07.10.10, 18:56
Emerytura
Kinga Dunin
07.10.2010

Wypada o niej pomyśleć albo można też jak Scarlett O’Hara powiedzieć: ‘Pomyślę o tym jutro’. I tak by było, gdybym nie przeczytała w biznesowej ‘Gazecie’ wywiadu z bardzo wkurzonym (na brak rozsądnej polityki finansowej) ekonomistą, tak ładnie wkurzonym, że aż chciało mi się go przeczytać. Wkurzony chciałby oczywiście zacisnąć pasa i pooszczędzać, na przykład na rozmaitych emeryturach i świadczeniach socjalnych, na rolnikach i ich KRUS-ie, na kobietach i ich wieku emerytalnym. Swoją drogą ciekawe, czemu zapomniał o księżach i zakonnicach. W ogóle o Kościele. Na wszystkim powinniśmy oszczędzać, ale nie na duchu. Ducha opłacać - bezcenne. KRUS jest podejrzany, wiadomo, a Fundusz Kościelny? Mało kto pamięta, że powstał on w mrocznych czasach stalinizmu i miał rekompensować Kościołowi utratę dochodów z zabranych dóbr i gruntów. Skoro jednak Kościół odzyskał, co się dało, istnienie takiego funduszu traci sens. Jeśli trzeba wyremontować zabytek religijny, właścicieli powinno już być na to stać. Chociaż na to mało kto narzeka. Z funduszu tego finansowane są jednak także ubezpieczenia i świadczenia socjalne dla kleru. Nie o tym jednak chciałam napisać, tylko o kobiecych emeryturach. Przewidywana wysokość emerytury powinna skłaniać kobiety do rodzenia jak największej liczby dzieci, bo jeśli one na starość nie pomogą, to głód zajrzy w oczy. Może na tym właśnie ma polegać polityka pronatalistyczna państwa? W każdym razie od czasu do czasu próbuje się podnieść wiek emerytalny kobiet. Po czym chowa się ogon pod siebie i zapomina o sprawie.

Akurat w tym wypadku poparłabym rząd wbrew zdaniu większości kobiet. Ale zanimbym poparła, tobym pomyślała. Najpierw z pewną podejrzliwością o sobie. Czy moje stanowisko nie wynika po prostu z uprzywilejowanej pozycji? Z tego, że praca daje mi satysfakcję i nie obciąża fizycznie? Gdybym była na miejscu kasjerki z supermarketu, czy myślałabym tak samo? No właśnie, czemu kobiety tak bardzo bronią się przed wydłużeniem okresu pracy zawodowej? Może dlatego, że wiele z nich zarabia bardzo mało. Liczą, że wezmą emeryturę i do niej dorobią, wychodząc na swoje? Może czują się zmęczone i chore, bo przez lata nie miały czasu ani możliwości, żeby zadbać o swoje zdrowie? Bo nikt nie myśli o dostosowaniu warunków pracy do możliwości starszych pracowników? Wszystkie te powody w zasadzie mogą dotyczyć też mężczyzn, ale ich nikt o zdanie nie pyta. Specyficzne dla kobiet mogą być czynniki związane z miejscem rodziny w ich hierarchii wartości. Czyli mówiąc po ludzku, to, że babcia jest niezbędna, żeby córka mogła zacząć pracować na swoją głodową emeryturę.

I na koniec jedno pytanie. Pytanie laika, który może pewnych zależności nie rozumie, ale naprawdę chciałabym poznać na nie odpowiedź. Co by się wtedy stało z bezrobociem? I tak jest duże, ale czy nie byłoby jeszcze większe, gdybyśmy dłużej pracowali? Wydaje mi się, że pęd polskiej młodzieży do kształcenia jest wynikiem nie tylko społecznego rozwoju. Jest też ucieczką przed bezrobociem, oznacza po prostu opóźnienie wejścia młodych roczników na rynki pracy. Czy nie dzieje się podobnie po stronie starszych? Kobiety boją się zwolnień i tego, że kolejnej pracy już nie znajdą. Problem ten dotyka je bardziej niż mężczyzn. Lepsza więc wcześniejsza emerytura w garści niż późniejsza i podobno wyższa na dachu. Gdyby przesunąć wiek emerytalny, jak wiele starszych kobiet miałoby kłopoty ze znalezieniem pracy, a więc także z płaceniem składek? Może gdybyśmy dłużej pracowały, gospodarka zaczęłaby hulać i praca znalazłaby się dla każdego, ale czy ktoś to potrafi wyliczyć i przewidzieć?

Kiedy o tym pomyślimy, może się okazać, że nie wystarczy powtarzać kobietom, że zrównanie wieku emerytalnego im się opłaca. Czyżby gremialnie były aż tak nieracjonalne i nie rozumiały, co się im opłaca? Wiek emerytalny można wydłużyć jedną ustawą, ale co trzeba zrobić, żeby kobiety chciały dłużej pracować? To się wydaje ciekawszym pytaniem i dużo trudniejszym zadaniem - z pewnością przerastającym jakikolwiek znany mi polski rząd.

www.krytykapolityczna.pl/Dunin/Emerytura/menuid-68.html
Obserwuj wątek
    • gaika Re: Emerytura 07.10.10, 21:46
      Ważne argumenty. Też nie wiem czy cokolwiek da się przewidzieć i wyliczyć i czy rzeczywiście ‘rynek’ jest w stanie zapewnić pracę starszym osobom. Jednak nie da się ukryć, że generalnie ludzie żyją dłużej i w lepszym zdrowiu, później też mają dzieci, więc i babcie(przyjmując i ten motyw) potrzebne są później.

      Nie jesteśmy jedynym krajem, w którym system emerytalny jest zagrożony. Niektórzy twierdzą, że tylko napływ imigrantów może uratować zastępowalność pokoleń. A my, jesteśmy ostatnim państwem w EU, jeśli chodzi o ilość osiedlających się przybyszów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka