Dodaj do ulubionych

Jesteś ateistą

10.07.10, 22:12
Dlaczego stałeś się ateistą
jeżeli nim wcześniej nie byłeś ?
Poważne odpowiedzi mile widziane.
Obserwuj wątek
    • astrotaurus Re: Jesteś ateistą 10.07.10, 22:30
      Bo myślałem!
      I zadawałem pytania.
      Ksiądz potrafił mnie wyrzucać z lekcji religii przed Pierwszą Komunia za moje
      pytania.
      Do tej pory na najważniejsze nie odpowiedział nikt.

      I jak tu być wierzącym....? ;)
      • dziadek506 Re: Jesteś ateistą 10.07.10, 22:38
        astrotaurus napisał:

        > Bo myślałem!
        > I zadawałem pytania.
        > Ksiądz potrafił mnie wyrzucać z lekcji religii przed Pierwszą Komunia za moje
        > pytania.
        > Do tej pory na najważniejsze nie odpowiedział nikt.
        >
        > I jak tu być wierzącym....? ;)
        >
        Mnie też wyrzucił za podobne przewinienie
        tyle że trochę póżniej ale mimo to nie straciłem
        wiary
        • astrotaurus Re: Jesteś ateistą 11.07.10, 02:59
          dziadek506 napisał:

          **Mnie też wyrzucił za podobne przewinienie tyle że trochę póżniej ale mimo to
          nie straciłem wiary**

          Widać różnica jest w tym jakie pytania zadawaliśmy, co one znaczyły dla nas i co
          z odpowiedziami.
            • krytykantka07 Re: Jesteś ateistą 11.07.10, 08:45
              dziadek506 napisał:

              > Na wiele lat odszedłem od kościoła
              > ale powróciłem

              No cóż, ja odeszłam od Kościoła na wiele lat i już nie powróciłam.
              Nie powrócę, skoro zrozumiałam w kogo Kościół wierzy...
              Ja wierzę w Boga, a z Nim Kościół nie ma nic wspólnego.
              Nie mogę chodzić grzecznie na msze, słuchać co do powiedzenia na temat Boga ma
              ktoś, kto nie wie o kim mówi.
              Nie potrafię cofnąć się w rozwoju...
              A jako kobieta bardziej przeżywałam to, co dzieje się w kościele.
              Wzruszały mnie piękne pieśni, słowa pełne miłości i często na kazaniu miałam łzy
              w oczach...
              W pewnym momencie zrozumiałam.
              Do dziś pieśni na wielki post budzą we mnie wzruszenie, ale już nie powodują, że
              można mną manipulować...
            • astrotaurus Re: Jesteś ateistą 11.07.10, 10:55
              dziadek506 napisał:

              ** Na wiele lat odszedłem od kościoła ale powróciłem**

              A u mnie nie widać widoków na powrót.
              Wiara to absurd. Umieszczanie w opisie świata jakiegoś wydumanego stwora jedynie
              na podstawie chciejstwa to jest obelga dla rozumu, dla inteligencji. Niechęć do
              weryfikacji poglądów to obelga jeszcze większa, zaprzeczenie człowieczeństwa w
              ogóle.

              To ciężkie słowa, ale całkowicie uzasadnione. Religie produkują tylko nieuctwo i
              bełkot.
              I na pewno nie potrafisz wykazać, że jest inaczej. Świat Twojej wiary to jest
              świat jedynie wewnątrz Twojego umysłu, a nie świat na zewnątrz niego. Cokolwiek
              powiesz na temat swej religii będzie to informacja o stanie Twojego umysłu, a
              nie o stanie świata poza nim.
              • chasyd_666 Re: Jesteś ateistą 11.07.10, 13:30
                astrotaurus napisał:

                > Wiara to absurd.

                Także wiara ateistyczna ?... :)

                >Umieszczanie w opisie świata jakiegoś wydumanego stwora jedyni
                > e
                > na podstawie chciejstwa to jest obelga dla rozumu, dla
                inteligencji.

                Znów wyłazi twoja religiofobia... To jest metoda stosowana w
                nauce ! :)

                • oby.watel Re: Jesteś ateistą 11.07.10, 19:29
                  chasyd_666 napisał:

                  > Także wiara ateistyczna ?... :)

                  Wiara ateistyczna nie istnieje. Owszem. Można wierzyć, że ateiści wierzą, że
                  boga nie ma, podobnie jak można wierzyć, że matematyk wierzy, że trzy
                  podniesione do potęgi trzeciej to dwadzieścia siedem.

                  > Znów wyłazi twoja religiofobia... To jest metoda stosowana w
                  > nauce ! :)

                  Jaka metoda? Wierzyć, że jak Bóg zechce, to trzy podniesione do potęgi trzeciej
                  będzie trzydzieści jeden?
                    • astrotaurus Re: Jesteś ateistą 11.07.10, 23:28
                      chasyd_666 napisał:

                      **A więc udowodnij naukowo, że Boga nie ma :)**

                      Czy do chasyda nigdy nie dotrze, że kwestia istnienia/nieistnienia bogów,
                      krasnoludków, strzyg, upiorów nie jest w ogóle kwestią dociekań naukowych.
                      Opowieści o takich stworach pojawiają się tylko w kategoriach literackich, choć
                      ogromne rzesze ludzi nie maja dość rozumu, aby to pojąć.
                      I skąd w ogóle urodziło się w chasydowym umyśle skojarzenie, że nieistnienie
                      czegoś takiego jak wiara ateistyczna wiąże się z koniecznością naukowego
                      udowodnienia nieistnienia czegoś, o istnieniu czego nigdy nie została postawiona
                      choć w przybliżeniu naukowa teza? :)
                      • chasyd_666 Re: Jesteś ateistą 13.07.10, 22:57
                        astrotaurus napisał:

                        > Czy do chasyda nigdy nie dotrze, że kwestia
                        istnienia/nieistnienia bogów,
                        > nie jest w ogóle kwestią dociekań naukowych.

                        Czy do astrotaurusa nigdy nie dotrze, że tą kwestią zajmuje się
                        filozofia ?...


                        > I skąd w ogóle urodziło się w chasydowym umyśle skojarzenie, że
                        nieistnienie
                        > czegoś takiego jak wiara ateistyczna

                        To skąd w twoim umyśle urodziło się przekonanie o nieistnieniu Boga -
                        jeśli nie z wiary ?... :)
                      • chasyd_666 Re: Jesteś ateistą 13.07.10, 22:52
                        oby.watel napisał:

                        > chasyd_666 napisał:
                        >
                        > A więc udowodnij naukowo, że Boga nie ma :)
                        >
                        > Nie rozumiem. Po co udowadniać nieistnienie czegoś, czego nie ma?

                        A więc udowodnij, że nie ma ! :)
                        >
                          • chasyd_666 Re: Jesteś ateistą 14.07.10, 23:35
                            oby.watel napisał:

                            > chasyd_666 napisał:
                            >
                            > > A więc udowodnij, że nie ma ! :)
                            >
                            > Po co, skoro nie ma?

                            Skoro nie umiesz udowodnić, to skąd wiesz , że nie ma ?
                            Ze swojej ateistycznej wiary ! :)

                            Udowodnij, że Ziemi nie okrąża drugi Księżyc wielkości
                            > Księżyca.

                            To błędna analogia - ale typowa dla ateistów :)
                            • oby.watel Re: Jesteś ateistą 15.07.10, 01:13
                              chasyd_666 napisał:

                              > Skoro nie umiesz udowodnić, to skąd wiesz , że nie ma ?
                              > Ze swojej ateistycznej wiary ! :)

                              Domagałbyś się od Kaczyńskiego dowodu, że nie ma żony?

                              > To błędna analogia - ale typowa dla ateistów :)

                              Powiedzmy tak - domaganie się udowodnienia, że nie istnieje to, czego nie ma, to
                              żądanie typowe dla wierzących i paranoików. Jedni wierzą w jakiegoś
                              wyimaginowanego stwórcę, który stworzył ludzi, a potem sam się z nimi parzył,
                              żeby ich zbawić, a jego synowie, żeby się zabawić. Drudzy wierzą, że w rogu
                              pokoju uwił sobie gniazdo duch kosmity...
                              • chasyd_666 Re: Jesteś ateistą 15.07.10, 09:07
                                oby.watel napisał:
                                >
                                > Powiedzmy tak - domaganie się udowodnienia, że nie istnieje to,
                                czego nie ma, t
                                > o
                                > żądanie typowe dla wierzących

                                Dlaczego "typowe" ?...

                                > i paranoików.

                                Nie kręć. Chcę tylko, żebyś udowodnił swoje twierdzenie (Boga nie ma)
                                Jeśli uważasz to za paranoję, to... jesteś paranoikiem :)

                                Jedni wierzą w jakiegoś
                                > wyimaginowanego stwórcę, który stworzył ludzi, a potem sam się z
                                nimi parzył,
                                > żeby ich zbawić, a jego synowie, żeby się zabawić. Drudzy wierzą,
                                że w rogu
                                > pokoju uwił sobie gniazdo duch kosmity...
                                >

                                No właśnie - mieszasz groch z kapustą, jak prymitywny ateista...
                                • karbat Re: Jesteś ateistą 15.07.10, 11:57
                                  chasyd_666 napisał:

                                  > oby.watel napisał:


                                  > Nie kręć. Chcę tylko, żebyś udowodnił swoje twierdzenie (Boga nie
                                  > ma) Jeśli uważasz to za paranoję, to... jesteś paranoikiem :)

                                  co chcesz dowodzic prawdziwosc wizji ,iluzji ? objawien
                                  starozytnych zydow , bo jakis , kiedys , krzak zaplonal na
                                  pustyni ? .

                                  Bo niejaki kapus Pawel nigdy nie widzac ,slyszac Jezusa -
                                  upadajac na glowe nagle slyszy Jezusa glos ...

                                  bo ktos ,kiedys uslyszal glos z nieba lub ujrzal postac dziewicy na
                                  brudnej szybie ... to sa twoje dowody na istnienie boga , nie kpij z
                                  ludzkiej elementarnej inteligencji .
                                • oby.watel Re: Jesteś ateistą 15.07.10, 12:59
                                  > oby.watel napisał:

                                  > Dlaczego "typowe" ?...
                                  > Nie kręć. Chcę tylko, żebyś udowodnił swoje twierdzenie (Boga nie ma)
                                  > Jeśli uważasz to za paranoję, to... jesteś paranoikiem :)

                                  > No właśnie - mieszasz groch z kapustą, jak prymitywny ateista...

                                  Dobrze. Zgoda. Udowodnię ci nieistnienie Boga, gdy Ty wykażesz, że jest tylko
                                  jeden. Że żaden inny nie istnieje.Dla ułatwienia lista głównych konkurentów Boga
                                  potrójnie pojedynczego (podałem na wszelki wypadek zakres obowiązków)

                                  Posejdon - bóg morza
                                  Hades - bóg zmarłych
                                  Apollo - bóg sztuki
                                  Hefajstos - bóg ognia
                                  Ares - bóg wojny
                                  Dionizos - bóg wina
                                  Helios - bóg słońca
                                  Eros - bóg miłości
                                  Tanatos - bóg śmierci
                                  Pan - bóg pasterzy
                                  Asklepios - bóg medycyny
                                  Hypnos - bóg snu
                                  Eol - bóg wiatrów
                                  Boreasz - bóg wiatru północnego
                                  Zefir - bóg wiatru wschodniego
                                  Notos - bóg wiatru południowego
                                  Euros - bóg wiatru zachodniego
                                  Syleni - bogowie przyrody
                                  Zeus - bóg bogów
                                  Jahowa - bóg uniwersalny, ogólnego zastosowania
                                  Honor - bóg będący personifikacją pojęć moralnych – honoru i czci
                                  Janus - bóg początku i końca
                                  Amor – bóg miłości
                                  Bachus - bóg płodnych sił przyrody, wina i winnej latorośli
                                  Eskulap - opiekun sztuki lekarskiej
                                  Jowisz – władca bogów, pan Niebios i Ziemi
                                  Kwirynus - bóg zbrojnych
                                  Mars - bóg wojny
                                  Merkury - bóg handlu, zysku i kupiectwa, złodziei i celników
                                  Momus - bóg żartów, kpin, drwin i niezasłużonej krytyki
                                  Neptun - bóg wód, chmur i deszczu
                                  Orkus - Hades
                                  Sterquilinus - bóg żyznej ziemi
                                  Terminus - bóg granic państwowych i granic posiadłości
                                  Virtus - bóg odwagi
                                  Pilumnus - bóg przyrody
                                  Picumnus - bóg płodności, rolnictwa, małżeństwa i dzieci
                                  Saturn - bóg rolnictwa i zasiewów
                                  Sol - bóg światła i powietrza
                                  Somnus - bóg snu
                                  Wulkan - bóg wulkanów oraz kowalstwa
                                  • chasyd_666 Re: Jesteś ateistą 27.07.10, 17:33
                                    oby.watel napisał:

                                    > Dobrze. Zgoda. Udowodnię ci nieistnienie Boga, gdy Ty wykażesz, że
                                    jest tylko
                                    > jeden. Że żaden inny nie istnieje.

                                    Czy ja gdzieś twierdziłem, że jest tylko 1 ? :)

                                    Większość bożków pogańskich to nie są Bogowie.

                                    Więc nie kręć już więcej, tylko udowodnij swoje twierdenie,
                                    że Boga nie ma
                                      • chasyd_666 Re: Jesteś ateistą 29.07.10, 10:19
                                        pan666 napisał:

                                        > dla pomrocznych kazdy niekatolik to ateista lub Kalwin
                                        przebrzydly !

                                        Zamiast pieprzyć od rzeczy - pomóż oby.watelowi :) :

                                        "Więc nie kręć już więcej, tylko udowodnij swoje twierdenie,
                                        że Boga nie ma "

                                        --
                                        Ateizm ogłupia
                                    • krytykantka07 bożkowie pogańscy to też Bogowie... 29.07.10, 11:10
                                      chasyd_666 napisał:

                                      > Czy ja gdzieś twierdziłem, że jest tylko 1 ? :)

                                      Co takiego?
                                      Twój Bóg ( nie rozumiem czemu z dużej litery ) to nie jest wszechmocny i innych
                                      pomagierów potrzebuje?
                                      A czym oni się zajmują?

                                      > Większość bożków pogańskich to nie są Bogowie.

                                      A mniejszość to i owszem!

                                      > Więc nie kręć już więcej, tylko udowodnij swoje twierdenie,
                                      > że Boga nie ma

                                      A to najpierw określ czym jest Bóg, skoro jest więcej niż jeden i do tego
                                      poganie ich odkryli ;).
                                      • chasyd_666 Re: bożkowie pogańscy to też Bogowie... 30.07.10, 22:11
                                        krytykantka07 napisała:

                                        > Co takiego?
                                        > Twój Bóg ( nie rozumiem czemu z dużej litery ) to nie jest
                                        wszechmocny i innych
                                        > pomagierów potrzebuje?

                                        Ja tego nie twierdzę :)

                                        > A to najpierw określ czym jest Bóg,

                                        To Absolut ,który stworzył nasz Świat i ma nad nim kontrolę.
                        • frankafiranka1 Re: Jesteś ateistą 15.07.10, 10:09
                          Udowodnij, że nie ma stworów o następujących imionach:
                          dklkdc
                          dlvcdkc
                          vcndjkcd
                          dkckd
                          lkdckjdc
                          jdsncjkd
                          dkcjlkdc
                          dknjcklds
                          dkjcnkdjn
                          dsjknckjd
                          kdnckld
                          kdckdsj
                          sdkjcdlkj
                          dskjnckjd
                          dkjcldsj
                          skdjcldsj
                          djkckd, itd., itp.

                          Do dyspozycji masz całą wieczność.
                    • feel_good_inc Re: Jesteś ateistą 13.07.10, 12:57
                      chasyd_666 napisał:
                      > A więc udowodnij naukowo, że Boga nie ma :)

                      Czy są jakiekolwiek dowody potwierdzające istnienie nieskończenie miłościwego, wszechwiedzącego i wszechmogącego Boga?
                      Nie. CBDU.
                      • dziadek506 Re: Jesteś ateistą 13.07.10, 19:06
                        feel_good_inc napisał:

                        > chasyd_666 napisał:
                        > > A więc udowodnij naukowo, że Boga nie ma :)
                        >
                        > Czy są jakiekolwiek dowody potwierdzające istnienie nieskończenie miłościwego,
                        > wszechwiedzącego i wszechmogącego Boga?
                        > Nie. CBDU.
                        >
                        Jeśli nie ma dowodów naukowych że Boga nie ma
                        to znaczy że jest
                          • dziadek506 Re: Jesteś ateistą 13.07.10, 19:30
                            kolter-xxl napisał:

                            > dziadek506 napisał:
                            >
                            > Jeśli nie ma dowodów naukowych że Boga nie ma
                            > > to znaczy że jest
                            >
                            > Smoków też naukowcy nie widzieli a były :))

                            No widzisz jakie to proste.
                            Jak pomyślisz to zrozumiesz.
                              • dziadek506 Re: Jesteś ateistą 13.07.10, 19:52
                                kolter-xxl napisał:

                                > dziadek506 napisał:
                                >
                                > > No widzisz jakie to proste.
                                > > Jak pomyślisz to zrozumiesz.
                                >
                                > Tylko czemu Noe nie zabrał ich na arkę :(

                                Pewnie mało było miejsca,szkoda
                                  • dziadek506 Re: Jesteś ateistą 13.07.10, 20:11
                                    kolter-xxl napisał:

                                    > dziadek506 napisał:
                                    >
                                    > > Pewnie mało było miejsca,szkoda
                                    >
                                    > Miejsca miał tytle ile sam bozia kazał zrobić , pomylił się ?

                                    No co ty, kto się pomylił bozia czy noe
                                    • kolter-xxl Re: Jesteś ateistą 13.07.10, 20:23
                                      dziadek506 napisał:

                                      > No co ty, kto się pomylił bozia czy noe

                                      Bozia bo to on dał Noemu namiary ;

                                      Rdz 6,12-17
                                      Gdy Bóg widział, iż ziemia jest skażona, że wszyscy ludzie postępują na ziemi
                                      niegodziwie, 13 rzekł do Noego:
                                      Postanowiłem położyć kres istnieniu wszystkich ludzi, bo ziemia jest pełna
                                      wykroczeń przeciw mnie; zatem zniszczę ich wraz z ziemią. 14 Ty zaś zbuduj
                                      sobie arkę z drzewa żywicznego, uczyń w arce przegrody i powlecz ją smołą
                                      wewnątrz i zewnątrz. 15 A oto, jak masz ją wykonać: długość arki - trzysta
                                      łokci, pięćdziesiąt łokci - jej szerokość i wysokość jej - trzydzieści łokci. 16
                                      Nakrycie arki, przepuszczające światło, sporządzisz na łokieć wysokie i zrobisz
                                      wejście do arki w jej bocznej ścianie; uczyń przegrody: dolną, drugą i
                                      trzecią.
                                      17 Ja zaś sprowadzę na ziemię potop, aby zniszczyć wszelką istotę
                                      pod niebem, w której jest tchnienie życia; wszystko, co istnieje na ziemi, wyginie,
        • kolter-xxl Re: Jesteś ateistą 11.07.10, 11:47
          chasyd_666 napisał:

          > atrz !astrotaurus napisał:
          >
          > > Bo myślałem!
          > > I zadawałem pytania.
          >
          > No popatrz ! Inni (np. połowa naukowców) myśleli ,zadawali pytania -
          > i wierzą w Boga ! :)

          Ty się wiarą chwalisz a w sercu masz nienawiść( pogardę) do żydów wytłumacz jak
          to można połączyć ?

          Jan 4,22
          Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie
          bierze początek od Żydów.
        • astrotaurus Re: Jesteś ateistą 11.07.10, 12:26
          chasyd_666 napisał:

          **No popatrz ! Inni (np. połowa naukowców) myśleli ,zadawali pytania - i
          wierzą w Boga ! :) **

          To tylko Twoje chiejstwo, chasydzie_666, "wierzący naukowiec" to oksymoron, to
          jak świnka morska: ani świnka, ani morska.
          Nie potrafisz przytoczyć ani jednego rozumnego zdania z wypowiedzi dowolnego
          naukowca świata na temat jego wiary. Obszar umysłu zajęty religią jest poza
          zasięgiem nauki, poza zasięgiem logicznego myślenia.
          Wierzący naukowiec może być człowiekiem rozumnym w zakresie swojej nauki, ale w
          zakresie swojej wiary musi być nierozumny i musi wydobywać z siebie
          bezsensowny, beztreściowy bełkot.

          Macie za sobą Boga Przedwiecznego, macie Kościoły nauczające nawet tysiące lat,
          macie ogromne ilości uczelni religijnych i świnek mor..., pardon! ... wierzących
          naukowców - czemu jedyną waszą bronią w służbie religii pozostaje bezrozumne
          chamstwo?
          • chasyd_666 Re: Jesteś ateistą 11.07.10, 13:17
            astrotaurus napisał:

            > To tylko Twoje chiejstwo, chasydzie_666,

            Nie - to fakt:)

            > Nie potrafisz przytoczyć ani jednego rozumnego zdania z
            wypowiedzi dowolnego
            > naukowca świata na temat jego wiary.

            Chcesz powiedzieć,że ich wiara ,a więc i oni sami, są nierozumni -
            w przeciwieństwie do Ciebie ? :)

            Obszar umysłu zajęty religią jest poza
            > zasięgiem nauki, poza zasięgiem logicznego myślenia.

            To w dużym stopniu prawda, bo Bóg jest poza zacięgiem ludzkiego
            umysłu...

            > Wierzący naukowiec może być człowiekiem rozumnym w zakresie swojej
            nauki, ale w
            > zakresie swojej wiary musi być nierozumny

            j.w.
            Podobnie nierozumny jest ateizm, bo jest oparty na nieweryfikowalnej
            wierze


            czemu jedyną waszą bronią w służbie religii pozostaje bezrozumne
            > chamstwo?
            >

            Bredzisz ,prawda ?...
            • astrotaurus Re: Jesteś ateistą 11.07.10, 14:43
              chasyd_666 napisał:

              ** Nie - to fakt:)**

              Faktem jest istnienie "wierzących naukowców" ale nie jest ma nic wspólnego z
              rzeczywistością wniosek, jaki z ich istnienia wyciągasz i usiłujesz w
              wypowiedzi przemycić; że mają odpowiedzi na moje i wszystkich racjonalistów,
              ateistów pytania. I że ich istnienie w najmniejszym choć stopniu robi istnienie
              Boga bardziej prawdopodobnym.



              **Chcesz powiedzieć,że ich wiara ,a więc i oni sami, są nierozumni -
              w przeciwieństwie do Ciebie ? :)**

              Powiedziałem to co chciałem:
              " Nie potrafisz przytoczyć ani jednego rozumnego zdania z wypowiedzi dowolnego
              naukowca świata na temat jego wiary. "
              A chasyd_666 zamiast takie jedno zdanie przytoczyć będzie wybuchał świętym i
              beztreściowym oburzeniem pomieszanym z pogardą, bo oburzać się pogardą religijni
              doskonale potrafią, ale przytoczyć choć jednego rozumnego zdanie o
              religii/wierze z dorobku wszystkich "świnek morskich" świata chasyd nie da
              rady, bo takiego zdania nie ma.

              Nie bełkocz kazań, chasydzie, wybierz najmądrzejszą wypowiedź o Twojej/waszej
              wierze Twoich guru - wierzących naukowców i daj ją tutaj!
              Niech mnie powali jej mądrość, jej logika, bo Twoje beztreściowe chamstwo też
              powala , ale w inną stronę. :D



              **To w dużym stopniu prawda, bo Bóg jest poza zacięgiem ludzkiego umysłu...**

              Toteż dlatego mówię, że wiara religijna w jakieś piramidalne brednie to
              urągowisko dla ludzkiego umysłu.
              Ale nic straconego, chasydzie. Wystarczy, że zaczniesz myśleć.



              ** Podobnie nierozumny jest ateizm, bo jest oparty na nieweryfikowalnej wierze**

              To tylko Twoje chamstwo, chasydzie. Schematyczne chamstwo religijnych uświnienia
              oponenta swoją przypadłością, wynikające z waszej intelektualnej bezradności.
              Brak wiary religijnej, rozumna/logiczna weryfikacja i konfrontacja informacji o
              świecie to nie jest wiara.


              **Bredzisz ,prawda ?...**

              Ty bredzisz. Jezus biblijny gadał do chętnych na pustyni. Nie mógł inaczej -
              nie miał żadnej władzy. Wasze chamstwo w opanowywaniu sfer życia innych ludzi
              (państwowego nawet!) nasila się wraz ze wzrostem zakresu waszej władzy. W
              świecie współczesnym celuje w tym Kościół Katolicki w najciemniejszych
              społeczeństwach. W cywilizowanych państwach wygląda to ciut inaczej, niż w
              Polsce (jest choćby tu na świeżo wątek o laicyzacji Hiszpanii).


              **Znów wyłazi twoja religiofobia... To jest metoda stosowana w
              nauce ! :) **

              Spoko, przyjdzie czas, kiedy religijne urojenia będą diagnozowane i leczone na
              równi z urojeniami depresyjnymi, pijackimi itp.
              Już teraz nauka bada szeroko i opisuje różne urojenia (psychiatria,
              religioznawstwo), ale na pewno nie będzie nauka nigdy badać "obiektów" tych urojeń.
              • chasyd_666 Re: Jesteś ateistą 13.07.10, 22:50
                wniosek, jaki z ich istnienia wyciągasz i usiłujesz w
                > wypowiedzi przemycić

                Błędnie rozumiesz moje intencje. Chcę, abyś zrozumiał, że wiara w
                istnienie Boga nie jest sprzeczna z nauką i logiką, bo inaczej
                naukowcy nie wierzyliby w Boga. Potrafisz to zrozumieć ?...

                >> A chasyd_666 zamiast takie jedno zdanie przytoczyć

                A dlaczego miałbym przytaczać w tym wątku ?...

                > Toteż dlatego mówię, że wiara religijna w jakieś piramidalne
                brednie to
                > urągowisko dla ludzkiego umysłu.

                Tracisz czas na pisanie tautologii...
                A wiara religijna w nie-piramidalne nie-brednie ? :)

                >Twojej/waszej
                > wierze Twoich guru - wierzących naukowców

                Znów nie zrozumiałeś - nigdzie nie pisałem, że to moi 'guru'...

                > Wystarczy, że zaczniesz myśleć.
                >

                Kiedy zaczniesz myśleć ?...

                > To tylko Twoje chamstwo, chasydzie.

                To tylko twoje chamstwo i głupota, astrotaurusie...

                > rozumna/logiczna weryfikacja

                A więc rozumnie zweryfikuj nieistnienie Boga :)

                > Ty bredzisz

                W takim razie udowodnij pomówienie, którego się dopuściłeś !...

                > Spoko, przyjdzie czas, kiedy religijne urojenia będą diagnozowane
                i leczone na
                > równi z urojeniami depresyjnymi, pijackimi itp

                Znów twoja antyreligijna paranoja...

                > Już teraz nauka bada szeroko i opisuje różne urojenia

                Czy Ty rozumiesz co sam piszesz ?!...
                Przyjmowanie 'a priori' hipotetycznych bytów w celu stworzenia teorii
                - to metoda naukowa !

                >ale na pewno nie będzie nauka nigdy badać "obiektów" tych uro
                > jeń.

                To oczywiste, że bytów poza-fizycznych nie można badać metodami
                fizycznymi, ale Bogiem zajmuje się filozofia. Kiedy to
                zrozumiesz ?...
                • astrotaurus Re: Jesteś ateistą 18.07.10, 12:52
                  chasyd_666 napisał:


                  **Błędnie rozumiesz moje intencje. Chcę, abyś zrozumiał, że wiara w istnienie Boga nie jest sprzeczna z nauką i logiką, bo inaczej naukowcy nie wierzyliby w Boga. Potrafisz to zrozumieć ?...**

                  Błędnie rozumiesz moje intencje. Chcę, abyś zrozumiał, że wiara religijna to bzdura sprzeczna z logiką i nauką i dlatego nie potrafisz przytoczyć żadnego logicznego, rozumnego zdania dowolnego naukowca na temat wiary/religii.


                  **A dlaczego miałbym przytaczać w tym wątku ?...**

                  Ależ przytocz gdziekolwiek! :)



                  **Tracisz czas na pisanie tautologii...**

                  Moje zdanie "Toteż dlatego mówię, że wiara religijna w jakieś piramidalne brednie to urągowisko dla ludzkiego umysłu." nie jest tautologią.
                  Bezmyślne, bez uzasadnienia opisywanie świata urojeniami jest obelgą dla człowieczeństwa.


                  **A wiara religijna w nie-piramidalne nie-brednie ? :)**

                  A w ludzkim języku jak by brzmiał ten jadowity, beztreściowy bełkot?



                  **Znów nie zrozumiałeś - nigdzie nie pisałem, że to moi 'guru'...**

                  Znów nie zrozumiałeś... człowiek rozumny przywołując autorytety nie może twierdzić, że to nie są jego autorytety. Sam stwierdzasz, że Twoje podpieranie się wiarą naukowców jest bezzasadne.



                  **A więc rozumnie zweryfikuj nieistnienie Boga :)**

                  Ależ to jest weryfikowane na co dzień, tylko religijne umysły, opętane wiarą , nie są w stanie tego dostrzec.
                  Wszechświat z bogami czy bez nich to jest wszystko co nas otacza, co ze sobą oddziałuje, to jedno i jednolite źródło informacji. My jesteśmy tylko emanacją pewnych procesów w naszych mózgach - odbiorcami i interpreterami informacji o świecie. Informacje o świecie płyną z zewnątrz do naszych umysłów i wśród nich nie ma żadnej, którą można zinterpretować jako Boga. Zatem nie wolno nam umieszczać takiego twora w opisie świata i nie ma podstaw, aby się nim w jakikolwiek sposób zajmować. Tak jak krasnoludkami, strzygami, Zeusem, Wisznu...



                  **W takim razie udowodnij pomówienie, którego się dopuściłeś !...**

                  Wasze chamstwo w relacjach społecznych to nie pomówienie. Nie potraficie traktować siebie jak równoprawnych obywateli. Wasze urojenia każą wam sie wywyższać i rozpychać w życiu innych.



                  **Znów twoja antyreligijna paranoja...**

                  Rzeczowa diagnoza. Rzadko formułowana ze względu na poprawność polityczną i tradycje, ale prawdziwa. Nie potrafisz jej zaprzeczyć.


                  **Czy Ty rozumiesz co sam piszesz ?!...
                  Przyjmowanie 'a priori' hipotetycznych bytów w celu stworzenia teorii - to metoda naukowa !**

                  Za to Ty na pewno nie rozumiesz swojej pisaniny.
                  Od hipotez, burzy mózgów do weryfikowanych twierdzeń droga daleka.
                  A religijni przyjmują a priori hipotetyczne byty za fakt. I to nie w celu tworzenia teorii, tylko tworzenia religii.


                  **To oczywiste, że bytów poza-fizycznych nie można badać metodami
                  fizycznymi,**

                  Tu bym sie zgodził z chasydem, jeśli owe byty poza-fizyczne to byty istniejące wyłącznie w wyobraźni w umysłach, a nie w świecie rzeczywistym.



                  ** ale Bogiem zajmuje się filozofia. Kiedy to zrozumiesz ?... **

                  Tak, tak, chasydzie, oczywiście!
                  A spęd babć Rydzykowych modlących się tyleż do Rydzyka, co do portretu Maryi - kosmonautki to w istocie najtęższe umysły filozoficzne na filozoficznym sympozjum....

                  A filozofia to dziedzina rozważań i nie twierdzi ona w zakresie opisu świata niczego co nie jest weryfikowalne.
                  Bogiem zaś zajmuje się wynaturzona hybryda filozofii i bajkopisarstwa - teologia.


                  **To skąd w twoim umyśle urodziło się przekonanie o nieistnieniu Boga - jeśli nie z wiary ?... :) **

                  Wiara to absurd. Przypisywanie dowolnemu twierdzeniu wartości logicznej, uznawanie za prawdę, jedynie na podstawie deklaracji, chciejstwa, bez woli i chęci weryfikacji to coś urągającego rozumowi. Ile to trzeba chasydowi powtarzać?
                  Takie coś jak wiara jest obce ludziom rozumnym w ogóle.
                  • chasyd_666 Re: Jesteś ateistą 29.07.10, 12:09
                    astrotaurus napisał:

                    >
                    > Błędnie rozumiesz moje intencje. Chcę, abyś zrozumiał, że wiara
                    religijna to bz
                    > dura sprzeczna z logiką i nauką

                    A więc prawidłowo zrozumiałem twoje intencje :)
                    Gdybyś nie był zaślepionym ateistycznym fundamentalistą, to byś
                    rozumiał, że gdyby twoje twierdzenie było prawdziwe, to 99 %
                    naukowców byłoby ateistami, a 1 % byłby paranoikami :)

                    >
                    > Moje zdanie "Toteż dlatego mówię, że wiara religijna w jakieś
                    piramidalne bredn
                    > ie to urągowisko dla ludzkiego umysłu." nie jest tautologią.

                    A więc uważasz, że wiara w "piramidalne brednie" nie urąga umysłowi ?
                    :))


                    >
                    > **A wiara religijna w nie-piramidalne nie-brednie ? :)**
                    >
                    > A w ludzkim języku jak by brzmiał ten jadowity, beztreściowy
                    bełkot?

                    To Ty wytłumacz swój jadowity bełkot, bo ja tylko odnoszę się do
                    twoich słów :) Czyżbyś nie rozumiał co sam piszesz ?... :)


                    > Znów nie zrozumiałeś... człowiek rozumny przywołując autorytety
                    nie może twier
                    > dzić, że to nie są jego autorytety.

                    Znów nie zrozumiałeś - przywołalem ich tylko z 1 powodu:
                    "Gdybyś nie był zaślepionym ateistycznym fundamentalistą, to byś
                    rozumiał, że gdyby twoje twierdzenie było prawdziwe, to 99 %
                    naukowców byłoby ateistami, a 1 % byłby paranoikami :)"



                    >
                    > **A więc rozumnie zweryfikuj nieistnienie Boga :)**
                    >
                    > Ależ to jest weryfikowane na co dzień, tylko religijne umysły,
                    opętane wiarą ,
                    > nie są w stanie tego dostrzec.

                    Czy wszystkie religijne umysły są 'opętane wiarą' ?

                    > Wszechświat z bogami czy bez nich to jest wszystko co nas otacza,
                    co ze sobą od
                    > działuje, to jedno i jednolite źródło informacji. My jesteśmy
                    tylko emanacją pe
                    > wnych procesów w naszych mózgach - odbiorcami i interpreterami
                    informacji o świ
                    > ecie.

                    To tylko twoja wizja świata - absolutnie nie udowodniona
                    przez naukę !


                    Informacje o świecie płyną z zewnątrz do naszych umysłów i wśród
                    nich ni
                    > e ma żadnej, którą można zinterpretować jako Boga.

                    j.w.

                    Zatem nie wolno nam umieszcz
                    > ać takiego twora w opisie świata i nie ma podstaw, aby się nim w
                    jakikolwiek sp
                    > osób zajmować.

                    Mylisz się .


                    >Tak jak krasnoludkami, strzygami, Zeusem, Wisznu...

                    Porównanie charakterystyczne dla tępego ateisty...
                    >
                    >
                    >
                    > **W takim razie udowodnij pomówienie, którego się dopuściłeś !...**
                    >
                    > Wasze chamstwo w relacjach społecznych to nie pomówienie.

                    Pisanie do mnie w l. mnogiej ujawnia twoją paranoję...

                    Przypominam co masz udowodnić:
                    "czemu jedyną waszą bronią w służbie religii pozostaje
                    bezrozumne
                    > chamstwo? "

                    Nie potraficie trakto
                    > wać siebie jak równoprawnych obywateli. Wasze urojenia każą wam
                    sie wywyższać i
                    > rozpychać w życiu innych.

                    Podaj przykłady.
                    >
                    >
                    >
                    > **Znów twoja antyreligijna paranoja...**
                    >
                    > Rzeczowa diagnoza.

                    Ta ? :
                    "religijne urojenia będą diagnozowane
                    i leczone na
                    > równi z urojeniami depresyjnymi, pijackimi itp "

                    Potwierdzona naukowo ? :)) Ateiści powołują się na rozum, ale sami są
                    irracjonalni...


                    > Nie potrafisz jej zaprzeczyć.

                    Najpierw Ty spróbuj ją udowodnić :)

                    >
                    >
                    > **Czy Ty rozumiesz co sam piszesz ?!...
                    > Przyjmowanie 'a priori' hipotetycznych bytów w celu stworzenia
                    teorii - to meto
                    > da naukowa !**
                    >
                    > Za to Ty na pewno nie rozumiesz swojej pisaniny.
                    > Od hipotez, burzy mózgów do weryfikowanych twierdzeń droga daleka.
                    > A religijni przyjmują a priori hipotetyczne byty za fakt. I to nie
                    w celu tworz
                    > enia teorii, tylko tworzenia religii.

                    Czy jesteś tak ograniczony, że nie odróżniasz metodologii naukowej
                    od religii ??!... Także twoja wiara ateistyczna nie jest naukowa !
                    Natomiast hipoteza Boga jest zgodna z nauką !
                    >

                    >
                    > **To oczywiste, że bytów poza-fizycznych nie można badać metodami
                    > fizycznymi,**
                    >
                    > Tu bym sie zgodził z chasydem, jeśli owe byty poza-fizyczne
                    to byty istn
                    > iejące wyłącznie w wyobraźni w umysłach, a nie w świecie
                    rzeczywistym.

                    A jeśli istnieją rzeczywiście, to można je badać metodami
                    fizycznymi ?... :)
                    >
                    >
                    >
                    > ** ale Bogiem zajmuje się filozofia. Kiedy to zrozumiesz ?... **
                    >
                    > Tak, tak, chasydzie, oczywiście!
                    > A spęd babć Rydzykowych modlących się tyleż do Rydzyka, co do
                    portretu Maryi -
                    > kosmonautki to w istocie najtęższe umysły filozoficzne na
                    filozoficznym symp
                    > ozjum....
                    >

                    Ja tu rozmawiam o naukowej hipotezie Boga, a Ty wyjeżdżasz z
                    babciami. Nie sprowadzaj dyskusji na wygodne dla Ciebie manowce...

                    > A filozofia to dziedzina rozważań i nie twierdzi ona w zakresie
                    opisu świata ni
                    > czego co nie jest weryfikowalne.

                    Stawia hipotezy logicznie i naukowo uzasadnione !

                    > Bogiem zaś zajmuje się wynaturzona hybryda filozofii i
                    bajkopisarstwa - teologi
                    > a.

                    Nie tylko.
                    >
                    >
                    > **To skąd w twoim umyśle urodziło się przekonanie o nieistnieniu
                    Boga - jeśli n
                    > ie z wiary ?... :) **
                    >


                    > Wiara to absurd.

                    Twój ateizm to też wiara ! :)

                    > Ile to trzeba chasydowi powtarzać?

                    Nie trzeba - filozofia weryfikuje swoje hipotezy.

                    > Takie coś jak wiara jest obce ludziom rozumnym w ogóle.

                    "Twój ateizm to też wiara ! :)"



                      • nehsa Re: Jesteś ateistą 29.07.10, 14:44
                        krytykantka07 m.in. napisała:
                        "No i właśnie jak sam widzisz Ty i ja głosimy to samo."

                        **Jestem zmuszony zaprzeczyć twojemu przekonaniu.
                        Ty, zakładasz, że treść w Czterech Ewangeliach nie ulegała zmianom
                        , od ponad dwóch tysięcy lat, bo oskarżasz obranego przez Syna
                        Ojca, św. Jana o bełkot. Przypisujesz także św. Janowi autorstwo
                        Apokalipsy, której On nie mógł napisać, i nie napisał.

                        Ja, to co piszę, opieram o treść wiarygodnych świadectw Nauki Ojca
                        (Boga), którą głosił tylko Syn(Bóg) ŚWIATŁOŚĆ,
                        które to treści, konfrontuję z rzeczywistością, i testuję
                        sprawdzianami wiarygodności, oznajmionymi w Nauce Ojca(Boga).

                        ty natomiast, w odpowiedzi na zgłoszoną przeze mnie wątpliwość:

                        "> To o czym piszecie? Co może zasługiwać na uwagę? "

                        odpowiadasz i piszesz:
                        "Nie wiem jak reszta ale ja nie piszę co wiem, tylko wiem co
                        piszę ;).

                        Skoro piekła nie ma i jest tylko niebo to chyba trzeba głosić tę
                        dobrą nowinę... "

                        **Nauka Wszechmogącego Ojca(Boga), nie zna żyda Jezusa, bo
                        takiego żyda Jezusa, nigdy na świecie nie było, bo nie mogło być
                        .

                        Mówią o tym treści Nauki Ojca(Boga), i racjonalne, niemożliwe
                        do zparzeczenia dowody, które do ciebie, chociaż są oczywiste, nie
                        mogą dotrzeć. Jest to świadectwem twojej niwności.
                        Nauka Wszechmogącego Ojca(Boga), nie zna ani piekła, ani
                        nieba w twoim rozumieniu - miejsca pobytu.

                        Zatem Ty, i ja, głosimy zupełnie inne rzeczy.
                        • krytykantka07 oświecę Cię Nehso bo zbłądziłeś ;) 29.07.10, 15:47
                          Jakim cudem miałam znaleźć Twoją odpowiedź, skoro wpisałeś ją na chybił trafił? ;)

                          nehsa napisał:

                          > **Jestem zmuszony zaprzeczyć twojemu przekonaniu.
                          > Ty, zakładasz, że treść w Czterech Ewangeliach nie ulegała zmianom > ,
                          od ponad dwóch tysięcy lat, bo oskarżasz obranego przez Syna > Ojca, św. Jana o
                          bełkot. Przypisujesz także św. Janowi autorstwo > Apokalipsy, której On nie
                          mógł napisać, i nie napisał
                          .

                          Ależ ja w żadnym razie nie zakładam, że treść ewangelii nie ulegała zmianom.
                          Przeciwnie.
                          Zmieniała się dostosowując się do sytuacji.
                          Rozwijano w pożądanym kierunku brednie, które miały posłuch...
                          I tak jako zwieńczenie głupoty napisano w końcu Apokalipsę.

                          > Ja, to co piszę, opieram o treść wiarygodnych świadectw Nauki Ojca >
                          (Boga), którą głosił tylko Syn(Bóg) ŚWIATŁOŚĆ, > które to
                          treści, konfrontuję z rzeczywistością, i testuję > sprawdzianami wiarygodności,
                          oznajmionymi w Nauce Ojca(Boga).

                          Szkoda czasu i atłasu przyjacielu, bo już na wstępie popełniasz błąd.
                          Nie ma czegoś takiego jak światłość jeśli chodzi o boga.
                          Jeśli chodzi o boga to słowo : " wolność " równie dobrze można zastąpić słowem :
                          " światłość ".
                          Czemu tak spodobały Ci się akurat te słowa to nie zgadnę.
                          To było tylko odwołanie do ST czyli mitów...

                          > **Nauka Wszechmogącego Ojca(Boga), nie zna żyda Jezusa, bo
                          > takiego żyda Jezusa, nigdy na świecie nie było, bo nie mogło być
                          >
                          .

                          To bez znaczenia, bo Jezus był, ale Żydem nie był.
                          A tym bardziej synem żydowskiego boga, o którym mowa w ST.

                          > Mówią o tym treści Nauki Ojca(Boga), i racjonalne, niemożliwe > do
                          zparzeczenia dowody, które do ciebie, chociaż są oczywiste, nie > mogą dotrzeć.
                          Jest to świadectwem twojej niwności.

                          Oj przyjacielu, ja zobaczyłam te dowody tam, gdzie Ty ich nie dostrzegłeś, a to
                          nad czym Ty się rozczulasz uznaję za brednie.

                          > Nauka Wszechmogącego Ojca(Boga), nie zna ani piekła, ani
                          > nieba w twoim rozumieniu - miejsca pobytu.

                          Niebo na ziemi jak najbardziej jest miejscem pobytu.
                          Natomiast niebo, które czeka nas w przyszłości wcale miejscem być nie musi.
                          O to nie zamierzam kruszyć kopii.

                          > Zatem Ty, i ja, głosimy zupełnie inne rzeczy.

                          Czyżby?
                          Moja nauka jest bardziej doskonała, ale głosisz to samo...
                          • nehsa Re: oświecę Cię Nehso bo zbłądziłeś ;) 29.07.10, 16:25
                            krytykantka07 m.in. napisała:
                            "Moja nauka jest bardziej doskonała, ale głosisz to samo..."

                            **Aby nie tracić czasu, przytaczam z twojego postu mój tekst:
                            "Ja, to co piszę, opieram o treść wiarygodnych świadectw Nauki
                            Ojca
                            (Boga), którą głosił tylko Syn(Bóg) ŚWIATŁOŚĆ
                            , które to treści, konfrontuję z rzeczywistością, i testuję
                            sprawdzianami wiarygodności,oznajmionymi w Nauce Ojca(Boga)."

                            Ten tekst skomentowałaś:
                            "Szkoda czasu i atłasu przyjacielu, bo już na wstępie popełniasz
                            błąd.
                            > Nie ma czegoś takiego jak światłość jeśli chodzi o boga.
                            > Jeśli chodzi o boga to słowo : " wolność " równie dobrze można
                            zastąpić słowem> :> " światłość "."

                            Na co ja, zamiast się wdawać z tobą w wymianę zdań,
                            odpowiadam ci świadectwami słów Nauki Wszechmogącego Ojca, które
                            brzmią:

                            Ew.św.Jana 12/46
                            "Ja ŚWIATŁOŚĆ przyszedłem na świat, aby żaden, kto uwierzy we
                            Mnie, w ciemnościach nie został."


                            Ew.św.Jana 5/23
                            "Aby wszyscy czcili Syna, tak jako czczą Ojca:
                            kto nie czci Syna, nie czci i Ojca, Który Go posłał."


                            Nawet nie ośmielam się żywić nadziei, że dostrzeżesz fakt
                            samoprzeczenia samej sobie.
                            • krytykantka07 Re: oświecę Cię Nehso bo zbłądziłeś ;) 29.07.10, 16:36
                              Powtórzę.
                              1. Moja nauka jest bardziej doskonała, ale głosisz to samo.
                              Nauka Jezusa jest areligijna i apolityczna.

                              2. Ewangelia, którą przytoczyłeś odnosi się do ST i do słowa światłość gdy bóg
                              oddzielił ciemność od światłości, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej
                              nie ogarnęła...

                              3. Jezus absolutnie o czczeniu ojca nie mówił, a o czczeniu siebie tym bardziej.
                              Wszak jest naszym bratem!
                              My mamy tylko okazywać miłość innym ludziom, których na naszej drodze postawił Bóg.
                              W ten sposób okazuje się miłość Ojcu, który posłał Jezusa!

                              I gdzie niby miałabym dostrzec to samozaprzeczenie sobie?
                              • nehsa Re: oświecę Cię Nehso bo zbłądziłeś ;) 29.07.10, 18:05
                                krytykantka07 napisała:
                                "> Powtórzę.
                                > 1. Moja nauka jest bardziej doskonała, ale głosisz to samo.
                                > Nauka Jezusa jest areligijna i apolityczna.

                                i mój nehsy-koment:
                                Ja, nie głosiłem nigdy żadnej, swojej nauki.
                                Zawsze, starałem się i staram, rozpowszechniać ponadreligijną i
                                ponadpolityczną, uniwersalną Naukę doskonałego OJCA, którą oznajmiał
                                ludziom tylko Syn Ojca, ŚWIATŁOŚĆ.


                                A od oceniania twojej, bardziej doskonałej nauki, poprostu
                                się wstrzymuję.

                                Izraelczyk, żyd Jezus, jest postacią fikcyjną, którą zrodziło
                                kłamstwo Judasza Iszkarioty, zatem Jezus, i pozostałe żydowskie
                                bożki, są śmieciami wyobraźni Judasza, i jest to fakt niemożliwy
                                do zaprzeczenia
                                .
                                Jezus zdechł na tym forum, o czym pisałem wiele miesięcy temu, i już
                                nie ożyje.

                                i krytykantka dalej napisała:
                                "> 2. Ewangelia, którą przytoczyłeś odnosi się do ST i do słowa
                                światłość gdy bóg> oddzielił ciemność od światłości, a światłość w
                                ciemności świeci i ciemność jej> nie ogarnęła...>"

                                i mój nehsy koment:
                                Po pierwsze. Przyznajesz, że nie rozumiesz czytanego tekstu.
                                Po drugie. Z powodu, jak wyżej, prezentujesz niezrozumienie
                                świadectw Nauki Wszechmogącego Ojca.

                                i dalej krytykantka07 napisała:
                                "> 3. Jezus absolutnie o czczeniu ojca nie mówił, a o czczeniu
                                siebie tym bardziej>.
                                > Wszak jest naszym bratem!
                                > My mamy tylko okazywać miłość innym ludziom, których na naszej
                                drodze postawił> Bóg.
                                > W ten sposób okazuje się miłość Ojcu, który posłał Jezusa!
                                >
                                > I gdzie niby miałabym dostrzec to samozaprzeczenie sobie?"

                                i mój nehsy koment:
                                Jeżeli ja, dyskwalifikuje jakiś werset w Czterech Ewangeliach, to
                                muszę mieć legitymacje do takiej dyskwalifikacji. I podaję tej
                                dyskwalifikacji przyczynę. I musi ta podana przeze mnie przyczyna
                                być zgodna z treścią wiarygodnych świadectw Nauki OJCA, i logiką.


                                A ty, tak se piszesz, jak sobie wyobrażasz, a o sprawdzianach
                                wiarygodności twojej pisaniny, nie masz zielonego pojęcia. Nie
                                zauważasz, że takie są.
                                No to pozostań przy swoim przekonaniu, o swojej doskonałej nauce.
                      • krytykantka07 abstynencja to rodzaj nałogu! 29.07.10, 15:28
                        frankafiranka1 napisała:

                        > A abstynencja to rodzaj nałogu.

                        Dokładnie tak jest.
                        Spójrz na ascetów.
                        Wszystkiego sobie odmawiali i jeszcze do tego sami się karali.
                        Toż to było gorsze niż nałóg!
                        Gdy ktoś zaczyna karać siebie to nigdy nie przestaje.
                        Znajduje przyjemność w karaniu siebie, a więc jest nałogowcem...
                        • frankafiranka1 Re: abstynencja to rodzaj nałogu! 29.07.10, 20:02
                          krytykantka07 napisała:

                          > frankafiranka1 napisała:
                          >
                          > > A abstynencja to rodzaj nałogu.
                          >
                          > Dokładnie tak jest.
                          > Spójrz na ascetów.
                          > Wszystkiego sobie odmawiali i jeszcze do tego sami się karali.
                          > Toż to było gorsze niż nałóg!

                          :))) Ja znajduję przyjemność w niezbieraniu znaczków. Nałogowo ich nie zbieram.
                    • astrotaurus Re: Jesteś ateistą 05.08.10, 04:23
                      chasyd_666 napisał:

                      **Gdybyś nie był zaślepionym ateistycznym fundamentalistą, to byś rozumiał, że
                      gdyby twoje twierdzenie było prawdziwe, to 99 % naukowców byłoby ateistami, a 1
                      % byłby paranoikami :)**

                      Gdybyś nie był zaślepionym, teistycznym fundamentalistą to byś rozumiał, że
                      wierzący naukowcy są paranoikami i schizofrenikami - zawsze kryje się w nich
                      zarówno dr. Jeckyll, jak i mr. Hyde. A sfera ich wiedzy, ich umysłu ogarnięta
                      religią jest wolna od naukowych dociekań.



                      **A więc uważasz, że wiara w "piramidalne brednie" nie urąga umysłowi ?**

                      Nie umiesz czytać ze zrozumieniem - mówiłem, że moje zdanie "Toteż dlatego
                      mówię, że wiara religijna w jakieś piramidalne brednie to urągowisko dla
                      ludzkiego umysłu" nie jest tautologią. I nie potrafisz wykazać, że to zdanie ma
                      jakieś cechy tautologii.
                      Resztę chasydowych_666 głupawych przepychanek na ten temat zatem pominę
                      (przynajmniej na razie).



                      **Znów nie zrozumiałeś - przywołałem ich tylko z 1 powodu:
                      "Gdybyś nie był zaślepionym ateistycznym fundamentalistą, to byś rozumiał, że
                      gdyby twoje twierdzenie było prawdziwe, to 99 % naukowców byłoby ateistami, a 1
                      % byłby paranoikami :)"**

                      Znów nie zrozumiałeś. Zasłanianie się ludźmi, którzy nie są autorytetami trąci
                      paranoją.
                      Tak czy siak nie potrafisz przytoczyć ani jednego rozumnego zdania dowolnego
                      wierzącego naukowca na temat wiary.




                      **Czy wszystkie religijne umysły są 'opętane wiarą' ?**

                      Właśnie tak.
                      Każdy w swoim zakresie (wszak nawet spora gromada katolików wierzy w
                      reinkarnację), ale jest to prawda. Wiara religijna obszar umysłu zajęty przez
                      siebie wyklucza spod wpływu rozumu.


                      **To tylko twoja wizja świata - absolutnie nie udowodniona przez naukę !**

                      No to może chasyd_666 przedstawi swoją wizję świata. Może być udowodniona
                      naukowo, ale niekoniecznie - byle chasyd umiał powiedzieć co mówi.



                      **j.w.**

                      No to może chasyd_666 wyjaśni jakie informacje o świecie zewnętrznym dają się
                      zinterpretować jako informacje o jakimś bogu.
                      Albo wyjaśni jak obrazy i fantazje powstające na podstawie wewnętrznych
                      skojarzeń przekłada na obraz świata zewnętrznego.


                      **Mylisz się .**

                      Nie mylę się, przypomnę: "Zatem nie wolno nam umieszczać takiego twora w opisie
                      świata i nie ma podstaw, aby się nim w jakikolwiek sposób zajmować. ""
                      Zwrócę jednakże uwagę, ze ja mówiłem o wariancie kiedy naszym celem jest
                      rzetelny opis świata. Oczywiście dla swoich potrzeb religijnych każdy może sobie
                      głosić dowolne głupstwa, wszak mamy wolność wyznania i słowa.


                      **Porównanie charakterystyczne dla tępego ateisty...**

                      Reakcja charakterystyczna dla tępego teisty, który swoje brednie wynosi nad inne
                      brednie bo tak!
                      Tymczasem opowieści o Bogu merytorycznie nie różnią się od opowieści o
                      strzygach, upiorach i krasnoludkach. Tylko chciejstwo religijnych nie pozwala im
                      tego braku merytorycznych różnic zauważyć



                      **Pisanie do mnie w l. mnogiej ujawnia twoją paranoję...**

                      Ależ jesteś członkiem wielkiej gromady, której członków ruchy są schematyczne i
                      przewidywalne bez względu na to jakiego boga wielbicie.



                      **Podaj przykłady.**

                      Mało przykładów chamstwa religijnych w życiu społecznym?
                      Ostatnio choćby krzyż prezydencki.



                      **Potwierdzona naukowo ? :)) Ateiści powołują się na rozum, ale sami są
                      irracjonalni...**

                      A co w tym irracjonalnego?
                      Tylko tradycja, poprawność polityczna i wasze chamstwo powodują, że urojenia
                      religijne są prawnie chronione, kiedy inne urojenia są leczone. Merytorycznie
                      nie ma różnicy między urojeniami religijnymi i innymi, więc zdrowe społeczeństwo
                      może zechcieć je w końcu leczyć.



                      **Najpierw Ty spróbuj ją udowodnić :)**

                      Toż sami religijni udowodniają to codziennie głosząc przez wieki brednie bez
                      uzasadnienia.



                      **Czy jesteś tak ograniczony, że nie odróżniasz metodologii naukowej
                      od religii ??!...**

                      Ale to chasyd_666 próbował porównać głoszenie religijnych baśni do tworzenia
                      hipotez naukowych.



                      **Także twoja wiara ateistyczna nie jest naukowa !**

                      Ateizm.
                      A-teizm.
                      Czyli nie-teizm.
                      Czyli brak teizmu (opartego na wierze, bo przecież nie na nauce).
                      Brak wiary po prostu.

                      I, oczywiście, żadna wiara nie jest naukowa. Wiara z definicji to jest absurd.


                      **Natomiast hipoteza Boga jest zgodna z nauką !**

                      Nie ma hipotezy Boga zgodnej z nauką. Nikt nigdy takiej hipotezy naukowej nie
                      postawił. Zwłaszcza kiedy chodziłoby o boga tak doskonale poznanego jak choćby
                      Bóg katolicki.
                      Stawiać hipotezy o istnieniu czegoś co ma się obcykane do spodu i trzyma wiele
                      ton tego pod kluczem w tabernakulum?
                      Paranoja, chasydzie_666, nie nauka.


                      **A jeśli istnieją rzeczywiście, to można je badać metodami fizycznymi ?... :)**

                      Jeśli uda nam się ustalić jak jest, to możemy sobie pogdybać. Nie wcześniej.


                      **Ja tu rozmawiam o naukowej hipotezie Boga, a Ty wyjeżdżasz z babciami. Nie
                      sprowadzaj dyskusji na wygodne dla Ciebie manowce...**

                      Nie ma naukowej hipotezy Boga.
                      Jest wymyślony Bóg otumanionych babć.


                      **Stawia hipotezy logicznie i naukowo uzasadnione !**

                      Nie mam ochoty na dysputy o filozofii. Niechże ona się zajmie rozważaniem
                      przeróżnych hipotez na zdrowie.
                      Na pewno w dziedzinie rzetelnego opisu stanu świata filozofia nie może wysuwać
                      twierdzeń fałszywych (nie to co teologia - tam hulaj dusza!), więc mówmy po
                      prostu o prawdziwym, weryfikowalnym opisie świata.
                      • nehsa Re: Jesteś ateistą 05.08.10, 08:25

                        Przeczytałem wymianę waszych poglądów, na lini chasyd, enrque,
                        astrotaurus, czyli osób religijnych z ateistą.
                        Przepraszam, że się wtrącam, ale ja, prezentuję "trzecią drogę".
                        Może ktoś z was, ustosunkuję się merytorycznie do tej wiedzy.

                        Czego o Istotach Boskich, można dowiedzieć się z Nauki Ojca-Boga?


                        1. Jest Dwie Istoty Boskie. Ojciec i Syn Ojca.
                        2.Tak Ojciec, jak i Syn Ojca pracują.
                        3.Praca Ojca, i praca Syna Ojca polega na samoofierze.
                        4.Dowodem pracy Ojca, jest zależność Syna Ojca, od
                        samoofiary Ojca.
                        5.Dowoderm pracy Syna Ojca, jest zależność wszystkich i
                        wszystkiego
                        od samoofiary Syna Ojca.

                        Na podstawie powyższych informacji, i pozostałych, obecnych w Nauce
                        Ojca, skonstruowałem pożądaną przez was definicję.

                        Bogiem, jest istota, od Której pracy, czyli
                        samoofiary, jest zależne nasze człowieczeństwo, a dowodem tej
                        zależności, m.in. jest:
                        a./ fakt, absolutnej niezależności od człowieka procesu
                        myślenia, tym samym, kreacji sensu naszego postępowania.
                        b./ fakt, nosicielstwa przez każdego człowieka
                        obowiązku=powinności życzliwej, równoprawnej współpracy, czyli
                        solidarności.
                        c./ fakt, braku dowodu zależności od nas sensu naszej mowy z
                        ust, którego wypowiedzenie, jest od nas zależne.
                        d./ fakt, niematerialności sensu naszej mowy z ust, czyli
                        niezależności sensu słowa.
                        e./ fakt niezależności od nas, ocen jakości naszego
                        postępowania, tym samym definicji wartości fundamentalnych.
                        f./ fakt, niezakłamywalności Nauki Ojca Wszystkich Ludzi,
                        którą oznajmiał tylko Syn Ojca.
                        g./fakt, wykluczenia bezkarności pogardy słowami Nauki
                        Jedynego Ojca.
                        --
                        forum.gazeta.pl/forum/w,95102,112804255,112804255,Unicestwienie_bozka_Jezusa_.html
                        • astrotaurus Re: Jesteś ateistą 05.08.10, 09:22
                          nehsa napisał:


                          **Przepraszam, że się wtrącam, ale ja, prezentuję "trzecią drogę".
                          Może ktoś z was, ustosunkuję się merytorycznie do tej wiedzy. **

                          Nie przepraszaj, tylko nie rób źle!
                          Niby przepraszasz, ale za chwilę robisz to za co przepraszasz. Jesteś zakłamany
                          jak każdy religiant.
                          I nie prezentujesz żadnej trzeciej drogi, tylko prezentujesz schematyczna drogę
                          religijną: klepiesz bezmyślnie co się uroiło w Twoim chorym umyśle.
                          A czy bogów jest trzech w jednym, czy czterech w ośmiu, czy pięciu osobno to
                          naprawdę pryszcz.
                          Pryszcz, którego żaden religijny nie chce nigdy poddać rzetelnej weryfikacji.
                          • nehsa Re: Jesteś ateistą 05.08.10, 09:39
                            astrotaurus napisał:
                            że, "> nehsa napisał:
                            **Przepraszam, że się wtrącam, ale ja, prezentuję "trzecią drogę".
                            Może ktoś z was, ustosunkuję się merytorycznie do tej wiedzy. **

                            i astrotaurus skomentował:
                            "> Nie przepraszaj, tylko nie rób źle!
                            > Niby przepraszasz, ale za chwilę robisz to za co przepraszasz.
                            Jesteś zakłamany> jak każdy religiant.
                            > I nie prezentujesz żadnej trzeciej drogi, tylko prezentujesz
                            schematyczna drogę> religijną: klepiesz bezmyślnie co się uroiło w
                            Twoim chorym umyśle.
                            > A czy bogów jest trzech w jednym, czy czterech w ośmiu, czy pięciu
                            osobno to> naprawdę pryszcz.
                            > Pryszcz, którego żaden religijny nie chce nigdy poddać rzetelnej
                            weryfikacji."

                            ** O tym, że ty cuchniesz pychą to ja wiem. Dowodem, jej smród z
                            twojego postu.
                            Treść twojego posta, to prymitywna, buraczana pyskówka.

                            Pomiędzy tobą inteligentny prymitywie, a ograniczonym inteligentem
                            enrque111, nie ma istotnej różnicy.

                            Każdy z was, żyje w paranoicznym świecie. Ty w ateistycznym, on w
                            religijnym połświatku. Bliźniaki, które nie wiedzą o swoim
                            pokrewieństwie.
                            • astrotaurus Re: Jesteś ateistą 05.08.10, 10:07
                              nehsa napisał:

                              **O tym, że ty cuchniesz pychą to ja wiem. Dowodem, jej smród z twojego postu.
                              Treść twojego posta, to prymitywna, buraczana pyskówka.

                              Pomiędzy tobą inteligentny prymitywie, a ograniczonym inteligentem enrque111,
                              nie ma istotnej różnicy.

                              Każdy z was, żyje w paranoicznym świecie. Ty w ateistycznym, on w religijnym
                              połświatku. Bliźniaki, które nie wiedzą o swoim pokrewieństwie.**

                              Umysłowość religijnych w zakresie objętym religią jest podłego gatunku i mam o
                              tym zakresie waszej umysłowości jak najgorsze mniemanie.
                              Jak bardzo uzasadnione - dowodem kolejnym jest post nehsy, który zauważył, że go
                              ubodło, ale nie zauważył co go ubodło i w powodzi plwocin nie odniósł się w
                              żaden sposób do merytorycznego zarzutu jaki postawiłem jemu i jemupodobnym.
                              Gdybyś był uczciwym człowiekiem już dawno poddawałbyś logicznej weryfikacji
                              każde swoje twierdzenie od najprostszych i podstawowych "Bóg to....; wiem to
                              stąd, że ...."

                              Choroba umysłu zwana wiarą polega jednak na tym, że w umyśle roją się koszmarne
                              brednie i one zniewalają umysł do swej obrony. Człowiek oszołomiony wiarą musi
                              zatem bełkotać bez sensu dogmaty swej wiary i nigdy nie dopuści do rozumnej ich
                              weryfikacji.

                              Owszem, gdzieś w sferze podświadomości odbywa się również jakaś praca myślowa i
                              nawet najbardziej opętany człowiek ma szansę, że gdzieś, kiedyś jakaś wątpliwość
                              wylezie na plan pierwszy i wtedy zacznie się myślenie, a wiara zniknie.

                              Dlatego w głównej mierze w ogóle do was mówię. Na bieżąco nie jesteście po
                              prostu w stanie z powodu swojej wiary niczego zrozumieć. Nie jesteście w stanie
                              uznać logicznego myślenia za coś wartościowego. Nie jesteście w stanie uznać
                              innego człowieka (nie od waszego boga) za równoprawnego sobie.

                              Będę jednak do was w miarę czasu i chęci mówił, abyście, kiedy już otrząśniecie
                              się ze swego opętania, mieli gotowy pakiet cywilizacyjny w swoich głowach na
                              zapleczu umysłu.
                              • nehsa Re: Jesteś ateistą 05.08.10, 10:38
                                astrotaurusie!
                                Zawodzisz mnie. Ja miałem nadzieje, że ty jesteś inteligentnym
                                człowiekiem, otwartym na racjonalne argumenty.

                                w swoim poście m.in. napisałeś:
                                ..." Gdybyś był uczciwym człowiekiem już dawno poddawałbyś logicznej
                                weryfikacji> każde swoje twierdzenie od najprostszych i
                                podstawowych "Bóg to....; wiem to> stąd, że ...."

                                **Zatem poniżej, przekopiowałem treść swojego, nehsianego postu.

                                Bogiem, jest istota, od Której pracy, czyli
                                samoofiary, jest zależne nasze człowieczeństwo, a dowodem tej
                                zależności, m.in. jest:
                                a./ fakt, absolutnej niezależności od człowieka procesu
                                myślenia, tym samym, kreacji sensu naszego postępowania.
                                b./ fakt, nosicielstwa przez każdego człowieka powinności
                                życzliwej, równoprawnej współpracy, czyli solidarności.
                                c./ fakt, wykluczenia bezkarności pogardy słowami Nauki
                                Jedynego Ojca.
                                d./ fakt, braku dowodu zależności od nas sensu naszej mowy z
                                ust, którego wypowiedzenie, jest od nas zależne.
                                e./ fakt, niematerialności sensu naszej mowy z ust, czyli
                                niezależności sensu słowa.
                                d./ fakt niezależności od nas, ocen jakości naszego
                                postępowania, tym samym definicji wartości fundamentalnych.
                                f./ fakt, niezakłamywalności Nauki Ojca Wszystkich Ludzi,
                                którą oznajmiał tylko Syn Ojca.

                                Pewny siebie bufonie!
                                Zamiast pieprzyć "trzy po trzy", poinieneś z łatwością swoim
                                zdaniem, unicestwić wyżej dostrzeżone fakty.
                                I wówczas ugruntowałbyś swój autorytet, którego wagę tak
                                podkreślasz. Przecież to ty przed chwilą napisałeś: "Każdy ma
                                prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów."
                                • astrotaurus Re: Jesteś ateistą 05.08.10, 15:12
                                  nehsa napisał:

                                  **Pewny siebie bufonie!
                                  Zamiast pieprzyć "trzy po trzy", poinieneś z łatwością swoim zdaniem,
                                  unicestwić wyżej dostrzeżone fakty.**

                                  Pewny siebie bufonie!
                                  Zamiast pieprzyć 3po3 swoje kaznodziejskie wypociny powinieneś zastanowić się do
                                  kogo w ogóle mówisz.
                                  Takich jak nehsa oszołomów jest na świecie multum (ca 10.000 religii) i każdy
                                  uważa, że jego urojenia są najważniejsze, najmojsze ze wszystkich. I każdy by
                                  chciał, żeby jego traktować poważnie i zajmować się jego akurat urojeniami.
                                  A ja dziękuję wam wszystkim hurtem. Mogę zająć się szczegółami bajek religii
                                  mocnej liczbą swych wyznawców (stanowiącej większe zagrożenie), ale śmieszny
                                  plankton sobie daruję. Nie do końca przecież, bo zwyczajna życzliwość ludzka
                                  każe mi dać szansę nawet nehsie i pamiętam, że coś niedawno mówiłem o głoszonej
                                  przez nehsę "samoofierze". Nie wyjaśniłeś mi nawet co to za aj waj ta
                                  samoofiara, od której istocie boskiej niczego nie ubywa.
                                  Nie będę się przepychał ze stekiem pojęć, które nic nie znaczą i nijak się ze
                                  sobą nie wiążą. itp.

                                  Jeśli chcesz coś tam mi jednak wyłożyć to wyobraź sobie, że rozmawiasz z
                                  ufoludkiem i zacznij od najpoczątkowszego początku.
                                  Przyleciałem i spotkałem nehsę. Słucham...



                                  **I wówczas ugruntowałbyś swój autorytet, którego wagę tak podkreślasz.**

                                  A poza tym dobrze się czujesz?
                                  Gdzieś widział podkreślanie przeze mnie mojego autorytetu? :o

                                  Jestem zwyczajnym, myślącym człowiekiem, który odpowiada za swoje poglądy, za
                                  każde wypowiedziane słowo.


                                  ** Przecież to ty przed chwilą napisałeś: "Każdy ma prawo do własnego
                                  zdania, ale nie do własnych faktów."
                                  **

                                  Nie przed chwilą, tylko dawno - jest to moja stała sygnaturka, której lekturę
                                  ustawiczną szczerze polecam.
                                  Próbujmy zatem uzgodnić fakty.
                                  Kaznodziejskie faktoidy zostaw na później.
                                  • nehsa Re: Jesteś ateistą 05.08.10, 17:12
                                    astrotaurus m.in. napisał:
                                    "Pewny siebie bufonie!
                                    > Zamiast pieprzyć 3po3 swoje kaznodziejskie wypociny powinieneś
                                    zastanowić się do> kogo w ogóle mówisz."

                                    **Moim zdaniem do bufona, który przekazuje wiedzę niemożliwą do
                                    przetestowania. A przy tym, człowieka niewątpliwie posiadającego
                                    większy kapitał wiedzy ode mnie
                                    , zatem nieudacznika większego,
                                    niż ja, nehsa. Proste.

                                    i astrotaurus napisał:
                                    " Nie wyjaśniłeś mi nawet co to za aj waj ta
                                    > samoofiara, od której istocie boskiej niczego nie ubywa."

                                    **Mnie jest wiadomo, że poza istotami materialnymi, są Dwie Istoty
                                    Niematerialne. Dlatego postawiłem pytanie:

                                    Na jakim postępowaniu polega praca Tych Istot?

                                    I uzyskałem odpowiedź, że praca Tych Dwóch Istot musi polegać na
                                    SAMOOFIERZE
                                    . **

                                    i dalej astrotaurus napisał:
                                    "Jeśli chcesz coś tam mi jednak wyłożyć to wyobraź sobie, że
                                    rozmawiasz z ufoludkiem i zacznij od najpoczątkowszego początku.
                                    > Przyleciałem i spotkałem nehsę. Słucham... "

                                    **Astrotaurusie!
                                    Niesłusznie zarzuciłeś mi bufonadę.
                                    Może nie zwróciłeś uwagi, ale ja niezwykle sobie cenię krytyczne
                                    uwagi, i szybko wyłapałem, kto, tu na forum, należy do
                                    intelektualnyej elity. Dlatego, zależy mi m.in., na twoim zdaniu,
                                    krytycznym zdaniu. **

                                    i dalej astrotaurus napisał:
                                    "A poza tym dobrze się czujesz?
                                    > Gdzieś widział podkreślanie przeze mnie mojego autorytetu? :o"

                                    **Z postu, na który odpowiadam, cytuję: "Zamiast pieprzyć 3po3
                                    swoje kaznodziejskie wypociny powinieneś zastanowić się do kogo w
                                    ogóle mówisz."


                                    Ja, nehsa podaje FAKTY. Nie ustosunkowałeś się do żadnego.
                                    • karbat Re: Jesteś ateistą 05.08.10, 19:29
                                      nehsa napisał:

                                      > **Mnie jest wiadomo, że poza istotami materialnymi, są Dwie Istoty
                                      > Niematerialne. Dlatego postawiłem pytanie:

                                      TOBIE jest wiadomo ;)

                                      > Na jakim postępowaniu polega praca Tych Istot?

                                      postawiles sobie pytanie

                                      > I uzyskałem odpowiedź, że praca Tych Dwóch Istot musi polegać na
                                      SAMOOFIERZE. **

                                      i dales sobie odpowiedz ,
                                      i co ma z tego wynikac ... - piecioletnie dzieci robia tak samo .

                                      > Ja, nehsa podaje FAKTY. Nie ustosunkowałeś się do żadnego

                                      FAKT , - wydarzenie , ktore sie odbylo w okreslonym miejcu i czasie .
                                      FAKTY , - to elementy skladowe swiata RZECZYWISTEGO ! .
                                      • nehsa Re: Jesteś ateistą 05.08.10, 20:54
                                        karbat napisał:
                                        "> nehsa napisał:
                                        > **Mnie jest wiadomo, że poza istotami materialnymi, są Dwie Istoty
                                        > Niematerialne. Dlatego postawiłem pytanie:
                                        >
                                        > TOBIE jest wiadomo ;)

                                        **Ze świadectw Nauki Ojca(Boga), która oznajmiał tylko Syn Ojca
                                        (Bóg).**

                                        c.d. postu:
                                        " > Na jakim postępowaniu polega praca Tych Istot?
                                        >
                                        > postawiles sobie pytanie "

                                        **Postawiłem pytanie treściom Nauki Ojca(Boga), a odpowiedziałem
                                        sobie.**
                                        c.d. postu:
                                        " > I uzyskałem odpowiedź, że praca Tych Dwóch Istot musi polegać na
                                        > SAMOOFIERZE. **
                                        i dales sobie odpowiedz ,
                                        > i co ma z tego wynikac ... - piecioletnie dzieci robia tak samo."

                                        **No, ja zwracałem wam uwagę, że Nauka OJca(Boga), została
                                        oznajmiona przed ponad dwoma tysiącami lat, naprostszym jezykiem, w
                                        najbardziej zrozumiały sposób.
                                        Skoro jest w Niej napisane, że jest Dwóch Bogów, i, że są to Istoty
                                        niematerialne, i, że Te Istoty niematerialne nie współpracują ze
                                        sobą, tylko tak Ojciec, jak i Syn Ojca PRACUJĄ, to oczywistym
                                        jest wniosek, że praca OJca, i praca Syna Ojca polega na
                                        SAMOOFIERZE.***

                                        c.d. postu:
                                        " > Ja, nehsa podaje FAKTY. Nie ustosunkowałeś się do żadnego
                                        >
                                        > FAKT , - wydarzenie , ktore sie odbylo w okreslonym miejcu i
                                        czasie .
                                        > FAKTY , - to elementy skladowe swiata RZECZYWISTEGO ! ."


                                        ** Właśnie takie, rzeczywiste fakty podałem m.in. astrotaurusowi.
                                        Uprzejmie proponuję, unicestwij któryś z nich.

                                        Bogiem, jest istota, od Której pracy, czyli
                                        samoofiary, jest zależne nasze człowieczeństwo, a dowodem tej
                                        zależności, m.in. jest:

                                        a./ fakt, absolutnej niezależności od człowieka procesu
                                        myślenia, tym samym, kreacji sensu naszego postępowania.
                                        b./ fakt, nosicielstwa przez każdego człowieka powinności
                                        życzliwej, równoprawnej współpracy, czyli solidarności.
                                        c./ fakt, wykluczenia bezkarności pogardy słowami Nauki
                                        Jedynego Ojca.
                                        d./ fakt, braku dowodu zależności od nas sensu naszej mowy z
                                        ust, którego wypowiedzenie, jest od nas zależne.
                                        e./ fakt, niematerialności sensu naszej mowy z ust, czyli
                                        niezależności sensu słowa.
                                        d./ fakt niezależności od nas, ocen jakości naszego
                                        postępowania, tym samym definicji wartości fundamentalnych.
                                        f./ fakt, niezakłamywalności Nauki Ojca Wszystkich Ludzi,
                                        którą oznajmiał tylko Syn Ojca.
                                        • karbat Re: Jesteś ateistą 05.08.10, 22:08
                                          nehsa napisał:
                                          > Ja, nehsa podaje FAKTY. Nie ustosunkowałeś się do żadnego

                                          > > FAKT , - wydarzenie , ktore sie odbylo w okreslonym miejcu i
                                          > czasie .
                                          > > FAKTY , - to elementy skladowe swiata RZECZYWISTEGO ! ."

                                          piszesz ponizej o swoich faktach , podaj czas i miejsce w ktorym
                                          te wydarzenia mialy sie odbyc , lub nie rozumiesz prostego slowa , -
                                          fakt .

                                          > Właśnie takie, rzeczywiste fakty podałem m.in. astrotaurusowi.
                                          > Uprzejmie proponuję, unicestwij któryś z nich.

                                          > Bogiem, jest istota, od Której pracy, czyli samoofiary, jest
                                          zależne nasze człowieczeństwo, a dowodem tej zależności, m.in. jest:

                                          > a./ fakt, absolutnej niezależności od człowieka procesu
                                          > myślenia, tym samym, kreacji sensu naszego postępowania.

                                          Proces myslenia - zestawienie caloksztaltu zajsc ; wyobrazni ,
                                          wspomnien , pojec , doswiadczen do postaci , ktorych celem jest
                                          uzyskanie "wskazowek postepowania " pozwalajacych , sluzacych do
                                          rozwiazywania celow zyciowych . itd itp .
                                          Dokladniejsza , precyzyjniejsza def . procesow myslenia ,- znajdz w
                                          encyklopedii ...
                                          o zadnych bogach w niej nie ma mowy !! , bo byc nie moze !!!!

                                          > b./ fakt, nosicielstwa przez każdego człowieka powinności
                                          > życzliwej, równoprawnej współpracy, czyli solidarności.

                                          pobozny postulat , a nie zaden fakt .

                                          > c./ fakt, wykluczenia bezkarności pogardy słowami Nauki
                                          > Jedynego Ojca.

                                          o co ci chodzi ? , pogarda brzydka cecha , jest bezkarna ,- twoj bog
                                          jej nie potepia ,podoba mu sie ... problem twojego boga .

                                          > d./ fakt, braku dowodu zależności od nas sensu naszej mowy z
                                          > ust, którego wypowiedzenie, jest od nas zależne.

                                          to co ty wypowiadasz zalezy od twojego sasiada ...
                                          sprobuj napisac to po polsku ,

                                          > e./ fakt, niematerialności sensu naszej mowy z ust, czyli
                                          > niezależności sensu słowa.

                                          no i co z tego ,- wypowiadajac slowo goowno,widzisz ,myslisz o
                                          kremowce ... :o






                                          • nehsa Re: Jesteś ateistą 05.08.10, 22:34
                                            karbat, ja ci odpowiedziałem na poprzednie, upierdliwie powtarzane,
                                            beznadziejnie durne pytanie. Nawet nie kłapnąłeś, że zauważyłeś
                                            odpowiedź.

                                            Teraz próbujesz znowu uzależniać fakt, od czasu i miejsca.
                                            Np. fakt istnienia sił miedzycząsteczkowych. Weśże se coś na
                                            ukojenie.

                                            Teraz o przykładzie jakości naszego dialogu.
                                            (cytuję moje, nehsy zdanie)
                                            "a./ fakt, absolutnej niezależności od człowieka procesu
                                            > > myślenia, tym samym, kreacji sensu naszego postępowania.


                                            (i cytuję twój, karbata koment:
                                            "Proces myslenia - zestawienie caloksztaltu zajsc ;
                                            wyobrazni, wspomnien , pojec , doswiadczen do postaci , ktorych
                                            celem jest uzyskanie "wskazowek postepowania " pozwalajacych ,
                                            sluzacych do rozwiazywania celow zyciowych . itd itp .
                                            > Dokladniejsza , precyzyjniejsza def . procesow myslenia ,- znajdz
                                            w encyklopedii ...
                                            > o zadnych bogach w niej nie ma mowy !! , bo byc nie moze !!!!
                                            "

                                            karbat, a co mnie obchodzi, co piszę w encyklopedii, i co ty za
                                            powiastki piszesz.
                                            Podałem fakt, i jest to fakt OCZYWISTY. Jak masz
                                            zastrzeżenia, to podaj faktodowód, który świadczy o tym, że proces
                                            myślenia jest zależny od ciebie.
                                            Twoje, i encyklopedyczne pierdoły, mnie nie interesują.

                                            I tak jest z całą resztą, twoich zastrzeżeń.Zero
                                            argumentów.
                                            Nie pierwszy raz.

                                            Słynna maksyma Kanta, "Myślę więc jestem.", jest błędna, bo jest
                                            bezprawnym wnioskiem.
                                            Poprawna brzmi: "Mówię, więc jestem".
                              • frankafiranka1 Re: Jesteś ateistą 06.08.10, 09:20
                                astrotaurus napisał:

                                > Będę jednak do was w miarę czasu i chęci mówił, abyście, kiedy już otrząśniecie
                                > się ze swego opętania, mieli gotowy pakiet cywilizacyjny w swoich głowach na
                                > zapleczu umysłu.

                                To ładne jest.
                                • astrotaurus Re: Jesteś ateistą 06.08.10, 09:56
                                  frankafiranka1 napisała:


                                  ** To ładne jest.**

                                  Bo myśmy dobrzy ludzie są!

                                  Nie musimy nienawidzić, pogardzać z powodu nakazów jakiegoś zakażenia w głowach.

                                  A przy okazji chciałbym zwrócić uwagę na Twoją sygnaturkę, której sens zawsze
                                  mnie wręcz rani boleśnie kiedy otumaniony religią człowiek podnosi buńczucznie
                                  głowę odwołuje się do nauki i np. żąda jakichś dowodów naukowych na
                                  nieistnienie Boga (czy coś w tym stylu), nie zdając sobie nawet sprawy z
                                  absurdalności swoich poczynań.

                                  Bardzo prawdziwe i bardzo przerażające jak z wiarą nie ma szans na cywilizowaną
                                  rozmowę.
                                  Z gustami też się nie dyskutuje, ale gusty można stłumić, podporządkować
                                  rozumowi, natomiast wiara podporządkowuje sobie umysł ludzki w pełni. W pełni
                                  zniewala go do służenia sobie, do swojej ochrony.
                                  • karbat Re: Jesteś ateistą 06.08.10, 10:51
                                    nehsa napisał:
                                    > Słynna maksyma Kanta, "Myślę więc jestem.", jest błędna, bo jest
                                    > bezprawnym wnioskiem.
                                    > Poprawna brzmi: "Mówię, więc jestem".

                                    tzn.,ze mowisz bez myslenia ,- piszesz o sobie ...zgadza sie ;).

                                    > Poprawna brzmi: "Mówię, więc jestem".

                                    Nehsa obala I . Kanta . buuaaaah ,

                                    nehsa jest, mowi bez myslenia , istnieje bezmyslnie ,
                                    im wiecej ktos mowi( bredzi ), tym bardziej , jest ... :o

                                    ambitnie zalozyles swoja poprzeczke ,byc ,istniec bez myslenia ,
                                    ja sie nie dziwie , to cecha immamentna wszystkich wiercow .



                                    • astrotaurus Re: Jesteś ateistą 06.08.10, 11:14
                                      Kant, Kartezjusz - jeden diabeł rogaty!

                                      Nehsa wie, że na Początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bóg był u Początku,
                                      a Początek był u Słowa etc., etc jak tam się religijny bełkot plecie...

                                      Jego maksyma zatem w pełnym brzmieniu:
                                      'Mówię, wiec jestem - tak myślę".

                                      Nehsa to chłop z jajami!

                                      Jajeczny, znaczy się , nad wyraz.
                                      • nehsa Re: Jesteś ateistą 06.08.10, 12:40
                                        astrotaurus napisał:
                                        "Kant, Kartezjusz - jeden diabeł rogaty!"

                                        ** Staram się, ten błąd popełniam na Forum po raz drugi. Wcześniej
                                        zwrócił mi uwagę ktoś inny, teraz ty. No i wykazałeś wiedzą, tylko
                                        wiedzą. Z czego wniosek. Ty, wiesz kto popełnił błąd. Ja wiem, jaki
                                        błąd. **

                                        i dalej astrotaurus napisał:
                                        > Nehsa wie, że na Początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bóg
                                        był u Początku,> a Początek był u Słowa etc., etc jak tam się
                                        religijny bełkot plecie..."

                                        ** Słusznie zauważyłeś, religijny.
                                        A według Nauki Jedynego Ojca, ten tekst winien mieć zapis:
                                        "Na początku było słowo, a to słowo było u Ojca.
                                        A Synem, było to Słowo. Ono było na poczatku."


                                        Mowa jest w tekście o przyczynie, i Sprawcy naszego początku, czyli
                                        poczatku homo sapiens.

                                        Reszty twojej treści z postu nie przytaczam, bo nie ma sensu.

                                        "Mówię, więc jestem" - nehsa. Może być jajeczny.

                                        Ps.
                                        Pisz, nehsa, z małej litery.
                                        • astrotaurus Re: Jesteś ateistą 10.08.10, 13:58
                                          nehsa napisał:

                                          ** Staram się, ten błąd popełniam na Forum po raz drugi. Wcześniej zwrócił mi uwagę ktoś inny, teraz ty. No i wykazałeś wiedzą, tylko wiedzą. Z czego wniosek. Ty, wiesz kto popełnił błąd. Ja wiem, jaki błąd. **

                                          Cóż, gdyby nehsa miał ciut rozumu doceniłby również moją parafrazę słynnego zawołania, dotyczącą nehsy osobiście. Jednakże nehsa, z powodu zakażenia religijnego w swojej głowie widzi tylko to co mu pozwala wiara zobaczyć jako pożywkę do nienawiści i pogardy.



                                          ** Słusznie zauważyłeś, religijny.
                                          A według Nauki Jedynego Ojca, ten tekst winien mieć zapis:
                                          "Na początku było słowo, a to słowo było u Ojca.
                                          A Synem, było to Słowo. Ono było na poczatku."
                                          **

                                          No cóż, słabiutkiego i niezaradnego sobie nehsa Boga do wierzenia wybrał. Jak i krytykantka opiekujesz się nieudacznikiem i bronisz jego interesów, a on Twoje ma gdzieś. Weź-no, nehso, uwierz w Boga potężnego co rządzi i wymiata (jak katolicki na przykład) , od razu się lepiej poczujesz!
                                          Może nawet jakiś krzyż gdzieś postawisz dumnie! :)


                                          **Ps.
                                          Pisz, nehsa, z małej litery.**

                                          Pogięło Cię?! Nawet w języku chcesz mi coś narzucać??!! Ja akurat jestem jak mało kto "biegły w piśmie" i mnie pouczać nie musisz, ale "nehsa" na początku zdania zawsze z dużej litery napiszę (a w środku zdania mojej produkcji widzisz małą). :D
                                          • nehsa Re: Jesteś ateistą 10.08.10, 15:13
                                            astrotaurus napisał: "..."

                                            **Ale są to tak nieistotne pierdoły, że szkoda mojego czasu na
                                            odpowiedź.
                                            Kupka, nieistotnych treści.
                                            Twój post, potwierdza moją opinię o tobie. Jesteś bufonem.
                                            Troskliwie dbasz o swój image na forum. Miej go sobie.
                                            Ale nigdy, powtarzam nigdy nie zakwękałeś w odpowiedzi na
                                            sygnalizowane ci, przeze mnie fakty.


                                            Uparcie, wręcz bezczelnie, imputujesz mi religijność, co dowodzi, że
                                            nie rozumiesz tekstów moich postów. No to bij se swoją
                                            ateistyczną pianę dalej.
                                            **
                                  • chasyd_666 Re: Jesteś ateistą 06.08.10, 23:17
                                    astrotaurus napisał:

                                    > Bo myśmy dobrzy ludzie są!
                                    >
                                    > Nie musimy nienawidzić, pogardzać z powodu nakazów jakiegoś
                                    zakażenia w głowach

                                    Bredzisz, zakłamany bufonie ! Pogarda dla innych przebija z każdego
                                    twojego postu !
                                    W dodatku ta pogarda jest oparta na twojej głupocie, ktora wynika z
                                    twojego zaślepienia ateistycznym fundamentalizmem...

                                    > otumaniony religią człowiek podnosi buńczucznie
                                    > głowę odwołuje się do nauki i np. żąda jakichś dowodów naukowych na
                                    > nieistnienie Boga (czy coś w tym stylu), nie zdając sobie nawet
                                    sprawy z
                                    > absurdalności swoich poczynań.

                                    Znów bredzisz i wykręcasz kota ogonem. Nikt by nie żądał od Ciebie
                                    dowodów, gdybyś nie chciał narzucać innym swojej ateistycznej wiary !

                                    >
                                    > Bardzo prawdziwe i bardzo przerażające jak z wiarą nie ma szans na
                                    cywilizowaną
                                    > rozmowę.

                                    Jak zwykle się mylisz: nie z wiarą ,ale z fundamentalizmem - czego
                                    jesteś dobrym przykładem...


                                    --
                                    Ateizm ogłupia
                                    • nehsa Re: Jesteś ateistą 07.08.10, 12:11
                                      chasyd_666!
                                      Szkoda twojego czasu. astrotaurus, to jest mędzrzec, który bardzo
                                      chętnie zabiera głos w kwestiach, nie wymagających wrażliwości
                                      intelektualnej, tylko wiedzy i ogłady, a nawet tylko rutyny
                                      prelekcyjnej.

                                      Napewno nie zwróciłeś uwagi. Ale na to, co powiedział Rene,
                                      czy też Immanuel, to astrotaurus zwróci uwagę.
                                      Tak, jak wytersowana małpa na przedmiot, który służył do tersury -
                                      musi być ten, a nie inny.
                                      Ale na to, czy Descartes, czy Kant, poiwiedzieli roztropnie, czy
                                      głupio - astrotaurus uwagi nie zwróci.

                                      I w pełni świadomie, będzie pomijał milczeniem te problemy, których
                                      nie potrafił rozgryźć, i na które nie ma pod ręką argumentów.

                                      Wytmyśl coś głupiego, albo pomyl się "fatalnie", wtedy przyleci
                                      astrotaurus z gwiazd. Jeżeli ci tak zależy na jego zdaniu.
                                      • chasyd_666 Re: Jesteś ateistą 08.08.10, 15:13
                                        nehsa napisał:

                                        > chasyd_666!
                                        > Szkoda twojego czasu. astrotaurus, to jest mędzrzec, który bardzo
                                        > chętnie zabiera głos w kwestiach, nie wymagających wrażliwości
                                        > intelektualnej, tylko wiedzy i ogłady, a nawet tylko rutyny
                                        > prelekcyjnej.
                                        >
                                        > Napewno nie zwróciłeś uwagi. Ale na to, co powiedział Rene,
                                        > czy też Immanuel, to astrotaurus zwróci uwagę.
                                        > Tak, jak wytersowana małpa na przedmiot, który służył do tersury -
                                        > musi być ten, a nie inny.
                                        > Ale na to, czy Descartes, czy Kant, poiwiedzieli roztropnie, czy
                                        > głupio - astrotaurus uwagi nie zwróci

                                        Wiem,że Astrotaurus to tępy,zaślepiony ateista. Jednak nie chcę,żeby
                                        jego brednie na tym Forum pozostały bezkarne - bo jeszcze ktoś w te
                                        brednie uwierzy...


                                        --
                                        Ateizm ogłupia
                                    • astrotaurus Re: Jesteś ateistą 10.08.10, 15:31

                                      chasyd_666 napisał:


                                      **Bredzisz, zakłamany bufonie ! Pogarda dla innych przebija z każdego
                                      twojego postu !**

                                      Bredzisz, zakłamany bufonie!
                                      A te brednie wynikają z nieumiejętności rozumienia ludzkiej mowy i przemożnej dążności do skojarzeń i ocen.

                                      Ja wyraźnie formułuję to czego nienawidzę, co potępiam, co tu krytykuję.
                                      A żeby dotarło do religianta, że świat nie jest czarno-biały dodam, iż znam i lubię wielu katolików, a z jedną katoliczką to nawet ho, ho! I nawet dziecko z tego ho, ho wychowujemy. :)


                                      **Znów bredzisz i wykręcasz kota ogonem. Nikt by nie żądał od Ciebie dowodów, gdybyś nie chciał narzucać innym swojej ateistycznej wiary !**

                                      Znów bredzisz i wykręcasz kota ogonem. Mówię wyraźnie, że gdybyście umieli stosować swoją religię w życiu prywatnym bez prób narzucania jej wszystkim nie zajmowałbym się wami wcale a wcale.
                                      Ba, lubiłbym zapewne popatrzeć na te wasze procesje z sypaniem kwiatków, wielkimi kolorowymi kartonami na głowach waszych księży itp. A pieśni?! Zwłaszcza te starsze - sam lubię je śpiewać, bo są fajnie nastrojowe. Oczywiście temu śpiewowi towarzyszy ambiwalencja, bo pieśni kościelne są jak disco polo: fajne melodyjki wpadające w ucho, ale teksty takie głupie, że zęby bolą ! Ale cóż.... takie toto jest.
                                      Przecież nie chodzę do waszych kościołów, aby wyciągać z nich ludzi, namawiać do zwątpienia itp. Ja tylko chcę, żebyście ze swoją prywatną ciemnotą wynieśli się z placówek oświatowych. Żebyście nie próbowali koło swoich prywatnych przykazań stawiać państwowego policjanta. Żebyście prywatne znaki swej pychy i nienawiści zabrali ze wspólnych urzędów państwowych.
                                      I do tego was namawiam. A najłacniej to uczynicie, gdy zaczniecie myśleć, więc prowadzę was do myślenia .


                                      **Jak zwykle się mylisz: nie z wiarą ,ale z fundamentalizmem - czego jesteś dobrym przykładem... **

                                      Jak zwykle się mylisz. Wiara musi powodować fundamentalizm, dopóki panuje nad dowolnym obszarem umysłu. Całe szczęście, że u większości polskich katolików wiara obejmuje małe zakresy ich umysłów, więc i szansa wywołania ich fanatyzmu jest mała. Mało kto wierzy we wszystkie dogmaty i opowieści instytucjonalne. Coraz bardziej wątpią w czarodziejskie obrazki, cielesne wafelki, boskie posłannictwo księży dawno jest wyśmiane itp. U większości katolików fundamentalizm ujawnia się jedynie w obszarze ich osobistych wierzeń, ostatecznych - w kwestii samego istnienia Boga (czy jakiejś Siły Wyższej, o której coraz częściej mówią zatracając identyfikacje swego Boga z Bogiem KK).
                                      No i dobrze! Idzie w dobrym kierunku, bo zbiór opowieści KK jako całość to obelżywa dla rozumu mieszanka.
                                      • karbat Re: Jesteś ateistą 10.08.10, 16:14
                                        nehsa napisał:
                                        > astrotaurus napisał: "..."
                                        > **Ale są to tak nieistotne pierdoły, że szkoda mojego czasu na
                                        > odpowiedź.Kupka, nieistotnych treści.

                                        > Twój post, potwierdza moją opinię o tobie. Jesteś bufonem.
                                        > Troskliwie dbasz o swój image na forum. Miej go sobie.
                                        > Ale nigdy, powtarzam nigdy nie zakwękałeś w odpowiedzi na
                                        > sygnalizowane ci, przeze mnie fakty.

                                        co sie stalo nehsa , astrotaurus nie chce sie odniesc do twoich
                                        przemyslen , nerwy puszczaja ...
                                        Jeszcze niedawno wyrazales sie o astrosaurusie z szacunkim , jako
                                        jednym z niewielu forumowiczow na FR , majacym cos do powiedzenia .

                                        ja ci gwarantuje ( no, nie na 100 % ) , ze on sie odniesie do
                                        twoich wpisow ,jesli ty takze ,rzeczowo odnieszesz sie do jego
                                        uwag . Wyniknie cos na miare rozmowy w oparciu o definicje ogolnie
                                        uznanych pojec i logike . Bedziesz sie poslugiwal zrozumiala
                                        polszczna . Jesli bedziesz gotowy do powaznej dyskusji ,bez
                                        wklejek ,mantr , bez zbaczania z tematu .

                                        Z drugiej strony , po co macie dyskutowac .
                                        Udowodnic niematerialnego bytu w ktory wierzysz , sobie
                                        wymodelowales nie potrafisz ,zostaniesz przy swoich przekonaniach .
                                        Astostarus nie ma zamiaru zmieniac swych pogldow :).

                                        karbat mowi ; niech ,kazdy sobie wierzy - w swa WIARE , w co chce ,
                                        ale za SWOJE pieniadze , z wlasnej kieszeni .
                                        karbat mowi ; NIE - dla dla oglupiania mlodzierzy , uczniow
                                        poswiecajacych , ROK czasu - w czasie swej kariery szkolnej ,
                                        na "madrosci" o starozytnym zydzie spacerujacym po wodzie i jego
                                        matce wiecznej dziewicy .
                                        • nehsa Re: Jesteś ateistą 10.08.10, 17:47
                                          karbat!
                                          Pocieszyłeś mnie, przestałem płakać.
                                          Komplementy, wobec każdego na tym forum prawiłem i prawię ludziom
                                          dlatego, aby wydębić na interesujące mnie tematy, jego i ich
                                          krytyczne zdanie wobec tego, co ja piszę.

                                          astrotaurus, może i jest człowiekiem inteligentnym, ale przy tej
                                          jego zalecie, jest także obłudnym spryciarzem, bo robi uniki.
                                          Chętnie zajmuje się dydaktyką, ale w wybranych przez siebie tematach.
                                          No to niech się zajmuję. Ale ja nie mam ambicji wysłuchiwania
                                          dydaktycznego smrodku, który nic nie wnosi do rzeczy mnie
                                          interesujących.
                                          • karbat Re: Jesteś ateistą 10.08.10, 19:08
                                            nehsa napisał:
                                            > Komplementy, wobec każdego na tym forum prawiłem i prawię ludziom
                                            > dlatego, aby wydębić na interesujące mnie tematy, jego i ich
                                            > krytyczne zdanie wobec tego, co ja piszę.

                                            bawisz sie w podchody , jak stary partyzant ..
                                            najpierw kadzisz , ale swoje i tak wiesz ;

                                            >astrotaurus, może i jest człowiekiem inteligentnym, ale przy tej
                                            >jego zalecie, jest także obłudnym spryciarzem, bo robi uniki.
                                            >Chętnie zajmuje się dydaktyką, ale w wybranych przez siebie
                                            >tematach. No to niech się zajmuję. Ale ja nie mam ambicji
                                            >wysłuchiwania dydaktycznego smrodku, który nic nie wnosi do rzeczy
                                            >mnie interesujących.

                                            i odwrotnie , skoro wiesz jaki on jest ; spraciarz , obludny ,
                                            uniki , smrodek - po co mu kadzisz i go podchodzisz .

                                            za sprawa Ojca - niematerialny sensu ludzkiej mowy jest dowodem na
                                            istnienie niesmiertelnej duszy , ducha . To twoje stwierdzenie
                                            i twoje fakty zawsze poprawiaja mi humor ;) . czesc .
                                            • nehsa Re: Jesteś ateistą 10.08.10, 23:15
                                              karbat!
                                              Każdy z nas, nieustannie się uczy. Ja, również astrotaurusa. Stąd
                                              zmiana sensu wniosków. "Tylko krowa nie zmienia pogłądów."

                                              Ciebie np. lubię, ale nie żywię żadnej nadziei, że udowodnisz mi
                                              błąd, albo chociaż uzasadnisz sensownie swój sprzeciw.
                                              Ale ty, nie ubierasz się w szaty guru, i nie zadajesz bufoniast-
                                              kretyńskich pytań, czy ja wiem do KOGO piszę?
                                              • nehsa Re: Jesteś ateistą 11.08.10, 07:05
                                                karbat!
                                                Twój szacunek wobec astrotaurusa, według mnie faktycznie ponad
                                                przeciętnie inteligentnego człowieka, być może zostanie przez
                                                niego
                                                nagrodzony.

                                                astrotaurus m.in napisał:
                                                "Tak jak wcześniej mówiłem - jesteśmy emanacją pewnych
                                                procesów w naszym mózgu. Nie jesteśmy naszym ciałem - ono jest tylko
                                                naszym nosicielem-żywicielem i narzędziem badawczo-komunikacyjnym.
                                                Nie jesteśmy nawet naszymi zmysłami, ani nie jesteśmy nawet całym
                                                mózgiem z wszystkimi jego procesami."

                                                A ty drogi karbacie pisałeś sam o sobie, że jesteś zwierzęciem,
                                                czemu jak pamiętasz, kategorycznie się sprzeciwiłem.

                                                A teraz, okazuje się, że jesteś EMANACJĄ MATERII.

                                                I czy to Szanowna Emanacjo KARBAT, nie jest kupo-krzepieniu serc?
                                          • astrotaurus Re: Jesteś ateistą 11.08.10, 07:39
                                            nehsa napisał:


                                            ** astrotaurus, może i jest człowiekiem inteligentnym, ale przy tej jego
                                            zalecie, jest także obłudnym spryciarzem, bo robi uniki. Chętnie zajmuje się
                                            dydaktyką, ale w wybranych przez siebie tematach.
                                            No to niech się zajmuję. Ale ja nie mam ambicji wysłuchiwania dydaktycznego
                                            smrodku, który nic nie wnosi do rzeczy mnie interesujących.**

                                            A może zamiast skamleć i pluć paszkwilami wziąłbyś się za lekturę?!
                                            Tu podałem Ci kwintesencję:
                                            forum.gazeta.pl/forum/w,721,114029431,114987086,Re_Jestes_ateista.html?wv.x=2
                                            Zacznij mówić po kolei, od drobiazgów jak do ufoludka, zamiast pleść natchnione
                                            dyrdymały.
                                            Próbowałem uzgodnić z Tobą co to jest ten Twój Bóg i wprost, i okrężną drogą
                                            przez definicję samoofiary, o której tak gromko pleciesz. Wszędzie trafiam na
                                            barierę bełkotu, barierę pojęć, które znaczą coś tylko dla emocji nehsy.

                                            Od podstaw , nehso. Jak do ufoludka. Słowami, których znaczenie mogę sprawdzić
                                            w słownikach i encyklopediach.

                                            Od podstaw , nehso. Jak do ufoludka. Słowami, których znaczenie mogę sprawdzić
                                            w słownikach i encyklopediach.

                                            Od podstaw , nehso. Jak do ufoludka. Słowami, których znaczenie mogę sprawdzić
                                            w słownikach i encyklopediach.


                                            Dotarło?
                                            • karbat Re: Jesteś ateistą 11.08.10, 14:09
                                              nehsa napisał:
                                              > Twój szacunek wobec astrotaurusa, według mnie faktycznie ponad
                                              > przeciętnie inteligentnego człowieka, być może zostanie przez
                                              > niego nagrodzony.

                                              bez przesady , szacunek ( nie znamy sie ) , - podobienstwo pogladow
                                              i nic wiecej .Nagrodzenie - byc moze tak , byc moze nie , starasz
                                              sie byc mily , - no i karbatowi musialo by zalezec na pochwalach .
                                              - a teraz o konkretach .

                                              > astrotaurus m.in napisał:
                                              > "Tak jak wcześniej mówiłem - jesteśmy emanacją pewnych
                                              > procesów w naszym mózgu. Nie jesteśmy naszym ciałem - ono jest
                                              >tylko naszym nosicielem-żywicielem i narzędziem badawczo-
                                              >komunikacyjnym. Nie jesteśmy nawet naszymi zmysłami, ani nie
                                              >jesteśmy nawet całym mózgiem z wszystkimi jego procesami."

                                              > A ty drogi karbacie pisałeś sam o sobie, że jesteś zwierzęciem,
                                              > czemu jak pamiętasz, kategorycznie się sprzeciwiłem.

                                              mam sie wstydzic ... czy tez popasc w megalomanie,bom Homo Sapiens ?

                                              Ww procesy dotycza takze zwierzat jak i ludzi . Z materii wynikla
                                              ludzka ,( w ograniczonym sensie zwierzeca )
                                              swiadomosc ,inteligencja . Jak dokaldnie ,- nie bardzo wiemy .
                                              Jestesmy scisle zwiazani z materia od niej zalezymy , bez niej nas
                                              nie ma , znikamy quasi bezpowrotnie ,- "istniejemy" w postaci
                                              czasteczek , molekul , to niemalo.

                                              Podobne mam zdanie jak jego autor tylko, nw. zdanie wymagalo by moim
                                              zdaniem doprecyzowania ;

                                              >Nie jesteśmy nawet naszymi zmysłami, ani nie jesteśmy nawet całym
                                              >mózgiem z wszystkimi jego procesami."

                                              i okresleniem czym jestesmy , nie bardzo wiem co dokladnie on ma na
                                              mysli .

                                              > A teraz, okazuje się, że jesteś EMANACJĄ MATERII.
                                              > I czy to Szanowna Emanacjo KARBAT,nie jest ku po-krzepieniu serc?

                                              nie . w tym momencie , moim zdaniem , astotaurus uzyl zlego
                                              okreslenia ;emanacja . Lepiej by pasowalo slowo projekcja czy tez
                                              inne .

                                              Emanacja w sensie filozof. okresla wplyw , pochodzenie rzeczy od
                                              wyzszego ( boskiego ) poczatku . To pojecie pochodzi z orientu i
                                              zaklada boski wplyw na wszechswiat . Przejeto zostalo przez
                                              neoplatonistow i gnostykow itd itp.
                                              Nie zauwazylem by astotaurus powolywal sie na jakies niematerialne
                                              byty wyzsze .

                                              Tak wiec twoje okreslenie emanacja materii jest dla mnie
                                              niezrozumiale , sprzeczne. Laczysz byt materialny z niematerialnym ,
                                              w jedno . I mi sugerujesz jakobym podzielal taka opinie .
                                              • astrotaurus Re: Jesteś ateistą 11.08.10, 19:49
                                                karbat napisał:

                                                ** Ww procesy dotycza takze zwierzat jak i ludzi . Z materii wynikla ludzka ,(
                                                w ograniczonym sensie zwierzeca ) swiadomosc ,inteligencja . Jak dokaldnie ,-
                                                nie bardzo wiemy . Jestesmy scisle zwiazani z materia od niej zalezymy , bez
                                                niej nas nie ma , znikamy quasi bezpowrotnie ,- "istniejemy" w postaci
                                                czasteczek , molekul , to niemalo. **

                                                Nehsa czepia się byle czego, byle się uczepić.
                                                To jest kwestia poziomu precyzji definicji. Na potrzeby systematyki biologicznej
                                                jesteśmy również np. małpami wąskonosymi. Na potrzeby kwestii omawianych w tym
                                                wątku niezbędne jest oddzielenie tego czym jesteśmy tak naprawdę od nawet wielu
                                                funkcji i organów naszego ciała - nosiciela jak go nazywam.


                                                **Podobne mam zdanie jak jego autor tylko, nw. zdanie wymagalo by moim
                                                zdaniem doprecyzowania ;(....) i okresleniem czym jestesmy , nie bardzo wiem
                                                co dokladnie on ma na mysli . **

                                                Cóż, sam chętnie bym doprecyzował, ale nie bardzo wiem jak.
                                                Napisałem "emanacja pewnych procesów naszych mózgach" i na potrzeby omawianych
                                                kwestii to wystarcza. Nie jest ważne czy jakieś informacje są przetwarzane w
                                                substancji szarej albo białej (ostatnio bardziej docenianej w badaniach nad
                                                świadomością człowieka), czy impulsy są przekazywane za pomocą jonów wapnia albo
                                                potasu etc., etc.
                                                Tu o wiele ważniejsze jest określenie czym nie jesteśmy - co stanowi dla nas
                                                element świata już zewnętrznego.


                                                nehsa: "A teraz, okazuje się, że jesteś EMANACJĄ MATERII.
                                                I czy to Szanowna Emanacjo KARBAT,nie jest ku po-krzepieniu serc?"
                                                **nie . w tym momencie , moim zdaniem , astotaurus uzyl zlego okreslenia
                                                ;emanacja . Lepiej by pasowalo slowo projekcja czy tez
                                                inne .
                                                Emanacja w sensie filozof. okresla wplyw , pochodzenie rzeczy od wyzszego (
                                                boskiego ) poczatku . To pojecie pochodzi z orientu i zaklada boski wplyw na
                                                wszechswiat . Przejeto zostalo przez neoplatonistow i gnostykow itd itp. Nie
                                                zauwazylem by astotaurus powolywal sie na jakies niematerialne byty wyzsze . **

                                                Pojecie emanacji było pierwsze jakie mi się kiedyś nasunęło i do dzisiaj mi
                                                jakoś pasuje. Można by użyć prostszego "efekt" - też nie ma o co tu kruszyć
                                                kopii, bo dla istoty sprawy nie ma to znaczenia.
                                                A emanacja nawet w filozofii nie musi się łączyć ze źródłem nadprzyrodniczym. Ja
                                                miałem na myśli bardziej przyziemne zastosowania tego pojęcia jak
                                                promieniowanie, uzewnętrznianie, mnożenie (rozwój) form naszego bytu... jak
                                                choćby tutaj:
                                                portalwiedzy.onet.pl/119454,,,,emanacja,haslo.html


                                                **Tak wiec twoje okreslenie emanacja materii jest dla mnie niezrozumiale ,
                                                sprzeczne. Laczysz byt materialny z niematerialnym , w jedno . I mi sugerujesz
                                                jakobym podzielal taka opinie .**

                                                Nehsa plecie dla plecenia.
                                            • nehsa Re: Jesteś ateistą 11.08.10, 14:52
                                              Ani Biblii, ani Czterech Ewangelii, nie należy utożsamiać z Nauką
                                              Ojca-Boga WOLNOŚCI, którą oznajmił przed ponad dwoma
                                              tysiącami lat Syn Ojca, Bóg, ŚWIATŁOŚĆ
                                              .
                                              Czego o Istotach Boskich, można dowiedzieć się z Nauki Ojca-Boga?


                                              1. Jest Dwie Istoty Boskie. Ojciec i Syn Ojca.

                                              2.Tak Ojciec, jak i Syn Ojca, pracują. (Ludzie ,
                                              nie pracują.)


                                              3.Praca Ojca, i praca Syna Ojca polega na samoofierze.

                                              4.Dowodem pracy Ojca, jest zależność Syna Ojca, od
                                              samoofiary Ojca.

                                              5.Dowoderm pracy Syna Ojca, jest zależność wszystkich
                                              ludzi i wszystkiego
                                              od samoofiary Syna Ojca.

                                              Na podstawie powyższych informacji, i pozostałych, obecnych w Nauce
                                              Ojca, skonstruowałem pożądaną przez was definicję.

                                              Bogiem, jest istota, od Której pracy, czyli
                                              samoofiary, jest zależne nasze człowieczeństwo,
                                              a dowodem tej
                                              zależności, m.in. jest:

                                              a./oczywisty fakt, absolutnej niezależności od człowieka
                                              procesu myślenia, tym samym, kreacji sensu naszego postępowania.

                                              Skoro za naszego życia doczesnego, nie ma dowodu, że myślimy
                                              dzieki materii naszego ciała, to nie możemy wykluczyć, że proces
                                              ten, trwa także po śmierci naszego ciała.

                                              b./ oczywisty fakt, nosicielstwa przez każdego człowieka
                                              powinności życzliwej, równoprawnej współpracy, czyli solidarności, a
                                              tym samym, oczywisty brak, tak zwanej wolnej woli.

                                              c./oczywisty fakt, braku dowodu zależności od nas, sensu
                                              naszej mowy z ust.

                                              d./ oczywisty fakt, niematerialności sensu naszej mowy z ust,
                                              którego to sensu nośnikiem, jest materialna fala akustyczna.
                                                • astrotaurus Re: Jesteś ateistą 11.08.10, 19:53

                                                  nehsa napisał:

                                                  ** ASTROTAURUSIE!
                                                  Poprzedni moj post, zapomniałem na śmierć zaadresić. Był do ciebie.
                                                  Pardon cię.**

                                                  Ale w drzewku wątku jest na swoim miejscu....Robisz wielkie halo z niczego, żeby
                                                  pokazać jaki jesteś uważający, ale w kwestii meritum dyskusji po raz kolejny
                                                  lekceważysz moje słowa i bełkoczesz po swojemu swoje kaznodziejskie wklejki:


                                                  **Ani Biblii, ani Czterech Ewangelii, nie należy utożsamiać z Nauką Ojca-Boga
                                                  WOLNOŚCI, którą oznajmił przed ponad dwoma tysiącami lat Syn Ojca, Bóg,
                                                  ŚWIATŁOŚĆ .**

                                                  Tak byś zaczął mówiąc do przybysza z innej planety?
                                                  Bez wyjaśnienia czemu wywlekasz na poczatek jeden z wielu zbiorów baśni?
                                                  Bez słowa wstępnego wyjaśnienia co to jest w ogóle ta Ojca-Boga?
                                                  Itp?

                                                  Nie tylko jajeczny jesteś, ale i niewąsko czubaty!

                                                  Zastanów się do kogo mówisz! Mam tysiące nehsopodobnych ględzących kocoboły
                                                  przeróżne, wymachujących rozlicznymi księgami czy interpretacjami ksiąg.
                                                  Twoje skażenie religijne nie pozwala Ci wyjść poza zaklęty krąg własnej wersji
                                                  otumanienia, a ja nie widzę powodu, abym miał granice tego kręgu przekraczać z
                                                  zewnątrz. I to akurat tego Twojego kręgu.

                                                  Jak chcesz mnie zwabić w swoją pułapkę musisz w jej konstruowaniu uwzględnić
                                                  mój rozmiar intelektualny. Bo inaczej myśliwy z Ciebie jak z koziej życi trąba.
                                                  • karbat Re: Jesteś ateistą 11.08.10, 21:17
                                                    nehsa napisał:
                                                    ** ASTROTAURUSIE!
                                                    Poprzedni moj post, zapomniałem na śmierć zaadresić. Był do ciebie.
                                                    Pardon cię.**

                                                    nehsa probowales " wypuscic " astrotaurusa i ... wyszlo z tego co
                                                    raczej musialo wyjsc . Ostrzegalem , szkoda ,ze nie uwzgledniles
                                                    moich uwag do ciebie ,abys formulowal swe przemyslenia w sposob
                                                    nadajacy sie do powaznej wymiany zdan. Widocznie inaczej nie
                                                    potrafisz ... .

                                                    >Jest dwie istoty boskie Ojciec i Syn Ojca ....

                                                    tego sie nie da czytac ( stylistyka ) , podobnymi sformulowaniami sa
                                                    twoje texty naszpikowane jak placek rodzykami . Po co to robisz ,
                                                    wyrazasz swoj brak respektu , wobec rozmowcy ... .

                                                    Rzucasz haslami , piszesz o istotach boskich ... , co , jak ,
                                                    gdzie ,- ty tak twierdzisz , jesli tak ,na jakiej podstawie itd itp.
                                                    Ja wiem skad ty to wytrzasnales , astrotaurus nie musi tego
                                                    wiedziec.
                                                    Nie odniosles sie nigdy ani slowem ,gdzie jest ew. blad
                                                    w moim rozumowaniu i dlaczego . Robisz swoje wklejki starozytnych ,
                                                    robiac z nich nipodwazalne dogmaty .Podobnie z innmi
                                                    twoimi "dowodami " haslami ,postulatami .Polemika z toba byla wielce
                                                    jalowa , niestety .

                                                    >Zastanów się do kogo mówisz! (...) a ja nie widzę powodu, abym miał
                                                    >granice tego kręgu przekraczać z zewnątrz. I to akurat tego Twojego
                                                    >okregu.kręgu.

                                                    mozesz sie oburzac ,ze astotaurus jest arogancki itd itp.,
                                                    nieprawda . Czasmi powinismy byc wdzieczni ,gdy ktos z zewnatrz
                                                    wyrazi o nas swa opinie - powod do refleksji ..

                                                    co do twoich ,-Ojca nauk ,dowodow . Szkoda ,ze popsules zabawe ,bo w
                                                    swych wywodach masz jedno ,dwa ciekawe , frapujace spostrzezenia
                                                    (nie podzielam ich w calosci) i sam bym byl ciekaw uwag astrotaurusa
                                                    na ich temat .
                                                  • astrotaurus Re: Jesteś ateistą 12.08.10, 08:48
                                                    karbat napisał:


                                                    **co do twoich ,-Ojca nauk ,dowodow . Szkoda ,ze popsules zabawe ,bo w swych
                                                    wywodach masz jedno ,dwa ciekawe , frapujace spostrzezenia (nie podzielam ich
                                                    w calosci) i sam bym byl ciekaw uwag astrotaurusa na ich temat . **

                                                    Show must go on! Z nehsą czy bez.
                                                    Przecież nieważne czy coś powiedział Kant czy Kartezjusz - ważniejsze jest co
                                                    powiedział i trzeba pamiętać mądre zdania bez względu na to czy zna się autora,
                                                    aby oddawać mu należny hołd. :)

                                                    W bełkocie nehsy są sformułowania mogące kryć rozumne treści, ale nie ma żadnych
                                                    przesłanek,aby sądzić, że nehsa rozumie co mówi, więc trudno podejmować
                                                    jakąkolwiek polemikę z kimś kto składa słowa w wiązanki przemawiające do jego
                                                    własnych emocji, ale za diabła nie potrafi powiedzieć co mówi.

                                                    Jeśli pod wpływem bełkotu nehsy pojawiły się Twojej głowie jakieś skojarzenia,
                                                    myśli i pytania to dawaj je na warstat!
                                                    Wprawdzie ja znowu będę miał duuuuużo mniej czasu, niż ostatnio, ale może uda
                                                    się wziąć udział w rozmowie, a już na pewno przejrzeć posty.

                                                    Może zrozumiemy nareszcie co to jest ta Ojca-Boga. :)
                                                  • nehsa Re: Jesteś ateistą-komentuj fakty. 12.08.10, 06:47


                                                    astrotaurus m.in. napisał:
                                                    "Nehsa plecie dla plecenia."
                                                    "...ale w kwestii meritum dyskusji po raz kolejny
                                                    lekceważysz moje słowa i bełkoczesz po swojemu swoje kaznodziejskie
                                                    wklejki: "
                                                    "Nie tylko jajeczny jesteś, ale i niewąsko czubaty! "
                                                    "Zastanów się do kogo mówisz! Mam tysiące nehsopodobnych ględzących
                                                    kocoboły
                                                    przeróżne, wymachujących rozlicznymi księgami czy interpretacjami
                                                    ksiąg.
                                                    Twoje skażenie religijne nie pozwala Ci wyjść poza zaklęty krąg
                                                    własnej wersji
                                                    otumanienia, a ja nie widzę powodu, abym miał granice tego kręgu
                                                    przekraczać z
                                                    zewnątrz. I to akurat tego Twojego kręgu.

                                                    Jak chcesz mnie zwabić w swoją pułapkę musisz w jej konstruowaniu
                                                    uwzględnić
                                                    mój rozmiar intelektualny. Bo inaczej myśliwy z Ciebie jak z koziej
                                                    życi trąba. "

                                                    **W moim poście m.in. napisałem:
                                                    "Bogiem, jest istota, od Której pracy, czyli
                                                    samoofiary, jest zależne nasze człowieczeństwo, a dowodem tej
                                                    zależności, m.in. jest:

                                                    a./oczywisty fakt, absolutnej niezależności od człowieka
                                                    procesu myślenia, tym samym, kreacji sensu naszego postępowania.

                                                    Skoro za naszego życia doczesnego, nie ma dowodu, że myślimy
                                                    dzieki materii naszego ciała, to nie możemy wykluczyć, że proces
                                                    ten, trwa także po śmierci naszego ciała.

                                                    b./ oczywisty fakt, nosicielstwa przez każdego człowieka
                                                    powinności życzliwej, równoprawnej współpracy, czyli solidarności, a
                                                    tym samym, oczywisty brak, tak zwanej wolnej woli.

                                                    c./oczywisty fakt, braku dowodu zależności od nas, sensu
                                                    naszej mowy z ust.

                                                    d./ oczywisty fakt, niematerialności sensu naszej mowy z ust,
                                                    którego to sensu nośnikiem, jest materialna fala akustyczna. "



                                                    **
                                                    I usilnie, gwiazdo tego forum, poszukiwałem treści twojego
                                                    postu, która, by te moje spostrzeżenia zdezawuowała.
                                                    Nie wydukałeś na temat tych faktów, ani słowa.

                                                    Czyżby te oczywiste fakty, były ponad rozmiar twojego
                                                    intelektu?

                                                    Nie zachowuj się, jak przystało na polskiego, intelektualnego
                                                    kołtuna, i nie zarzucaj mi religijności.

                                                    Uprzejmie cię informuję, że byłem pewien, że wbijesz swój intelekt
                                                    w treść wstępu mojego postu. Ale narazie podaruj ją sobie.
                                                    Skoncentruj się na faktach, które świadczą o zależności
                                                    naszego człowieczeństwa od Ojca-Boga, czyli Jedynego Ojca, Który
                                                    jest Istotą Boską.
                                                  • astrotaurus Re: Jesteś ateistą-komentuj fakty. 12.08.10, 07:58
                                                    nehsa napisał:

                                                    ** Jesteś ateistą-komentuj fakty.**

                                                    Jesteś teistą, więc musisz nierozumnie bełkotać w każdej kwestii okołoreligijnej.
                                                    Ateista jest od odrzucania teizmu, a nie od komentowania faktów.
                                                    Od komentowania faktów jest rozmówca, racjonalista może... Ale warunek
                                                    podstawowy przy komentowaniu faktów to są fakty do komentowania.
                                                    A jedynym faktem do komentowania jest Twój bełkot .

                                                    **W moim poście m.in. napisałem:
                                                    "Bogiem, jest istota, od Której pracy, czyli samoofiary, jest zależne nasze
                                                    człowieczeństwo, a dowodem tej zależności, m.in. jest: ......**

                                                    Ano właśnie tak napisałeś - kaznodziejski, beztreściowy bełkot.

                                                    Napiszże wreszcie co to za istota, gdzie jej szukać, skąd o niej co wiesz, co to
                                                    jest samoofiara tej istoty itp.
                                                    Albo z litanii podpunktów wybierz jeden najistotniejszy i powiedz co to w ogóle
                                                    jest i jaki z tego podpunktu wynika wniosek/dowód dla któregoś z elementów tego
                                                    bełkotu o "istocie samoofiarującej" - czy to o samym istnieniu tej jakiejś
                                                    istoty, czy to o samoofierze...

                                                    Podręcznik, a nie homilię mi tu dawaj!

                                                    Rozumni ludzie kiedy napotykają na problemy komunikacyjne skupiają się na
                                                    problemie, aby szczegół po szczególe usunąć wątpliwości.
                                                    Religijni bełkoczą w kółko to samo, albo jeszcze dokładają bełkotu byle niczego
                                                    nie wyjaśnić.
                                                    Oni czują podskórnie, że w szczegółach tkwi diabeł. W bełkocie o
                                                    nieskończonościach niesłychane odloty im się zdarzają, a jak człowiek zajrzy do
                                                    szczegółów to zawsze wylezie z nich diabeł, a Boga ani widu, ani dydu. :)

                                                    ...
                                                    I przepraszam Ciebie i rzyć za błąd. Przy poprawianiu literówek z rozpędu
                                                    takiego pokemona wystrugałem
                                                  • nehsa Re: Jesteś ateistą-komentuj fakty. 12.08.10, 09:42
                                                    astrotaurus m.in.napisał:
                                                    że, "> nehsa napisał:
                                                    > ** Jesteś ateistą-komentuj fakty.**

                                                    i astrotaurus skomentował:
                                                    "> Jesteś teistą, więc musisz nierozumnie bełkotać w każdej kwestii
                                                    okołoreligijnej."
                                                    > Ateista jest od odrzucania teizmu, *a nie od komentowania faktów
                                                    .
                                                    > Od komentowania faktów jest rozmówca, racjonalista może... Ale
                                                    warunek> podstawowy przy komentowaniu faktów to są fakty do
                                                    komentowania.
                                                    > A jedynym faktem do komentowania jest Twój bełkot ."

                                                    i astrotaurus podał definicję nehsy">
                                                    > "Bogiem, jest istota, od Której pracy, czyli samoofiary, jest
                                                    zależne nasze> człowieczeństwo, a dowodem tej zależności, m.in.
                                                    jest: ......**

                                                    i astrotaurus dokończyl koment słowami:>
                                                    > Ano właśnie tak napisałeś - kaznodziejski, beztreściowy bełkot.

                                                    **ale astrotaurus, nie zechciał skomentować FAKTÓW, które jeszce raz
                                                    poniżej przytaczam:

                                                    a./oczywisty fakt, absolutnej niezależności od człowieka
                                                    procesu myślenia, tym samym, kreacji sensu naszego postępowania.

                                                    Skoro za naszego życia doczesnego, nie ma dowodu, że myślimy
                                                    dzieki materii naszego ciała, to nie możemy wykluczyć, że proces
                                                    ten, trwa także po śmierci naszego ciała.

                                                    b./ oczywisty fakt, nosicielstwa przez każdego człowieka
                                                    powinności życzliwej, równoprawnej współpracy, czyli solidarności, a
                                                    tym samym, oczywisty brak, tak zwanej wolnej woli.

                                                    c./oczywisty fakt, braku dowodu zależności od nas, sensu
                                                    naszej mowy z ust.

                                                    d./ oczywisty fakt, niematerialności sensu naszej mowy z ust,
                                                    którego to sensu nośnikiem, jest materialna fala akustyczna. "


                                                    *to ja wyboldowałem, "nie od komentowania faktów".


                                                    gwiazdo zaranna tego forum!
                                                    Szkoda mojego czasu, na inwektywy. Rozumię, że podane przeze mnie
                                                    fakty
                                                    , świadczące o zależności naszego człowieczeństwa od Ojca
                                                    (Boga), ciebie nie interesują. A wręcz, tym gorzej dla tych faktów
                                                    .

                                                    Widzisz, mnie akurat w przeciwieństwie do ciebie, interesują FAKTY
                                                    , a twój bełkot, czy czyjkolwiek inny bełkot, choćby był i
                                                    encyklopedyczny, dokładnie mi wisi, jak kilo kitu.

                                                    A jak masz goofno do powiedzenia na temat faktów, które są
                                                    oczywiste
                                                    , a które ty, jak przystało na bufona, chcesz
                                                    zlekceważyć, to swoimi ćwierćinteligenckimi popisami, możesz
                                                    epatować klientelę forum w postach adresowanych np. do enrque111, a
                                                    nie do mnie.

                                                    Póki co, jesteś cienias. Bo twoja zdolność wnioskowania na
                                                    podstawie FAKTÓW, jest żadna.

                                                    To czym ty bufonie chcesz tu imponować? BICIEM PIANY?
                                                  • astrotaurus Re: Jesteś ateistą-komentuj fakty. 13.08.10, 00:56
                                                    Czy zauważyłeś w ogóle moje nawoływania o elementarz dla ufoludka?

                                                    Oj, biednyś, nehso!
                                                    Złaknionyś rozmowy i w tym złaknieniu nad wyraz poczciwy i jednocześnie żałosny,
                                                    że poza ciasne ramy ograniczeń religii i chamstwa nie umiesz się wydobyć.

                                                    Czy zauważyłeś w ogóle moje nawoływania o elementarz dla ufoludka?

                                                    A przecież jakakolwiek dyskusja z Twoimi produktami będzie jałowa do spodu.
                                                    Jeśli nie potrafisz uczciwie zacząć , to i nie ma szans na uczciwą kontynuację.
                                                    Kiedy na starcie jest beztreściowe ględzenie podjecie dyskusji równałoby się
                                                    zaględzeniu mnie na śmierć.

                                                    Czy zauważyłeś w ogóle moje nawoływania o elementarz dla ufoludka?

                                                    Zaczynasz swe wystąpienia od niby definicji, niby tezy Boga ze sławetna
                                                    samoofiara, a w litanii "dowodów zależności" ni chu chu o tej samoofierze co to
                                                    niby jest tak ważna. Stawiasz zatem tezę, której "dowody zależności" nie dowodzą
                                                    nijak.
                                                    A owe niby fakty w "dowodach" zawarte to też bełkot. Może nehsie nehsa wydaje
                                                    się geniuszem, ale lepiej będzie od razu do Komitetu Noblowskiego się udać, bo
                                                    przecie za wykazanie oczywistego istnienia myśli bez materii nehsa tę bańkę
                                                    dolków otrzyma i pchnie naukę na nowe tory!

                                                    Czy zauważyłeś w ogóle moje nawoływania o elementarz dla ufoludka?

                                                    Teza i dowód. I to dowód na postawiona tezę, a nie na cokolwiek co nie wiadomo
                                                    jak się do postawionej tezy ma.
                                                    I wystarczy jeden dowód, oczywiście taki z gatunku wystarczających (po pierwsze
                                                    nie mamy armat... jeśli wiesz o czym mówię).

                                                    Czy zauważyłeś w ogóle moje nawoływania o elementarz dla ufoludka?
                                                  • nehsa Re: Jesteś ateistą-komentuj fakty. 13.08.10, 12:40
                                                    astrotaurus m.in. napisał:
                                                    "Czy zauważyłeś w ogóle moje nawoływania o elementarz dla
                                                    ufoludka?


                                                    **Twoja sygnaturka malkontencie, jest wyzwaniem dla wszystkich,
                                                    oprócz ciebie
                                                    .
                                                    Na chamstwo, samoprzyzwolenie masz tylko ty, mnie spotyka
                                                    przygana.

                                                    Ty, jesteś ateistą z przekonania, ale wbrew dowodom.
                                                    A ja, jestem nie tyle poczciwym, co prymitywnym teistą, ale w
                                                    przeciwieństwie do ciebie, szanuję fakty.

                                                    A ponieważ w Nauce Ojca Wszystkich Ludzi podano, że dzieje się
                                                    zawsze dokładnie tak, jak mówi Nauka Tegoż Ojca
                                                    , to cóż
                                                    prostszego, jak sprawdzać ten fakt moim prymitywnym umysłem.

                                                    W Nauce Ojca, m.in. przeczytałem: "Ojciec Mój aż dotąd pracuje,
                                                    i Ja pracuję."


                                                    Liczba pracujących, jest ograniczona do dwóch Osób, czyli do osoby
                                                    Ojca(Boga), i do osoby Syna(Boga).

                                                    No to postawiłem pytanie:
                                                    A czy my, ludzie, nie pracujemy?

                                                    I popatrz, okazało się, że Nie.
                                                    My ludzie, nie pracujemy. My, ludzie, nigdy nie pracowaliśmy, nie
                                                    pracujemy, i nie będziemy pracować.

                                                    Zawsze współpracujemy. A skoro tak jest, to swoim prymitywnym
                                                    umysłem przeanalizowałem treść wersetu, i doszedłem na tym etapie
                                                    rozumowania, do następujących wniosków.
                                                    1. Ojciec pracuje, poprzez fakt pracy samym sobą, poprzez fakt
                                                    pracy swoją Istotą, czyli samozatrudnienie samego siebie.


                                                    2. I Syn Ojca, pracuje, poprzez fakt pracy samym sobą, poprzez
                                                    fakt pracy swoją Istotą, czyli również poprzez samozatrudnienie
                                                    samego siebie.


                                                    3. Ojciec, nie współpracuje ze swoim Synem, a Syn, nie
                                                    współpracuje ze swoim Ojcem.


                                                    4. Brak współpracy pomiędzy Ojcem, a Synem Ojca, wyklucza
                                                    dwoistość istoty boskiej, zatem jeżeli istnieją, to muszą
                                                    istnieć Dwie Istoty Boskie, Dwóch Bogów.


                                                    5. Trójosobowość Istoty Boskiej, wyklucza brak pracy trzeciej
                                                    osoby boskiej.


                                                    6. Z podanej nam w wersecie hierachi zależności zrozumiale
                                                    wynika, że Syn, jest zależny od Ojca, czyli tym samym, praca Syna,
                                                    jest zależna od pracy Ojca.


                                                    7. Skoro Ojciec pracuje, a Jego praca wobec swego Syna, nie
                                                    polega na współpracy, to oczywistym jest wniosek, że praca Ojca
                                                    wobec Syna Ojca, polega na SAMOOFIERZE.


                                                    8. A skoro Syn Ojca także pracuje, a Jego praca nie polega na
                                                    pracy wobec swego Ojca, ani na współpracy ze swoim Ojcem, to jest
                                                    zasadnym wniosek, że praca Syna Ojca polega na samoofierze wobec
                                                    nas, ludzi, i część dowodów, świadczących o Jego pracy, podałem
                                                    .

                                                    Z Nauki Ojca wynika, co powtarzam, że dowodami istnienia Istot
                                                    Boskich, są dowody zależności naszego człowieczeństwa od Istot
                                                    Boskich.

                                                    Z jedną z podnoszonych przez ciebie kwestii, uporałem się. Być może
                                                    z niejedną.

                                                    Ps.
                                                    Ale pomimo całej mojej antypatii do ciebie, ba! Nienawści!!! Cenię
                                                    sobie twój głos.
                                                  • karbat Re: Jesteś ateistą-komentuj fakty. 13.08.10, 16:42
                                                    nehsa napisał:
                                                    > W Nauce Ojca, m.in. przeczytałem: "Ojciec Mój aż dotąd pracuje,
                                                    > i Ja pracuję."

                                                    z 1000 stron zydowskich zapiskow nehsa , wyluskuje jedno zdanie o
                                                    dalekosieznych dla niego wnioskach .

                                                    > 1. Ojciec pracuje, poprzez fakt pracy samym sobą, poprzez fakt
                                                    > pracy swoją Istotą, czyli samozatrudnienie samego siebie.
                                                    > 2. Syn Ojca, pracuje, poprzez fakt pracy samym sobą, poprzez
                                                    > fakt pracy swoją Istotą, czyli również poprzez samozatrudnienie
                                                    > samego siebie.

                                                    i ... zakladasz dwom bogom , kazdemu z osobna, odrebne spolki
                                                    jdnoosobowe , bez podatku ,- jak nizej .

                                                    > 3.Ojciec, nie współpracuje ze swoim Synem, a Syn, nie
                                                    > współpracuje ze swoim Ojcem.

                                                    aby nie konkurowali ze soba , rozdzelasz ich strefami kompetencji
                                                    wplywow , interesow .... ,jeden nie chce o drugim NIC slyszec ,
                                                    jeden nie chce miec z drugim NIC do czynienia .

                                                    > 4.Brak współpracy pomiędzy Ojcem, a Synem Ojca, wyklucza
                                                    > dwoistość istoty boskiej, zatem jeżeli istnieją, to muszą
                                                    > istnieć Dwie Istoty Boskie, Dwóch Bogów.

                                                    dobrze piszesz ,jezeli istnieja ,- dwie istoty boskie .
                                                    Jesli jesli nie istnieja ,tzn. twoje dywagacje , mozna wyrzucic na
                                                    smietniek.
                                                    Zatem musza one istniec , abys mogl ich , ich jednoosobowe spolki
                                                    rozwijac , udoskonalac .

                                                    i tu , w TYM miejscu astrotaurus zakonczyl by z toba rozmowe ,
                                                    znowu , krotko i jednoznacznie :( .

                                                    > 5.Trójosobowość Istoty Boskiej, wyklucza brak pracy trzeciej
                                                    > osoby boskiej.

                                                    ... wykluczasz brak pracy dla kogos , tzn. ta praca jest dla kogos ,
                                                    czy ze mna jest juz cos nie tak ?

                                                    > 6.Z podanej nam w wersecie hierachi zależności zrozumiale
                                                    > wynika, że Syn, jest zależny od Ojca, czyli tym samym, praca Syna,
                                                    > jest zależna od pracy Ojca.

                                                    wczesniej zalozyles , ze istoty boskie sa niezalezne ,kazda pracuje
                                                    na wlasne konto , - jeden nie chce miec z drugim NIC do czynienia ,
                                                    samozatrudniaja sie SAME .
                                                    Teraz , aby im sie nie nudzilo, jedna istota - spolka jednoosobowa
                                                    ma podlegac drugiej . Maja wspolpracowac ze soba ... za podanymi
                                                    wersetami starozytnych zydow .

                                                    po co ? , jak wczesniej bylo im dobrze osobno , istoty boskie byly
                                                    niezalezne , teraz ma byc jedna istota zalezna od drugiej - co sie
                                                    stalo ? .
                                                    Syn, ze swa spolka jednoosobowa tak dawal w doope ,ze go teraz
                                                    ojciec musi prowadzic na pasku ? . syn sie rozpil , daje czadu ...

                                                    > 7. Skoro Ojciec pracuje, a Jego praca wobec swego Syna,polega na
                                                    wspolpracy , ...

                                                    no ...ojciec pracuje , ale w zasadzie to on wspolpracuje ... ,

                                                    czemu sie dziwisz astotaurusowi,ze uwaza ciebie ... ze tego ,
                                                    za kogo cie uwaza :(

                                                    Ojciec uzaleznil Syna od siebie , chce go miec pod kontrola ...
                                                    albo syn niedorozwiniety i wymaga ciaglej opieki, pracy-wspolpracy
                                                    ojca .

                                                    > polega na współpracy, to oczywistym jest wniosek, że praca Ojca
                                                    > wobec Syna Ojca, polega na SAMOOFIERZE.

                                                    Ojciec pracuje , a do tego teraz musi jeszcze wspolpracowac ,
                                                    z,- dorosla boska postacia , Synem idiota .
                                                    Ojciec z tego powodu cierpi , poswieca sie ... samoofiaruje sie .
                                                    Problem ojca , sam chcial tej wspolpracy , syn go nie prosil o ta
                                                    wspolprace .
                                                    Chcial ojciec pomoc ,synowi nieudacznikowi , teraz poswieca sie ,
                                                    cierpi ,- zawsze moze rozwiazac ta wspolprace z Synem .
                                                    Po on co cierpi , ojciec masochista .

                                                    > 8. A skoro Syn Ojca także pracuje, a Jego praca nie polega na
                                                    > pracy wobec swego Ojca, ani na współpracy ze swoim Ojcem, to jest
                                                    > zasadnym wniosek, że praca Syna Ojca polega na samoofierze wobec
                                                    > nas, ludzi, i część dowodów, świadczących o Jego pracy, podałem

                                                    Ojciec pracuje , Syn tez pracuje - kazdy sobie rzepke skrobie .
                                                    Pozniej ojciec zmusza siebie - do wspolpracy z synem i cierpi .
                                                    Lecz syn , dalej nie moze wspolpracowac z Ojcem ... nadal
                                                    pracuje , teraz w roli parobka , murzyna ( nie na wlasne konto )

                                                    > Z Nauki Ojca wynika, co powtarzam, że dowodami istnienia Istot
                                                    > Boskich, są dowody zależności naszego człowieczeństwa od Istot
                                                    > Boskich.

                                                    z nauki Ojca wynika , ze oboje pozakladali niezalezne od siebie do
                                                    doopy jednoosobowe spolki . Wprowadzenie - hierarchii , tez
                                                    wychodzi im do kitu interes .Ojciec cierpi , poswieca sie -
                                                    samoofiarowuje sie . Syn nie ma szans na wydoroslenie .
                                                  • nehsa Re: Jesteś ateistą-komentuj fakty. 13.08.10, 20:55
                                                    karbat!
                                                    Nie od dzisiaj, i nie pierwszy raz uprzejmie cię informuje, że twoje
                                                    talenty analityczne, są niezbyt wysokich lotów, a te wnioski, które
                                                    wyciągnąłeś, dowodzą nierozumienia tego, co czytasz.

                                                    Ale jednak dowiedziałeś się, że nie pracujesz. Zawsze to człowiekowi
                                                    lżej - faktycznie. Pozdrawiam!
                                      • chasyd_666 Re: Jesteś ateistą 17.08.10, 08:51
                                        astrotaurus napisał:

                                        > Bredzisz, zakłamany bufonie!
                                        > A te brednie wynikają z nieumiejętności rozumienia ludzkiej mowy i
                                        przemożnej d
                                        > ążności do skojarzeń i ocen.

                                        Pisząc, że religia to umysłowa ułomność - obrażasz ludzi, a przy
                                        okazji wykazujesz swoją głupotę i fanatyzm...

                                        > Znów bredzisz i wykręcasz kota ogonem.

                                        Bredzisz i wykręcasz. Nie udawaj, że nie prowadzisz tu
                                        ateistycznej , fanatycznej krucjaty.

                                        Mówię wyraźnie, że gdybyście umieli stos
                                        > ować swoją religię w życiu prywatnym bez prób narzucania jej
                                        wszystkim

                                        To zdanie potwierdza twój fanatyzm i paranoję...

                                        > gdy zaczniecie myśleć, więc
                                        > prowadzę was do myślenia

                                        Potwierdzasz swoję pogardę i głupotę...

                                        > Wiara musi powodować fundamentalizm

                                        Tak uważasz, bo jesteś fanatykiem. Nawet wiara ateistyczna nie musi
                                        być fundamentalizmem.
                                  • frankafiranka1 Re: Jesteś ateistą 09.08.10, 13:04
                                    astrotaurus napisał:

                                    > frankafiranka1 napisała:
                                    >
                                    >
                                    > ** To ładne jest.**
                                    >
                                    > Bo myśmy dobrzy ludzie są!
                                    >
                                    > Nie musimy nienawidzić, pogardzać z powodu nakazów jakiegoś zakażenia w głowach
                                    > .
                                    >
                                    > A przy okazji chciałbym zwrócić uwagę na Twoją sygnaturkę, której sens zawsze
                                    > mnie wręcz rani boleśnie kiedy otumaniony religią człowiek podnosi buńczucznie
                                    > głowę odwołuje się do nauki i np. żąda jakichś dowodów naukowych na
                                    > nieistnienie Boga (czy coś w tym stylu), nie zdając sobie nawet sprawy z
                                    > absurdalności swoich poczynań.
                                    >
                                    > Bardzo prawdziwe i bardzo przerażające jak z wiarą nie ma szans na cywilizowaną
                                    > rozmowę.
                                    > Z gustami też się nie dyskutuje, ale gusty można stłumić, podporządkować
                                    > rozumowi, natomiast wiara podporządkowuje sobie umysł ludzki w pełni. W pełni
                                    > zniewala go do służenia sobie, do swojej ochrony.

                                    Ja doszłam do wniosku, że pewna, część populacji jest odporna na wiedzę i żadne
                                    fakty jej nie przekonają.
                                    Natomiast reszta zaczyna w pewnym wieku myśleć samodzielnie, mimo indoktrynacji
                                    katolickiej od małego.
                                    Jest dużo różnych źródeł informacji i każdy, kto ma odrobinę oleju w głowie, sam
                                    może dojść do pewnych wniosków...

                                    Mimo wszystko, warto rozmawiać :)))
                      • chasyd_666 Re: Jesteś ateistą 07.08.10, 20:24
                        astrotaurus napisał:

                        > Gdybyś nie był zaślepionym, teistycznym fundamentalistą to byś
                        rozumiał, że
                        > wierzący naukowcy są paranoikami i schizofrenikami

                        Jest pewien poziom bredni, z którym nie warto dyskutować - dlatego
                        twoje słowa zostawię bez komentarza... Myślę, że Tobie może pomóc
                        tylko dobry psycholog, zaślepiony fundamentalisto...


                        >
                        > Nie umiesz czytać ze zrozumieniem - mówiłem, że moje zdanie "Toteż
                        dlatego
                        > mówię, że wiara religijna w jakieś piramidalne brednie to
                        urągowisko dla
                        > ludzkiego umysłu" nie jest tautologią. I nie potrafisz wykazać,
                        że to zdanie m
                        > a
                        > jakieś cechy tautologii.

                        Potrafię z łatwością : każda piramidalna brednia urąga
                        rozumowi. Brednie, które piszesz na tym wątku są dobrym tego
                        przykładem :/


                        > Znów nie zrozumiałeś. Zasłanianie się ludźmi, którzy nie są
                        autorytetami trąci
                        > paranoją.

                        Przestań bredzić : nikim się nie zasłaniam.

                        >
                        >
                        > **Czy wszystkie religijne umysły są 'opętane wiarą' ?**
                        >
                        > Właśnie tak.

                        Znów kłania się twój psycholog... :/

                        > Wiara religijna obszar umysłu zajęty przez
                        > siebie wyklucza spod wpływu rozumu.

                        Znów pudło : teologia i religijna dogmatyka rozwijała się w oparciu
                        o rozum.

                        No to może chasyd_666 przedstawi swoją wizję świata. Może być
                        udowodniona
                        naukowo, ale niekoniecznie

                        Żadna wizja świata nie jest udowodniona naukowo - bo to
                        przekracza zakres i możliwości nauki.

                        >
                        > No to może chasyd_666 wyjaśni jakie informacje o świecie
                        zewnętrznym dają się
                        > zinterpretować jako informacje o jakimś bogu.

                        Bardzo wiele: powstanie świata, powstanie życia, powstanie
                        świadomości, świadectwa mistyków, cuda...
                        A przede wszystkim: żadna informacja nie zaprzecza istnieniu
                        Boga

                        >
                        >
                        > Nie mylę się, przypomnę: "Zatem nie wolno nam umieszczać takiego
                        twora w opisie
                        > świata i nie ma podstaw, aby się nim w jakikolwiek sposób
                        zajmować. ""

                        Już Ci pisałem, że to jest metoda stosowana w teoriach naukowych


                        cdn
                        • astrotaurus Re: Jesteś ateistą 10.08.10, 15:48

                          chasyd_666 napisał:

                          **Jest pewien poziom bredni, z którym nie warto dyskutować - dlatego twoje
                          słowa zostawię bez komentarza... Myślę, że Tobie może pomóc tylko dobry
                          psycholog, zaślepiony fundamentalisto...**

                          Ależ chasydzie_666! Ty też mi możesz pomóc - jednym mądrym, rozumnym zdaniem
                          dowolnego naukowca na temat jego wiary! :D
                          I nie dasz rady! Dr. Jeckyl i Mr. Hyde tkwią w każdym wierzącym naukowcu.
                          I to Mr. Hyde rozdaje karty: Jeckyllowi wolno buszować tylko poza obszarem
                          Hyde`a i w dodatku Jeckyll musi maskować Hyde`a na tym swoim obszarze.
                          Kiedy Jeckyll mówi o swojej nauce mówi jak naukowiec, kiedy ma mówić o religii
                          bełkocze bez sensu.
                          Ale może ja się mylę, chasydzie_666, podrzuć jakieś zdanie, jakieś nazwisko,
                          jakiś link....


                          **Potrafię z łatwością : każda piramidalna brednia urąga rozumowi.
                          Brednie, które piszesz na tym wątku są dobrym tego przykładem :/**

                          Eeeee, niejedna piramidalna brednia może być pokazem mistrzostwa w fantazji, ale
                          chyba ten wątek językoznawczo-tautologiczny nie jest istotny , więc darujmy
                          sobie. Są ważniejsze sprawy.


                          ** Przestań bredzić : nikim się nie zasłaniam.**

                          Czyli przyznajesz, że istnienie wierzących naukowców nie jest żadnym argumentem
                          na rzecz wiary?


                          ** Znów kłania się twój psycholog... :/**

                          Bo nie potrafisz wykazać, że nie mam racji.


                          **Znów pudło : teologia i religijna dogmatyka rozwijała się w oparciu o rozum.**

                          Tylko w konstrukcji!
                          I tak jest do dzisiaj: teologia posługuje się metodą naukową przy gromadzeniu,
                          porządkowaniu danych, logicznie konstruuje zdania itp. Jednak podstawowe "dane"
                          i założenia są od czapy, więc nawet najbardziej logiczne rozumowanie wychodzące
                          znikąd musi donikąd doprowadzić.


                          ** Żadna wizja świata nie jest udowodniona naukowo - bo to przekracza
                          zakres i możliwości nauki.**

                          Co znów bredzisz?
                          Jesteśmy kim i jacy jesteśmy, odbieramy świat jak odbieramy i nic innego dla
                          nas nie ma.
                          Jeśli kwestionujesz moja wizję świata to przedstaw swoja, a nie ględź, że nie ma
                          żadnej, bo nauka nie może...
                          Przecież nauka to też my - nasze obserwacje, [b]nasze]
                          interpretacje, nasza wiedza...

                          To tylko w kościołach wam wmawiają, że nauka to coś innego, obcego. Pewnie że
                          obcego i nieprzyjaznego, ale tylko dla głupoty opowieści religijnych.
                          Dla człowieka rozumnego nauka to wielki i wspaniały przyjaciel, niezawodny
                          przewodnik po świecie..


                          **Bardzo wiele: powstanie świata, powstanie życia, powstanie świadomości,
                          świadectwa mistyków, cuda...
                          A przede wszystkim: żadna informacja nie zaprzecza istnieniu Boga**

                          Te "dowody" to tylko chciejstwo i pustosłowie. Nie ma żadnej poważnej dyskusji
                          nad dowodami istnienia wymyślonego Boga na świecie, więc z idiotyzmami oszołomów
                          na forum też nie będę się przepychał.
                          A że nie zaprzecza .... tak przerabiacie swojego Boga , żeby go schować przed
                          zasięgiem rozumu. Kiedyś był na każdym kroku, a to w Raju, a to w krzaku
                          gorejącym, a to na krzyżu powisiał. A teraz nawet jakiś Pozaczas dla niego
                          wymyślacie, żeby go nie było widać, słychać i czuć. A i tak kawałki jego penisa
                          wsuwacie regularnie.


                          ** Już Ci pisałem, że to jest metoda stosowana w teoriach naukowych
                          cdn**

                          Wymyślanie głupot bez uzasadnienia?
                          W teologii, ale nie w nauce.
                          • chasyd_666 Re: Jesteś ateistą 17.08.10, 09:19
                            > Ależ chasydzie_666! Ty też mi możesz pomóc - jednym> Ależ
                            chasydzie_666! Ty też mi możesz pomóc - jednym mądrym, rozumnym
                            zdaniem
                            > dowolnego naukowca na temat jego wiary! :D
                            > I nie dasz rady! Dr. Jeckyl i Mr. Hyde tkwią w każdym wierzącym
                            naukowcu.
                            :D

                            Tobie może pomóc tylko dobry psychiatra...
                            Najpierw wyjaśnij co masz na myśli:
                            "mądrym, rozumnym zdaniem
                            > dowolnego naukowca na temat jego wiary! :D"

                            >Dr. Jeckyl i Mr. Hyde tkwią w każdym wierzącym naukowcu.

                            Tym pokazujesz swój fanatyzm i głupotę. Wykaż, że religia
                            jest sprzeczna z nauką !

                            >więc darujmy
                            > sobie.

                            Czy przyznajesz się do błędu ? :)

                            > Czyli przyznajesz, że istnienie wierzących naukowców nie jest
                            żadnym argumentem
                            > na rzecz wiary?

                            Jest argumentem na twój fanatyzm i zaślepienie. Inaczej 99%
                            naukowców byłoby ateistami.

                            > Bo nie potrafisz wykazać, że nie mam racji.
                            >

                            Cały czas to wykazuję, ale do zaślepionego fanatyka nic nie trafia...

                            > **Znów pudło : teologia i religijna dogmatyka rozwijała się w
                            oparciu o rozum.
                            > **
                            >
                            > Tylko w konstrukcji!
                            > I tak jest do dzisiaj: teologia posługuje się metodą naukową przy
                            gromadzeniu,
                            > porządkowaniu danych, logicznie konstruuje zdania itp.

                            Czy znów przyznajesz się do błędu ? :)

                            > Co znów bredzisz?
                            > Jesteśmy kim i jacy jesteśmy, odbieramy świat jak odbieramy i nic
                            innego dla
                            > nas nie ma.

                            Kto tu bredzi ? To tylko twoja wizja świata - chyba, że
                            potrafisz ją naukowo udowodnić...

                            >To tylko w kościołach wam wmawiają,

                            Przestań czepiać się kościoła jak pijany fanatyk :) Nie wiesz nawet
                            czy i do jakiego chodzę, więc nie ośmieszaj się...

                            > że nauka to coś innego, obcego

                            Widać, że dawno nie byłeś w kościele ,durniu...

                            > Dla człowieka rozumnego nauka to wielki i wspaniały przyjaciel,
                            niezawodny
                            > przewodnik po świecie..
                            >

                            Tak, dla rozumnego - czyli nie dla Ciebie...

                            > Te "dowody" to tylko chciejstwo i pustosłowie.

                            Jeśli nie odróżniasz dowodów od przesłanek, to o czym z Tobą
                            rozmawiać, ignorancie...

                            Wymyślanie głupot bez uzasadnienia?
                            > W teologii, ale nie w nauce

                            Już zapomniałeś co pisałeś poprzednio ? Demencja ?
                      • chasyd_666 Re: Jesteś ateistą 08.08.10, 19:28
                        c.d. :

                        astrotaurus napisał:
                        >
                        > Nie mylę się, przypomnę: "Zatem nie wolno nam umieszczać takiego
                        twora w opisie
                        > świata i nie ma podstaw, aby się nim w jakikolwiek sposób
                        zajmować. ""

                        Mylisz się. Jest to metoda stosowana w nauce. Żaden naukowiec nie
                        widział kwarka, cząstki Higgsa, superstruny, Wielkiego Wybuchu,
                        darwinowskiej ewolucji...

                        > Reakcja charakterystyczna dla tępego teisty, który swoje brednie
                        wynosi nad inn
                        > e
                        > brednie bo tak!
                        > Tymczasem opowieści o Bogu merytorycznie nie różnią się od
                        opowieści o
                        > strzygach, upiorach i krasnoludkach. Tylko chciejstwo religijnych
                        nie pozwala i
                        > m
                        > tego braku merytorycznych różnic zauważyć

                        Twoje chciejstwo tępego ateisty nie pozwala Ci zauważyć tych różnic
                        zauważyć. Hipoteza Boga (w przeciwieństwie do hipotezy krasnoludków)
                        wyjaśnia wiele zagadnień niewyjaśnionych przez naukę.

                        >
                        > Ależ jesteś członkiem wielkiej gromady, której członków ruchy są
                        schematyczne i
                        > przewidywalne bez względu na to jakiego boga wielbicie.

                        Na czym polega 'schematyzm' buddystów ? :)

                        >
                        > Mało przykładów chamstwa religijnych w życiu społecznym?
                        > Ostatnio choćby krzyż prezydencki.

                        Osoby atakujące modlących się są głęboko religijne ??!... :)
                        Palikot jest katolickim fundamentalistą ?? :))

                        Przypominam, miałeś udowodnić TO :
                        "Nie potraficie trakto
                        > wać siebie jak równoprawnych obywateli. Wasze urojenia każą
                        wam
                        sie wywyższać i
                        > rozpychać w życiu innych. "
                        Znów chcesz się wykręcić od swoich kłamstw ?...

                        Krętaczu i oszczerco, jeszcze raz domagam się ,abyś udowodnił
                        swoje bezczelne kalumnie:
                        "czemu jedyną waszą bronią w służbie religii pozostaje
                        bezrozumne
                        > chamstwo? "

                        > Merytorycznie
                        > nie ma różnicy między urojeniami religijnymi i innymi,

                        Udowodnij ten ateistyczny zabobon albo przedstaw stanowisko
                        psychologii w tej sprawie.

                        >
                        > Ale to chasyd_666 próbował porównać głoszenie religijnych baśni do
                        tworzenia
                        > hipotez naukowych.

                        Nie - ja w tym wątku mówię wyłącznie o naukowej
                        hipotezie Boga,która może być podstawą dla racjonalnejreligii


                        > Ateizm.
                        > A-teizm.
                        > Czyli nie-teizm.
                        > Czyli brak teizmu (opartego na wierze, bo przecież nie na nauce).
                        > Brak wiary po prostu.

                        Nieuku,nawet nie wiesz w co sam wierzysz ! :)
                        sjp.pwn.pl/szukaj/ateizm
                        «pogląd zaprzeczający istnieniu Boga»
                        Ateizm to nie brak wiary,ale nieracjonalna wiara
                        zaprzeczająca wierze racjonalnej (teistycznej).
                        Czy potrafisz udowodnić naukowo swoją wiarę w
                        nieistnienie Boga ?... :)

                        > Wiara z definicji to jest absurd.

                        Czyli żyjesz w oparach absurdu ! :))
                        >

                        >
                        > Nie ma hipotezy Boga zgodnej z nauką

                        Po 1. hipoteza Boga jest niesprzeczna z nauką przyrodniczą (bo
                        wykracza poza zakres dostępny nauce)
                        Po 2. zapominasz,że filozofia (która jest nauką ! ) stawia
                        taką hipotezę.


                        >
                        > Nie ma naukowej hipotezy Boga.
                        > Jest wymyślony Bóg otumanionych babć.

                        A Ty , jak pijany do latarni, wracasz do swoich idiotycznych
                        ateistycznych sloganów... Żałosne...
                        >

                        >
                        > Nie mam ochoty na dysputy o filozofii.

                        Lepiej przyznaj,dla jasności,że jesteś tu ignorantem - i stąd twoje
                        powyższe brednie...


                        > Na pewno w dziedzinie rzetelnego opisu stanu świata filozofia nie
                        może wysuwać
                        > twierdzeń fałszywych ,więc mówmy po
                        > prostu o prawdziwym, weryfikowalnym opisie świata.

                        Filozofia weryfikuje twierdzenia nt. świata metafizycznego -
                        oczywiście inaczej niż robią to nauki zajmujące się materią.
                        • nehsa Re: Jesteś ateistą 08.08.10, 21:53
                          astrotaurus w jednym z wcześniejszych postów, nazwał treść wstępu do
                          Ewnagelii św. Jana religijnym bełkotem. I trzeba przyznać mu rację.
                          Ale ja, w odpowiedzialny sposób, mogę ten bełkot skorygować.

                          Ew.św. Jana 1/1-2
                          1. "Na początku było słowo, a ono słowo było u Ojca,
                          a Synem było to Słowo."

                          2. "Ono było na początku."

                          Wykluczone jest istnienie jednego Boga.

                          Treść obydwóch wersetów, odnosi się do przyczyny naszego początku
                          .

                          Ojciec, nie jest Stwórcą, ale wszystko, co czyni Stwórca, Sprawca
                          wszystkich spraw Ojca, czyli Syn Ojca, czyni zgodnie z wolą Ojca
                          , od Którego woli wszyscy zależymy.

                          W wyżej przytoczonych słowach, jest zawarte przesłanie
                          zachęcające do poszukiwania wartości fundamentalnych
                          , które
                          byłyby logicznym wypełnieniem treści, "słowa", które było na
                          naszym początku u Ojca, oraz poszukiwaniem zasadnego i logicznego
                          wypełnienia treścią, "Słowa", które było Synem Ojca.

                          W przypadku słowa z małej litery, ta fundamentalna wartość, która
                          jest logicznym treściowym wypełnieniem = odpowiednikiem, to MIŁOŚĆ
                          .
                          A w odniesieniu do Słowa z dużej litery, to Imię Syna Ojca, które
                          brzmi: ŚWIATŁOŚĆ. Przecież podał je, sam Jego Posiadacz.

                          Moje wnioski, znajdują oparcie w świadectwach Nauki Ojca-Boga.
                          "Na początku była miłość, a miłość była u Ojca,
                          a Synem była ŚWIATŁOŚĆ."
                          "To ŚWIATŁOŚĆ była na początku."
                          • karbat Re: Jesteś ateistą 09.08.10, 02:08
                            nehsa napisał:
                            > astrotaurus w jednym z wcześniejszych postów, nazwał treść wstępu
                            >do Ewnagelii św. Jana religijnym bełkotem. I trzeba przyznać mu
                            >rację.Ale ja, w odpowiedzialny sposób, mogę ten bełkot skorygować.
                            > Ew.św. Jana 1/1-2

                            > 1. "Na początku było słowo, a ono słowo było u Ojca,
                            > a Synem było to Słowo."
                            > 2."Ono było na początku."

                            ok. tylko ze przed wyciagnieciem swych wnioskow ,musialbys zalozyc ;
                            ze byl naoczny swiadek , ktory mogl na wlasne uszy uslyszec to
                            pierwsze slowo , i to od samego boga (!) -

                            1. "Na początku było słowo, a ono słowo było u Ojca,
                            a Synem było to Słowo."
                            2."Ono było na początku."

                            i to upamietnic - przekazac potomnym , slownie na papierze .
                            Musial sie poslugiwac mowa .

                            Pierwsi ludzie nie mogli rozumiec ww skomplikowanego slownego
                            zwiazku przaczynowo-skutkowego .
                            Przyczyna - Ojciec , Skutek - slowo .
                            Mowa ludzka wyksztalcala sie mozolnie i dosc dlugo .

                            Zaskakuje twoj wniosek , zauwazywszy , ze ci to te slowa mieli
                            uslyszec od twojego boga , sa stosunkowo pozna kultura na ziemskim
                            padole .

                            Dlaczego twoj jedynnie prawdziwy bog , nie wyjawil , nie oswiecil,
                            nie zdradzil swej prawdy " na poczatku bylo slowo ... " ,
                            znacznie wczsniejszym generacjom ludzi ,ktorzy tworzyli pierwsze
                            cywilizacje na ziemi ... trudno pojac .

                            >Ale ja, w odpowiedzialny sposób, mogę ten bełkot skorygować.

                            jest dowiedzione, ze korygujac prawdy , sprzecznosci o sych
                            bogach ... wiercy popadaja w kolejne sprzecznosci .
                            niestety tak juz jest i tego NIE da sie zmienic .pzdr ;) .

                              • karbat Re: Jesteś ateistą 09.08.10, 12:24
                                nehsa napisał:
                                > Przeczytałem tego twojego posta, i daję ci słowo, że ja tobie
                                > współczuję.

                                nie masz nic do dodania , hm rozumiem , ze

                                Ew.św. Jana 1/1-2
                                1. "Na początku było słowo, a ono słowo było u Ojca,
                                a Synem było to Słowo."
                                2."Ono było na początku."

                                ten belkot wymyslil sobie jakis starozytny obrzezany w wierze
                                i tej objawionej jedynej prawdy nie mogl uslyszec od zadnego boga .

                                >1. "Na początku było słowo, a ono słowo było u Ojca,

                                wg wierzen obrzezanych ,ich zwolennikow , bozia musiala wymowic swe
                                slowne zalkecia , by w ogole mogl powstac jakis swiat.
                                Bozia powiedziala ... Gen. 1.1-

                                kazdy wierca , jak nie ma nic madrego do powiedzenia ,
                                - wspolczuje innym ,
                                - podkresla glupote innych ,
                                - bredzi cos o wielkiej tajemnicy ,
                                wierca ,- ma argumenty , na jakie go stac i NIC wiecej .
                                • nehsa Re: Jesteś ateistą 09.08.10, 15:49
                                  karbat!
                                  Z czystej sympatii do ciebie, daję głos.
                                  Jak przeczytasz poniższy tekst:
                                  Ew.św. Jana 1/1-2
                                  > 1. "Na początku było słowo, a ono słowo było u Ojca,
                                  > a Synem było to Słowo."
                                  > 2."Ono było na początku."


                                  - to postaw pytanie:
                                  Jakie słowo może skutkować i skutkowało, i skutkuje
                                  nadal "Początkiem ludzkiego rodzaju", tym samym życiem człowieka?


                                  Mnie "wyszło", że MIŁOŚĆ!

                                  A ponieważ w Nauce Ojca(Boga), było powiedziane, i przetrwało
                                  zapisane, że Sprawcą wszystkich spraw swojego Ojca, jest Syn Ojca
                                  , Który o sobie rzekł:

                                  "Ja ŚWIATŁOŚĆ przyszedłem na świat, aby żaden, kto uwierzy we
                                  Mnie, w ciemnościach nie został."


                                  To poprostu, przytoczonego tekstu z Ew.św.Jana 1/1-2, nie da się,
                                  nie skorygować, i nie da się, nie zrozumieć.
                                  • karbat Re: Jesteś ateistą 09.08.10, 17:05
                                    nehsa napisał:
                                    > - to postaw pytanie:
                                    > Jakie słowo może skutkować i skutkowało, i skutkuje
                                    > nadal "Początkiem ludzkiego rodzaju", tym samym życiem człowieka?

                                    > Mnie "wyszło", że MIŁOŚĆ!

                                    pobozny postulat :) , - abstrahuje od tego kto , kiedy i dlaczego
                                    Wypowiedzial slowa " Na poczatku , bylo slowo ... " .
                                    Mnie wychodzi SAMO zycie , borykajacych sie na ziemskim padole .
                                    Z wzlotami i upadkami , radosciami i troskami itd.

                                    Nie domagajmy sie niczyjej milosci ( nie badzmy zebrakami , na
                                    milosc trzeba sobie zasluzyc ) . Praktykowana tolerancja ,
                                    respekt - zadawalaja w zupelnosci , to niemalo .
                                    ( milosc ,- rodzina , najblizsi , tak ) .

                                    Co to znaczy ? " Na poczatku bylo slowo ..." , ktos kiedys wyrazil
                                    swe przekonanie i NIC wiecej .

                                    "Na poczatku bylo slowo ... " z niego samego (slowa ) niewiele
                                    wynika , za nim musza isc czyny , zapisy konstytucyjne itd ,
                                    (czasami, niestety , trzeba " lby poucinac komu trzeba " -
                                    rewlolucja fracuska , jesli czlowiek nie potarfi sobie inaczej
                                    pomoc .

                                    > A ponieważ w Nauce Ojca(Boga), było powiedziane, i przetrwało
                                    > zapisane, że Sprawcą wszystkich spraw swojego Ojca, jest Syn
                                    >Ojca,
                                    >Który o sobie rzekł:
                                    > "Ja ŚWIATŁOŚĆ przyszedłem na świat, aby żaden, kto uwierzy we
                                    > Mnie, w ciemnościach nie został."

                                    Swiatlosc , - bogiem oswiecenia , humanistow ,- mamy wspolnego
                                    racjonalnego " Boga " , czy do tego sa potrzebne jakies byty
                                    osobowe ,niematerialne ... moim zdaniem -,nie .

                                    kontrowersyjny , sypatyczny nehso , doceniam twoj wysilek
                                    w przecedzaniu , selekcji , pism starozytnych . Z wieloma twoimi
                                    spostrzezeniami socjol.-spolecznymi ,zgadzam sie .
                                    Korzeni twoich spostrzerzen ,tzn. nauk WYNIKAJACYCH z rzekomych
                                    niematerialnych postaci Ojca , Syna , - nie akceptuje .
                                    Po co mnozyc byty ? , nie wstarcza nam ten , ktory mamy ? ... nasz
                                    problem .
                                    Bylo paru starozytnych obrzezanych , czy tez nieobrzezanych ,
                                    ktorzy byli bystrzy , dobrymi obserwatorami owczesnej
                                    rzeczywistosci , postulowali oni swe humanitarne tresci i nic
                                    wiecej . Mysleli , ze jak beda sie powolywac na jakis bogow ich
                                    postulaty beda skuteczniejsze .
                                    Ty, probujesz je wylapywac , podkreslac ,odrzucasz belkot (
                                    podobnie jak krytykantka ).
                                    Czlowiek niewiele sie zmienil na przestrzeni tysiecy lat , ich
                                    niektore postulaty , zyczenia , sa aktualne .
                        • astrotaurus Re: Jesteś ateistą 10.08.10, 16:57

                          chasyd_666 napisał:

                          ** Mylisz się. Jest to metoda stosowana w nauce. Żaden naukowiec nie widział kwarka, cząstki Higgsa, superstruny, Wielkiego Wybuchu, darwinowskiej ewolucji...**

                          Ależ masz w głowie śmietnik!
                          Ależ jesteś nieukiem!
                          Kwark, WW i ewolucja to są potwierdzone informacje o świecie -o jego elementach, oddziaływaniach, procesach.
                          Bozon Higgsa to hipoteza , na tyle mocna, aby była dość ważna przy budowie Wielkiego Zderzacza Hadronów, ale nikt sie nie popłaczejak nie zostanie odkryty. Superstruny też są tylko hipotetyczne.

                          A Bóg to postać z baśni religijnych. Nie ma żadnej logicznej, naukowej, hipotezy istnienia Boga. W dodatku takiego, którego tony całe księża mają fizycznie pod kluczem. Tworzyć naukową hipotezę istnienia Boga, na którego istnienie macie ponoć mnóstwo dowodów - czy to nie trąci paranoją? Bo nauką to cuś nie.



                          ** Twoje chciejstwo tępego ateisty nie pozwala Ci zauważyć tych różnic zauważyć. Hipoteza Boga (w przeciwieństwie do hipotezy krasnoludków) wyjaśnia wiele zagadnień niewyjaśnionych przez naukę.**

                          Dla chcącego nic trudnego...
                          Podstawmy jednak z w tych wyjaśnieniach w miejsce słowa Bóg słowo krasnoludek i każde wyjaśnienie będzie równie mądre i przekonujące. Tylko musisz najpierw prrzyjąć do wiadomości, że fałszywi prorocy zdeprecjonowali Imię Boga. Krasnoludek jest jeszcze bardziej ludzkim Bogiem, niż Jezus. Przybrał skromniejszą postać, łatwiejsza do poniewierania i nie pchał się do inscenizacji na Golgocie.



                          **Na czym polega 'schematyzm' buddystów ? :)**

                          A czy na pewno da się porównać katolicyzm czy islam z buddyzmem?
                          Czy na pewno ma on strefę sacrum jak systemy teistyczne?
                          Czy to na pewno w ogóle jest religia?

                          Skup się na istotniejszych kwestiach, nie myszkuj po manowcach.



                          **Osoby atakujące modlących się są głęboko religijne ??!... :)
                          Palikot jest katolickim fundamentalistą ?? :))**

                          A poza tym dobrze się czujesz?
                          To na pewno miało być do mnie?


                          ** Krętaczu i oszczerco, jeszcze raz domagam się ,abyś udowodnił swoje bezczelne kalumnie: "czemu jedyną waszą bronią w służbie religii pozostaje bezrozumne chamstwo? " **

                          Krętaczu i oszczerco! Choćby w tym wątku zadałem kilka ważnych pytań i nie mogę doczekać się odpowiedzi poza pluciem i krętactwami.


                          **Udowodnij ten ateistyczny zabobon albo przedstaw stanowisko psychologii w tej sprawie.**

                          Raczej psychiatrii, jeśli już ktoś by tę świętą krowę ruszył.
                          Ale taki Freud nazywał religię nerwica natręctw.


                          **Nie - ja w tym wątku mówię wyłącznie o naukowej hipotezie Boga,która może być podstawą dla racjonalnejreligii**

                          Nie bełkocz już więcej oksymoronów (racjonalna religia!) , tylko daj konkrety: jakieś nazwisko, publikację, link....


                          ** Nieuku,nawet nie wiesz w co sam wierzysz ! :)
                          sjp.pwn.pl/szukaj/ateizm
                          «pogląd zaprzeczający istnieniu Boga»
                          Ateizm to nie brak wiary,ale nieracjonalna wiara zaprzeczająca wierze racjonalnej (teistycznej). Czy potrafisz udowodnić naukowo swoją wiarę w nieistnienie Boga ?... :)**

                          Jeśli ja jestem nieukiem to chasyd_666 jest ukiem niewątpliwie pierwszoklaśnym. Przywołuje naukowe źródło, a za chwilę wymyśla idiotyzm (e tam wymyśla - powtarza po księdzu!) i ten idiotyzm jest dla niego najważniejszym argumentem.
                          Pokaż dowolne źródło słownikowo-encyklopedyczne gdzie ateizm byłby choć pośrednio nazwany wiarą. To tylko w waszych pokracznych religijnych umysłach rodzą się takie pokemony, żebyście mogli uświnić oponentów swoją przypadłością.

                          Ateizm to jest odpowiedź, reakcja na teizm. Jego nieprzyjęcie, odrzucenie, zaprzeczenie z powodu braku logicznego uzasadnienia teizmu.
                          Gdyby nie było teizmu nie byłoby ateizmu, bo nikt nie wymyślałby boga, żeby sobie w jego nieistnienie wierzyć.
                          Uczą was głupoty i krętactwa.



                          **Po 1. hipoteza Boga jest niesprzeczna z nauką przyrodniczą (bo wykracza poza zakres dostępny nauce)**

                          To jest niebywale żałosne jak nieuki tyle mówią o zakresie niedostępnym nauce i nie powiedzą co to za zakres jak oni go czynią sobie dostępnym.
                          Dałeś sobie wmówić, że wiara w głupoty czyni was nadludźmi.



                          ** Po 2. zapominasz,że filozofia (która jest nauką ! ) stawia taką hipotezę.**

                          Filozofia jest dziedziną rozważań i mądrzy ludzie rozdzielają ją starannie od nauki, choć nie zawsze jest to możliwe bo czasem te dwie dziedziny się przenikają, jedna przeradza się w drugą i odwrotnie.
                          Jednoznaczne stwierdzenie, że filozofia jest nauką jest zatem na pewno nadużyciem ignoranta. Ale to tak, dla wyjaśnienia.

                          I oczywiście chasyd_666 nasypie furę nazwisk poważnych filozofów stawiających poważne hipotezy istnienia Boga w świecie rzeczywistym..



                          ** A Ty , jak pijany do latarni, wracasz do swoich idiotycznych ateistycznych sloganów... Żałosne...**

                          A Ty jak zwykle po katolicku szczekasz zamiast przedstawić jakiś link do naukowych hipotez Boga.


                          **Lepiej przyznaj,dla jasności,że jesteś tu ignorantem - i stąd twoje powyższe brednie...**

                          Kiedy zrozumiesz jaki jest świat, jak się bada jakie jego przejawy to będziemy mogli pofilozofować.
                          Jak można z Tobą poważnie rozmawiać jak w dowolnej chwili możesz wyskoczyć z dowolnym idiotyzmem argumentowanym bo tak! ?



                          ** Filozofia weryfikuje twierdzenia nt. świata metafizycznego - oczywiście inaczej niż robią to nauki zajmujące się materią.**

                          A coś bliżej?
                          Jakie i czyje są te twierdzenia na temat świata metafizycznego i jak je filozofia weryfikuje?
                          A jak inaczej weryfikują te twierdzenia "nauki zajmujące się materią"?
                          Czemu "nauki zajmujące się materią" zajmują się światem metafizycznym?
                          I co to w ogóle ten świat metafizyczny według chasyda_666 jest?
                          • karbat Re: Jesteś ateistą 10.08.10, 17:21
                            chasyd 666 napisal ;

                            **Nie - ja w tym wątku mówię wyłącznie o naukowej hipotezie
                            Boga,która może być podstawą dla racjonalnej religii**

                            racjonalna religia ..... hehehehe
                            rozumiesz slowa,racjonalizm ,slowo religia.. mi wychodzi tragedia .

                            wierco : blogoslawieni , nie widzieli a uwierzyli .
                            wbij sobie to do paly i zapamietaj na wieki wiekow .
                            Masz WIERZYC , a experymentalnie ,logicznie szukac boga .

                            naukowa hipoteza Boga ,... wierco katolicki , hipotezy nie
                            odpowiadajace rzeczywistosci , experymentowi ,nie dajace sie
                            potwierdzic , wyrzuca sie na SMIETNIK , zastepuje sie innymi .

                            naukowe hipotezy twojego boga , potwierdza ;
                            swieta Justyna w swych dzienniczkach i psychole w wierze .

                            czego sie nie robi ... dla pieniedzy na kosciol i boga .
                            (bez pieniedzy bogi nie blyszcza , nie da sie ich pozlocic )
                            • chasyd_666 Re: Jesteś ateistą 17.08.10, 08:35
                              karbat napisał:

                              > racjonalna religia ..... hehehehe

                              Idiocie pozostał tylko głupi śmiech...

                              > naukowa hipoteza Boga ,... wierco katolicki , hipotezy nie
                              > odpowiadajace rzeczywistosci , experymentowi

                              Fanatyku...W jaki sposób nie odpowiada rzeczywistości i
                              eksperymentowi ?...

                              ,nie dajace sie
                              > potwierdzic , wyrzuca sie na SMIETNIK ,

                              Fanatyku... jak chcesz potwierdzić co było przed początkiem Świata ??

                              > psychole w wierze .

                              Szczekanie idioty pozostawię bez komentarza...


                              --
                              Ateizm ogłupia
                          • chasyd_666 Re: Jesteś ateistą 17.08.10, 11:52
                            > Ależ masz w głowie śmietnik!
                            > Ależ jesteś nieukiem!

                            Lepiej przyjrzyj się (z pomocą psychiatry) swojej biednej głowie...

                            > Kwark, WW i ewolucja to są potwierdzone informacje

                            W mjaki sposób potwierdzone ? Są to hipotezy (lepiej lub
                            gorzej uzasadnione). Kwarka ani WW nikt nie widział.
                            Ja pisałem o ewolucji darwinowskiej - ale Ty nie dostrzegasz
                            różnicy :)

                            > Bozon Higgsa to hipoteza ,
                            > Superstruny też są tylko hipotetyczne.

                            A więc przyznajesz mi rację ? :)

                            Napisałeś, że absurdem jest umieszczanie w opisie świata
                            niepotwierdzonych
                            bytów. Czy będziesz się nadal upierać, że
                            nauka postępuje absurdalnie ?... :)))


                            > A Bóg to postać z baśni religijnych.

                            Nie , biedny idioto - to postać z filozofii. A może powiesz, że
                            filozofia nie jest nauką ??... :)))

                            > Podstawmy jednak z w tych wyjaśnieniach w miejsce słowa Bóg
                            słowo kra
                            > snoludek
                            i każde wyjaśnienie będzie równie mądre i
                            przekonujące.

                            OK, to teraz astrotaurus wyjaśni nam powstanie Świata, człowieka i
                            świadomości - przy pomocy krasnoludka ! :)))

                            > A czy na pewno da się porównać katolicyzm czy islam z buddyzmem?

                            Pisałeś o wszystkich wierzących w Boga.

                            > Czy na pewno ma on strefę sacrum jak systemy teistyczne?
                            > Czy to na pewno w ogóle jest religia?

                            Tak - jest tam kult Boga.
                            A więc - na czym polega ich schematyzm" ?... :)

                            > Skup się na istotniejszych kwestiach, nie myszkuj po manowcach.
                            >

                            Podązam tylko za twoimi pokrętnymi myślami :)

                            > **Osoby atakujące modlących się są głęboko religijne ??!... :)
                            > Palikot jest katolickim fundamentalistą ?? :))**
                            >
                            > A poza tym dobrze się czujesz?
                            > To na pewno miało być do mnie?
                            >

                            Tak - do bredni którą napisałeś :) Odpowiesz ?... :)


                            > Krętaczu i oszczerco! Choćby w tym wątku zadałem kilka ważnych
                            pytań i nie mogę
                            > doczekać się odpowiedzi poza pluciem i krętactwami

                            Kretaczu i oszczerco ! Ponownie wijesz się jak robak , zamiast
                            przeprosić za oszczerstwo !

                            > **Udowodnij ten ateistyczny zabobon albo przedstaw stanowisko
                            psychologii w te
                            > j sprawie.**
                            >
                            > Raczej psychiatrii, jeśli już ktoś by tę świętą krowę ruszył.
                            > Ale taki Freud nazywał religię nerwica natręctw.
                            >

                            Pytam o współczesną psychologię, a nie o dziadka Freuda, który sam
                            miał problemy z głową, a jego opis religii jest wyjątkowo głupi...
                            Próbuj dalej...

                            **Nie - ja w tym wątku mówię wyłącznie o naukowej
                            hipotezie Boga
                            > ,która może być podstawą dla racjonalnejreligii**
                            >
                            > [b]Nie bełkocz już więcej oksymoronów (racjonalna religia!)

                            Wyjaśniłem dlaczego hipoteza Boga jest racjonalna. Jeśli widzisz
                            błąd, to go wykaż. Napisać "oksymoron" potrafi każdy ateistyczny
                            debil...

                            > ** Nieuku,nawet nie wiesz w co sam wierzysz ! :)
                            > sjp.pwn.pl/szukaj/ateizm
                            > «pogląd zaprzeczający istnieniu Boga»
                            > Ateizm to nie brak wiary,ale nieracjonalna wiara
                            zaprzeczająca
                            > wierze racjonalnej (teistycznej). Czy potrafisz udowodnić
                            naukowo
                            > swoją wiarę w nieistnienie Boga ?... :)**
                            >
                            > Jeśli ja jestem nieukiem to chasyd_666 jest ukiem niewątpliwie
                            pierwszoklaśnym.
                            > Przywołuje naukowe źródło, a za chwilę wymyśla idiotyzm

                            Jeśli nie rozumiesz prostej definicji, jeśli nie rozumiesz
                            słowa "zaprzeczać" - to już nie jestem w stanie Ci pomóc (i nikt nie
                            jest w stanie, oprócz psychologa)...


                            > **Po 1. hipoteza Boga jest niesprzeczna z nauką przyrodniczą (bo
                            wykracza poza
                            > zakres dostępny nauce)**
                            >
                            > To jest niebywale żałosne jak nieuki

                            Które nieuki ?...

                            tyle mówią o zakresie niedostępnym nauce i
                            > nie powiedzą co to za zakres jak oni go czynią sobie dostępnym.

                            To dlaczego nie zapytasz ? :)

                            > Dałeś sobie wmówić, że wiara w głupoty czyni was nadludźmi.

                            Jesteś paranoikiem...
                            >

                            > Filozofia jest dziedziną rozważań i mądrzy ludzie rozdzielają ją
                            starannie od
                            > nauki

                            A więc dla Ciebie, biedny idioto, profesorowie Środa, Kołakowski,
                            Bocheński, Kotarbiński - to nie naukowcy ?!?... :))

                            > Kiedy zrozumiesz jaki jest świat, jak się bada jakie jego przejawy
                            to będziemy
                            > mogli pofilozofować.


                            Akurat ja to rozumiem - w przeciwieństwie do Ciebie...

                            > Jak można z Tobą poważnie rozmawiać jak w dowolnej chwili możesz
                            wyskoczyć z do
                            > wolnym idiotyzmem argumentowanym bo tak! ?

                            Gdzie tak zrobiłem, krętaczu ??...
                            >


                            > Jakie i czyje są te twierdzenia na temat świata metafizycznego

                            Zapoznaj się z tematem.

                            i jak je filozof
                            > ia weryfikuje?

                            Głównie poprzez logikę.

                            > A jak inaczej weryfikują te twierdzenia "nauki zajmujące się
                            materią"?

                            Poprzez obserwacje zjawisk fizycznych.

                            > I co to w ogóle ten świat metafizyczny według chasyda_666 jest?

                            Świat pozamaterialny.
    • kinemator Re: Jesteś ateistą 11.07.10, 10:12
      > Dlaczego stałeś się ateistą
      > jeżeli nim wcześniej nie byłeś ?
      Każdy rodzi się ateistą. Dopiero indoktrynacja w dzieciństwie sprawia, że
      "wybieramy" jakąś wiarę.

      Jestem ateistą, bo nie nie ma dobrych powodów dla których miałbym być wierzący.
      • krytykantka07 Re: Jesteś ateistą 11.07.10, 11:08
        piwi77 napisał:

        > Bo doszedłem do wniosku, że Jezus został wymyślony, a religia to
        > zorganizowane oszustwo i zbrodnia. Więc zerwałem z tym.

        Religia to zorganizowane oszustwo i zbrodnia.
        To Jezus tłumaczył ludziom i do tego wskazywał jak od tego odejść.
        Dlatego został ukrzyżowany.
        Ale wcale nie został wymyślony.
        Szaweł z Tarsu wykorzystał Jezusa do swoich potrzeb i udowodnił ludziom, że
        religia to nadal oszustwo i zbrodnia i Jezus osobiście jemu to powiedział...
        No cóż takich inteligentów nie brak i teraz w osobie np. Palikota, który o sobie
        mówi, że jest Chrystusem, a nie rozumie, że jest Szawłem z Tarsu...
        Mało tego... nikt, kto czytał tę jego wypowiedź nie wyjaśnił mu kim naprawdę jest.
        Brak odwagi czy wszechogarniająca ludzi głupota?
        • astrotaurus Re: Jesteś ateistą 11.07.10, 12:16
          krytykantka07 napisała:

          ** Religia to zorganizowane oszustwo i zbrodnia.**

          System władzy oparty na religii to oszustwo i zbrodnia.
          Religia to efekt braku wiedzy, niechęci do używania rozumu.



          **To Jezus tłumaczył ludziom i do tego wskazywał jak od tego odejść.
          Dlatego został ukrzyżowany.**

          Tak to jest jak nieudolne gamonie biorą się za stwarzanie i urządzanie świata.
          Potem przebierają się za człowieka, snują się jak s...nuje jakieś i próbują
          poprawiać coś co sami schrzanili posługując się ludźmi tyleż nierozumnymi co
          łatwowiernymi.
          Ale że nieudolnymi gamoniami są nieprzerwanie, to środki i metody przez nich
          dobrane też są bez sensu.
          Ale gdzie Bóg nie może tam babę pośle. Wybierają więc we Dwóch (czy Trzech czy
          ilu ich tam w tym Bogu jest) krytykantkę07, żeby odwaliła za nich robotę i
          przekonała tym razem ludzi rozumnych do uwierzenia w bzdury.
          I ona uważa, że powinno się ją traktować poważnie...

          Kumasz już, dziadek506, czemu jestem ateistą?
          Czy Twoja religia głosi cokolwiek mądrzejszego, bardziej trzymającego się kupy,
          niż kocoboły krytykantki?



          **Ale wcale nie został wymyślony.**

          Nie, nie , ależ, ależ!
          Stare baśnie to dowód nad dowody!


          ** Szaweł z Tarsu wykorzystał Jezusa do swoich potrzeb i udowodnił ludziom, że
          religia to nadal oszustwo i zbrodnia i Jezus osobiście jemu to powiedział...**

          Och, jaki biedny, wykorzystany Jezusek, chyba się popłaczę...

          A "osobiście" to co to znaczy? Czy znaczy to, że ów pan rzeczywisty (Szaweł) z
          owym panem wymyślonym znali się osobiście? Czyżby spotkali się na drodze do
          Damaszku? :D


          Na Palikota nie mam siły....
          • krytykantka07 Astrotaurusie Ty wszystko mylisz! 11.07.10, 13:25
            To, co Ty rozumiesz z moich postów to wcale nie to, co ja przekazuję.
            Rozwinąłeś definicje religii, którą ja tylko powtórzyłam za Piwi.
            Podpisuje się pod tym, że to zorganizowane oszustwo i zbrodnia.
            Czy jest niechęcią do używania rozumu, czy brakiem wiedzy oceń sam, skoro Ty
            taki mądry nie używasz swojego rozumu, aby dyskutować o tym, o czym ja mówię i
            tylko podpierasz się tym, co wiesz.
            Zatem robisz nie lepiej niż katolik.
            Ty nie walczysz z moimi argumentami tylko ciągle z argumentami tych, co JHWH za
            Boga uznali.

            Czy ja pisałam, że Bóg stworzył i urządził świat i do tego w sposób opisany w ST?
            Napisałam, że nawet jeśli to zrobił to i tak nie ma to dla mnie znaczenia.
            A jak to zrobił to ludzie odkryją szybciej jeśli nie będą prześladować tych, co
            myślą inaczej niż oni.
            Do Ciebie też ta zasada się stosuje...
            Ludziom rozumnym nie każę wierzyć w bzdury, w które sama nie wierzę.
            Ale ludzie rozumni to chyba powinni wiedzieć, że JHWH to nie jest Bóg.
            Dopóki tego nie zrozumieją to życie z religią czy bez religii będzie takie samo.
            Zapanuje wszechobecna głupota i manipulacja, tym trudniejsza do wykrycia, że
            ludzie rozumni za nią będą stali...
            Co do Szawła z Tarsu...
            On nigdy i nigdzie Jezusa nie spotkał.
            Poznał tylko Jego poglądy gdy asystował przy kamienowaniu Szczepana.
            Powołując się na Jezusa, zniszczył później Jego naukę.

            Dzięki temu, że on nie ustępował Tobie w mądrości, Ty męczysz się z religią
            przez niego stworzoną do dziś...
            Więc abyś się dłużej nie męczył spróbuj wykorzystując swój rozum, zdemaskować
            Szawła, który dla wierzących jest ważniejszy niż Jezus.
            Gdyby Szaweł był mniej sprytny to jego religii byś nie poznał.
            Gdyby był taki jak Jezus to poznałbyś religię Jezusa...
            • karbat Re: Astrotaurusie Ty wszystko mylisz! 11.07.10, 14:28
              krytykantka07 napisała:

              > Ale ludzie rozumni to chyba powinni wiedzieć, że JHWH to nie jest
              > Bóg.

              :o , sa milony ludzi dla ktorych Jahwe jest bogiem !

              takim samym jak dla ciebie twoj Jezus , wpisujesz sie w ta sama
              kategorie myslenia .
              Czy ty jestes bardziej rozumna od tych ludzi wierzacych w boga
              Jahwe ... nie bede tego tematu rozwijac ;).

              > Więc abyś się dłużej nie męczył spróbuj wykorzystując swój rozum,
              zdemaskować Szawła, który dla wierzących jest ważniejszy niż Jezus.
              > Gdyby Szaweł był mniej sprytny to jego religii byś nie poznał.
              > Gdyby był taki jak Jezus to poznałbyś religię Jezusa...

              gdyby nie kapus Pawel , swiat by o twoim Jezusie zapomnial ,
              wyladowal by na smietniku historii , jako jeden setek
              bozkow ...prorokow , to tak dla scislosci .
              • krytykantka07 Re: Astrotaurusie Ty wszystko mylisz! 11.07.10, 14:47
                karbat napisał:

                > :o , sa milony ludzi dla ktorych Jahwe jest bogiem !

                Ba, ja o tym wiem.
                Ty do nich też się zaliczasz.
                Cały czas do JHWH się odnosisz gdy mówisz o Bogu.

                > takim samym jak dla ciebie twoj Jezus , wpisujesz sie w ta sama
                > kategorie myslenia .

                Pomyśl przyjacielu zanim podobną głupotę palniesz ;).
                Ja nie wpisuję się w żadną kategorię myślenia, bo dla wszystkich oprócz mnie
                JHWH to Bóg.

                > Czy ty jestes bardziej rozumna od tych ludzi wierzacych w boga
                > Jahwe ... nie bede tego tematu rozwijac ;).

                Rozwiń, bo może być ciekawie udowodnić Ci, że jesteś mało inteligentny ;)

                > gdyby nie kapus Pawel , swiat by o twoim Jezusie zapomnial ,
                > wyladowal by na smietniku historii , jako jeden setek
                > bozkow ...prorokow , to tak dla scislosci .

                A to to ja wiem.
                Ale teraz poradź sobie po 2 tysiacach lat z człowiekiem, który był równie mądry
                jak TY, a może nawet od Ciebie mądrzejszy.
                Dla ułatwienia powiem, że tylko siłą jego argumentów go pokonasz, bo walkę
                metodami takich jak Ty on przewidział ;).