30.03.04, 09:39
Wczoraj byłam w PZP termin wizyty mógłbyć wyznaczony na koniec sierpnia.
Zaproponowano mi wizytę w prywatnej przychodni poszłam tam - termin na maj.
Ludzie co się dzieje? W jakim kraju my żyjemy? Jak uważacie czy osoba, która
czuje się fatalnie może poczekać z wizytą do sierpnia jeśli ją nie stać na
prywatną przychodnie?
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka