Dodaj do ulubionych

Humor cmentarny :)

09.02.10, 15:55
Zaczynam:

Wraca zawiany facet z imprezy i postanowił pójść skrótem, przez cmentarz.
Idzie, patrzy, a tam grabarz kopie grób. Wymyślił sobie, że go postraszy.
Podchodzi od tyłu i zaczyna:
- UUUHHHUUU!

A grabarz nic. To on znowu:
- UUUHHHUUU!
A grabarz nic. I tak z pięć razy. W końcu się znudził i zdecydował, że idzie
do domu. Dochodzi do bramy, a tu ryp, dostał od tyłu w łeb łopatą. Padając
usłyszał głos grabarza:
- Drzeć mordę - można, straszyć - można, ale na zewnątrz nie wychodzimy!
Obserwuj wątek
    • stary_zgred1 Re: Humor cmentarny :) 09.02.10, 18:54
      https://c.wrzuta.pl/wi400/b8e315600002ae6345994549/0/wieczor%20przy%20swiecach
    • kaga9 Re: Humor cmentarny :) 09.02.10, 23:29
      AAArRRghhhhh... Kiks.

      Beztroski praktykant w zakładzie pogrzebowym dostał polecenie zawiezienia urny z
      prochami do mieszkania wdowy. Wsiadł na rowerek, urny nie przymocował, na
      najbliższym zakręcie wziuuut, rower w poślizg, urna w powietrze, prochy w cały
      świat. Praktykant nasypał do urny pyłu z ulicy z całym dobrodziejstwem inwentarza.

      Po pewnym czasie wdowa otwiera otrzymaną urnę. Zagląda i wzdycha:
      - Cały Henio! Nic się nie zmienił po śmierci. Trzy pety, dwie zużyte
      prezerwatywy i bateria, co ją połknął po pijaku w 1981!
    • 3.14-roman Re: Humor cmentarny :) 10.02.10, 00:18
      Młoda kobieta idzie sobie nocą przez cmentarz. Ciemno, nikogo nie ma. Kobieta zaczyna się bać.

      Nagle, ku swojej uldze widzi starszą kobietę spacerującą po cmentarzu. Podchodzi do niej, tamta się uśmiecha. Zaczynają rozmawiać i tak dochodzą aż do bramy cmentarza.
      -Jest tak ciemno i cicho- mówi młoda kobieta- Tak tu strasznie. A pani nie boi się chodzić po cmentarzu? Nie boi się pani spotkać ducha? Bo ja bardzo.
      Starsza kobieta uśmiecha się:
      -Kiedy byłam żywa, też się bałam.
    • 3.14-roman Re: Humor cmentarny :) 10.02.10, 00:22
      Pijany facet w zamroczeniu poszedł wieczorem na cmentarz. Idzie sobie przez nagrobki i nagle bum! Wpada do grobu! Najpierw zaczyna krzyczeć, potem się uspokaja, a w końcu zasypia.

      Parę godzin później budzi się. Jest świt, a on nie wie, co się stało.
      -Brrrrr- trzęsie się z zimna- Zimno tu!

      Z góry dobiega go głos grabarza:
      -Jak zimno, to pocoś się odkopywał?
      • 3.14-roman Re: Humor cmentarny :) 10.02.10, 00:31
        Pamiętam jeszcze taką historyjkę z gazety. Niestety, w sieci nie umiałem jej znaleźć, więc jak jutro będę miał czas, odtworzę z pamięci. Historia ta opowiadała dzieje kilku nastolatków, którzy z nudów tworzą sobie Związek Młodych Satanistów.

        Jeżeli ktoś wie, o co chodzi, niech napisze.
        • sootball Re: Humor cmentarny :) 10.02.10, 01:00
          Szedł sobie garbaty facet nocą przez cmentarz, gdy nagle zastąpił mu drogę upiór.
          - Co masz?
          - Ja, ja, ma tylko...garb.
          - Dawaj - rzekł upiór i uwolnił kalekę od garbu.
          Uswzczęśliwiony człowiek pobiegł do domu i opowiedział o wszystkim żonie. Ta,
          rzecz jasna powtórzyła sąsiadce, której mąż był kulawy.
          - Idź, stary na cmentarz i gdy ten upiór spyta się, co masz? Powiedz, że kulawą
          nogę. Kulawy tak zrobił. Ledwo wyszedł na cmentarz, jak drogę mu zastąpił upiór.
          - Masz garba ?
          - Nie mam.
          - To masz!

          Dopiekło facetowi życie, postanowił się powiesić...
          Zmajstrował stryczek, przymocował go do żyrandola, wlazł na stołek, wsadził
          głowę w stryczek, patrzy, a tu na szafie niedopita flaszka wódki stoi!
          - Co się ma wódka zmarnować? - pomyślał sobie.
          Wysunął głowę ze stryczka, przystawił stołek do szafy, patrzy, a tam jeszcze
          zapomniane pół paczki papierosów.
          - O! - pomyślał - i życie zaczyna się układać!


          Wczoraj śmialiśmy się z dziadkiem do utraty tchu. Dziadek wygrał.


          Przewodnik oprowadza wycieczkę po muzeum. Stają przed obrazem:
          - A tu, proszę wycieczki, mamy straszny obraz. Masakra. Ojciec leży na podłodze,
          głowa oderżnięta, krew się leje - straszno patrzeć. A obok - syn. Szablą
          przebity. Krew się leje. Straszno patrzeć. A obok - córka. Zgwałcona. Pobita.
          Nóż w brzuchu. Krew się leje. Straszno patrzeć. A w kącie - matka siedzi.
          Oczy w słup postawiła. Smutna czegoś...


          Seryjny morderca ciągnie kobietę do lasu. Kobieta krzyczy przerażona:
          - Ale ponuro i ciemno w tym lesie. Bardzo się boję!
          Na to morderca:
          - No, a ja co mam powiedzieć? Będę wracał sam...


          Mama do Jasia:
          - Jasiu! Nie huśtaj dziadziusia!
          - Jasiu słyszysz?!
          - Jasiu, przestań natychmiast!!!
          - Jasiu, nie po to dziadziuś się wieszał, żebyś go teraz huśtał!


          Jan Kochanowski siedzi pod lipą i cierpi, bo już od dłuższego czasu nie miał
          natchnienia. Wtem zobaczył unoszącą się nad nim muzę i woła:
          - Wena! Wena! chodźno tutaj!
          Weż mi coś podpowiedz, bo mnie skręci. Dzieciaki w szkole nie będą miały się o
          czym uczyć jak czegoś nie napiszę. Wena pochyliła się do ucha i coś zaszeptała.
          A Janek na to:
          - Spadaj, to już było! Wymyśl coś lepszego.
          Wena znów się nad nim pochyliła, zaszeptała, a Kochanowski znowu:
          - Wena nie cuduj tylko coś wymyśl, bo ci przywalę.
          Muza znów się nad nim pochyliła i znów zaszeptała.
          Na twarzy Kochanowskiego zajaśniał uśmiech i mówi:
          - Ty wiesz co, że to może być dobre.
          Z błyskiem w oku krzyczy spod lipy w stronę dworu:
          - Urszulka! Chodźże prędziutko do tatusia...
          • sootball Re: Humor cmentarny :) 10.02.10, 01:06
            byłabym zapomniała o szkielecikach.


            W gabinecie rentgenologicznym Szpitala Wojskowego w Lublinie, dwóch techników
            ogląda wykonane przed trzema minutami zdjęcie klatki piersiowej nałogowego palacza.
            - Kazik - pyta jeden - Co to za małe szkieleciki stojące jakby w szeregu na
            całym lewym płucu tego gościa??? .
            Kazik przygląda sie dłuższą chwilę, drapie po głowie, podnosi się, otwiera
            drzwi, wystawia głowę na zewnątrz, potem podchodzi do konsolety sterującej
            "aparatem" i mówi :
            - Aha.. Trochę za dużą moc promieni nastawiliśmy. To dzieci z przedszkola
            "Jagódka", przyszły na szczepienie do gabinetu obok
            i czekają na korytarzu.
            • heca7 Re: Humor cmentarny :) 10.02.10, 14:46
              3 koleżanki wybrały się na babski wieczór. Upiły do nieprzytomności. Wracają
              ciemną nocą. I jednej się siusiać zachciało, ale nie ma gdzie. Poszły na
              cmentarz, ciemno, nic nie widać. Jedna wymacała coś podtarcia. Rano rozmawiają
              mężowie pań. Moja wróciła nad ranem i rzygała w łazience-mówi pierwszy, moja
              spała w podartych rajstopach! oburza się drugi. Trzeci na to- chłopaki to jest
              nic. Moja wróciła w nocy z szarfą w tyłku z napisem "nigdy Cię nie zapomnimy,
              koledzy z wojska"!!!
              • stary_zgred1 Re: Humor cmentarny :) 11.02.10, 18:08
                Znalazłam w kinie film dla siebie!
                Prawdziwy horror
                • aga-zgaga Re: Humor cmentarny :) 11.02.10, 20:02
                  ten film jest przerażający! Chyba zacznę jeść zupy widelcem ;-)
                • tygrysgreen Re: Humor cmentarny :) 12.02.10, 09:57
                  straszne!
    • aga-zgaga Re: Humor cmentarny :) 12.02.10, 13:45
      Przewodnik oprowadza wycieczkę po muzeum. Stają przed obrazem:
      - A tu, proszę wycieczki, mamy straszny obraz. Masakra. Ojciec leży na podłodze,
      głowa oderżnięta, krew się leje - straszno patrzeć. A obok - syn. Szablą
      przebity. Krew się leje. Straszno patrzeć. A obok - córka. Zgwałcona. Pobita.
      Nóż w brzuchu. Krew się leje. Straszno patrzeć. A w kącie - matka siedzi.
      Oczy w słup postawiła. Smutna czegoś...
      • aga-zgaga Re: Humor cmentarny :) 12.02.10, 13:47
        oj chyba było to już, no to jeszcze jeden:

        Pogrzeb - wdowa chowa swego męża. Grabarz pyta:
        - Ile lat miał mąż?
        - 98.
        - A pani ile ma?
        - 97.
        - To opłaca się pani wracać do domu?
        • heca7 Re: Humor cmentarny :) 12.02.10, 14:17
          W zeszłym roku byłam na pogrzebie wujka. Po złożeniu trumny w grobie wszyscy
          ustawili się aby złożyć wdowie kondolencje. W pewnym momencie słyszę zdanie
          skierowane do wdowy przez inną krewną: piękne miejsce, słonecznie, sucho, na
          górce i blisko bramy :D :D :D
          • sootball Re: Humor cmentarny :) 12.02.10, 15:06
            pamiętam, chyba z wątku o największych gafach, jak jakaś dziewczyna napisała,
            że kiedyś na pogrzeb wystroiła się w koszulkę z wielką czachą.
            Ja bym chciała taką koszulkę do trumny.
    • kaga9 Re: Humor cmentarny :) 12.02.10, 16:30
      https://www.obrazky.pl/obrazky/czarny-humor-920-OBRAZKY.PL.jpg
    • kaga9 Re: Humor cmentarny :) 12.02.10, 16:38
      https://www.obrazky.pl/obrazky/czarny-humor-649-OBRAZKY.PL.jpg
      • stary_zgred1 Re: Humor cmentarny :) 12.02.10, 17:03
        Hihihihi, jesli krem był malinowy to ja też się dam skremować.

        A teraz - humor czarny jak
        Pająk
    • sootball Re: Humor cmentarny :) 11.10.10, 07:43
      <Wojtek>To kiedy się poznamy ?
      <Beata> możemy nawet dzisiaj
      <Wojtek> ooo to super :D
      <Beata> tylko wiesz jestem bardzo zimną osobą
      <Wojtek> ja cie rozgrzeje do czerwoności, podaj mi adres to za 30min podjadę
      <Beata> Ku słońcu 1 taka duża brama
      <Wojtek> ok ok mam brać świece winko ?
      <Beata> świece już mam, możesz kupić winko czerwone
      <Wojtek> dobrze dobrze już Jadę

      ( 30min później )
      <Wojtek> ty ku..a poje...a jesteś ? podałaś mi adres na cmentarz centralny !!
      • 3.14-roman Re: Humor cmentarny :) 11.10.10, 23:02
        :) Urocze.
    • gazeta_mi_placi Re: Humor cmentarny :) 27.10.10, 18:45
      Może nie tyle cmentarny ile śmiertelny ;-) :

      http://img183.imageshack.us/img183/1771/smierc5small.gif



      Uploaded with ImageShack.us
      • 3.14-roman Re: Humor cmentarny :) 28.10.10, 01:41
        Hmmmm... a skąd to jest?
        • gazeta_mi_placi Re: Humor cmentarny :) 28.10.10, 10:48
          Szukałam zdjęcia wściekłej baby (ze względu na wiadomo co ;-) ) przez grafikę google.
          Wyświetliła się podpowiedź "wściekła żona" więc kliknęłam na ową "wściekłą żonę" i następnie na "grafikę wektorową".
          Ukazały się między innymi rysunkowe dowcipy Pani Śmierci :-)
    • gazeta_mi_placi Re: Humor cmentarny :) 27.10.10, 18:56
      http://img545.imageshack.us/img545/7484/smierc2.gif

      http://img530.imageshack.us/img530/6053/smierc3.gif
    • gazeta_mi_placi Re: Humor cmentarny :) 27.10.10, 19:01
      http://img29.imageshack.us/img29/11/smierc1.gif

      I nie na temat,ale mi się podoba :

      http://img832.imageshack.us/img832/9125/548wscieklyzlypiesaport.jpg
    • grave_digger Re: Humor cmentarny :) 31.10.10, 15:53
      https://tylkomrok.pl/wp-content/uploads/2010/10/xxxfunny-happy_halloween3.gif
    • zapominajka664 Re: Humor cmentarny :) 01.11.10, 18:58
      Tekst linka
    • sootball Re: Humor cmentarny :) 02.11.10, 13:01
      Zakład pogrzebowy wg Z. Laskowika


      Oraz skecz Potemów o samobójcach na moście.

      Osoby:

      Samobójca tragiczny - z kamieniem u szyi
      Samobójca prozaiczny - z kamieniem u szyi
      Ratownik - z gwizdkiem u szyi

      Miejsce akcji:
      Scena nad dużym zbiornikiem wodnym

      Samobójca tragiczny: (przeżywa)
      - Być, albo nie być. Oto jest pytanie.
      Jest li w istocie szlachetniejszą rzeczą
      znosić pociski zawistnego losu
      czy też stawiwszy czoła morzu nędzy
      przez opór wybrnąć z niego.
      Umrzeć, zasnąć i na tym koniec.

      Samobójca prozaiczny: (ustawia się w kolejce) - Oj, kończ ten pacierz i skacz! Wszyscy chcą się topić!

      Samobójca tragiczny: - Ja nie wiem czy mi się uda. Pechowy jestem.

      Samobójca prozaiczny: - Żadna rewelacja, szczęściarz by tu nie stał. Skacz, bo ratownik przyjdzie!

      Samobójca tragiczny: - Czwarty raz już dzisiaj skaczę. Za pierwszym razem jakieś świństwo z budowy wziąłem - po wodzie pływało. Za drugim razem grunt za duży ustawiłem... znaczy się sznurek za długi. Kamień na dnie, a ja jak boja po wodzie pływałem. Za trzecim razem skakałem z mostu, wpadłem na barkę, trafiłem w kapitana. O małom go nie zabił! No pomyśl, przecież mógłbym dożywocie dostać.

      Samobójca prozaiczny: - Wiem, musisz się powiesić. Co ma wisieć nie utonie!

      Samobójca tragiczny: - Wieszałem się na sznurku Spółdzielni "Lepsza przyszłość". Trzy tygodnie w gipsie.

      Samobójca prozaiczny: (proponuje dalej) - To może trzeba było na torach się położyć?

      Samobójca tragiczny: - A połóż się, jak pociąg 200 minut spóźniony!

      Samobójca prozaiczny: - A pod auto się rzucić?

      Samobójca tragiczny: - Za blacharkę płaciłem!

      Samobójca prozaiczny: - Tabletkami?

      Samobójca tragiczny: - Astma mi przeszła...

      Samobójca prozaiczny: - Słuchaj, a niebezpieczne miejsca na budowie?

      Samobójca tragiczny: - Mi to mówisz? Ile ja się już po budowach nachodziłem! Chociaż raz prawie się udało, bo worek cementu spadł mi na głowę. ...Ale luzem. Ja już nawet na dyskotekę poszedłem, i jak nie dam bramkarzowi w mordę...!!!

      Samobójca prozaiczny: - I co ?!?

      Samobójca tragiczny: - Wpuścił mnie!... W końcu poszedłem do policjanta, dałem mu ostatnie oszczędności i mówię: Kochanieńki, masz spluwę? Zastrzel!

      Samobójca prozaiczny: - Zastrzelił?

      Samobójca tragiczny: - Spałował.

      Ratownik: (przyłapuje element samobójczy) - Ha hultaje!!! Mam was, mam was! Ja wam się potopię! Ja wam się potopię!... Przychodzą tu od takiego do takiego na mój rewir się topić! Jakby nie mogli spokojnie z głodu umrzeć! A ja już się z kataru wyleczyć nie mogę! Niedługo to mi błona pławna między palcami wyrośnie. Żyć mi nie dają!!!!

      Samobójca tragiczny: - Żyć albo nie żyć, oto jest pyt...

      Ratownik: - HAMLET!!! TO ZNOWU TY?!!! Jak ja cię nie lubię!!!

      Samobójca tragiczny: - Ależ my tylko tak na spacer...

      Ratownik: (patrząc na kamienie) - A to co?! Breloczki?... Wyrzucić mi to natychmiast! NIE DO WODY!!!

      Samobójca tragiczny: - No to gdzie?

      Ratownik: - Tam gdzie zawsze! Na pryzmę!...

      Samobójcy: (idą)

      Ratownik: (tłumaczy się) - Ludzie, ja nie jestem taki zły. Ale oni mi ciągle się topią. Ludziom nie dogodzisz: jeden, bo dziewczyna rzuciła... drugi, bo się ożenił! Jeden, bo nikt się nim nie interesuje, inny, bo zaczęli się nim interesować! A czy nie można inaczej... O, proszę: wycieczka nauczycieli z Łodzi, przyjechali się wykąpać. Wchodzą na pomost, równo, w rządku, grupa zorganizowana...

      Samobójca prozaiczny: (wraca z kamieniem) - Panie ratunkowy, gdzie my mamy wyrzucić te kamienie?

      Ratownik: - Na pryzmę! Hamlet wie gdzie.

      Samobójca prozaiczny: - Nie ma pryzmy.

      Ratownik: - A gdzie jest?

      Samobójca prozaiczny: - Skacze razem z wycieczką do wody!

      KONIEC
    • gazeta_mi_placi Re: Humor cmentarny :) 14.11.10, 21:32
      http://img227.imageshack.us/img227/9995/mierp.jpg
    • ten_azorek Re: Humor cmentarny :) 15.11.10, 11:02
      Noc, pukanie do drzwi. Facet wstaje, ziewa idzie otowrzyć - nikogo nie ma. Zamyka drzwi, znów ciche pukanie - otwiera zły, a na wycieraczce mała śmiertka z kosą. Facet zaczyna się trząść, na co śmiertka:
      -Nie bój się. Ja po chomika.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka