sanka83
30.01.11, 19:14
Zastanawiam się co mi jest. Mam dni że chce mi się płakać i często płacze. Od września pracuję cięzko fizycznie gdy wracam do domu jestem chodzącą bombą. Krzyczę na dzieci wszystko mnie denerwuje.Niepotrafie się już śmiać. Czasem już się zastanawiam po co żyję. Gdyby nie to że moja mama zmarła jak miałam 11lat pewnie dawno bym to zrobiła. Tylko kto by się zajął moimi dziećmi. Ciągle słyszę jaka to ja nie jestem że 'pyskuje' ze nikt mnie nie lubi. Przezemnie niemamy już znajomych. Mąż mi powtarza że jestem chora psychicznie i powinnam się leczyć, że znalazł artykuł który dokładnie mnie odziweciedlał, który wskazywał na chorobę psychiczną. Kiedyś byłam u psychiatry stwierdził głęboką depresję dał leki. Poźniej przy każdej kłótni słyszałam że coś ze mną rzeczywiście nie tak skoro lekarz dał mi leki. Może robie igły z widły. Może tak wygląda życie?