Dodaj do ulubionych

Oh, mein Gott!

07.12.22, 12:08
Jak Heinrich XIII (71) i Rüdiger von P (tez stary, chyba) próbowali uratować Republikę Niemiecką przed nią samą. Wow!

www.theguardian.com/world/2022/dec/07/german-police-raids-target-far-right-reich-citizens-movement
Obserwuj wątek
    • diabollo Re: Oh, mein Gott! 07.12.22, 15:47
      W końcu jakiś ruch niemieckich służb. Dobre i to.

      Ale kiedy aresztują te całą ruską agenturę z Gerhardem Fricowivzem na czele?

      Kłaniam się nisko
      • walmart.ca Re: Oh, mein Gott! 10.12.22, 22:23
        Along with 25 co-conspirators, Eder is accused of hatching a plan to overthrow the state by violent means, install a shadow government headed by a minor German aristocrat, and reach out to Russia to renegotiate post-second world war treaties.

        Even though none of the coup plotters were well-known public figures, their social background raised eyebrows: they included family doctors, judges, gourmet chefs and opera singers, and several of the ragtag bunch of wannabe revolutionaries seemed to have been radicalised in the comfortably well-off, respectable centre of society.

        A civil servant at Lower Saxony’s criminal police office was also being investigated for connections with the group, broadcaster ZDF reported.


        www.theguardian.com/world/2022/dec/10/coup-germany-rightwing-plot-rag-tag-revolution
        • diabollo Re: Oh, mein Gott! 11.12.22, 08:23
          Rząd w Berlinie zwalcza faszystowskich ekstremistów.
          Rząd w Warszawie hoduje, wspiera i obsypuje wielomilionowymi dotacjami faszystowskich ekstremistów.

          Kłaniam się nisko.
          • walmart.ca Re: Oh, mein Gott! 11.12.22, 23:09
            Oj, oj... to kiedy w koncu przystapisz do tego jebanego egzaminu, od zdania ktorego zalezy Twoje Deutch-obywatelstwo? I tylko z ciekawosci pytam, zadnych innych... niskich pobudel, bron Boze...
            (Btw. od mniej wiecej miesiaca jestem Kanadyjczykiem, so... you know....)
            • walmart.ca Re: Oh, mein Gott! 12.12.22, 04:57
              Sie pan panie nie denerwuj - to nie tym, ze o niemieckie rlity... to raptem o tym, ze przyglupow pelno tuz obok...
              Z drugiej strony - jakie społeczeństwo... taki rzad... true or not?
              • diabollo Re: Oh, mein Gott! 13.12.22, 09:11
                Tak, rozumiem, oczywiście tak jest wszędzie. W Stanach przecież to oligarchiia pompuje tamtejszy alt-faszyzm, Hitler doszedł do władzy przez poparcie elit I przemysłu przerażonych zrewoltowaną i komunizującą ówczesną klasą robotniczą.

                A gratuluję obywatelstwa kanadyjskiego.
                Bardzo słusznie. Sam zrobiłem obywatelstwo niemieckie dziecku.
                Ale ja.... ja jestem stary, polski odskul, poproszę o obywatelstwo jak Polska wyleci z UE a mnie będą mogli deportować...

                Kłaniam się nisko.
    • walmart.ca Re: Oh, mein Gott! 13.12.22, 15:47
      Oih am pytanie, raczgj wazne
      • diabollo Re: Oh, mein Gott! 14.12.22, 07:58
        Bardzo proszę pytać.
        Kłaniam się nisko.
      • walmart.ca Re: Oh, mein Gott! 15.12.22, 06:20
        Oczywiscie, zgadles!...Celebrratiing! i ten szum
        only Single malt whisky, lovely, but it does harrm and chujnie to brain...

        Ale, ale...
        poproszę o obywatelstwo jak Polska wyleci z UE a mnie będą mogli deportować...


        Moze byc biurokratycnie za pozno - oczywiscie nie wirerzysz... ale czy dopusciles mozliwosc brexitu?
        • diabollo Re: Oh, mein Gott! 15.12.22, 07:59
          Fakt taki idiotyzm jak brexit się w głowie nie mieścił.
          Polexitu nie będzie z całą pewnością, cytując klasyka może być "wypierdol".
          I wtedy grzecznie udam się po prośbie o obywatelstwo Bundesrepublik. O ile znowu w Niemczech do władzy nie dojdą jacyś faszyści, to paszporty powinni zasiedziałym chętnie rozdawać, nawet patologia torysowo-brexitowa rozdawawała...

          PS. Gdyby nie single malty to chyba bym już lata temu zrezygnował zupełnie z alkoholu, ale od czasu do czasu raczę się właśnie szkockimi maltami...
          Brexit przyjąłem osobiście i bojkotuję brytyjskie towary. Jeszcze przed brexitem zrobiłem jednak w piwnicy duży zapas szkockich single maltów i mi starczy na wiele lat...
          • walmart.ca Re: Oh, mein Gott! 15.12.22, 11:13
            Oh, man, to gdzie dokładnie mieszkasz? Bukuje lot na weekend do Europy,
            • walmart.ca Re: Oh, mein Gott! 15.12.22, 11:17
              btw. whiskey is Scotish and the Scots voted to stay, so
              • walmart.ca Re: Oh, mein Gott! 15.12.22, 13:52
                Gdyby nie single malty to chyba bym już lata temu zrezygnował zupełnie z alkoholu, ale od czasu do czasu raczę się właśnie szkockimi maltami...

                Największy dialektyk na świecie, Homer Simpson, (Marx jest dopiero daleko za)daje taka rade:www.youtube.com/watch?v=SXyrYMxa-VI
                • diabollo Re: Oh, mein Gott! 15.12.22, 14:39
                  Hahaha...

                  Z wiekiem robię się nudny i rozsądny i już wiem, że z narkotykami trzeba uważać, a alkohol to król narkotyków.
                  Nie będę oryginalny powtarzając tezę, że nasze podejście do alkoholu (jako niewinnego rozweselacza, winni są tylko ci, którzy nie potrafią z niego korzystać, bo przecież kto to widział, żeby się uzależnić od nieuzależniającego alkoholu) jest analogiczne do stosunku do papierosów z lat 60tych ubiegłego wieku.

                  Niemniej jak pisałem: szklaneczką glencarin z dobrym single maltem nie gardzę...

                  Pozdrawiam i kłaniam się nisko.
                  • walmart.ca Re: Oh, mein Gott! 15.12.22, 15:37
                    Z wiekiem robię się nudny i rozsądny i już wiem, że z narkotykami trzeba uważać, a alkohol to król narkotyków.

                    Jezu Chryste, Diabollo, jestes naprawde nudny - wyobraz sobie brak alkoholu w historii 'Czlowieka" Gdyby nie alkohol - nie byłoby człowieka

                    Oczywiscie, masz racje kiedy mówisz, ze alcohol jest killer, ale so is a car, in fact - so is fucking life (as far as I know Marx was pub crawler, his best writing came out of alcohol fumes (only i nthis Kolakowski was right)

                    Enough, going to have drink... You health, sir!
                    • walmart.ca Re: Oh, mein Gott! 15.12.22, 15:40
                      Jak zwykle, kiedy sie podniecam (english sense) zapominam o najwazniejszym"
                      "The ability to metabolize alcohol likely predates humanity with primates eating fermenting fruit"

                      en.wikipedia.org/wiki/History_of_alcoholic_drinks
                    • grzespelc Re: Oh, mein Gott! 16.12.22, 03:33
                      Jedyna rzecz, za którą szanuję państwa muzułmańskie, to zakaz alkoholu, dzięki czemu wieczorami jest bezpiecznie.
                      • diabollo Re: Oh, mein Gott! 16.12.22, 14:19
                        Fakt, pijaków w krajach muzułmańskich na ulicach przynajmniej nie ma, czcigodny Grzespelcu.
                        Ale oczywiście wielu alkoholu zażywa nielegalnie po cichu w domu.
                        To trochę jak u nas z marihuaną, niby zakazana, dziesięć lat za posiadanie, kara śmierci za handlowanie, ale przecież powszechnie używana...

                        Kłaniam się nisko.
                    • diabollo Re: Oh, mein Gott! 16.12.22, 13:00
                      Ależ ja w całe nie jestem za prohibicją alkoholową, nawet nie jestem za prohibicją tzw. "miękkich" narkotyków, a już gorąco sprzeciwiam się karaniu jakichkolwiek użytkowników narkotyków...

                      Papierosy cały czas są w sprzedaży, ale przecież coś się zmieniło od lat 60, kiedy papierosy były cool, zdrowe i nieuzależniające.

                      Właśnie to, czego się domagam ( od polityki państwa jak to było z fajkami) to zmiana paradygmatu w podejściu do alkoholu.
                      Mianowicie, że alkohol to narkotyk silnie uzależniający na poziomie bliskim heroiny, silnie rakotwórczy, zabijający miliony ludzi rocznie i wywołujący gigantyczne szkody społeczne.

                      ( Porównując właśnie szkody i liczbę zgonów alkoholu i heroiny, to można w polityce redukcji szkód narkotykowych 98% środków przeznaczyć na alkohol, a resztę na heroinę).

                      Ta zmiana paradygmatu wobec narkotyku alkoholu implikuje oczywiście wiele zmian jak np bezwzględny zakaz reklamy, ograniczenia w dystrybucji, inną politykę cenową/akrylową, etc,etc

                      Kłaniam się nisko.
                      • diabollo Re: Oh, mein Gott! 16.12.22, 13:10
                        "Akcyzową" politykę...

                        Kłaniam się nisko.
                        • walmart.ca Re: Oh, mein Gott! 17.12.22, 12:43
                          Właśnie to, czego się domagam ( od polityki państwa jak to było z fajkami) to zmiana paradygmatu w podejściu do alkoholu.
                          Mianowicie, że alkohol to narkotyk silnie uzależniający na poziomie bliskim heroiny, silnie rakotwórczy, zabijający miliony ludzi rocznie i wywołujący gigantyczne szkody społeczne.


                          MYsle, ze ze sprzedaży alkoholu "państwo politycze" jest w stanie pokryć szkody społeczne, i nikt normalny (mecenasów włączywszy) chciałby zostać na zawsze w "szanowanym" Katarze po mistrzostwach w piłkę kopana
                          No, chyba ze.... Hm?
                          • diabollo Re: Oh, mein Gott! 17.12.22, 18:45
                            Oczywiście, że masz zupełną słuszność, czcigodny Walmarcie, że alkohol to sprawa bardzo polityczna (jak większość ważnych społecznie spraw).

                            Ograniczenie spożycia alkoholu w społeczeństwie jest możliwe, tak jak gwałtownie ograniczono konsumpcję papierosów przecież bez żadnej prohibicji.
                            Tyle, że z alkoholem to bardziej trudne, nikt tego nie chce, a nawet wręcz przeciwnie, wielu chce żeby spożycie alkoholu było duże, rosło, więcej, bardziej, hej.

                            Nie wiem jak to jest w Canada, w US różnie w różnych stanach, ale w Europie jest wszędzie bardzo podobnie, wszędzie istnieje duży przemysł alkoholowy i wszędzie przemysł alkoholowy tworzy silne lobby i wszędzie akcyza z alkoholu to znaczący wpływ do budżetów państwowych.

                            Polska (spiryty i piwo), Niemcy (piwo i spiryty), Czechy, Austria tak samo, UK (wiadomo spiryty w tym nasze ulubione) Francja, Włochy, Hiszpania (wino, winiaki i inne spiryty gronowe), etc, etc.

                            Pamiętam ostatnio w Parlamencie Europejskim była taka inicjatywa, żeby na obszarze UE na etykietach opakowań z alkoholem obowiązkowo podawać informację (prawdziwą), w stylu "badania naukowe dowodzą, że alkohol wywołuje kilkanaście rodzajów chorób nowotworowych" i zostało to pogrzebane przez śródziemnomorskie lobby producentów win, którzy przekonali większość, że bezrobocie, że mniejsze podatki, że się to nikomu nie opłaca...

                            Szłyszałem że w UK były wielkie batalie z big alkohol, żeby na etykietach alkoholu były ostrzeżenia jak na paczkach fajek, ale skończyło się słynnym "drink responsibly", tak jakby uzależnieni mieli kontrolę nad piciem. To tak jakby powiedzieć sprzedawcom kokainy: sprzedawajcie towar w każdym spożywczaku i na każdym rogu, ale napiszcie na opakowaniu "zażywaj odpowiedzialnie"...

                            I tak samo jest na poziomie innych państw.
                            Z jednej strony ogromne wpływy budżetowe i po tej samej stronie alkoholowe lobbies. Z drugiej strony nauka, naukowcy, lekarze/lekarki zajmujący się tematem.

                            Wektor wypadkowych sił interesu jest skierowany w stronę "kasa ma płynąć, miliony umierać, społeczne szkody mają trwać".

                            Kłaniam się nisko.
                            • walmart.ca Re: Oh, mein Gott! 19.12.22, 14:33
                              Wektor wypadkowych sił interesu jest skierowany w stronę "kasa ma płynąć, miliony umierać, społeczne szkody mają trwać".

                              www.theguardian.com/commentisfree/2018/aug/03/alcohol-health-government-advice-drug-benefits-morality
                          • grzespelc Re: Oh, mein Gott! 19.12.22, 14:08
                            "nikt normalny (mecenasów włączywszy) chciałby zostać na zawsze w "szanowanym" Katarze po mistrzostwach"

                            Ale z innych powodów, niż kwestia alkoholu, które to nie mają z nim żadnego związku.
                            Trzeba mieć do czynienia z konsekwencjami picia, żeby zrozumieć, jak bardzo destrukcyjny jest alkohol.
                            Tymczasem nasze podejście do niego jest oparte na wyparciu i hipokryzji. Wszyscy pija, ale jak ktoś przesadzi, to jest powszechne potępienie, oburzenie, i represje, bo jak to wypił jednego więcej, niż ja? Ochlejus wredny, jak tak można!
                            • walmart.ca Re: Oh, mein Gott! 19.12.22, 14:48
                              wypił jednego więcej, niż ja? Ochlejus wredny, jak tak można!

                              I prawnicy mają pełno roboty (i kasy) - bądźmy uczciwi o 'problemie alkoholowym' - nikt go nie rozwiąże! - pamiętacie panowie amerykański "wysiłek w tamte strony"?

                              Muzułmańskie kraje rozwiązują tego typu problemy przez publiczne scinanie...
                              • diabollo Re: Oh, mein Gott! 19.12.22, 17:42
                                Można ograniczać szkody używania narkotyków w tym alkoholu.
                                Właśnie tak, jak ograniczono konsupcję papierosów co przeniosło się na wymierną mniejszą umieralność na choroby wywoływane paleniem.

                                Tak samo byłoby z alkoholem, gdyby prowadzić mądrą politykę zmniejszania konsupcji alkoholu, właśnie zaczynając od informowania o naukowch dowodach na rakotwórczość, zakaz reklamy w tym reklamy ukrytej i tej internetowej, ograniczenia w dystrybucji. W PL podobno każdy może kupić alkohol (często do późnej nocy albo nawet 24h na dobę) max 300 metrów od mieszkania. Jak człowiek wypił to nie kontroluje decyzji dalszego zakupu alkoholu. A jak świadomie i na trzeźwo podejmuje decyzję o zakupie i ilości, to może i powinien się trochę bardziej postarać niż spacerek 300 metrów.
                                Itd, itd.

                                Każde obniżenie konsupcji powyższymi metodami wyraźnie ograniczałoby szkody zdrowotne i spłeczne.
                                Ale jak pisałem, są potężni przeciwnicy takiej politki, i wypadkowa sił interesów skierowana jest na rozpijanie społeczeństw.

                                To znowu nie kryzys, to rezultat.

                                Kłaniam się nisko.
                                • diabollo Re: Oh, mein Gott! 19.12.22, 17:48
                                  Aha, ani katolicka ideologia, ani katolicki reżim autorytarny w Warszawie, ani katolickie samorządy - w cale nie zapewniają polityki opartej na etyce i dobrostanie społecznym jak choćby w sprawie alkoholu.

                                  To już wstrętny reżim Jaruzelskiego pod względem ograniczania konsupcji narkotyku alkoholu był bardziej moralny, przynajmniej coś tam robili jak sprzedaż alkoholu od godziny 13 i inne próby ograniczeć.

                                  Rządy katolickie to jedna wielka niemoralność.

                                  Kłaniam się nisko.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka