werdelit
25.03.04, 13:44
mam sie zle i musze gzies rozladowac emocje....
no wiec mam mala depresje- a raczej maly problemik z cera. cudownie gdyby nie
fakt ze rozbabralam- doslownie zmasakrowalam twarz w kilku miejcach i teraz
swedzi , piecze, strupy rany i niczym tego przykryc nie mozna i zatuszowac
sie nie da bo leci krew z ranek a mam delikatna buzie bardzo delikatna.
posmarowalam juz witamina a i zaplikowalam dzis antybiotyk. boze wygladam
jakbym byla tredowata. a w ogole to schowalam sie w domu juz w poniedzialek i
niesty poprawa na krotko wystapila a ja doslownie nie moge na siebie patrzec
boli mie jak mowie i nie wiem co z soba zrobic. musze schowac sie na troszke
a tutaj jak na przekor musze wyjsc do ludzi, pada deszcz i snieg a ja
strasze. czuje sie paskudna. wiem sma sie tak urzadizilamno ale wcale tego
nie chcialam. milion razy- raz na czas robie sobie taka krzywda sama
likwidujac pryszcze... mialam dlugi okres spokoju a c mnie naszlo by wydusic
siebie do tego stopnoia. ?palce powinnam sobie poucinac.. ratunku!!! na
prawde nie mam innych problemow, tylko ten.. to moja pieta achillesowa! A
chciala byc piekna na wiosne. A teraz wstydze sie wyjsc z domu co malo
skutecznie mi wychodzi i dodaje stresu. ratunku... wyc mi sie chce. a
odherbatki z melisy juz mdli mnie- musze sie uspokoic.. Uf.... juz mi
minimalnie lepiej pa...