Gość: Dzidek Re: Samotnosc w wielkim domu IP: 212.191.70.* 09.06.01, 18:31 Znam uczucie przeciwne . Samotnosc w ciasnej klitce . Ale duzo musi Cie kosztowac czynsz ! Ale wlasciwie dlaczego samotnosc ? A nie lepiej to we dwoje ? Odpowiedz Link Zgłoś
sara Re: Samotnosc w wielkim domu 09.06.01, 22:47 Czynsz? What is czynsz? A samotnosc we dwoje jest samotnoscia podwojna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzidek Re: Samotnosc w wielkim domu IP: 212.191.70.* 11.06.01, 08:10 Te samotnosc moze wypelnic tupot dzieciecych nozek , smiech i gwar . A tak wielki dom moze pomiescic cala druzyne pilkarska. Prawdziwy mezczyzna w rodzaju arabskiego szejka , taki "Prince of Persia" predko by sie o to postaral i ukoil tesknoty bialej lady ze Slaska . A ta tesknota wyraznie wyziera z tej korespondencji wszystkich Was niezaleznych i samodzielnych , podkreslajacych swoje prawa do decydowania o wlasnym brzuchu i prawie do orgazmu. "Odrobine szczescia w milosci, odrobine serca czyjego " nuccie sobie przed snem na pocieszenie . A czynsz , to ta kwota wciaz rosnaca , ktora w czasach przed-PRL-owskich byla jedna z przyczyn trzymajacych rodzine razem . Bo w biedzie i nieszczesciu ludzie staraja sie byc lepsi i sklonni do wspolpracy . Dobrobyt i powodzenie ludzi psuja , bo Marks powiedzial akurat odwrotnie i wszyscy mu uwierzylismy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Samotnosc w wielkim domu IP: 217.8.161.* 11.06.01, 12:30 znam to uczucie nawet bardzo dobże, mam swój dom, i mam swoja pustke. dlatego tylko czasami w nim jestem, śpię,jem, i znów wychodze , nie lubię siedzieć w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meg Re: Samotnosc w wielkim domu IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.01, 23:16 Gość portalu: Dzidek napisał(a): > Te samotnosc moze wypelnic tupot dzieciecych nozek , > smiech i gwar . > ... ta tesknota wyraznie wyziera z tej > korespondencji wszystkich Was niezaleznych i > samodzielnych , podkreslajacych swoje prawa do > decydowania o wlasnym brzuchu i prawie do orgazmu. > "Odrobine szczescia w milosci, odrobine serca czyjego " > nuccie sobie przed snem na pocieszenie . w moim domu jest śmiech dziecka, i jest obecny ojciec tego dziecka - ale w obliczu prawdziwych problemów jestem sama Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Samotnosc w wielkim domu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.01, 12:57 Saro, dlaczego jesteś samotna? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzidek Re: Samotnosc w wielkim domu IP: 212.191.70.* 11.06.01, 19:08 I znow jakas samotna kasia , tym razem przez male k , i Ania , i Sara. A znam takiego jednego , co ani rusz nie moze oderwac sie od swojej mamy. A ja , jego ojciec wyrabiam tu za niego srednia meska norme uwodzenia niewinnych panienek narazajac sie przy tym na docinki i epitety starego rozpsotnika !. I co zrobic z takim leniwym chlopem ? Dlaczego taki przestraszony ? A moze to jakas epidemia ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 30-latka Re: Samotnosc w wielkim domu IP: 195.94.212.* 12.06.01, 08:48 Ojojoj, naprawdę? Moze mu jakas żelazna rączka potrzebna? Nie ma nic gorszego niz leniwy facet. Sama znam takiego jednego. Gdyby nie był takim leniem, pewnie bym się w nim zakochała. Nadmieniam, ze nie o lenistwo sensu stricto mi chodzi, tylko o... brak inicjatywy w stosunku do płci pięknej. :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Akte Re: Samotnosc w wielkim domu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.06.01, 09:00 Gość portalu: Dzidek napisał(a): > I znow jakas samotna kasia , tym razem przez male k , i > Ania , i Sara. A znam takiego jednego , co ani rusz nie > moze oderwac sie od swojej mamy. A ja , jego ojciec > wyrabiam tu za niego srednia meska norme uwodzenia > niewinnych panienek narazajac sie przy tym na docinki i > epitety starego rozpsotnika !. I co zrobic z takim > leniwym chlopem ? Dlaczego taki przestraszony ? A moze > to jakas epidemia ? A może ta epidemia męskiego strachu spowodowana jest brakiem męskich wzorców? Może, gdyby ten "leniwy chłop" zobaczył jak jego ojciec uwodzi jego matkę, to mógłby nauczyc się tej trudnej sztuki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzidek Re: Samotnosc w wielkim domu IP: 212.191.70.* 13.06.01, 17:57 Pisalem juz nieraz na ten temat i ciagle to powtarzam zmieniajac pseudonim . Kobiety w swojej euforii walki o prawa postawily sprawy na glowie . POczynajac od przedszkola rzadza i wojuja o swoje prawa spychajac plec meska na pozycje obronne.W rodzinie zamiast milosci i wspolpracy trwa walka o wladze . Samicze instykty kobiet spychaja mezczyzne w rodzinie do roli dostarczyciela pieniedzy dla "niej " i "jej " dzieci. Chlopcy w rodzinie sa rozpuszczani przez nadopiekuncze dla dzieci i despotyczne dla mezow kobiety. Brak wzorca meskiej osobowosci w rodzinie . I mozna tak ciagnac bez konca te litanie nieszczesc jakie ze soba przyniosla zle rozumiana emancypacja kobiet. A zadna z was madrych kobiet nie chce zrozumiec ze mezczyzna silniejszy jest tylko FIZYCZNIE ale zdecydowanie slabszy BIOLOGICZNIE i PSYCHICZNIE . I ze przyczyna waszych nieszczesc i samotnosci jest wlasnie niezrozumienie tych elementarnych prawd. A moze istotnie nalezaloby zapytac kobiet w krajach islamu , czy sa szczesliwe i zadowolone? BO moze to religia chrzescijanska zakazujac wielozenstwa narobila tyle klopotu? A moze zezwolic na POLIANDRIE , gdzie jedna kobieta bedzie miala kilku mezow ? Zainicjujcie takie watki , bo ja juz sie boje pisnac , aby znow mnie nie scigaly kobiety po wszystkich watkach . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jagoda Re: Samotnosc w wielkim domu IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.01, 01:49 Ty też nie rozumiesz pewnych elementarnych prawd.Feminizm to nie walka o władzę a walka o prawa.Nikt nie chce wam,mężczyznom zrobić żadnej krzywdy.Chodzi tylko o to,żeby kobiety mogły robić to co chcą,nie tylko to, na co pozwala im społeczeństwo.Nie powinieneś wypowiadać się w imieniu kobiet.Sam nie jesteś(i pewnie już nie będziesz)kobietą i nigdy ich nie zrozumiesz. Zapytaj kobiet w Afganistanie czy są szczęśliwe,zapewniam cię że nie(chociaż nie mogę oczywiście wypowiadać się w imieniu wszystkich kobiet z Afganistanu). A tak na koniec,zadaj sobie jeszcze raz pytanie na temat swojej słabości (biologicznej i psychicznej)i odpowiedz na nie naprawdę szczerze.Czy nadal twierdzisz że jesteś słabszy ?.Nawet jeśli tak to nie uwierzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mikey Re: Samotnosc w wielkim domu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.01, 15:48 myślę, że kobiety z Afganistanu są tak samo szczęśliwe jak Polki, bo są już przyzwyczajone do dominacji mężczyzn to wszystko zależy od kultury... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mania Re: Samotnosc w wielkim domu IP: *.ceu.hu 15.06.01, 17:03 czesc, w Europie kobiety tez kiedys nie mialy osobowosci prawnej wcale,prawa do wlasnosci, uprawnien wyborczych itd i tez byly 'przyzwyczajone', ale jakos nie byly szczesliwe i tak sie narodzil feminizm... oczywiscie, ze niewola jest wygodna, ale mysle, ze nie jest to ludzkie szczescie, ze nie jest to realizacja potencjalu czlowieka (plci obojga) nie twierdze, ze nalezy tam jechac i je 'wyzwalac', bo bylaby to kolonizatorska arogancja, ale z drugiej strony Twoje radosne stwierdzenie, ze 'one sa szczesliwe, bo sa przyzwyczajone', traci silna bezstroska. pzdr M Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzidek Re: Samotnosc w wielkim domu IP: 212.191.70.* 15.06.01, 19:04 Ten watek , jak rowniez watek "Samotnosc w wielkim miescie ' maja jeden wspolny mianownik. Jest nim to , co w psychologii nazywa sie "zdolnoscia do karania " i "zdolnoscia do nagradzania ". Nagradzac mozemy dosc latwo osoby obce , nie zaprzyjaznione czy nie zwiazane z nami. I milo jest byc przez takie osoby nagradzanym. Karac najlatwiej jest osoby bliskie , zaprzyjaznione, zwiazane. Nagrody otrzymane od tych osob mniej ciesza niz od oob obcych . Dlatego jest wygodniej nie zawierac przyjazni , nie spoufalac sie , nie wchodzic w zwiazki malzenskie czy inne zobowiazujace uklady aby nie dawac tym najblizszym mozliwosci latwego ukarania. Dotyczy to ludzi wrazliwych , malo odpornych psychicznie . Silni i odporni pchaja sie do takich zwiazkow aby moc dominowac nad partnerem i skutecznie go karac. Mezczyzni , jako psychicznie slabsza plec , a takze czesc kobiet , ta wrazliwsza - w czasach wspolczesnych wymiguje sie od malzenstwa byc moze takze z przyczyn wyzej wymienionych . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mikey Re: Samotnosc w wielkim domu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.01, 20:18 Gość portalu: Mania napisał(a): > czesc, > w Europie kobiety tez kiedys nie mialy osobowosci prawnej wcale,prawa do wlasno > sci, uprawnien wyborczych > itd i tez byly 'przyzwyczajone', ale jakos nie byly szczesliwe i tak sie narod > zil feminizm... > oczywiscie, ze niewola jest wygodna, ale mysle, ze nie jest to ludzkie szczesci > e, ze nie jest to realizacja > potencjalu czlowieka (plci obojga) > nie twierdze, ze nalezy tam jechac i je 'wyzwalac', bo bylaby to kolonizatorska > arogancja, ale z drugiej strony > Twoje radosne stwierdzenie, ze 'one sa szczesliwe, bo sa przyzwyczajone', traci > silna bezstroska. > pzdr > M nie twierdzę, że są szczęśliwe, ale że mogą być szczęśliwe, tak jak Polki nie mają takich problemów co Polki i zupełnie inaczej traktują tę sprawę nigdy nie znałem żadnej muzułmanki, ale po prostu tak myślę uznają również inne wartości jeśli nie byłyby szczęśliwe tylko z powodu bycia kobietą, system przestałby istnieć o jakiej beztrosce mówisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mikey Re: Samotnosc w wielkim domu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.01, 20:35 jeszcze kilka słów ja sam uważam, że kobiety i mężczyźni powinni mieć te same prawa kobiety powinny dostawać tyle samo za tę samą pracę co mężczyźni mimo to, uważam, że niektóre orędowniczki praw dla kobiet naprawdę przesadzają nie wiem jak jest tu w Polsce, ale w Stanach prawo jest zdecydowanie po stronie kobiet ostatnio moi znajomi mieli rozwód kto dostał dzieci? kobieta na dodatek facet musi teraz płacić większe child support niż jego zarobki jaki to ma sens? nie inaczej w przypadku pracy w niektórych zawodach kobiety mniej wykształcone są przyjmowane przed mężczyznami, bo po prostu prawo wymaga określonej liczby kobiet i mężczyzn tak samo jest z prawami mniejszości ja sam byłbym mniejszością, ale uważam, że mniejszości mają zbyt dużo praw w Stanach Czarni teraz domagają się zwrotu kasy za niewolnictwo sprzed 200 lat bezsens tak samo jak Żydzi, którzy domagają się zwrotu posesji i pieniędzy za przymusową pracę po co? nie można zapomnieć i zacząć wreszcie żyć jak bracia i siostry? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: motek Re: Samotnosc w wielkim domu IP: *.BrockU.CA 16.06.01, 00:02 Chcesz robic to, co sama chcesz, a nie na to, na co pozwala Ci spoleczenstwo? Wstan i zrob to. Tak naprawde wszyscy robimy tylko to, na co pozwala nam 'spoleczenstwo'. Plec nie ma tu znaczenia. Pozdrawiam, -m- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jagoda Re: Samotnosc w wielkim domu IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.01, 00:13 Gość portalu: motek napisał(a): > Chcesz robic to, co sama chcesz, a nie na to, na co pozwala Ci spoleczenstwo? > Wstan i zrob to. Nie wszystko jest tak proste jak Ci się wydaje.W jakim świecie Ty żyjesz jeśli jeszcze w takie bajki wierzysz? > Tak naprawde wszyscy robimy tylko to, na co pozwala nam 'spoleczenstwo'. Plec > nie ma tu znaczenia. Tylko że jednym pozwala się na więcej a innym na mniej.A co powiesz o aborcji? Wstań i zrób to? > > Pozdrawiam, > > -m- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: motek Re: Samotnosc w wielkim domu IP: *.home.cgocable.net 16.06.01, 03:01 Gość portalu: jagoda napisał(a): > Tylko że jednym pozwala się na więcej a innym na mniej.A co powiesz o aborcji? > Wstań i zrób to? A na czym polega problem? Pozdrawiam, -m- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jagoda Re: Samotnosc w wielkim domu IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.01, 13:07 Jak to na czym? Problem polega na tym, że ktoś już podjął decyzję za kobiety. Na dodatek,ktoś nie w pełni do tego uprawniony. Do poprzedniego listu: Gdybyśmy wszyscy robili tylko to,na co pozwala nam społeczeństwo,to więzienia nie byłyby tak przepełnione. Również pozdrawiam :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: motek Re: Samotnosc w wielkim domu IP: *.BrockU.CA 16.06.01, 15:57 Gość portalu: jagoda napisał(a): > Jak to na czym? Problem polega na tym, że ktoś już podjął decyzję za kobiety. > Na dodatek,ktoś nie w pełni do tego uprawniony. To znaczy kto podjal te decyzje? Tak przy okazji. Sugerujesz, ze spoleczenstwo pozwala mezczyznom na wiecej, niz kobietom. Masz na mysli prawo czy 'normy spoleczne', wiesz, takie opinie ludzi o innych, budowane na podstawie subiektywnego poczucia 'stosownosci'? Pozdrawiam, -m- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jagoda Re: Samotnosc w wielkim domu IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.01, 17:10 Nie będę Ci objaśniać wszystkich etapów uchwalania ustaw w naszym kraju,bo pewnie wiesz jak to się robi. Nie chodzi mi o normy społeczne,bo każdy kieruje się innymi zasadami. Mówiłam o np stosunku Kościoła do kobiet,o karze jaką prawo wyznacza za gwałt,podejściu do młodych kobiet które szukają pracy(nie opłaca się takich zatrudniać bo przecież zaraz zajdą w ciążę). A swoją drogą to dobrze że kawały o blondynkach wyszły z mody. W przeciwieństwie do większości ludzi mnie to nie bawi. Ciekawe co by było gdybyśmy zaczęli sobie opowiadać kawały np o Żydach oparte na tej samej zasadzie? pozdrawiam wszystkich jagoda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: motek Re: Samotnosc w wielkim domu IP: *.home.cgocable.net 17.06.01, 19:21 Gość portalu: jagoda napisał(a): > Nie będę Ci objaśniać wszystkich etapów uchwalania ustaw w naszym kraju,bo > pewnie wiesz jak to się robi. No widziesz. Decyzje podjal parlament zatem. Parlament RP jest upowazniony do uchwalania prawa w Polsce. Twoje stwierdzenie o podjeciu decyzji przez kogos "nieuprawnionego" jest zatem nieuzasadnione. Co wcale nie oznacza, ze to prawo jest dobre i moze trzeba wybrac takich, ktore je zmienia. Nawiasem mowiac argument o aborcji (ze brak prawa zezwalajacego na aborcje zwiadczy o dyskriminacji kobiet) wcale mi nie pasuje do walki o rownosc praw kobiet. > > Nie chodzi mi o normy społeczne,bo każdy kieruje się innymi zasadami. > Mówiłam o np stosunku Kościoła do kobiet,o karze jaką prawo wyznacza za > gwałt,podejściu do młodych kobiet które szukają pracy(nie opłaca się takich > zatrudniać bo przecież zaraz zajdą w ciążę). Czy moglabys napisac o co Ci chodzi w tym "stosunku Kosciola do kobiet"? To znaczy w ktorym aspekcie jest on nie taki, jak powinien byc? I jaka kare prawo powinno wyznaczac za gwalt? Pozdrawiam, -m- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jagoda Re: Samotnosc w wielkim domu IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.01, 23:05 Nie wiem co ma na celu ta dyskusja,ja będę Cię przekonywać że kobiety są dyskryminowane a Ty mnie że nie.Do niczego nie dojdziemy. pozdrawiam:))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: motek Re: Samotnosc w wielkim domu IP: *.home.cgocable.net 18.06.01, 02:03 Masz racje, troszke to sie robi jalowe. Zaczelismy od Twojego stwierdzenia, ze feministkom chodzi "tylko o to,zeby kobiety mogly robic to co chca,nie tylko to, na co pozwala im spoleczenstwo." Ale z drugiej strony, nikt nie moze robic tego, co chce, kazdy jest ograniczany przez spoleczenstwo. Gdzie jest zatem ten "zakres wolnosci", ktorego szukasz. Czego do niego brakuje, czego potrzeba. Zeby osiagnac cel, trzeba wiedziec, czym ten cel jest. Chcialem bardzo, zebys napisala, jak to widzisz, ale jak zauwazylas, zeszlismy "na manowce". Co do samego tematu naszej krotkiej wymiany pogladow to uwazam, ze polskie prawo nie dyskryminuje kobiet (to i owo warto by bylo zmienic, ale ogolnie jest niemal OK). Natomiast dyskryminacja taka 'nieformalna', miedzy ludzmi, jest faktem. Niestety. Ale nie mam pojecia jak ja 'zwalczac'. Pozdrawiam, -m- Odpowiedz Link Zgłoś