej kopii dokumentacji leczenia. Także podania przyczyny zgonu! Właściciel może także zażądać sekcji zwłok w tym lub innym zakładzie weterynarii (odpłatnie). Może także złożyć zażalenie do Powiatowej Izby Weterynarii ul. Lublańska 11 jeśli ma dowody zaniedbań lub ewidentnych błędów w sztuce lekarskiej. No i jeszcze jedna sprawa, istotna dla właścicieli zwierząt: przepisy wyraźnie określiły wymogi dla praktyk weterynaryjnych i tak: w gabinetach lekarz może tylko szczepić i prowadzić leczenie internistyczne, poradnictwo; w przychodni - która musi mieć salkę operacyjną - mogą się odbywać zabiegi. Podobnie w lecznicach i klinikach, te ostatnie mają jeszcze np.wymóg pracy naukowo-badawczej. Klient nie mając o tym pojęcia, ryzykuje zdrowiem zwierzaka, gdy ten operowany jest w gabinecie i to często przez osobę sporadycznie stykającą się z chirurgią! Zatem należy czytać szyldy...
      • entrada Re: Weterynarz Arka ul Chłopska 05.07.08, 16:49
        kaczkafiglaczka ma rację! Powiatowa Izba Weterynarii, to BARDZO
        DOBRY POMYSŁ.
        A zrobiłeś może sekcję zwierzakow? Ja robiłam, kiedy mi jeden
        weterynarz psa wykończył, bo go leczył na gardło a pies miał
        zapalenie płuc. Potem Pan weterynarz już inaczej rozmawiał, kiedy
        się o tym dowiedział. Wystraszył się PIW.

        BTW Widzę, że Arka zaczyna się coraz bardziej "staczać".
    • wojo72 Re: Weterynarz Arka ul Chłopska 05.07.08, 10:16
      na temat Arki pisałem już kiedyś. Wykryli u mojego kota śmiertelną i bardzo drogą w leczeniu chorobę nerek. Warunkiem wyleczenia było leczenie u nich i zakup specjalnej karmy w tamtejszym sklepiku.
      Wszystko to zostało podważone przez innego veta a kot ma się dobrze od 6 lat.
    • bertrada Re: Weterynarz Arka ul Chłopska 05.07.08, 19:24
      Jak pies nie chciał 'współpracować' to pewnie mu podali końską dawkę środków
      uspokajających albo nasennych i tego nie przetrzymał. Najlepiej zrobić sekcję
      zwłok, bo faktycznie dość dużo jest negatywnych opinii na temat tego ośrodka.
      • bona88 Re: Weterynarz Arka ul Chłopska 05.07.08, 20:56
        bertrada napisała:

        > Jak pies nie chciał 'współpracować' to pewnie mu podali końską dawkę środków
        > uspokajających albo nasennych i tego nie przetrzymał.


        Potwierdzam, tak właśnie było. Jakiś nowy wynalazek !
        • kr_ka_11 Re: Weterynarz Arka ul Chłopska 07.07.08, 14:25
          odradzam ta klinike, pare lat temu zawiozlam tam kota ktoremu ukruszyl sie kiel
          by usunac mu kamien nazebny, zatkali mu ten kiel czyms, nie wiem czym, kot
          zaczal miec napady drgawek a oni mu walili zastrzyki witaminowe. trwalo to jakis
          tydzien - slepo wierzylam w slowa, ze to minie w efekcie kot zdechl sam. oni sa
          bez serca, musieli widziec co sie stalo, pewnie po zatkaniu tego kla jakas ropa
          poszla do mozgu, zamiast go uspic to zdzierali kase do ostatniej chwili. kogo
          znam to przestrzegam przed tymi konowałami.
          • amii2 Re: Weterynarz Arka ul Chłopska 07.07.08, 18:45
            Lepsze są mniejsze praktyki od dużych klinik, które często zawalone są weterynarzami zatrudnionymi za psie pieniądze, którym nie zależy na dobru firmy i mają klienta oraz firmę w nosie. Lekarz we własnej praktyce, jeśli rozsądny, ceni sobie i klienta i pacjenta, otacza ich troską, nie zdziera. A na konieczne badania posyła do wypróbowanych fachowców z dobrym sprzętem diagnostycznym. Klinika z wypasionym sprzętem i stadkiem lekarzy i pielęgniarzy z zewnątrz wygląda fajnie, gorzej z leczeniem... nie dotyczy to lecznicy przy Centralnej: fachowcy, sprzęt i kultura na właściwym poziomie!
            • wladziac Re: Weterynarz Arka ul Chłopska 07.07.08, 19:42
              Centralną również polecam
              • bona88 Re: Weterynarz Arka ul Chłopska 07.07.08, 20:32
                wladziac napisała:

                > Centralną również polecam

                Władzia, o to chodzi, że Arkę NIE POLECAMY !
                Za dużo mamy złych doświadczeń, eksperymentów na naszych kochanych zwierzaczkach.
                • zolinkaa Re: Weterynarz Arka ul Chłopska 08.07.08, 00:08
                  już to kiedyś umieściłam w innym wątku! ale przeklejam bo do dziś mi gula rośnie
                  jak pomyśle o chłopsakiej!


                  byliśmy ostatnio na wizycie nocnej- padał nasz buldog. Pani (niestety nie
                  zapamiętałam nazwiska ) młodziutka, nieuprzejma przez 10 minut robiła wykład ze
                  buldog chrapie i sapie. cóż ze pies usypiał na stojąo i ledwo się ruszał. grunt
                  to przez 10 kolejnych minut zachwalać i reklamować swoją klinikę- wciskając
                  niezbędne wizytuy (kardiolog, dermatolog itd) w końcu im dłużej tym więcej kasy
                  się wyciągnie. w końcu podała zastrzyk wzmacniający - koszt w aptece ok 3 zł.
                  nie chciała nawet napisać jak się podany lek nazywa, szyderczo komentując że
                  jest mi to niepotrzebne). no i w końcu się uśmiechneła jak skasowała 81 zł z
                  nic! a my jak matoly zapłaciliśmy i poszliśmy! bo w końcu pies
                  najważniejszy!~już nigdy w życiu tam nie pojdziemy. może inni lekarze są dobrzy
                  ale wystarczy jedna dziewczynka żeby zrazić potencjalnych klientów!


                  chodzimy na centralną i z najczystszym sumieniem POLECAM!!!!!!
                  też już to kiedyś pisałam ale sądze ze warto przekleic!

                  jedyne co mogę powiedzieć o lekarzach z centralnej to to że są rewelacyjni.
                  przede wszystkim podchodzą z sercem i do zwierząt oraz do,niejednokrotnie
                  bardziej zdenerwowanych, właścicieli.atmosfera chociażby w poczekalni jest
                  bardzo sympatyczna. lekarze znają zwierzątka, pamiętają imiona, choroby. wizyta
                  na centralnej jest przyjemna i przede wszystkim w normalnych cenach! lekarze
                  służą fachową poradą, szybką interwencją i wszyscy są bardzo sympatyczni! my na
                  pewno będziemy tam chodzić zawsze!!! nasz buldog jak tylko wyskakuje z samochodu
                  od razu leci sam w stronę lecznicy , wchodzi po schodach i czeka na przywitanie!!!
                  lecznica czynna jest 7 di w tygodniu o 8-14 i 16-20, prowadzi też codzienny
                  dyżur do 24.
                  z czystym sumieniem polecam wszystkim tą lecznicę!
                  • najanaja2 Re: Weterynarz Arka ul Chłopska 12.08.08, 14:15
                    A ja z całego serca Centralnej nie polecam.
                    Z szerokim uśmiechem powiedziano mi że nie są w stanie ustalić diagnozy, zapisali antybiotyk-a nuż pomoże i odesłano. Pies się wciąż męczy, mój dotychczasowy lekarz na urlopie i nie mam pojęcia co robić.
                    Pozdrawiam
                    • klaczkafiglaczka Re: Weterynarz Arka ul Chłopska 29.08.08, 13:52
                      Czasem nie można ustalić diagnozy u pacjenta, czeka się kilka dni podając antybiotyk i obserwując zwierzę do ujawnienia konkretnych objawów. Wtedy rusza pełna diagnostyka - USG, RTG, badania labo, posiewy itp. Można oczywiście zrobić inaczej - zrobić badania diagnostyczne w ciemno (koszt kilkuset zł), dalej nie mieć pewności objawowej, podawać leki i po kilku dniach ponowić diagnostykę. Wtedy właściciel się wścieka, że wet naciąga na forsę a nie może pomóc zwierzęciu. Medycyna, zwłaszcza weterynaryjna, jest często trudniejsza niż ludzka, ze względu na wywiad z pacjentem chociażby i bazowanie na obserwacjach właściciela. Na Centralnej są nieźli lekarze, a nie ma idealnych nigdzie, bo "każdy lekarzyk ma swój cmentarzyk" i doskonali się na błędach oraz trudnych przypadkach.
          • Gość: marcin Re: Weterynarz Arka ul Chłopska IP: 77.236.0.* 27.10.08, 12:03
            Z kolei ja jestem bardzo zadowlony z usług Arki. Mój kot nie jadł i
            się ślinił przez kilka dni. Wtedy znajoma poleciła mi Arke jako
            specjalistów w dziedzini stomatologii zwierzęcej. Umówiłem sie od
            razu (zostałem przyjęty po godzinach następnego dnia z uwagi na
            cieżki stan kota). Diagnoza była błyskawiczna, następnego dnia
            zostawiłem kota rano i odebrałem go wieczorem. Zrobiono mu
            prześwietlenie i od razu usunieto dwa kły, które były przyczyną
            bólu. Kot ma się od tego razu świetnie. Oczywiście w cenie zabiegu
            były również dwie wizyty kontrolne.
            Pozdrawiam
            • igor_kr Re: Weterynarz Arka ul Chłopska 31.01.09, 11:01
              Ja o arce mogę napisać tyle, że dwa tygodnie temu, mój amstaff przebił sobie
              łapę nad poduszką, tak jakby w nadgarstku i mało co się nie wykrwawił.
              Pojechaliśmy do arki i o 22 został uśpiony i naczynko zostało podwiązane.
              Wszystko zakończyło się szczęśliwie, pies obudził się koło 24.00 i mogłem go
              zabrać do domu.
              Co prawda całą noc miał takie halo, jakby się czymś upalił, ale to podobno
              normalne o po takich lekach.
              Listę podanych specyfików dostałem rozpisaną na jedną stronę A4.
              Jedynym minusem było tylko to, że założono psu NIEROZPUSZCZALNE szwy ! Nie wiem,
              czy takie sie jeszcze stosuje wogóle, ale tłumacze sobie to jakoś tak, że dla
              większego psa bezpieczniejsze są zwykłe, które trzeba potem ściągnąć a co za tym
              idzie zapłacić.
              Cały zabieg, jako że w godzinach dyżuru (100% up) kosztował mnie 340 PLNów.
              Tyle po jednej wizycie.
    • dnowak2015 Re: Weterynarz Arka ul Chłopska 20.01.16, 21:58
      Stanowczo odradzam ! Za 5 minutową wizytę podczas której zapytaliśmy tylko o koszt operacji podniebienia pieska ( przyszliśmy już z diagnozą od innego lekarza) zapłaciliśmy 100 PLN. Pan doktor tylko zaglądnął do pyszczka i poinformował, że koszt operacji to około 2500 PLN. Co się okazuje w innej lecznicy cena tej operacji wynosi ok. 400 PLN . SKANDAL !!!
    • profikm Re: Weterynarz Arka ul Chłopska 14.05.16, 12:19
      Nasz pupil został potrącony przez samochód zawieżliśmy go do weterynarza - stwierdził że jest bardzo żle i trzeba go operować w specjalistycznej klinice. Godzina była póżna więc udaliśmy się do Arki, tam stwierdzono że pobyt psa w szpitalu będzie kosztować 500- 700 złotych plus 2500-3000 tyś operacja, plus rechabilitacja i leki .Oczywiście zrobiono mu potrzebne badania plus dodatkowe drugiego dnia, po których stwierdzono że trzeba operować albo uśpić. z Ciężkim sercem podjeliśmy decyzje o uśpieniu-nikomu tego nie życzę. Nie mogliśmy sobie pozwolić na taki wydatek, pieniądze przeznaczymy dla rodziny która nie ma na leczenie swojego dziecka. Myślę że nasz Puszek- mały maltańczyk by przeżył gdyby trafił do innej kliniki. ceny z kosmosu- pani doktor stwierdziła że przecież gdybym poszła prywatnie siebie z operować też musiałabym dużo zapłacić, owszem ale to był mały piesek a nie dorosły człowiek.
      • profikm Re: Weterynarz Arka ul Chłopska 14.05.16, 12:23
        Dodam że te badania z uspieniem wyniosły 710 zł, nie wiem czy to dużo ale i tak jest nam bardzo przykro nie wiem czy sobie kiedykolwiek wybaczę.
    • Gość: Kasia Re: Weterynarz Arka ul Chłopska IP: *.static.ip.netia.com.pl 07.12.21, 17:08
      5.12.2021r. ok godz. 21-szej pojechaliśmy z ciężko chorym wymiotującym psem do kliniki Arka. Nasza Sunia miała niewydolność nerek i kilka innych schorzeń, jej stan w ostatnim czasie bardzo się pogorszył. Nie pomogły kroplówki, przestała jeść i pić, była bardzo słaba. Poczekalnia była pełna pacjentów ale ona jedyna w takim stanie. Pies leżał na ławce zawinięty w koc, nie mogła nawet siedzieć. Weszła Pani, technik, albo lekarz tego nie wiem, powiedziałam co się dzieje i poprosiłam o pomoc. Ważne było jednak to gdzie leczymy psa i bez spojrzenia nawet w jej stronę stwierdziła, że nie jest to zagrożenie życia i trzeba czekać. Czas oczekiwania można było liczyć w godzinach. Czekaliśmy jeszcze jakiś czas, ale zrezygnowaliśmy nikt nam nie pomógł. Pojechaliśmy do domu. ok. północy nasza Sunia odeszła w domu na kanapie. Mam wielki żal do personelu za tak zimne podejście i brak empatii, żałuję, że naraziłam ją jeszcze na dodatkowe cierpienie i że w ogóle tam pojechaliśmy.
      • Gość: zloty666 Re: Weterynarz Arka ul Chłopska IP: *.204.108.60.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 10.05.22, 10:18
        Przy niewydolności nerek , jest to bardzo zle rokujące zachorzenie . To wy źle zrobiliście bo zabraliście pieska z powrotem do domu . Trzeba było czekać ...
    • momaan Re: Weterynarz Arka ul Chłopska 22.07.25, 21:45
      Z przykrością wystawiam krytyczną opinię o klinice weterynaryjnej Arka. Dwa miesiące temu zgłosiłam się z psem z rozległymi ranami na łapach. Na wizycie ograniczono się do podania antybiotyku i zalecono leczenie tabletkami w domu. Nie pobrano wymazu, nie wykonano żadnych badań diagnostycznych. Zasugerowano jedynie, że w razie braku poprawy warto udać się do dermatologa – dr Gawor.

      Po dwóch miesiącach objawy wróciły, dodatkowo pojawiło się zapalenie ucha. Zarezerwowałam wizytę z dużym wyprzedzeniem, na konkretną godzinę. Pomimo stawienia się 15 minut wcześniej, zostałam przyjęta dopiero po 1,5 godziny (!) oczekiwania – bez jakiegokolwiek wyjaśnienia czy przeprosin ze strony personelu. Pani doktor w międzyczasie wychodziła po inne zwierzęta z poczekalni, które nie miały wcześniej umówionych wizyt.

      Sama wizyta trwała niecałe 10 minut. Lekarka pobrała wymaz z ucha, podała lek i zleciła kosztowne badania tarczycy. Nie udzieliła żadnych rzetelnych informacji na temat możliwych przyczyn ran – pojawiły się jedynie nieadekwatne sugestie o stresie (pies adoptowany 6 lat temu) i zmianie karmy (dieta od lat ta sama). Obiecano kontakt telefoniczny z wynikami badań po tygodniu – do dziś go nie otrzymałam, mimo moich prób kontaktu.

      Dwie wizyty, prawie 900 zł kosztów, brak diagnozy, brak kontaktu, a pies wciąż cierpi. Czuję się całkowicie zlekceważona jako opiekunka, a mój pies – jako pacjent. Zdecydowanie nie polecam tej kliniki nikomu, kto oczekuje profesjonalizmu, empatii i rzetelnego podejścia do zwierząt.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka