wimate
19.12.10, 14:42
Witam, depresje a raczej dystymię mam od dziecka. Ostatnie lata to mnóstwo złych wydarzeń w życiu, które w końcu zaowocowały kompletnym poddaniem się. Przez 10 miesięcy nie pracowałem (z tego 6 na zwolnieniu). Nawet gdy nie miałem środków nie byłem w stanie zebrać się do szukania pracy. W końcu jakoś się udało, przepracowałem kolejne pół roku, udało się dlatego, że mogłem wychodzić na dłuższy czas i spać/odpoczywać gdzie popadnie. Potem znowu się wyłączyłem i teraz jestem na zwolnieniu które pewnie skończy się wylotem. Jestem w trakcie terapii, od dwóch lat, o charakterze behawioralno-poznawczym. Kumam już bardzo dobrze gdzie popełniam błędy w myśleniu, jak bezsensowne są moje przekonania że do niczego się nie nadaje itd. Ale to mi nic nie pomaga. Mam wrażenie, że ktoś zabrał całą moją energię. Czasem siedzę na łóżku, nic mnie nie boli, mam niby fizycznie siłę a jedynie co mogę zrobić to się położyć albo włączyć jakiś głupi serial. Jestem również na lekach ale słabo na mnie działają. Moje pytanie w zasadzie tyczy się tego, czego jeszcze powinienem spróbować? Jak mam wrócić do życia? Jak wreszcie wystartować? Czy macie może doświadczenie z innego rodzaju terapiami? Może powinienem spróbować jakiegoś innego podejścia?
Wimate