a.g.g.a 09.10.12, 10:07 allegro.pl/wozek-jedo-bartatina-i2665423700.html?utm_source=Facebook&utm_medium=LikeButton Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
a.g.g.a Re: Dooobre,uśmiałam się ! :D 09.10.12, 14:45 Dla tych,którzy nie zajumali...przeczytajcie opis wózka.. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Dooobre,uśmiałam się ! :D 09.10.12, 18:44 ja w takie linki z foruma nie wchodzę tak że sory Odpowiedz Link Zgłoś
martini-7 Re: Dooobre,uśmiałam się ! :D 09.10.12, 18:58 a ja sobie zajrzałam i było fajnie, rogal na usta wstąpił :) i chyba "także" Lucyno ;) Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Dooobre,uśmiałam się ! :D 09.10.12, 19:50 chyba jednak w tym przypadku "tak, że" jeżeli już chcemy absolutnej poprawności językowej :P Odpowiedz Link Zgłoś
martini-7 Re: Dooobre,uśmiałam się ! :D 10.10.12, 09:42 o widzisz ile jeden przecinek zmienia, teraz widzę to zupełnie inaczej Wiem już też co czujecie czytając moje wypowiedzi bez interpunkcji, wówczas, co odbiorca to interpretacja ;) ale tego sorry przez jedno "r" to się już czepiać nie będę :P Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Dooobre,uśmiałam się ! :D 10.10.12, 13:07 to się nie czepiaj, bo to celowe Odpowiedz Link Zgłoś
martini-7 Re: Dooobre,uśmiałam się ! :D 10.10.12, 14:25 no to się nie czepiam :) chyba ostatnio brak mi fantazji :P Odpowiedz Link Zgłoś
rzeznia_nr_5 Re: Dooobre,uśmiałam się ! :D 09.10.12, 22:34 nie chcialbym ci nastroju obnizyc ale...takie se , bez polotu , nie zaslugujace na uwage , w ch...a niesmieszne wcale samochodowych ogloszen pisanych w tym stylu jest od groma Odpowiedz Link Zgłoś
a.g.g.a Re: Dooobre,uśmiałam się ! :D 10.10.12, 08:14 ależ ty jesteś wymagający no na Boga ! Odpowiedz Link Zgłoś
pietrzj1 Re: Dooobre,uśmiałam się ! :D 10.10.12, 08:44 > ależ ty jesteś wymagający no na Boga ! Zaraz, zaraz, czego oczekujesz na forum o nazwie "Depresja"? :) Odpowiedz Link Zgłoś
a.g.g.a Re: Dooobre,uśmiałam się ! :D 10.10.12, 12:21 "Zaraz, zaraz, czego oczekujesz na forum o nazwie "Depresja"? :)" no racja,ja to dopiero jestem wymagająca! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
martini-7 Re: Dooobre,uśmiałam się ! :D 10.10.12, 09:45 każdego bawi co innego Rzeźnio nr 5 co do reszty depresyjny też człowiek więc jakieś tam poczucie humoru posiada, większe czy mniejsze ale jednak :P Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Dooobre,uśmiałam się ! :D 10.10.12, 13:08 Bardzo bym chciała zobaczyć dialog Martini i Rzeźni Odpowiedz Link Zgłoś
martini-7 Re: Dooobre,uśmiałam się ! :D 10.10.12, 15:13 aha... poszłam za Twoją radą co do jedzenia dziecka, nie chce nie musi ale musi spróbować, trochę ciężko mi idzie bycie konsekwentną ale zaczyna brakować mi sił więc ich ostatki na tę konsekwencję zbiorę, może mój mały człowieczek pozna głód i zaskoczy o co biega z tymi porami na jedzenie i samą istotą jedzenia. Wiem, że wątek nie mój i temat nie ten, ale tak przy okazji powiedz mi czy Twój syn też łapał takie fazy mleczne? tj. ona teraz to najchętniej tylko na mleku by żyła, a jeszcze parę dni temu pluła nim. Odpowiedz Link Zgłoś
blackglass Re: Dooobre,uśmiałam się ! :D 10.10.12, 15:47 Nie wiem ile ma Twoje dziecię,a le fazy dzieci ogólnie mają, oczywiście na jedzenie. Moja potrafiła 2 tyg. jeść tylko jedna rzecz a potem odmiana ;) Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Dooobre,uśmiałam się ! :D 10.10.12, 15:54 jak się zastanowić to dorośli mają też takie fazy, tylko siebie samego się tak nei obserwuje. Ja ostatnio mam fazę na pomidory, a zapewnę za miesiąc nie będzę ich tykać. To chyba dość normalne, organizm się domaga czego potrzebuje. Odpowiedz Link Zgłoś
martini-7 Re: Dooobre,uśmiałam się ! :D 10.10.12, 16:28 mala ma 9 miesięcy i przy jedzeniu wychodzi z niej diabeł, w sumie nigdy nie była jakaś tam super jedząca ale ostatnio bije wszelkie rekordy, przez moment było lepiej a teraz koszmar wraca, tak czytałam po necie, że wielu rodziców narzeka na tym etapie życia dziecka.... jednak co jak co odrobina więcej dyscypliny przy jedzeniu jej nie zaszkodzi, to jej ma zależeć żeby zjadła a nie mi, tak na logikę biorąc :) Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Dooobre,uśmiałam się ! :D 10.10.12, 16:41 już Ci tam poniżej opisałam co bym zrobiła ja, oczywiście jeżeli np dziecko ma niedowagę, jeżeli lekarz zaleca jakąś specjalną dietę to słuchaj lekarza, a jak dziecko zdrowe to posłuchaj mnie:)) 9 miesięcy to za wcześnie na stres z powodu niejedzenia, póki pije mleko, wodę, nic jej nie jest, nie boli brzuch, dziecko wygląda zdrowo, bawi się jest zadowolone to nie ma problemu, może jeść niewiele i nic jej się złego nie stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Dooobre,uśmiałam się ! :D 10.10.12, 15:51 tak , moje dziecko miało fazę mleczną, od 0 do 4 roku życia było w jedenej długiej fazie mlecznej żywiło się właściwie wylącznie mlekiem, wszyscy suszyli mi głowę że tragedia i dramat i niemożliwe, i że się rozchoruje a chłopak wyrosł na schwał i wcale mu to nie zaszkodziło, je normalnie, nie ma żadnej niedowagi ani nadwagi. Ja nigdy do jedzenia nie zmuszałam, tylko do próbowania nakłaniałam, taka zasada, i wiedział że jak nei spróbuje to tak długo będziemy siedzieć przy stole i mędzić aż spróbuje i będzie "wolny". Jak się da dzieciakowi taki prosty wybór typu zjesz łyżkę"tego" i możesz iść się bawić, albo nie zjesz nic to siedzimy tu w nieskończoność (żadnego łażenia po domu z łyżką, żadnych zabawek na stole, żadnej bajki w tv, zabawy komórką itp ) to ono dość szybko kapuje o co kaman. Tylko trzeba się zaprzeć i ten jeden raz faktycznie przesiedzieć choćby nie wiem jak długo. Jak się odpuści to dzieciak szybko skapuje że jest się mięczakiem i będzie wywieral presję i przeprowadzal swoją wolę. Kaszkojad musi trochę znać mores i wiedzieć kto tu rządzi inaczej sobie sam krzywdę zrobi. Zmuszać do jedzenia nie ma sensu choćby z tego powodu że dziecko zmuszane już wogóle przestaje chcieć jeść i efekt jest odwrotny do zamierzonego. Nie dokarmiaj między ustalonymi porami posiłku żadnymi słodkimi kaszkami, danonkami, soczkami, nawet pół lizaka czy chrupek kukurydzianych. Przegotowana woda (albo mineralka) i zobaczysz że jak przyjdzie pora obiadu to może nie od razu zje całą porcję ale poczuje głód, uczciwy taki, a nie łakomstwo jak większość ludzi obecnie. Zauważ że większość posiłków ludzie nei jedzą z głodu tylko z nawyku, z nudów, z łakomstwa bo lubią daną potrawę. Mało kto codziennie odczuwa faktyczny głód bo ciągle są pod ręką jakieś przekąski, soczki, jogurt słodzone, słoducze, orzeszki itp itd. Zapisz kiedyś każdy kęs, każdą kalorię jakie dziecko zjadło/wypiło. Zdziwisz się ile się tego uzbiera z w sumie niewiadomo czego. Odpowiedz Link Zgłoś
martini-7 Re: Dooobre,uśmiałam się ! :D 10.10.12, 16:22 tylko czy 9 miesięczne dziecko skuma, że siedzimy w miejscu tylko dlatego, że ma spróbować? choć z drugiej strony do innych spraw jest bystra więc i to skumać powinna. Nasz rekord takiego siedzenia to ponad godzina. Tylko fakt pozwoliłam jej się bawić zabawką. W takim razie to też odstawię, bajek już nie ma przy jedzeniu. W między czasie raczej nic jej nie daję, czasem tylko właśnie jakiś chrupek. Soczki sporadycznie, ale może fakt lepiej jak tak teraz nie chce jeść też odstawić. Ktoś mi kiedyś powiedział, że dzieci powinny mieć dyscyplinę w czasie jedzenia, tylko ja jestem zmartwionym mięczakiem. We wszystkim idzie mi ok. Sama zasypia, nie histeryzuje jak coś chce, a nawet jeśli to staram się ignorować te histerie i to pomaga. Tylko to nieszczęsne jedzenie tu nie mogę się zaprzeć. Jednak dla dobra nas obu trzeba. Teraz będę konsekwentna bo cierpliwości to chyba się nauczyłam. Póki co to najszczęśliwszy jest nasz domowy pupilek jak zlizuje z podłogi to co latało ;) A ta faza mleczna to było takie samo mleko z butelki (w sensie bebilon, nan czy inny cud) czy z dodatkiem kleików? Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Dooobre,uśmiałam się ! :D 10.10.12, 16:37 a po co Tobie wmuszać cokolwiek oprócz mleka 9-miesięcznemu dziecku? Przecież w tym wieku mleko jeszcze całkocie wystarcza. proponuj nowe smaki, ale jak nei to nie. Myślałam że piszesz o przedszkolaku. chrupki kukurydziane to straszne zapychacze, odstaw to paskudztwo, ani to zdrowe ani wartościowe a wartość kaloryczna całkiem spora, bez sensu Nigdy dziecku nie dawalam żadnych zagęszczaczy do mleka, zrobilabym to tylko gdyby dziecko miała niedowagę i lekarz by mi tak zalecił. Samo mleko jest dla dziecka wystarczające, już nie pamiętam nazwy, z początku karmiłam osobiście, potem jakieś w proszku było, a tak gdzieś w 18 miesiącu chyba dostał normalnie 2% mleko od krowy i cześć. Te wszystkie kaszki pszeniczne, czy ryżowe to są przecież w zasadzie puste kalorie. Co wnosi do diety wysokoprzetworzony przemielony biał ryż, czy kaszka pszeniczna tzw manna? Nic, kompletnie nic, tylko się dziecko uczy że dobre jedzenie to kaloryczne jedzenie i domaga się samych słodkich posiłków, błędne koło, nei mowiąc już ile te zapychacze kosztują, cena za kilogram takiej kaszki zwala z nóg, już lepiej zmiksować banana, czy jabłko. Daj małej papkę z ziemniaka, kaszę jaglaną, gryczaną, marchewkę ugotowaną, brokulca, jak jesteś mięsożerna to jakieś tam ugotowane mięso możesz dokładnie przesiekać i domieszać, zabezpiecz podłogę folią, daj młodej łychę i niech se babra w misce. Nie musi wiele zjeść, w tym wieku to jeszcze ma małe znaczenie, wystarczy samo poznawanie smaków, zapachów, konsysystencji. Ważne żeby coś tam do buzi trafiło na sprobowanie, żeby się mala oswoiła z nową czynnością, ale bez napinki. Bawcie się przy tym dobrze, tutaj stres jest do niczego nie potrzebny. W tym czasie jak ona sobie będzie ciapać tą łyżką w swojej misce Ty sobie ze spokojem zjedz swój obiad, korzyść z tego będzie obopólna, a i nerówów sobei zaoszczędzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Dooobre,uśmiałam się ! :D 10.10.12, 17:41 a wogóle to nie wiem dlaczego zapomnialam jakie stare jest twoje dziecko, pisalaś o tym przecież dość niedawno. Odpowiedz Link Zgłoś
martini-7 Re: Dooobre,uśmiałam się ! :D 10.10.12, 19:22 niedowagi nie ma, choć ostatnio wydaje mnie się lżejsza, ale to pewnie ja się muskułów dorabiam nosząc ją i jej arsenał ;) pójdę za Twoją radą, obiad od jakiegoś czasu jemy tak, że ja coś tam ją nakarmię póki jest spokój, a potem ona sama tam działa w miseczce, ja w tym czasie szykuję jej czyste ubranie :) chyba kupię jej płaszcz przeciwdeszczowy do jedzenia :) jestem z siebie i tak już trochę dumna bo, dziś dałam jej jeść deser, spróbowała, nie chciała to nie prosiłam, nie błagałam tylko włożyłam do lodówki i cześć. Co do nowych smaków kombinuje od jakiegoś czasu. Mam pewne obawy do niektórych rzeczy więc je odstawiam na późniejszy czas, ale tak to coś tam robimy, nie miksuję jej jedzenia na maź tylko trochę rozgniatam, co by nie było za duża jest już na mazie a i posiadanie 4 zębów do czegoś zobowiązuje. Z tym mlekiem to mnie uspokoiłaś. Dobrze, że cudem jakiś czas temu udało się odkryć że ona postanowiła znowu to mleko pić. Krowie mogę ponoć wprowadzić jej po 12 miesiącu, już mi babcie i ciocie truły, że za późno ale ona miała kiedyś skazę, która nim się do spec. i refundowanego mleka doczłapaliśmy sama ustąpiła, więc najpierw płaciłam 100% a jak już miałam 30% to właśnie odstępuję od tego mleka na normalne bo bez sensu dawać dziecku mleko alergików i jogurt ;) ale tak to w naszym pięknym NFZcie jest że nim coś załatwisz to kupa czasu minie. Odpowiedz Link Zgłoś
martini-7 Re: Dooobre,uśmiałam się ! :D 10.10.12, 19:27 ps. nie wiem czy to ma jakieś większe znaczenie przy chęciach do jedzenia dziecka, ale ona od urodzenia jest butelkowcem, więc nowe smaki weszły w 4 m-cu i jak to mówią fajnie żarło ale padło, no i tak było fajnie fajnie, a potem się znudziło, urosły zęby było znowu fajnie, a teraz nie jest i tak w kratkę. No ale koniec stresów, zaczynamy jedzenie z podejściem cioci Lucyny :P tym razem wytrwam :) Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Dooobre,uśmiałam się ! :D 10.10.12, 19:30 4 zęby wiosny nie czynią, nimi to za wiele nie pogryzie, może jedynie napocząć żarcie, a potem i tak musi to pomemłać dziąsłami, więc nie szalej z konsystencją, bo większe kawałki może na razie łykać w całości. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Dooobre,uśmiałam się ! :D 10.10.12, 19:28 to normalne mleko spróbuj powoli, nie dawaj jej od razu całej butelki. Jeżeli na zwykły jogurt i biały ser nie jest już uczulona to możliwe że zwykle mleko też już będzie tolerowala bez problemu, ale wydaje mi się że do tego roku to chyba warto poczekać, nie wiem jakie są najnowsze trendy, kiedyś kazali minimum rok bez krowiego mleka. Alternatywą jest czasem mleko kozie, z pewnścią lepsze niż te proszkowe sojowe paskudztwo, ale niestety dość drogie jak się nie ma kozy na podorędziu. I tak z forum depresja mamy forum emama. Odpowiedz Link Zgłoś
martini-7 Re: Dooobre,uśmiałam się ! :D 10.10.12, 20:46 no 4 zęby wiosny nie czynią ale radzi sobie, ja jej po prostu tłuczkiem do ziemniaków gniotę wszystko a ona sobie resztę mieli dziąsłami :) no i pieczywo też dostaje (bułka) i super radzi sobie małymi kęsami. z tego co piszą na opakowaniu to mleko jest z serwatki jakoś tam tworzone, nie jest smaczne jak dla mnie ale i tak smaczniejsze od tej wersji peptii z mlekiem krowim czekam, nie ma co szaleć tak z wszystkim od razu, a kozy nie mam na podorędziu i w okolicy raczej też żadnej nie widziałam :/ no ale póki co mogę się pochwalić sukcesem w postaci zjedzonej kolacji :) była to kaszka na mleku, jedna z tych zapychaczy ale mało słodka i kurcze skoro ją nawet lubi to chyba raz dziennie może dostać ;) tak czy owak pierwsze skutki konsekwentnego postępowania zachęcają, normalnie aż czuję się jakaś bardziej wyluzowana :D Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Dooobre,uśmiałam się ! :D 10.10.12, 21:43 bo grunt to się nei spinać, dziecko też człowiek, nie jest robocikiem co codziennie będzie robić to samo i tak samo. Jak jej tej kaszki nie przesladzasz to Ci już raz na jakiś czas odpuszczę:) przynajmniej w miłej atmosferze spożyłyście posiłek, a o to w końcu chodzi żeby w rodzinie dobrze się ze sobą czuć a nie szarpać. verujem ne verujem Odpowiedz Link Zgłoś
martini-7 Re: Dooobre,uśmiałam się ! :D 11.10.12, 13:22 staram się wyrabiać w niej dobre nawyki żywieniowe, więc o przesładzaniu nie ma mowy ;) choć znajomi śmieją się ze mnie, że mogę sobie te nawyki wsadzić bo ona kiedyś i tak to oleje, no ale póki co ja rządzę i staram się. Olałam też presję rodziny, biadolenie ciotek, że oj martwiące jest to jej podejście do jedzenia i że mam pilnować jak żandarm. W wielu kwestiach mam luz więc wprowadzam go też w jedzenie (tym razem ostatecznie), i tak już niektórzy patrzą na mnie dziwnie że nie wyparzam butelek co dnia, bywa że gotuję dziecku na dwa dni, a no i jak zabawka spadnie to nie lecę jej myć. Doprawdy nie wiem jak to moje dziecko dożyło w zdrowiu do tej pory ze mną ;) Nie wiem czemu niektórzy ludzie podchodzą do dziecka jak do psa, ostra tresura bez opcji "mamo mam dziś słabszy dzień", przerażają mnie takie matki a spotyka się takie czy w przychodni czy na placu zabaw. Choć są i takie co ciężko orzec kto właściwie rządzi ona czy dziecko. Ostatnio żal mi było jednego malucha, usiadł na huśtawce i płakał żeby mama pohuśtała, a ona tak zajęta komóreczka, znajomi i olała małego, na szczęście nóżki miał długie a huśtawka niska więc udało mi się mu pokazać jak się może sam huśtać. Porażka. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Dooobre,uśmiałam się ! :D 11.10.12, 14:12 w wieku 9 miesięcy wyparzanie co chwila butelek i ciągłe mycie zabawek miałoby sens gdyby dziecko było chore na coś zakaźnego, lub miało wyraźnie osłabioną odporność. Nie widzę powodu dlaczego podniesiona z ziemi zabawka w domu gdzie jest normalnie utrzymywany porządek mialaby poczynić jakiekolwiek szkody dziecku które ma już bądź co bądź całkiem rozwinięty system immunologiczny. Podobno sterylność wcale nie jest taka zdrowa, już nei mówiąc o niezdrowości wszystkich tych chemicznych płynów i psikaczy do sterylnego sprzątania. Nie daj się zwariować, jakby dzieci był takie wrażliwe to ród ludzki nie przetrwałby jednego stulecia. Ciotki to zawsze innym wytykają błędy, a jakbyś mogła cofnąć się w czasie i zobaczyłabyś jak same dziećmi się zajmowały i jak często wyparzały te butelki to byś się za glowę zlapała. Nie wierz w bajki:) Ciesz się dzieckiem, tym unikalnym etapem rozwoju, więzią z maluchem jakiej już nigdy potem nie będzie, bo w naturalny sposób będzie ewoluować i zmieniać sie w kierunku samodzielności. Czerp maksimum przyjemności z macierzyństwa a stare baby to niech sobie tam makaron na uszy nawijają, nie przejmuj się , to każda małoda matka jest łakomym kąskiem dla takich znudzonych starych ciotek. To historia pewnie stara jak świat. Kiedyś będziesz się z tego śmiała i zastanawiała jak wogóle mogłaś się przejmować tym gadaniem. Te matki żandarmowate są takie niby pilnujące i opiekuńcze tylko na pokaz, na 99% jak im obsewatorzy znikają z pola widzenia włącza im się olewka, i dzieciak albo dostanie obiad, albo jak się matce nie chce to budyń z pudełka, dziecko samopas a pani smsy pyka albo seriale ogląda. za to przy ludziach, wzór cnót, idealna matka. Odpowiedz Link Zgłoś
martini-7 Re: Dooobre,uśmiałam się ! :D 11.10.12, 18:59 przyznam się szczerze, że wyparzania szybko się wyzbyłam, dziecko cud zdrowia więc jak widać to nie zabija, sama nie byłam wychowywana na zasadzie mycia łap za 5 minut. Znam laskę którą nadmierne odkażanie dłoni doprowadziło do choroby skóry ale ona to powinna się bardziej do psychiatry niż do dermatologa zgłosić bo nawet po wyjściu ze sklepu ręce odkażała żelami. Moje dziecko łazi po podłodze, czasem coś co je jej upadnie, ona to podniesie obejrzy i wcina nadal i ŻYJE nadal, w domu jest zwierze i jest ok. Myślę że moje podejście to higieny jest rozsądne, myjemy rączki przed jedzeniem czegoś nimi a zwłaszcza jeśli wcześniej był kontakt z psem czy kotem, a tak kurde upadło to podnoszę i cześć, chyba że wypadnie na dworze w błotko ;) Jeśli o ciotki chodzi to najwięcej mają do powiedzenia te co dzieci nie mają, co mnie cholernie dziwi skąd u nich tyle doświadczenia ;) Odpowiedz Link Zgłoś
modrzew1101 Re: Dooobre,uśmiałam się ! :D 11.10.12, 14:45 Bardzo fajnie opisane :),hm moja córka ma 12 lat,tez była ''Tadkiem niejadkiem'' a ja matka wariatka bo myślałam,ze jak nie zje obiadu czy czegos to umrze lub cos,serio ,choc jak sie zastanowic to do tej pory pilnuje,zeby regularnie jadła a,ze zaczynaja jej hormoniki buzowac to sie odchudza co 5 dzień i sa awantury,ze nic nie je :(,natomiast mój facet chce dziecko(ze wzgledu na moj stan emocjonakny) ja nie za bardzo choc jak patrze na te malutkie istotki to moze dziecko doda mi motywacji do działania ,ale juz bym inaczej wychowywala ,nie byla bym taka''nadopiekuncza'' Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Dooobre,uśmiałam się ! :D 11.10.12, 15:53 Nie możesz dojść do lekarza a dziecka ci się zachciewa? puknij się w głowę. Odpowiedz Link Zgłoś
damajah Re: Dooobre,uśmiałam się ! :D 11.10.12, 14:55 Dla mnie super, plus dopiski na dole. Dzięki, pół dnia przeryczałam (dzisiaj mam naprawdę doła nieziemskiego) a teraz siedzę i rechotam sobie dla odmiany. Dzięki!! Odpowiedz Link Zgłoś
martini-7 Re: Dooobre,uśmiałam się ! :D 11.10.12, 18:52 oto jak dyskusje mogą komuś humor poprawić, fajnie ;) Odpowiedz Link Zgłoś