grzegorzpiotrk
06.06.13, 10:39
Witam wszystkich jestem tu nowy mam 41 lat 7 miechów temu straciłem pracy nowej brak . Zawsze myślałem ze coś takiego jak depresja mnie nie złapie ale...stało się jest to straszne , brak snu w nocy nic się mi nie chce nawet ryczeć boję się samotności a przez większość dnia siedzę sam w domu , żona idzie do pracy a ja siedzę i myślę ale o niczym jak rozmawiamy o tym co mnie boli to zawsze powtarza ...masz rodzinę mnie Gabrysię... teraz ma jechać na dwa dni na jakieś szkolenie chce jechać choć nie musi a ja znowu zostanę sam z problemem .Sam bo córka ma 12 lat i chyba niczego nie rozumie co się dzieje , czasem nachodzą mnie różne dziwne myśli czy aby z tym wszystkim nie skończyć , w pokoju mam spakowaną torbę tylko gdzie iść moi rodzice są w podeszłym wieku tata jest po operacji serca i nie chcę go denerwować i dokładać mu moich problemów. Jak ktoś to przeczyta i miał podobnie a wygrał poradźcie co robić. Bo ja jak na razie widzę tylko jedno rozwiązanie zgasić za sobą światło to może świat będzie lepszy. pozdrawiam grzegorz